Dodaj do ulubionych

uliczne absurdy

16.09.07, 13:10
Nie znoszę jeździć Klecińską nie dlatego że jest zakorkowana. Jest od zawsze źle oznakowana, a drogowcy mają to głęboko w dupie. Teraz naprzykład, jadąc w stronę FATu widać wyraźny znak zwęrzenie z lewej. Znaki poziome są stare i pomieszane, a droga lekko zawija. Kierowcy mają w dupie to, że pierwszeństwo mają ci z pasa prawego, i jadą lewym pasem jak królowie. Jadąc pasem prawym, trzeba grzecznie włączyć migacz i czekać aż któryś z niedouczonych kierowców z łaską Cię wpuści. Już nie mogę doczekać się estakady, chociaż takie zwęrzenia chyba są nam potrzebne: to czysta nauka kultury i pokory. Mogłabym wyliczyć więcej takich miejsc w mieście, przeczących sobie znaków i braków w oznakowaniu, ale to zostawiam wam: przyjżyjcie się jak niedbale wszystko jest we Wrocku robione...
Obserwuj wątek
    • Gość: scorp Re: uliczne absurdy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.07, 20:43
      Wiesz "andziolipko", zazwyczaj się nikogo nie czepiam... Ale jeśli wytykasz komuś błędy w formie pisemnej, to na litośc boską, zajrzyj kobito wpierw do słownika ort.

      A co do poruszania się po Wro - czasem trzeba użyć nieco wyobraźni połączonej z zasadą ograniczonego zaufania i będzie OK.
      • acme99 Re: uliczne absurdy 02.10.07, 22:52
        Czepiasz sie!
    • Gość: jesiotr Re: uliczne absurdy IP: *.as.kn.pl 17.09.07, 13:45
      Strasznie bełkoczesz analfabetko, ciężko się połapać o co chodzi.
      • acme99 Re: uliczne absurdy 02.10.07, 22:53
        no, nie mogę! następny... sam jesteś analfabeta!
    • Gość: kierowca Re: uliczne absurdy IP: *.e-wro.net.pl 18.09.07, 10:02
      Kobieto naucz się znaków. To tragedia że jakaś idiotka na wyraźnie oznakowanym
      pasie do skrętu w lewo uważa że ma pierwszeństwo.
      Strach jechać. Tam powinna policja stanąć i wlepić takim jak Ty niedouczonym
      parę wysokich mandatów. Tylko jak zapłacisz to się czegoś nauczysz.
      • andzialipka Re: uliczne absurdy 02.01.08, 22:18
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > Kobieto naucz się znaków. To tragedia że jakaś idiotka na wyraźnie oznakowanym
        > pasie do skrętu w lewo uważa że ma pierwszeństwo.
        > Strach jechać. Tam powinna policja stanąć i wlepić takim jak Ty niedouczonym
        > parę wysokich mandatów. Tylko jak zapłacisz to się czegoś nauczysz.

        Sam jesteś idiotą i to kompletnym, o czym ty wogóle piszesz o jakim skręcie hahaha nieźle się popisałeś
    • Gość: kierowca Re: uliczne absurdy IP: *.e-wro.net.pl 18.09.07, 10:04
      Sorry na pasie do skrętu w prawo.
      • umarl_w_butach Re: uliczne absurdy 02.10.07, 23:31
        Kierowca dobrze mówi: najpierw opanuj przepisy (ortografię w sumie też), a potem siadaj za kółko i do klawiatury. A co do tematu - pierwszeństwo mają zawsze ci, na których pasie nie ma przeszkody. Jeśli jadąc po prawym pasie nagle wjeżdżasz na strzałki informujące o końcu pasa i zwężeniu to Twoim obowiązkiem jest grzecznie włączyć kierunkowskaz i włączyć się do ruchu na sąsiednim pasie. Inna sprawa, że kultura jazdy "na zamek" w naszym pięknym kraju wciąż kuleje...
        • Gość: tbernard Re: uliczne absurdy IP: *.wcss.wroc.pl 03.10.07, 11:38
          Najlepiej gdyby nie kultura a przepisy i znaki regulowały zasadę zamka. Na razie
          trzeba liczyć się z tym, że ten zmieniający pas (skoro kogoś do przepisów
          odsyłasz, to sam staraj się odróżniać pojęcia zmiany pasa ruchu od włączania się
          do ruchu) musi ustąpić znajdującym się już na tym pasie.
          A na razie to mamy kulturę polegającą na tym, że ktoś odważniejszy wpycha się i
          jeszcze dziękuje za wymuszoną uprzejmość. Ponadto niepotrzebnie tworzy się
          zamieszanie przy odgadywaniu zamiarów.
          Co do zwężenia, to autorka wątku pisała wyraźnie, że zanika pas lewy (nie
          wnikam, czy tak jest istotnie w tamtym miejscu, bo go nie znam), więc nie
          rozumiem dlaczego odnosisz się do tego tak jakby napisała, że zanikał prawy.
          Jeśli znaki sygnalizują zanikanie pasa lewego, to nawet gdyby ten prawy się
          zwężał fizycznie, to należy uznać, że to on jest kontynuowany lecz nieco
          zakrzywiony ma tor. W takim przypadku obowiązkiem tych z lewej strony jest
          przepuścić tych z prawej, chociaż geometrycznie wydaje im się, że to ich pas
          jest kontynuowany.
          • umarl_w_butach Re: uliczne absurdy 03.10.07, 14:56
            Tak się skłąda, że dojeżdżając do przeszkody (betonowy bloczek na końcu pasa, fizyczny "zanik" pasa sygnalizowany strzałkami itp.) uniemożliwiającej kontynuowanie jazdy po tym samym pasie, nie zmieniasz pasa tylko włączasz się do ruchu. :) To tyle odnośnie przepisów. :) Co do "zasady zamka" - zgadzam się w 100%. Powinien istnieć stosowny zapis w Kodeksie Drogowym.
            • Gość: tbernard Re: uliczne absurdy IP: *.telsat.wroc.pl 03.10.07, 23:19
              oto cytat zaczerpnięty ze strony:
              www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2.html#rozdzial3oddzial2
              Oddział 2
              Włączanie się do ruchu

              Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju
              lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz
              przy wjeżdżaniu:

              1. na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego
              obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;

              2. na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;

              3. na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;

              3. a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na
              przejazd dla rowerzystów;

              4. pojazdem szynowym - na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.

              2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować
              szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub
              uczestnikowi ruchu.

              ########
              Możesz wyjaśnić sposób wnioskowania który pozwala określać omawianą sytuację
              włączaniem się do ruchu uwzględniwszy ową definicję?
              Ewentualnie możesz pokazać definicję bardziej aktualną z której by to wynikało?
              Co do tego który pas zanika to powinno wynikać z oznakowania, dopiero gdy
              takowego nie ma, to można by uznać racje natury geometrycznej (czyli kontynuuje
              ten który jedzie najbardziej prosto, innymi słowy nie ma przeszkód). Ale w
              omawianej sytuacji założycielka wątku wyraźnie stwierdziła, że oznakowanie
              wskazuje na zanik lewego a jej przeciwnicy odpowiadają jej tak jakby to prawy
              zanikał, chociaż nie stwierdzają jednoznacznie, że źle zauważyła oznakowanie.
              • umarl_w_butach Re: uliczne absurdy 04.10.07, 09:05
                >Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu >jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub >przepisów ruchu drogowego

                Dojeżdżasz do końca pasa z przeszkodą - ZATRZYMUJESZ samochód - włączasz się do ruchu... :)
                • Gość: bartollommeo Re: uliczne absurdy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.07, 18:37
                  Przytaczasz, jakiś artykuł którego sam nie rozumiesz, przeczytaj jeszcze raz, to co napisałeś i pomyśl.
                  • umarl_w_butach Re: uliczne absurdy 08.10.07, 08:35
                    Najpierw przeczytaj uważnie przepis przytoczony przez tbernarda, zauważ słowo "zatrzymanie" i poczekaj aż dotrze do Ciebie jego znaczenie lub poszukaj definicji. Dopiero wtedy zabieraj głos. :)
                    P.S. Zaproponowałbym również zwrócenie uwagi na dwukropek z nawiasem w mojej wypowiedzi, ale skoro masz problem z dostrzeżeniem jedenastu liter składających się na słowo "zatrzymanie" - mam poważne obawy, czy zauważysz dwa znaki interpunkcyjne składające się na tzw. "mordkę. :)
                    • Gość: tbernard Re: uliczne absurdy IP: *.wcss.wroc.pl 08.10.07, 10:54
                      ...zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego...

                      Dlaczego skupiasz się jedynie na słowie zatrzymanie ignorując resztę która
                      precyzuje o jakie zatrzymanie w tym zapisie chodzi? Dla średnio rozgarniętego
                      zatrzymanie z powodu zanikającego pasa w celu zmiany na pas kontynuujący, to jak
                      najbardziej zatrzymanie wynikające z warunków o ile pasażera w tym czasie nie
                      wysadzamy lub nie wpuszczamy. Jeśli do tego nie jest dokładnie oznakowane który
                      pas zanika i jest się na prawym pasie, to ma się pierwszeństwo. Kultura nakazuje
                      aby wtedy stosować zasadę na zakładkę, ale to ten z prawej ma formalne
                      pierwszeństwo.
                      Jedyne uzasadnienie dlaczego idziesz w zaparte to chyba ta mordka :)
                      • umarl_w_butach Re: uliczne absurdy 08.10.07, 11:45
                        No to mamy lukę w przepisach... :)
                        Za słownikiem języka polskiego:

                        zatrzymać — zatrzymywać
                        1. «spowodować, że coś przestanie się poruszać» (...)

                        Zatem o jakich warunkach ruchu drogowego jest mowa w cytowanym przez Ciebie przepisie? Pogodowych? :)
                        • Gość: Kokeeno Re: uliczne absurdy IP: *.crowley.pl 09.10.07, 08:27
                          PoRD definiuje własne znaczenie terminu "zatrzymanie", czy też "właczenie się do
                          ruchu", które ma większe znaczenie w kontekście prawa o ruchu drogowym i nie
                          należy go przenosić z definicji słownikowej, więc nie widzę sprzeczności
                          (hierarchia jest zachowana).
                        • Gość: tbernard Re: uliczne absurdy IP: *.wcss.wroc.pl 09.10.07, 08:35
                          Zatrzymanie nie wynikające z warunków ani przepisów, to zatrzymanie wynikające z
                          woli kierowcy. Bo chce pasażera wysadzić lub wpuścić, lub towar do pobliskiego
                          sklepu dostarczyć, lub chce sobie coś w kiosku kupić, lub zapytać o drogę. Nie
                          ma niczego co by mu uniemożliwiało jazdę.
                          Na prawo jazdy chyba powinni robić test na inteligencję aby sprawdzić, czy
                          kandydat jakiś minimalny wymagany poziom prezentuje. Gdyby chodziło w zapisach o
                          zatzymanie w znaczeniu fizycznym (czyli tylko i wyłącznie osiągnięcie prędkości
                          v=0m/s), to po co by wspominano o niewynikaniu z warunków i przepisów? Ponadto
                          takie fizyczne patrzenie łatwo mozna obalić: ja nie stałem, tylko poruszałem się
                          z prędkością 1 mm/h i może tylko wydawało się, że stoję tym którzy mają słaby
                          wzrok. Jak udowodnisz komuś, że zatrzymał się czyli uzyskał prędkość idealnie
                          równą 0? Zresztą to nawet całkiem prawdopodobne, że zbliżając się do zwężenia,
                          ktoś asymptotycznie zwalnia ale nigdy nie osiąga zera.
                          Jak chcesz to ośmieszaj się dalej, ja już na tym zakończę.
                          • Gość: zwykły kierowca Re: uliczne absurdy IP: *.e-wro.net.pl 09.10.07, 08:44
                            O czym Wy tutaj dyskutujecie. Pas prawy jest do skrętu w prawo (patrz znaki na
                            jezdni). Banda cwaniaczków tego nie zauważa, przejeżdża skrzyżowanie na wprost,
                            ląduje w zatoce autobusowej i uważa że ma pierwszeństwo. Ludzie to chore.
                            • Gość: tbernard Re: uliczne absurdy IP: *.wcss.wroc.pl 09.10.07, 08:58
                              Jeśli jest oznakowane, tak jak piszesz, to oczywiście masz rację.
                              Ja zakładałem, że prawdą jest co pisała autorka wątku, czyli oznakowanie
                              zwężenia po lewej. Czyli problem jest typu: ona uważa, że inni źle widzą a inni
                              uważają, że ona źle widzi.
                              • umarl_w_butach Re: uliczne absurdy 09.10.07, 15:10
                                Koledze tbernardowi nerwy puściły, czy argumentów nie staje, skoro do obrażania się posuwa? :)

                                P.S.
                                Czy ja już gdzieś nie wspominałem o dwukropku z nawiasem? :)
                                Wrzucić na luz proponuję, bo zapowiadała się wesoła dyskusja z duuużym (sygnalizowanym) przymrużeniem oka, a zaczęłą się zwykła pyskówka. Szkoda...
                                No cóż: miłego roztrząsania tematyki drogowej życzę w takim razie i uśmiechu choć troszkę na codzień. :)
                              • Gość: DW Re: uliczne absurdy IP: *.airbites.net 11.10.07, 21:34
                                To źle zakładasz bo autorka wątku się myli. Oznakowanie poziome na jezdni wyraźnie informuje że ciągłośc zachowuje pas lewy a prawy jest tylko do zatoczki autobusowej.
                                • Gość: tbernard Re: uliczne absurdy IP: *.telsat.wroc.pl 11.10.07, 23:29
                                  Ktoś tu napisał, że jest konflikt między oznakowaniem pionowym i poziomym.
                                  Zakładając, że tak jest istotnie, to dlaczego myli się ona kierując się
                                  oznakowaniem pionowym, a nie mylą się ci kierujący się oznakowaniem poziomym?
                                  Chyba, że zaprzeczasz istnieniu tego oznakowania pionowego które jest w
                                  sprzeczności z poziomym, prawdę mówiąc nie znam tamtego odcinka, więc nie wiem
                                  jak jest na prawdę.
                                  Na szczęście wkrótce to zamieszanie skończy się.
                                  • Gość: DW Re: uliczne absurdy IP: *.187.240.11.ip.airbites.pl 25.10.07, 22:18
                                    Jeżeli znaki poziome nie zgadzają sie z pionowymi to należy sie stosowac do poziomych, bo one mają znaczenie nadrzędne wg. kodeksu.

                                    Teraz to już po temacie, bo droga w całości otwarta. Ale na kilka dni przed usuneli ten skośny pas naklejony i nastapiła zgodność poziomych znaków z pionowymi. Czyli pierwszeństwo sie odwróciło.
                    • Gość: bartollommeo Re: uliczne absurdy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.07, 00:51
                      Masz kłopoty z myśleniem. I chyba nie masz prawa jazdy, na kursie wytłumaczyliby ci, co to znaczy zatrzymanie nie wynikające z warunków ruchu i zatrzymanie wynikające z tychże warunków. Duża mordka dla ciebie :)
              • Gość: R_O_B_O_ Re: uliczne absurdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 15:28
                Cały problem wynika z tego, że jest konflikt między oznakowaniem
                pionowym (znak "zwężenie z lewej") z oznakowaniem pionowym.
                Faktycznie pas lewy nie zanika, tylko robi taki elegancki "zygzak"
                na drodze. Natomiast pas prawy jest do jazdy w prawo. Dlatego z
                reguły ci, którzy są na prawym pasie, ustępują jadącym na pasie
                lewym. Pocieszmy się, że problem za parę tygodni - mają oddać drugą
                nitkę estakady. Wreszcie!!!
                • Gość: andrzej1971 Re: uliczne absurdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 14:18
                  dzięki za opisanie faktu
                  i panienka która rozpoczęła wątek
                  ma rację
                  jest burdel w oznakowaniu
                  i tyle
          • andzialipka jedyny mądry co skumał o co mi chodzi! 02.01.08, 22:13
            Niestety wszyscy pozostali zrypali mnie, nie wiedząc kompletnie o co biega. Dzięki Ci człowieku bo dajesz mi nadzieję, że jeszcze nie wszyscy są tacy zgorzkniali i beznadziejni.
            • andzialipka Re: jedyny mądry co skumał o co mi chodzi! 02.01.08, 22:16
              sorki, zapomniałam dopisać że zwracam się do tbernard :)
              • tbernard Re: jedyny mądry co skumał o co mi chodzi! 04.01.08, 03:31
                Nie ma sprawy. Ale nie byłem jedyny.
                andrzej1971 też po Pani stronie stanął.
                • andzialipka Re: jedyny mądry co skumał o co mi chodzi! 11.01.08, 23:45
                  O tak! Rzeczywiście, jednak trudno to zauwazyć wśród tylu wyśmiewisk i obelg. Odechciewa się czasem pisać czytając te komentarze.
                  • Gość: fakir Re: jedyny mądry co skumał o co mi chodzi! IP: *.chello.pl 12.01.08, 10:26
                    po prostu niektórych trzeba zlać i tyle...
                    Jeśli ktoś zamiast konkretów używa mniej lub bardziej obelżywych określeń jego
                    wypowiedź po prostu nie istnieje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka