Dodaj do ulubionych

MC Donald Tusk rodem z Danzing

25.08.07, 17:08
Jak zwykle,przemowienie Tuska w sali pałacu kultury było
mierne,nudne i zaklamane.
Dobrze wybrano pałac zjazdu towarzyszy z KLD-UW-AWS.
Niegdyś Tusk obiecywał wejsc na wieżę , by głosić swiatu,ze polska
gospodarka jest nic nie warta, i dlatego nalezy ją sprzedać
byle komu z zagranicy.
Przepowiednia spelniła sie po 16 latach rzadow ekonomicznych debili
z otoczenia Tuska i Balcerowicza.
Polska gospodarka jest dziś malo warta.
Aby doznać olsnienia zajrzyjcie do statystyk UE.
Tusk usiłujac mowic glosem wszystkich Polakow, przemowienie
adresował do debili,ktorych nie brakuje w szeregach PO.
Przemilczano moment kiedy lider znowu minął sie z prawdą deklarując
wolę rzekomej wiekszosci.
Po dwóch latach koalicji PiS moze liczyc na ok. 30% elektoratu.
Zatem niewiele mniej niz PO.
Natomiast dawne zbojeckie partyjki KLD-UW zniknely ze sceny po
okresie patologicznych rzadów.
Jedna nawet chcwila sie brzytwy, by reaktywować mumie liderow w
stalinowskim mateczniku.
Jaka zalosna kleska liberałow Tuska.
Dawni koledzy czekają na powrot syna marnotrawnego.
Stalinowski matecznik pomiesci kazde smieci polityki.
Pomieci takze lichy format Tuska.
Obserwuj wątek
    • kklement Internet jest zajefajny 25.08.07, 17:19
      Każdy może sobie wleźć i napleść, co mu ślina na klawiaturę
      przyniesie. Kiedyś takie wynurzenia, z reguły późną porą i pod
      koniec flaszki, miały kameralne audytorium. A teraz każdy bełkot
      idzie w świat szeroki, hej !
    • Gość: WRO Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.07, 21:00
      To wszystko prawda co piszcie ,można tylko dodać do tego ogłupiane ludzi przez
      gazetkę Wyborczą.Ciekawe co u p.W.Frasyniuka,jak idą interesy
      • Gość: gość Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 21:30
        Frasyniuk poczerwieniał ze złosci odkad przepadła PD i poszedł na
        usługi do SLD.
        • ram Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 25.08.07, 22:09
          Kolejne ofiary...
    • Gość: Nata Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 21:54
      A ja lubię Pana Donalda.Wierzę w niego albowiem jego oczy
      wyrażają mądrość, a sposób wysławiania się i głębokość
      wydalanych myśli utwierdzają mnie w przekonaniu ,że jest to mój
      kandydat.

      Dodatkowo przekonuje mnie jeszcze to,że europejczyk Olek Kwaśniewski
      daje mu pełne po-parcie.

      I wierzę też w to,że PO NA PEWNO nie będzie w cudownej koalicji
      z LiD, bo tak teraz twierdzi pan Donald.

    • ram Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 25.08.07, 22:08
      Biedna ofiaro propagandy rządzących paranoików.
      • Gość: Nata Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 22:23
        O waszych idolach powiedział prawie wszystko Józef Oleksy.

        Wystarczy za całą propagandę PiS.
    • Gość: A.N. Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wro.vectranet.pl 25.08.07, 22:37
      Puste gesty, puste słowa,
      puste serce, pusta mowa,
      puste, choć zacięte usta,
      pusty wzrok i głowa pusta,
      pusty program i projekty,
      do cna pustych stek inwektyw,
      pusty jazgot, próżne żale,
      krzyk, co treści nie ma wcale,
      puste groźby, puste miny,
      wielkie morze próżnej śliny,
      puste hasła, obietnice,
      wszystko puste - poza picem!
      Słowem zero, nicość, próżnia -
      tym się w świecie Tusk wyróżnia.
      • Gość: ewka01 Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 25.08.07, 22:48
        Nie śmiejcie się z pana Tuska.To biedne dziecko...Nie może się konkretnie
        wysłowić z braku wiedzy,świadomości.Nie wszystkich natura szczodrze obdarzyła.
        • Gość: q mac Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.westnet.ie 26.08.07, 01:19
          ale za to ma fajoskiego schetiego i zdroja
          • Gość: ewka01 Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 26.08.07, 02:15
            hihihi....skoro nie ma rozumu,to wyręcza się zdolniejszymi kolegami.
            Gdzie tam jemu do mojego Heńka...hahaha!
            • 1410_tenrok kto jest heniek, koleżko? 01.09.07, 18:21
              twoj laptop, czy twój siusiak?
      • droite Zbyszek z Gen. Gubernii, a Jarek z kociej rzyci 26.08.07, 20:27
        Gość portalu: A.N. napisał(a):

        Puste gesty, puste słowa,
        puste serce, pusta mowa,
        puste, choć zacięte usta,
        pusty wzrok i głowa pusta,
        pusty program i projekty,
        do cna pustych stek inwektyw,
        pusty jazgot, próżne żale,
        krzyk, co treści nie ma wcale,
        puste groźby, puste miny,
        wielkie morze próżnej śliny,
        puste hasła, obietnice,
        wszystko puste - poza picem!
        Słowem zero, nicość, próżnia -
        tym JAROSŁAW się wyróżnia.

        Zrobiłem małą korektę, drogi A.N., ciekaw jestem czy zauważysz
        różnicę... (zanim się schowasz pod Zbyszka spódnicę)
        • Gość: ewka01 Re: Zbyszek z Gen. Gubernii, a Jarek z kociej rzy IP: *.chello.pl 26.08.07, 20:37
          Trochę kultury panie kolego!
    • Gość: mc assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 10:05
      assur widać ż estracisz po tych wyborach :D
      żałosny jesteś.
      • jasfinks Zagadka: Dlaczego Tusk jest jak rycerz? 26.08.07, 10:31
        Myślę.że teraz wreszcie normalni ludzie z PO dostrzegą, że prowadzący ich Tusk
        to ma z rycerza tylko ****** ***!
        • jasfinks Zagadka nr 2: Kto jest lwem a kto baranem? 26.08.07, 11:00
          To chyba Napoleon powiedział, że: "Lepszy jest lew na czele stada baranów, niż
          baran na czele stada lwów".
          Czy dostrzegacie tu analogię do obecnej sytuacji politycznej w Polsce?
          • 1410_tenrok A co jest, kiedy dwa wyliniale lwy stoją na czele 01.09.07, 18:22
            stada pawianów i podpierają się pitbullem?
    • Gość: gosc Re: Boją sie Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.07, 11:15
      Assur dlaczego tak boisz się Donalda Tuska. Czyźbyś miął coś do ukrycia? Tzw.
      klika z IV RP bardzo się boi pożądków Donald Tuska i Rokity, najwyraźniej boja
      się ukrucenia przekrętów i afer PiSu.
      • jasfinks Re: Boją sie Tuska 26.08.07, 12:16
        gosc napisał:

        > Assur...się boi POŻĄDKÓW Donald... klika z IV RP...boja
        > się UKRUCENIA przekrętów i afer PiSu.<

        To pewnie też klika z IV RP nie pozwoliła Ci skończyć podstawówki a aferzyści z
        PiSu ukradli Ci słownik j.polskiego? ; )
        • Gość: ziobrofon Re: Boją sie Tuska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.07, 12:51
          Lepiej popełniać błędy ortograficzne niż być paranoikiem jak nasz
          premier lub człowiekiem nie potrafiącym ocenić rzeczywistości jak
          Ty. Nie wiem jak ta choroba "ciemnego ludu" się nazywa. Czy jest
          tutaj jakiś psychiatra?
    • Gość: dfr Podawajcie na jaką partię będziecie głosować !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 12:24
      Rzucam nastepujacą propozycję:
      na koniec swojej wypowiedzi proszę o podanie na jaką partię dany
      forumowicz będzie (zamierza) głosować.
      Pozwoli to bardziej zrozumieć opinie, które przez niego są wyrażane.
      • Gość: Platformers Re: Podawajcie na jaką partię będziecie głosować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 13:20
        Dziwne pytanie. Oczywiście, że tylko na nasze ugrupowanie, pod którego
        kierownictwem Wrocław rozwija sie dynamicznie, a wszyscy mieszkańcy są
        szczęśliwi. No może poza paroma malkontentami, których na forum jak zwykle nie
        brakuje. Euro, Ekspo, obwodnica autostradowa i śródmiejska, fontanna, Brama
        Trzeciego Tysiąclecia i tak można jeszcze przez kilka godzin wyliczać wiekopomne
        osiągnięcia, których dokonało nasze ugrupowanie. To samo będzie w całym kraju,
        żeby ludzie nie musieli wyjeżdżać na emigrację zarobkową.
        • jasfinks Re: Podawajcie na jaką partię będziecie głosować 26.08.07, 13:57
          Do ziobrofona:

          To był żart, jeśli tego nie zauważyłeś...Ale teraz na poważnie stwierdzam, że
          gość który robi w jednym krótkim zdaniu dwa rażące błędy, ma niestety jakieś
          braki umysłowe i do poważnej dyskusji się niestety nie nadaje...Podobnie nie
          jest też poważnym partnerem osobnik taki jak Ty używający tylko epitetów i
          inwektyw bez żadnego uzasadnienia i argumentów.
          A kogo tu można zaliczyć do "ciemnego ludu" niech ocenią inni.
        • Gość: Łoś_bimbacz tylko Dynamizm&POmpayzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 14:26
          Pułtusk już zaPOwiedział, jaka czeka nas świetlana przyszłość.

          wiadomosci.onet.pl/1594856,11,item.html
          >Oczywiście, że tylko na nasze ugrupowanie, pod którego
          > kierownictwem Wrocław rozwija sie dynamicznie, a wszyscy
          >mieszkańcy są
          > szczęśliwi.

          Oczywiście temPO wrocławskiego dynamizmu będzie wdrażane w całym
          kraju w małych dawkach, bo reszta ludności nie jest przyzwyczajona
          to takich sukcesów i natychmiastowe wdrożenie do wrocławskiej
          rzeczywistości, odPOwiedniej tylko dla twardzieli, byłoby szkodliwe
          dla jednostek POgrążonych w maraźmie i kaczyźmie:)
          • Gość: ewka01 Re: tylko Dynamizm&POmpayzm IP: *.chello.pl 26.08.07, 16:01
            och...słyszałam ,że pan Balcerowicz wraca do polityki....ma zostać ministrem
            finansów.Czy to oznacza kolejne schładzanie gospodarki,wysokie
            bezrobocie,głodowe pensje?Moi synowie przezornie wyjechali na wyspy.Ja chyba też
            zacznę pakować walizki.....hahahahha.
            Pan Tusk w nowym rządzie powinien pełnić funkcję ministra ds anszlusu-zgodnie z
            jego intencjami,kwalifikacjami....hihihihi
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: tylko Dynamizm&POmpatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 16:24
              Mój najgłębszy POdziw wywołuje wszechstrość naszego lokalnego
              Słoneczka Sudetów, który ma predysPOzycje do bycia ministrem kultury
              lub obrony:) Jak wątłe wydają się w POrównaniu z tym Klejnotem
              Menedżerstwa kwalifikacje np. lekarzy którzy mają specjalizacje
              tylko okulistyczną lub tylko internistyczną lub elektryka
              ograniczonego do średniego lub wysokiego napięcia:).
              • platformers Re: tylko Dynamizm&POmpatyzm 26.08.07, 16:39
                wiadomosci.onet.pl/1594856,11,item.html

                tu sklad nowego rzadu.zobaczcie kim ma byc nasz ukochany grzesio s.
                • Gość: Łoś_bimbacz Re: tylko Dynamizm&POmpatyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 16:46
                  nasza ukochana formacja przyspiesza!, ostatnio rząd cieniasów
                  POznaliśmy po wyborach, a tych zawodach już przed startem:)
            • mr_pope Re: tylko Dynamizm&POmpayzm 05.09.07, 09:56
              Czemu wyjechali na wyspy jeśli pod rządami PiS jest tak dobrze?
    • Gość: Karol Polska was potrzebuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:37
      Marzę o koalicji cieniasów z lewusami i dywersantami.


      • Gość: ewka01 Re: Polska was potrzebuje IP: *.chello.pl 26.08.07, 20:17
        ...no... PO nie szans na samodzielne rządy,więc może koalicja z LiSem i
        LiDem?Będzie ubaw pod rządami "inteligentów".....hahahaha!
        • homo-vratislaviensis Wazelina... 26.08.07, 21:09
          Tak czytam wypociny niejakiego assura i widzę byłego pierwszego
          wazeliniarza PiSu... Przygłup jakowyś ten assur, czy co ?
          • Gość: ziobrofon Re: Wazelina... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.07, 21:21
            assur i robek (a może to jedna osoba) to oddelegwany do pracy na
            forach internetowych działacz PIS. Maskuje się różnymi nickami
            wywołując tzw sztuczny tłok. Niestety prostacki tok rozumowania
            demaskuje go natychmiast.
            Piszą po różnych forach te same brednie np. w Poznaniu
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=66182548&v=2&s=0
            Nigdy nie odpowiadają rzeczowo na pytania tylko wzorem prezia
            powtarzają wkółko kłamstwa w myśl zasady że jak 100 razy się je
            powtórzy to staje się prawdą.
    • Gość: abssurd Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.07, 21:59
      Zobaczcie jak ten kaczy pajac pracuje na sukces PIS. Pewnie jego
      bezpośrednim zwierzchnikiem jest kłamca Kurski.
      Nawet się nie wysila tylko kopiuje swoje wypociny. Przynajmniej
      wiadomo dlaczego nigdy nie odpowiada na temat. Trudno dopasować
      oficjalne kłamstwa politbiura do konkretnych pytań.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=830&w=68011804
    • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 10:58
      Tusk to taka komiczna postać opozycji.
      Nikt nie traktuje go tutaj poważnie.
      To sepleniacy antyintelektualista zaczytany w sloganach ksiazeczek
      dla amerykańskich pucybutow sniacych o miliarderach.
      MC Donald miał oznaczac w domysle MC DOnald'sa, czyli
      przedstawiciela polski C,rozmilowanego w fast foodach.
      Jesli dacie mu wladze, obnizy podatki, a budzet państwa domkną
      krasnoludki, albo jałmuzna przywieźiona z UE ( fundowana z podatkow
      niemieckich ).
      W sobotnim przemowieniu Tusk zamierzał zaimponować debilom
      elokwencją kapitana druzyny piłkarskiej.
      Obiecał debilom,ze zdewastuje budżetowkę.
      Wtedy zapewne rzesza bezrobotnej budżetowki przyjdzie klaskać pod
      Sejmem.
      • Gość: fakir Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.gazeta.wroc.pl 27.08.07, 11:14
        skąd te pajace biorą tyle negatywnej energii? jakaś pralnia "muzguf" czy co?
        • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 14:44
          Mózg piszemy przez ó, a nie u,szanowny wyborco PO.
          • Gość: fan debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 14:55
            jaaacie, ale jesteś mondry.
            • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 15:36
              Ekonomia debili rodem z Danzing.
              Wynalazek ekonomii na skale swiatową.Jedyny w swoim rodzaju.
              Ziszcenie stalinowskiego snu o niewolniczej sile pracujacej.
              Polska gospodarka snem Stalina.
              Najgorsze place za prace przy najwyzszych cenach w Europie.
              • Gość: fan debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.07, 16:47
                jaaacie ale jesteś mondry
                • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 15:47
                  ekonomia debili dla fanów B.
                  • Gość: fan debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.07, 15:54
                    jaaacie, ale jesteś mondry
          • Gość: fakir Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.gazeta.wroc.pl 27.08.07, 15:05
            tym postem pokazałeś ze rzeczywiście jesteś niedouczonym kretynkiem...
    • Gość: Wyborca Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:19
      Motto
      „PiS jest partią ludzi praworządnych, którzy dążą do rozliczenia
      krzywd. [...] Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu
      toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PiS. Najwyższe
      funkcje w państwie muszą sprawować ludzie czyści jak łza.”
      (Jarosław Kaczyński w RMF FM, marzec 2005 r.)




      „[...] To będą ludzie, którzy potrafią się dobrze prezentować, także
      w swoim życiu osobistym i lokalnym.”
      „[...] Bez skandali, bez jeżdżenia po pijanemu, bez przestępstw i
      wyroków, [...] bez pezetpeerowskiej przeszłości, bez nadużyć i
      chamstwa, bez zasłaniania się immunitetem.”
      „Na odpowiedzialne stanowiska będą rekomendowani i kierowani
      wyłącznie ludzie kompetentni, koniec z nepotyzmem i kolesiostwem”.
      (Jarosław Kaczyński, fragmenty z różnych wypowiedzi podczas kampanii
      wyborczej czerwiec – październik 2005 r.)




      „Nie ma afer, my jesteśmy pierwszą władzą, która afer nie
      organizuje – i jednocześnie pierwszą władzą, która reaguje na zło we
      własnych szeregach, prawo jest jedno dla wszystkich.”
      (Jarosław Kaczyński na konwencji samorządowej PiS w Radomiu,
      30.06.2007)

      [Edytuj]Wprowadzenie
      Zasadniczym elementem kampanii wyborczej PiS przed wyborami
      parlamentarnymi i prezydenckimi 2005 roku była obietnica budowy IV
      RP, w której przeprowadzona zostanie odnowa i rewolucja moralna.
      Odnowa ta oparta miała być przede wszystkim na desygnowaniu do
      wszystkich ogniw władzy oraz administracji rządowej i terenowej, jak
      również instytucji i podmiotów okołorządowych i od rządu zależnych,
      jedynie osób kompetentnych, o nieskazitelnej opinii.

      Najważniejszym kryterium doboru kadr w odrodzonej Wolsce miały być
      kompetencje merytoryczne kandydatów, a także pełna uczciwość,
      potwierdzona brakiem uwikłania w jakiekolwiek afery lub w
      kolaborowanie z aparatem władzy i/lub represji za czasów PRL bądź
      III RP, jak również brak związków z partią komunistyczną.

      [Edytuj]Realizacja obietnic
      Ogłoszone w kampanii wyborczej deklaracje odnowy moralnej są
      konsekwentnie i sukcesywnie realizowane już od momentu objęcia
      władzy przez PiS i jego koalicjantów. Oczywiście nie wszystkie ważne
      stanowiska zdołano już (stan na koniec stycznia 2007 r.) obsadzić
      ludźmi nieskazitelnymi, o przejrzystej i nie budzącej wątpliwości
      przeszłości i odpowiednio wysokich kompetencjach. Należy bowiem
      pamiętać, że proces starannej selekcji najdoskonalszych kadr musi
      być czasochłonny, gdyż procedury doboru są bardzo drobiazgowe, a
      kryteria przydatności kandydatów wyjątkowo ostre.

      [Edytuj]Opór przed zmianami

      Jedna z cyniczych akcji przeciwników odnowyProces odnowy moralnej i
      budowy IV RP jest realizowany w warunkach ostrej walki, a nawet
      wojny politycznej w obronie starego porządku. Wojna ta została
      wypowiedziana przez mroczne siły Układu, ogniwa szarej sieci,
      wykształciuchów, byłych tajnych współpracowników, ZOMO, członków
      WSI, agentów sowieckich, członków łże-elit oraz wszelkich innych
      wrogów narodu, skupionych między innymi wokół Gazety Wyborczej, TVN,
      Polsatu i im podobnych wrogich mediów.
      Wszystkie te siły, zjednoczone strachem przed zdemaskowaniem i
      utratą wpływów, przy każdej okazji przeszkadzają Odnowicielom,
      wściekle ich atakują, a nawet podejmują systematycznie próby
      przewrotu! W ramach ataków przeciwnicy odnowy moralnej deprecjonują
      osiągnięcia PiS i starają się ją ośmieszyć, formułując nieprawdziwe
      i krzywdzące zarzuty pod adresem mianowanych na odpowiedzialne
      stanowiska nieskazitelnych osób, a sam proces odnowy cynicznie
      określają mianem TKM lub relatywizmem moralnym.

      Na szczęście wszystkie te perfidne działania muszą zakończyć się
      porażką wrogów narodu, a konsekwentna realizacja postulatów
      wyborczych Odnowicieli doprowadzi w ostatecznym efekcie do
      obsadzenia wszystkich ważniejszych stanowisk odpowiednimi ludźmi.

      [Edytuj]Poczet nieskazitelnych i ich zasług
      Dla jednoznacznego rozprawienia się z podłymi insynuacjami układu &
      Co. oraz rozwiania jakichkolwiek wątpliwości dotyczących
      kryształowej uczciwości ludzi mianowanych lub wskazanych przez PiS i
      jego koalicjantów, poniżej przedstawiono sylwetki i zasługi
      niektórych z nich. W celu ułatwienia korzystania z dość rozbudowanej
      listy tych świetlanych postaci (ponad 200 pozycji), zestawienie
      zaprezentowano w umownym podziale na kategorie odpowiadające różnym
      rodzajom zasług i sukcesów odniesionych w przeszłości przez
      poszczególne osoby.

      Należy podkreślić, że zaprezentowane poniżej zestawienie nie
      wyczerpuje listy tych wszystkich bezimiennych często osób, które nie
      szczędząc sił i zdrowia, niejednokrotnie poświęcając korzyści
      osobiste i nie bacząc na stronę materialną, w imię szczytnych idei
      PiSjanizmu, zdecydowały się czynnie wspierać odważne dzieło
      Reformatorów i bez reszty oddały się wielkiej wspólnej sprawie
      naprawy Wolski.

      Realizując swoją misję utrwalenia w pamięci Wolaków heroicznego
      wysiłku Koalicji na rzecz budowy odnowionej moralnie IV RP, Dyrekcja
      Muzeum wyraża nadzieję, że – w celu zachowania dla potomności prawdy
      historycznej oraz uhonorowania bohaterów zachodzących przemian – ta
      zaszczytna lista będzie systematycznie uzupełniana nowymi
      nazwiskami.

      [Edytuj]Przestępstwa i afery gospodarcze

      Konrad TomaszewskiKonrad Tomaszewski, szef gabinetu ministra
      środowiska – w momencie mianowania był oskarżonym w dwóch procesach
      i prowadzono przeciwko niemu jeszcze jedno śledztwo.
      afera Matemblewa – sprawa, którą Lech Kaczyński, będąc ministrem
      sprawiedliwości w rządzie Buzka, zakwalifikował jako jedną z 9 (?)
      największych afer korupcyjnych w III RP (niezgodne z prawem
      przekazanie pod budownictwo mieszkaniowe terenów Lasów Państwowych w
      Gdańsku).
      afera ze żwirownią – unieważnił decyzję urzędnika o odszkodowaniu w
      wysokości 800 tys. zł i zmniejszył do 15 tys. karę za nielegalne
      wylesienie 6 ha na sprzedanej firmie Dech-Pol za bezcen działce ze
      żwirem o wartości 20 mln, zdymisjonował urzędnika, który wysoką karę
      wyznaczył.
      fałszerstwo dokumentów – odchodząc poprzednio z ministerstwa ochrony
      środowiska, antydatował rozporządzenie utrudniające zmiany na
      stanowiskach w ministerstwie.
      28.11.2005 – po interwencjach prasowych i intensywnej, ale
      bezskutecznej obronie ze strony ministra Szyszko, Tomaszewski podał
      się do dymisji.
      07.12.2005 – sąd nagle uniewinnił Tomaszewskiego z zarzutów w
      sprawie Matemblewa. W uzasadnieniu wyroku sąd podaje, że „... co
      prawda oskarżony podpisał się pod określoną decyzją, ale
      przygotowali ją jego podwładni, więc to oni są za nią
      odpowiedzialni”.
      Po odwołaniu pan Tomaszewski znalazł zatrudnienie jako główny
      analityk w przedsiębiorstwie Lasy Państwowe, któremu kiedyś
      dyrektorował. Jest głównym architektem przygotowywanego w
      konspiracji i ogłoszonego w maju 2007 r. projektu przejęcia
      wszystkich 23 Parków Narodowych przez Lasy i utworzenia Państwowego
      Gospodarstwa Przyrodniczego "Lasy i Parki Narodowe". Według wielu
      ekspertów, projekt ten stanowić będzie faktyczny koniec parków i
      ochrony przyrody w kraju.
      Jacek Ciechanowski, członek Rady Politycznej PiS, pełnomocnik PiS w
      okręgu pilskim – skazany za wyłudzenie kilkuset mln starych złotych.
      Na początku lat 90. Ciechanowski był właścicielem Przedsiębiorstwa
      Budowlano-Usługowo-Handlowego Birkut w Pile. Między listopadem 1991
      a końcem stycznia 1992 r. z Banku Spółdzielczego wyłudził kredyt na
      280 mln starych zł i 700 mln starych zł od oddziału Banku Rozwoju
      Rolnictwa SA Rolbank. We wnioskach o kredyty podał nieprawdziwe,
      zawyżone dochody spółki. Ponadto jesienią 1992 r. wyciągnął z Banku
      Spółdzielczego kolejne 520 mln. Podstawił za siebie innego,
      niezadłużonego kredytobiorcę. Sprawa trafiła do sądu w 1994 r. Pięć
      lat później Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał go na
      • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:20
        dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Wiosną 2000
        r. Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok.
        Krzysztof Gerbszt, członek Rady Politycznej PiS – jako były dyrektor
        w warszawskim śródmiejskim Zakładzie Gospodarowania Nieruchomościami
        jest podejrzany o defraudację ok. 38 mln zł, które miały trafić do
        budżetu dzielnicy.
        Paweł Brzezicki, doradca premiera ds. gospodarki morskiej
        Na początku 2005 r. został zwolniony ze stanowiska szefa Polskiej
        Żeglugi Morskiej w Szczecinie przez ministra skarbu Jacka Sochę, w
        związku z aferą zakupu bez zgody ministra akcji PŻM przez grupę 11
        menedżerów (za 340 zł!) i faktyczne przejęcie władzy nad
        przedsiębiorstwem i jego majątkiem. Wynikało to ze specyficznych
        zapisów umowy i statutu spółki, które stanowią, że do podejmowania
        decyzji niezbędna jest obecność wszystkich właścicieli i ich pełna
        jednomyślność. Minister złożył też doniesienie do prokuratury o
        przestępstwie działania na szkodę skarbu państwa. Postępowanie
        zostało jednak umorzone.
        20.05.2006 – Brzezicki został powołany przez resort skarbu na
        stanowisko prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu
        Tomasz Szawłowski, w Polskich Portach Lotniczych jest dyrektorem
        odpowiedzialnym za tzw. strefę ograniczonego użytkowania wokół
        Okęcia i wypłatę odszkodowań okolicznym mieszkańcom
        w listopadzie 2002 r. odszedł ze stanowiska dyrektora warszawskiego
        Zarządu Dróg Miejskich w atmosferze skandalu: wyrzucił go w
        pierwszym dniu swojego urzędowania prezydent Warszawy Lech
        Kaczyński. Powodem był nienależyty nadzór nad umową z WaParkiem i na
        tym tle podejrzenia o korupcję.
        08.02.2007 – Szawłowski został aresztowany jako podejrzany o
        korupcję przy rozstrzyganiu przetargów, rozstrzyganych w okresie,
        gdy kierował ZDM.
        Marek Płusa, działacz PiS, na początku lutego 2006 mianowany na
        szefa oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w
        Kielcach.
        w sierpniu 2000 r. Płusa wyleciał z fotela prezesa spółdzielni
        mieszkaniowej w Busku. Przyznał tam sobie 2 tys. zł nagrody,
        fałszując protokół z posiedzenia zarządu. Ale lista zarzutów wobec
        prezesa Płusy była znacznie dłuższa: wynajem atrakcyjnych lokali
        spółdzielczych bez przetargów, umarzanie po uważaniu odsetek od
        niepłaconych czynszów. Płusa nie płacił też wykonawcom za
        zrealizowane roboty.
        w lutym 2001 roku Płusa został skazany na osiem miesięcy więzienia w
        zawieszeniu na trzy lata za podrobienie dokumentu. Pół roku później
        sąd uchylił wyrok i nakazał mu zapłacić 200 złotych grzywny za
        poświadczenie nieprawdy. Prokurator rejonowy w Busku Zdroju
        wyjaśnia, że nie oznacza to, iż sąd uznał Marka Płusę za niewinnego.
        w 2004 r. Płusa dostał z programu unijnego SAPARD 40 tys. zł na
        samochód, przedkładając papiery, że jako rolnik założy małą firmę
        rozwożącą paczki. Pracował wtedy w biurze SAPARD w Kielcach, które
        decydowało o podziale tych pieniędzy. Żona Marka Płusy dostała zaś –
        za pośrednictwem Agencji – 50 tys. zł bezzwrotnej pożyczki
        na "ułatwienie startu młodym rolnikom".
        09.02.2006 – zdecydował się podać do dymisji.
        Bogusław MarzecBogusław Marzec, 25.04.2006 powołany z rekomendacji
        ministra Naimskiego na prezesa PGNiG
        już w 2005 r. rząd miał z ABW sygnały o toczących się wokół niego
        postępowaniach – zawiadomienie o przestępstwie złożył wiosną 2005
        NIK, po przeprowadzonej w drugiej połowie 2004 r. kontroli. Ponadto
        Marzec już wcześniej pracował w PGNiG (był wiceprezesem
        odpowiedzialnym za finanse) i rozstał się ze stanowiskiem w
        tajemniczych okolicznościach, w kontekście niejasnego sposobu wyboru
        firmy, która miała wyemitować euroobligacje na rzecz spółki.
        14.06.2006 – ABW wszczęła postępowanie wobec Marca, a rada nadzorcza
        wyłączyła go z dostępu do informacji niejawnych. Póki co nie podano,
        jakie są powody wszczęcia postępowania.
        16.06.2006 – okazało się, że szczecińska prokuratura okręgowa
        postawiła Marcowi trzy zarzuty działania na niekorzyść szczecińskiej
        stoczni Gryfia, którą kierował w latach 2003-2004. Zarzuty dotyczą
        m.in. sprzedaży po zaniżonej cenie dwóch statków (zaniżanie
        wystawianych faktur w zamian za prowizje, które trafiały do
        prywatnych kieszeni) oraz sprzedaży spółce Wulkan za ok. 1/3 ceny
        ośrodka wypoczynkowego stoczni w Karpaczu. Prokuratura Okręgowa w
        Szczecinie chciała aresztować Marca, ale w końcu odstąpiono od tego
        wyznaczając poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł.
        Anna KalataAnna Kalata, od 20.06.2006 minister pracy i polityki
        społecznej – w połowie maja w sklepie spożywczym pani minister w
        Ożarowie (dopiero co przepisanym na córkę z powodu kariery
        politycznej p. minister, która ma w nim obecnie 10% udziałów)
        zatrudnił się na miesiąc reporter Faktu. Wszystko oczywiście było ze
        złamaniem prawa: nie dostał obiecanego etatu, a umowę zlecenie,
        nominalnie pracował 4 godz. dziennie, a faktycznie nawet do 10 (za
        50 nadgodzin nikt mu nie zapłacił), nie miał badań ani książeczki
        sanepidu, o „niespodziewanej” kontroli sanepidu szefostwo sklepu
        było dokładnie poinformowane, wykonywał prace na wysokości bez
        przeszkolenia i zabezpieczeń itp.
        Kazimierz Zdunowski, szef doradców ekonomicznych Samoobrony, autor
        wystąpień Leppera.
        w kwietniu 2000 r. sąd w Otwocku skazał go na dwa lata więzienia w
        zawieszeniu na pięć lat, 12,5 tys. zł grzywny oraz zakaz pełnienia
        stanowisk kierowniczych przez pięć lat za wyłudzenie 3,6 mln zł
        kredytu na podstawie fałszywej dokumentacji dotyczącej handlu
        paliwami. Wyrok jest prawomocny. Dotyczył działalności Zdunowskiego
        jako prezesa spółki ZPH Polkar, która należała do Kółek Rolniczych.
        w 2004 r. Zdunowski był szefem działającej przy Kółkach Rolniczych
        fundacji Młodzi Rolnicy. Eksportowała ona młode owce i cielęta, a z
        Białorusi sprowadzała materace, metale i kawior. Jednak białoruscy
        dostawcy owiec i cieląt się wycofali, bo prezes nie płacił za bydło.
        w styczniu 2007 r. Anna Rutkowska, jedna z nagabywanych seksualnie
        przez działaczy Samoobrony współpracownic partii, zeznała, że
        Kazimierz Zdunowski uzależniał wypłacenie jej wynagrodzenia za
        pisanie wystąpień poselskich w zamian za jej usługi seksualne.
        Bezpośrednio po złożeniu tych zeznań otrzymywała telefony z
        pogróżkami.
        Andrzej BuczkowskiAndrzej Buczkowski, 06.05.2006 powołany na
        stanowisko dyrektora generalnego Stoczni Gdańskiej – przeciwko niemu
        toczą się dwa postępowania.
        od 2004 r. toczy się już przed gdyńskim sądem postępowanie, w którym
        Buczkowski jest oskarżony o narażenie gdyńskiej stoczni (w której
        był m.in. wiceprezesem) na straty w wysokości ok. 30 mln. Grozi mu
        do 10 lat za to, że wspólnie z prezesem Januszem Szlantą i drugim
        członkiem zarządu poręczał pod koniec lat 90. – w imieniu stoczni –
        bankowe kredyty dla własnej spółki pod nazwą Stoczniowy Fundusz
        Inwestycyjny. Pieniądze od banków, które panowie przeznaczali na
        zakup akcji Stoczni Gdynia nie zostały oddane, więc stocznia musiała
        spłacać długi spółki SFI.
        w prokuraturze jest też sprawa, w której Buczkowskiemu postawiono
        zarzut pobierania cichych prowizji od niemieckich firm, które
        zlecały Stoczni Gdynia budowę statków. W latach 1995-2001 pieniądze
        od Niemców miały trafiać na jego konto w Szwajcarii. Prokuratura
        uznała, że na „nienależnych prowizjach” stocznia straciła ok. 5 mln
        zł, jednak dwa tygodnie po powołaniu Buczkowskiego na dyrektora
        Stoczni Gdańskiej, śledztwo dotyczące Stoczniowego Funduszu
        Inwestycyjnego … zostało umorzone! Sąd stwierdził, że „prowizje nie
        spowodowały strat Stoczni Gdynia”! Pełnomocnik Stoczni Gdynia złożył
        na decyzję prokuratury zażalenie – sprawa jest w toku.
        Artur Zawisza, szef niesławnej bankowej komisji śledczej.
        marzec 2006 - toczy się wobec niego postępowanie w prokuraturze w
        Lublinie. Dotyczy ono niejasnych związków i machinacji jego i jego
        rodziny z
        • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:21
          Pocztą Polską. M. in. za konsultacje i przygotowanie scenariusza do
          filmu reklamującego pocztę, żona posła Zawiszy, Marzena wzięła 20
          tys. zł. Szkopuł w tym, że po jej pracy nie pozostał nawet
          najmniejszy ślad, bo polegała ona na ustnych konsultacjach. Pytany o
          merytoryczne kwalifikacje swej żony Zawisza wykazywał, że jego żona
          miała „wyczucie, gust i zmysł artystyczny”.
          marzec 2006 - poważniejsze zarzuty dotyczą prania brudnych
          pieniędzy. Prokuratura Apelacyjna w Lublinie prowadzi obecnie
          śledztwo w tej sprawie, w które zamieszanych jest kilka firm
          państwowych (w tym Poczta Polska) i prywatnych. Wśród osób
          wymienionych w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa jest poseł
          Artur Zawisza jako członek zarządu niektórych podmiotów, które miały
          zajmować się tym procederem. Według zarzutów prokuratury, firmy
          miały „ukrywać pieniądze pochodzące z przestępstw niegospodarności,
          transferując je do innych podmiotów pod różnymi tytułami prawnymi i
          w ten sposób ukrywać przestępcze pochodzenie środków finansowych”.
          Zarzuty dotyczą m.in. spółki Eastern Enterprises (Zawisza był w jej
          radzie nadzorczej) i Fundacji Rozwoju Komunikacji Społecznej
          (Zawisza był jej prezesem). Według prokuratury państwowe firmy miały
          przelewać spółce EE pieniądze za usługi, które w rzeczywistości nie
          zostały wykonane lub których koszty zawyżono. Dalej firma przelewała
          pieniądze na konto fundacji.
          Andrzej SośnierzAndrzej Sośnierz, mianowany w nagrodę za opuszczenie
          PO szefem Narodowego Funduszu Zdrowia.
          15.05.2006 został przez Sąd Rejonowy w Katowicach uznany winnym
          prowadzenia działalności ubezpieczeniowej bez zezwolenia. Sąd
          warunkowo umorzył wobec niego postępowanie – Sośnierz ma wpłacić
          tysiąc zł na cel społeczny i pokryć koszty procesu. Sprawa dotyczyła
          spółki Śląska Opieka Medyczna, której prezesem Sośnierz był w latach
          2003-2005. Sąd uznał, że firma ta od 2000 roku prowadziła
          działalność ubezpieczeniową bez wymaganego zezwolenia.
          prowadzono śledztwo w sprawie darowizn od koncernów
          farmaceutycznych, m. in. firmy Schering (a więc kontrahentów
          kierowanej przez Sośnierza śląskiej kasy chorych) dla założonej i
          kierowanej przez niego Fundacji Zamek Chudów. Sośnierz tłumaczył, że
          firmy sponsorowały remont zamku, a tymczasem pieniądze przekazywane
          były na programy zdrowotne, choć fundacja nie miała w statucie
          takiej działalności. W czasie, w którym dokonywano przelewów,
          sprzedaż na Śląsku dwóch leków Scheringa wzrosła w porównaniu z
          innymi regionami Polski o 40-50 proc. Co ciekawe, o ile polska
          prokuratura umorzyła sprawę, to amerykańska SEC (odpowiednik KPWiG)
          ukarała za nieprawidłowości związane z przekazaniem dotacji fundacji
          przez jednego ze sponsorów fundacji Sośnierza, którego akcje były
          notowane na amerykańskich giełdach. Co też ciekawe, w okresie
          kampanii wyborczej, kiedy Sośnierz był jeszcze w PO, to PiS był tą
          sprawą oburzony i grzmiał o „typowym układzie korupcyjnym”.
          11.09.2006 – okazało się, że najwyższe wpłaty na fundację pochodzące
          od donatorów prywatnych, wpływały w imieniu nieistniejących osób,
          spod nieistniejących adresów, np. 50.000 zł na nazwisko pana, który
          w XIX wieku był właścicielem zamku w Chudowie. Wszystko więc
          wskazuje na to, że przy okazji fundacja była pralnią brudnej kasy.
          Sławomir Siwek, od 18.05.2006 członek zarządu TVP, były członek
          Porozumienia Centrum i szef kontrolowanej przez Kaczyńskich Fundacji
          Prasowej Solidarności – w latach 1991/92 uwikłany w aferę przejęcia
          przez Fundację budynku „Expressu Wieczornego” w Warszawie przy Al.
          Jerozolimskich. Postępowania przeciwko oskarżonym w tej sprawie (o
          poświadczenie nieprawdy) urzędnikom, zostały przez sąd umorzone z
          uzasadnieniem, że podlegali naciskom, którym nie można się było
          oprzeć. W uzasadnieniu wyroku, jako wywierający nacisk wskazani
          zostali z nazwiska Siwek i … Jarosław Kaczyński. Skądinąd dziwne, że
          sprawa nie miała żadnego ciągu dalszego.
          Jaromir NetzelJaromir Netzel, nieznany szerzej gdyński adwokat,
          09.06.2006 mianowany został szefem PZU.
          w 2001 r. został zwolniony z PKO BP, ponieważ reprezentował
          jednocześnie bank i wierzyciela, będąc prokurentem firmy Drob
          Kartel, której jako pracownik PKO BP udzielał kredytów. Zgodnie z
          prawem o adwokaturze nie można być zatrudnionym w jakiejkolwiek
          firmie, prowadząc jednocześnie praktykę adwokacką. Poza tym Spółka
          Drob Kartel była podejrzana o to, że posłużyła do prania brudnych
          pieniędzy. Według informacji „Dziennika”, prokuratura sformułowała w
          tej sprawie akt oskarżenia, który co prawda nie objął Netzela, ale
          został on wtedy zawieszony w Okręgowej Radzie Adwokackiej. Obecnie
          mówi się, ż Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku popełniła błąd,
          pomijając związek Netzela ze sprawą, co przyznaje prokurator krajowy
          Janusz Kaczmarek, który do niedawna był szefem gdańskiej
          prokuratury.
          13.06.2006 – okazało się, Jaromir Netzel dostał trzy czeki od spółki
          Managment Finance Company, stanowiącej jedno z najważniejszych ogniw
          w łańcuchu firm zajmujących się wyłudzaniem i praniem pieniędzy w
          drugiej połowie lat 90. na Pomorzu. Pierwszy, na 200 tysięcy
          złotych, ma datę 30 listopada 1999 roku. Dwa pozostałe wystawiono w
          grudniu 1999 r. i styczniu 2000 r. na łączną kwotę 16,5 tys. zł.
          Managment Finance Company miała pieniądze z wyprowadzonego majątku
          spółki Drob-kartel. W tej właśnie sprawie toczy się obecnie proces.
          29 listopada 1999 roku, na dzień przed wystawieniem czeku dla
          Netzela, na konto spółki wpłynęło 300 tys. marek niemieckich z firmy
          Hanney Ltd na wyspie Jersey. Zdaniem UOP i prokuratury pieniądze
          pochodziły z nielegalnego źródła. W trakcie operacji złamano też
          przepisy dotyczące międzynarodowych przelewów. Dlatego bank,
          obsługujący transakcję, zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu prania
          brudnych pieniędzy. Pan prezes z wdziękiem stwierdził, że „... cała
          kwota została przeze mnie w całości zwrócona do MFC”, więc nie ma
          sprawy.
          16.08.2006 – wyszło na jaw, że Netzel przez blisko 30 lat
          współpracował z oskarżonym o wyłudzenia i podejrzewanym o pranie
          brudnych pieniędzy Jerzym B., współwłaścicielem firmy Drob-kartel, w
          której miało dochodzić do prania brudnych pieniędzy (patrz wyżej). W
          1989 r. Netzel razem z Jerzym B. i ówczesnym zastępcą dyrektora
          Pekao w Sopocie założyli firmę. Kilka miesięcy później ten ostatni
          przyznał innej spółce kierowanej przez Jerzego B. 250 tys. marek
          kredytu. Kredytobiorca przestał jednak spłacać dług, a bank zajął
          jego majątek i zawiadomił prokuraturę. Śledztwo w 1993 r.
          zawieszono, a po ośmiu latach sprawa się
          przedawniła. „Rzeczpospolita", która opisała sprawę ustaliła, że
          pieniądze banku wyjechały za granicę i trafiły na konto jeszcze
          innej firmy należącej do Jerzego B. Wróciły do Polski, m.in. dzięki
          pomocy obecnego prezesa PZU.
          19.12.2006 - po kilku miesiącach zwłoki Komisja Nadzoru Finansowego
          zaakceptowała (stosunkiem głosów 4:3) na stanowisku prezesa PZU
          Jaromira Netzela, który nie spełnia podstawowego wymogu ustawowego,
          jakim jest co najmniej pięcioletni staż w kierowaniu instytucją
          finansową. W uzasadnieniu decyzji KNF stwierdziła, że Netzel
          otrzymał zgodę, bo ... „nie zajmuje się bezpośrednio nadzorowaniem
          działalności ubezpieczeniowej”.
          Tomasz Połetek, honorowy prezes Młodzieży Wszechpolskiej w
          Małopolsce, 13.07.2006 mianowany na przewodniczącego Małopolskiej
          Agencji Rozwoju Regionalnego w Krakowie, największej spółki
          samorządu wojewódzkiego – od kilku lat toczy się przeciwko niemu
          śledztwo związane z wyprowadzeniem 2,4 mln zł z Wielkopolskiego
          Banku Rolniczego w Kaliszu do spółek Hatrol, Rol-Hat i Polskie
          Finanse w Krakowie, którymi kierował. Notorycznie nie stawia się na
          przesłuchania, zasłaniając się złym stanem zdrowia, co – jak widać –
          nie prz
          • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:23
            nie przeszkadza mu pracować jako szef rady nadzorczej.
            Maciej Twaróg, honorowy prezes Młodzieży Wszechpolskiej, zięć
            ministra ...Wassermanna – jest podejrzanym w śledztwie w głośnej
            sprawie wyłudzenia w 2001 r. na szkodę Wielkopolskiego Banku
            Rolniczego 2,6 mln w imieniu osławionej spółki Rol-Hat. Sprawa była
            intensywnie tuszowana przez polityków LPR z Giertychem na czele.
            Janusz PodciborskiJanusz Podciborski, działacz PiS z Pruszcza
            Gdańskiego, w poprzedniej kadencji przewodniczący rady powiatu
            gdańskiego – jest oskarżony o wyłudzenie kredytów, fałszowanie
            dokumentów i oszustwa. Grozi mu do 10 lat więzienia. Jego firma
            projektowa Centrum w 2002 roku – razem ze spółką PDS – rozpoczęła
            budowę dwóch bloków mieszkalnych w Pruszczu Gdańskim. Szybko okazało
            się jednak, że wykonawcy nie mają pieniędzy na inwestycję. Wówczas
            wspólnie z prezesem PDS Antonim Ś. postanowili wyłudzić kredyty.
            Podciborski m.in. dwóm podstawionym osobom wypisał fikcyjne
            zaświadczenia o zatrudnieniu w swoim biurze. W ten sposób mężczyźni
            dostali prawie 200 tys. zł z Kredyt Banku i Inwest Banku. Pieniądze
            trafiły na konto PDS, ale raty nie były spłacane. Prokuratorzy
            zarzucają też politykowi oszukanie klienta, który wpłacił 50 tys. zł
            i nigdy nie dostał mieszkania. W maju 2006 – oskarżonego o oszustwa
            działacza próbowano odwołać ze funkcji, ale radnym PO zabrakło 3
            głosów; zostali zresztą oskarżeni o pieniactwo i walkę polityczną.
            Ostatecznie, po serii doniesień prasowych opisujących sprawę oraz
            inne przestępstwa afery pana P., władze PiS zdecydowały się jednak
            zawiesić jego członkostwo w partii.
            Józef Ramlau, wojewoda kujawsko-pomorski rekomendowany przez PiS,
            dawny prezes wiejskiego GS-u, wspierany przez Radio Maryja – jest
            obiektem zainteresowania Unijnego Urzędu ds. Zwalczania Korupcji
            OLAF. We współpracy z polską policją skarbową prowadzi on śledztwo w
            sprawie dofinansowania z funduszy unijnych gospodarstwa rolnego syna
            wojewody. Ramlau wzbudził także kontrowersje, gdy okazało się, że
            postanowił mieszkać w pokoju na zapleczu swego gabinetu. 27.07.2006 –
            po informacjach prasowych o tych śledztwie, Ramlau został odwołany
            ze stanowiska.
            Waldemar Nowakowski, poseł Samoobrony, wiceszef komisji śledczej do
            spraw banków – milionowe długi i oszukani rolnicy to dorobek
            zawodowy twórcy sieci Lewiatan. Nowakowski był prezesem i głównym
            udziałowcem Lewiatan Holding, która była właścicielem powstałej w
            1989 r. spółki Lewiatan Agro Food (LAF). Spółka skupowała od
            rolników owoce, warzywa i mięso oraz handlowała pianką budowlaną. Do
            połowy 2000 r. działała bez problemu. Potem przestała płacić za
            towary. Jesienią 2000 r. zebrało się 30 dostawców, którym spółka LAF
            zalegała z pieniędzmi na łączną kwotę 1 mln 422 tys. zł. Trzy lata
            później przed sądami we Włocławku i Toruniu zapadły ostatnie wyroki
            o zapłatę. Mimo tego dostawcy nie otrzymali pieniędzy do dzisiaj.
            Jerzy Milewski, mianowany 03.10.2006 przez ministra Jasiński
            prezesem Polskiego Holdingu Farmaceutycznego – będąc prezesem
            największej hurtowni farmaceutycznej Pharmag w latach 2002 – 2003
            doprowadził ją do bankructwa (wierzycielom był winien ok. 150 mln
            zł). Od trzech lat z Pharmagiem procesuje się pomorski oddział NFZ,
            któremu jest winien 8 mln zł. Minister zdrowia Bolesław Piecha
            spokojnie oświadcza, że „… pan prezes Milewski pozbył się już
            udziałów w Pharmagu, a poza tym nie ma długów, więc wszystko w
            porządku”.
            Andrzej Mokrzański, 04.10.2006 mianowany szefem warszawskiego
            Zarządu Dróg Miejskich – w latach 2001-2005 był dyrektorem oddziału
            warszawskiego spółki NCC Roads Polska, filii szwedzkiego koncernu
            drogowego. W 2005 r. został z niej zwolniony dyscyplinarnie, chociaż
            przed sądem pracy doszło do zmiany kwalifikacji na „za porozumieniem
            stron”. Firma do dziś stawia mu zarzuty, że naraził ją na milionowe
            straty w wyniku nieudolności, niegospodarności i nieprawidłowości
            swoich działań m.in. podpisywanie umów z podwykonawcami według
            stawek znacznie zawyżonych w stosunku do rynkowych.
            Michał Seweryński, minister szkolnictwa wyższego, do niedawna szef
            resortu edukacji – jest odpowiedzialny za nadużycia finansowe przy
            komputeryzacji szkół. Afera trafiła już do prokuratury, a
            zawiadomienie złożył ... Roman Giertych. Według jeszcze
            nieoficjalnego raportu NIK, który badał komputeryzację szkół w
            wykonaniu urzędników ministra, skarb państwa stracił prawdopodobnie
            nawet 200 mln zł, bo MEN płaciło firmom informatycznym za pracownie
            komputerowe, które istniały tylko na papierze.
            • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:23
              Violetta Plebanek-Sitko, 13.10.2006 mianowana w trybie nagłym przez
              Andrzeja Sośnierza na dyrektora dolnośląskiego oddziału NFZ na
              miejsce Janusza Wróbla – była do roku 2003 dyrektorką Szpitala
              Specjalistycznego im. Falkiewicza, w którym kontrola NIK wykazała
              wiele nieprawidłowości dotyczących m.in. ponoszenia nieuzasadnionych
              kosztów, opóźnień w wypłatach wynagrodzeń pracownikom oraz
              przekazywania ich składek do kasy zapomogowo-pożyczkowej, zawierania
              niekorzystnych dla szpitala umów i nieaktualizowania dokumentacji
              organizacyjno-prawnej. W wyniku kontroli NIK skierował sprawę do
              prokuratury, jednak z braku dowodów postępowanie umorzono. Panią
              dyrektor ze stanowiska w atmosferze skandalu odwołał jednak
              marszałek województwa dolnośląskiego. Szef NFZ tłumaczy, że do
              Wróbla nie miał żadnych zastrzeżeń, ale „Do tego trudnego zadania
              kierowania NFZ potrzebuję nowych, zaufanych ludzi - formuję po
              prostu nowy zespół”.
              Eryk Wojciechowski, kandydat LPR i Samoobrony do Trybunału
              Konstytucyjnego – jest podejrzanym w aferze związanej z wyłudzeniami
              kilkudziesięciu milionów złotych z dawnego Banku Zachodniego w
              Poznaniu. Wojciechowski jest profesorem Akademii Ekonomicznej w
              Poznaniu, UAM i KUL. W latach 90. zasiadał we władzach spółki,
              której – jako szef oddziału banku – udzielał kredytów. Pieniądze
              nigdy nie wróciły do banku. Przed sądem stanęło już kilka osób, ale
              wątek Wojciechowskiego został zawieszony, bo profesor nieustannie
              przesyła prokuraturze zwolnienia. Choruje m.in. na oskrzela,
              nadciśnienie, ma też problemy psychiatryczne. Jednak bierze np.
              systematycznie udział w obronach prac doktorskich na KUL.
              Tomasz Lipiec, minister sportu - kontrola NIK w kierowanym przez
              Lipca w latach 2003 - 2005 Wojewódzkim Ośrodku Sportu i Rekreacji w
              Warszawie wykazała, że na kilkudziesięciu fakturach były ślady
              wymazywań i przeróbek. Faktury na łączną sumę 2 mln zł opatrzone
              były nieczytelnymi podpisami, podobnie jak dziesiątki umów-zleceń,
              dotyczących zajęć sportowych. Audytorzy NIK stwierdzili, że zachodzi
              duże prawdopodobieństwo, że część z tych dokumentów była fikcyjna -
              nie ma na nich pieczątek i podpisów, a część najprawdopodobniej jest
              sfałszowana. Ponadto księgi rachunkowe ośrodka nie odzwierciedlały
              stanu faktycznego. We wnioskach z raportu stwierdza się, że doszło
              do naruszenia ustawy o rachunkowości. Na tej podstawie, 05.02.2007
              do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez
              Lipca przestępstwa narażenia miasta na kilkaset tysięcy złotych
              strat.
              Ryszard Terlecki (pseudonim Pawka Morozow), szef krakowskiego IPN,
              kandydat PiS na prezydenta Krakowa – blisko współpracował w roku
              1999 z biznesmenami Rafałem R. i Marianem M., aresztowanymi w
              związku z niekorzystnym dla miasta zakupem gruntu. W tej samej
              sprawie – zakupu za 5 mln. zł działki przez władze miasta –
              prokuratura postawiła zarzuty niegospodarności także czterem byłym
              wiceprezydentom, członkom PO, którzy zostali aresztowani na poczatku
              grudnia 2006 r. Z dokumentów Ratusza wynika, że Terlecki lobbował
              wtedy bardzo aktywnie za uchwałą rady miasta o przesunięciu na zakup
              działki 5 mln zł z funduszy przeznaczonych na inne cele, bez czego
              transakcja byłaby niemożliwa. Zbierał m.in. podpisy na petycji
              radnych w sprawie przyspieszenie głosowania nad uchwałą, z
              pominięciem drugiego czytania projektu.
              Piotr Kownacki, mianowany 18.01.2007 przez radę nadzorczą na
              życzenie ministra skarbu prezesem zarządu PKN Orlen, były podwładny
              w NIK i zaufany człowiek Lecha Kaczyńskiego.
              W 1999 r. został wiceprezesem zarządu kontrolowanego przez państwo
              Banku Ochrony Środowiska. Gdy 2 lata później akcjonariuszem został
              szwedzki bank SEB, Kownacki został wyrzucony za brak kompetencji
              oraz nadzoru nad działalnością podległych mu komórek, które w ciągu
              2 lat wygenerowały straty netto w wysokości 38.828.000 zł.
              Janusz Maksymiuk, wiceszef Samoobrony, zataił w oświadczeniu
              majątkowym transakcję, na której zarobił ponad 2 mln zł. Jak wyszło
              na jaw 06.02.2007, dwa razy sprzedał tę samą ziemię - prokuratura
              prowadzi w tej sprawie śledztwo.
              Tomasz Górski, poseł PiS z Poznania, w latach 1999 - 2000 wyłudzał
              gotówkę od firmy CLA, załatwiając kredyty na fikcyjne zakupy towarów
              przez podstawione osoby w sklepach meblowych należących do jego
              rodziny. Śledztwu w tej sprawie ukręcono łeb, ale po publikacji w
              dniu 07.03.2006 w "Głosie Wielkopolskim", zostało ono wznowione.
              Adam Glapiński, były członek Porozumienia Centrum, przewodniczący
              rady nadzorczej należącej do PLL LOT spółki "Centralwings",
              mianowany 24.04.2007 również przewodniczącym rady KGHM Polska Miedź,
              a 03.07.2007 prezesem i dyrektorem generalnym Polkomtela.
              w roku 1991 zamieszany w wątek redystrybucji pieniędzy pochodzących
              z afery FOZZ.
              w latach 1991-1992 jako minister współpracy gospodarczej z zagranicą
              w rządzie Jana Olszewskiego, wprowadził koncesje na import paliw, co
              spowodowało silne perturbacje na rynku paliwowym, w szczególności
              utratę pozycji przez Ciech i wprowadzenie na polski rynek osławionej
              spółki J&S Energy.
              • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:25
                Stanisław Kościuk, działacz Samoobrony, w 2006 r. kandydat tej
                partii na wiceministra sportu, od niedawna starszy specjalista w
                PFRON.
                w 2002 r. jako sekretarz generalny Polskiego Związku Sportowego
                Głuchych, zdefraudował 300 tys. zł dotacji uzyskane przez związek z
                PFRON, przedstawiając fałszywe faktury. Śledztwo potwierdziło
                podejrzenia i sprawa trafiła do prokuratury, która przygotowuje akt
                oskarżenia.
                [Edytuj]Przestępstwa pospolite
                Andrzej Lepper, wicepremier wolskiego rządu – skazany czterema
                prawomocnymi wyrokami (między innymi 08.05.2006, pierwszego dnia
                urzędowania jako wicepremier, został prawomocnie skazany na 1,5 roku
                w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę 20.000 zł!), przeciwko panu
                premierowi toczyło się lub toczy blisko 70 procesów.
                Michał Dworczyk, doradca premiera ds. polonii – w roku 2000 został
                prawomocnie skazany na dwa lata w zawieszeniu za nielegalne
                posiadanie broni (granaty, karabiny), którą trzymał w piwnicy
                kamienicy, w której mieszkał w Warszawie.
                Anna Pałka, 25.02.2006 mianowana przez Zbigniewa Ziobro na
                stanowisko szefowej prokuratury apelacyjnej w Rzeszowie.
                na jesieni 2005 r. przyłapana na kradzieży bielizny: z hipermarketu
                Leclerc – wyniosła majtki i biustonosz. Sprawie o kradzież
                oczywiście ukręcono łeb.
                18.09.2006 – prokurator generalny niespodziewanie odwołał ze
                stanowiska panią Pałkę. Przy okazji wyszło na jaw, że na prośbę pani
                prokurator policjanci mieli tak sporządzić notatkę opisującą jej
                kradzież w sklepie, aby z niej nie wynikało, kogo i na czym
                przyłapano. W notatce policjanci wpisali więc, że doszło
                do „nieporozumienia przy kasie”. Sprawą zaniechania czynności
                służbowych przez funkcjonariuszy i poświadczenia nieprawdy zajęła
                się Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
                Anna Milewska, przedstawicielka Samoobrony, była działaczka SLD,
                11.05.2006 desygnowana na wiceprzewodniczącą RN TVP, a 18.05.2006
                wybrana do Zarządu TVP – ABW wycofało jej tzw. poświadczenie na
                dostęp do niejawnych informacji w spółce. Ponad rok temu Milewska
                wyniosła z TVP niejawne dokumenty i do dziś ich nie oddała, choć
                wielokrotnie była o to monitowana przez kierownictwo TVP.
                Tomasz Prus, powołany w marcu 2006 r. na stanowisko doradcy szefa
                ABW, 25 października 1996 r. z niejakim Janem Ciećwierzem podczas
                wypadu w Bieszczady, w pończochach na głowach dokonali napadu na
                urząd pocztowy w Lutowiskach. Zostali zatrzymani przez policję i
                trafili do aresztu, ale dzięki interwencjom tatusia Ciećwierza
                (znanego adwokata) załatwiono, że był to „głupi żart po pijanemu” i
                sprawa została umorzona. Co ciekawe sprawę umorzono już po trzech
                dniach od napadu.
                Marek Kotlinowski (po prawej)Marek Kotlinowski, jeden z liderów LPR,
                wicemarszałek sejmu, mianowany sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
                w maju 2006 r. prokuratura wszczęła przeciw niemu śledztwo w sprawie
                oszustwa – pan marszałek nie zwrócił zaliczki 6 tys. zł. pobranej w
                2001 r. za usługę prawną, której nigdy nie wykonał ze względu na
                wybór na posła. Mimo wielokrotnych próśb, pism i monitów niedoszła
                klientka przez pięć lat nie doczekała się zwrotu długu i wreszcie
                straciła cierpliwość – trzy tygodnie temu zawiadomiła policję o
                popełnionym oszustwie.
                29.05.2006 – okazało się, że gdy sprawą zajęła się prokuratura i
                zainteresowała prasa, pan marszałek błyskawicznie zwrócił pieniądze.
                25.10.06 – wyszły na jaw niejasne interesy pana marszałka, który
                miał powiązania z Ryszardem Warykiewiczem, biznesmenem do dziś
                poszukiwanym przez swoich wspólników za gigantyczne długi – w jego
                imieniu p. marszałek spłacił hipotekę kamienicy (700 tys. zł). Skąd
                w 1999 r. miał taka kasę – nie wiadomo, w każdym razie nie ma po
                niej śladu w jego ówczesnych oświadczeniach majątkowych.
                Róża ŻarskaRóża Żarska, sędzia Trybunału Stanu z ramienia koalicji
                Samo-Ligo-PiS.
                ma trzy postępowania przed rzecznikiem dyscyplinarnym Okręgowej Rady
                Adwokackiej w Warszawie Krzysztofem Stępińskim, dotyczące m.in.
                niepłacenia długów oraz poświadczenia nieprawdy. Wcześniej już
                niejednokrotnie była karana upomnieniami Rady.
                06.09.2006 – pani Żarska ma właśnie po raz kolejny stanąć przed
                sądem dyscyplinarnym. Rzecznik dyscyplinarny warszawskiej adwokatury
                podpisał akt oskarżenia przeciwko niej, stawiając kilkanaście
                zarzutów naruszenia zasad etyki. Przy tylu zarzutach pani Rózi grozi
                nawet zawieszenie w prawie wykonywania zawodu. W związku z rozprawą
                wystosowała komunikat: „Informuję, że złożyłam wniosek o umorzenie
                postępowania, jakie rada prowadzi w mojej sprawie. [...] Jako sędzi
                Trybunału Stanu przysługuje mi immunitet sędziowski, wobec czego
                postępowanie w mojej sprawie powinno zostać umorzone z mocy prawa”.
                Albert Śledzianowski, w poprzedniej kadencji szef klubu radnych PiS
                w Sopocie – jeszcze jako student politologii został we wrześniu 2000
                roku skazany prawomocnym wyrokiem za podrobienie podpisów na umowach
                o przystąpieniu do funduszu emerytalnego Norwich Union, którego był
                agentem. Pod pretekstem załatwienia pracy wydobył od trzech
                studentek dane osobowe i sfałszował ich podpisy na formularzach
                zgłoszeniowych. O popełnieniu przestępstwa prokuraturę zawiadomił
                Norwich Union. Choć w trakcie procesu Śledzianowski przyznał się do
                winy i sam zaproponował karę (grzywna), to obecnie twierdzi,
                że „wyrok zapadł zaocznie bez jego wiedzy, albo jest to … prowokacja
                ze strony przeciwników politycznych z Platformy Obywatelskiej”.
                Jan Butmankiewicz, 29.06.2006 wybrany przez KRRiTV na członka rady
                Radia Opole, szef Samoobrony w Opolu – jest oskarżony o fałszowanie
                podpisów na liście osób popierających go jako kandydata do Senatu w
                wyborach 2005 r. (śledztwo w toku).
                Marek SurmaczMarek Surmacz, mianowany 25.08.2006 wiceministrem spraw
                wewnętrznych i administracji
                w 2000 r gorzowski sąd okręgowy uznał go winnym zniesławienia i
                wielokrotnego publicznego pomawiania o układy korupcyjne radnej
                Grażyny Wojciechowskiej i skazał go na karę grzywny, którą Surmacz
                zapłacił ponad pół roku później. Natychmiast po orzeczeniu wyroku
                stracił mandat radnego miasta Gorzowa.
                na panu wiceministrze ciążą również zarzuty, że spowodował kolizję
                samochodową i uciekł z miejsca zdarzenia, a zatrzymali go dopiero
                poszkodowani.
                jako szef gorzowskiej drogówki zwrócił też bezprawnie swoim znajomym
                trzy prawa jazdy, wcześniej zatrzymane przez policjantów. Jedno z
                tych praw jazdy zabrano za jazdę po pijanemu. Prokuratura wszczęła
                postępowanie w tej sprawie. Jednak jak się dowiedzieli reporterzy
                RMF, śledztwo przekazano do Warszawy, gdzie w dziwnych
                okolicznościach sprawa zniknęła.
                Jacek Wachowicz, w poprzedniej kadencji szef rady Pragi Północ z
                rekomendacji PiS – wynajmuje lokal użytkowy przy ul. Ząbkowskiej.
                Pomimo, że zalega z opłatami i jest winien gminie już 17 tys. zł, to
                nie ma mowy o wypowiedzeniu mu najmu lub jakichkolwiek innych
                krokach w kierunku odzyskania przez gminę długu.
                Mahmed Totongi, lekarz, kandydat Samoobrony do pomorskiego sejmiku,
                prywatnie masażysta pani Hojarskiej – w 1999 roku jako lekarz
                pogotowia okradł zwłoki mężczyzny, który zmarł w jego karetce. Pan
                doktor po śmierci mężczyzny wyciągnął z jego ubrania portfel z 750
                zł, z których po 100 zł wręczył sanitariuszowi i pielęgniarce, a
                resztę zatrzymał dla siebie. Jeszcze w 1999 r. cała trójka została
                skazana – pan doktor na dwa lata w zawieszeniu na 5 lat i 5 tys. zł
                grzywny.
                Józef Burdziak, nauczyciel z Tarnowskich Gór, kandydat PiS na
                starostę – jako radny poprzedniej kadencji był oskarżony o
                wynoszenie z urzędu poufnych dokumentów – kosztorysów związanych z
                budową jednego z rond w mieście. W styczniu tego roku został za to
                skazany – wyrok jest prawomocny.
                Stanisław Misztal, kandydat Samoobrony do sejmik
    • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:26
      Korupcja, konflikt interesów
      Przemysław Edgar Gosiewski, czołowy ideolog PiS, minister w
      Kancelarii Premiera – na krótko przed wyborami 2001 r. dostał od
      SKOK wysoką pożyczkę, której raty były wyższe niż jego ówczesne
      dochody. Niedługo po wyborach pan poseł przeprowadził w sejmie
      korzystną dla tej instytucji ustawę o SKOK-ach. Indagowany przez
      dziennikarza Mariusz Kamiński, nie wiedząc, o kim mowa, bez namysłu
      zadeklarował, że sprawa kwalifikuje się do CBA.
      Ludwik Dorn, minister spraw wewnętrznych i administracji
      nie zgłosił w przewidzianym prawem jednomiesięcznym termninie, że ma
      zarejestrowaną działalność gospodarczą
      („zapomniał”). „Rzeczpospolita” zwróciła się w tej sprawie do
      pełnomocnika rządu do spraw przygotowania programu zwalczania
      nadużyć w administracji publicznej, Mariusza Kamińskiego
      (późniejszego szefa CBA), nie ujawniając, że chodzi o Dorna.
      Kamiński podkreślił, że każdy parlamentarzysta powinien ujawnić w
      oświadczeniu majątkowym posiadanie firmy. Podobnego zdania jest szef
      Sejmowej Komisji Etyki, który zaznaczył, że komisja może zająć się
      sprawą, jeśli tylko dowie się o jej istnieniu.
      13.12.05 – Dorn deklaruje, że wytoczy "Rzeczypospolitej" proces za
      nazwanie go przedsiębiorcą.
      14.12.05 – "Rzeczpospolita" publikuje kopię dokumentu wystawionego
      przez Biuro Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta Warszawy,
      wydanego 2 listopada 2005 r., w którym znajduje się zdanie: "[...]
      zaświadcza się, że przedsiębiorca Pan(i) Ludwik Dorn (tu adres) jest
      wpisany do ewidencji działalności gospodarczej (...) pod numerem
      81151."
      koniec stycznia 2007 r. – w ewidencji urzędu wpis o działalności
      Dorna w dalszym ciągu widnieje.
      Andrzej Mikosz, od listopada 2005 r. minister skarbu.
      do ostatniej chwili przed mianowaniem doradzał firmie Sanitas jako
      inwestorowi chętnemu do kupna Jelfy (znanej później na okoliczność
      afery z corhydronem). Dwa tygodnie po jego mianowaniu, ministerstwo
      pod wodzą Mikosza podjęło decyzję o wyborze inwestora. Wybrano
      Sanitas, którego wartość była wielokrotnie niższa od Jelfy. Kiedy
      podejmowano tę decyzję, to minister – jak z wdziękiem oświadczył –
      „wyszedł z pokoju”.
      09.01.2006 – wyszło na jaw, że minister Mikosz w 2002 r. pożyczył
      (formalnie – jego żona) 300.000 dolarów matce gracza giełdowego
      Witolda W., którym od lat interesują się organa ścigania na
      okoliczność nielegalnych transakcji na giełdzie oraz prania brudnych
      pieniędzy.
      11.01.2006 – pod naciskiem publikacji prasowych pan minister podał
      się do dymisji, która została łaskawie przyjęta przez premiera
      Marcinkiewicza.
      Mariusz Deckert, członek Rady Politycznej PiS, prezes Radia Lublin
      Jest oskarżony o próbę przekupienia radnego Ligi Polskich Rodzin.
      Według ustaleń Prokuratury Okręgowej, w czerwcu 2005 r., Deckert w
      zamian za pośrednictwo w uzyskaniu poparcia lub niebranie udziału w
      konkretnej sesji rady miasta przez radnego Mieczysława Rybę z LPR,
      oferował związanej z Ligą fundacji Servire Veritati ok. 100 tys. zł.
      Chciał w ten sposób przekonać radnych LPR do poparcia zmian w planie
      zagospodarowania przestrzennego lubelskiego osiedla Górki, dla
      umożliwienia właścicielowi terenu – kieleckiej spółce Echo
      Investment – postawienia kolejnego w mieście hipermarketu.
      Prokuratura zdecydowała się skierować akt oskarżenia do sądu.
      02.07.2007 - za propozycję łapówki dla działacza LPR, wyrokiem sądu
      w Lublinie pan Mariusz skazany został na dwa lata więzienia w
      zawieszeniu na trzy, 10 tys. zł grzywny i roczny zakaz sprawowania
      stanowisk w administracji rządowej.
      Jerzy Lejk, mianowany 26.01.2006 prezesem warszawskiego metra – w
      latach 1995-99 był wiceprezydentem miasta z rekomendacji SLD. Lejk
      to jedna z czołowych postaci niesławnej samorządowej koalicji SLD-UW
      (potem SLD-PO). Odpowiadał m.in. za komunikację i dlatego negocjował
      podpisaną w 1998 r. dotyczącą parkomatów umowę z WaParkiem. Miała
      ona zapewnić sprawne funkcjonowanie wprowadzonego wtedy systemu
      płatnego parkowania. Okazało się jednak, że podział zysków
      wynegocjowano tak, że przez dwa lata tylko 30 proc. pieniędzy z
      parkomatów trafiało do budżetu Warszawy, a aż 70 proc. do kasy
      WaParku. Z tej umowy ratusz wycofał się dopiero za prezydentury w
      Warszawie Lecha Kaczyńskiego. Za rządów Lejka odpowiedzialnego w
      latach 90. za transport miejski, rodził się tak zaciekle zwalczany
      przez PiS „układ warszawski”: dwie firmy WPRD i MPRD dzieliły się
      zamówieniami na budowę i remonty ulic. Normą stały się aneksy do
      umów, które niebotycznie podnosiły koszty robót.
      Alina Gut, kandydatka Samoobrony, głosami PiS wybrana 26.01.2006 do
      Krajowej Rady Sądownictwa – sądzona za łapówkarstwo, w połowie lat
      90. wplątała się w aferę z nielegalnym sprowadzaniem samochodów z
      zagranicy: pojazdy, które miały być darowiznami dla lubelskich
      parafii, zwolnione z podatku trafiały w prywatne ręce. Pani Gut
      zaproponowała jednemu z aferzystów pomoc w wykaraskaniu się z
      kłopotów. W zamian dostała chiński dywan wart wówczas 3 tys. zł oraz
      przysługę w postaci wymalowania domu. Trafiła wtedy na dwa tygodnie
      do aresztu, wyszła za poręczeniem majątkowym. Sąd w 1998 roku
      warunkowo umorzył sprawę. Stwierdził, że wina i społeczna
      szkodliwość czynu nie są znaczne, ale okoliczności jego popełnienia
      nie budzą wątpliwości. Po doniesieniach prasowych, w połowie lutego
      podała się do dymisji.
      Andrzej Urbański
      Andrzej Urbański i Mały KsiążeAndrzej Urbański, były szef kancelarii
      prezydenta, 03.04.2007 mianowany przez Radę Nadzorczą na prezesa
      zarządu TVP
      04.04.2006 – Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w
      sprawie przetargu na wagony warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej –
      za 55 mln miasto kupiło je na początku 2005 roku. Według posiadanych
      przez prokuraturę informacji przetarg był ustawiony, a za jego
      organizację odpowiadał w warszawskim ratuszu ówczesny wiceprezydent
      stolicy Andrzej Urbański. Przez zwykły zbieg okoliczności tylko
      jedna firma mogła spełnić wymagania przetargowe, bo dostawcom na
      przedstawienie projektu dano tylko miesiąc od podpisania umowy, a na
      zakończenie dostaw - niespełna rok. W przetargu wystartowały więc
      tylko ZNTK z Nowego Sącza (obecnie Newag) i oczywiście wygrały.
      Okazało się bowiem, że przypadkiem miały już gotowy projekt, bardzo
      zbliżony do wyśrubowanych wymagań określonych w przetargu. Również
      przypadkiem ZNTK należą do Zbigniewa Jakubasa, mocno zakolegowanego
      z Urbańskim jeszcze z czasów jego pracy w „Życiu Warszawy” przed
      2000 rokiem. Co również ciekawe, ZNTK na potrzeby kontraktu kupiły
      od SKM Trójmiasto zrujnowane pociągi z lat 60., wycofane z użytku, a
      część z nich była spalona. Trójmiasto uznało, że ich remont będzie
      nieopłacalny, a poza tym nie gwarantują bezpieczeństwa.
      02.06.2006 – okazało się też, że Urbański robił biznesy z działaczem
      SLD Ryszardem Nawratem. W 1998 r. stworzyli oni spółkę Kalejdoskop –
      Nowa Korporacja. Urbański twierdzi, że pozbył się udziałów w spółce
      w 2001 r., ale w KRS spółka Kalejdoskop nadal figuruje jako firma
      Urbańskiego i Nawrata, a sam Urbański wciąż wymieniamy jest jako
      prezes. Ustawa antykorupcyjna bezwzględnie zakazuje urzędnikom
      posiadania udziałów w firmach i zasiadania w ich władzach. W wyniku
      publikacji prasowych minister podał się do dymisji.
      10.10.2006 – Pan Urbański wrócił do Kancelarii Małego Księcia i
      został jego doradcą. Jak powiedział mediom obecny szef Kancelarii
      Aleksander Szczygło „Urbański już zapłacił za swoje błędy 3-
      miesięcznym rozstaniem z pałacem”.
      11.10.2006 – tak się ciekawie złożyło, że niespodziewanie
      prokuratura po sześciomiesięcznym śledztwie umorzyła postępowanie
      dotyczące zakupu przez miasto pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej.
      Śledczy stwierdzili, ż
      • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:28
        że co prawda „producenci mieli informacje o przetargu jeszcze przed
        jego ogłoszeniem, ale były one bardzo ogólne”. Ponadto stwierdzono
        kilka nieprawidłowości proceduralnych, ale nie ma dowodów na to, że
        przetarg był ustawiony pod firmę Zbigniewa Jakubasa. Prokuratura
        stwierdziła jednak, że wszystko to „nie miało jednak poważnego
        znaczenia”.
        Maciej Łopiński, rzecznik prezydenta RP
        Będąc w latach 2002 – 2005 prezesem gdańskiej spółki Pomerania
        (spółka-córka Agencji Rozwoju Pomorza), jako jednoosobowa firma
        zawarł z kierowaną przez siebie spółką umowę na usługi zarządzania.
        Łopiński zarejestrował w urzędzie miasta działalność gospodarczą pod
        firmą „Doza” krótko przed objęciem funkcji prezesa. Jako „Doza”
        podpisał z Pomeranią umowę o „świadczeniu usług zarządzania”. Za te
        usługi spółka zapłaciła mu w samym 2005 r. trzy razy tyle co za
        prezesowanie – 168 tys. zł. Minister wpisał tę kwotę w oświadczeniu
        majątkowym jako dochód z „działalności wykonywanej osobiście”
        (informacje dostępne są w oświadczeniu majątkowym ministra na
        stronach kancelarii prezydenta). Gdy marszałek województwa
        pomorskiego Jan Kozłowski zażądał od Pomeranii umów z „Dozą”,
        prawnik samorządowej spółki odmówił, dowodząc, że zarobki byłego
        prezesa nie są informacją publiczną. „Gdyby wszyscy prezesi spółek
        publicznych skorzystali z tego patentu, to całą ustawę można by
        wyrzucić do kosza. Jeśli ktoś wymyślił sposób na obejście ustawy
        kominowej, to ja natychmiast wniosę poprawkę do tej ustawy” –
        zadeklarował poseł PiS Krzysztof Tchórzewski, w czasach AWS
        pomysłodawca ustawy kominowej, nie wiedząc zresztą o kim mowa.
        Dowiedziawszy się, że chodzi o ministra Łapińskiego, zaczął się
        wycofywać i rozmydlać problem.
        23.07.2007 - na dowód pełnego przestrzegania przez PiS „warunków
        dobrego rządzenia”, sformułowanych 19.07.2007 przez Wielkiego Brata
        w liście do LiS-u, Maciej Łopiński został mianowany na stanowisko
        szefa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nominacja ta jest
        jaskrą ilustracją tezy, że w procesach odnowy nie ma świętych krów,
        a Partia niezwykle poważnie traktuje swoje zobowiązania i nowe
        rozdanie oczyszczania szeregów władzy rozpoczyna od własnych
        szeregów.
        Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu – 08.06.2006 okazało się, że
        posiada – zgodnie z oświadczeniem majątkowym zamieszczonym na
        internetowej stronie resortu – 981 akcji Polskiej Grupy
        Farmaceutycznej, notowanego na giełdzie dystrybutora leków, który ma
        20-procentowy udział w rynku. Oczywiście minister powinien
        zrezygnować z akcji – niezależnie bowiem od jego dobrej woli, zawsze
        może istnieć prawdopodobieństwo, że prędzej czy później będzie
        decydował lub posiadał niedostępną innym wiedzę o firmie, w której
        ma udziały. Minister odpowiada: „Zgodnie z prawem minister nie może
        posiadać powyżej 10 proc. akcji, tak więc posiadanie akcji PGF jest
        zgodne z prawem”. Jego zdaniem nie występuje więc żaden konflikt
        interesów.
        Kazimierz Marcinkiewicz, były premier – jako komisarz Warszawy
        wydzierżawił na niekorzystnych warunkach warszawskie korty Legii
        stowarzyszeniu, któremu szefuje Jerzy Hertel, jeden z bohaterów tzw.
        afery mostowej i - tylko przez dziwny zbieg okoliczności - mąż
        wydalonej z Platformy Obywatelskiej Małgorzaty Ławniczak-Hertel,
        radnej blisko współpracującej z PiS. Okazało się się, że rządzony
        przez Kazimierza Marcinkiewicza ratusz wydzierżawił stowarzyszeniu
        Hertla bez przetargu 12,4 tys. m kw. kortów Legii na 12 lat za 4,7
        tys. zł miesięcznie (0,38 zł za m kw). Teren obejmuje 8 kortów z
        trybunami w centrum Warszawy. Umowa daje stowarzyszeniu prawo do
        pobierania opłat z biletów, reklam, wynajmu kortów i szkoleń. Choć
        miasto oddało korty w długoterminową dzierżawę, to przygotowany
        przez ekipę Marcinkiewicza budżet Warszawy na rok 2007 przez zbieg
        okoliczności przewiduje, że z kasy ratusza na naprawę kortów i nowe
        trybuny popłynie 12 mln zł. Również tylko zwykłym zbiegiem
        okoliczności umowę dzierżawy podpisano 24 listopada 2006 r., a więc
        w ostatnim dniu roboczym przed drugą II turą wyborów na prezydenta
        Warszawy.
        Krzysztof Putra, obecny wicemarszałek Senatu z ramienia PiS, w dniu
        28 września 2001 r. w Hryniewiczach, gdzie miała powstać nieczynna
        do dziś oczyszczalnia odcieku, podpisał protokół odbioru końcowego
        inwestycji. W protokole wyraźnie zapisano, że odebrany obiekt "nie
        posiada wad trwałych, niedających się usunąć". W dokumencie można
        także przeczytać, że "[...] oczyszczalnia odcieków jest wykonana i
        znajduje się w fazie rozruchu technologicznego. [...] Przekazanie
        końcowe zamawiającemu i użytkownikowi nastąpi po zakończeniu
        rozruchu". Putra był prezesem miejskiej spółki Lech, która miała
        przejąć użytkowanie oczyszczalni. W dniu odbioru oczyszczalnia nie
        była w trakcie rozruchu, nie działała i nie działa do dzisiaj, mimo
        że władze Białegostoku zapłaciły wykonawcy (spółka Arka Konsorcjum
        S.A. z Poznania) 4 mln zł. Dokument został podpisany tylko po to, by
        Bank Ochrony Środowiska mógł uruchomić ostatnią transzę kredytu dla
        Arki (w wysokości 1,4 mln zł), którą można było wypłacić najpóźniej
        do 30 września. Protokół opisywał więc fikcję, a wszyscy, którzy go
        parafowali, potwierdzili nieprawdę.
        14.05.2007 - mimo zaproszeń pan marszałek nie zaszczycił posiedzenia
        komisji rady miejskiej Białegostoku, badającej sprawę Zakładu
        Utylizacji Odpadów Komunalnych w Hryniewiczach. Putra poinformował
        komisję, że najbliższe wolne terminy w jego kalendarzu to 4, 11 i 18
        czerwca i w jednym z nich może porozmawiać z radnymi.
        Marek Kozłowski, ówczesny wiceprezydent Białegostoku, kandydat PiS
        na prezydenta Białegostoku w wyborach 2002 r., ostatnio jeden z
        poważniejszych kandydatów na stanowisko wojewody podlaskiego,
        wspierany przez dwóch urzędników miejskich również podpisał protokół
        odbioru oczyszczalni odcieku, poświadczając tym samym nieprawdę.
        20.05.2007 - Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie formalnie przedstawiła
        panu Kozłowskiemu zarzuty niedopełnienia obowiązków oraz narażenia
        miasta na straty wielkich rozmiarów.
        Antoni Macierewicz, wybitny Wolak, likwidator WSI i szef
        kontrwywiadu wojskowego.
        Jak wynika z akt rejestrowych w Krajowym Rejestrze Sądowym, pan
        Antoni jest prezesem i właścicielem blisko 28% udziałów założonej
        przez siebie w 1995 r. spółki "Dziedzictwo Polskie", wydawcy
        narodowo-katolickiego pisma "Głos". Ustawa antykorupcyjna zabrania
        osobom pełniącym kierownicze stanowiska państwowe zasiadania we
        władzach spółek i posiadania więcej niż 10% ich udziałów. Za
        złamanie ustawy grozi dymisja.
        Ryszard Lewandowski, Zastępca Prezydenta Miasta Przemyśla, członek
        PiS.
        20.07.2007 - sąd rejonowy w Przemyślu podjął decyzję o aresztowaniu
        pana prezydenta na 3 miesiące, po postawieniu mu przez przemyską
        prokuraturę okręgową zarzutów dotyczących korupcji przy
        pośrednictwie w załatwianiu pracy w Straży Granicznej.
        Michał Borowski, naczelny architekt miasta stołecznego Warszawy i
        jeden z najbardziej zaufanych ludzi za czasów prezydentury w tym
        mieście Lecha Kaczyńskiego, odwołany ze stanowiska w pierwszych
        dniach urzędowania Hanny Gronkiewicz-Waltz.
        w okresie pracy w Ratuszu zasłynął wieloma nieudanymi przetargami
        oraz kontrowersyjnymi decyzjami, jak na przykład wydanie pozwolenie
        na zabudowę apartamentowcami dawnego stadionu Olimpii, a potem
        przesunięcie planowanej drugiej linii metra tak, by znalazła się w
        pobliżu tego osiedla.
        zamieszany w podejrzane powiązania korupcyjne z firmą Ghelamco,
        której wydał pozwolenie na budowę biurowca przy Pięknej i Kruczej, a
        której spółka córka kupiła później od Borowskiego jako osoby
        fizycznej kamienicę przy Foksal.
        • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:29
          Prywata i wykorzystywanie stanowisk
          Ryszard Bender, od listopada 2005 r. senator LPR – w lipcu 1994 r. w
          atmosferze skandalu, ustąpił ze stanowiska przewodniczącego Krajowej
          Rady Radiofonii i Telewizji, gdy okazało się, że odbył kilka podróży
          do egzotycznych krajów, zafundowanych przez stacje telewizyjne
          ubiegające się o koncesje na nadawanie programu.
          Tomasz Lipiec, minister sportu
          W 2005 roku pan minister jako Dyrektor Warszawskiego Ośrodka Sportu
          i Rekreacji zatrudnił Małgorzatę M., podpisując z nią umowy, które
          nie precyzowały jej obowiązków w Ośrodku, ale zapewniały
          wynagrodzenie prawie 1900 złotych brutto. Byli współpracownicy Lipca
          zeznają, że Małgorzata M. nigdy nie pracowała w Ośrodku, a
          przebywała w domu Lipca w Wesołej i zajmowała się jego dziećmi. Do
          tej pracy zawoził ją służbowym samochodem kierowca dyrektora Lipca,
          który rano woził szefa do pracy, a później jechał pod dom M. i
          odwoził ją do Wesołej. Zdarzało się też, że kierowca woził panią M.
          z dziećmi Lipca do przychodni lekarskiej.
          10 i 11.05.2006 – pan minister urządził sobie urodziny w eleganckiej
          restauracji Villa Park w Wesołej pod Warszawą, które opłacił
          służbową kartą ministerstwa sportu (1087 zł i 2318 zł).
          25.09.2006 – po doniesieniach prasowych („Rzeczpospolita”) na temat
          urodzin ministra i jego przekonujących wyjaśnieniach, że bawił w
          lokalu służbowo, ministerstwo sportu wydało oświadczenie, w którym
          poinformowało, że „Minister Sportu dokonał w dn. 25.09.2006 roku,
          zwrotu wymienionej w artykule kwoty na kartę służbową resortu”.
          Hanna Wujkowska, doradczyni premiera Marcinkiewicza ds. rodziny – w
          październiku 2004 roku została zwolniona dyscyplinarnie przez
          burmistrza Zielonki ze stanowiska dyrektorki ZOZ z
          powodu „świadczenia pracy poza wiedzą burmistrza w innych miejscach
          niż ZOZ, w godzinach pracy ZOZ w Zielonce oraz nieprawidłowości przy
          wypłacaniu samej sobie comiesięcznej premii”. Mówiąc prościej
          zwolniono ją za podpisywanie listy i wychodzenie do pracy w
          prywatnej lecznicy oraz przyznawanie samej sobie wysokich premii.
          13.03.2007 ponownie została doradcą, tym razem wicepremiera
          Giertycha i członkiem jego gabinetu politycznego.
          Ewa Stryczyńska, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, powołana przez
          Małego Księcia do Krajowej Rady Sądownictwa – we wrześniu 2001 r.
          spowodowała w Poznaniu wypadek, w którym ranne zostały cztery osoby.
          Oczywiście uniknęła kary, bo chronił ją immunitet, z którego nie
          chciała zrezygnować. Zgodnie z Konstytucją, Krajowa Rada Sądownictwa
          ma strzec niezawisłości sędziów i pilnować, czy przestrzegają zasad
          etycznych.
          Janusz Kochanowski, kandydat PiS, wybrany 26.01.2006 na stanowisko
          Rzecznika Praw Obywatelskich, wcześniej kandydat PiS na
          eurodeputowanego.
          pełniąc za czasów rządu Mazowieckiego funkcję konsula RP w Londynie,
          posłał syna do ekskluzywnej szkoły francuskojęzycznej, a potem przez
          wiele lat prowadził spór sądowy z Państwem Polskim o zapłatę
          czesnego za pobyt dziecka w tej szkole. Ten spór przegrał dopiero
          przed Sądem Najwyższym.
          27.07.2006 został członkiem Rady Fundacji PZU. Indagowany na
          okoliczność możliwego konfliktu interesów (dla wielu osób
          pokrzywdzonych przez firmy ubezpieczeniowe, biuro Rzecznika Praw
          Obywatelskich jest ostatnią deską ratunku w staraniach o wypłacenie
          odszkodowania), rzecznik grzmi o atakach politycznych.
          19.08.2006 – po intensywnych krytycznych komentarzach pan
          Kochanowski zdecydował się jednakowoż zrezygnować z funkcji w
          Radzie.
          Ewa Żydowicz-Mucha, dyrektorka Szpitala Bielańskiego w Warszawie,
          która miała z warszawskim ratuszem umowę o pracę do końca września
          2005 r., już po wyborach parlamentarnych dostała jej przedłużenie na
          czas nieokreślony. Miało to na celu zablokowanie miejsca Balickiemu,
          który skończył urlop bezpłatny, a wcześniej kandydował w wyborach na
          prezydenta Warszawy przeciwko Kaczyńskiemu. Zupełnie nie zaszkodziło
          jej karierze odkrycie, że przez wiele miesięcy wymieniała się
          usługami konsultingowymi z dyrektorem innego miejskiego szpitala.
          Dyrektor szpitala przy Grenadierów radził pani dyrektor
          Bielańskiego, jak zarządzać jej placówką, a dyrektor Bielańskiego
          odwdzięczała mu się radami, jak zarządzać jego placówką. Wszystko to
          za jedyne 2,5 tys. zł miesięcznie.
          Aldona Kostrzewa, od 03.04.2006 była zastępcą Komendanta
          Wojewódzkiego Policji w Łodzi, z rekomendacji PiS.
          w 2003 r. była zamieszana w zatuszowanie sprawy brzezińskiego
          radnego i dyrektora miejscowego szpitala Jana Krakowiaka. Pan radny
          6 czerwca 2003 roku uderzył po pijanemu samochodem w przydrożny znak
          drogowy, a w alkomat dmuchała podstawiona osoba. Biuro Spraw
          Wewnętrznych KGP już od 2003 r. miało sygnały o tym, że sprawa mogła
          być ukręcona przy udziale pani komendant (wtedy była szefową Komendy
          Miejskiej policji w Łodzi).
          10.11.2006 – pani komendant została zatrzymana przez Biuro Spraw
          Wewnętrznych KGP i odwołana ze stanowiska przez Komendanta Głównego
          policji. Nagle okazało się, że za współudział w mataczeniu grozi jej
          10 lat więzienia. Jak wcześniej opozycja zwracała uwagę na
          kontrowersyjność tej nominacji, to oczywiście wyzwana została od
          komuchów, układów, agentów itd.
          25.06.2007 – prokuratura okręgowa w Łodzi skierowała do łódzkiego
          sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko pani komendant.
          Michał Jagodziński, 28.06.2006 mianowany prezesem Radia PIK, pełnił
          już tę funkcję do 2000 roku – za rządów Buzka odszedł ze stanowiska
          w atmosferze skandalu związanego z odprawami, jakie przyznał sobie i
          pobrał zarząd (po 400 tys. zł na osobę).
          Jędrzej Jędrzych, poseł PiS – według oświadczenia majątkowego posła,
          od początku kadencji do końca kwietnia 2006 r. otrzymał on z kasy
          TUW SKOK i TU SKOK Życie SA ponad 160 tys. zł, a więc trzykrotnie
          więcej niż jego dochody poselskie. Poseł Jędrych jest posłem
          zawodowym i poza dietą oraz dochodami z sejmiku wojewódzkiego
          otrzymuje też stałe wynagrodzenie poselskie, co jest rażąco
          sprzeczne z prawem. Poseł działa też jak zawodowy lobbysta:
          przychodzi na posiedzenie komisji, której nie jest członkiem, i
          namawia posłów do rozwiązań korzystnych dla firmy, która mu płaci, a
          to z kolei klasyczne złamanie prawa o lobbingu. Wniosek PO o
          zbadanie sprawy przez prokuraturę, Centralne Biuro Antykorupcyjne i
          ewentualnie przez bankową komisję śledczą oczywiście okrzyknięty
          został przez posłów PiS jako obrona układu.
          Janusz Kaczmarek, prokurator krajowy, prawa ręka ministra Ziobro.
          2004 r. – syn tego czołowego tropiciela afer miał za mało punktów z
          egzaminu, ale dostał się na Wydział Prawa Uniwersytetu Gdańskiego
          dzięki pozycji ojca. Wynika to z odtajnionej na skutek dwóch rozpraw
          sądowych listy 68 osób przyjętych na wydział prawa z odwołań. W 2004
          r. Gazeta Wyborcza ujawniła, że co najmniej w kilku
          przypadkach „odwołanie” oznaczało protekcję. Listy polecające
          konkretnych kandydatów, których odwołania trzeba uwzględnić,
          napisali do władz uczelni m.in. prezes sądu okręgowego i dziekan
          rady adwokackiej. Dzięki ich pismom przyjęto na studia dwójkę dzieci
          sędziów, córkę prokuratora okręgowego oraz kilkoro pociech z rodzin
          adwokackich. Nie dostały się natomiast osoby, które zdobyły na
          egzaminie więcej punktów niż synowie i córy prawników. Rektor UG
          Andrzej Ceynowa, którego córka dostała się na prawo z odwołania rok
          wcześniej, zasłonił się ustawą o ochronie danych osobowych i nie
          chciał opublikować listy wszystkich osób przyjętych z odwołań. Po
          blisko 2 latach decyzją NSA lista została odtajniona. Jak afera
          ujrzała światło dzienne pod koniec 2004 r., to PiS kipiał z
          oburzenia i wielkim głosem domagał się wyciągnięcia konsekwencji.
          Teraz zaległa głucha cisza.
          08.02.2007 – Janusz Kaczmarek mianowany został przez prezydenta
          ministrem spraw wewnętrznych i administr
          • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:30
            08.02.2007 – Janusz Kaczmarek mianowany został przez prezydenta
            ministrem spraw wewnętrznych i administracji w miejsce Ludwika Dorna
            Krzysztof Woźniak, wiceszef małopolskiego klubu PiS – we wrześniu
            2006 r. wybrał się w 11-dniową delegację samochodem na Kretę. Do
            Grecji pojechał na jednodniową konferencję. Na zakup benzyny – w
            celu pokonania 4355 km z Krakowa do Heraklionu i z powrotem – pobrał
            z publicznej kasy 3470 zł. Nocował kolejno na Węgrzech, w Serbii,
            Macedonii i Grecji. Na hotele i diety dostał od urzędu
            marszałkowskiego 1098,50 euro, a na prom na Kretę kolejne 486 euro.
            W sumie wyjazd wiceprzewodniczącego PiS kosztował małopolskiego
            podatnika blisko 10 tys. zł. Po cóż to pan radny PiS wybrał się w 11-
            dniową podróż samochodem na Kretę? Żeby uczestniczyć w jednodniowym
            seminarium „Marki regionalne jako narzędzie promocji produktów
            regionalnych”, organizowanym przez Zrzeszenie Regionów Europy i
            posłuchać referatu o produktach regionalnych Małopolski, który
            wygłaszał … jego kolega z sejmiku, radny Andrzej Kurz. Ten ostatni
            poleciał samolotem za czterokrotnie mniejsze pieniądze. Woźniakowi
            zgodę na wyjazd samochodem do Grecji, nie zważając na koszty,
            podpisał jego partyjny kolega Witold Kozłowski, przewodniczący
            sejmiku z ramienia PiS. 06.10.2006 – po publikacjach prasowych pan
            radny ogłosił, że zrzeka się 8 z 10 tys. zł zwrotu kosztów
            samochodowej delegacji na Kretę. W rozmowie z dziennikarzem radny
            zasmucił się, że „Jeśli urząd marszałkowski pokryje tylko 2 tys. zł
            kosztów mojej podróży, to ja będę musiał dopłacić do tego wyjazdu
            jakieś 3 lub 4 tys. zł z własnej kieszeni”.
            Marek Surmacz, wiceminister spraw wewnętrznych:
            30.11.2006 - pan minister wysłał policjantów z komisariatu
            dworcowego po hamburgery dla podróżującej pociągiem koleżanki z
            rządu, wiceminister pracy Elżbiety Rafalskiej. Policjanci z wałówką
            czekali na głodną Rafalską na peronie.
            27.12.2006 - „Zwróciłem wiceministrowi Surmaczowi uwagę na
            nieroztropność jego postępowania, to wystarczy” - powiedział
            wicepremier, szef MSWiA Ludwik Dorn.
            Tomasz Serafin, dyrektor departamentu bezpieczeństwa publicznego
            MSWiA, w nocy z 1 na 2 grudnia 2006, policjantom z zaprzyjaźnionego
            komisariatu policji na Dworcu Centralnym w Warszawie, kazał się
            odwieźć do domu w Siedlcach. Pan dyrektor bawił się do 1:00 na
            imprezie andrzejkowej w klubie "Muza" na ul. Chmielnej i był mocno
            wstawiony. W drodze powrotnej z Siedlc dwoje policjantów, którzy go
            odwieżli zginęło w wypadku.
            17.01.2007 - Warszawska prokuratura okręgowa postawiła Tomaszowi
            Serafinowi zarzut nakłaniania kmendanta warszawskiego komisariatu
            kolejowego do tego, by wydał dwojgu funkcjonariuszom polecenie
            odwiezienia go do domu. Pokuratura uznała, że Serafin działał na
            szkodę interesu publicznego - zagrożenie do 3 lat więzienia.
            Anna Kalata, minister pracy desygnowana przez Samoobronę.
            27.01.2007 tygodnik "Wprost" dotarł do opiewającej na 11 tys. zł
            umowy z wizażystką, zawartej pod koniec 2006 roku oraz umowy o
            dzieło na 11 tys. zł., w ramach której w lutym 2007 r. wizażystka ma
            prowadzić dla Kalaty szkolenie dotyczące m.in. "łączenia sygnałów
            werbalnych i niewerbalnych, empatii, charyzmy, intuicji i
            stylizacji". Pracownicy ministerstwa mówią, że w rzeczywistości
            specjalistka robi pani minister makijaż, manicure, dobiera
            garderobę, zwłaszcza uwielbiane przez Kalatę apaszki.
            30.01.2007 - premier oznajmił, że zobowiąże panią minister do zwrotu
            pieniędzy za usługi wizażystki.
            Adam Skup, dyrektor siedleckiej delegatury kuratorium oświaty,
            lokalny działacz PiS - gdy jego syn Dawid, uczeń I klasy Liceum im.
            Królowej Jadwigi w Siedlcach, dostał jedynkę z fizyki na pierwszy
            semestr nauki, pan dyrektor uznał, że taka ocena dla jego syna to
            skandal. Wezwał więc do kuratorium dyrektora liceum, Tadeusza
            Koczonia i niedwuznacznie zasugerował, by ten zrobił coś z
            profesorką uczącą fizyki w klasie Ib. Dyrektor uległ naciskom,
            jednak zwolnić nauczycielki Ewy Jagodzińskiej nie mógł, bo jest tuż
            przed emeryturą. Postanowił więc przesunąć ją do innej klasy.
            Spotkało się to z masowym protestem uczniów klasy Ib, w wyniku
            którego dyrektor wycofał się z przesunięcia pani profesor.
            Małgorzata Gut, doradca w gabinecie politycznym Leppera, córka
            posłanki Samoobrony, znanej korumpantki Aliny Gut, która w
            atmosferze skandalu ustąpiła z Krajowej Rady Sądownictwa - w
            styczniu 2007 r., powołując się na Leppera, domagała się od prezesa
            KRUS, Dariusza Rohde, rozstrzygnięcia przetargu na obsługę prawną
            KRUS na korzyść swojej prywatnej firmy prawniczej, mimo że wcześniej
            nie brała w nim udziału. O tej propozycji korupcyjnej pan Rohde
            poinformował pisemnie Leppera, a nie doczekawszy się reakcji - w
            dniu 02.03.2007 także premiera. Dziwnym zbiegiem okoliczności tego
            samego dnia Małgorzata Gut poinformowała go, że został przez
            premiera odwołany.
            Halina Olendzka, świętokrzyska posłanka PiS, 05.04.2007 mianowana na
            stanowisko wiceministra pracy i polityki społecznej - jako
            parlamentarzystka obficie korzystała z możliwości zwiedzania świata
            na koszt podatników, odwiedzając m. in. Szwajcarię, Ukrainę, Kenię,
            dwa razy Kuwejt oraz Wenezuelę. Po mianowaniu wyznała, że "będzie to
            dla niej duże wyzwanie, choć nie ukrywa, że wolałaby, żeby to było
            ministerstwo zdrowia, ponieważ jest lekarzem."
            Tomasz Wawrzkowicz, dyrektor Biura Kadr i Administracji w
            ministerstwie sportu, podwładny innego wybitnego odnowiciela,
            ministra Tomasza Lipca z PiS, systematycznie wykorzystywał służbowy
            samochód do prywatnych podróży do rodzinnego Rzeszowa, za co został
            w końcu zwolniony z posady (po nagłośnieniu sprawy przez wrogie
            media).
            Piotr Ślusarczyk, z rekomendacji LPR minister w kancelarii premiera -
            z okazji swojego wesela (26.05.2007), które - obok innych
            dygnitarzy - nawiedził również minister Roman Giertych, pożyczył z
            kancelarii premiera dwa mikrobusy marki Fiat Ducato wraz z dwoma
            rządowymi kierowcami. Oba samochody kazał podstawić pod Kościół
            Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na warszawskiej Starówce, gdzie
            brał ślub. Po mszy rządowe samochody zawiozły gości na wesele do
            podwarszawskiego Sękocina, a po weselu rozwoziły weselników do
            domów. Pan minister zwolnił kierowców dopiero nad ranem, ale za
            wynajem busów z kierowcami nie był łaskaw zapłacić ani grosza.
            04.06.2007 - "Szef kancelarii premiera Mariusz Błaszczak zwrócił się
            do ministra Ślusarczyka o wyjaśnienie dlaczego do tej pory nie
            uregulował kosztów korzystania z rządowych busów podczas swojego
            wesela." - poniformował rzecznik rządu Jan Dziedziczak.
            Ludwik Dorn, najlepszy w historii marszałek sejmu
            17.06.2007 marszałek wraz z delegacją posłów i urzędników z
            mnisterstwa gospodarki poleciał z pięciodniową wizytą do Korei
            Południowej, w celu zacieśnienie współpracy gospodarczej i
            parlamentarnej oraz utrwalenia kontaktów politycznych, a także
            zwiedzenia stadionu wybudowanego na mistrzostwa świata w piłce
            nożnej w 2002 r. W składzie delegacji znalazła się pani Izabela
            Śmieszek-Dorn, aktualna małżonka marszałka, która jako malarka,
            wizażystka, charakteryzatorka i specjalistka od bodypaintingu, jest
            niewątpliwie niezbędna dla zapewnienia właściwego wizerunku
            delegatów. Żródła zbliżone do kancelarii sejmu nie podają, czy w
            składzie delegacji znalazła się również Saba (patrz: Kabaret).
            21.06.2007 - "Pani Izabela Śmieszek-Dorn, została na Daleki Wschód
            oficjalnie zaproszona. [...] Koszty pobytu delegacji pokrywają
            gospodarze. [...] Podatnicy nie stracili też nic za przelot, bo
            rządowy samolot leciał z marszałkiem i nie ma to wpływu na cenę
            przelotu, gdy jest na pokładzie żona marszałka." - informuje
            rzecznik marszałka Dorna, Witold Lisicki.
            • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:31
              Józef Giemza - prokurator apelacyjny w Krakowie, protegowany
              ministra Ziobry
              07.08.2007 - RMF informuje, że Józef Giemza korzystając ze
              służbowego samochodu z kierowcą, jeździ co weekend z Krakowa do domu
              w Kielcach i z powrotem. Koszt podróży jest szacowany na
              kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Aby prokurator Giemza dotarł
              w poniedziałek rano do pracy, jego kierowca musi wstać o godzinie
              drugiej w nocy. Często bywa tak, że ten sam człowiek pracuje później
              do wieczora. [1]
              [Edytuj]Walka z demokratyczną opozycją, uczestnictwo lub
              kolaborowanie z aparatem władzy, propagandy i represji w czasach PRL
              Ryszard Bender, od listopada 2005 r. senator LPR
              W latach 1981-1983 był wiceprezesem kolaborującego z WRON Polskiego
              Związku Katolicko-Społecznego, który poparł wprowadzenie stanu
              wojennego.
              W roku 1985 wystartował i został wybrany w wyborach do sejmu,
              zbojkotowanych przez Solidarność ze względu na niedemokratyczny
              charakter.
              Był (nie wiadomo, czy jest nadal) członkiem
              stowarzyszenia "Ordynacka", znanego siedliska reakcyjnej postkomuny.
              Zbigniew Wassermann, koordynator służb specjalnych – w latach
              osiemdziesiątych jako aktywny prokurator w krakowskiej prokuraturze
              prowadził kilka śledztw przeciwko działaczom Niezależnego Zrzeszenia
              Studentów.
              Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości
              w styczniu 1980, kultywując patriotyczne tradycje rodzinne, skazał w
              procesie politycznym na kary więzienia m.in. Bronisława
              Komorowskiego, Andrzeja Czumę i Wojciecha Ziembińskiego za udział w
              manifestacji na warszawskim Placu Zwycięstwa w rocznicę odzyskania
              niepodległości. W uzasadnieniu wyroku pan Kryże napisał m.in.,
              że „demonstracyjnie okazywali lekceważenie dla narodu polskiego,
              twierdząc m.in., że nie jest on narodem wolnym i niepodległym”. Sąd
              Najwyższy w 1997 roku uznał, że skazani przez niego opozycjoniści
              przestępcami nie byli, a sędzia popełnił błędy i niesłusznie skazał
              oskarżonych.
              w latach osiemdziesiątych, jako przewodniczący Wydziału IV Sądu
              Okręgowego w Warszawie, Kryże organizował też usuwanie sędziów
              wydających łagodne wyroki wobec działaczy podziemnej opozycji – po
              objęciu przez niego kierownictwa Wydziału, część pracujących w nim
              sędziów odeszła, a orzecznictwo w stosunku do działaczy podziemnej
              opozycji uległo zaostrzeniu.
              03.08.2007 - pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej
              niespodziewanie zdecydował się wszcząć postępowanie sprawdzające w
              sprawie podejrzenia popełnienia przez pana Kryże zbrodni
              komunistycznej.
              Ryszard Siewierski, od 14.11.2005 zastępca Komendanta Głównego
              Policji z nadania PiS
              w latach 1987-1990 był zastępcą szefa Rejonowego Urzędu Spraw
              Wewnętrznych w Jeleniej Górze ds. polityczno-wychowawczych, a więc
              był klasycznym politrukiem, krzewiąc socjalizm wśród milicjantów i
              sprawdzając, czy nie chodzą do kościoła lub nie mają kumpli w
              opozycji. Przy okazji oczywiście należał do PZPR.
              12.09.2006 – okazało się, że w styczniu 2004 r., będąc komendantem
              stołecznym policji, wydał kasjerowi mafii pruszkowskiej Januszowi
              G., ps. Graf, zezwolenie na broń ostrą (pistolet kaliber 9 mm).
              30.10.2006 – pan komendant złożył rezygnację ze stanowiska i z dniem
              01.11.2006 został przeniesiony w stan spoczynku.
              Krzysztof Śniegocki, sędzia Trybunału Stanu
              15.11.2005 – został wybrany do Trybunału Stanu jako kandydat PiS i
              LPR. W latach 80. jako radca ministerstwa rolnictwa aktywnie
              występował w sądzie pracy przeciwko wyrzuconemu z pracy za
              działalność związkową działaczowi „Solidarności”.
              Przed poprzednim wyborem do Trybunału Stanu w 2001 roku nie przyznał
              się, że prokuratura prowadziła postępowanie w sprawie wyłudzenia
              pieniędzy przez władze spółdzielni, którą nadzorował.
              Andrzej Parzęcki, pod koniec listopada 2005 r. mianowany przez
              ministra Lipca na dyrektora naczelnego Centralnego Ośrodka Sportu –
              w latach 70-tych jako karateka i student AWF organizował i był
              członkiem bojówek partyjnych napadających na mieszkania,
              rozpędzających spotkania i bijących dotkliwie słuchaczy i
              wykładowców opozycyjnego latającego uniwersytetu Towarzystwa Kursów
              Naukowych (w 2003 roku pisała o tym „Gazeta Polska”, w czasach
              prawdziwej odnowy nie uznała za stosowne o tym wspomnieć).
              Irena Okrągła, powołana 01.12.2005 przez ministra Ziobro na
              stanowisko zastępcy prokuratora generalnego.
              w 1985 r., pełniąc funkcję wiceszefowej Prokuratury Rejonowej w
              Sopocie, podjęła decyzję o aresztowaniu Jarosława Malca, działacza
              opozycji, zatrzymanego przez milicję w czasie rozlepiania plakatów
              nawołujących do bojkotu wyborów do Sejmu.
              17.07.2006 – po wywiadzie dla „Rzeczypospolitej”, w którym pod
              presją okazanych jej dokumentów przyznała się do tego faktu, złożyła
              dymisję, przyjętą następnie przez ministra. Prawa i sprawiedliwa
              ekipa przez 8 miesięcy nie zdołała zweryfikować powszechnie
              dostępnej informacji o dorobku pani prokurator!
              Jerzy Żurawski, od 09.12.2005 szef kadr w częstochowskiej komendzie
              policji – przed 1989 r. Żurawski pracował w zwalczającym opozycję
              wydziale śledczym SB – razem z Barbarą W., sądzoną za znęcanie się
              podczas przesłuchań. Esbeckim szefem Żurawskiego był Marek Ł.,
              którego proces o zmuszanie do zeznań w latach 80. bezprawnymi
              groźbami - od pobicia do utraty pracy - dziewięciu
              działaczy „Solidarności”, toczy się właśnie przed częstochowskim
              sądem. IPN zakwalifikował to jako zbrodnię komunistyczną.
              Tomasz Borysiuk, wybrany 26.01.2006 do KRRiTV z ramienia Samoobrony –
              wydawca słynnego wywiadu z ówczesnym kandydatem na prezydenta
              Marianem Krzaklewskim, jaki w 2000 r. przeprowadzono w
              programie „Gość Jedynki”. Wywiad, przeprowadzony w 2000 r. przez
              dziennikarza TVP Piotra Gembarowskiego, spotkał się z ostrą krytyką
              m.in. Rady Etyki Mediów, która oceniła zachowanie prowadzącego jako
              całkowicie nieprofesjonalne i naruszające takie zasady jak „zasada
              prawdy, obiektywizmu, zasada szacunku i tolerancji”. Przy okazji –
              Borysiuk był wtedy członkiem młodzieżówki SDRP.
              Bolesław Borysiuk, lektor Samoobrony i jeden z najbliższych doradców
              Leppera. Był działaczem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, do
              2005 r. związany z SLD. Doktor nauk humanistycznych, uzyskany w
              Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym PZPR.
              Bogusław Słupik, 26.01.2006 mianowany przez ministra Ziobro
              dyrektorem departamentu legislacyjno-prawnego ministerstwa
              sprawiedliwości.
              w stanie wojennym Słupik, asesor bielskiej prokuratury, pracował w
              zespole powołanym m.in. do rozbicia tzw. „Trzeciego Szeregu”,
              komórki „Solidarności” na Podbeskidziu. W ramach tych działań,
              jesienią 1982 r. SB zatrzymało ponad 30 działaczy, którym
              prokuratorzy – w tym Słupik – zarzucili próby obalenia ustroju oraz
              działalność wywrotową. Słupik szantażował wtedy zatrzymanych
              działaczy (m.in. Stanisława Skwierawskiego) wieloletnim więzieniem,
              jeżeli nie zgodzą się na współpracę oraz szykanował ich, konfiskując
              lub niszcząc zawartość paczek przysyłanych do aresztu. Do procesu
              działaczy Trzeciego Szeregu nie doszło, bo objęła ich amnestia.
              30.10.2006 – po publikacjach prasowych pan minister zdecydował się
              odwołać Słupika ze stanowiska, wyjaśniając, że „w ministerstwie nic
              nie wiedziano o jego przeszłości”. Sam zainteresowany stwierdził w
              oświadczeniu przesłanym ministrowi, że o swojej przeszłości nie
              mówił, bo nikt go o nią nie pytał.
              • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:32
                Wojciech Jasiński, czołowy działacz PiS, 26.01.2006 został głosami
                tej partii wybrany do Krajowej Rady Sądownictwa
                w latach 80. był szefem Wydziału Spraw Wewnętrznych płockiego Urzędu
                Miasta, a więc kluczowej komórki dla milicji oraz specsłużb PRL.
                Wydziały SW zajmowały się m.in. wydawaniem dowodów osobistych,
                zmianą imion i nazwisk czy przywracaniem obywatelstwa Polakom z
                Zachodu. Jak twierdzi członek Kolegium IPN prof. Andrzej Paczkowski,
                kierownik takiego wydziału był przez SB traktowany jako tzw. kontakt
                służbowy, a według dr Antoniego Dudka z IPN, wydziały te pełniły
                funkcje usługowe wobec MSW.
                15.02.2006 – Wojciech Jasiński zostaje ministrem skarbu.
                Krystyna Bartnik, 17.02.2006 przyjęta przez ministra Ziobro do
                departamentu orzeczeń i probacji ministerstwa sprawiedliwości – w
                latach 80. pracowała jako prokurator w zwalczającym opozycję
                osławionym „zespole prokurator Bardonowej”, negatywnie zweryfikowana
                w 1990 r. Kierowany przez Bardonową wydział śledztw prokuratury
                wojewódzkiej w Warszawie w latach 80. skupiał prokuratorów
                zajmujących się sprawami politycznymi, w pełni wykonujących ówczesne
                partyjne dyrektywy. „Zespół Baronowej” był symbolem aparatu
                represji, w stu procentach dyspozycyjnego w stosunku do PZPR. Pani
                Bartnik wydała między innymi decyzję o trzymiesięcznej sankcji za
                przewożenie książek Wacławowi Holewińskiemu, w stanie wojennym
                szefowi podziemnego wydawnictwa „Przedświt”. Historia ta opisana
                była w 1996 r. w „Gazecie Polskiej”.
                19.02.2006 – minister Ziobro po ostrych artykułach prasowych zwolnił
                panią prokurator, zwalając wszystko na rząd Mazowieckiego, choć to
                właśnie za tamtych czasów (1990) została negatywnie zweryfikowana.
                Henryk Biegalski, 06.03.2006 decyzją ministra sprawiedliwości został
                szefem Centralnego Zarządu Służby Więziennej.
                w lipcu 1982 był naczelnikiem gdańskiego aresztu. Dzięki podsłuchom
                i więziennej agenturze SB dowiedziała się, że w ma tam dojść do
                głodówki „politycznych”. Naczelnik Biegalski wysłał do uspokajania
                więźniów trzystu funkcjonariuszy Służby Więziennej uzbrojonych w
                pałki i tarcze. Ciężko pobito kilkudziesięciu więźniów. Sprawa była
                poważna nawet jak na stan wojenny – śledztwo wszczęła Prokuratura
                Marynarki Wojennej w Gdyni. W 1983 r. je umorzyła ze względu na
                rozbieżności w wyjaśnieniach funkcjonariuszy. Decyzję o umorzeniu
                podważyła jednak Naczelna Prokuratura Wojskowa i śledztwo
                kontynuowano. Ostatecznie podejrzanych funkcjonariuszy objęto
                amnestią. W 1986 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku w procesie cywilnym
                przyznał odszkodowanie jednemu z najciężej pobitych. Przy okazji
                stwierdzono m.in., że z polecenia Biegalskiego fałszowano więzienną
                dokumentację lekarską pobitych – na papierze ich obrażenia były dużo
                lżejsze niż w rzeczywistości. Dziś Biegalski mówi, że „było to
                uzasadnione przeciwdziałanie zakłócenia porządku w zakładzie. Nie
                czuję się odpowiedzialny za tamtą sytuację, nie uczestniczyłem w tym
                osobiście”. Od marca 1982 r. należał do Komisji Bezpieczeństwa i
                Ładu Publicznego KW PZPR w Gdańsku. Komisja doradzała m.in. w
                zakresie poprawy skuteczności zwalczania opozycji politycznej. W III
                RP otworzył – w tym samym areszcie – pierwszą w kraju więzienną
                kaplicę. Zorganizował też zjazd biskupów z Polski północnej. Jak
                widać umie się przystosować do każdych warunków. Wiceminister
                sprawiedliwości Andrzej Grzelak wiedział o kompromitującej
                przeszłości nowego szefa więziennictwa.
                08.03.2006 – minister Ziobro zdecydował się wystąpić do premiera o
                odwołanie Biegalskiego. Wyszły też na jaw nowe informacje: w roku
                2000 Biegalskiego chciał wysłać na emeryturę AWS-owski szef
                więziennictwa Aleksander Nawrocki. Na jego odejście nie zgodził się
                ówczesny minister sprawiedliwości ... Lech Kaczyński (!).
                zrobienie doktoratu z zakresu nauk politycznych zajęło panu
                Biegalskiemu 3 miesiące!
                10.03.2006 – Biegalski został wreszcie zdymisjonowany przez
                premiera. Dzięki przepracowaniu 23 dni jako dyrektor CZSW dostawać
                będzie emeryturę w wysokości 9,5 tys. zł.
                Marek Surmacz, mianowany 25.08.2006 wiceministrem spraw wewnętrznych
                i administracji – w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych
                pracował w Milicji Obywatelskiej (kierował m.in. wydziałem ruchu
                drogowego w Gorzowie Wielkopolskim). Pan minister Dorn tak tłumaczy
                Surmacza: „Pochodził z niezamożnej rodziny, ale jednocześnie rodziny
                policyjnej. Dla młodego wówczas Surmacza wynikało to z jednej strony
                z przywiązania do państwowego porządku, z drugiej był to sposób na
                upragniony awans społeczny”.
                Andrzej Kwiatkowski, od sierpnia 2006 doradca d.s. informacyjnych
                Leppera – dziennikarz TVP za rządów SLD, jeszcze niedawno oskarżany
                przez PiS o drastyczne łamanie zasad dziennikarskiego obiektywizmu,
                obecnie kształtuje politykę informacyjną rządu w dziedzinie
                rolnictwa oraz nadzoruje nie tylko kontakty ministerstwa rolnictwa z
                mediami, ale również trzech potężnych agencji rolniczych i rolniczej
                ubezpieczalni KRUS.
                Kuba Jałoszyński, były dowódca pododdziału antyterrorystów,
                oskarżony przez prokuraturę, a następnie uniewinniony przez sąd od
                zarzutów nieprawidłowości podczas akcji policyjnej w Magdalence w
                2003 r. – 11.09.2006 mianowany został doradcą do spraw
                przeciwdziałania terroryzmowi w gabinecie politycznym szefa MSWiA,
                Ludwika Dorna. W latach osiemdziesiątych Jałoszyński pracował w
                ZOMO. Po upublicznieniu sprawy w mediach, miniter Dorn 05.02.2007
                odwołał swego doradcę.
                Tomasz Warykiewicz, zatrudniony przez Mariusz Kamińskiego w CBA na
                stanowisku jego doradcy
                były milicjant, który zasłużył się biciem i znęcaniem się nad
                zatrzymywanymi opozycjonistami w czasach PRL. W CBA zajmuje się
                między innymi organizowaniem szkoleń dla tajnych funkcjonariuszy.
                09.01.2007 - po nagłośnieniu sprawy w mediach, pan Warykiewicz
                został zwolniony z CBA.
                Płk Lech Szymański, na początku 2006 r. desygnowany przez Samoobronę
                na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
                23.01.2007 wyszło na jaw, że Szymański został opisany w raporcie z
                likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych jako były oficer
                oddziału "Y" i objęty zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia
                przestępstwa. Dwa tygodnie wcześniej Samoobrona wycofała pana
                pułkownika z komisji.
                Karol Karski, czołowy poseł PiS, znany "antykomunista", były
                długoletni radny Warszawy, w 2005 r. skierowany przez partię na
                szefa rady Warszawy, karierę radnego rozpoczął w 1988 r., startując
                w wyreżyserowanych i sfałszowanych przez komunistów wyborach do rady
                narodowej z listy Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego,
                powołanej przez WRON na początku 1982 r. reżimowej organizacji,
                osławionej popieraniem hunty Jaruzelskiego.
                Konrad Kornatowski, od 12.02.2007 komendant główny policji,
                zamieszany był jako asesor prokuratury, a później prokurator, w
                umorzenie śledztwa i zatuszowanie sprawy tajemniczej śmierci
                Tadeusza Wądołowskiego na komisariacie kolejowym Milicji
                Obywatelskij w 1986 r. Jego nazwisko znalazło się w tak
                zwanym „Raporcie Rokity” z 1991 r., opisującym niewyjaśnione
                przypadki śmierci i związane z nimi nadużycia MSW w latach rządów
                generalissimusa Jaruzelskiego.
                Stanisław Gutowski, 14.02.2007 mianowany I zastępcą komendanta
                głównego policji, od 1977 roku pracował w milicji obywatelskiej. Jak
                wynika z nieoficjalnych informacji, przed 1989 r. przynajmniej przez
                kilka lat służył w trójmiejskim ZOMO - według oficjalnego biogramu
                ("Gazeta Policyjna" z 15.02.2007) - "pierwsze cztery lata pracował w
                prewencji."
                Franciszek Jankowski, prokurator Prokuratury Okręgowej w Toruniu, na
                początku lat 80. był komendantem miejskim Milicji Obywatelskiej w
                tym mieście. Za jego rządów, 1 i 3 maja 1982 r., doszło m.in. do
                stłumienia manifestacji przeciw
                • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:33
                  przeciwko stanowi wojennemu na Rynku Staromiejskim w Toruniu i
                  brutalnego potraktowania zatrzymanych uczestników protestu. Zdjęcie
                  pana prokuratora znalazło się na wystawie "Twarze toruńskiej
                  bezpieki".
                  [Edytuj]Przynależność do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
                  Andrzej Lepper, wicepremier rządu RP - wieloletni członek i działacz
                  PZPR.
                  Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości – był członkiem PZPR do
                  jej końca (1990 r.).
                  Ryszard Siewierski, zastępca komendanta głównego policji – członek
                  PZPR do końca (1990).
                  Wojciech Jasiński, minister skarbu – członek PZPR w latach 1976 –
                  1981, co ciekawe, w czasie debaty sejmowej, indagowany na
                  okoliczność przynależności do PZPR Jasiński nie przyznał się do
                  tego, a w jego życiorysie zaprezentowanym posłom nie było na ten
                  temat ani słowa.
                  Stanisław Kostrzewski, od 25.02.2006 skarbnik PiS – był aktywnym
                  członkiem PZPR do końca jej działalności. Żeby było ciekawiej – od
                  31.12.2005 jest wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska i nie ma tu
                  żadnego konfliktu interesów lub niejasności.
                  Henryk Biegalski, nominowany i odwołany z funkcji szefa Centralnego
                  Zarządu Służby Więziennej, od 1969 r. do końca lat 80. był członkiem
                  PZPR. Od marca 1982 r. należał do Komisji Bezpieczeństwa i Ładu
                  Publicznego KW PZPR w Gdańsku.
                  Maciej Łopiński, rzecznik prezydenta RP – w okresie 1975 – grudzień
                  1981 należał do PZPR i pracował na nomenklaturowym stanowisku
                  sekretarza redakcji gdańskiego tygodnika „Czas”, klasycznego pisma
                  partyjnego „po linii i na bazie” (szefostwo z PZPR-owskiej
                  nomenklatury, cenzura, wytyczne z KW itd.).
                  Ewa Sowińska, 07.04.2006 z rekomendacji LPR wybrana Rzecznikiem Praw
                  Dziecka - w PZPR w latach 1977-1980.
                  Bogdan Socha, ekspert Samoobrony, od 05.05.2006 nowy wiceminister
                  pracy – był do samego końca członkiem PZPR. Pracował w Komitecie ds.
                  Młodzieży i Kultury Fizycznej, kierowanym przez Aleksandra
                  Kwaśniewskiego. Był organizatorem kampanii prezydenckiej
                  Kwaśniewskiego – został wtedy szefem słynnego autobusu „Kwach”. Tym
                  autobusem kandydat lewicy objeżdżał Polskę. Po udanej kampanii Socha
                  przez dwa lata pracował w pałacu prezydenckim, gdzie odpowiadał za
                  organizowanie spotkań Kwaśniewskiego.
                  Jerzy Bahr, 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie – w latach
                  1976 – 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w
                  Bukareszcie (sekretarz ds. prasowych). Do stanu wojennego był
                  członkiem PZPR. Za prezydentury Kwaśniewskiego był po Siwcu (od
                  marca 2005) szefem BBN i członkiem RBN.
                  Krzysztof Czabański, mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia
                  S.A. – były dziennikarz m.in. „Sztandaru Młodych” i „Zarzewia”. W
                  latach 1967-1980 należał do PZPR.
                  Krzysztof Zaręba, od 07.07.2006 wiceminister ochrony środowiska – w
                  latach 2001-2005 pełnił funkcję Głównego Inspektora Ochrony
                  Środowiska i jednocześnie wiceministra w rządzie Millera. W latach
                  1984-1988 był również wiceministrem i głównym inspektorem ochrony
                  środowiska. Do 1991 r. pełnił funkcję wojewody gorzowskiego. Do 1990
                  należał do PZPR.
                  Jerzy Targalski, mianowany 15.07.2006 wiceprezesem Polskiego Radia
                  S.A. – w latach 70. członek PZPR, do której - jak stwierdził w
                  wywiadzie dla "Bazy" w 1988 r. - "wstąpiłem, gdyż uważałem, że
                  pomoże mi to w działalności konspiracyjnej."
                  Stanisław Podlewski, szef Samoobrony z Ustki, mianowany 17.07.2006
                  dyrektorem departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa –
                  należał do PZPR do końca jej istnienia.
                  Marcin Wolski, 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR –
                  od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR.
                  Jak mówi „byłem oportunistycznym szarym członkiem, jak kilka
                  milionów obywateli w tym kraju. A do partii zapisałem się, bo
                  zaczęto z radia wyrzucać ludzi, między innymi poległ wtedy mój
                  kolega Krzysiek Materna, i były naciski, że jak się zapiszę, to będę
                  mógł przedstawiać swoje argumenty i bronić ludzi”.
                  Tomasz Gąska, mianowany 25.07.2006 nowym wiceprezesem Radia PiK z
                  nadania PiS – były PZPR-owski aparatczyk, który strzegł linii partii
                  i bronił stanu wojennego. Był członkiem PZPR, sekretarzem
                  Podstawowej Organizacji Partyjnej w tygodniku „Fakty” i zastępcą
                  redaktora naczelnego tej gazety od 1979 roku, przez stan wojenny, aż
                  do upadku komunizmu, odznaczony medalem im. Janka Krasickiego.
                  Używając pseudonimu Tomasz Hellen pisał m.in. peany na temat WRON, a
                  w tekście „Jaka może być partia” nawoływał do odrodzenia w
                  PZPR „ducha leninowskich zasad”.
                  Romuald Poliński, mianowany 07.08.2006 przez premiera wiceministrem
                  pracy z nadania Samoobrony, był przez wiele lat członkiem PZPR, a w
                  rządach SLD doradcą ministrów Kołodki i Belki. Stanowisko w
                  ministerstwie pracy otrzymał po nieudanych próbach obsadzenia go w
                  ministerstwie rozwoju regionalnego (brak znajomości języka
                  angielskiego) oraz ministerstwie finansów (PiS nie chciało się
                  zgodzić na tę nominację]].
                  Marek Grabowski, 05.09.2006 mianowany wiceministrem zdrowia –
                  członek PZPR w latach 80., w latach 90. w SLD.
                  Andrzej Aumiller, powołany 03.11.2006 na stanowisko ministra
                  budownictwa – zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR, a
                  następnie i Unii Pracy.
                  Jan Sulmicki, kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego,
                  zgłoszony 11.12.2006 przez Małego Księcia - były aktywista PZPR w
                  SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym. 14.12.2006 zrezygnował
                  z kandydowania z "powodów rodzinnych".
                  • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:34
                    Zbigniew Graczyk, 09.01.2007 mianowany wiceministrem gospodarki
                    morskiej - przez 20 lat należał do PZPR, będąc między innymi
                    członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w
                    kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która była
                    folwarkiem partyjnych dignitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.
                    [Edytuj]Tajni współpracownicy, donosiciele
                    Wiesław Jan Kurowski, członek Rady Politycznej PiS – tajny
                    współpracownik „Sławek”, „Radosław”, „Jacek”, donosił na Andrzeja
                    Czumę, który informuje o tym na swojej stronie internetowej. Na
                    stronie PiS pan Kurowski nie figuruje na liście członków Rady, ale –
                    co ciekawe – w wersji angielskiej strony dalej jest jej członkiem.
                    Janusz Kurtyka, od 22.12.2005 szef IPN – donosem na Andrzeja
                    Przewoźnika (nieprawdziwym zresztą, co wykazało późniejsze
                    postępowanie autolustracyjne) wyeliminował najpoważniejszego
                    konkurenta do stanowiska. Informacje o tym, że są materiały na
                    Przewoźnika przekazał do kolegium IPN jeszcze przed wydaniem decyzji
                    o udostępnieniu odpowiednich zasobów – jednoznacznie potwierdziła to
                    szefowa archiwów, skąd dokumenty zostały wydane. Świadczy to o tym,
                    że Kurtyka uzyskał wiedzę z nich nielegalnie.
                    Ryszard Terlecki, od 29.12.2005 szef krakowskiego oddziału IPN w
                    miejsce Kurtyki, późniejszy kandydat PiS na prezydenta Krakowa –
                    natknąwszy się w IPN na materiały dotyczące swojego ojca, pisarza
                    Olgierda Terleckiego, podał do publicznej wiadomości, że był on
                    tajnym współpracownikiem SB (pseudonim: Lachowicz). A więc i IV RP
                    ma swojego bohatera na wzór Pawki Morozowa, trudno się więc dziwić,
                    że został nagrodzony.
                    Bogusław Kowalski, poseł LPR, 23.05.2006 mianowany został
                    wiceministrem transportu.
                    w latach osiemdziesiątych był, z ramienia kolaborującego z
                    komunistami Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego, działaczem
                    osławionego popieraniem hunty Jaruzelskiego tzw. Patriotycznego
                    Ruchu Odnowienia Narodowego.
                    14.06.2006 – okazało się, że Bogusław Kowalski figuruje w
                    materiałach służb specjalnych PRL jako tajny współpracownik o
                    kryptonimach „Mieczysław” i „Przemek”. Z dokumentów SB znajdujących
                    się w IPN wynika, że w styczniu 1988 roku Kowalski został
                    zarejestrowany w dzienniku rejestracyjnym jako TW „Mieczysław” pod
                    numerem 54803.
                    Stanisław Łyżwiński, poseł Samoobrony, wybitny koalicjant –
                    startując w wyborach do Sejmu w 2001 r. Łyżwiński przyznał się, że
                    był "świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa".
                    Pytany o szczegóły tłumaczył, że był zarejestrowany, ale dla SB nic
                    nie robił: „Na granicy podejrzewali mnie o przemyt. To była jakaś
                    bzdura, wiozłem prezent dla koleżanki. Zabrali mi dowód osobisty i
                    nie chcieli oddać. Podpisałem zgodę na współpracę i mi go zwrócili –
                    opowiadał w lipcu 2002 r. „Gazecie Polskiej”. Przed ostatnimi
                    wyborami do współpracy już się nie przyznał. Prywatnie - bohater
                    afery rozporkowej („praca za seks”) z Anetą Krawczyk.
                    Jarosław Myjak, we wrześniu 2006 r. został przez PiSowskiego p.o.
                    prezesa Sławomira Skrzypka mianowany wiceprezesem PKO BP.
                    w grudniu 2003 r. w atmosferze skandalu i podejrzeń o niejasne
                    interesy (m. in. podejrzany zakup biurowca) zrezygnował ze
                    stanowiska prezesa zarządu Commercial Union.
                    30.11.2006 - wiceprezes Myjak podał się do dymisji po zarzuceniu mu
                    przez Radę Nadzorczą, że złożył nieprawdziwe oświadczenie
                    lustracyjne, w którym deklarował, że nie był współpracownikiem SB.
                    Jerzy Zawisza, poseł Samoobrony, przyznał przed Sądem Lustracyjnym,
                    że w latach 60. podpisał zgodę na współpracę z kontrwywiadem
                    wojskowym jako TW Renata.
                    Andrzej Krawczyk, podsekretarz stanu w kancelarii prezydenta, w 1982
                    r., będąc redaktorem "Biuletynu Solidarności Uniwersytetu
                    Warszawskiego", podpisał zobowiązanie do współpracy jako informator
                    Wojskowej Służby Wewnętrznej. Podpisane przez Krawczyka zobowiązanie
                    zostało znalezione na początku lutego 2007 r. w Agencji
                    Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po ujawnieniu tego faktu prezydentowi,
                    Andrzej Krawczyk podjął decyzję o odejściu z jego kancelarii. W
                    wydanym oświadczeniu pan minister napisał między innymi, że zgodził
                    się podpisać zobowiązanie do współpracy z WSW, bo zmuszono go do
                    tego szantażem.
                    Jerzy Targalski, mianowany 15.07.2006 wiceprezesem Polskiego Radia
                    S.A. - będąc w latach 80-tych na emigracji, starając się o pracę w
                    Radiu Wolna Europa, w swoim życiorysie pominął fakt, że był
                    członkiem PZPR. Sprawa szybko wyszła na jaw i dyrektor rozgłośni
                    polskiej, Jan Nowak-Jeziorański nie dał Targalskiemu etatu. W
                    reważu, czołowy obecnie lustrator i moralista napisał na Nowaka
                    donos do Kongresu USA, w którym przedstawił sfabrykowane oskarżenia
                    o współpracę "Kuriera z Warszawy" z niemieckimi okupantami w czasie
                    II wojny.
                    Władysław Mącior, który w 2000 r. stał na czele zespołu ds.
                    nowelizacji prawa karnego przy ówczesnym ministrze sprawiedliwości
                    Lechu Kaczyńskim, z obecnie jest wiceszefem Komisji Kodyfikacyjnej
                    Prawa Karnego przy ministrze sprawiedliwości i twórcą projektu
                    nowego kodeksu karnego, według ustaleń "Newsweeka", na początku lat
                    osiemdziesiątych współpracował z SB, kontaktując się systematycznie
                    z jednym z najbardziej znienawidzonych krakowskich esbeków - kpt.
                    Stanisławem Knapikiem. Między innymi w trakcie jednego z takich
                    spotkań operacyjnych - tuż przed zjazdem Solidarności w 1981 roku,
                    na który ówczesny docent Mącior jechał jako delegat - przekazał
                    informację, że pismo "Universitas", wydawane tajnie przez NZS
                    Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest składane i oprawiane w tzw. małej
                    poligrafii Uniwersytetu.
                    [Edytuj]Nepotyzm, protekcja i kolesiostwo
                    Zyta Gilowska, wicepremier rządu i minister finansów – opuściła PO w
                    atmosferze skandalu związanego z zarzutami o nepotyzm - opłacała
                    pracę swojego syna, Pawła Gilowskiego, jako eksperta prawnego z
                    pieniędzy przeznaczonych na obsługę biura i umieściła go na 1
                    miejscu listy wyborczej w Lublinie, a synową zatrudniła w biurze
                    poselskim. Według Gilowskiej synowa została zatrudniona w biurze
                    zanim poznała jej syna, a zatrudnienie syna pozwoliło na obniżenie
                    kosztów ekspertyz. W PiS, któremu nepotyzm absolutnie nie
                    przeszkadza, przyjęto ją z otwartymi rękoma.
                    Jacek Tarnowski, od 12.12.2005 szef gabinetu politycznego premiera –
                    w ciągu półtora miesiąca od objęcia funkcji zasiadł w radach
                    nadzorczych dwóch państwowych spółek – Agencji Rozwoju Przemysłu SA
                    oraz w Grupie Lotos SA. Odpolitycznienie spółek było jednym ze
                    sztandarowych haseł PiS w kampanii. „Nie będzie żadnych synekur” –
                    mówił Kazimierz Marcinkiewicz, gdy został premierem, a Jarosław
                    Kaczyński, jeszcze w lutym 2006 zapewniał: „Będę robił wszystko,
                    żeby trafiali do spółek ludzie przygotowani merytorycznie, spoza
                    układów politycznych i biznesowych. Będą to naukowcy, profesorowie,
                    znawcy rynków finansowych.” Sam Tarnowski mówi: „Sytuacja moralnie
                    mnie niepokoi. Premierowi się jednak nie odmawia”.
                    Kazimierz Konopko, działacz PiS, w poprzedniej kadencji zastępca
                    burmistrza warszawskiej Pragi Północ Roberta Sosnowskiego –
                    przeprowadzona w 2005 r. kontrola z ramienia ratusza ujawniła, że
                    dostawał od burmistrza Sosnowskiego niezgodne z prawem umowy-
                    zlecenia, dzięki którym w 2004 r. zarobił aż 130 tys. zł i znalazł
                    się w grupie najlepiej opłacanych urzędników w Warszawie.
                    Kontrolerzy ratusza dopatrzyli się znamion przestępstwa i przekazali
                    sprawę do prokuratury. Oczywiście sprawę zatuszowano i skończyła się
                    niczym. Obydwaj zostali odwołani dopiero w maju 2006 r. po skandalu
                    z mieszkaniami i posadami dla radnych PiS na Pradze Północ i pod
                    zdecydowaną presją prasy. Pozostali jednak członkami PiS, choć
                    Robertowi Sosnowskiemu postawiono zarzuty: „Pod konie
                    • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:35
                      „Pod koniec lipca skierujemy do sądu akt oskarżenia” – deklarował
                      Jarosław Onyszczuk, szef prokuratury na Pradze Północ.
                      05.07.2006 – wyszło na jaw, że Konopko dostał z urzędu Pragi Północ
                      przeszło 95 tys. zł rekompensaty za rzekomo poniesione nakłady za
                      remont lokalu użytkowego, w którym prowadził bar i klub z
                      automatami. W czasie, gdy załatwił sobie korzystną rekompensatę,
                      Konopko szefował komisji ds. lokali użytkowych w urzędzie dzielnicy.
                      Doradzał więc we własnej sprawie burmistrzowi Sosnowskiemu, który
                      przyznał dotację swojemu zastępcy.
                      18.02.2006 – do rady nadzorczej Kompanii Węglowej ministerstwo
                      skarbu wskazało: Marię Andrzejewską-Sroczyńską, Marka Rusakiewicza i
                      Lecha Marka Gorywodę, a wiceprezesem zarządu został Jan Dwojewski.
                      Wszystkie te osoby pochodzą z Gorzowa i znały wcześniej dobrze (np.,
                      z gorzowskiego ZChN lub wczesnej Solidarności) Kazimierza
                      Marcinkiewicza.
                      Sylwia Wiśniowska, nowy nabytek administracji rządowej – 21.11.2006
                      córka pani wicemarszałek sejmu Genowefy Wiśniowskiej przejęła
                      obowiązki dyrektora sekretariatu ministra budownictwa. Zastąpiła
                      wieloletniego urzędnika służby cywilnej Andrzeja Grabowskiego,
                      którego Aumiller odesłał na przymusowy urlop. Pani wicemarszałek
                      przyznała z rozbrajającą szczerością, że córka przed zatrudnieniem w
                      ministerstwie „nie pracowała jakiś czas”.
                      Lidia Bagińska, wybrana 8 grudnia jako kandydat Samoobrony do
                      Trybunału Konstytucyjnego, jest syndykiem, adwokatem i
                      współwłaścicielem kancelarii Czarnecki & Bagińska. Adwokaci i
                      Radcowie Prawni.
                      Jako syndyk namawiała wierzycieli firm, których upadłość
                      przeprowadzała, do wynajmowania prawników swojej kancelarii. Taką
                      praktykę za nieetyczną uznała sędzia-komisarz Monika Gajdzińska-
                      Sudomir. Uznała też, że Bagińska jako syndyk działa nieudolnie, m.
                      in. w sprawie upadłości Unikat Development, która wlecze się od 2002
                      r. Sędzia-komisarz wystąpiła więc do sądu o odebranie jej sprawy.
                      Zrobiła to w trybie, który jest równoznaczny z pozbawieniem w ogóle
                      uprawnień syndyka. W dniu 21.12.2006 pani Bagińska miała zostać
                      zaprzysiężona przez prezydenta, ale uroczystość została odwołana.
                      Sytuacja jest patowa, bo prezydent nie ma uprawnień do odrzucenia
                      sędziego TK, który został wybrany przez sejm, a bez zaprzysiężenia
                      sędzia nie może pełnić swej funkcji.
                      07.02.2007 - Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego w Warszawie uznał,
                      że prowadząc jako syndyk sprawę upadłości firmy Unikat Development,
                      Bagińska nie dopełniła obowiązków i ostatecznie odebrał jej
                      uprawnienia syndyka.
                      15.02.2007 - Sąd złożył do prokuratury doniesienie o podejrzeniu
                      popełnienia przestępstwa, polegającego na wprowadzeniu sądu w błąd.
                      06.03.2007 - prezydent "nie chciał, ale musiał" i przyjął ślubowanie
                      pani sędzi przy zupełnie pustej sali. "Życzę pani owocnej pracy na
                      tym niezwykle odpowiedzialnym stanowisku, niezwykle odpowiedzialnym
                      i wymagającym niezwykłej uczciwości i bezstronności." -
                      zakomunikował.
                      12.03.2007 - Lidia Bagińska zdecydowała się zrzec stanowiska
                      sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
                      Marcin Palade, z namaszczenia PiS i LPR prezes rozgłośni Polskiego
                      Radia w Opolu, tak ustawiał przetarg na badania marketingowe dla
                      rozgłośni, by wygrała firma jego znajomych Agencja Badań
                      Marketingowych. O podejrzeniu popełnienia przestępstwa powiadomił
                      prokuraturę Dyrektor programowy Radia Opole Tomasz Drabot. Palade
                      starał się uczynić wszystko, by pracę dla radia wykonała ABM - w
                      efekcie rozgłośnia przepłaciłaby za badania. Gdy pojawiła się
                      ponaddwukrotnie tańsza oferta od firmy SMG/KRC, prezes w grudniu
                      2006 r. polecił unieważnić przetarg.
                      Piotr Woyciechowski, szef spółki Naftor, wcześniej przewodniczący
                      rady nadzorczej Nafty Polskiej, od lat jest związany z
                      Macierewiczem, którego wspomagał przy likwidacji WSI, pracował też
                      jako ekspert orlenowskiej komisji śledczej.
                      w okresie rządów PiS w Warszawie z nadania Lecha Kaczyńskiego pełnił
                      funkcję prezesa spółki Gminna Gospodarka Komunalna Ochota, z której
                      zrezygnował w sierpniu 2006 r. Pomimo tego, że sam złożył rezygnację
                      z pełnionych funkcji i dodatkowe świadczenia mu nie przysługiwały,
                      Woyciechowski otrzymał od ratusza siedmiomiesięczną odprawę w
                      wysokości ponad 75 tys. zł.
                      bezpośrednio po odejściu z GGKO, pan Piotr został konsultantem
                      spółki z wynagrodzeniem 5 tys. zł miesięcznie, ale po jego
                      konsultacjach w spółce wszelki ślad zaginął - następcy
                      Woyciechowskiego zapewniają, że ten doradzał im "ustnie".
                      Jacek Rybak, pracownik Biura Bezpieczeństwa Narodowego, były
                      wiceszef biura zarządzania kryzysowego w warszawskim ratuszu
                      w sierpniu 2006 r. wbrew prawu podjął decyzję o sutych odprawach dla
                      członków zarządu GGKO (między innymi Piotra Woyciechowskiego),
                      pomimo, że odeszli oni na własną prośbę
                      Józef Giemza, krakowski prokurator apelacyjny, ojciec bardzo
                      zdolnego syna.
                      20.07.2007 - Po egzaminie na aplikację w krakowskiej prokuraturze
                      apelacyjnej, na drugim miejscu znalazł się Mariusz Giemza - syn
                      szefa Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Józefa Giemzy, a tuż za nim
                      Wojciech Wassermann, syn obecnego koordynatora służb specjalnych
                      Zbigniewa Wassermanna (który pracował właśnie w krakowskiej
                      apelacji). Młodzi aplikanci byli doskonale przygotowani - z egzaminu
                      ustnego Wassermann dostał 30/30 punktów, a Giemza 25/30. Kandydatów
                      odpytywano pojedynczo, pytania do ustnego przygotowywano w
                      prokuraturze apelacyjnej.
                      Wyłacznie przez zbieg okoliczności w komisji byli podwładni Giemzy:
                      jego zastępca Ryszard Tłuczkiewicz (zarazem szef komisji), niedawno
                      powołana szefowa wydziału postępowania przygotowawczego Małgorzata
                      Tokarczyk oraz Maria Czapik, była szefowa krakowskiej prokuratury
                      okręgowej odwołana w 2001 roku, gdy kierownictwu krakowskiej
                      prokuratury zarzucono m.in. zatrudnianie znajomych i krewnych.
                      Prokurator Józef Giemza szefem krakowskiej prokuratury apelacyjnej
                      został ponad rok temu - mianował go Zbigniew Ziobro. [2]
                      • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:36
                        Afery mieszkaniowe
                        Ewa Holewińska, radna warszawskiego Śródmieścia z ramienia PiS i
                        szefowa komisji mieszkaniowej – 17.12.2005 została właścicielem
                        mieszkania komunalnego w Al. Ujazdowskich w Warszawie, nie
                        rezygnując z willi na peryferiach miasta. Nie zgłosiła zakończenia
                        budowy domu i wykupując mieszkanie komunalne, oświadczyła, że nie ma
                        żadnego mieszkania. Biegły rzeczoznawca wycenił je na niecałe 140
                        tys. zł. Ponieważ Ewa Holewińska zajmowała je wraz z mężem,
                        skorzystała z 80-procentowej ulgi, płacąc za ponad 60 m kw. na
                        jednej z najbardziej prestiżowych ulic miasta niecałe 28 tys. zł.
                        Pośrednicy nieruchomości twierdzą, że takie lokum w Al. Ujazdowskich
                        jest warte ok. 400 tys. zł.
                        Janusz Fota, 27.01.2006 mianowany wicedyrektorem Polskich Portów
                        Lotniczych.
                        jedna z ikon „układu warszawskiego”, będąc szefem Zarządu Dróg
                        Miejskich, załatwił sobie ze specjalnej puli lokali skarbu państwa
                        atrakcyjne mieszkanie na tyłach Traktu Królewskiego (kawalerka przy
                        ul. Traugutta). Za wyremontowane przez miasto mieszkanie, którego
                        rynkowa wartość sięgała co najmniej 140 tys. zł, zapłacił 25 tys.
                        Ówczesny prezydent stolicy Lech Kaczyński postawił Focie ultimatum –
                        albo odda mieszkanie przy Trakcie Królewskim, albo straci stanowisko
                        w ZDM. Fota przytomnie wybrał mieszkanie. Obecnie będzie odpowiadał
                        w Portach Lotniczych za inwestycje, m.in. za budowę drugiego
                        terminalu na Okęciu. „Jeśli chodzi o tzw. aferę mieszkaniową, to dla
                        naszego przedsiębiorstwa taka kwestia nie istnieje” – twierdzi Paweł
                        Łatacz, nowy dyrektor naczelny PPL.
                        06.08.2006 – pan Fota wygrał konkurs na szefa Generalnej Dyrekcji
                        Dróg i Autostrad.
                        23.08.2006 – minister transportu po serii artykułów prasowych na
                        temat pana Foty zdecydował się unieważnić wyniki konkursu, zresztą
                        pod pretekstem uchybień formalnych w procedurze konkursowej. Tak
                        więc będzie on musiał pozostać na marnej posadzie wicedyrektora PPL.
                        Edyta Sosnowska, szefowa PiS na warszawskim Targówku, w poprzedniej
                        kadencji radna – w 1999 r. starała się o mieszkanie komunalne. Jej
                        przyszły mąż, obecny burmistrz Robert Sosnowski, członek Rady
                        Krajowej PiS i koleżeńskiego sądu dyscyplinarnego partii, wówczas
                        radny, był szefem komisji mieszkaniowej na Pradze Północ. Wiosną
                        1999 r. przyszła żona Sosnowskiego dostała pozytywną opinię komisji,
                        którą kierował, a w czerwcu tego samego roku pp. Sosnowscy pobrali
                        się. We wszystkich urzędowych pismach przedstawiła się jako Edyta
                        Grzywacz, osoba młoda i samotna, bez mieszkania. Skierowanie
                        umożliwiające objęcie 58-metrowego lokalu przy Łochowskiej nosi datę
                        28 lipca 1999 r., a p. Edyta podpisała je panieńskim nazwiskiem,
                        dyskretnie przemilczając ślub z Robertem Sosnowskim (zmieniła przy
                        tym nazwisko). Przy okazji jako radna Targówka musiała zadeklarować,
                        że mieszka na terenie tej dzielnicy, więc podała adres Jerzego
                        Raczyńskiego, szefa klubu PiS w Radzie Targówka.
                        Barbara Leoniak, w poprzedniej kadencji radna PiS, była w komisji
                        mieszkaniowej, która przydzielała lokal żonie burmistrza
                        Sosnowskiego – też skorzystała z przychylności urzędu: wraz z mężem
                        i dwójką dzieci mieszkała w Warszawie przy ul. Stalowej w 65-
                        metrowym mieszkaniu. Gdy doszło do rozwodu, państwo Leoniakowie
                        dostali aż dwa pełnowartościowe mieszkania. Na Targową wprowadził
                        się pan Janusz Leoniak, zaś żona dostała dwa pokoje w okolicach pl.
                        Hallera, czyli tam, gdzie ceny mieszkań są na Pradze Północ
                        najwyższe.
                        Kazimierz Konopko, w poprzedniej kadencji wiceburmistrz Pragi Północ
                        z ramienia PiS, zawalczył o mieszkanie dla swojego studiującego syna
                        Jakuba jako … bezdomnego. Syn wymeldował się więc od matki i jako
                        biedny, bez żadnego lokum stanął w komunalnej kolejce. Wniosek o
                        przydział mieszkania złożył w listopadzie 2004 r., a już cztery
                        miesiące później znalazł się na liście osób wyznaczonych do
                        przydziału komunalnego lokum. Jakub Konopko zrezygnował ze starania
                        o mieszkanie dopiero, gdy sprawę opisała prasa i zawiadomiono o niej
                        prokuraturę. Obecnie pan Konopko mówi: „Nie czułem się z tym
                        komfortowo. Ale sprawa jest zamknięta: syn ostatecznie zrezygnował
                        ze starań o mieszkanie. Zachował się honorowo i elegancko”.
                        Marek Różycki, od lutego 2006 szef gabinetu politycznego ministra
                        sportu, harcmistrz, współzałożyciel ZHR – pod koniec lipca 2005
                        złożył w dzielnicy Wola (którą od czerwca 2005 kierował Zdzisław
                        Szpera z PiS) wniosek o mieszkanie komunalne. Wniosek – mimo kolejki
                        363 oczekujących w dzielnicy osób – został szybko załatwiony i w
                        lutym 2006 Różycki dostał mieszkanie komunalne o wartości 300 tys.
                        zł w centrum Warszawy. We wniosku zataił, że ma dom pod Warszawą (na
                        stronie internetowej ZHR informuje, że mieszka 25 kilometrów od
                        Warszawy), a napisał, że z żoną i trojgiem dzieci mieszka u
                        szwagierki na Woli. Dodatkowo przyznano mu prawo pierwokupu
                        mieszkania za ułamek jego wartości.
                        Liliana Zientecka (PiS), dyrektor biura edukacji w ratuszu, w 2001
                        r. rozwiązała swój prywatny problem mieszkaniowy kosztem samorządu –
                        załatwiła przydział kawalerki dla mamy, z powodu jej choroby, a
                        potem wprowadziła tam męża, z którym się rozwiodła. Zientecka
                        działała jako białołęcka radna AWS w miejscowej komisji dzielącej
                        mieszkania komunalne. Załatwiła mieszkanie w dawnym budynku FSO przy
                        ul. Świderskiej na Tarchominie (samorząd zainwestował w ten budynek
                        blisko 1,9 mln zł).
                        • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:37
                          Przestępstwa, skandale i ekscesy obyczajowe
                          Krzysztof Śniegocki, sędzia Trybunału Stanu – prowadzone jest
                          przeciwko niemu śledztwo o regularne znęcanie się po pijanemu nad
                          żoną i córką. Na początku marca 2006 roku w warszawskim mieszkaniu
                          sędziego interweniowała policja, wezwana przez 20-letnią córkę
                          sędziego, który po pijanemu zaatakował swoją żonę i groził, że ją
                          zabije. Policjantom zagroził, iż pozwalnia ich z pracy.
                          Grzegorz Schreiber, od 30.01.2006 nowy wiceminister sportu.
                          O Schreiberze głośno zrobiło się dwa lata temu, gdy na sesji
                          bydgoskiej rady miasta spoliczkował Andrzeja Kaszubowskiego,
                          komendanta straży miejskiej. Po tym incydencie przestał być
                          wiceprezesem wojewódzkiego PiS i dorobił się pseudonimu „Bokser”.
                          w 2005 r. z trzeciego miejsca na bydgoskiej liście kandydował do
                          Sejmu. Zrezygnował, kiedy dziennikarze ujawnili, że w ramach swojej
                          kampanii wyborczej powiesił nielegalnie tysiąc plakatów - zaproszeń
                          na IV-ligowy mecz piłki nożnej.
                          Schreiber od wielu miesięcy nie płaci czynszu za 60-metrowe,
                          trzypokojowe mieszkanie spółdzielcze w bloku na osiedlu Fordon.
                          Spółdzielnia uzyskała sądowy nakaz zapłaty, ale Schreiber zwrócił
                          tylko małą część należności.
                          Grzegorz Strzelczyk, były radny PiS, w listopadzie 2004 r. podczas
                          oficjalnego pobytu delegacji radnych Trójmiasta w Sankt
                          Petersburgu „nie trzeźwiał przez cztery dni delegacji”. Apogeum
                          wyczynów pana radnego był moment odlotu do Polski, kiedy to
                          Strzelczyk nie był w stanie utrzymać się na nogach i leżał na płycie
                          lotniska. W wyniku tej afery zmuszony został do złożenia mandatu
                          radnego.
                          11.05.2006 – został desygnowany przez PiS na członka rady nadzorczej
                          Polskich Linii Oceanicznych.
                          27.12.2006 – pan Strzelczyk został wiceprezesem spółki Petrobaltic,
                          która zajmuje się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej spod dna
                          Morza Bałtyckiego. Firma wchodzi w skład kontrolowanej przez państwo
                          Grupy Lotos.
                          Rafał Wiechecki, minister gospodarki morskiej, były łobuz – próbki
                          czatowania z 2002 r.: „Iwonka nie łyka, tylko się krztusi. Poza tym
                          to chłopiec, taki śliczny z NS88”. Podpis: rzecznik prasowy Okręgu
                          Zachodniopomorskiego LPR i NOP Rafał Wiechecki. Pisze też: „No, to
                          gnoje poczujecie stalową pięść Narodowego Odrodzenia Polski!!!. Czy
                          ja się ku.. doczekam na telefon od was, buraki pie..ne?!!!”.
                          Indagującemu go o te wypowiedzi reporterowi, który dodzwonił się na
                          podany w czacie numer telefonu, pan minister powiedział: „Zapiszę
                          pana imię i nazwisko i podam do Agencji Bezpieczeństwa
                          Wewnętrznego”. Skądinąd minister znany był już grubo wcześniej ze
                          zdjęcia w Rzeczypospolitej.
                          Krzysztof Mikietyński, słynny bydgoski policjant i kandydat PiS na
                          burmistrza podbydgoskiego Nakła – w sierpniu 2005 r. szkalował na
                          forum internetowym strony Naklo.pl konkurenta z PO, Andrzeja
                          Kindermana, szefa lokalnej PO i wiceprzewodniczącego rady powiatu.
                          Mikietyński rozpowszechniał kłamstwa i zniesławienia, zarzucając
                          Kindermanowi, że był aparatczykiem PZPR, zachowywał się hańbiąco w
                          stanie wojennym, werbuje do PO dzieci i jest lokalnym Lepperem.
                          Nakielska prokuratura przez trzy tygodnie bezskutecznie poszukiwała
                          osoby, która opisywała Andrzeja Kindermana. Mikietyński wpadł dzięki
                          kamerze w kafejce internetowej, która została namierzona przez
                          Kindermana jako źródło informacji dostępnym w sieci programem.
                          Ryszard Jach, członek gabinetu politycznego ministra Leppera –
                          28.08.2006 został wraz z ojcem zatrzymany za awantury na jednym z
                          parkingów w Łodzi. Obydwaj panowie ubliżali policjantom i innym
                          osobom na parkingu, ich samochód nie miał badań technicznych oraz
                          polisy OC, usiłowali też uciec z miejsca zdarzenia. Jachowi
                          przedstawiono zarzuty stosowania gróźb karalnych wobec, stawiania
                          czynnego oporu interweniującym policjantom i znieważanie
                          funkcjonariuszy.
                          Dariusz Koliszek, kandydat LPR na prezydenta Częstochowy –
                          06.09.2006 pobił się ze strażnikami miejskimi i spędził prawie dobę
                          w policyjnym areszcie. Jest oskarżany o czynną napaść na
                          funkcjonariuszy straży miejskiej i uszkodzenie radiowozu oraz
                          używanie tzw. słów powszechnie uznawanych za obelżywe.
                          Jan Bestry, poseł z koalicyjnego Ruchu Ludowo-Narodowego
                          20 lat temu jako nauczyciel zajęć praktyczno-technicznych w szkole
                          podstawowej nr 54 im. Króla Maciusia (obecnie im. Janusza Korczaka)
                          w Szczecinie, molestował swoje uczennice. Bestry pracował w tej
                          placówce od połowy września 1985 roku do połowy kwietnia 1986 roku.
                          W archiwach szkoły znajduje się wypowiedzenie dla posła, a jako
                          powód rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym podano w nim „próbę
                          molestowania 12-letniej uczennicy”. Na dokumencie figuruje podpis
                          pana posła, a ówczesna dyrektorka szkoły Aleksandra Długopolska oraz
                          ofiara potwierdzają fakty. Poseł – odnowiciel idzie w zaparte.
                          okazało się też, że w czerwcu 1983 r. pan poseł został skazany na
                          karę roku i 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata,
                          za „spowodowanie naruszenia czynności narządów ciała”. Bestry był
                          wtedy konduktorem w wagonach Warsu i próbował zgwałcić pasażerkę.
                          Bogdan Golik, europoseł z ramienia Samoobrony
                          30.11.2005 - został oskarżony o dokonanie w Brukseli gwałtu na
                          prostytutce.
                          24.10.2006 - na wnisek belgijskiej prokuratury Parlament Europejski
                          pozbawił pana posła Golika immunitetu.
                          Stanisław Łyżwiński, wybitny koalicjant – na poczatku grudnia 2006
                          r. bohater głośnej "afery rozporkowej", związanej z wykorzystywaniem
                          seksualnym współpracownic Samoobrony (afera "praca za seks", afera
                          Anety Krawczyk).
                          Franciszek Irzyk, szef myślenickiej Samoobrony – 16.12.2006
                          prokuratura postawiła mu zarzuty "nakłaniania do składania
                          fałszywych zeznań" i "utrudniania postępowania karnego. Po
                          przesłuchaniu pan Franciszek wyszedł na wolność z sankcjami: nadzór
                          policji, zakaz opuszczania kraju i zatrzymanie paszportu. Irzyk
                          namawiał jedną z kobiet, aby nie zeznawała przeciwko
                          Łyżwińskiemu: "Nie mów nic, że było źle. Nie pogrążaj."
                          Marcin Palade - 02.02.2007 wysłał do członków KRRiT oraz ministra
                          skarbu list, w którym opisał przeprowadzone przez siebie śledztwo,
                          dotyczące skonfliktowanych z nim związkowców. Do listu załączył
                          kopie zdjęcia "wygolonego penisa", jakie znalazł na komputerze
                          jednego z nich. Według nieoficjalnych informacji, pani prezes Kruk
                          była bliska apopleksji po zapoznaniu się z przesyłką.
                          Jacek Popecki, były asystent posła Stanisława Łyżwińskiego, radny
                          Samoobrony z Tomaszowa Mazowieckiego.
                          grudzień 2006 r. – został oskarżony przez Anetę Krawczyk o podawanie
                          jej środka wczesnoporonnego oksytocyny, w celu przerwania ciąży.
                          08.02.2007 – pan Popecki został zatrzymany zatrzymany przez policję
                          pod zarzutami "nakłaniania Anety Krawczyk do przerwania ciąży,
                          narażenia jej na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
                          oraz usiłowania poplecznictwa - poprzez utrudnianie śledztwa
                          prowadzonego przez prokuraturę w Łodzi."
                          Zbigniew Piekarski, działacz łódzkiego PiS i dyrektor wydziału spraw
                          społecznych Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, absolwent teologii.
                          16.01.2007 - wyszło na jaw, że w latach 2005 - 2006 wysłał w
                          godzinach pracy kilkanaście sprośnych sms-ów do swoich dwóch
                          urzędniczek, m. in. „Witaj. Czy niezobowiązujący seks zadowoli
                          cię?”, „Chcę wylizać twoją muszelkę”. Pan dyrektor w rozmowie z
                          dziennikarzami spokojnie stwierdził, że sms-y były żartobliwe, a
                          poza tym nic się nie stało: „To były smsy prywatne. Absolutnie
                          niezwiązane z pracą i podległością służbową.” Poza tym Pan
                          Zbyszek „wyspowiadał się już z tego i przyznał żonie, więc nie ma
                          sensu o tym pisać.”
                          17.01.2007 - po burzy medialnej na okoliczność sms-ów, zapowiedziano
                          wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i zwolnienie pana
                          Piekars
                          • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:38
                            14.02.2007 - po powrocie jednej z molestowanych urzędniczek ze
                            zwolnienia lekarskiego, wręczono jej wypowiedzenie z pracy z
                            powodu "oszczędności kadrowych i likwidacji stanowiska pracy".
                            Okazało się też, że "dyscyplinarki" nie wszczęto, a były dyrektor
                            nadal pracuje w urzędzie jako starszy inspektor wojewódzki.
                            Leszek Sułek, poseł Samoobrony
                            październik 2005 r. - znieważył dwóch policjantów, którzy zatrzymali
                            go do kontroli drogowej w Radomiu, zwracając się do nich między
                            innymi: „Barany, czy wiecie z kim macie do czynienia, powinienem wam
                            postrącać czapki z głów”.
                            19.01.2007 - uznany winnym znieważenia policjantów i skazny przez
                            sąd w Radomiu na karę grzywny.
                            Włodzimierz Piasecki, wiceprzewodniczący Samoobrony w Sieradzu
                            W styczniu 2005 r. został skazany na dwa lata więzienia w
                            zawieszeniu na pięć lat za molestowanie seksualne i rozpijanie osoby
                            nieletniej. Piasecki był wtedy radnym powiatu sieradzkiego, po
                            wyroku utracił mandat, ale w partii pozostał.
                            Mimo prawomocnego wyroku, Piasecki rozpoczął pracę w biurze
                            poselskim sieradzkiego posła Samoobrony Edwarda Kiedosa. Podczas
                            wieczornych "dyżurów" Piaseckiego w biurze, regularnie dochodzi do
                            alkoholowych libacji z jego inicjatywy, co potwierdzają nawet jego
                            koleżanki partyjne.
                            Robert Sapa, radny PiS w sejmiku województwa lubuskiego.
                            17.03.2007 - nad ranem policjanci znaleźli go śpiącego na ławce w
                            centrum Zielonej Góry. Pan radny był bardzo agresywny, atakował
                            policjantów, a badanie alkomatem wykazało 1,78 promila alkoholu.
                            Powoływał się na znajomości z ministrem Ziobro i straszył
                            policjantów zwolnieniem z pracy. Zatrzymano go w izbie wytrzeźwień i
                            postawiono zarzut znieważenia policjantów. Choć początkowo miał być
                            sądzony w osławionym trybie 24-godzinnym, ostatecznie oczywiście do
                            tego nie doszło.
                            19.03.2007 - po wyparciu się przez ministra Ziobro znajomości z nim,
                            pan radny na łamach lokalnych mediów wyraził skruchę i przeprosił
                            mieszkańców Zielonej Góry oraz funkcjonariuszy policji za swoje
                            zachowanie, stwierdzając między innymi: "Nie wiem jak doszło do tego
                            zdarzenia. Po wyjściu z lokalu, gdzie uczestniczyłem w wieczorze
                            kabaretowym, straciłem z nieznanych mi powodów świadomość." Pan
                            Robert zawiesił również swoje członkostwo w PiS.
                            19.03.2007 - okazało się, że rozprawa nie mogła odbyć się w trybie
                            24-godzinnym, gdyż - według zielonogórskiej prokuratury - "w trakcie
                            przesłuchania podejrzany powołał się na fakty, których sprawdzenie
                            wymaga wielu różnorakich czynności dowodowych i odpowiedniej ilości
                            czasu. Jednocześnie podejrzany i jego obrońca złożyli wnioski o
                            przeprowadzenie specjalistycznej ekspertyzy, wymagającej udziału co
                            najmniej dwóch lekarzy specjalistów." Pan Darek przekonuje
                            śledczych, że zażywa lekarstwa, które w połączeniu z alkoholem mogą
                            prowadzić do stanów agresji.
                            Krzysztof Putra, wybitny senator PiS
                            Marek Kuchciński, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS
                            Wojciech Jasiński, minister skarbu państwa
                            w nocy 26/27.04.2007 w hotelu poselskim tych trzech panów tak
                            intensywnie świętowało awans na stanowisko wicepremiera swojego
                            kolegi partyjnego, wybitnego erudyty, myśliciela, wizjonera i
                            literata, Przemysława Edgara Gosiewskiego, że musiała interweniować
                            (bezskutecznie zresztą) straż marszałkowska. Panowie posłowie
                            zaprezentowali bezpłatnie szeroki repertuar pieśni i przyśpiewek,
                            zapewniając rozrywkę i rozwój kulturalny innym mieszkańcom hotelu. W
                            programie występu znalazły się między innymi takie światowe
                            standardy, jak "Oto jest dzień, który dał nam Pan", "Przemek,
                            Przemek wicepremier" oraz "Przemek Gosiewski naszym przyjacielem
                            jest".
                            [Edytuj]Prowadzenie pojazdów w stanie wskazującym
                            Leonard Krasulski, poseł, członek Rady Politycznej PiS – 08.01.2004
                            wydział grodzki Sądu Rejonowego w Elblągu skazał go na za jazdę po
                            spożyciu alkoholu (ponad 1 promil) na wyrok w zawieszeniu i na rok
                            zabrał mu prawo jazdy.
                            Janusz Wójcik, poseł Samoobrony – w styczniu 2006 r. jechał
                            samochodem po torowisku tramwajowym, zatrzymany przez Straż Miejską
                            odmówił badania alkomatem. Ostatecznie, po trzech godzinach od
                            zatrzymania, zgodził się na badanie, które wykazało 1,48 promila
                            alkoholu.
                            Ryszard Kaczyński, poseł PiS z Pomorza – prawie 1,7 promila alkoholu
                            zmierzyła mu policja w wydychanym powietrzu, kiedy 22.05.2006
                            wjechał ok. godz. 3 nad ranem swoim Peugeotem w płot w miejscowości
                            Połczyno koło Pucka.
                            Lech Tempczyk, kandydat PiS na prezydenta Sopotu – ma wyrok za jazdę
                            po pijanemu (2004). Lokalne władze PiS o tym wiedziały, ale dopiero
                            gdy sprawą zainteresowała się prasa, obiecano kandydata wycofać.
                            Wojciech Dąbrowski, do niedawna szef warszawskiego PiS, powołany w
                            dniu 18.01.2007 przez premiera na stanowisko wojewody mazowieckiego.
                            W 2006 roku został ukarany przez sąd za jazdę rowerem po pijanemu
                            (0,75 promila alkoholu we krwi). Akt oskarżenia przeciwko
                            Dąbrowskiemu wpłynął do sądu dla dzielnicy Praga-Południe w lipcu
                            2006 r. Prokurator wnioskował o ukaranie oskarżonego bez
                            przeprowadzenia procesu sądowego, jednak proces odbył się, a
                            Dąbrowski przyznał się do winy. W październiku 2006 r. sąd warunkowo
                            umorzył postępowanie na dwa lata i nakazał Dąbrowskiemu wpłacić 4
                            tysiące złotych na rzecz Centrum Zdrowia Dziecka oraz zabronił mu
                            prowadzenia pojazdów na dwa lata. Dąbrowski powiedział PAP, że przed
                            powołaniem na stanowisko wojewody poinformował o sprawie premiera J.
                            Kaczyńskiego. Zaznaczył przy tym przytomnie, że wyrok sądu nie
                            uniemożliwia mu sprawowania funkcji wojewody.
                            01.02.2007, po burzy medialnej oraz ujawnieniu informacji o
                            oszustwach przy odzyskiwaniu zatrzymanego prawa jazdy, premier
                            odwołał pana wojewodę ze stanowiska.
                            Dariusz Kurek, działacz PiS, dyrektor gimnazjum w Sulęcinie -
                            19.03.2007 ujawniono, że jadąc zygzakiem zwrócił uwagę policjantów,
                            którzy po krótkim pościgu zatrzymali go. Chcąc uniknąć badania
                            trzeźwości, pad dyrektor straszył policjantów znajomością z innym
                            znanym i cenionym odnowicielem, wiceministrem spraw wewnętrznych,
                            Markiem Surmaczem. Przeprowadzone badanie wykazało 1,6 promila
                            alkoholu we krwi. Pan Kurek tłumaczył, że jechał zygzakiem, bo pękło
                            mu koło, a zdenerwowany tym faktem pociągnął sobie koniaku z
                            piersiówki i miał właśnie zamiar pieszo wracać do domu. Obecnie pan
                            Darek jest na zwolnieniu lekarskim, a o osądzeniu go w osławionym
                            trybie 24-godzinnym nie ma oczywiście mowy.
                            • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:38
                              Sympatie nacjonalistyczne i faszystowskie, antysemityzm
                              Ryszard Bender, od listopada 2005 r. senator LPR – w 2000 r. został
                              oskarżony o kłamstwo oświęcimskie w związku z szeroko cytowaną
                              wypowiedzią w Radio Maryja z 13.01.2000: "Oświęcim nie był obozem
                              zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni
                              ciężką pracą; zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli
                              niszczeni."
                              Piotr Farfał, działacz Młodzieży Wszechpolskiej z Koszalina, wybrany
                              18.05.2006 do zarządu TVP na stanowisko wiceprezesa, były łobuz.
                              w lutym 2003 r. wsławił się tym, że na demonstracji przeciw
                              stacjonowaniu w Szczecinie Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód,
                              polsko-duńsko-niemieckiej jednostki wojskowej mówił: „Dzisiaj tylko
                              protestujemy, ale jutro powiemy tym panom, spadkobiercom Trzeciej
                              Rzeszy, żołnierzom Bundeswehry, że wypraszamy ich z tego kraju. To
                              te same wojska, które w 1939 r. zaatakowały Polskę i wymordowały
                              miliony Polaków.”
                              20.06.2006 – okazało się, że przez dwa lata (1995 – 96) Farfał był
                              wydawcą rasistowskiej gazety „Front”. Oto próbki tekstów Farfała
                              oraz jego pisma: „Nie tolerujemy tchórzów, konfidentów i
                              Żydów”. „Surowe represje w stosunku do Żydów są rzeczą konieczną,
                              jeśli naród chce samodzielnie i zdrowo się rozwijać. Pora (...)
                              pozbyć się całkowicie żydostwa, które musi być wypędzone z całej
                              Europy. Nie wolno nam powiedzieć: Ten porządny Żyd, a tamten nikomu
                              nie zaszkodzi. Bez litości i fałszywego sentymentu. Polacy zaś
                              przekupieni mamoną żydowską, sprzedający Żydom, zasługują nie tylko
                              na naszą pogardę, ale i dotkliwą karę. (...) Nasza święta rzecz,
                              Żydzi z Polski precz!”.
                              w roku 2000 Farfał pisywał też do „Szczerbca”, organu prasowego
                              Narodowego Odrodzenia Polski, partii wchodzącej w skład
                              faszystowskiej międzynarodówki Europejski Front Narodowy.
                              w czasie kampanii wyborczej 2005 był sądzony za łamanie ordynacji
                              (usuwanie plakatów konkurencji).
                              Tomasz Połetek, pod koniec czerwca 2006 r. powołany na stanowisko
                              przewodniczącego Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego,
                              krakowski radny PiS, ekspert prawny LPR – w 2004 r. przyłapany
                              został przez „Fakt” na pozdrawianiu kolegów z Młodzieży
                              Wszechpolskiej faszystowskim wyciągnięciem dłoni.
                              Paweł Bednarek, skarbnik PiS na Śląsku – ze strony internetowej
                              Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Jaworznie,
                              którego jest od niedawna prezesem, można dowiedzieć się szczegółów o
                              jego karierze zawodowej. M.in. na komunikatorze gadu-gadu przy
                              nazwisku Bednarka było motto: „Die Fahne hoch! Die Reihen fest
                              geschlossen!” (Sztandary w górę, Szeregi nasze są zwarte!). To
                              początek „Pieśni Horsta Wesela” – hymnu hitlerowskich bojówek SA! Po
                              interwencjach dziennikarzy hasło zostało zdjęte ze strony.
                              Lech Tempczyk, kandydat PiS na prezydenta Sopotu – ma sprawę w toku
                              o lżenie i pobicie sąsiadki. Oto próbki literackiego języka
                              kandydata: „Ty stara śmierdząca Żydówko, nie wejdziesz do domu,
                              potnę ci ten obrzydliwy łeb!”, „Ty stara Żydówko, mąż ci nie
                              dogadza, to się puszczasz z kim popadnie!”.
                              Mateusz Piskorski, mianowany na początku stycznia przez Leppera
                              rzecznikiem Samoobrony, w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych
                              związany był ze Stowarzyszeniem na rzecz Tradycji i
                              Kultury "Niklot", które wydawało również pisma niskonakładowe
                              (ziny) "Odala" i "Wadera". Na ich łamach Piskorski propagował
                              nacjonalizm i rasizm, pisząc między innymi: "Jeden poziom to
                              narodowy socjalizm, drugi - słowiaństwo. Chcemy je połączyć w jeden
                              silny ruch". Pracując w Instytucie Politologii Uniwersytetu
                              Szczecińskiego, Piskorski oskarżony został o propagowanie treści
                              faszystowskich na zajęciach ze studentami. Ostatnio, komentując
                              przed kamerami TVN24 zamieszczone w lipcu 2000 r. na okładce Wprost
                              zdjęcie przedstawiające go w grupie "odalowców" (niektórych w geście
                              faszystowskiego pozdrowienia), pan rzecznik powiedział: "Co
                              poniektórzy gorliwi przeciwnicy wstąpienia do Unii Europejskiej
                              podnieśli ręce w formie takiego happeningu."
                              Marcin Martynowski, członek Samoobrony, w kwietniu 2007 r. mianowany
                              doradcą w gabinecie politycznym cenionej odnowicielki, pani minister
                              Anny Kalaty, był niegdyś aktywistą stowarzyszenia "Niklot" i
                              redaktorem faszyzującego pisma "Odala", zamieszczającej między
                              innymi cytaty z Adolfa Hitlera, walczącego "z obcymi naszej Rasie
                              doktrynami, jak chrześcijaństwo, liberalizm i marksizm"
                              oraz "zgłębiającego tajniki ezoterycznego Narodowego Socjalizmu i
                              pierwotnego Poganizmu."
                              Dariusz Wasilewski, dotychczasowy szef rady nadzorczej Komunalnego
                              Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Białymstoku, stary kumpel
                              Andrzeja Sośnierza, jeden z założycieli Młodzieży Wszechpolskiej w
                              tym mieście, mianowany 27.04.2007 na stanowisko wiceprezesa
                              Narodowego Funduszu Zdrowia - w latach dziewięćdziesiątych był
                              właścicielem księgarni Bastion, w której sprzedawał między innymi
                              książki nawołujące do nienawiści na tle rasowym oraz szerzące
                              antysemityzm. Na tę okoliczność w 1999 r. prokuratura wszczęła
                              śledztwo, które później zostało umorzone.
                              • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:39
                                Zasługi w innych dziedzinach
                                Tomasz Lipiec, minister sportu – były chodziarz z czołówki krajowej,
                                w okresie kariery sportowej był zawieszony na 3 lata za stosowanie
                                środków dopingujących (sterydy anaboliczne) w latach 1993-95. Przy
                                okazji – po objęciu posady w rewanżu rozpędził komisję antydopingową
                                na czele z prof. Smorawińskim, twórcą i przewodniczącym komisji od
                                16 lat.
                                Mariusz Kamiński, czołowy ideolog odnowy, szef CBA – jako członek
                                Ligi Republikańskiej wywoływał kilkukrotnie burdy w Sejmie III RP.
                                Mirosław Mielniczuk, mianowany 07.08.2006 przez premiera
                                wiceministrem pracy, był prezesem ARMiR za rządów AWS. Mielniczuk
                                stracił stanowisko prezesa po tym, jak minister rolnictwa Jarosław
                                Kalinowski skierował do prokuratury doniesienie o popełnieniu
                                przestępstwa nie dopełnienia obowiązków przy tworzeniu systemu IACS
                                (zły nadzór nad pracami komisji przetargowej). Dodatkowo zarzucono
                                mu złe sformułowanie umowy z wykonawcą systemu, firmą Hewlett-
                                Packard. W 2003 r. warszawska prokuratura okręgowa warunkowo
                                umorzyła śledztwo.
                                Marek Ast, mianowany w grudniu 2005 na stanowisko wojewody
                                lubuskiego, wiceprezes lubuskiego PiS – złożył poręczenie za
                                chłopaka oskarżonego o pobicie. Poręczył również za policjanta,
                                który pod wpływem alkoholu spowodował wypadek i trafił do aresztu,
                                gdzie spędził cztery miesiące. Obydwaj dzięki poręczeniom zostali
                                wypuszczeni z aresztu wbrew ewidentnym dowodom. Gdy sprawa wyszła na
                                jaw, Ast oddał się do dyspozycji władz krajowych partii. Mimo
                                zapowiedzi, w sprawie Asta nie podjęto żadnych decyzji. 22.08.2006 –
                                pan Ast został posłem PiS w miejsce Marcinkiewicza.
                                Wojciech Dąbrowski, do niedawna szef warszawskiego PiS, powołany w
                                dniu 18.01.2007 przez premiera na stanowisko wojewody mazowieckiego
                                Zatajając informację o tym, że policja zabrała mu prawo jazdy za
                                przekroczenie liczby dozwolonych punktów karnych, pan wojewoda w
                                2004 r. wnioskował do wydziału komunikacji warszawskiego urzędu
                                dzielnicy Praga-Południe, gdzie poprosił o wydanie mu wtórnika
                                dokumentu. W rozmowie z dziennikarzami tygodnika "Wprost" Dąbrowski
                                kilkakrotnie podawał różne wersje zdarzeń: że nie występował o
                                wtórnik prawa jazdy, później, że występował, bo skradziono mu
                                dokumenty ("byłem napadnięty"), a wreszcie całą winę próbował
                                zrzucić na urzędników i policjantów, którzy rzekomo mieli mu
                                powiedzieć, że jego punkty karne zostały anulowane. Z kolei na
                                konferencji prasowej 01.02.2007 wyjaśniał, że "Nie miał świadomości
                                przekroczenia limitu punktów karnych" gdyż podczas kontroli
                                policyjnych nie informowano go o przekroczeniu limitu punktów i "w
                                dobrej wierze" złożył wniosek o wtórnik prawa jazdy, z powodu
                                skradzionych dokumentów: "Od 1996 roku żyłem w świadomości, że
                                posiadam uprawnienia do kierowania pojazdem. Dopiero występując o
                                wtórnik prawa jazdy w 2004 r. dowiedziałem się o cofnięciu prawa
                                jazdy." We wniosku Dąbrowskiego o wydanie wtórnika, do którego
                                dotarł "Wprost", pan wojewoda napisał, że nie ma zatrzymanego prawa
                                jazdy, nie ma cofniętego uprawnienia do kierowania pojazdami, a
                                także że prawo jazdy zgubił. "Wprost" nieoficjalnie dowiedział się,
                                że Dąbrowski już pięć razy bezskutecznie próbował zdać ponowny
                                egzamin na prawo jazdy - trzy razy oblał go w 2004 roku i dwa razy w
                                2005 roku.
                                Na konferencji prasowej 01.02.2007 Dąbrowski oznajmił, że złożył na
                                policji fałszywe zeznanie, po tym, jak dziennikarze zwrócili uwagę,
                                że we wniosku o wydanie wtórnika prawa jazdy napisał on, że zgubił
                                je, a nie, że skradziono mu dokument i pytali, dlaczego skłamał. Jak
                                się pan wojewoda wyraził, informację o zgubieniu dokumentu podał po
                                to, aby "uprościć procedurę biurokratyczną": "W rozmowie z osobami
                                przed którymi składałem wniosek było powiedziane, że tak napisać
                                trzeba, bo będzie szybciej wydane prawo jazdy. Żeby nie ściągać
                                informacji ze Stegny Gdańskiej [gdzie Dabrowski był na urlopie],
                                lepiej było napisać, że zgubiłem."
                                01.02.2007, po burzy medialnej premier odwołał (mającego zresztą
                                także inne zasługi) pana wojewodę ze stanowiska.
                                16.04.2007 na przesłuchaniu panu Wojciechowi postawiono zarzut
                                poświadczenia nieprawdy i składania fałszywych zeznań, za co grozi
                                kara do pięciu lat więzienia.
                                10.05.2007, ex-wojewoda został członkiem rady nadzorczej
                                warszawskiej spółki Radwar, która jest częścią państwowego potentata
                                zbrojeniowego - Bumaru. Radwar specjalizuje się głównie w produkcji
                                sprzętu wojskowego, w tym radarów i skomplikowanych rakietowych
                                systemów przeciwlotniczych. Pytany o kwalifikacje do pełnienia
                                funkcji w branży zbrojeniowej, pan Wojciech przyznał, że zawodowo
                                się z tą branżą nie stykał, ale "od dawna interesuje się tematyką
                                obronności".
                                Jarosław Kaczyński, premier IV RP, najpierwszy Prawy i Sprawiedliwy
                                wśród Wolaków, bezkompromisowy i pryncypialny strażnik
                                praworządności
                                24.02.2007 - pan premier do dnia 23.02.2007 nie wpisał do rejestrów
                                korzyści (posła i premiera) informacji, że kieruje radami
                                nadzorczymi dwóch fundacji - "Fundacji Prasowej Solidarności"
                                oraz "Fundacji Nowe Państwo", w których pełni funkcję
                                przewodniczącego rady. W prowadzonych przez Państwową Komisję
                                Wyborczą rejestrach korzyści, w rubrykach dotyczących pracy w
                                fundacjach Wielki Brat napisał krótko "nie dotyczy".
                                Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia
                                działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne,
                                art. 12:
                                "ust. 4. Do Rejestru [korzyści] należy także zgłaszać informacje o
                                udziale w organach fundacji, spółek prawa handlowego lub spółdzielni
                                nawet wówczas, gdy z tego tytułu nie pobiera się żadnych świadczeń
                                pieniężnych."
                                Kodeks Karny, art. 271:
                                "§ 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do
                                wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do
                                okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia
                                wolności od 3 miesięcy do lat 5."
                                "§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze
                                ograniczenia wolności."
                                "§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu
                                osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze
                                pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."
                                Małgorzata Gut, doradca w gabinecie politycznym Leppera, córka
                                posłanki Samoobrony, znanej korumpantki Aliny Gut.
                                Przeciwko pani Małgosi toczy się od 3 lat 7 postępowań
                                dyscyplinarnych, ale pani Gut ani razu nie stawiła się w sądzie
                                dyscyplinarnym. Między innymi Okręgowa Izba Radców Prawnych w
                                Lublinie wszczęła przeciwko niej postępowania dyscyplinarne o
                                niestaranne wykonywanie czynności pod względem merytorycznym,
                                nierzetelne rozliczanie się z klientami i narażanie ich na
                                niemożność ochrony interesów, ryzyko przegrania sporów, a w
                                konsekwencji narażenie na straty finansowe. Pani mecenas brała od
                                klientów pieniądze za obsługę prawną, a potem urywała z nimi kontakt
                                i nie chciała oddać gotówki, mimo żądań klientów nie chciała
                                wystawić im wymaganej prawem faktury VAT, a także wprowadziła w błąd
                                pracownika banku w sprawie kredytu zaciągniętego przez jej klienta.
                                Rzecznik dyscyplinarny OIRP w Lublinie Halina Ejsmond, będzie
                                domagała się usunięcia jej z zawodu radcy prawnego, w wyniku czego
                                pani Gut może stracić prawo wykonywania tego zawodu.
                                16.03.2007 - sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych
                                w Lublinie pozbawił Małgorzatę Gut prawa do wykonywania zawodu na 5
                                lat. Dodatkowo orzekł wobec niej 10-letni zakaz prowadzenia opieki
                                nad aplikantami. Pani mecenas ma również zapłacić 5 tysięcy złotych
                                grzywny.
                                Janusz Maksymiuk, wiceszef Samoobrony, poseł
                                23.03.2007 - został przez Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście skazany
                                na dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 4,5
                                tysiąca złotych grzywny za poświadczenie nieprawdy w dokumencie. W
                                1999 r., jako szef Rady Nadzorczej spółki RTG Polkar, pan poseł
                                sfałszował dokumenty Rady, powołujące
                                • Gość: Wyborca Re: Oto zasługi ludzi PiS IP: 82.160.28.* 27.08.07, 11:40
                                  sfałszował dokumenty Rady, powołujące prezesa spółki. Śledztwo
                                  wykazało, że w ogóle nie było posiedzeń Rady, na których nominowano
                                  prezesa, a Maksymiuk zbierał się sam ze sobą i fabrykował nominację.
                                  Marek Kuchciński, szef klubu parlamentarnego PiS
                                  w październiku 1991 roku, na trzy dni przed wyborami
                                  parlamentarnymi, jako szef Porozumienia Centrum w Przemyślu,
                                  zamieścił w lokalnym tygodniku "Życie Przemyskie" płatne ogłoszenie
                                  szkalujące politycznego konkurenta z listy nieistniejącego już
                                  Chrześcijańsko-Demokratycznego Stronnictwa Pracy. Anons ten tłustym
                                  drukiem informował, że "Zarząd Wojewódzki Porozumienia Centrum w
                                  Przemyślu informuje, że przeciwko Józefowi Kalinowskiemu,
                                  kandydatowi do sejmu, prokuratura prowadzi postępowanie dowodowe",
                                  choć żadnego takiego postępowania nigdy nie było. W wyniku
                                  ogłoszenia Kalinowski przegrał wybory i wytoczył Kuchcińskiemu
                                  proces cywilny, w czasie którego ten nie przedstawił najmniejszego
                                  dowodu na swoje twierdzenia. W wyroku sąd nakazał Kuchcińskiemu, by
                                  na własny koszt zamieścił ogłoszenie w "Życiu Przemyskim", w którym
                                  przeprosi Kalinowskiego i odwoła nieprawdziwe zarzuty oraz zasądził
                                  milion starych złotych nawiązki na rzecz PCK i 24 miliony złotych
                                  dla Kalinowskiego. Od wyroku minęło 14 lat, ale do dziś nie został
                                  on wykonany - w gazecie nigdy nie ukazały się przeprosiny, a
                                  poszkodowany nie dostał żadnych pieniędzy.
                                  Bogdan Święczkowski, 09.10.2006 mianowany szefem Agencji
                                  Bezpieczeństwa Wewnętrznego
                                  w 2001 roku nadzorował powołane przez ówczesnego ministra
                                  sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego specjalne zespoły prokuratorskie,
                                  które gromadziły informacje i inwigilowały między innymi
                                  dziennikarzy.
                                  w sierpniu 2006 r. odegrał istotną rolę przy próbie ukręcania łba
                                  śledztwu w sprawie wyłudzenia na szkodę Wielkopolskiego Banku
                                  Rolniczego 2,6 mln zł przez posła LPR Witolda Hatkę wraz ze
                                  wspólnikami: Maciejem Twarogiem, honorowym prezesem Młodzieży
                                  Wszechpolskiej i zięciem … ministra Wassermanna oraz Tomaszem
                                  Połetkiem, radnym PiS i przewodniczącym Małopolskiej Agencji Rozwoju
                                  Regionalnego
                                  Dariusz Wasilewski, dotychczasowy szef rady nadzorczej Komunalnego
                                  Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Białymstoku, jeden z
                                  założycieli Młodzieży Wszechpolskiej w tym mieście, stary kumpel
                                  Andrzeja Sośnierza, mianowany 27.04.2007 na stanowisko wiceprezesa
                                  Narodowego Funduszu Zdrowia - był pierwszym szefem Podlaskiej
                                  Regionalnej Kasy Chorych, odchodząc z której pozostawił długi w
                                  wysokości 80 mln zł.

                                  Prezes Palade wykonuje gest VictoryMarcin Palade - prezes Radia
                                  Opole, pokazał z okna w dniu 15.06.2007 związkowcom pikietującym pod
                                  rozgłośnią w obronie zwolnionej szefowej zakładowej Solidarności,
                                  palec środkowy uniesiony w geście powszechnie uznawanym za obelżywy.
                                  Do incydentu doszło podczas demonstracji przeciwko zwolnieniu
                                  szefowej zakładowej "S". W rozmowie z łże-dziennikarzem Gazety
                                  Wyborczej pan prezes początkowo twierdził, że pokazał tak zwany gest
                                  wiktorii i komuś musiało się przywidzieć. Po kilku godzinach od
                                  pikiety - gdy w lokalnej telewizji pokazano wyraźnie, jak unosi
                                  palec środkowy - Palade zadzwonił do redakcji i powiedział, że ten
                                  gest rzeczywiście wykonał, ale tylko do jednego z uczestników
                                  demonstracji, który go sprowokował.
                                  Wojciech Jadacki, kandytat PiS na wiceszefa Najwyższej Izby
                                  Kontroli, jako dyrektor Departamentu Prezydialnego NIK od niemal pół
                                  roku nie pojawia się w pracy, bo zajęcie to stresuje go. Mimo
                                  zwolnienia lekarskiego, wykłada jednak na prywatnej uczelni w
                                  Suwałkach, pobierając jednocześnie zasiłek chorobowy z ZUS.
                                  "Mam zwolnienie z pracy w NIK, która jest ogromnie stresująca.
                                  Wywołuje u mnie nerwicę serca i wpływa niekorzystnie na moje
                                  zdrowie. Natomiast praca na uczelni daje mi ogromną satysfakcję.
                                  [...] Zarzut, że nie można pracować w czasie choroby jest
                                  niepoważny. [...] Proszę sięgnąć do doktryny prawa pracy i
                                  orzecznictwa Sądu Najwyższego"" - wyjaśnia pan dyrektor
                                  Artykuł 17 ustęp 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z
                                  ubezpieczenia społecznego wprost zakazuje pracy podczas zwolnienia
                                  lekarskiego w innej instytucji. Jeśli pracownik złamie zakaz, grozi
                                  mu utrata zasiłku za cały okres choroby. Można go również zwolnić
                                  dyscyplinarnie z pracy.

                                  Pamiętamy o wszystkim.
    • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 11:45
      Scentralizowany Tusk ustawia listy regionalne kandydatow na posłow
      do Sejmu.
      Dzialacze PO przezyją nawałe spadachroniarzy z Warszawy.
      Klika Tuska ma gdzieś zasady demokracji.
      Chodzi tylko o wladze, by zrefundować z budzetu panstwa koszt
      utrzymywania tej partyjki przez zakulisowych sponsorow.
      Tylko debile moga sie dac nabrac na taki marny chwyt.
      • Gość: Platformers Re:Dementi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 12:39
        Mamy drobny problem. Nie możemy zarezerwować w hotelach miejsc dla
        spadochroniarzy z Warszawy ponieważ wszystko zostało zarezerwowane przez jakieś
        inne ugrupowanie powiązane z administracją państwową.
    • Gość: assur ekonomia MC Donald'sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 15:44
      Ekonomia debili propagowana prze liberalow w Danzing.
      Polska gospodarka stala się wariackim snem Stalina.
      Jest to ziszcenie snu o niewolniczej sile pracujacej.
      Ekonomia jedyna w swoim rodzaju ( i urodzaju ).
      Gospodarka , ktora daje najnizsze place srednie za prace przy
      najwyzszych cenach w Europie.
      Tego szwindla nie potrafili zrobic nawet komunisci.
    • Gość: gość Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 20:45
      haki na Schetynę
      • Gość: antyfan Grzesia Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 30.08.07, 20:56
        ...są?
        • Gość: gość Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 11:44
          • Gość: słodki miś Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 31.08.07, 12:08
            to dobrze!
            • Gość: prymuus Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 01.09.07, 01:35
              bedzie chodzil jak zegarek
    • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 10:29
      LiS ugotowany razem z opozycją PO-SLD.
      I co powiecie?
      Przedstawiono dowody braku wiarygodnosci grupy Kaczmarka.
      Kazdy kto posiada resztki honoru,przyznalby sie do blędu
      Fanatyczne popieranie tego szmaciakka oznacza ignorowanie faktow.
      Komentarzę liderow PO-LID-LIS sa niezwykle kompromitujace dla tych
      formacji.
      Dalsza proba kierowania dochodzenia na falszywy trop przez politykow
      dowodzi piramidalnej glupoty.
      Ich wypowiedzi swiadcza o tym , iz opozycji przedwodza malo
      rozgarnieci liderzy.
      Oby tak dalej.Wasza kleska wyborcza bedzie pewna.

      • Gość: fakir Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.as.kn.pl 01.09.07, 11:52
        jakbyś zapomniał - to są CIĄGLE brudy wewnątrz PIS i jej rządzącego otoczenia...
        wychodzi na to że lepiej nie być znajomym prezydenta...
        • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 12:45
          Od momentu zdymisjonowania Kaczmarka, to nie sa brudy PiS,lecz brudy
          opozycji, ktora wysunela brudnego kandydata na premiera.
          • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 12:52
            dlaczego kłamiesz? przecież na premiera Kaczmarka wysuneli
            koalicjanci PIS a nie PO czy SLD, które były zresztą od początku
            przeciwne tej kandydaturze.
            • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 13:13
              Nie zamazujcie istoty sprawy.
              Nigdy nie powiedziałem ,ze LiD-PO wysuneli kandydaturę Kaczmarka
              na premiera.
              Natomiast cała opozycja SLD-PO-LiS uczyniła z Kaczmarka sztandar
              walki z rzekomymi nieprawościami i lamaniem zasad demokracji przez
              PiS.
              Stenogramy z przesluchan Kaczmarka wobec poznanych dowodow sa tak
              samo malo wiarygodne jak jego zeznania w prokuraturze skladane pod
              przysiegą.
              Nie chcecie przyznac sie do chybionej inwestycji w ostoję
              praworzadnosci lansowaną w osobie załganego Kaczmarka.
              Dzis na jaw wychodzi takze natura III RP, jako panstwa rzadzonego
              przez 16 lat na sposob latynoamerykanski.
              Panstwa , w ktorym najwazniejszy glos nalezal do oligarchow.
              W III RP nie istniala praworzadna demokracji.
              • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 13:42
                Halo panie kłamczuchu. Kaczmarek to był człowiek PIS a nie człowiek
                III RP i żadne zaklinanie faktów nie zmieni. Jak PO protestowała
                przed nominowaniem Kaczmarka na ministra MSWiA pod niebiosa
                wychwalaliscie tego pogromcę III RP jako prawego prokuratora który
                będzie ścigał przestępców bez względu skąd są. jak zaczął ścigać
                przestępców z PIS to doszło do tego co obserwujemy dzisiaj.
                Już dawno przekroczyliście granicę śmieszności.
                • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 17:00
                  Jak widac z dowodow człowiekiem PiS był tylko pozornie, ktoremu
                  zawdzieczał stanowisko ministerialne.
                  W szeregach Solidarnosci i otoczeniu Walesy byli takze
                  zakonspirowani agenci i zdrajcy.
                  • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 17:05
                    To tylko świadczy o marności kadr. Jak tak dalej pójdzie to na końcu
                    kaczor kaczora zamknie i powie że dziadek z wermachtu matce przy
                    porodzie podrzucił zakonspirowanego kreta układu.
                  • 1410_tenrok Asiur znowu gryzie 01.09.07, 18:04
                    Jak widac z dowodow człowiekiem PiS był tylko pozornie, ktoremu
                    zawdzieczał stanowisko ministerialne (=o co ci tu chodzi moj mały?
                    składnia totalnie rozjechana!!!!!! Musisz sie uczyc rodzimego(??)
                    języka)
                    W szeregach Solidarnosci i otoczeniu Walesy byli takze
                    zakonspirowani agenci i zdrajcy (=tak, najwieksi to bracia K.). Z
                    tego wreszcie wynika, że Wałęsa to zdrajca (ciągle o tym pisałeś
                    chłoptasiu). To przynajmniej dobrze.

                    Ani Kaczmarek, ani kornatowski nie byli wysuwani przez opozycje.
                    Kaczmarek spotkał sie z bratem heteroseksualnym - poszedł do
                    Krauzego - wyszedł bez krawata. Rano woszczerowicz poszedł do
                    Leppera.
                    To są fakty, ponieważ to skamerowano. cała reszta to kicha, moj
                    panie. Nie wiadomo o czy gadali i czy przypadkiem nie uptrawiali np.
                    seksu, albo nie oglądali razem eurosportu.

                    A teraz ziorro mówi, że ma też nagrania na reszte opozycji. "Zyjemy
                    w czasach Orwella" - to cytat z Marcinkiewicza - i to są fakty.
                    A cała reszta - to kicha, czysta kicha.
                    A ty jak zwykle nie bierzesz tabletek, które zpisał ci wracz.

                    • Gość: assur Re: Asiur znowu gryzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 19:03
                      Z przytoczonego cytatu wcale nie wynika jakoby Walesa byl zdrajca
                      pracujacym dla SB.
                      Natomiast W. stał sie zdrajca z innego powodu.
                      Zdradził idealy, ktore wyniosly go do wielkiej polityki.
                      Okazal sie kmiotem, ktoremu dano zbyt duzo wladzy,i z ktora nie
                      umiał sobie poradzić.
                      Ostatecznie wbrew logice i wlasnym obietnicom władze wykonawczą
                      przekazał gdanskim liberalom,ktorzy spacyfikowali ruch zwiazkowy
                      i zabagnili kraj aferami finansowymi.

                      Co do sprawy Kaczmarka, to powtarzasz bzdury opozycyjnej propagandy.
                      Nikt tutaj nie wypiera sie pochodzenia tego szmaciaka.
                      Kaczmarek to byl czlowiek z otoczenia Walesy, protegowany
                      F.Cegielskiej, a nastepnie prezydenta.
                      Przedstawiony prze prokurature ciag zdarzen ( a raczej wybiorcza
                      projekcja ) prowadzi do wieloznacznych wnioskow.
                      Jedno jest natomiast pewne.Kaczmarek był wplywowym członkiem grupy
                      mafijnej dzialajacej na korzyśc Krauzego.
                      To jeszcze gorzej niz przeciek z CBA.
                      • 1410_tenrok asiur, jestem słodki i dlatego cie lubie 03.09.07, 22:43
                        mamy demokracje i kazdy twoj post o tym swiadczy.

                        PS. Ty i tobie podobni g. wiecie o tamtejszych czasach. Z waszej
                        perspektywy można puszczac takie intelektualne bąki.

                        Kaczmarka, Kornatowskiego, Marcinkiewicza, Lipca, Dilera dragów z
                        pałacu, Lepcia i jego bandę - zatrudnili Kaczynscy, a nie Donald
                        Tusk! W normalnym kraju byliby za to już dawno na zielonej trawce,
                        np. w takich Niemczech. Ale tu? Tu jest przedmurze Azji, wiec można
                        rąbać jak drzewiej w barze Gwarnym. A tacy klakierzy klaszczą w
                        łapki i wołają: Umba, Umba!!!
                        • Gość: assur Re: asiur, jestem słodki i dlatego cie lubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 19:25
                          Ty wiesz wszystko.A jednak nie najwazniejsze.
                          Nie wiesz kto nadstawial glowe w tamtych czasach?Kto stał w
                          kolejkach po towary?Kogo pałowano?Kogo wyrzucano z uczelni?
                          Takim jak Walesa nie spadl wlos z glowy, bo mieli ochronę CIA i
                          towarzysza Roegana.
                          Pozostasli tracili zycie i zdrowie w komunie.Nikt ich nie bronił.
                          Kiedy przyszly zmiany, łupy dostaly się wybranym ze stalinowskiego
                          klucza.
                          Nagrodzona zostala opozycja wygodna dla interesow byłych stalinowcow.
                          Tennrok nie udawaj jedynego sprawiedliwego.
                          Te bajki o szlachetnych rycerzach dawno przestaly dzialac ludowi na
                          sen.


                          • mr_pope Re: asiur, jestem słodki i dlatego cie lubie 05.09.07, 09:59
                            > Nie wiesz kto nadstawial glowe w tamtych czasach?Kto stał w
                            > kolejkach po towary?Kogo pałowano?Kogo wyrzucano z uczelni?

                            Ja nie wiem, ale podejrzewam, że prawidłowa odpowiedź to: Kaczyńscy i Ziobro.
                            Dobrze kombinuję?
                            • Gość: assur Re: asiur, jestem słodki i dlatego cie lubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:02
                              Oboz Walesy oraz salon warszawski, bez poparcia strajkujacych
                              robotnikow i spoleczenstwa zbuntowanego przeciwko stalinowcom,
                              byliby nikim.
                              O tych co rzeczywiscie walczyli z nieprawowsciami tracac zdrowie w
                              PRL, pionierzy ,,demokracji" zapomnieli po zdobyciu wladzy.
                              Sami stworzyli panstwo neokolonialne,pseudodemokracje i bezprawie.
                              Zaczelo się wszystko od zaklamanych ,,reform" Balcerowicza i
                              falandyzacji prawa przez Walese.
                              • mr_pope Re: asiur, jestem słodki i dlatego cie lubie 05.09.07, 14:10
                                A kto śmiał pobić Lecha i Jarosława? Bo domyślam się, że Ziober to w PRL zdrowia
                                wiele nie stracił w obronie demokratycznego ładu.
                                • Gość: assur Re: asiur, jestem słodki i dlatego cie lubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 18:57
                                  Stara spiewka o Kaczynskich i Ziobro.Mowilem o czym innym.
                                  Mowilem o panstwie straconej szansy.
                                  Co prawda Kaczyńscy brali udział w rzadach III RP, to jednak
                                  wycofali sie, gdy sprawy szły w zla stronę.
                                  Ziobro jest zbyt mlody jak na polityka,aby zostac ciezko
                                  poturbowanym przez PRL.
                                  • mr_pope Re: asiur, jestem słodki i dlatego cie lubie 06.09.07, 13:27
                                    > Mowilem o panstwie straconej szansy.

                                    Ciekawe. A zabrzmiało jak pytanie kto obrywał od ZOMO.

                                    > Co prawda Kaczyńscy brali udział w rzadach III RP, to jednak
                                    > wycofali sie, gdy sprawy szły w zla stronę.

                                    Znaczy w latach 2000-2001 sprawy szły w dobrą stronę bo Lech był ministrem w
                                    rządzie Buzka. To chcesz powiedzieć?

                                    > Ziobro jest zbyt mlody jak na polityka,aby zostac ciezko
                                    > poturbowanym przez PRL.

                                    A to ciekawe. Ziobro (rocznik 70) jest zbyt młody by być poturbowanym przez PRL,
                                    a Olejniczak (rocznik 74) wystarczająco stary by być współodpowiedzialnym za
                                    stan wojenny. Skąd taki dysonans?
                          • 1410_tenrok Na prawdę jesteś słodki, więcej jesteś boski! 05.09.07, 14:26
                            A jak wszystko wiesz! Dla mnie bomba! Oczywiście żyłeś wówczas i
                            nadstawiałeś. Nadstawiałeć wszystko, co miałeś pod ręką. A nawet i
                            więcej. A jaki jesteś sprawiedliwy, łoj łoj łoj! A teraz krzyczysz:
                            Granda!!!
                            Rób tak dalej, lubie czytać posty. są jakieś takie odważne.... Ze aż
                            ciarki lecą! Jak tak dalej pójdzie to ci pomnik postawią. Już go
                            widzę oczami wyobraźni: WIELKI KLAWISZ KOMPUTEROWy. A przy nim mały
                            fikuśnny człowieczek piszący: "MAM RACJE, BO WIEM I TYLE, I JESTEM
                            WIELKI". A na monitorze wizerunek patriotyczny: BOCIAN PRZY
                            WIERZBIE, A W ODDALI KROWY.
                            • Gość: assur Re: Na prawdę jesteś słodki, więcej jesteś boski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:05
                              Czy kombatanctwo w walce przeciw PRL uprawnia do monopolu wladzy i
                              oceny historii w III RP?
                              W kraju sa ludzie o innych pogladach.Niektorym obóz Walesy stanął na
                              drodze.I wcale nie byli komunistami.
                              Co w efekcie stworzono?Od korupcji az sie roi w panstwie.
                              A teraz uciekaja rodacy z raju Balcerowicza, z dobrej gospodarki?
                              Wola emigrowac do krajow o wyzszym socjalu i normalnie
                              zorganizowanej pracy.
                              Nikt rozsadny nie bedzie tu zawracal historie kijem,aby budowac
                              jakiś XIX wieczny , neokolonialny kapitalizm za 1000 zł msc.
                            • Gość: assur Najjasniejszy tenrok,ostoja pacyfizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 10:45
                              Na Dolnym Śląsku wzbiera powódź.Ludzie tracą dorobek zycia.Pytam się
                              gdzie są bohaterowie, koleżki z dawnych lat?"Gdzie oni są."Nie ma
                              ich.Co robi bohater ślaski W.Frasyniuk?Przepadł.Liźe buty
                              Kwasniewskiemu razem z przechrzczonymi na lewo kolegami.Taka to
                              wiernośc ideałom,taka moralność.

                              Kiedy szedłem na Les Rambles w Barcelonie przechadzał się calkiem
                              rozebrany, biały facet.Spojrzalem w jego stronę i pierwsze
                              skojarzenie było - chyba tenrok idzie.Czolowy polski naturysta ,
                              przyjaciel pokoju,rozdziany z szat klamstwa,niewinny, nowo narodzony
                              obywatel swiata.
      • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 12:11
        Może nam powiesz jak minister zero wytłumaczy się z bezprawnego
        przekazania informacji osobie nieuprawnionej.
        Kłamstwo Kaczmarka to pikuś z ujawnieniem tajemnicy śledztwa.
        • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 12:56
          To chyba oczywiste po przesluchaniu nagrań jak zdobywa sie
          informacje niejawne.
          • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 13:03
            Wiesz dobrze że Ziobro nie wytłumaczy się z tego przestępstwa
            którego się dopuścił przekazując tę informację Kaczmarkowi.
            Tutaj nie ma wątpliwości, że tylko prokurator generalny mógł o tym
            wiedzieć i tylko on mógł przekazać tę informację Kaczmarkowi.
            Zresztą Ziobro sam przyznał, że Kaczmarek o niej wiedział czyli sam
            się przyznał.
            • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 13:24
              Nie badżcie smieszni.Gdyby istniał nawet cien dowodu obciazajacy
              Ziobro nie ujawnionoby materiału z niedokonczonego sledztwa.
              Zanim informacja dotrze do ministra PG przechodzi przez kilku
              urzędnikow.
              Minister Ziobro był w tym łancuchu urzednikiem ostatnim.
              • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 13:46
                Oj widzę że musisz sie dokształcić bo piszesz bzdury. Ziobro to był
                jedyny człowiek poza CBA który miał prawo wiedzieć o akcji.
                Z twojej wypowiedzi wynika że PIS łamał prawo bardziej niż nam sie
                wydaje skoro tajne informację przechodzą przez kilku niuprawnionych
                urzedników.
                Kłamstwo ma krótkie nogi.
                • Gość: prymuus Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 01.09.07, 14:45
                  ćwir..ćwir...ćwir.....
                  • Gość: Aguirre Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 16:53
                    Ludzie mowią:szukujcie sznury na gdanskich buntownikow stojacych na
                    przekor IV RP.
                • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 16:49
                  Nie znacie praktyki administracyjnej.
                  Minister PG jest według ustawy adreasetm informacji CBA, co nie
                  oznacza ,ze dzwoni tam codziennie osobiscie.To przecież oczywiste.
                  Ponadto istnieje KGP podległa ministrowi MSWiA,której struktury
                  stosuja techniki operacyjno-rozpoznawcze.
                  • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 17:01
                    I po co upubliczniasz takie bzdury? W każdej instytucji w której
                    występują informacje niejawne istnieje specjalna kancelaria która
                    jest po to żeby nie było takich sytuacji o których piszesz. Jeśli
                    jest jakaś informacja kierowana do danej osoby to pracownik
                    kancelarii może tą informację przekazać tylko adresatowi. To adresat
                    może dekretować dalej jeśli stwierdzi że powinny i mają prawo znać
                    te informację inne osoby.
                    Tak więc albo burdel mają w tym archeo albo Ziobro złamał prawo i
                    przekazał tę informację osobie nieuprawnionej.
                    • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 17:19
                      Oczywiscie ,ze istnieją kancelarie do przekazywania informacji
                      niejawnych pomiedzy odpowiednimi instytucjami.I co z tego?
                      Jaki system zagwarantuje absolutną szcelnośc tej procedury?
                      Zdarza się, ze w Poczcie giną przesylki adresowane do rozmaitych
                      urzedow.
                      Trzeba takze pamietać,ze w strukturach panstwa mamy kilka instytucji
                      stosujacych techniki operacyjne.
                      A kto powiadomił K... o akcji CBA w Gdansku?

                      • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 17:29
                        Ty faktycznie nie masz pojęcia o czym piszesz. Przesyłki niejawne są
                        odpowiednio zabezpieczone przed przeczytaniem przes osoby
                        nieuprawnione, do tego są przewożone przez uzbrojonych konwojentów.
                        Są to bardzo szczelne procedury żeby łatwo zlokalizować źródło
                        przecieku.

                        > A kto powiadomił K... o akcji CBA w Gdansku?
                        No właśnie kto powiadomił?
                        • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 17:41
                          Przeciez nie wchodzi w gre napad na konwojetow oraz
                          rozpieczentowanie tajnych przesylek.
                          Czy ministrowie i szefowie służb adresuja osobiscie te przesyłki?
                          Wiadomo ,ze na pewno nie.W praktyce pracuja ogniwa posredniczace.
                          W materiale prokuratury poinformowano o przecieku z planowanej akcji
                          CBA w Gdansku.Dlaczego?W ten sposob pokazano publicznosci,ze aktywne
                          żrodlo przcieków działało poza ministrem PG.
                          • Gość: prymuus Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 01.09.07, 17:50
                            entliczek,pentliczek,czerwony stoliczek....
                            • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 18:08
                              Teorie politykow usilujace odwracać uwagę od istoty sprawy sa
                              całkowicie absurdalne.
                              Niby to w jakim celu min. PG, czlowiek nieposzlakowany, mialby
                              zdradzić funkcjonariuszy panstwa?Aby chronic tego kryminalistę
                              Leppera, notorycznego klamcę, jego otoczenie, ludzi pozbawionych
                              wszelkich zasad i elementarnej przyzwoitowci.
                              Przeciez to obraza zdrowego rozsądku.
                              I kto to mowi?Niejaki Kalisz , adwokat mafijnych powiazań.
                              Ten spuchly od klamstwa łgaż miota zniewagi na osobe prawą i
                              uczciwą.Juz zapomnial o swoim rodowodzie i przyzwoleniu na sb-ckie
                              praktyki w czasch PRL.Na pierwszy rzut oka widac kto jest kim.

                          • Gość: kos Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 18:00
                            Ty nadal nie rozumiesz. jeśli CBA prowadziło akcję to była ona tajna
                            nawet dla agentów którzy sią nią bezpośrednio nie zajmowali. Skoro
                            Ziobro wiedział o tej akcji to musiał ją dostać drogą oficjalną.
                            Wiemy z wywiadu premiera że rozmawiali o tej sprawie czyli premier
                            przyznał się albo do nieprawnego pozyskania informacji bezpośrednio
                            od Ziobro albo pozyskał ją również bezprawnie np. z CBA. jedno i
                            drugie jest przestępstwem.Ziobro nie ukrywał faktu że Kaczmarek
                            wiedział o tej sprawie czyli łatwo się domyślić że mu o tym
                            powiedział. Skoro w tak oczywisty sposób łamie sie prawo to nie
                            dziwota że pod budką z piwem w Gdańsku o tym dyskutowano.
                            Po co bronisz Ziobro skoro on sam się przyznał że bezprawnie
                            dzielił się informacją np. z premierem
                            • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 18:37
                              Rozumujesz zbyt prosto, bo chyba nie pracowales w instytucjach
                              panstwowych.Ten absurdalny ciag zdarzen prowadzacy do rzekomej winy
                              Ziobro podsuwaja obywatelom gnioty typu Tusk , czy Kalisz.Wiadmo
                              kto to taki.
                              Prokuratura nie upublicznila calego materialu ze sledztwa.
                              Szeroko zakrojona akcje z uzyciem techniki operacyjnej nigdy nie
                              planuje jedna osoba.
                              W praktyce wszystko nie wyglada tak idealnie i prosto jak sugeruje
                              ustawa.
                              Ponadto są niuanse formalne , ktore mozna interpretowac dwuznacznie.
                              O tym co jest przestepstwen zadecyduje ostatecnnie niezawisły sąd.
                              Czym natomiast wyjasnić przeciek z akcji CBA w Gdansku?
                              Czy w tym przypadku tez zawinil Ziobro?
                              Oskarzacie kogos , kto chce oczyscic to panstwo ze szumowin, a
                              wspieracie ewidentnych szmaciakow, ktorzy tworzyli mafijne
                              powiazania dla prywatnych korzysci.
                              Bardziej oburzajace bylo to ,ze takiego debila jak Netzel zrobiono
                              szefem PZU.

                              • mr_pope Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 05.09.07, 10:08
                                > W praktyce wszystko nie wyglada tak idealnie i prosto jak sugeruje
                                > ustawa.

                                W takim razie służby działają niezgodnie z ustawą.

                                > Oskarzacie kogos , kto chce oczyscic to panstwo ze szumowin, a
                                > wspieracie ewidentnych szmaciakow, ktorzy tworzyli mafijne
                                > powiazania dla prywatnych korzysci.

                                Nikt nie wspiera szmaciaków tylko oskarża kogoś, kto tych szmaciaków wypromował.
                                To takie trudne?
                                • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:22
                                  Bledy nie oznaczają lamania prawa, ktore nie zawsze jest
                                  jednoznaczne.
                                  Gdyby dzialał jakiś prawny automatyzm, nie potrzeba byłoby sądów.
                                  ( zapytań,apelacji,wykladni prawa).

                                  Niedawno Kuczynski opublikował artykuł pt Kaczmarek mowi prawde".
                                  Natomiast cala opozycja uczynila z Kaczmarka orez walki przeciwko
                                  rzekomym nieprawoscia rzadu.Nie wypierajcie sie faktow.
                                  Ziobro przedstawił na konferencji cytaty z wypowiedzi opozycji.
                                  A tu nagle Kaczmarek okazuje sie kimś podejrzanym w swietle kamer.

                                  Tak, wiadomo, ze opozycji chodzi o Ziobro i braci Kaczynskich.
                                  Ale chodzi tylko o stanowiska, a nie o praworzadność.
                                  Znane jest oblicze ludzi opozycji.
                                  Tylko naiwni uwierza w ich dobre zarzedzenie.
                                  ,,Pomiedzy intencją, a spelnieniem pada cień".(Eliot)
                                  • mr_pope Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 05.09.07, 14:52
                                    > Bledy nie oznaczają lamania prawa, ktore nie zawsze jest
                                    > jednoznaczne.

                                    A co oznaczają?

                                    > Natomiast cala opozycja uczynila z Kaczmarka orez walki przeciwko
                                    > rzekomym nieprawoscia rzadu.Nie wypierajcie sie faktow.

                                    To nie są rzekome tylko to jest nieprawość rządu. Kaczmarek i s-ka zostali
                                    wciągnięci do władzy przez partię miłosciwie nam panującą. Kto ma ponieść
                                    odpowiedzialność za przestępców we władzach? Tajemniczy Układ, który oszukał
                                    nawet Braci? Bądźmy poważni.

                                    > Znane jest oblicze ludzi opozycji.

                                    Ja jestem człowiekiem stojącym w opozycji do PiS. I co możesz mi powiedzieć o
                                    moim obliczu?
                                    • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 21:18
                                      Przeciez istnieja spory prawne dotyczace ustaw, konkretnych
                                      przepisów, procedur.Kto ma racje w sporach?Najbardziej zazarte
                                      debaty widac wsrod ekspertow.Dla jednych moze byc blad , a dla
                                      innych przestepstwo.Blad moze zaistniec nieswiadomie lub wynikać z
                                      okolicznosci w danym miejscu i czasie.
                                      Prawo nie przewiduje rozwoju wydarzeń.Czy wtedy blad nalezy
                                      traktowac za przestepstwo?Ajesli przepis zawiera bład , to czy
                                      popelnia sie przestepstwo postepujac inaczej?
                                      Wyrok wyda niezawisly sąd.Ale nawet ten nie daje gwarancji co do
                                      poprawnosci interpretacji i wlasciwego osądu rzeczy....

                                      Powiedziales jak skazujacy Sąd.Nieprawosci są, bo rzadzi PiS.
                                      Tylko malo kto krzyczał z powodu nieprawosci SLD.Taka różnica.
                                      Kiedy A.Kwasniewski wykorzystał uprawnienia do ulaskawienia
                                      partyjnego kolegi Sobotki, ktory zdradził funkcjonariuszy panstwa
                                      ludzie wyborczej nie darli szat.

                                      Czy jestescie naiwni?Przeciez chdzi wam tylko o wladze , a nie prawo,
                                      zasady.Co gorsze,wmawiacie ludziom lipę.

                                      Odpowiedzialnośc za protegowanych nalezy ponieśc wtedy, gdy tkwi sie
                                      w mafijnej obronie.
                                      Kaczyńscy dokonali osadu podwladnych oddajac ich w rece prokuratury.
                                      Dlatego sa tu w porzadku.

                                      Mowiac o opozycji mialem na mysli znanych dzialaczy.
                                      Zaklamanie Tuska,Komorowskiego,Niesiolowskiego, razi swoim
                                      prymitywizmem.
                                      Nalezy przypomniec tym ludziom KLD-UW-AWS.Pełna kompromitacja.
                                      To nie sa rycerze na białych koniach.
                                      • mr_pope Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 06.09.07, 13:37
                                        > Blad moze zaistniec nieswiadomie lub wynikać z okolicznosci w danym
                                        > miejscu i czasie.

                                        Błądzący postronny człowiek nie ma szans na to by bronili go eksperci a służby
                                        specjalne mają. Pomijając nierówność wobec prawa kojarzy mi się to raczej z
                                        państwem totalitarnym niż demokratycznym państwem prawa.

                                        > Wyrok wyda niezawisly sąd.Ale nawet ten nie daje gwarancji co do
                                        > poprawnosci interpretacji i wlasciwego osądu rzeczy....

                                        A kto da gwarancję do do poprawności interpretacji?

                                        > Powiedziales jak skazujacy Sąd.Nieprawosci są, bo rzadzi PiS.
                                        > Tylko malo kto krzyczał z powodu nieprawosci SLD.Taka różnica.

                                        Tak, a komisje śledcze, które zmiotły SLD ze sceny politycznej to tylko senne
                                        marzenie nielewicowego elektoratu. Nikt nie krzyczał, było wszystko w porządku,
                                        zatem ludziom dobrze się żyło.

                                        > Kiedy A.Kwasniewski wykorzystał uprawnienia do ulaskawienia
                                        > partyjnego kolegi Sobotki, ktory zdradził funkcjonariuszy panstwa
                                        > ludzie wyborczej nie darli szat.

                                        Sądzisz, że jeśli Lech K. (ewentualnie) ułaskawi Kaczmarka to ludzie wyborczej
                                        będą darli szaty?

                                        > Czy jestescie naiwni?Przeciez chdzi wam tylko o wladze , a nie
                                        > prawo, zasady.Co gorsze,wmawiacie ludziom lipę.

                                        My nie bo ja do PiS nie należę.

                                        > Kaczyńscy dokonali osadu podwladnych oddajac ich w rece
                                        > prokuratury. Dlatego sa tu w porzadku.

                                        Nie, nie są w porządku. Są umiarkowanie ok. W porządku byliby wówczas gdyby nie
                                        było w ogóle takiej afery, gdyby nie było nawet możliwości aby nastąpił
                                        przeciek. Przecież, odnośnie Kaczmarka, nie był on uprawniony do posiadania
                                        wiedzy nt akcji CBA. Ktoś musiał mu o tym powiedzieć i bynajmniej nie był to
                                        żaden z Braci. Ale tak, powtórzę, doceniam, że potrafią w świetle fleszy pokazać
                                        dowody na kompromitację własnego protegowanego.

                                        > Zaklamanie Tuska,Komorowskiego,Niesiolowskiego, razi swoim
                                        > prymitywizmem.

                                        A ja przy każdej możliwej okazji przypominam, że pomimo niewątpliwie liberalnych
                                        poglądów nie należę do wyborców ani PO, ani LiD.

                                        • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 11:17
                                          Tak, słuzby zawsze mają przewagę nad pojedynczym obywatelem.
                                          Ale problem lezy w stanie panstwa.Kto bowiem stworzył taką
                                          sytuację , gdzie tandetny adwokat żąda wygórowanych stawek za
                                          obronę?
                                          Kto powolal korporacje prawniecze, państwo w panstwie?
                                          A kto walczy z korporacjonizmem i otwiera korporacje prawnicze?
                                          Pierwsi robią to wlasnie Kaczyńscy.
                                          Czy taka polityka wyraża zamiłowanie do totalitaryzmu?

                                          Odpowiedź.
                                          Nie wierze , aby Kaczyńscy swiadomie klamali i oszukiwali w
                                          najwazniejszych sprawach.Popełniają bledy jak wszyscy, ale posiadają
                                          determinacji dochowania wiernosci swoim ideałom.
                                          W przeciwieństwie do LiD ( lewa lewica i obóz Michnika ).

                                          Sprawa komisji śledzczych , ktore być może zmiotly SLD wyglada moim
                                          zdaniem następujaco.
                                          Problem SLD polega na tym ,iż oni nigdy nie uwierzyli i nie wierza w
                                          prawdę.Dlatego przeliczyli sie co do swoich sił w konfrontacji z
                                          rzeczywistoscią.
                                          Natomiast kulisy dzialania Michnika w sprawie Rywina wcale nie
                                          swiadcza o szcezrych intencjach.

                                          Nie werzę w to,ze Prezydent L.Kaczyński zechce ulaskawić Kaczmarka w
                                          razie wyroku skazujacego.
                                          W przypadku Kwasniewskiego mielismy ewidentnie do czynienia z
                                          mafijną ochroną kolegi.Nie widze racjonalnych argumentow, ktore
                                          kwalifikują Sobotkę do ulaskawienia w obliczu zdrady
                                          funkcjonariuszy panstwa.

                                          Rzeczywiscie - bledy kadrowe mozna unikać w państwie totalitarnym,w
                                          którym kazdy kandydat byłby przeswietlony przez ABW.

                                          Zarzuczasz czarno- białe widzenie, oczekując jednoczesnie czarno -
                                          białych relacji w panstwie.
                                          Ludzie mają być absolutnie źli, albo niepokalani.
                                          • mr_pope Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 07.09.07, 15:22
                                            > A kto walczy z korporacjonizmem i otwiera korporacje prawnicze?

                                            Bracia nie walczą z korporacjonizmem tylko walczą z korporacjami prawnymi.
                                            Walczą, a nie ograniczają je. Ich pomysły nie zmierzają do niczego innego jak do
                                            rzucenia na rynek usług prawniczych tłumów nieprzygotowanych absolwentów prawa,
                                            którzy raczej nie poprawią jakości świadczonych usług prawniczych. Teraz każdy
                                            pajac, który 5 lat imprezował a na egzaminach ściągał będzie członkiem 'elity'
                                            prawniczej. Tylko dlatego, że dostanie fajny papier.

                                            > i otwiera korporacje prawnicze?

                                            Po egzaminie wymyślonym przez miłościwie nam panujących na aplikacje dostało się
                                            mniej osób niż w latach ubiegłych. To jest otwarcie? Bracia i minister w
                                            okularach nie otwierają korporacji a jedynie dopuszczają do koryta więcej
                                            nieuków. I tyle.

                                            > Popełniają bledy jak wszyscy, ale posiadają determinacji dochowania
                                            > wiernosci swoim ideałom.

                                            A jakie oni mają ideały poza władzą? Bo w uczciwość i praworządność to nie
                                            wierzę. Może gdyby minister w okularach został zdymisjonowany, ale do tego czasu
                                            nie dam się nabrać na ideały Braci. A przy okazji, jak nazwać błędem zapewnienia
                                            jednego z Braci Mniejszych, że nie zostanie premierem jeśli jego brat zostanie
                                            prezydentem?

                                            > Natomiast kulisy dzialania Michnika w sprawie Rywina wcale nie
                                            > swiadcza o szcezrych intencjach.

                                            Ja nie oceniam Michnika, jakości komisji, etc. Zwracam tylko uwagę, że SLD
                                            pozwoliło na komisje śledcze a PiS nie.

                                            > Nie widze racjonalnych argumentow, ktore kwalifikują Sobotkę do
                                            > ulaskawienia w obliczu zdrady funkcjonariuszy panstwa.

                                            Ułaskawienie to nie jest uniewinnienie. Prezydent nie musi mieć racjonalnych
                                            argumentów za ułaskawieniem. A co do Lecha to jestem pewien, że nie ułaskawi
                                            Kaczmarka. Ale gdyby skazanym został minister w okularach lub Brat Mniejszy to
                                            na 100% skorzystałby z prawa łaski.

                                            > Rzeczywiscie - bledy kadrowe mozna unikać w państwie totalitarnym,w
                                            > którym kazdy kandydat byłby przeswietlony przez ABW.

                                            Nie trzeba państwa totalitarnego, wystarczyłoby, żeby partia sprawująca władzę
                                            nie traktowały kraju jak prywatnego folwarku. Wydaje mi się, że stanowisko
                                            ministra spraw wewnętrznych jest wystarczająco odpowiedzialne, żeby odpowiednie
                                            służby raczyły sprawdzić życiorys kandydata czy się nadaje. Ale tego nie
                                            zrobiły, bo Bratu Mniejszemu nie był potrzebny fachowiec tylko lojalny
                                            współpracownik.

                                            > Ludzie mają być absolutnie źli, albo niepokalani.

                                            Są różni ludzie i ja zdaję sobie z tego sprawę. Gdyby chodziło o proste błędy
                                            byłbym w stanie wybaczyć Bratu Mniejszemu nawet twór w postaci ministra w
                                            okularach na tronie sprawiedliwości. Ale Brat Mniejszy głosi pewne zasady
                                            moralne, etyczne postępowanie, poszanowanie prawa. I ja nie rozumiem jak miałbym
                                            pozytywnie oceniać kogoś, kto korupcję polityczną nazywa 'normalnymi praktykami
                                            demokratycznymi' a oszczerstwa pod adresem podejrzanego prawdą.


    • Gość: prymuus Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 01.09.07, 18:12
      wlazł kotek na płotek po żerdzi,
      najadł się kapusty i pierdzi.
      • Gość: jot Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.07, 19:50
        Assur znów ma biegunkę mózgową i bredzi jak potłuczony. Jak wam się
        chce dyskutować z człowiekiem przewlekle chorym z nienawiści i
        frustracji?
        • Gość: Łoś_bimbacz czyja to cytata? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 21:10
          Jak wam się
          > chce dyskutować z człowiekiem przewlekle chorym z nienawiści i
          > frustracji?


          cytata:
          "to sranie w banie i walenie plastikowymi butelkami po łbie"

          dzisiaj sluchałem dialogów moich empatycznych, wrażliwych oraz
          niesfrustrowanych idoli, ale rozmowy były na takim wyśrubowanym
          POziomie, że się zgubiłem. Może jakiś znawca tego narzecza
          naświetli, kto się tak kwieciście wyPowiedział?
        • Gość: prymuus Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 01.09.07, 21:14
          Skad w Tobie tyle nienawisci i frustracji?
          • Gość: prymuus Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 01.09.07, 21:18
            Jot,za każdym razem jedynie imputujesz.
            • Gość: prymuus Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.chello.pl 01.09.07, 21:21
              Jot to przyklad ucznia Tuska:
              zionac nienawiscia.
              • Gość: jot do prymusa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.07, 10:53
                Odezwał się kolejny klon siurka. Widzę, że jest was legion, chłopaki!
                Gratuluję wam zasad, wrażliwości społecznej i czystości uczuć. A
                także walorów intelektualnych, dzięki którym macie zawsze rację
                będąc równocześnie po stronie prawa i sprawiedliwości.
                • Gość: lekarz Re: do prymusa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.07, 11:02
                  Nie martw się Jot- wkrótce do władzy dojdą 'nasi' z PO. Człowiek odetchnie po
                  tych wstrętnych rządach PiSu. Znów będzie można spokojnie przyjąć jakąś
                  łapóweczkę czy inną korzyść, bez obawy, że ktoś nas podsłuchuje, podgląda, że
                  przyjdzie do mnie do szpitala jakieś cholerne CBA. Przecież ja muszę mieć jakieś
                  warunki do pracy, możliwość bezstresowego 'wzięcia' czy większą swobodę w
                  wypisywaniu recept na 'martwe dusze'. Pan Tusk z ekipą to wszystko mi gwarantuje
                  i dlatego zagłosuję na PO. Poza tym chcę żyć w europejskim kraju, który
                  najgodniej zareprezentuje na salonach pan Aleksander Kwaśniewski.
                  • Gość: jot Re: do lekarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.07, 15:25
                    Lepiej byś się zajął schorowanym psychicznie siurkiem i jego
                    klonami, lekarzu, a nie polityką. A łapóweczki leżą w waszej
                    naturze, niezależnie od rządów. I nie sądzę, żeby komukolwiek udało
                    się was ucywilizować. Braliście, bierzecie i bedziecie brać. Taki
                    gatunek istot. Prawo przyrody.
                • Gość: fakir Re: do prymusa IP: *.as.kn.pl 02.09.07, 11:04
                  z tymi przygłupami nie ma co dyskutować.
                  Niejaki assur potrafi tyko wcisnąć ctrl+c, ctrl+v ale np. rola cudzysłowia w
                  wypowiedzi przekracza już jego możliwości intelektualne...
                  • Gość: assur do fakira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 10:14
                    Może komuś zaimponujesz swoją błyskotliwoscią w cudzysłowiu.
                    Póki co słabo wychodzi ci ukladanie dowcipow.
                    Ale masz szanse.
                    Zacznij karierę u Mc Donald'sa.
                    Pośrod PO wystepuje znaczny odsetek debili ogarnietych amnezją.
                    Może niebawem Mc Donald's Pół-Tusk wyzwoli was od prawa i
                    sprawiedliwosci.
                    A biednych biznesmenow zwolni z placenia podatkow.
                    • Gość: fakir Re: do fakira IP: *.171.196.2.crowley.pl 03.09.07, 12:04
                      widzę, że prawda boli - typowy objaw co niektórych...
                      z moich wypowiedzi których na forum jest sporo, zauważ że nieczęsto szafuje
                      określeniami typy "kretynek", po prostu trzeba sobie na nie solidnie zapracować...
                      • Gość: assur Re: do fakira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 16:08
                        Ty natomiast zauważ, iż PO chetnie przyjmuje debili w swoje szeregi.
                        Wszystko po to , aby kierownictwo moglo uchodzić za medrcow.
                        • 1410_tenrok ty asiur potrafisz tylko puszczac bąki? 03.09.07, 22:47
                          twoja ulubiona metoda to obrażanie, że przypomnę słynne czarno-
                          piarowe panegiryki na część prof. Balcerowicza.
                          Cierpisz na psychozę? Lecz sie. Może u dra. Klementowskiego? To
                          dobry lekarz, na pewno Ci pomoże! Jak nie, u mnie na Wielkiej Wyspie
                          jest gość też bardzo pierwszoklaśny.
                          • Gość: assur Re: ty asiur potrafisz tylko puszczac bąki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 09:18
                            Zapewne sam masz problemy , skoro znasz dobrych psychiatrow.
                            Korzystaj wiec z porady swoich lekarzy dla wlasnego ozdrowienia.
                            Zycze powrotu do zdrowia i lepszego zrozumienia rzeczywistosci, w
                            ktorej żyjemy.

                            • 1410_tenrok Ale to nie ja wypisuję psychiatryczne tasiemce w 04.09.07, 11:18
                              necie. I to nie ja masturbuję się nienawiścią do polityków, którzy
                              zapoczątkowali tu demokrację. A więc idź się leczyć chłopie na nogi,
                              na głowę już za późno, jak mawia ludowe przysłowie.
                              • Gość: assur Re: Ale to nie ja wypisuję psychiatryczne tasiemc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 11:35
                                Oj! tenrok, jaki z ciebie chlopek roztropek.
                                Mowiac coś o psychiatrii stajesz się jeszce mniej wiarygodny niż
                                udajac eksperta w kazdej dziedzinie.
                                Przez 20 lat nie potrafiles zrozumiec jednej rzeczy.
                                Tymslawnym pionierom polskiej demokracji, demokracja była potrzebna
                                tylko wtedy gdy siedzieli w opozycji i oczekiwali swej kolejki po
                                państwową wladzę.
                                Kiedy osiagneli cel, kiedy dokoptowali do stalinowcow,narod przestał
                                im być potrzebny.
                                Zamkneli drzwi i podzielili się ze stalinowcami łupami po PRL.
                                Narod stal sie zawadą.Trzeba bylo go oduczyć patriotyzmu, a krzewić
                                swiatly kosmopolityzm.ITD......
                                Zapanowala jedyna słuszna ideologia podyktowana w ministerstwie
                                prawdy Michnika.
                                Inne poglady skazano na margines,czarownice, herezje, itp....
                                Notabene pionier demokracji A.Michnik pochodzi z rodziny zasłuzonych
                                stalinowcow.
                                Zastanow sie nad soba i przemyśl swoje poglady, bo kompromituje sie
                                w oczach porzadnych ludzi, a miales szanse zostac wolnomyslicielem.
                                • 1410_tenrok Jestes koles chory, chory na wszystko 05.09.07, 00:55
                                  nienawidzisz? Twoj problem. Nienawidz.
                                  Płaczesz za starym? Płacz sobie. Denerwuje cie nowe? Też twoj
                                  problem. Już tylekroć pytałem cie moj mały - CO ZROBIŁES DLA TEGO
                                  KRAJU? Na razie jedynie strzępisz język po proznicy. Opluwasz ludzi -
                                  raz tego, raz owego, raz innego. Nie uważasz, że mógłbyć spędzać
                                  czas weselej? Pic piwko, grillowac, uprawiac ogródek, tanczyc z
                                  lasencją. Czy może poczytac coś o świecie i probowac go zrozumiesz.
                                  Na razie tracisz energie. Ktos wywalił czerwonych, ktos odbudowaje
                                  ten kraj i pędzi w poszukiwaniu straconych lat. Może robi to nie za
                                  dobrze, jak na oczekiwania ludzi. ALE ROBI. A ty co? klepiesz
                                  bezmyslnie tasiemce w klawiature. Zupełnie bez sensu.
                                  PS.
                                  Na paru rzeczach sie znam i nic na to nie poradze. Cieżko na to
                                  pracowałem. Jak zabierzesz sie do uczciwej roboty - zrozumiesz to.
                                  Pa, pa.
                                  • Gość: assur wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:35
                                    Sam piszesz notorycznie posty w roznych watkach tego forum.
                                    Dlaczego chcesz kneblowac usta tym co maja inne poglady?
                                    To nie jest nienawiśc, lecz walka polityczna.Taki jest swiat,ze
                                    grają w nim sily.Slabi odpadają, a sllni wygrywają.Ideologia sluzy
                                    zwyciezcom.A walkę prowadzi się przy pomocy armii, a nie starych
                                    zrzęd o martyrologicznych zyciorysach.
                                    Nie ma tu mowy o nostalgii za przeszloscią.Nie potrafisz tego
                                    zrozumieć,ze nie wszyscy chcieli Polski kliki Walesy.I mają do tego
                                    prawo,prawo do innego wyboru.Innej wizji kraju, ktorego politycy nie
                                    biegają jak psy, raz u Niemcow, a raz to u Amerykanow.
                                    Chcielismy kraju nowoczesnego, bez wplywow oligarchow, bez cech
                                    neokolonialnych, bez rzadow latynoamerykanskich.
                                    Tylko przez totalne odrzucenie ludzi ukladajach sie przy okraglym
                                    stole bedziemy mogli zaczac budowac lepszego panstwa.
                                    Na razie mamy degrengolade, z kórej rodacy uciekają masowo za
                                    granicę.
                                    • fan_debili Re: wszystko 05.09.07, 09:40
                                      uraaaaaaa do ataku. Prowadź nas wodzu do walki. Polegniemy a nie poddamy się. Szatani nie mają szans.
                                    • 1410_tenrok Kto tego chciał? Wy? Czyli? Komuchy? 05.09.07, 14:49
                                      Ja ci mój mały nic nie zamierzam kneblowac. Od dłuższego czasu
                                      opluwasz ludzi, którzy budowali demokracje w tym kraju. Chciałbym
                                      wiedziec kim jests i co zrobiłes dla Polski.
                                      Piszesz, że nie chcieliscie Polski kliki Wałęsy? A jakaż to była
                                      alternatywa. Jesteś kolo człekiem prostych rozwiązań: białe albo
                                      czarne. NIE MA TAK. Wałęsa i jego ludzie byli bohaterami. I dla
                                      świata są, no w Polsce zegary w pewnych kręgach chodzą inaczej. Otóż
                                      przypominam Ci, że wolna Polska powstawała w morzu komuchów, którzy
                                      tylko czekali na rozkaz. I na zewnątrz i wewnątrz. Widywałem wielu
                                      takich parszywców i to jeszcze przez długie lata. Scierwojady, które
                                      rozpaczały za dawnymi czasami i wyczekiwała znajomego chrzęstu
                                      gąsienic czołgów bratniej na powrót niosących "ład i porządek".
                                      Godzina "0" wolnej Polski była godziną, w której każdy robił co
                                      chciał. Przejście od kapitalizmu do komunizumu - to cwiczono wiele
                                      razy. Od komunizmu do kapitalizmu - to robiła Polska jako pierwsza.
                                      W takiej sytuacji może pojawic sie wiele szumowin. I pojawiły sie.
                                      Prawo było kompletnie niedostosowane do tych przemian. Wielu na tym
                                      straciło, a jeszcze wiecej zyskało. Polska po 18 latach od przełomu
                                      to zupełnie inny kraj. I powodzi sie wszystkim lepiej. I to są
                                      obiektywne fakty. To zasługa naszej pracy i wszystkich tych, którzy
                                      do tej pory rządzili. Powtarzam "wszystkich tych" bez wyjątku.
                                      Polska to kraj zasobny oraz bezpieczny.
                                      Te teksty o walce i ideologii siły oszczedz sobie. Jestem pacyfistą
                                      i tylko mnie rozsmieszają. Prawdziwy patriotyzm to rzetelna praca
                                      dla kraju, a nie jakies pitolenie od rzeczy.
                                      A cała reszta koleżko do goowno na potrzeby walki politycznej.
                                      Niewiele wiesz, niewiele umiesz, niewiele widziałes. Ale jedno
                                      robisz doskonale - jazgoczesz. Tylko po co? Zabierzesz sie do roboty!
                                      Wiele razy ci dawałem taką radę. Jakos nie chesz z niej skorzystac.
                                      Ciekawe dlaczego.
                                      I zapamiętaj sobie raz na zawsze - po raz pierwszy od 300 lat nasza
                                      ojczyzna jest wolna! Tak, jest wolna, ponieważ nie rządzi nią nasz
                                      wschodni sąsiad. A to jest prawdziwa wolność. Nasz wschodni sąsiad
                                      300 lat nam urągał - naszej kulturze i naszej wolności. Ostatnio
                                      kradł nam dusze (to cytat z min. Becka z 1939 roku). Zamienił nas w
                                      taki azjatycki narodek. I będzie trzeba ciężkiej pracy wielu
                                      generacji, aby nastał tu porządek, ład i psrawiedliwość.
                                      PS.
                                      Ja te czasy lat 1980/1981 znam z autopsji, uczestniczyłem w tym. I
                                      będą bronił tych ludzi zawsze, ponieważ zrobili dobrą rzecz.
                                      Popełniali błędy: Errare humanum est.

                                      • Gość: assur Re: Kto tego chciał? Wy? Czyli? Komuchy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:30
                                        Jestem ASSUR.
                                        Nawet jesli jesteś pacyfistą nie oznacza , iz swiat jest wlasnie
                                        taki.Ty jestes w tym momencie smieszny.Swiatem od wieków rzadzi
                                        sila, a nie racja.Tego nie rozumiesz?Nie ma traktatow papierowych
                                        dla slabszych.Ta wolnośc , o ktorej mowisz bedzie zawsze tylko
                                        pozorna.
                                        Naprawde wolni sa tylko silni.Polska jest zalezna,zadluzona,slaba i
                                        zacofana.Jak widac , wisi wciąz na wiewlkopanskiej łasce USA i UE.
                                        Niemcy juz ostrza pazury na ziemie odzyskane.
                                        Co z tego ,ze brales udział w buncie przeciwko PRL ( 1980/81 ).
                                        Czy masz monopol na martyrologie,prawde i sprawiedliwość?
                                        Tak wlasnie mysla ci wszyscy kombatanci.
                                        Nalezy im sie caly kraj, bo krzyczeli kiedys - ,,precz z komuną".
                                        Tylko ze tutaj mieszka sporo ludzi o odmiennych pogladach.
                                        Nie bedziecie wlascicielami tego kraju.
                                        Juz twoje posty swiadcza o mentalnym skrzywieniu.Roscicie sobie
                                        specjalne prawa do wyrokowania i oceny rzeczywistosci.
                                        W polityce funkcjonuję od kilkunastu lat
                                        i nie musisz mi mowic co robić.
                                        Jak widać, wy chcecie budowac ten kraj dla siebie.
                                        I my zbudujemy inny kraj dla siebie.
                                        • fan_debili Re: Kto tego chciał? Wy? Czyli? Komuchy? 05.09.07, 20:16
                                          Po trzykroć taak, wyrzućmy na śmietnik wszystkich tych co walczyli z
                                          komuną i odpoczywali za darmo w więzieniach, Rozstrzelajmy
                                          wszystkich tych co pozwolili na to że straciliśmy wspaniały sojusz w
                                          ramach Układu Warszawskiego i wsadzili nas w ten zaściankowy sojusz
                                          NATO. Najważniejsze żeby rozliczyć tych wszystkich którzy pozbawili
                                          nas korzyści płynących z RWPG (np wspólny pieniądz - rubel
                                          transferowy)i wpakowali nas w tą cholerną Unię Europejską.
                                          Prowadź nas ASSUR !!!
                                          • Gość: assur Re: Kto tego chciał? Wy? Czyli? Komuchy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:36
                                            Na poczatku wydawało sie , iz nie ma alternatywy dla obozu Wałesy.
                                            Lecz szybko przekonalismy sie, ze to nieprawda.Nie spelnili
                                            pokladanych nadziei na lepsze państwo.A chca nadal rzadzic , bo maja
                                            taką pyche i roszca sobie prawo do monopolu wladzy.
                                            Zrobili z Polski neokolonialną dziurę.
                                            Już wielu przekonalo sie ,ze to wszystko wielka lipa i uciekają na
                                            zachód.
    • Gość: assur Rokita nadal glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 11:06
      Rokita glupi przed szkodą i po szkodzie.
      Nadal glosi publicznie swoje niedorzecznosci.
      Jak dotad nie zrozumial prostej realcji.
      Po prostu opozycja wziela sobie chórem na swiadka rzekomych
      nieprawosci PiS osobe Kaczmarka, co do ktorej udowodniono swiadome
      klastwa wprowadzjace w blad uprawinione organy panstwowe.
      Oj! Rokita,Rokita,bozia dala ci za malo rozumu, albo Bóg cię pokarał.
      Nie wystarczy chodzić na msze do kościola, aby zostac powaznym
      politykiem.
      Trzeba przede wszystkim miec wiecej oleju w glowie.
      Rokita,hańbisz moj ukochany Krakow.
      • Gość: prymuus Re: Rokita nadal glupi IP: *.chello.pl 03.09.07, 17:22
        Polska jest coraz mniej normalna, ale trudno ocenić, jak to się odbije na naszej
        przyszłości i postrzeganiu przez inwestorów, powiedział w poniedziałek agencji
        ISB Leszek Balcerowicz.

        To po co się odzywa,jak nie wie?
        • Gość: assur Re: Rokita nadal glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 19:13
          Ten dyżurny medrzec liberalow czesto popada w sprzecznosci.
          Najwyraźniej inwestorzy nie potrzebuja porady, skoro nie pytaja o
          zdanie kogoś, kto nie wie o czym mówi.
          Ostatnio B.. deklaruje publicznie swoją misję nauczania zasad
          demokracji bez udziału w polityce.
          Z jego wypowiedzi wynika, iz demokracja nie powinna przynalezeć do
          sfery polityki.
          Odkrywa wiec przed nami nowa dziedzinę pseudonauki, a mianowicie
          demokracje apolityczną.
          • Gość: fan debili Re: Rokita nadal glupi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.07, 20:03
            jaaacie, ale jesteś mondry
    • Gość: assur podupadle miasteczko obiecanej ziemi wolnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 19:20
      Znika czerwono-białe miasteczko.
      Pokonani wichrzyciele wymkneli sie ukradkiem pod osloną nocy.
      Miasteczko już opustoszało.
      Gdzie niegdzie smieci pozostawione przez chuliganow i głowa
      Kaczmarka wiszaca w formie triumfalnych plakatow na plocie.
      A mialo być tak pieknie i antyrzadowo.
      Giertych znow wyszedl na duzego kuglarza i malego polityka.
      • Gość: menel Re: podupadle miasteczko obiecanej ziemi wolnosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.07, 19:39
        Siurku, jesteś prawdziwym poetą! Twój kwiecisty styl, bujna
        metaforyka, oryginalne porównania i inne tropy stylistyczne
        zdradzają wrażliwego twórcę, mistrza jezyka, tytana myśli. Wszystko
        to oszołamia i powala, podobnie jak twoja głęboka wiedza na kazdy
        możliwy i niemożliwy temat oraz rozległe kompetencje ekonomiczne,
        politologiczne, historyczne, socjologiczne, filozoficzne... Siurku,
        ucz nas i prowadź. Twoje menele życzą ci dalszych sukcesów na forum.
        • Gość: prymuus Re: podupadle miasteczko obiecanej ziemi wolnosci IP: *.chello.pl 03.09.07, 21:07
          Wlasnie menele szturmuja listy wyborcze
          pod przywodztwem herr Tuska.
          Plebs liczy na ochlapy z panienskiego stolu.
          Gdanscy lumpenliberalowie szykuja sakiewki.
          Beda zawlaszczac majatek panstwowy w imie zlodziejskiej prywatyzacji.
          • Gość: abssurd Re: podupadle miasteczko obiecanej ziemi wolnosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.07, 22:03
            dlaczego wstydzisz się swojego nicka zakłamany kaczy klakierze?
            • Gość: assur Re: podupadle miasteczko obiecanej ziemi wolnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 09:54
              A ty czego sie boisz chowajac glowe w piasek po blamażu ostoi
              praworzadnosci w osobie sumienia narodu,Janusza Kaczmarka?
              Wszyscy jestescie tacy sami:konformisci,plytcy, tchorzliwi,
              zaklamani...
              Ludzie gazety wyborczej.
              Materiał urobiony w sam raz na trybik w korporacyjnej machinie
              Mc Donald'sa Pół-Tuska.
              Po prostu ciemna masa.( Nie mylić z czarną dziurą. )
              • Gość: fan debili Re: podupadle miasteczko obiecanej ziemi wolnosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:51
                jaaacie ale jesteś mondry.
                Ja nie wiedziałem ze to PO powołało tych panów na stanowiska. A to łobuzy.
          • 1410_tenrok Na to im nie pozwoli piss, który 03.09.07, 22:51
            wyda na kampanie całe pieniądzy ze ślicznej fundacyjki i to co
            zostało z Telegrafu. Wiadomo jak wygrają, wtedy kaska będzie i to
            masowo!!!
            • Gość: assur Re: Na to im nie pozwoli piss, który IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 09:38
              Jak zawsze, glosem wiernej wybiorczej wybory wygrac powinno PO.
              Tylko ze rzeczywiste nastroje elektoratu sklaniają się ku przewadze
              PiS.
              Miało być tak pieknie, antyrzadowo.A Polacy znowu stroją sobie
              żarty.Nie chcą list tworzonych w ministerstwie prawdy A.Michnika.

              Skruszony Geremek z powodu braku dochodowych synekur i posluchu
              wsrod glupszych od siebie obywateli szkaluje Polskę za granicą.
              Balcerowicz organizuje apolityczne forum obywatelskie - " aby
              Polska mogla dojść do lepszej demokracji".
              Mowi to glos apolitycznego, niezastapionego fachowca, mentora od
              wszystkich dziedzin ekonomii,polityki,apolityki, i Bóg wie czego
              jeszcze.
              Nastepna zaslona dymna Balcerowicza, aby latwiej reaktywowac się w
              poltyce.
              Oj! jednak sunekury panstwowe smakują najbardziej, nawet przyuczonym
              liberalom.

              • Gość: fan debili Re: Na to im nie pozwoli piss, który IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:53
                jaaacie ale jesteś mondry
                A co to są sunekury? Może sunekaczki?
              • 1410_tenrok No i co moj mały? 05.09.07, 01:04
                Cóż chcesz powiedziec? Na razie pis niczego nie pokazał. Po dwóch
                lat okazało sie, że:
                - rząd jest niestabilny
                - koalicja nie przetrwała
                - na najwyższych stanowiskach ludzie zupełnie przypadkowi:
                Marcinkiewicz, Kaczmarek, Kornatowski, Marzec, Lipiec, Ziobro, ten
                gosc od dilerki w kancelarii prezydenta. To ludzie wybrani przez
                Piss (J. Kaczynski)
                - zamiast prawa i sprawiedliwości kompletne bezhołowie.
                To są fakty!
                Niech dojdzie do władzy ten, kto potrafi rządzic. Niech buduje ten
                kraj, aby ludzie byli w nim szczesliwi i dumni. Niech robi to
                porządnie, bez bałaganu i bez burdelu. Niech nie wywołuje wojen na
                górze, na dole, na pietrze i na balkonie. Niech nie wywołuje wojen
                na pyskówki z sąsiadami. Niech nie nastawia Polaków przeciw Polakom.
                Człowiek ten może sie nawet nazywac ping-pong z partii bzdeng-beng.
                Mnie to wisi. ALE NIECH BEDZIE DOBRY. Na razie takiego nie ma!
              • 1410_tenrok A tytuł Tusk z miasta Danzing każe mi zadac pytani 05.09.07, 01:11
                e. 62 lata temu miasto Danzig stało sie miastem Gdansk i znalazło
                sie po kilkuset latach znow w granicach Polski. Czy ty assur tego
                nie wiesz, nikt cie o tym nie informował? Dlaczegóż to
                piszesz "Danzing"? Jestes matołkiem, czy agentem, który chce
                udowodnic, że powrót Gdanska do Polski to błąd, ponieważ jest to
                nadal niezbyt wierne Polsce miasto?
                Chcesz tu uchodzic ża człowieka bojowego i mądrego, a zachowujesz
                się jak szczeniak. Tusk ci nie pasi? OK! Ale dlaczego obrażasz
                matołku Gdanszczan? Jedziesz misiek ostro po bandzie - jestes
                smieszny, albo żałosny!
                • Gość: assur Re: A tytuł Tusk z miasta Danzing każe mi zadac p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:45
                  Oj! tenrok , jak slabo rozumiesz metafory.
                  Jeśli mnie pamiec nie myli Tusk wydał album pt. ,,Danzig".
                  Własnie dlaczego nie zatytulowal swojego albumu - Gdańsk?
                  Prawdopodobnie zamierzał skierowac jakąs oferte do Niemcow, ktorzy
                  chetnie odwiedzają stare smieci.
                  Być moze wyraził w ten sposob nostalgie za wplywami niemieckimi w
                  Gdańsku.
                  Jak wieśc niesie rodzina Tuska ma wyraznie proniemieckie sympatie.
                  • mr_pope Re: A tytuł Tusk z miasta Danzing każe mi zadac p 05.09.07, 14:13
                    A dlaczego Ty masz nicka assur? To chyba nie po polsku. Chcesz komus złożyć ofertę?
                    • Gość: assur tajemnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:27
                      Tak, ten pseudonim nie pochodzi z jezyka polskiego.
                      Z ta jednak roznicą ,ze ma wymowe symboliczną i uniwersalną.
                      Czy wiesz kim był ASSUR?
                      • mr_pope Re: tajemnica 05.09.07, 14:53
                        To nie ma znaczenia kim był. Podobnie jak to w jakim kontekście go używasz. Ale
                        ten kontekst mnie zainteresował.
                        • Gość: assur Re: tajemnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:38
                          W pewnym momencie olsnienia wszystko staje sie jasne.
                          Ale najpierw trzeba sporo zrozumieć , aby znaleźć wlasciwe
                          rozwiazanie, poszukiwaną odpowiedź.
                      • 1410_tenrok assur - czytane wspak daje RUSSA 05.09.07, 15:04
                        dobre, co? Połączenie RUS i SA. Słodkie. A jakie patriotyczne.
                  • 1410_tenrok Jak wieść? nop, rydzyka oraz kaczynskiego? 05.09.07, 15:02
                    To żadna wieść. Tam chamskie zagrania.
                    Tusk napisał piękną książkę. A jego słowa o byciu Polakiem są
                    gorzkie. Takie same słowa pisało wielu ludzi. Te słowa -, kiedy
                    patrze na teksty wypisywane o Wałęsie, że "świnia wreszcie zdechnie
                    (oryginalny cytat z internetu" - są jak najbardziej adekwatne. Tusk
                    napisał, że bycie Polakiem wymaga dużo samozaaparcia, ponieważ w tym
                    narodzie jest wielu strasznych ludzi. A ci mają zbyt dużo do
                    powiadzenia.
                    Tusk jest Kaszubą. Kaszubi to mniejszość narodowa. Tusk opowiedział
                    sie za Polską, ponieważ jest polskim politykiem. Ale wredne bydło
                    dla celów walki politycznej jest gotowe zrobic z Tuska i z innych
                    ludzi wiłkołaki posthitlerowskie. To są chamskie numery. Zauważ
                    koles, że Tusk nie wyciągał nigdy ani kwestii marksistowskiej
                    tatuncia obu bliźnikaów, ani nie wyciągał kwestii zamieszkiwania w
                    Reichu przez rodziców Fotygi, ani nie wyciągał kwestii przeszłości
                    wielu członków rządu Kaczynskich (a niektórzy to wredne komuchowate
                    politruki), ani wreszcie nie mówił o gejostwie Kaczynskiego oraz
                    Ziobry. Tusk jest ponadto. On jest od nich czystszy moralnie. Jego
                    wystąpienia pozbawione są tych wrednych ataków i kłamstw, które
                    cechują każde wystąpienie "małego bonaparte". Swiat małego bonaparte
                    to świat nienawiści i układów. A to nie jest Polska, tylko jakaś
                    paranoja, który mały bonaparte stworzył na użytek mechanizmów
                    własnego rządzenia (Machiavelli sie kłania).

                    Ciekawi mnie co będzie jak sie okaże, że z tymi Kalksteinami to
                    prawda. Ale będzie śmiesznie.
                    • Gość: assur Re: Jak wieść? nop, rydzyka oraz kaczynskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:44
                      Przeczysz sam sobie.
                      Mowisz o brudnej propagandzie przeciw Tuskowi, asam notorycznie
                      opluwasz Kaczynskich i Ziobro,jezykiem z magla.
                      Istota sprawy lezy gdzie indziej.
                  • fan_debili Re: A tytuł Tusk z miasta Danzing każe mi zadac p 05.09.07, 17:05
                    taak, nasz prawdomówny towarzysz Kurski już dawno wykrył te
                    pronioemieckie sympatie. Ponoć babka też była w wermachcie.
                    Tylko nasi jednojajowi władcy mają czyste karty historii. Ich
                    dziadkami nie byli jacyś tam szeregowi żołnierze którzy do tego
                    uciekli z armii. Ich dziadkiem był oficer carskiej armii i do tego
                    nigdzie nie uciekał. Do końca stał na posterunku.
        • 1410_tenrok Wiesz wydaje mi sie, że to może ten "poeta" 03.09.07, 22:49
          (tylko głowa nie ta) od Dżonyego Łolkera, który mu tak pieknie
          organizował campanię fyborczom na prezydenta(niestetyż z małym
          skutkiem)
    • Gość: corgan Donald może obejść się smakiem - PiS górą :) IP: *.chello.pl 04.09.07, 00:37
      "Aż 30 proc. Polaków chce głosować na PiS. Prowadząca do tej pory w
      sondażach PO może liczyć na 26 procent głosów - to wyniki
      przeprowadzonego dziś sondażu dla Gazety Wyborczej przez PBS DGA"

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4456921.html
      sPOnsorzy już 2 lata POścili i nie mieli wstępu na salony władzy.
      Czy wytrzymają kolejne 4 lata?

      Trochę szkoda, wszak PO to partia która jako jedyna ma predysPOzycje
      do rządzenia i składa się z samych fachowcuff.

      Ciekawostki z mazowieckiego POdwórka tu:
      bufetowa.pl/2007/08/zbudowa-kino-to-i-lotnisko-zbuduje.html
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Donald może obejść się smakiem - PiS górą :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 00:55
        > sPOnsorzy już 2 lata POścili i nie mieli wstępu na salony władzy.
        > Czy wytrzymają kolejne 4 lata?
        >
        > Trochę szkoda, wszak PO to partia która jako jedyna ma
        predysPOzycje
        > do rządzenia i składa się z samych fachowcuff.
        >

        uważam, że to POdstęp!:), w POprzednim meczu puplikowano wyłacznie
        sondaże przewidujące POgrom wszystkich przez partię
        Dynamizm&POmpatyzm. W wyniku tego zwolennicy tej partii POluzowali
        dyscyplinę i zostali w apartamentach, a mohery wypełzły z jurt i
        komunalek i wynik wyborów znany. Opublikowany sondaż ma na celu
        zmobilizowanie normalnej części sPOłeczeństwa i rozprzężenie
        dyscypliny wśród zacofanego, antyeuropejskiego elektoratu
        radiowego:)
        • Gość: menel Re: Donald może obejść się smakiem - PiS górą :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.07, 08:39
          My, menele, lumpy i żule wygramy każde wybory, bo są nas miliony.
          Chcemy jednak nie tylko igrzysk i kiełbasy wyborczej, ale również
          piwa. Mogliby wreszcie pozabierać bogaczom i nam porozdawać.
          Zacznijcie wreszcie rozdawać, bo się wkurzymy. W oststnich wyborach
          poczuliśmy swoją siłę i wiemy, że jesteśmy w tym kraju większością.
          Dołącz do nas łosiu bimbaczu (siurek i jego klony już z nami są) -
          siedzimy zwykle na ławkach nad fosą i jeszcze w kilkuset miejscach
          we Wrocławiu. Łatwo nas znaleźć - jesteśmy wszędzie i zawsze.
      • Gość: prymuus Re: Donald może obejść się smakiem - PiS górą :) IP: *.chello.pl 04.09.07, 22:47
        Narod odrzuca ekonomie szamanow z Gdanska.
        Ich slowa palcem pisane na morskim piasku.
        Snijcie o wladzy nedznicy,bo nie przystoi swini sznur perel!
        • fan_debili Re: Donald może obejść się smakiem - PiS górą :) 04.09.07, 23:25
          jaaacie ale z ciebie robek poeta
    • Gość: ASSUR Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 10:32
      Znowu przegraliscie polityczną batalię.Jakie slabizny wchodza nam w
      drogę.Ech,zaczynamy się nudzić z powodu braku godnych przeciwnikow.
      • Gość: fakir Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.171.196.2.crowley.pl 04.09.07, 11:47
        i to jest problem takich jak ty. We wszystkich widzicie przeciwników a nie
        współpracowników, jak brakuje ich u rywali, to szuka sie ich we własnych
        szeregach. Ot prosta droga do destrukcji, szkoda tylko że nie tylko ci którzy ją
        tworzą będą za nią płacić...
        • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 19:31
          Dziwne ,ze jak dotad nikt z opozycji nie chcial policzyc kosztow
          jakie Polska zaplacila za rzady lumpenliberalow.
          Zapewniam ,ze byly one znacznie wyzsze niz koszty rzadow PiS.
          • fan_debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 04.09.07, 21:44
            tak, tak, tak rozliczyć wszystkich poczawszy od dziadka z wermachtu
            a skończywszy na starym kawalerze z kotem który niczego się nie
            dorobił. Ciekawe na co on kasę wydaje, morze Endriu coś wie.
        • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 19:38
          PiS tworza ludzie walki, a nie mazgaje, ktorzy po stracie wladzy
          szkaluja kraj u Niemcow, jak swiety towarzysz Geremek.
          Jak nie potrafia walczyc , zostaja na marginesie.
          Takie sa prawa rynku.
          Lepsi wygrywaja, slabi odpadają.
          • fan_debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 04.09.07, 21:46
            po trzykroć TAK
            Polska dla Polaków
            Ziemia dla Ziemniaków
            a księża na księżyc
      • Gość: fan debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:54
        tak, tak, tak nie damy się. Mamy milion argumentów na wszystkich szatanów.
    • Gość: Assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:21
      Dwa tygodnie temu W.Kuczynski napisał artykuł pt. "Kaczmarek mówi
      prawde".A to debil ten Kuczynski.Udowodniono czarno na białym,że
      Kuczyński niedomaga.Skoro debil był doradcą ekonomicznym Buzka nic
      dziwnego,ze ta banda pozostawila w 2001 roku zrujnowany kraj.
      • fan_debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 05.09.07, 09:33
        po trzykroć tak
        tylko Ziobro może kłamać, reszta won od kłamstw.
        • Gość: Maxx Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:23
          Widzę, że nadal na forum "Wybiórczej" ciemna masa zmanipulowanych przez
          Walterowsko-Michnikowskie media POwskich frustratów i frustracików:) Czy te
          chłopiny kiedyś zmądrzeją czy to wściekłe niewieście poszczekiwanie i jarmarczny
          bełkot zostanie im do starości?
          • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:41
            Readaktor naczelny GW jako sedzia ostateczny i nieomylny, chiał
            rozstrzygac w III RP, kto powinien wygrywac wybory i sprawowac
            wladze nad Polakami.
            Upolityczniona gw STANOWI PRZYKLAD NAJGORSZEGO DZIENNIKARSTWA
            SPRZENIEWIERZONEGO w obronie INTERSOW WLADZY Z OKRESLONEGO KLUCZA.
            Michnik to był zawsze tylko propagandysta wyszkolony w domu
            zasluzonych stalinowcow.Nic wiecej.
            • fan_debili Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 05.09.07, 17:17
              no właśnie, akysz Wyborcza. Prawda i tylko prawda płynie z ust
              dziennikarzy Rzeczpospolitej. Mam nadzieję że niedługu już będzie
              się nazywać "IV Rzeczpospolita"
              Prawdomówność i bezstronność Lichockiej, Semki, Ziemkiewicza jest
              porażająca.
          • mr_pope Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 05.09.07, 14:55
            I za to was lubię klakierzy pis, że dla was świat jest tak czarno-biały. Tyle
            dobrego, że już nie każdego przeciwnika nazywacie bolszewika, znaczy się
            poszerzyła wam się wiedza albo poprawiło postrzeganie świata. Gratuluje.
            • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:40
              Wam nigdy nie brakowało szablonow myslowych , stereotypow w
              postrzeganiu swiata.
              • mr_pope Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 06.09.07, 13:40
                I dlatego to pisowscy klakierzy nazywają 'komunistą', 'ubekiem' lub
                'zwolennikiem PO' każdego kto powie złe słowo na PiS?
                • Gość: assur Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 18:01
                  Partie i sztandary nie sa najwazniejsze w tym sporze.Idzie o
                  konflikt swiatopogladow.
                  • mr_pope Re: MC Donald Tusk rodem z Danzing 06.09.07, 19:35
                    Jeśli o światopogląd idzie to nie sądzę by komunizm był jedyną ideologią
                    sprzeczną z ideologią wyznawaną przez PiS. Mało tego. Uważam, że można być
                    konserwatystą i też należeć do przeciwników partii miłościwie nam panującej. A
                    już w ogóle to dodam, że można wyznawać ideologię PiS i być przeciw działaniom
                    tej partii. Pomimo tylu możliwych opcji niemal zawsze padają hasła o
                    'komunizmie' lub poparciu dla PO. Dlaczego?
    • wielki_czarownik Assurze 05.09.07, 14:59
      Sądzę, że pisząc "Danzing" miałeś na myśli Danzig. Chwyt zapewne w zamierzeniu miał spowodować reakcję Tusk = Niemiec = wróg. Ale nie tutaj. Jakbyś przejrzał forum, to zauważyłbyś, że większość forumowiczów używa nazwy Breslau bez żadnych negatywnych konotacji. Mało tego wielu ma ciągotki separatystyczne albo przynajmniej autonomiczne. Tak więc strzał z niemiecką nazwą raczej nie spowoduje tutaj jakiejś niechęci do Tuska. To jest Wrocław/Breslau i tutaj Danzig nie oznacza nic złego.
      Jeśli już to pisz "Tusk rodem z Warszawy", bo tutaj wielu woli Berlin od naszej stolicy, a już mało kto mając do wyboru Danzig i Warszawę wybierze to drugie miasto.
      • Gość: nic wiecej Assur = ass + urine IP: 139.48.155.* 05.09.07, 19:38
        tylko tyle
      • Gość: assur Re: Assurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:49
        Byc moze tak.A zamilowanie do Breslau, swiadczy o slabosci
        panstwa.Panstwa, ktore oslabiali tacy ludzie jak Tusk - KLD swoim
        kompleksem do zachodu.
        Chodzi tylko o prawdę - o to, kto kim sie czuje i jakie ma
        pochodzenie.Skoro Tusk przyznaje sie do Danzig niech sobie szuka
        poplecznikow wsrod Niemcow.Niech zmieni obywatelstwo i startuje na
        prezydenta w Berlinie.Po co mu wladza w Polsce?
        Czy nie jest tak bardzo zaklamany w tym swoim swiatopogladzie, ze
        chce zbyt wiele jednoczesnie?
        • wielki_czarownik Pytanie 05.09.07, 20:58
          Nie widzisz, że te Twoje "argumenty" są tutaj całkowicie nieskuteczne? Na tym forum większość ludzi ma całkowicie odmienny punkt widzenia, myśli o sobie bardziej jako o Wrocławianinach a nie Polakach, co jakiś czas pojawiają się wątki o potrzebie autonomii etc. Tak więc walenie w jakieś patriotyczne tony i epatowanie "polskością" tutaj nic nie daje. To nas tylko utwierdza w tym, żeby głosować na Tuska.
          • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 21:41
            Chodzi o zaklamanie czlowieka , a nie o patriotyzm narodowy.
            Tusk z Danzig chce startowac na posla w Warszawie, a nie
            proniemieckim Wroclawiu.
            I co na to Breslau?
            Mały kretacz,pragmatyk jak mowi osobie.Drobny geszefciarz.
            Żadnych zasad,tylko osobisty interes.Raz Niemiec,raz Kaszub,raz to
            Warszawiak przyszyty.Widmo bez kregoslupa.Ateista i neofita w jednej
            osobie.
            Jesli ktos oszukuje co do małych spraw, bedzie oszukiwal takze
            panstwo.
            Rzeczywiscie - aby zrozumiec,dojrzeć zaklamanie,brak zasad,
            potrzeba pewnego wysilku.

            psc.
            W wielu krajach Europy istnieja silniejsze zwiazki regionalne niż
            panstwowe.
            Przykladowo:Katalonia nie czuje sie Hiszpanią i woli Francję, a
            Barcelona nienawidzi Madryt.We Włoszech panuje ogolna nienawiśc do
            Rzymu , Południa i Polnocy.
            • wielki_czarownik Re: Pytanie 05.09.07, 23:21
              Gość portalu: assur napisał(a):

              > Chodzi o zaklamanie czlowieka , a nie o patriotyzm narodowy.
              > Tusk z Danzig chce startowac na posla w Warszawie, a nie
              > proniemieckim Wroclawiu.
              > I co na to Breslau?

              A co nas obchodzą wybory w Warszawie? Pisz na warszawskim forum.

              > Mały kretacz,pragmatyk jak mowi osobie.Drobny geszefciarz.
              > Żadnych zasad,tylko osobisty interes.Raz Niemiec,raz Kaszub,raz to
              > Warszawiak przyszyty.Widmo bez kregoslupa.

              Typowy polski polityk.

              Ateista i neofita w jednej
              > osobie.

              W parlamencie mamy też Żyda i neofitę w jednym.

              > Jesli ktos oszukuje co do małych spraw, bedzie oszukiwal takze
              > panstwo.
              > Rzeczywiscie - aby zrozumiec,dojrzeć zaklamanie,brak zasad,
              > potrzeba pewnego wysilku.
              >

              Mówisz o tym człowieku, który zapewniał, że jeśli jego brat zostanie prezydentem to on nigdy nie będzie premierem? A może o tym, który przed wyborami mówił, że współpraca z Lepperem jest wykluczona?

              > psc.
              > W wielu krajach Europy istnieja silniejsze zwiazki regionalne niż
              > panstwowe.
              > Przykladowo:Katalonia nie czuje sie Hiszpanią i woli Francję, a
              > Barcelona nienawidzi Madryt.We Włoszech panuje ogolna nienawiśc do
              > Rzymu , Południa i Polnocy.

              I?
              • Gość: mnie odpowiada Pragmatyk i ateista na prezydenta IP: *.cg.shawcable.net 05.09.07, 23:58
                Pragmatyk i ateista to dobra osoba na prezydenta.
                Nie chce prezydenta modlacego sie o deszcz.
                • Gość: pikuś mały Re: Pragmatyk i ateista na prezydenta IP: *.chello.pl 06.09.07, 00:00
                  Już dawno wątek zszedł na psy.
              • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 13:05
                Zapewne wiesz,iz ruchy separatystyczne zabronione są konstytucją.
                Jeśli ktoś wybiera Breslau zamiast Wroclawia, nie moze nazywac
                siebie Polakiem.

                Kaczynscy mowili takze o koalicji z PO, co było raczej pomyłką.
                Stało sie tak przede wszystkim ze wzgledu na przepaśc programową.
                W polityce ma sie takich koalicjantow jakich podsuwa elektorat.
                Przewazają dazenia wiekszosci.

                Kaczyńscy byli zgodni co do kierunku polityki panstwowej.
                W sprawach najwazniejszych dotrzymali słowa.
                Mają instynkt propanstwowy potrzebny do sprawowania wladzy
                centralnej.
                Od poczatku transformacji glosza podobne poglady.

                Natomiast liberalowie gdańscy to najgorszy materiał na wladze
                centralną.
                Poprzez skrzywienie mentalne wywolane doktryną neoliberalizmu
                ekonomicznego beda prowadzić politykę korzystną dla oligarchow.
                ( Jescze nie wiesz jakie typki stoją za ich plecami w roli hojnych
                sponsorow ).
                W kosekwencji groża destabilizacją panstwa, wzrostem bezrobocia.
                Tusk raczy skladac niedorzeczne deklaracje o obnizaniu podatkow.
                Pytam sie zatem - co zbilansuje biedny budzet centralny?
                Wczesniej Polska przezyła fatalne rządy KLD-UW-AWS, zakonczone
                totalną klapą.To jest dawne wcielenie PO.
                Kraj potraktowali jak Wikingowie,bezwzgledni najeźcy z Północy,
                realizujac swoją rabunkowa politykę szabrownikow,dzikich
                prywatyzatorow.

                Czy grozi nam powtorka z historii dla uczniow z oslej ławki?
                • wielki_czarownik Re: Pytanie 06.09.07, 13:43
                  Gość portalu: assur napisał(a):

                  > Zapewne wiesz,iz ruchy separatystyczne zabronione są konstytucją.
                  > Jeśli ktoś wybiera Breslau zamiast Wroclawia, nie moze nazywac
                  > siebie Polakiem.

                  A to ciekawe. Bardzo ciekawe. Konstytucja wskazuje jedynie, że RP jest państwem jednolitym, ale nigdzie nie pisze o zakazie pokojowego i zgodnego z prawem dążenia do zmiany postanowień konstytucji. Polecam, abyś zapoznał się z konstytucją, zanim zaczniesz o niej coś mówić.

                  >
                  > Kaczynscy mowili takze o koalicji z PO, co było raczej pomyłką.
                  > Stało sie tak przede wszystkim ze wzgledu na przepaśc programową.
                  > W polityce ma sie takich koalicjantow jakich podsuwa elektorat.
                  > Przewazają dazenia wiekszosci.
                  >
                  > Kaczyńscy byli zgodni co do kierunku polityki panstwowej.
                  > W sprawach najwazniejszych dotrzymali słowa.
                  > Mają instynkt propanstwowy potrzebny do sprawowania wladzy
                  > centralnej.
                  > Od poczatku transformacji glosza podobne poglady.

                  Nie odpowiedziałeś na zarzuty. Kaczyńscy wielokrotnie publicznie skłamali. Jak mam im uwierzyć?

                  >
                  > Natomiast liberalowie gdańscy to najgorszy materiał na wladze
                  > centralną.
                  > Poprzez skrzywienie mentalne wywolane doktryną neoliberalizmu
                  > ekonomicznego beda prowadzić politykę korzystną dla oligarchow.
                  > ( Jescze nie wiesz jakie typki stoją za ich plecami w roli hojnych
                  > sponsorow ).

                  I o to chodzi! Niech żyje liberalizm!!

                  > W kosekwencji groża destabilizacją panstwa, wzrostem bezrobocia.
                  > Tusk raczy skladac niedorzeczne deklaracje o obnizaniu podatkow.
                  > Pytam sie zatem - co zbilansuje biedny budzet centralny?

                  Głupiutki jesteś. Uczyłeś się ekonomii? Wiesz co to jest krzywa Laffera? Wiesz, że po obniżce stawek CIT wpływy do budżetu z tego tytułu wzrosły?

                  > Wczesniej Polska przezyła fatalne rządy KLD-UW-AWS, zakonczone
                  > totalną klapą.To jest dawne wcielenie PO.
                  > Kraj potraktowali jak Wikingowie,bezwzgledni najeźcy z Północy,
                  > realizujac swoją rabunkowa politykę szabrownikow,dzikich
                  > prywatyzatorow.
                  >
                  > Czy grozi nam powtorka z historii dla uczniow z oslej ławki?

                  Dzisiaj wydaje mi się, że rządy AWS były całkiem niezłe w porównaniu do tego co mamy dzisiaj.
                  • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 18:49
                    Mowilem o dazeniach separatystycznych, a nie o pokojowych zmianach
                    postanowień konstytucji.
                    W którym miejscu konstytucja pozwala na rozłam panstwa i wyłonienie
                    krajow autonomicznych?
                    Nie sadze takze , aby dalo sie uchwalić takie zmiany konstytucji,
                    ktore pozwalają na separacje.

                    Powiedziłbym raczej ,ze Kaczyńscy zmienili zdanie, niz sklamanli
                    swiadonmie z niskich pobudek.
                    Znam Kaczyńskich jako ludzi z gruntu prawych,uczciwych i oddanych
                    panstwu.
                    Nie widze ich w roli ochrzczonych ateistow skrojonych na dorażne
                    potrzeby, jak Tusk.
                    Ludzie patrza na polityke , tak jakby istniała jakas sprawcza wola
                    kilku ludzi wladnych decydowć o wszystkim.
                    Ale zmieniaja sie warunki uprawiania polityki.
                    Trzeba zmieniac niekiedy programy,koalicje itp....

                    Pobożne życzenia.
                    Patrzysz na ekonomię jak na wyrocznie, ktora umie przewidywac
                    przyszle zdarzenia w gospodarce.Ekonomia nie jest nauką scisła.
                    Nie podaje bezwzglednych recept na optymalne gospodarowanie.
                    Kiedys slynna była krzywa Philipsa.I co? Okazało się, że obecnie
                    przestała byc wiarygodna.
                    Uwazano w latach 90-tych ,ze socjalny model skandynawski obciazaony
                    wysokimi podatkami szybko upadnie w swiecie ekspansywnego
                    neoliberalizmemu.I co sie stało?Skandynawowie przezywają rozkwit
                    ekonomiczny,a liberalizm ( nieczysty ) USA zaczyna wiotczeć
                    cywilizacyjnie.Przeczytaj sobie Ryffkina,czy Chomskyego.
                    Jak pamietam, Miller obnizył CIT, i jakos nie spowodowało to
                    zasypania budzetu dochodami.
                    Trzeba tez pamietac o róznicach kulturowych miedzy narodami.
                    Nie da sie przenieśc zywcem obcych modeli rozwoju.Przede wszystkim
                    nie da się opisac scislych praw ekonomii.
                    ( wyklady - prof. Czerwinski. prof.Balicki )

                    Osobiscie uwazam,iz rzady AWSUW były najgorsze w III RP.

                    • beretelwi Re: Pytanie 06.09.07, 19:07
                      i jak zwykle komunaly...
                      typowe dla klamczynskich i Ciebie
                      • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:17
                        Dla ciebie wszystko jest komunalem co nie pochodzi od gdanskich czy
                        warszawskich liberalow,warszawskiego salonu,kosmopolitow,przyjaciół
                        mniejszosci narodowych,zielonych,turystow i naturystow.
                        Przypominasz mi troche mojego kolegę, ktory emigrował do USA.
                        Toczylismy podobne spory.
                        Dzisiaj jestem z ludzmi, ktorzy rzadzą krajem , a on po skonczeniu
                        AE pracuje na mopie w nowym Yorku.
                        Kto miał racje?
                        • beretelwi Re: Pytanie 06.09.07, 19:24
                          jestes z rzadzacymi i badz z nimi.
                          lubisz lizac buty im.
                          nie jestes w stanie zrozumiec pewnej prawdy
                          ze wroclawianin jest dolnoslazakiem a nie polakiem
                          a krakusy niech ida w czortu!!!
                          pozdrawiam Cie assurzyco
                          • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:32
                            I co z tego?
                            W tym samym kontekscie Katalonczyk nie czuje sie Hiszpanem, ale
                            istnieje jedna Hiszpania.
                            Nikomu nie lize butow.
                            Po prostu dobrze zainwestowałem.A cudzy sukces draźni ludzi małych.
                        • mr_pope Re: Pytanie 06.09.07, 19:39
                          > Kto miał racje?

                          Moja koleżanka, która z wykształceniem ekonomicznym otrzymała w USA propozycję
                          prowadzenia wykładów a w Polsce nie chcieli jej nawet na sklepową.
                    • wielki_czarownik Re: Pytanie 06.09.07, 19:25
                      Gość portalu: assur napisał(a):

                      > Mowilem o dazeniach separatystycznych, a nie o pokojowych zmianach
                      > postanowień konstytucji.

                      No jasne.

                      > W którym miejscu konstytucja pozwala na rozłam panstwa i wyłonienie
                      > krajow autonomicznych?

                      A od kiedy prawo musi mi na coś zezwalać?

                      > Nie sadze takze , aby dalo sie uchwalić takie zmiany konstytucji,
                      > ktore pozwalają na separacje.

                      Uzasadnij.

                      >
                      > Powiedziłbym raczej ,ze Kaczyńscy zmienili zdanie, niz sklamanli
                      > swiadonmie z niskich pobudek.

                      Złodziej nie kradnie tylko "pożycza".

                      > Znam Kaczyńskich jako ludzi z gruntu prawych,uczciwych i oddanych
                      > panstwu.
                      > Nie widze ich w roli ochrzczonych ateistow skrojonych na dorażne
                      > potrzeby, jak Tusk.
                      > Ludzie patrza na polityke , tak jakby istniała jakas sprawcza wola
                      > kilku ludzi wladnych decydowć o wszystkim.
                      > Ale zmieniaja sie warunki uprawiania polityki.
                      > Trzeba zmieniac niekiedy programy,koalicje itp....

                      Czyli po prostu politycznie się prostytuować?

                      >
                      > Pobożne życzenia.
                      > Patrzysz na ekonomię jak na wyrocznie, ktora umie przewidywac
                      > przyszle zdarzenia w gospodarce.Ekonomia nie jest nauką scisła.
                      > Nie podaje bezwzglednych recept na optymalne gospodarowanie.
                      > Kiedys slynna była krzywa Philipsa.I co? Okazało się, że obecnie
                      > przestała byc wiarygodna.
                      > Uwazano w latach 90-tych ,ze socjalny model skandynawski obciazaony
                      > wysokimi podatkami szybko upadnie w swiecie ekspansywnego
                      > neoliberalizmemu.I co sie stało?Skandynawowie przezywają rozkwit
                      > ekonomiczny,a liberalizm ( nieczysty ) USA zaczyna wiotczeć
                      > cywilizacyjnie.Przeczytaj sobie Ryffkina,czy Chomskyego.

                      No cóż - USA prowadzą wojny. Zapomniałeś?

                      > Jak pamietam, Miller obnizył CIT, i jakos nie spowodowało to
                      > zasypania budzetu dochodami.

                      To sprawdź jeszcze raz.

                      > Trzeba tez pamietac o róznicach kulturowych miedzy narodami.
                      > Nie da sie przenieśc zywcem obcych modeli rozwoju.Przede wszystkim
                      > nie da się opisac scislych praw ekonomii.
                      > ( wyklady - prof. Czerwinski. prof.Balicki )
                      >

                      A kto mówi o kopiowaniu obcych modeli?

                      > Osobiscie uwazam,iz rzady AWSUW były najgorsze w III RP.
                      >

                      Gorsze niż rządy SLD??
                      • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:53
                        To proste.
                        Jak widac z historii raz zawiazaną wspolnote panstwowa trudno
                        zerwać w warunkach pokojowych.
                        Czeczeni,Baskowie,Kurdowie,Irlandczycy ( Irlandia Pólnocna),weszli
                        na drogę wojenną.
                        I prawie niczego nie wskorali poza rozlewem krwi.
                        Wierze , iz w spoleczeństwie bywa wiecej rozsadku niż głupoty.
                        Dlatego referendum separatystyczne nie przejdzie wiekszoscią głosow.
                        • wielki_czarownik Re: Pytanie 06.09.07, 20:18
                          Ależ to ofiar pochłonął rozpad Czechosłowacji. Maskra normalnie.
                      • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 20:04
                        Tak, gorsze od SLD.Trzeba ooddac im sprawiedliwość.Pomijam przypadki
                        działalnosci gangsterskiej, co niektorych.Ale takie były wszedzie.
                        W ogolnym bilansie makroekonomicznym - tak myslę.
                        Wystarczy zajrzec do statystyk.Za każdym razem rzady SLD oddawały
                        nizsze bezrobocie i wyzszy pkb.
                        • wielki_czarownik Tradycyjnie 06.09.07, 20:28
                          Sypnąłeś w poprzednich postach kilka nazwisk, kilka nic nie znaczących zdań i unikasz odpowiedzi na zadane pytania.
                • mr_pope Re: Pytanie 06.09.07, 13:45
                  > Jeśli ktoś wybiera Breslau zamiast Wroclawia, nie moze nazywac
                  > siebie Polakiem.

                  A jeśli ktoś wybiera Assur zamiast Romek to może?

                  > W sprawach najwazniejszych dotrzymali słowa.

                  Dla mnie jedną z najważniejszych spraw jest wiarygodność polityka. Dla mnie
                  polityk, który głosi że nie będzie premierem a nim zostaje nie jest wiarygodny.
                  Podobnie jak antykomunista, który wchodzi w koalicję z partią o najbardziej
                  komunistycznym elektoracie a potem tłumaczy, że to było jedyne możliwe
                  rozwiązanie. Dla mnie taki polityk jest kłamcą i oszustem. Było jeszcze jedno
                  możliwe rozwiązanie: skrócić kadencję Sejmu i zorganizować nowe wybory. Ale PiS
                  wolał rządzić niż się nie kompromitować z kimś, kto wg słów jednego z Braci ma
                  ubecką przeszłość. Nie, dla mnie Bracia są niewiarygodni a ponieważ cała partia
                  bije im brawo to niewiarygodna jest również cała partia.

                  > Pytam sie zatem - co zbilansuje biedny budzet centralny?

                  Zmniejszenie wydatków. To obiecywał zarówno Lech, jak i Jarosław a nawet
                  skaptowana Zyta, była pani liberał z PO. Jakoś to im średnio wyszło.

                  • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:08
                    Wybrac Breslau oznacza być Niemcem,albo volksdeutchmem,albo
                    gastarbeiterem.
                    Wybrać pseudonim ASSUR oznacza - zwrot do swiata uniwersalnego,
                    mitycznego, symbolicznego.
                    Swiat nasz wyrósł z dziedzictwa antyku.
                    W tym kontekscie można nazwac się - Mars,Mercury,Prometeusz,Atena..
                    • beretelwi Re: Pytanie 06.09.07, 19:14
                      typowe bredzenie krakowskiej dziewicy.......
                      • Gość: assur Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:42
                        znasz typowy kraków?
                        nie wiedziałem
          • Gość: Igor Re: Pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 02:35
            Bełkocesz Czarownik. Mnie i wielu mi znanych przedstawicieli naszego narodu,
            mieszkańców Breslau, nic nie utwierdza i nie utwierdzi w zbrodniczym pomyśle
            głosowaniu na typka o rozbieganych, szachrajskich oczkach, okładającego swoją
            małżonkę i alkoholika- p. Tuska. Zechciej więc nie przyjmować retoryki
            romantycznego wieszcza i nie wypowiadać się w imieniu zbiorowości. Po wtóre,
            przykro mi, że nie odczuwasz przynależności narodowej (Wrocław nie jest
            zawieszony w próżni i jest częścią Rzeczypospolitej: "Kto Ty jesteś? Polak
            mały..." Kojarzysz coś jeszcze Czarownik...?), bo skazujesz siebie w ten sposób
            na beznarodowościowy niebyt. I po trzecie, nie zabieraj głosu w sprawie
            rzekomych dążeń Dln. Śląska w kierunku jakiejkolwiek autonomii, bo jest to tak
            samo prawdziwe, jak zeznania Kaczmarka. Zacznij wpierw od uporządkowania
            swojego autonomicznego układu nerwowego, bo- z całym szacunkiem- coś z Tobą nie tak.
            • wielki_czarownik Re: Pytanie 06.09.07, 13:44
              A poza tą żenującą napaścią masz coś do powiedzenia?
            • beretelwi Re: Pytanie 06.09.07, 17:22
              ot Wszechpolak sie znalazl......
              idz na Wasze wiece z pochodniami i nazistowskimi symbolami - PRECZ!!!
              • Gość: bezpartyjny Pytanie:Czy PiS=PZPR? IP: 139.48.149.* 06.09.07, 18:21
                Czy NSDAP?
                • beretelwi Re: Pytanie:Czy PiS=PZPR? 06.09.07, 18:24
                  po co pytasz?
                  wiesz
                  wiesz, ze NSDAP i PZPR sa bliskie sobie
                  • Gość: bezpartyjny Re: Pytanie:Czy PiS=PZPR? IP: 139.48.149.* 06.09.07, 18:27
                    Masz racje.
                    • Gość: assur Re: Pytanie:Czy PiS=PZPR? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:37
                      nie! to może BBWR
                  • Gość: assur Re: Pytanie:Czy PiS=PZPR? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:40
                    po co bredzisz
                    ale takze mozna powiedzieć ,ze kazda partia ma dazenia
                    absolutystyczne skoro chce wylacznej wladzy
                    • Gość: ziobrofon Re: Pytanie:Czy PiS=PZPR? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.07, 20:06
                      Ale każda przyzwoita partia czyni to zgodnie z prawem a nie za
                      pomocą nielegalnych prowokacji, podsłuchów , kłamstw, itp.
                      Wczoraj był Pęczak, dzisiaj Ływżwiński a jutro ... Na jutro
                      kandydatów jest tak wielu że trzeba będzie casting przeprowadzić na
                      kolejność wejścia "izb zadumy".


                      • Gość: przyjaciel Apel Dyrektora Rydzyka !! IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.09.07, 21:17
                        1. Nie będziesz miał radiów cudzych przed moim.

                        2. Nie będziesz odbierał radia mojego bez opłaty.

                        3. Pamiętaj, aby w dzień święty rentę mi przesyłać.

                        4. Czcij Ojca swego i rozgłośnię jego.

                        5. Nie zagłuszaj.

                        6. Nie cudzosłysz.

                        7. Nie przestrajaj.

                        8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.

                        9. Nie pożądaj maybacha ojca dyrektora swojego.

                        10. Ani żadnej kasy, która jego jest."
                  • Gość: assur list z podrózy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 11:40
                    Nie zrozumiesz tego nigdy.

                    Pisałem z dalekiej podrózy do Krakowa.
                    Widziałem jak szłaś najpiekniejszą ulicą świata,ulicą z ktorej
                    Columb wyruszył drogą do Indii.
                    Płynął po złoto.
                    A odkrył coś bardziej cennego:nową ziemię, nowy świat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka