Dodaj do ulubionych

KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.01, 15:15
Kocham kobietę ,której nie mogę mieć, nie mogę z nią być.
Ona jest zamężna. Piękna . Seksowna .
Manipuluje moim uczuciem .
Nie chcę żadnej innej.
Nie mogę tego znieść , tym bardziej ,że sam mam żonę i dwoje dzieci .
Co mam robić ?
Obserwuj wątek
    • Gość: misiek Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 216.104.228.* 31.07.01, 15:19
      Stary!
      Skoro ona manipuluje twoim uczuciem - sam tak piszesz - to chyba czas dac sobie
      spokoj, nie?
      Zimny browarek jest lepszy...
      • Gość: nasionko Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 00:18
        Ja też kocham faceta,z którym nie mogę być,bo się ożenił z inną.
        To koszmar więc trzymaj się.
        A Misiek ma rację.
        • Gość: kirkol Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.01, 00:46
          dogadaj sie z jej facetem i sie zamiencie
          Pozdro
          • Gość: kozak Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 00:49
            szczerze wspólczuję... trzymaj się
    • Gość: anka Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.bg.pwr.wroc.pl 01.08.01, 08:26
      Jest takie powiedzenie:"jesli bogowie chca nas ukarac spelniaja nasze marzenia"
      Przeszlam przez to.Tak jest.Prosze wziac to pod rozwage .Pzdrawiam.A.
      • Gość: jarq Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.01, 10:41
        Najgorszą szpilą, jaką można wbić kobiecie, to stworzenie pozoru, że już wcale
        Ci na niej nie zależy! Wymaga to jednak nie lada siły...ze względu jednak na
        Twoją rodzinę mam nadzieję, że Ci się nie uda!
        • Gość: hen Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 156.17.85.* 01.08.01, 12:01
          Miłość, czymże ona jest...? Słuchaj stary, miłość to najzwyklejsze w świecie
          uczucie, jakich pełno rodzacych się w naszym ułomnym mózgu. Tak jak możesz
          opanować w jakimś czasie swoją żywiona do kogoś nienawiść, strach przed czymś,
          pożądanie kogoś, można i przestać kogoś KOCHAĆ. Musisz tylko się naprawdę mocno
          starać, przede wszystkim na początek spróbuj o babce nie myśleć. Nie spotykaj
          sie z nią, odświerz pamięć, co robiłeś przed tym, kiedy się w niej zakochałeś i
          rób to co robiłeś. Nie jest to proste, ale w Twoim wypadku to jedyna rada, jaką
          mogę udzielić.
          • Gość: Mariusz Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.01, 13:49
            Bardzo dziękuję za zainteresowanie tematem .
            Wierzcie mi , że naprawdę się staram ale
            perspektywa spędzenia z nią reszty mojego życia powoduje, że wszystko inne
            staje się bezbarwne i nie cieszy .
            Jestem bardzo zamożnym człowiekiem , mogę pozwolić sobie na wszystko ale nie
            mam na nic ochoty bez niej !!! Mam wyrzuty syumienia wobe dzieci (moich
            ukochanych dzieci). Co dalej robić ?
            • Gość: hen Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 156.17.85.* 01.08.01, 14:14
              Sorry Mariusz, ale nie patrzysz na ten problem w sposób obiektywny! Zdaj sobie
              z tego sprawę!!! Fizjlogia Twojego mózgu nie moze panować nad Twoim życiem!

              Po pierwsze: Wydaje mi się, że dobro Twoich dzieci jest ważniejsze od Ciebie,
              no chyba, że wcale tak nie myślisz. Wniosek - nie warto w to sie pchać.
              Po drugie: Czy ta kobieta w ogóle Cię kocha? Mówisz, że manipuluje twoim
              uczuciem, znaczy co - bawi się? Kobiety niby potrafią kochać, ale raczej nie
              kochają desperatów (sorry kolejne). Mogę sie tylko domyślać, że nie odwzajemnia
              Twojego uczucia, a jeśli mówi inaczej to pewnie udaje, albo nie wie o czym mówi.
              Po trzecie: Czy kochałbyś ją, gdyby nie była "piękna i seksowna"? Czy ma
              jeszcze inne cechy warte Twojej miłości?

              Wniosek: Zwariowałeś na własne zyczenie. Ale możesz, wierzaj mi, ZMIENIĆ TO! I
              przestań myśleć, że będziesz ją kochać na zawsze. Musisz zdać sobie sprawę, że
              MOŻESZ PRZESTAĆ JĄ KOCHAĆ! I że życie potem, wcale nie będzie takie
              beznadziejne, wręcz przeciwnie.

              PS: Dlaczego ludzie są tacy nieobiektywni!?
              • Gość: jarq Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.01, 14:24
                > PS: Dlaczego ludzie są tacy nieobiektywni!?

                Wybacz hen, ale w jaki sposób można być "obiektywnie" zakochanym, albo pożądać
                obiektywnie? Silne uczucia są nierozdzielnie powiązane z subiektywnością. Nie
                można chyba trzymać ręki w ognisku i mieć być "obiektywnym" do tej sytuacji !?!
                • Gość: hen Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 156.17.85.* 01.08.01, 14:27
                  Gość portalu: jarq napisał(a):

                  > Wybacz hen, ale w jaki sposób można być "obiektywnie" zakochanym, albo pożąd
                  > ać
                  > obiektywnie? Silne uczucia są nierozdzielnie powiązane z subiektywnością. Nie
                  > można chyba trzymać ręki w ognisku i mieć być "obiektywnym" do tej sytuacji !?!


                  Ludzie nie wierzą, że samemu można wyjąć rękę z tego ogniska.

                  • Gość: magician Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.01, 14:55
                    Gość portalu: hen napisał(a):

                    > Gość portalu: jarq napisał(a):
                    >
                    > > Wybacz hen, ale w jaki sposób można być "obiektywnie" zakochanym, albo
                    > pożąd
                    > > ać
                    > > obiektywnie? Silne uczucia są nierozdzielnie powiązane z subiektywnością.
                    > Nie
                    > > można chyba trzymać ręki w ognisku i mieć być "obiektywnym" do tej sytuacj
                    > i !?!
                    >
                    >
                    > Ludzie nie wierzą, że samemu można wyjąć rękę z tego ogniska.
                    >
                    Nie wierzą bo są zakochani!!! Wydaje im się, że bez ręki w ognisku NIE DA SIĘ
                    ŻYĆ!!!! Boją się spróbować...sama wiem o tym.
                    • Gość: hen Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 156.17.85.* 01.08.01, 16:17
                      Gość portalu: magician napisał(a):

                      > Nie wierzą bo są zakochani!!! Wydaje im się, że bez ręki w ognisku NIE DA SIĘ
                      > ŻYĆ!!!! Boją się spróbować...sama wiem o tym.

                      Dokładnie!
    • Gość: Ohr Jedz do Australii! IP: 130.225.150.* 01.08.01, 14:32
      Moja rada: emigruj do Australii. Dzieciom bedzie lepiej, ty nie zbiedniejesz, czego oczy nie widza etc.
      A kraj mily, przyjazny, piekny i daleki. I piwo dobre. I podatki nizsze. I ludzi sie tam lubi. Wal do Australii
      poki nie zrobisz czegos znacznie glupszego
      :-)
      • Gość: Jasio Re: Jedz do Australii! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 14:51
        Z Australia- zajebisty pomysl!
        Jesli w tej chwili niewykonalny, doradzam sposob nastepujacy:
        - zdradz swej wybrance stan swojego konta (jezeli zarabiasz wiecej niz jej
        stary- oczywiscie!). Efekt murowany. Antropolodzy kultury odkryli, ze
        kryptoprostytucja jest podswiadoma cecha wiekszosci kobiet (pragna, aby ich
        potomstwo wychowywalo sie w jak najlepszych warunkach). Jesli chcesz natomiast
        zagrac pani na nosie- udaj sie do "Radiobaru" lub "9-tej bramy". Bedziesz mogl
        wybierac i przebierac w kandydatkach do wydawania Twojej forsy. Pozdro!
        • Gość: FraMauro Re: Jedz do Australii!-albo nie, poczekaj!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 15:09
          Mariusz,

          Znajdujesz sie teraz w takim stanie, ze nie dotra do Ciebie zadne, nawet
          najlepsze rady. Dowiedz sie zatem, ze nikt Ci nie jest w stanie pomoc, jesli
          nie pomozesz sam sobie. Podobnie jest z alkoholikami.

          Jak sobie pomóc? Popatrz z "boku" na swoj legalny zwiazek. Jest w nim cos mocno
          nie tak, skoro skierowales swe uczucia "na zewnatrz". Moze trzeba nad nim
          popracowac? A moze nie warto? Odpowiedz sobie na pytanie, co jest dla ciebie
          najwazniejsze.
          • Gość: MMM Re: Jedz do Australii!-albo nie, poczekaj!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 15:13
            Zgadzam sie z Jasiem, tym bardziej, ze nie chcesz z nia BYC tylko ja MIEC! Kasa
            zalatwi wszystko.
    • Gość: kicia Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 16:34
      zycie jest okrutne a kobiety jeszcze gorsze
      jestem wolna facet jest wolny kocham go on mnie i co z tego roztalismy sie bo
      za bardzo nam na sobie zalezalo baby sa okrutne i trzeba sie z tym pogodzic po
      fakcie rozumieja z czego zrezygnowaly
      glowa do gory tego kwiatu jest pol swiatu
      a czy ty chcialbys z nia byc na dobre i na zle czy tylko ona cie kreci?
      czy chodzi tylko o lozko czy o odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka chyba o
      to pierwsze skoro oan sie toba bawi wiec sie nie martw przejdzie
      poboli ale przejdzie
      jutro tez jets dzien i wyjdzie slonce
      • Gość: Joasia Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 213.76.92.* 01.08.01, 17:39
        Jesem atrakcyjna brunetka (171-95-62-85, 56 kilo, 24 lata). Studiuje na
        ostatnim roku filozofii. Jezeli masz za duzo kasy i problemy emocjonalne
        zapraszam na pogawedke. Odezwij sie! Pozdrawiam!
        • Gość: Mariusz Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.01, 18:10
          Moi drodzy !
          Wiem , że jest wiele innych kobiet , ale między mną a Nią jest
          ta właśnie magia ,
          to nieokreslone coś ...
          Myślę ,że nie mogę tego zmienic , być może moje przeznaczenie tego nie chce .
          Ona jest również zamożna , inteligentna , dobra ,osiągneła sukces na polu
          zawodowym ... no i ma zakochanego w Niej męża .
          Czy jeśli zdecyduję się na Nią krzywdząc innych będę szczęśliwy ?

          Ta kobieta ma nade mną władzę.
          • Gość: Maciorek Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 213.76.92.* 01.08.01, 18:20
            Zawsze dobrym sposobem jest podciecie sobie nadgarstkow (nie mylic z
            nasieniowodami). Najlepiej to zrobic na schodach Urzedu Miejskiego. Zdroju,
            jako dobry czlowiek na pewno wstawi sie za Toba w Parlamencie. W ostatecznosci
            polecam lobotomie- skutkuje w 100 procentach. Pozdro
            • Gość: zenek Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 213.76.92.* 01.08.01, 18:30
              Ja słyszałem ,że w takich sytuacjach pomaga zmiana diety(głównie owoce, warzywa
              oraz ryby). Duże znaczenie ma też zwiększenie aktywności fizycznej np. jazda na
              rowerze, przysiady, skłony a także zimny prysznic.Oprócz tego można zasięgnąć
              pomocy u ludowych zielarek. Gdyby domowe sposoby nie odniosły pożądanego skutku
              należy się udać po pomoc do specjalisty psychiatry. Dla zdesperowanych
              pozostaje skok z ostatniego piętra Poltegoru.
              • Gość: Mariusz Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.01, 18:35
                Tak mogą pisać tylko Ci , którzy nie znają tego ognia
                miłości i pożądania .
                a Ci którzy wiedzą o co mi chodzi ?
                • Gość: Bea Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 213.76.92.* 01.08.01, 18:48
                  Stary! Ogol sie, schudnij, jedz nozem i widelcem, nie szastaj kasa wszem i
                  wobec, nie sikaj do umywalki, nie puszczaj wiatrow przy stole- moze jakas slepa
                  idiotka zlapie sie na Twoj, watpliwej jakosci sentymentalizm. Na razie przestan
                  truc, Twoje nedznej jakosci plwociny nikogo tutaj nie interesuja.
                  • Gość: FraMauro Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 20:46
                    Mialam racje, mowiac, ze gosc jest "stracony" i nic tu po waszych dobrych
                    radach. Cokolwiek nie powiemy-bedzie wiedzial swoje.Mysle,ze Mariusz jest
                    typem "wiecznego chlopca",ktoremu dobrze w roli zdobywcy. Mysle, ze gdyby nawet
                    zdobyl kiedys swoj ideal, to po roku czy pol pojawilby sie na horyzoncie nowy
                    obiekt jeszcze godniejszy pożądania i westchnien.
          • Gość: Ohr Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ /Down under IP: 130.225.150.* 02.08.01, 09:17

            > Czy jeśli zdecyduję się na Nią krzywdząc innych będę szczęśliwy ?
            ''
            Nie.

            >
            > Ta kobieta ma nade mną władzę.

            Od wladzy nalezy trzymac sie z daleka. "Wszelka wladza demoralizuje, a wladza absolutna demoralizuje
            w sposob absolutny". Wladza naklada podatki a stroni od wywiazywania sie ze swoich powinnosci. Ma
            horyzont zawezony nastepnymi wyborami (przemysl to zwlaszcza). Od wladzy nalezy wiac. Powtarzam
            koncepcje Australii. Nowa Zelandia tez jest niezla alternatywa. A od takiej wladzy nawet klimat Kanady nie
            powinien odstraszac.

    • Gość: tadek Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 11:46
      Ech, wy wszyscy psychologowie (psycholodzy?) i filozofowie od siedmiu bolesci... Cudownie jest dawac rady
      w stylu "dlaczego ludzie sa tacy nieobiektywni?" (a jacy maja byc?) Mozna byc najwyzej rzetelnym, ale
      obiektywny moglby byc najwyzej Podmiot Transcendentalny, ktorym czlowiek z definicji byc nie moze. Dlaczego
      nie przestanie jej pozadac? A dlaczego pan X pali papierosy i nie umie rzucic, pani Y nie umie przestac byc
      zazdrosna i dlaczego wszyscy nie umiemy przestac tracic czasu na tym forum i zajac sie pozyteczniejszymi
      rzeczami?
      A Ty, Mariuszu, strzez sie ludzi, ktorzy lubia dawac dobre, zwlaszcza moralizujace rady. Po co o nie prosiles?
      • Gość: Mariusz Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.08.01, 13:31
        Gość portalu: tadek napisał(a):

        > Ech, wy wszyscy psychologowie (psycholodzy?) i filozofowie od siedmiu bolesci..
        > . Cudownie jest dawac rady
        > w stylu "dlaczego ludzie sa tacy nieobiektywni?" (a jacy maja byc?) Mozna byc n
        > ajwyzej rzetelnym, ale
        > obiektywny moglby byc najwyzej Podmiot Transcendentalny, ktorym czlowiek z defi
        > nicji byc nie moze. Dlaczego
        > nie przestanie jej pozadac? A dlaczego pan X pali papierosy i nie umie rzucic,
        > pani Y nie umie przestac byc
        > zazdrosna i dlaczego wszyscy nie umiemy przestac tracic czasu na tym forum i za
        > jac sie pozyteczniejszymi
        > rzeczami?
        > A Ty, Mariuszu, strzez sie ludzi, ktorzy lubia dawac dobre, zwlaszcza moralizuj
        > ace rady. Po co o nie prosiles?

        Proszę o radę bo być może mam nadzieję na rozgrzeszenie.
        Mam nadzieję ,że ktoś napisze - Nie rezygnuj z miłości.


      • Gość: hen Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: 156.17.85.* 02.08.01, 16:53
        Gość portalu: tadek napisał(a):

        > Ech, wy wszyscy psychologowie (psycholodzy?) i filozofowie od siedmiu bolesci..
        > . Cudownie jest dawac rady
        > w stylu "dlaczego ludzie sa tacy nieobiektywni?" (a jacy maja byc?) Mozna byc n
        > ajwyzej rzetelnym, ale
        > obiektywny moglby byc najwyzej Podmiot Transcendentalny, ktorym czlowiek z defi
        > nicji byc nie moze. Dlaczego
        > nie przestanie jej pozadac? A dlaczego pan X pali papierosy i nie umie rzucic,
        > pani Y nie umie przestac byc
        > zazdrosna i dlaczego wszyscy nie umiemy przestac tracic czasu na tym forum i za
        > jac sie pozyteczniejszymi
        > rzeczami?
        > A Ty, Mariuszu, strzez sie ludzi, ktorzy lubia dawac dobre, zwlaszcza moralizuj
        > ace rady. Po co o nie prosiles?

        Ja znam kilka osób, w tym z bardzo bliskiej rodziny, które po 30 latach palenia
        rzucają nałóg. Da radę, Tadek, naprawdę. A rady daję takie, jakie uważam za
        słuszne, nie będę wciskał kitu komuś, że od palenia przejdzie rak płuc.
        • Gość: tadek Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 01:43
          Hen, wiem, ze rzucenie palenia jest mozliwe, w koncu sie zdarza. I co z tego? To nie jest odpowiedz na to, co
          napisalem.
          Mariuszu, nie badz mazgajem - nie oczekuj od nikogo rozgrzeszenia za nic. Nikt za Ciebie zycia nie przezyje i nie
          wezmie odpowiedzialnosci za to, co robisz. Wszystkie decyzje musisz podjac sam - umierac tez bedziesz sam.
          W takich sprawach cudze rady nie sa warte funta klakow - sluza nam tylko do oszukiwania samych siebie.
          • Gość: FraMauro Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 22:19
            A teraz to sobie wszystko wydrukuj i czytaj miedzy wierszami...
    • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 15:38
      Gość portalu: Mariusz napisał(a):

      > Kocham kobietę ,której nie mogę mieć, nie mogę z nią być.
      > Ona jest zamężna. Piękna . Seksowna .
      > Manipuluje moim uczuciem .
      > Nie chcę żadnej innej.
      > Nie mogę tego znieść , tym bardziej ,że sam mam żonę i dwoje dzieci .
      > Co mam robić ?

      No to masz naprawdę dużżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżżży problem Mariuszu.
      Uważaj teraz żony (chodzi o Twoją małżonkę) i męzowie (tej Twojej ukochanej
      piękności) sa niezwykle zazdrośni...

      • Gość: Mariusz Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.08.01, 16:56
        Moje wałżeństwo jest w agonii.
        Jesteśmy na dwóch różnych biegunach.
        Chcę kochać i być kochany.
        A tu ciągła zima i tylko dzieci wprowadzają trochę słońca.
        A ONA jest słońcem...
        • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 16:58
          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

          > Moje wałżeństwo jest w agonii.
          > Jesteśmy na dwóch różnych biegunach.
          > Chcę kochać i być kochany.
          > A tu ciągła zima i tylko dzieci wprowadzają trochę słońca.
          > A ONA jest słońcem...

          No to Ci współczuję Mariuszu...
          • Gość: FraMauro Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 20:31
            Im dluzej bedziesz patrzyc w to SLONCE, tym dluzsza agonie szykujesz swemu
            malzenstwu.
            • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 20:38
              Gość portalu: FraMauro napisał(a):

              > Im dluzej bedziesz patrzyc w to SLONCE, tym dluzsza agonie szykujesz swemu
              > malzenstwu.

              ...może im dłużej Mariusz będzie patrzył na to SŁOŃCE, to w końcu to SŁOŃCE
              zbladnie, pogodzi się ze swoją małżonką i wszyystko będzie tak jak kiedyś.
              Pomyślałeś o swoich dzieciach Mariuszu...
              • Gość: kinga Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 20:41
                coś mi się zdaje że ty tej kobiety nie kochasz ale próbujesz znaleźć
                zaspokojenie u innej... zresztą nie będę sie bawiła tutaj w psychologa.życze ci
                szybkiego wyjścia z tego stanu!
                • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 20:50
                  Róbież ja Ci życzę Mariuszu wszystkiego dobrego.
                  Wybierz to co będzie najlepsze dla Ciebie, ale nie zapominaj także, że masz
                  rodzinę i dzieci...
                  Pozdrawiam serdecznie!
                  • Gość: marsha Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.kask.net.pl 05.08.01, 22:17
                    uważaj,bo przy takim SŁONKu możesz się mocno sparzyć...czego Ci nie życzę

                    "nigdy z nikogo nie rezygnuj,cuda zdarzają się codziennie"
                    • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 22:23
                      Gość portalu: marsha napisał(a):

                      > uważaj,bo przy takim SŁONKu możesz się mocno sparzyć...czego Ci nie życzę
                      >
                      > "nigdy z nikogo nie rezygnuj,cuda zdarzają się codziennie"

                      Cuda zdarzają się codziennie? - oj niestety chyba nie wszystkim Marsho...

                      • Gość: FraMauro Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 22:38
                        Mariusz, skoncz nas wreszcie dreczyc i siebie samego rowniez.Palenie lub
                        zdrowie, rybki albo akwarium, zona lub kochanka-wybor nalezy do Ciebie.
                        • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 22:42
                          Gość portalu: FraMauro napisał(a):

                          > Mariusz, skoncz nas wreszcie dreczyc i siebie samego rowniez.Palenie lub
                          > zdrowie, rybki albo akwarium, zona lub kochanka-wybor nalezy do Ciebie.

                          Ale Mariusz (z tego co pisze), ma naprawdę "ciężki orzech do zgryzienia"...

                          • Gość: marsha Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.kask.net.pl 05.08.01, 22:46
                            ...i tylko żony żal...
                            podejmij koleś jakąś decyzję i przestań zatruwać życie małżonce,owej cud-babie i
                            nam-Forumowiczom. jesteś mężczyzną? - to zrób coś raz,a dobrze i nie marudź! nikt
                            za Ciebie żony nie porzuci.

                            • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 22:47
                              Gość portalu: marsha napisał(a):

                              > ...i tylko żony żal...
                              > podejmij koleś jakąś decyzję i przestań zatruwać życie małżonce,owej cud-babie
                              > i
                              > nam-Forumowiczom. jesteś mężczyzną? - to zrób coś raz,a dobrze i nie marudź! ni
                              > kt
                              > za Ciebie żony nie porzuci.

                              Według mnie, nawet nie tyle żony, tylko dzieci, które ma...
                              Na pewno dla dzieciaków (nie wiem ile mają lat), taka sytuacja nie jest
                              najlepsza...
                              >

        • Gość: kodeks Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.01, 23:22
          Bardzo interesująca rozmowa. Może nawet intrygująca. Ale prawda jest banalna i
          prosta. Jesli zawarłeś tylko ślub cywilny, czyli kontrakt, to go rozwiąż i
          przestań roztkliwiać się nad sobą. Jeśli złozyłeś przysięgę sakramentalną, to
          sobie wyłup oczy, utnij dłoń i co tam jeszcze cię gorszy. To ewangelia, nie
          żart. Albo stoisz po stronie prawa i godności, albo stajesz się smieciem
          zyjącym złudzeniami. Bo skąd pewność, że za rok to twoje słońce nie zblaknie, a
          ty znów znajdziesz jakieś usprawiedliwienie, by w nowym poście szukać ratunku i
          usprawiedliwienia dla swojego łajdactwa. Piszesz, że stoicie na dwóch
          biegunach. A gdzie byłeś, gdy ją poznałeś i właziłeś do jej łóżka. Miałeś
          wirtualny hełm do Tomb Raidera na głowie? Dorosły facet a bredzi jak mazgaj.
          Jasne że taka miłość spala. Bo to zła miłość. Miłość, która nie jest ofiarą
          jest do dupy! Najcześciej własnej...
          • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 23:24
            Gość portalu: kodeks napisał(a):

            > Bardzo interesująca rozmowa. Może nawet intrygująca. Ale prawda jest banalna i
            > prosta. Jesli zawarłeś tylko ślub cywilny, czyli kontrakt, to go rozwiąż i
            > przestań roztkliwiać się nad sobą. Jeśli złozyłeś przysięgę sakramentalną, to
            > sobie wyłup oczy, utnij dłoń i co tam jeszcze cię gorszy. To ewangelia, nie
            > żart. Albo stoisz po stronie prawa i godności, albo stajesz się smieciem
            > zyjącym złudzeniami. Bo skąd pewność, że za rok to twoje słońce nie zblaknie, a
            >
            > ty znów znajdziesz jakieś usprawiedliwienie, by w nowym poście szukać ratunku i
            >
            > usprawiedliwienia dla swojego łajdactwa. Piszesz, że stoicie na dwóch
            > biegunach. A gdzie byłeś, gdy ją poznałeś i właziłeś do jej łóżka. Miałeś
            > wirtualny hełm do Tomb Raidera na głowie? Dorosły facet a bredzi jak mazgaj.
            > Jasne że taka miłość spala. Bo to zła miłość. Miłość, która nie jest ofiarą
            > jest do dupy! Najcześciej własnej...


            Mądre słowa i fajny masz nick...
            • Gość: kodeks Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.01, 23:38
              W sumie nic fajnego. Sam przeżyłem podobną historię. Trwała ponad rok.
              Argumenty za "nową" miłością mnożyłem jak króliki. Otwieranie własnych oczu
              bywa czasem konieczne. Ja miałem fart. Na którejś niedzielnej "rutynowej" mszy
              (o chrzescijańskim mydle i powidle) usłyszałem od niezbyt mądrego księdza (tak
              mi się wtedy wydawało): nie pytaj czy to, co robisz, tobie się podoba, pytaj,
              czy podoba się Bogu.
              Straciłem złudzenia. Panu B. na pewno nie podobały się moje marzenia. Wróciłem
              w kilka dni na właściwy biegun. O dziwo, bezboleśnie! Dzis wiem, że moja zona
              to naprawdę fajna laska, bo mnie potrzebuje.
    • Gość: Tirsa Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.01, 00:13
      hmmm... dlaczego mam wrażenie, jakbym czytała skrzyżowanie Mniszkówny z
      blogiem?... ech... prywatne sprawy na forum... jakoś to do mnie nie przemawia...
      • Gość: kodeks Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.01, 00:23
        Gość portalu: Tirsa napisał(a):

        > hmmm... dlaczego mam wrażenie, jakbym czytała skrzyżowanie Mniszkówny z
        > blogiem?... ech... prywatne sprawy na forum... jakoś to do mnie nie przemawia..
        > .
        Co to jest blogiem

        • Gość: tadek Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 01:03
          cała ta gadanina zakrywa prostą i brutalna prawdę - każdy człowiek w życiu skazany jest na klęskę i
          oszukiwanie siebie, cokolwiek by zrobił. Wszystkie zamierzenia, plany, sprawy, miłość i gorączkowe starania
          skończą się fiaskiem. Tak naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia, co zrobi Mariusz, może sobie porzucić
          żonę, może z nią zostać; niech nie oczekuje od nikogo ani usprawiedliwienia, ani wskazania właściwej drogi
          życiowej, bo takiej nie ma. Koniec, jak powiada Pascal, jest zawsze krwawy, grudka ziemi na głowę i to
          wszystko; los synów ludzkich, jak powiada Eklezjasta, nie inny niż bydlęcy. Macie już wszyscy kilka lat, czy Wy
          naprawdę nic nie rozumiecie z życia?
          • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 01:08
            Rozumiemy Tadek, ale dlaczego Ty widzisz to wszystko w takich czarnych
            kolorach ???
        • Gość: Tirsa Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.01, 01:23
          Gość portalu: kodeks napisał:

          Gość portalu: Tirsa napisała:

          hmmm... dlaczego mam wrażenie, jakbym czytała skrzyżowanie Mniszkówny z
          blogiem?... ech... prywatne sprawy na forum... jakoś to do mnie nie
          przemawia...

          Co to jest blogiem

          Blog... rodzaj pamiętnika pisanego w internecie... z możliwością czytania przez
          każdego jak i komentowania przezeń... zajrzyj na www.blog.pl jeśliś
          zainteresowany :-))
          >

          • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 01:27
            Gość portalu: Tirsa napisał(a):

            > Gość portalu: kodeks napisał:
            >
            > Gość portalu: Tirsa napisała:
            >
            > hmmm... dlaczego mam wrażenie, jakbym czytała skrzyżowanie Mniszkówny z
            > blogiem?... ech... prywatne sprawy na forum... jakoś to do mnie nie
            > przemawia...
            >
            > Co to jest blogiem
            >
            > Blog... rodzaj pamiętnika pisanego w internecie... z możliwością czytania przez
            >
            > każdego jak i komentowania przezeń... zajrzyj na www.blog.pl jeśliś
            > zainteresowany :-))
            > >
            >
            Wiesz co Tirso...na moment zajrzałem na tą stronę, którą poleciłaś Kodeksowi.
            Niezwykłe, że takowa strona istnieje...
            Pozdrawiam !

            • Gość: Tirsa Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.01, 01:34
              Nie poleciłam... li i wyłącznie skierowałam ;-))
              Ano istnieje... jak i blogi istnieją... coś ponad 3 tysiące o ile się nie
              mylę... i co poniektore wciągają :-)
              Bum na blogi nastąpił zresztą po czerwcowym artykule w Magazynie Wyborczej :-)
              • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 01:41
                Gość portalu: Tirsa napisał(a):

                > Nie poleciłam... li i wyłącznie skierowałam ;-))
                > Ano istnieje... jak i blogi istnieją... coś ponad 3 tysiące o ile się nie
                > mylę... i co poniektore wciągają :-)
                > Bum na blogi nastąpił zresztą po czerwcowym artykule w Magazynie Wyborczej :-)

                Musiałem ów artykuł przeoczyć, choć GW czytam zazwyczaj od "deski do deski"...
                Ale dzięki za info, polecę tą strone mojej małżonce - ona za takim czymś wprost
                przepada (niewiedzieć specjalnie czemu)...
                Dzięki...

                • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 01:43
                  A swoją drogą chcę wkrótce namówić moją Beatkę do czynnego uczestnictwa w
                  naszym Forum...
                  • Gość: Tirsa Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.01, 01:50
                    jeśli chcesz podsunąć żonie blogi, to niech zajrzy do lumpiatej, zazoo,
                    easycome... to takie dość sztandarowe blogi... i od nich linki do wielu
                    innych...
                    ponad 3 tysiące to sporo... można się zgubić... nie tylko na początku :-))
                    • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 01:52
                      Gość portalu: Tirsa napisał(a):

                      > jeśli chcesz podsunąć żonie blogi, to niech zajrzy do lumpiatej, zazoo,
                      > easycome... to takie dość sztandarowe blogi... i od nich linki do wielu
                      > innych...
                      > ponad 3 tysiące to sporo... można się zgubić... nie tylko na początku :-))


                      Chyba nie podam jej tej strony...bo jeszcze gotowa zaniedbać swoje obowiązki
                      małżeńskie wobec mnie i rodzinne wobec nszego synka...
                      • Gość: Grzegorz Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 02:20
                        "Malwy po chatach kwitną i bledną, po sześciu latach nic już nie jest tragedią"
                        to za Osiecką. Dziś minie sześć lat od rozstania z kobietą , którą kochałem i
                        której nie mogłem zatrzymać. Jest dobrze, właśnie jestem znowu zakochany , ale
                        jednak pamiętam, była niedziela, rocznica ataku na Hiroshimę ( piękne na koniec
                        miłości), słowa i gesty. Bezradność i wiara, że da się katastrofę cofnąć...Jaka
                        Ona była piękna...
                        • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 02:22
                          Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

                          > "Malwy po chatach kwitną i bledną, po sześciu latach nic już nie jest tragedią"
                          >
                          > to za Osiecką. Dziś minie sześć lat od rozstania z kobietą , którą kochałem i
                          > której nie mogłem zatrzymać. Jest dobrze, właśnie jestem znowu zakochany , ale
                          > jednak pamiętam, była niedziela, rocznica ataku na Hiroshimę ( piękne na koniec
                          >
                          > miłości), słowa i gesty. Bezradność i wiara, że da się katastrofę cofnąć...Jaka
                          >
                          > Ona była piękna...

                          Akurat dziś wypada ta Twoja rocznica ?
                          To naprawdę bardzo przykra rocznica...

                          • Gość: Sin Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 03:40
                            Gość portalu: Roberto napisał(a):

                            > Gość portalu: Grzegorz napisał(a):
                            >
                            > > "Malwy po chatach kwitną i bledną, po sześciu latach nic już nie jest trag
                            > edią"
                            > >
                            > > to za Osiecką. Dziś minie sześć lat od rozstania z kobietą , którą kochałe
                            > m i
                            > > której nie mogłem zatrzymać. Jest dobrze, właśnie jestem znowu zakochany ,
                            > ale
                            > > jednak pamiętam, była niedziela, rocznica ataku na Hiroshimę ( piękne na k
                            > oniec
                            > >
                            > > miłości), słowa i gesty. Bezradność i wiara, że da się katastrofę cofnąć..
                            > .Jaka
                            > >
                            > > Ona była piękna...
                            >
                            > Akurat dziś wypada ta Twoja rocznica ?
                            > To naprawdę bardzo przykra rocznica...
                            >

                            Wpadam zaproszony jako Sin . Sorry za małe kłopoty z tożsamością. To rzeczywiście
                            równo sześć lat. Wszystko po tym czasie wygląda inaczej... Ona pewnie też już nie
                            jest taka piękna :-)
                            • Gość: Roberto Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 04:05
                              Myślisz, że przez 6 lat tak mogła się zmienić ???
                              Pozdrawiam !
              • Gość: kodeks Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.01, 11:54
                Jedna twoja uwaga o adresie blogowym i patrz, jak cały wątek pzerwedrował na
                stronę "kosmetyczną" zycia. Znów każdy z forumowiczów mówi i myśli właściwie
                tylko o sobie. Za to nie lubię internetu. Kto wie, może juz jutro bedziemy
                mówić "Blogiem a prawdą...
    • Gość: bogo Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.bu.uni.wroc.pl 06.08.01, 11:30
      Kocham Britney Spears i tez jej nie moge miec - chyba sie zalamie:))))
    • Gość: Mariusz Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 20:13
      Wy nie wiecie co to znaczy pawdziwie kochać...
      • Gość: bruce Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 19:28
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        > Wy nie wiecie co to znaczy pawdziwie kochać...

      • Gość: bruce Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 19:30
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        > Wy nie wiecie co to znaczy pawdziwie kochać...

        Moglbys wytlumaczyc co oznacza pawdziwie kochac?

    • Gość: Jonatan Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 17:04
      Idz za tym co mówi Ci serce, bo potem będziesz żałował.
      Bądz z Tą , którą kochasz !!! Szkoda życia na poranki
      z obcą kobietą - nawet jeśli jest nią żona!
    • Gość: Morcik Re: KOCHAM KOBIETĘ, KTÓREJ NIE MOGĘ MIEĆ IP: *.*.*.* 08.08.01, 15:10
      No cóź, nie może pewnie patrzeć na takiego mydłka.


      Gość portalu: Mariusz napisał(a):

      > Kocham kobietę ,której nie mogę mieć, nie mogę z nią być.
      > Ona jest zamężna. Piękna . Seksowna .
      > Manipuluje moim uczuciem .
      > Nie chcę żadnej innej.
      > Nie mogę tego znieść , tym bardziej ,że sam mam żonę i dwoje dzieci .
      > Co mam robić ?

    • Gość: THE WHO IDŹ DO PSYCHIATRY IP: 213.76.137.* 10.08.01, 13:51
      • Gość: Victor Re: IDŹ DO PSYCHIATRY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 14:12
        Roberto jest zakochany w swoim szefie. Ten niestety jest hetero i dlatego
        kolega R. spedza samotne wieczory na FORUM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka