koyoty
15.07.03, 15:56
Ostatnio spotkałem sie z taką sytuacją - oto do autobusu próbował wsiąść
młody człowiek z rowerem-góralem. Rowerem z przebitą tylną oponą. Zaznaczam,
że w autobusie było w miarę luźno (tzn. wszyscy siedzieli, nawet i parę
wolnych miejsc by się znalazło).
Reakcja kierowcy tegoż autobusu była natomiast następująca. Mówiąc
delikatnie, mocno podniesionym głosem zabronił on wprowadzenia roweru do
autobusu, dodając przy tym swój własny komentarz: "Niech Pan łatki ze sobą
wozi, a nie mi się tu ładuje do środka!!". Oczywiście nic nie pomogły prośby
i wyjaśnienia tegoż młodego człowieka, że daleko do domu itp.
Czy rzeczywiście zabronione jest wprowadzanie rowerów do autobusu?
Jeśli tak, to czy taki kierowca nie może dostąpić od egzekwownia tego prawa w
niektórych, wyjątkowych sytuacjach (tak jak w opisanej powyżej)?
Wiadomo przecież, że Wrocław terytorialnie jest bardzo rozległy. Czy naprawdę
należy tak bezwględnie skazywać takiego pechowego rowerzystę bez łatek na
czasem naprawdę dłuuuuugi spacer...
Pozdrawiam
koyot