Gość: maja
IP: *.ipt.aol.com
12.07.03, 19:58
Cytuje za forum warszawskim:
"Skarżycie się często na zastawianie ścieżek rowerowych przez samochody.
Zamiast płakać, powinniście przystąpić do dzialania!!!
We Włoszech (o czym pisała dawno temu Gazet Wyborcza) rowerzyści sprawy
wzięli we własne ręce. Na samochody stojące w nieprawidłowym miejscu i
blokujące ścieżki dla rowerów wysypują po garści ziarna (np. pszenica). Ptaki
wydziobując zboże, niszczą karoserię auta. Taka nauczka. Oczywiście jest to
niezgodne z przepisami - ja tego nie pochwalam. Poza tym sam jestem kierowcą,
a nie rowerzystą, ale jest to jakieś wyjście.
Trzeba tylko wozić ze sobą trochę ziarenek i czekać na odzew w prasie."
rowerzysci,
Zamiast prowadzic jalowe dysputy ze zmotoryzowana czescia wroclawia,zacznijcie
myslec.Inaczej ta przepalona czesc spoleczenstwa nigdy nie bedzie zwracac
uwagi na was ani traktowac was powaznie. Trzeba sposobu a nie pyskowki.
Oni respektuja prawo buszu i silniejszego a nie kodeks drogowy.
Biedacy zapominaja ze po Wroclawiu jezdza jeszcze tiry. Ci to dopiero musza
sie wkurzac na rozczulonych nad wlasna karoseria pseudokierowcow.