Dodaj do ulubionych

Rozmowa o narkotykach

IP: w3cache:* / 10.6.2.* 29.06.03, 21:40
A moim zdaniem to wlasnie przez takiego glupie baby wzrasta zagrozenie narkomania. Jak dlugo jeszcze tzw. specjalisci od problemow narkomanii beda plotli takie bzdury?

Jak baba mowi, ze "narkomania zwykle zaczyna sie od palenia marihuany", to szlag mnie trafia. Tak jak gdyby to wlasnie przez palenie marihuany, siega sie pozniej po silniejsze narkotyki! Po prostu dostep do "ziola" jest znacznie powszechniejszy, stad prawie zawsze zanim ktos wciagnie amfetamine lub zapali heroine, bedzie mial kontakt z marihuana. Rownie dobrze taka glupia baba moglaby mowic, ze "wszystko zaczyna sie od picia piwa", poniewaz zaloze sie, ze 99% narkomanow wypilo piwo zanim pomysleli o narkotykach. A moze "wszystko zaczyna sie od ogladania telewizji"? W koncu 99.99% narkomanow zanim wzielo do ust jakakolwiek uzywke, ogladnelo zapewne telewizor!

Poza tym te bvrednie o tym, ze marihuana na dluzsza mete jest rownie szkodliwa, co twarde narkotyki. Owszem - na upartego to prawda, ale to samo mozna powiedziec o nadmiarze piwa, papierosow, czekolady. Kazdy nadmiar jest po prostu szkodliwy i tyle...

Nie twierdze, ze marihuana W OGOLE nie jest szkodliwa. Owszem, jest, chociaz na szczescie owa szkodliwosc ujawnia sie najczesciej w przypadku dlugotrwalego i czestego palenia a po dluzszym okresie abstynencji - negatywne efekty mijaja.

NATOMIAST - jesli bedzie sie powtarzac malolatom takie bzdury, jak te, co w wywiadzie tej pani, to beda myslec na takiej zasadzie: "kurcze, zapalilem sobie trawke raz, drugi i trzeci, pala wszyscy moi koledzy i nic im nie jest, to moze i z ta heroina to takie bujdy?". I tu zaczyna sie niebezpieczenstwo! Poniewaz wszyscy zainteresowani rzeczywistym chronieniem mlodych ludzi od narkotykow powinni byc przede wszystkim WIARYGODNI. A niestety czesto (tak jak w tym wyiadzie) okazuja sie albo klamcami albo niedoinformowanymi ignorantami.

Mowcie ludziom prawde i odczepcie sie od marihuany, to moze lepiej bedzie wam wychodzic ta walka z narkomania. Bo na razie, to ja widze tragedie - liczba malolatow, palacych we Wroclawiu heroine, jest po prostu PRZERAZAJACA. Az strach pomyslec, co bedzie za pare lat, kiedy te wszystkie malolaty wyladuja na berzie, zbierajac na kompot.

Pa,
Pbn
Obserwuj wątek
    • Gość: hardcore weed smoker Re: Rozmowa o narkotykach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 01:29
      Pani Kierownik, Pani Agnieszko, i inni
      prosze sobie przeczytac to:
      www1.gazeta.pl/nauka/1,34157,522722.html
    • Gość: czrny Re: Rozmowa o narkotykach IP: 213.77.10.* 30.06.03, 08:00
      totalna bzdura, tej pani po prostu płacą za gadanie bzdur, o
      trawce to ona nic nie wie przyczyna brania twardych narkotyków
      napewno nie leży w paleniu trawki, ten kto chce wziąść herę i
      tak ją weźmie, a ziółko można sobie pobakać i przestać, sam
      paliłem troche i jakoś nie stałem się narkomanem. A opinia że
      szkodzi i hamuje rozwój jakoś mi nie pasuje bo w takim razie
      światem rządził przez 8 lat człowiek niedorozwinięty? (Clinton
      Bill).
    • Gość: lolobolo chyba palenia papierosow... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 30.06.03, 09:35
      albo picia piwa... co za glupota !
      Prawdziwym zagrozeniem jest wodka a nie marichuana !!!!
    • wielki_czarownik Narkomani do gett 30.06.03, 10:12
      Te ludzkie śmiecie stanowią zagrożenie dla społeczeństwa. Ogromna większość z
      nich dokonuje przestępstw po to, aby zdobyć pieniądze na działkę. Powinno się
      ich albo rozstrzeliwywać, albo zamykać w gettach i czekać aż sami wyginą.
      • Gość: Patryk Re: Narkomani do gett IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 19:46
        wielki_czarownik napisał:

        > Te ludzkie śmiecie stanowią zagrożenie dla społeczeństwa. Ogromna większość z
        > nich dokonuje przestępstw po to, aby zdobyć pieniądze na działkę. Powinno się
        > ich albo rozstrzeliwywać, albo zamykać w gettach i czekać aż sami wyginą.

        Juz byl taki jeden co to wyzywal ludzi od smieci, kazal rozstrzeliwac i zamykac
        w gettach, byl to... Adolf Hitler.

        I widze ze jego duch wsrod niektorych jest wiecznie zywy :<

        Proponuje rowniez Wielki_czarowniku rozstrzelac wszystkich, ktorzy wola kawe od
        herbaty, swieta bozegonarodzenia od wielkiejnocy i klan od zlotopolskich.
        Bo tylko jedna opcja jest sluszna, ta twoja. Wiec jak ktos woli marihuane od
        alkoholu to jest ludzkim wrakiem, smieciem ktorego nalezy wyeliminowac.

        Strach mnie ogarnia jak slysze poglady niektorych ludzi :<
        Skad sie bierze taka nienawisci?

        • wielki_czarownik Re: Narkomani do gett 02.07.03, 19:52
          A czy picie herbaty powoduje u danego osobnika nałóg? Nie. Narkotyki = nałóg =
          potrzeba zdobywania działek = potrzeba zdobywania pieniędzy = przestępczość.
          Innymi słowy narkoman = przestępca = śmieć = do gazu go.
          • Gość: Ogień Re: Narkomani do gett IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 02.07.03, 21:09
            Przepraszam, co ty wiesz o narkotykach panie idealny?
            A co wiesz o uzależnieniu?
            Czarne to czarne, białe to białe? To tylko w kolorach,krótkowzroczność,
            ciemnota, zabobony Wielki Czarowniku. To tak jakby powiedzieć, że motocykle
            dzielą się na Harleje i dawcy nerek.

            Dlaczego ta pani nie zadała pytań w internecie aby artykuł był obiektywny a nie
            su-, ma jakieś dziwne poglądy filozoficzne na życie.

            Ale problem jest gdzie indziej to wina boga bo dał nam strach przed innością a,
            że rasizm nie jest modny(cyt:"nie mam nic do żydów, chciałbym mieć kolegę żyda,
            mógłbym się z nim wszędzie pokazywać bo nie jestem rasistą") to są narkomani.

            To o heroinie to czarna prawda czy nikt tego nie widzi?
            • wielki_czarownik Re: Narkomani do gett 02.07.03, 21:33
              Gość portalu: Ogień napisał(a):

              > Przepraszam, co ty wiesz o narkotykach panie idealny?
              > A co wiesz o uzależnieniu?

              Na szczęście tylko z drugiej ręki. Sam uzależniony od niczego nie jestem.
              Uzależnione są tylko cieniasy i zasrańce bez silnej woli.

              > Czarne to czarne, białe to białe?

              A nie?

              To tylko w kolorach,krótkowzroczność,
              > ciemnota, zabobony Wielki Czarowniku.

              Wręcz przeciwnie. To jasne postawienie sprawy bez chrzanienia typu "leczyć,
              edukować, ple, ple, ple".

              To tak jakby powiedzieć, że motocykle
              > dzielą się na Harleje i dawcy nerek.

              A weterany? A choppery? A Trajki?

              >
              > Dlaczego ta pani nie zadała pytań w internecie aby artykuł był obiektywny a
              nie su-, ma jakieś dziwne poglądy filozoficzne na życie.

              Bo to jest GW - zero profesjonalizmu.

              >
              > Ale problem jest gdzie indziej to wina boga bo dał nam strach przed innością
              a, że rasizm nie jest modny(cyt:"nie mam nic do żydów, chciałbym mieć kolegę
              żyda, mógłbym się z nim wszędzie pokazywać bo nie jestem rasistą") to są
              narkomani.

              A narkomanów mamy niby kochać?

              > To o heroinie to czarna prawda czy nikt tego nie widzi?
              • Gość: Ogień Re: Narkomani do gett IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 02.07.03, 22:00
                Nie wierzę, że nie jesteś uzależniony.
                Uzależnienie to chyba cel życia tylko trzeba dobrze wybrać od czego chce się
                uzależnić a od czego nie, żeby na starość nie stwierdzić, że się życie
                zmarnowało.
                Przykłady uzależnień:
                rodzina, alkohol, rower, dyskoteki,narkotyki, sporty ekstremalne, praca,
                spełnienie marzeń nawet ta głupia kawa albo herbata.

                A co jest najgorszym narkotykiem, takim co silnie uzależnia i jest śmiertelnie
                groźny a co najgorsze jest legalny?

                Narkotyki czy alkohol nie są złe, to ludzie są źli i niektórzy powinni tego na
                oczy nie widzieć.

                Powinien być jeszcze podział na narkomanów i heroinistów, oddzielić to żeby
                było czarne i białe. Takich heroiniarzy nazwać keksy i społeczeństwo edukować
                przyjmując szczególny nacisk na keksiarzy, wytłumaczyć prawdziwe zagrożenia
                jakie są od strony heroiny(a od tego narkotyku są okrutne) wtedy może młody
                człowiek zrozumie a jak nie zrozumie to po co wybijać(niepotrzebna agresja)-
                kazać do podpisania keksiarzom listę z zagrożeniami jakie naprawdę występują(a
                nie dzisiejsze wyssane z palca) jak podpiszą zarejestrować ich, jakiś kolczyk w
                uchu, żeby byli rozpoznywalni i dać pracę przy pracach porządkowych, kto wie
                czy nie ruszyłaby się praca przy autostradach, za działkę hery. A taki keks
                dużo może zrobić na głodzie(może wyć z bólu ale będzie musiał to zrobić, albo
                rzucić dragi).
                Znany Dragmen.
                Pozdrówka.
              • Gość: Rob-35 Re: Narkomani do gett IP: *.eko.wroc.pl 02.07.03, 22:12
                wielki_czarownik napisał:

                > Sam uzależniony od niczego nie jestem.

                Oj jesteś - i to bardzo.
                Od własnej agresji, od tego forum i od własnej pychy

                > Uzależnione są tylko cieniasy i zasrańce bez silnej woli.

                Wypierz majtki i trenuj wolę wypowiadając się z kulturą
                i bez rzucania mięchem
                • wielki_czarownik Re: Narkomani do gett 02.07.03, 22:16
                  Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

                  > wielki_czarownik napisał:
                  >
                  > > Sam uzależniony od niczego nie jestem.
                  >
                  > Oj jesteś - i to bardzo.
                  > Od własnej agresji,

                  Ja agresywny? Nie znasz mnie. Ja jestem zdecydowany, ale nie agresywny.

                  > od tego forum

                  Skąd. Piszę jeszcze na 3 innych :)

                  > i od własnej pychy

                  Na pewno.

                  >
                  > > Uzależnione są tylko cieniasy i zasrańce bez silnej woli.
                  >
                  > Wypierz majtki i trenuj wolę wypowiadając się z kulturą
                  > i bez rzucania mięchem

                  O takich kreaturach jak ćpuny nie warto inaczej mówić.
                  • Gość: Ogień Re: Narkomani do gett IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 02.07.03, 22:22
                    >O takich kreaturach jak ćpuny nie warto inaczej mówić

                    Ja ciebie nie obrażam, dlaczego ty to robisz?
    • Gość: pafik Re: Rozmowa o narkotykach IP: *.gen.twtelecom.net 01.07.03, 15:10
      <cytat>
      Od palenia zwykle się zaczyna. Poza tym ciągnie się za nią mit tzw. lekkiego narkotyku. To bzdura. Z marihuany łatwo można przejść na amfetaminę czy heroinę. Tutaj nie powinno być żadnej polemiki. Sprawa jest oczywista!
      </cytat>

      Szanowna Pani, na razie oczywiste jest tylko to, że jest Pani ciężko uzależniona od głupoty.

      Nie twierdzę, że trafiający na detoks narkomani nigdy nie palili. Pewnie tak właśnie było. Dowodzi to tylko, że są przypadki przejścia ze słabych na mocne. Nie uprawnia jednak do powyższych stwierdzeń. Jak duży jest bowiem odsetek palaczy, którzy na kanabach poprzestali? Niewygodna statystyka obalająca łatwe (i nieuchronne?) przejście, prawda?

      Już tu ktoś podał dobry przykład. Wśród alkoholików ciężko znaleźć takiego, który nie pił piwa. Idąc Pani tropem myślowym można by stwierdzić: "Od piwa zwykle się zaczyna. Poza tym ciągnie się za nim mit tzw. lekkiego alkoholu. To bzdura. Z piwa łatwo można przejść na wodę brzozową czy denaturat. Tutaj nie powinno być żadnej polemiki. Sprawa jest oczywista!". No i co? Moim zdaniem oczywisty kretynizm! Rażące naciąganie faktów do wyimaginowanej rzeczywistości.

      Osobiście nie znam żadnego palacza marihuany, który poszedł w ciężkie dragi. Nigdy nikogo do palenia nie zachęcałem. Zgadzam się, że dzieci trzeba trzymać jak najdalej od wszelkich używek. Ale potem to od woli każdego _świadomego_ dorosłego człowieka powinno zależeć, czy zacznie palić, czy nie. Specjalnie podkreśliłem słowo "świadomego", bo to, co Pani wciska czytelnikom o marihuanie, promuje ciemnotę. Wstyd!!!
      • Gość: hardcore weed smoker Re: Rozmowa o narkotykach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 15:54
        > <cytat>
        > Od palenia zwykle się zaczyna. Poza tym cišgnie się za niš mit tzw. lekkiego na
        > rkotyku. To bzdura. Z marihuany łatwo można przej�ć na amfetaminę czy heroinę.
        > </cytat>

        moze warto oddzielic dealerow sprzedajacych marihuane i dealerow sprzedajacyh inne narkotyki, pani dyrektor?
    • Gość: Rob-35 "starsi popadają w dziwne filozofie życiowe" IP: *.eko.wroc.pl 01.07.03, 20:37
      Mniemam, że Pani chyba z tych starszych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka