Gość: artoor
IP: *.matrix.pl
27.04.01, 15:04
Wszyscy chyba jesteście stuknięci zdrowo (mam na myśli Wrocławiaków a cebu oraz
ANTALA w szczególności)! Kto hamuje rozwój innych miast? Kto niby okrada inne
miasta? Warszawiacy? NIE! Władza, którą między innymi i Wy wybraliście a która
na nieszczęście dla nas Warszawiaków ma swoją siedzibę i urzędy w Warszawie.
Poza tym należy chyba jednak wspomnieć, że Warszawa jako miasto daje największe
wpływy do budżetu państwa (ok. 32% wg. Rzeczpospolitej) a dostaje z tego
garstkę (ok. 8,5%). I co? Czy to jest w porządku?
Niektórzy z Was "Wrocławiaków" (np. ANTAL - swoją drogą chyba idiota) obrażają
Warszawiaków pisząc o nich: "...Jesteście jednak zadufanymi w sobie potomkami
szabrowników...przeklęta hołoto...Bez nas bylibyście interiorem,
wiochą..." I kto to pisze? Rodowici Wrocławianie? Tacy z dziada pradziada?
NIE! Rodowitych Wrocławiaków już nie ma! Bo byli nimi wypędzeni Niemcy.
Kim są współcześni Wrocławianie? Potomkami wszystkich nieudaczników, którzy nie
umiejąc znaleźć się w powojennej rzeczywistości szukali szczęścia na Ziemiach
Odzyskanych, oraz (i tych bardzo szanuję) potomkowie kresowiaków "zza Buga"
wypędzonych ze swych ojcowizn przez Bolszewików.
Piszecie również:"...Kiedy zwrócicie nam status gigantycznego miasta jakim był
przedwojenny Wrocław..." - ludzie, wtedy Wrocław był w innym państwie...co my
Warszawiacy mamy do tamtego statusu?
P.S. Nie chciałem wspominać np. o takim zrywie Warszawiaków jak Powstanie
Warszawskie...Napiszcie Wrocławianie proszę, co Wasi przodkowie robili w czasie
wojny dla miasta Wrocławia i kraju (wydaje mi się, że znikoma część przebywała
w tym czasie we Wrocławiu)?