IP: *.play-internet.pl 04.08.11, 00:16
by żyło się lepiej!
Obserwuj wątek
    • Gość: pe Re: 3,74 IP: *.toya.net.pl 04.08.11, 17:49
      a jak brałeś kredyt wiedziałeś co to ryzyko walutowe?
      • matula-tutka Re: 3,74 04.08.11, 20:03
        Jeżeli ktoś skamle w tej sytuacji to jest zwykłym żałosnym dupkiem. Pomijając fakt że nadal raty są mniejsze niż złotowe to nikt nikogo do tej formy spekulacji walutowej na siłę nie ciągnął. Jeżeli ktoś ma na tyle zapobiegliwości że potrafi zaciągnąć kredyt hipoteczny to myślę że powinien rozumieć ryzyko. A jeżeli nie rozumie to niech bankrutuje.
      • Gość: po Re: 3,74 IP: *.play-internet.pl 04.08.11, 20:47
        większość ludzi brała w czasach, kiedy zapewniano, że "Polska zasługuje na swój cud gospodarczy". Benzyna była po ok. 4 zł za litr, vat na ubranka dla dzieci wynosił 7%, na OFE szła taka składka na jaką zawierałem umowę społeczną z rządzącymi
        • matula-tutka Re: 3,74 04.08.11, 21:34
          A ja pamiętam benzynę po 2,50 i co z tego? Jeszcze parę lat temu mąż musiał się nieźle gimnastykować żeby nie wpaść w 45%stawkę podatku. Teraz płaci liniowy 19% przy większych dochodach. To też żle? Gdzie ty człowieku żyjesz. Kto ci obiecywał konkretny kurs franka czy cenę benzyny?
          • Gość: po Re: 3,74 IP: *.play-internet.pl 04.08.11, 23:44
            to mamy PIT liniowy? W której skarbówce?
            • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 00:03
              Gość portalu: po napisał(a):

              > to mamy PIT liniowy? W której skarbówce?

              W każdej. Dla osób prowadzących działalność gospodarczą, jeśli się zdecydują rozliczać liniowo. I takiż CIT dla wszystkich.
              • Gość: po Re: 3,74 IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 01:41
                czyli jednak nie dla wszystkich.
                By żyło się lepiej (na razie niektórym)!!
                • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 14:46
                  Gość portalu: po napisał(a):

                  > czyli jednak nie dla wszystkich.
                  > By żyło się lepiej (na razie niektórym)!!\

                  Samozatrudnienie jest dostępne dla wszystkich. Wiem, trudne słowo. Z wyjątkiem pracowników budżetówki, ale przecież nikt nikomu nie każe wykonywać pracy, która ze względu na sposób rozliczania pdof mu nie odpowiada.Twoje życie i twoja sprawa/wina co z nim robisz.
                  • matula-tutka Re: 3,74 05.08.11, 15:14
                    wampir-wampir napisał:


                    >
                    > Samozatrudnienie jest dostępne dla wszystkich. Wiem, trudne słowo. Z wyjątkiem
                    > pracowników budżetówki, ale przecież nikt nikomu nie każe wykonywać pracy, któr
                    > a ze względu na sposób rozliczania pdof mu nie odpowiada.Twoje życie i twoja sp
                    > rawa/wina co z nim robisz.
                    Zwłaszcza że płace w budżetówce są PODOBNO:))) tak mizerne że nikomu nie grozi wejście w wyższe progi podatkowe
                    • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 15:18
                      matula-tutka napisała:

                      > Zwłaszcza że płace w budżetówce są PODOBNO:))) tak mizerne że nikomu nie grozi
                      > wejście w wyższe progi podatkowe

                      No właśnie i pozostaje możliwość korzystania z ulg, kórej liniowcy nie mają. Czysty "byznes" panie dzieju ;-)))
            • matula-tutka Re: 3,74 05.08.11, 09:17
              Gość portalu: po napisał(a):

              > to mamy PIT liniowy? W której skarbówce?
              Nawet żeby narzekać to trzeba mieć podstawowe wiadomości.W innym przypadku to zakrawa na patologiczne nieudacznictwo starające sie wykazać że to świat się sprzysiągł przeciwko takiemu niedorobionemu.
        • Gość: pe Re: 3,74 IP: *.toya.net.pl 05.08.11, 13:19
          a frank był najtańszy w historii, mądrzy byli bo 300 zł taniej wyszło
    • Gość: kum Re: 3,74 IP: *.alfaks.com 04.08.11, 22:02
      ... cenę benzyny może i nie obiecywał czy kursu waluty ale obniżkę podatków i tanie państwo to już tak! A tu co?:
      - podwyżka VAT;
      - podwyżka składki zdrowotnej, rentowej czy emerytalnej - już nie pamietam dokładnie
      a skutek jaki? - widać! - podwyżki, drożyzna...
      ... Bogaci, jak matula - tutka to może tego nie czują ale państwo jest przede wszystkim dla biednych i o tych ma się martwić - bogaci poradzą sobie sami choć bogaci bez biednych też daleko nie zajadą bo kto będzie wypracowywal dla nich zysk, gasił pożary, sprzatał ulice, jeździł karetką itd...
      • matula-tutka Re: 3,74 04.08.11, 22:48
        Żeby państwo mogło dbać o biednych to bogaci muszą na to zapracować i zapłacić podatki. Jeżeli nie będzie bogatych to biedni będą mieli przesrane.
        • Gość: darek Re: 3,74 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.11, 09:11
          To się zgadza, ale nie przesadzajmy z tymi podatkami płaconymi przez bogatych bo nie są tak wysokie. Każdy/większość prowadząca działalność wykazuje minimalny albo zerowy dochód - kwestia księgowania. Co do podatku liniowego to wszyscy taki powinni płacić - od najuboższych z najmniejszą stawką do najbogatszych ze stawką najwyższą. Prawda jest niestety inna. Ale nie ma co ukrywać, że za PiSu też to nie przeszło
          • matula-tutka Re: 3,74 05.08.11, 09:29
            Możliwości pomniejszania dochodów w dobie kas fiskalnych i rozbudowanego aparatu fiskalnego są o wiele mniejsze niż myślisz a już na pewno nie takie by dobrze prosperujący biznes sprowadzić do zera podatku. Faktycznie podatek dochodowy nie jest główną pozycją w dochodach państwa. Jest nią Vat. Ale w tej dziedzinie również osoba wydająca 10 000 miesięcznie czyli bogata wnosi do budżetu o wiele więcej vatu niż osoba wydająca 1000.
            • Gość: aaa Re: 3,74 IP: *.haye.cable.virginmedia.com 05.08.11, 14:27
              Wez jednak pod uwage, ze osoby placace duzo VAT- u maja rowniez bardzo duze mozliwosci jego odliczania. Czyli tak naprawde wyciaga pieniadze z budzetu panstwa, zamiast do niego dokladac.
              Aparat fiskalny jest raczej malo sprawny a kasy fiskalne to maja sklepiki osiedlowe a nie firmy, ktore zarabiaja naprawde DUZE pieniadze.
              I te firmy ( a wiec ich wlasciciele) odliczaja sobie VAT od czego sie tylko da i tak naprawde najwiecej do budzetu odprowadzaja ci najbiedniejsi
              • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 14:42
                Tja, ci bogatsi tylko odliczają, a zarabiają dla "mania". W ogóle nie wydają kasy jako konsumenci, mieszkają w klitkach z kwaterunku, wyposażonych w meblościanki made by PRL i sprzęt agd z tamtej epoki, nie używają tv wież stereo - te stare dawno przestały działać, zresztą po co im wież - płyt nie kupują, bo nie można ich wrzucić w koszty działalności, nie edukują dzieci, bo po co? Wystarczy im podstawówka i wyssana z mlekiem matki wiedza o tym jak odliczać, na wakacje też nie jeżdżą, trza liczyć kasiorę, to przyjemniejsze, a ubierają się w szmatexach, bo taniej. Jedzą brukiew i kartofle kupione bezpośrednio u chłopa z powodów j.w. itd. itp. VAT jest podatkiem konsumenta i każdy go płaci, ten kto wydaje więcej, bo więcej ma proporcjonalnie wyższy. Prosta arytmetyka.
                • Gość: aaa Re: 3,74 IP: *.haye.cable.virginmedia.com 05.08.11, 14:51
                  Ty to sobie lepiej powklejaj linki z youtube, bo chyba jedynie o tym masz jakies pojecie.
                  • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 15:11
                    Och, niestrudzony piewca PRL na wygnaniu. Tylko, że w PRL-u też żyło się dobrze tylko niektórym. Przybliż nam, proszę sposoby na to powodzenie i cud-miód w czasach słusznie minionych, którego tak ci dziś brakuje. Tu sami niegdysiejsi przeciętniacy. Chętnie posłuchają jak/za co było tak wspaniale.
                    • Gość: aaa Re: 3,74 IP: *.haye.cable.virginmedia.com 05.08.11, 15:53
                      Masz jakies fobie? Na forum ich raczej nie wyleczysz.
                      Za czasow PRL- u nie bylo takiego rozwarstwienia jesli chodzi o dochody, jakie jest teraz.
                      Poza tym, za PRL- u nie bylo czegos takiego jak VAT.
                      • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 16:28
                        Gość portalu: aaa napisał(a):

                        > Masz jakies fobie? Na forum ich raczej nie wyleczysz.

                        Fobie? Nie, niby skąd ten wniosek? Aaa, już wiem, kolejna zaczepka pierwotniaka...

                        > Za czasow PRL- u nie bylo takiego rozwarstwienia jesli chodzi o dochody, jakie
                        > jest teraz.

                        Słusznie. Większości żyło się beznadziejnie. Tylko wybrańcom powodziło się dobrze. Było ich faktycznie niewielu i starali się mimo wszystko nie kłuć w oczy maluczkich, choć nie wszyscy. Szpanerzy zdarzali się i wtedy. Dziś powodzi się dobrze znacznie większej ilości ludzi niż za PRL-u. Wystarczy rzucić okiem na parkingi, poczytać statystyki (aj, sorki, wiem że nic z nich nie rozumiesz) i dziś wreszcie materialne powodzenie zależy od wiedzy, umiejętności, wykształcenia, a nie... No właśnie. Poza tym PRL zbankrutował. Żeby wydawać na "czy się stoi, czy sie leży", to trzeba najpierw zarobić.

                        > Poza tym, za PRL- u nie bylo czegos takiego jak VAT.

                        To nie jest wyłącznie dyskusja o VAT. Kredytów we frankach i podatku dochodowego też za PRL nie było. Ach, wiem, takie międzyepokowe zestawienia to za duża abstrakcja dla ciebie. No cóż, bywa.
                  • matula-tutka Re: 3,74 05.08.11, 15:19
                    Gość portalu: aaa napisał(a):

                    > Ty to sobie lepiej powklejaj linki z youtube, bo chyba jedynie o tym masz jakie
                    > s pojecie.
                    I tak kończy się jedna z niewielu sensownych i merytorycznych dyskusji na forum przemyskim.
                    Odpowiedz mi aaa co ma klikanie youtube do tej dyskusji i dlaczego nie znajdując argumentów robisz natychmiast odjazd osobisty?
                    • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 15:37
                      Malutki został kiedyś ośmieszony. Wydaje mu się, że przeze mnie, choć sam zrobił z siebie wała. Musiał odreagować w stylu osobnika, który zrównał się ilością zwojów z dżdżownicą. Taka karma, a zakończenie wątku dla FP typowe. Przywyknij. Mnie to wisi od dawna. Byle kto itd.
                    • Gość: aaa Re: 3,74 IP: *.haye.cable.virginmedia.com 05.08.11, 16:05
                      To nie byl najazd osobisty. Tylko stwierdzenie faktu.
                      Osoby osiagajace wysokie dochody wszelkiego rodzaju dobra (od ktorych VAT liczy sie wsetkach i tysiacach zlotych) kupuja (upraszczajac) na firme, ktora jest platnikiem VAT-u lub np. bezposrednio za granica. Albo wiec odzyskuja VAT albo w ogole go nie placa. Osoby te (o najwyzszych dochodach) na ogol maja firmy zarejestrowane nie w Polsce, tak wiec nawet jesli placa jakiekolwiek podatki, to minimalne.
                      Tak wiec, zeby zrownowazyc odzyskany przez p. Kulczyka VAT za kupionego sobie Maybacha, ladnych pare tysiacy Kowalskich musi zaplacic VAT w cenie chleba powszedniego.

                      "nią Vat. Ale w tej dziedzinie również osoba wydająca 10 000 miesięcznie czyli bogata wnosi do budżetu o wiele więcej vatu niż osoba wydająca 1000. "
                      Osoba, ktora wyda np. na benzyne 10 000 przez miesiac odliczy sobie od tego VAT i benzyna bedzie ja kosztowaco jakies 25 % mniej. Osoba samozatrudniona, ktora nie jest platnikiem VAT- u nie odliczy sobie nic ale ten podatek doliczy do swojego praduktu. W rerzultacie i tak VAT zaplaci Kowalski.
                      Klikanie na youtube na do tej dyskusji dokladnie to samo co moja emigracja.
                      • Gość: abba jozef Re: 3,74 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.11, 16:30
                        blogi.ifin24.pl/trystero/2011/03/29/fascynujaca-prawda-o-polskim-systemie-podatkowym/
                        Fascynująca prawda o polskim systemie podatkowym

                        Polacy uwielbiają bajki. Codziennie, po wieczorynce dla dzieci, ‘mądre głowy’ w telewizji opowiadają dorosłym Polakom fascynujące opowieści. Jedną z nich jest bajka o progresywnym systemie podatkowym w Polsce. Zapewne też ją słyszeliście.

                        Brzmi ona tak: w Polsce obowiązuje progresywny system podatkowy. Na przykład, w przypadku podatku PIT obowiązują dwie stawki podatkowe: 18% dla mniej zarabiających i 32% dla lepiej zarabiających. Oznacza to, że najbogatsi nie tylko płacą więcej podatków, bo więcej zarabiają, ale także ponoszą większy ciężar finansowania budżetu w proporcji do swoich dochodów.

                        Tymczasem, jak doniósł Lordroy, w dyskusji o amerykańskim systemie podatkowym pojawiło się fascynujące zestawienie pokazujące jaką część dochodów całego społeczeństwa stanowią dochody najbogatszego decyla (10%) gospodarstw domowych w poszczególnych oraz jaką część całkowitych wpływów z podatków* stanowią podatki zapłacone przez najbogatsze 10% gospodarstw domowych.


                        Okazuje się, że w 2005 roku (a więc wtedy obowiązywały trzy stawki podatkowe: 19%, 30% i 40%) najbogatsze 10% polskiego społeczeństwa osiągnęło 34% wszystkich dochodów gospodarstw domowych w Polsce. W tym samym czasie najbogatsze 10% społeczeństwa zapłaciło 28% wszystkich podatków zapłaconych przez gospodarstwa domowe w Polsce.

                        Zgodnie z zasadą równości podatkowej Adama Smitha, obywatele powinni płacić podatki proporcjonalnie do swoich dochodów, czyli że bogatsi powinni płacić więcej podatków niż biedniejsi – wszyscy proporcjonalnie do dochodów.

                        System, w którym obywatele osiągający 34% wszystkich dochodów zapłaciliby 34% wszystkich podatków byłby systemem proporcjonalnym. Taki system istnieje w Japonii.

                        System, w którym obywatele osiągający 34% wszystkich dochodów zapłaciliby 45% wszystkich podatków byłby systemem progresywnym. Taki system istnieje w USA.

                        System, w którym obywatele osiągający 34% wszystkich dochodów zapłaciliby 28% wszystkich podatków byłbym systemem degresywnym i taki system istnieje w Polsce.

                        Oznacza to, że 90% pozostałych Polaków osiąga 66,1% wszystkich dochodów i wpłaca 71,7% wszystkich podatków. Fascynujące, nieprawdaż?

                        Proszę zwrócić uwagę, że w tabeli można zauważyć, że im większy jest udział najbogatszych 10% w dochodach ogółem w państwach OECD tym bardziej progresywny jest system podatkowy. Im większa nierówność dochodowa tym bardziej progresywny system podatkowy. W tej prawidłowości wyróżnia się Polska:


                        Oczywiście obraz ten należy koniecznie uzupełnić o informację o progresywności systemu socjalnego. W końcu rząd nie tylko pobiera podatki. Rząd także zapewnia transfery socjalne.

                        Tym problemem zająłem się kilka miesięcy temu. Okazuje się, że 65% wszystkich transferów socjalnych trafia w Polsce do bogatszej połowy społeczeństwa. Dla Australii i Nowej Zelandii wskaźnik ten nie przekracza 25%.

                        Jeśli ktokolwiek z Was zastanawiałby się jak mogłoby wyglądać państwo, w którym rząd, jak Nibor Dooh, odbierałby biednym i dawałby bogatym to może rozejrzeć się wokół siebie. Albo obejrzeć debatę artystów z premierem, w której jeden z beneficjentów gigantycznego przywileju podatkowego (dochody z tytułu praw autorskich) bezwstydnie domagał się jeszcze większych subwencji rządowych dla reprezentowanego przez siebie sektora gospodarki.

                        * Wszystko wskazuje na to, że uwzględniono PIT i opodatkowanie pracy, bez podatków pośrednich takich jak VAT i akcyza. Ten fakt, biorąc pod uwagę degresywność podatków pośrednich jeszcze bardziej podkreśla wnioski płynące z zestawienia
                        • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 16:46
                          Degresywność jest efektem ulg i możliwości manipulowania kosztami przez tych zamożniejszych. System podatkowy o stawkach progresywnych daje paradoksalnie taki właśnie skutek, liniowość go ogranicza.
                          • Gość: aaa Re: 3,74 IP: *.haye.cable.virginmedia.com 05.08.11, 17:01
                            Odpowiedzial ci abba jozef. Skoro tego nie rozumiesz nie ma sensu prowadzic z toba dyskusji (co zreszta znakomita wiekszosc odwiedzajacych to forum juz zrobila a ja dolaczam do ich grona).
                            • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 17:11
                              Nie komentuj wklejek, które ktoś wrzucił, pisząc w dodatku "odpowiedzia", bo jesteś na to zbyt ograniczony, a do meritum odnieść się nie potrafisz. Odetchnąłem z ulgą na oświadczenie, że przestaniesz mnie szarpać za nogawki, kundelku. Wymierzanie kopniaków nie sprawia mi przyjemności.
                      • wampir-wampir Re: 3,74 05.08.11, 16:38
                        Jak zwykle pieprzenie trzy po trzy niepoparte faktami. Bo ilu jest przedsiębiorców takich jak Kulczyk w stosunku do tych średnio zamożnych i drobnych? Też wystarczy rzut oka na statystyki, by wiedzieć, że większość w Polsce rozlicza się PIT-em, a żeby wiedzieć dlaczego nie CIT-em wystarczy przejrzeć ustawę o rachunkowości, pierwszy artykuł w zasadzie. A samozatrudniony może być płatnikiem VAT-u. To jego decyzja. Jakkolwiek wybierze, nie przestanie być konsumentem, podobnie jak reszta przedsiębiorców i w konsekwencji VAT zapłaci stosownie do wydatków. Lekturę ustawy o VAT też bym polecał tym, którym siezdaje, że możliwości odliczeń są nieograniczone, a w koszty działalności można wrzucić wszystko.
              • Gość: pe Re: 3,74 IP: *.toya.net.pl 05.08.11, 22:26
                Vat do zapłaty jest różnicą podatku należnego i naliczonego, uwierz mi, że w nieskończoność nie da się odliczać. Żeby odliczać, trzeba mieć mieć z czego, jak nie sprzedajesz nie masz za co kupować więc kółko się zamyka. Suma sumarą vat i tak zapłacisz, prędzej czy później.
                • Gość: abba jozef Re: 3,74 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 15:16
                  A oto jeden sprawiedliwy który ujawnia prawdę o podatkach.

                  ..;.Autor ujawnia, że w zeszłym roku zapłacił fiskusowi 6 938 744 dolary, co - jak zauważa - "może się wydać wielką kwotą", ale stanowi tylko 17,4 proc. jego zeszłorocznych dochodów. Tymczasem nawet jego podwładni, pracownicy w jego firmie, zapłacili w podatkach dużo więcej - średnio 36 procent swoich dochodów....

                  wiadomosci.onet.pl/swiat/zaskakujaca-propozycja-legendarnego-miliardera,1,4821376,wiadomosc.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka