ja_agata 11.01.08, 10:09 A czy kino Mozaika działa? Czy ktoś wie na pewno? Z góry dziękuję za informacje! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jerry W starym kinie, czyli momenty były IP: 81.219.42.* 11.01.08, 10:23 A kino STUDIO na Popowicach? 4 sale projekcyjne, w tym 3 studyjne (jedna na 20 chyba miejsc). Kameralne, z bufetem - i komu to qrna przeszkadzało?... Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo69 Re: W starym kinie, czyli momenty były 11.01.08, 11:05 molochom z dolby sourrand i z miejscami na kubek z piciem przy fotelu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pug W starym kinie, czyli momenty były IP: 217.153.60.* 11.01.08, 11:11 A klub dziennikarza? rewelacyjne kino, kameralne... ech... szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
hrabiaa Re: W starym kinie, czyli momenty były 11.01.08, 11:44 Co Wy wiecie o kinach ... ! Wspominanie kin, które dość niedawno zniknęły z "teatru życia wrocławskiego", obejmuje ledwie na kilka lat liczonych na palcach. Na "Cenie strachu" wyświetlanym w kinie Letnim na Olszewskiego, strach "ogarniał" młodych i starych, a co dopeiro w kinie letnim na Polu Marsowym.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiewióra W starym kinie, czyli momenty były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 12:05 Ja się załapałam jeszcze na seans w kinie Polonia. Pamiętam był to radziecki film w wersji językowej oczywiście rosyjskiej "Lecą żurawie". To był czad! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: W starym kinie, czyli momenty były IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.08, 12:09 Było jeszcze kino Tęcza na Kościuszki. A z kinem Światowid to przewał bo tam nie ma kościoła ewangelickiego tylko mieszkanie biskupa , za to samą salę wynajmują sporadycznie kościołowi katolickiemu. Po prostu ewangelików wystarczy we Wrocławiu zaledwie na kościół przy Kazimierza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek 62 W starym kinie, czyli momenty były IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.08, 13:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek W starym kinie, czyli momenty były IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.08, 13:13 Panie Mirsoławie.! Wspaniałe wspomnienie. Rzeczywiście tak było. Ja mogę dodać tylko zagadnienie konfrontacji w maju. Zawsze dwa, trzy świetne filmy i szereg innych - nudnawych. Należało jednak mieć karnet i wtedy - chciał nie chciał - oglądało się wszystkie. Co dziennie. W POKOJU, gdy szły Konfrontacje załatwiłem sobie dwa karnety i poszedłem z dziewczyną. Pełny odjazd - mało kto z moich znajomych mógł to załatwić, a tu... dwa miejsca, z boku na balkonie w ostatnim rzędzie - prawie niec nie widać. Załamka. Bezpośrednio przed projekcją kuśtyka jednak do mnie starszy klient z kobietą. Miał nogę w gipsie i nie mógł jej wsadzić w przerwę między siedzeniami. Zaproponował mi zamianę - na całe konfrontacje. On ze swą kobietą usiadł na moim miejscu i chorą nogę wystawił na schody prowadzące do poszczególnych rzędów, a ja z dziewczyną siadłem w takich lożach na balkonie w POKOJU. Na wszystkie seanse !!! Wtedy byłem szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tommy A kino Tecza? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.08, 13:46 Obejrzałem tam kultową Walkę o ogień i Muchę. Było jeszcze kino na brochowie ale widziałem już tylko jego smutne resztki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schlesier Re: A kino Tecza? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.08, 16:38 No właśnie! Jeśli autor artykułu nie był w "Tęczy", to niech lepiej nic nie pisze, bo nie zna życia. Byłem w Tęczy dwa razy: pierwszy i ostatni, wyjście w całości to jedno z moich większych dokonań w życiu. Jurek, jeszcze raz Cię przepraszam, że dałeś się namówić na seans. Najważniejsze, że żyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flying_jureczek Re: A kino Tecza? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.01.08, 10:06 W Teczy bylem raz w zyciu,jeszcze jako zupelny dzieciak.Pamietam jedynie,ze zostalem przemycony do srodka bez biletu. To bylo kino,jakie historie sie o nim slyszalo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tommy Re: A kino Tecza? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.01.08, 09:16 Ponoć zamknęli je dopiero jak kogoś pogryzły szczury. Można by powiedzieć że było to pierwsze we Wrocławiu kino 3D - wyświetlany film nie mieścił się na ekranie i zawijał się na ścianach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iloczyn Re: A kino Tecza? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.08, 08:33 W Tęczy byłem raz tylko, mając 10 lat, na "Labiryncie" z Davidem Bowie. Obraz w miarę pamiętam, ale za całą oprawę dźwiękową robił licznie przybyły kwiat trójkątowej młodzieży, którego nie był w stanie uciszyć mój wojowniczo nastawiony rodziciel. Kwiat ów wydawał z siebie przede wszystkim odgłosy spłuczki połączonej z ostrą biegunką, co nijak nie pasowało do psychodelicznych miejscami klimatów "Labiryntu" z żywopłotami i dzieckiem raczkującym po suficie. Odpowiedz Link Zgłoś
dfgfdg W starym kinie, czyli momenty były 11.01.08, 13:56 Fajny artykul :) Ja najlepiej wspominam wlasnie 'Ognisko' na Karlowicach. Tam wlasnie chodzilo sie ogladac filmy przez cala podstawowke i cale liceum. Kino bylo dosyc duze (tak mi sie przynajmniej wydawalo :) no i mialo swoj klimat - grube kotary, kasjerki w fartuchach, plakaty na scianach. Ehhh multipleksy to juz nie to samo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: transparente W starym kinie, czyli momenty były IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.08, 15:55 zdjęcie kina Polonia, zapraszam: fotocafe.blog.onet.pl/2,ID206007449,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata A Oskar i Pałacyk??? IP: 79.120.76.* 11.01.08, 16:48 Dla mnie absolutny debesciak to Oskar - tam obejrzałam w sali Dziennikarz "Głowę do wycierania", "Vengo". Na dużej sali - importowane wtedy jeszcze z Cieszyna Nowe Horyzonty; w Pałacyku - Amelia i Chungking Express. Wg mnie rezygnacja z Oskara na rzecz Atomu to duży błąd - tam były 2 sale i wygodniejsze siedzenia! Tęsknię za Oskarem - to było najlepsze kino! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Veena Re: A Oskar i Pałacyk??? IP: *.e-wro.net.pl 11.01.08, 19:47 Ja też lubiłam kino Oskar i bardzo żałuję, że go nie ma. Dziennikarz kiedyś był naprzeciwko PDT, twarde krzesełka przy małych stolikach, magiczne kino - tam widziałam "Indochiny". Miło wspominam Studio na Popowicach i Ognisko. Dzisiejsze multipleksy to już nie to samo :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drulik W starym kinie, czyli momenty były IP: *.centertel.pl 11.01.08, 20:03 ja tez z sentymnetem wspominam stare kina studyjne, Polonie, klub Dziennikarza, Studio, Oskar - to przy Łąkowej?? szkoda, ze przegraly / przegrywaja z multiplexami, ale coz, takie czasy; w artykule brakuje kilku kin, własnie dziennikarza, oskara, studia; moze w takim miescie jak Wrocław 1-2 kina studyjne wystarczą?? dla tych, co nie koniecznie lubują się kinie mocnej akcji:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinomaniak Re: W starym kinie, czyli momenty były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 20:25 Pionier na Jedności. Argentyńską "La Palomę" oglądałem w nim na dostawce dzięki uprzejmości pani bileterki. Był to rok 1951 lub 1952. Wyrozumiałość innej pani bileterki pozwoliła mi na oglądanie "Ceny strachu" w kinie "Robotnik" w Leśnicy choć nie miałem jeszcze skończonych 14 lat. Przypomnieć też trzeba "Piasta" w Pilczycach. To były piękne czasy, a jakie ceny biletów. Niewiele wyższe od cen biletów tramwajowych. Kino "Gigant" miało ekran panoramiczny największy w Polsce, a może i w Europie. Oglądanie filmu w pierwszych rzędach było podobne do kibicowania na meczu tenisowym. O konikach nie wspominam bo to inny temat, Odpowiedz Link Zgłoś
tfurca kino polonia 11.01.08, 20:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=3005073&a=3005073 cytuje stare forum z 2001 kino polonia = kino paradiso skąd to porównanie? "kino paradiso" to film giuseppe tornatore o kinie, które było małym kinem w małym miasteczku we Włoszech i tam wiele rzeczy się działo, czasem wręcz dziwnych i tajemniczych, a czasem wręcz prostych i zwykłych, wiele ludzkich losów zostało splecionych, dotkniętych, zaczarowanych przez los... ci z was co oglądali to wiedza o czym mowie. ci co nie mieli okazje - szczerze polecam film ten właśnie... kino polonia we Wrocławiu jest właśnie takim kinem 'czarodziejskim' zagrożonym i to już od dawna... miejscem-mitem, które staje się nie rentowne. czemu? kino to, moje ukochane, preferuje repertuar ambitny i niekomercyjny często. mogło tak robić gdy było kinem studyjnym, jednak przestało nim być, bo taka formuła została przez ministerstwo kultury i sztuki zaniechana - przestało zatem kino dostawać fundusze z tego tytułu... przestało zarabiać na siebie i bez tych dotacji ledwo daje rade sobie w tych ciężkich czasach. twierdze, ze kino polonia jest emblematem naszego miasta. uwierzcie mi proszę, ze bez niego Wrocław byłby ubogi w doznania estetyczne, nie tylko w związku z filmami jakie tam były i SA puszczane. chodzi mi tu o ludzi jacy tam przychodzą. wydaje mi się, przychodzą tam ludzie na filmy, a nie do kina. chcą się nasycić X muza. posmakować rzeczy smacznych i dobrych. chcą być syci... jest tez ten czar o którym pisze ... czy ktoś z was był, w kinie polonia, w piątkowy wieczór w roku akademickim w czasie maratonu filmowego i w przerwie pomiędzy filmami dostał niespodziankę w postaci kapusty kiszonej, marchewki, kukułek czy tez rzodkiewek. czyż nie jest to pełen odjazd? inaczej jest ... tyle wspaniałych filmów tam widziałem. filmy Bergmana, kurosawy, jarmusha, wendersa ... te stare i te nowsze. filmy niepowtarzalne. i wszystkie je będę zawsze łączył z tym magicznym miejscem. wiem, warunki oglądania nie SA takie wyśmienite ... nie czarują nas w tym kinie świeżością, miękkimi fotelami, dźwiękiem mocno głośnym żeby było wrażenie dolby i kwadro ... te wszystkie obłudne błyskotki nie tam. sufit odpada, kibelki z lat siedemdziesiątych, fotele drewniane i ze sprężynami... warunki nie takie jak trzeba ... tragicznie wręcz. jednak zawsze i wszędzie będę bronił tego miejsca. dlaczego? kino polania to mit, który nie może umrzeć, jest zbyt drogocenny - bezcenny wręcz, bo ma wartość duszy ludzkiej. tam moi drodzy jest ten czar minionych lat i moc filmów doskonałych, tak jak było właśnie w filmie "kino paradiso" g.tornatore. miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35750,444223.html pani aniu szacunek za prowadzenie kina polonia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: it W starym kinie, czyli momenty były IP: *.wro-com.net 12.01.08, 14:11 Jeszcze w latach sześćdziesiątych w budynku w którym znajdowało się kino Światowid była użytkowana druga sala kinowa.Było to kino Baśń.Poza tym oczywiście Śląsk, a także Cukrownik Sołtysowice, Paloma Żerniki, Lech Muchobór Wielki, Dom Żeglarza na Osobowicach.Również w budynku Teatru Lalek było kino. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anja Re: W starym kinie, czyli momenty były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 20:57 "Wodomierz" to było moje kino - "Hair" z 8 razy, "Orkiestra klubu Samotnych Serc sierżanta Pieprza". Świetnie spało się przed pierwszym rzędem na "Hamlecie" w wersji radzieckiej w kinie "Ognisko". Czy wie ktoś, co stało się z kinem "Cukrownik" na Sołtysowicach? Chyba kamień na kamieniu nie został :-( Wrocław kinami stał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abażurek W starym kinie, czyli momenty były IP: *.centertel.pl 12.01.08, 14:30 a jeszcze bylo kino w domu kultury (czy cos) na Nowym Dworze, czy ktos pamieta jak sie nazywalo??? tam oglodalem Pechowca :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Nazywało się poetycko Pafawag :) 12.01.08, 20:35 I tata jeździł tam ze mną w wolne soboty ( pamiętacie pracujące soboty ? ) na tzw. poranki, w czasie których puszczano kreskówki, np. o Bolku i Lolku czy o zaczarowanym ołówku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tommy Kino Wodomierz na Długosza IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.01.08, 09:24 Było też kino Wodomierz na Długosza. Nie wiem czemu, ale mieliśmy tam jakieś "szkolne" filmy i jechaliśmy tramwajem przez całe miasto akurat do tego kina. Jak ktoś chce zobaczyć to kino od środka to niech wybierze się do hurtowni Bajka - można zobaczyć widownie, podest a nawet zaplecze byłego kina :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Kino Wodomierz na Długosza IP: *.telsat.wroc.pl 18.01.08, 16:26 Hmm, jako była uczennica SP 83 najlepiej pamiętam właśnie Wodomierz (tam nas prowadzali, było najbliżej:) Po zamknięciu Wodomierza - całe wycieczki do "Ogniska"(na jakże brutalne flimy - np Braveheart, pani wychowawczyni wyszła oburzona nadmiarem krwi:) a my - zachwyceni. A dzieciństwo najwcześniejsz - Światowid. Na E.T,. ponoć siedziałam pod krzesłem i ryczałam:) Do dziś mam z tym kinem problem - chciałam tam kidyś pójść na mszę, nie dałam rady:) Te okrągłe lampy na suficie... I wrażenie,że za chwilę odezwie się gong:) Swoją drogą - gdzie są teraz gongi???????? Atom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelniczka Re: Kino Wodomierz na Długosza IP: *.wro.vectranet.pl 17.02.08, 22:48 Gongi są jeszcze do dzisiaj we Lwowie ;) i nawet głośne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staszek kolejne kina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 11:06 W Teatrze Lalek, było przed laty kino "Klubowe". Na Brochowie "Semafor" a na ul. Kniaziewicza w siedzibie Przedsiębiorstwa Robót kolejowych, było kino "Kolejarz", to tutaj pierwszy raz obejrzałem film pt. "O dwóch takich co ukradli księżyc". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toto Tylko Tecza IP: *.proxy.aol.com 21.01.08, 03:25 Kto byl w czasach swietnosci wie o czym mowie.Kto przezyl seans polaczony z najsciem lokalnej zulii ten wie ze zyje.Doslownie. Po zatym to "moje" kino. Trojkat forever... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej z Nowego D W starym kinie, czyli momenty były IP: *.ok.ae.wroc.pl 21.01.08, 12:36 Kto pamięta wakacyjne poranki w kinie Tęcza ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh senstyment sentymentem, ale.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 16:49 tak, stare małe kina, ludzie, kasjerki w fartuchach, plakaty.. ok, fajnie, ale.. narzekanie na multipleksy? a, przepraszam, kto do nich chodzi?? pan chodzi, pani chodzi, wszyscy państwo! małe kino, by sie utrzymało, musi sie z czegoś utrzymywać - z biletów mianowicie? a ile z państwa do lalki chodzi? na DKF-y tam, na przeglądy kina bułgarskiego, czeskiego, kina z dalekich stron? w multipleksach tego nie ma, jest za to zapach popcornu i filmy, które rok później w kablówce można zobaczyć. a tych z lalki: senegalskich, peruwiańskich - nie można.. multipleksom przeszkadzały małe kina? bzdura mości państwo! TO MYŚMY ZABILI MALE KINA, więc nie narzekajmy, że nam ich brak. Odpowiedz Link Zgłoś
umarl_w_butach Re: senstyment sentymentem, ale.. 21.01.08, 17:17 Nie można odmówić słuszności Twojemu tokowi myślenia, jest jednak jeszcze jedno "ale" - dystrybutorzy. To oni pchają po kilka kopii do jednego multipleksu, podczas gdy kierownicy małych kin muszą niemal błagać Jaśniepaństwo Dystrybutorstwo o jedną, choćby i podniszczoną kopię kinowego hitu. Tak więc wina widzów to jedno, ale dystrybucja też ma swoje za uszami... I tak, wiem - wolny rynek ma swoje prawa. Ale istnieje chyba takie pojęcie, jak w miarę uczciwa konkurencja, prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tepisarek Kino "Tęcza" IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.08, 10:02 Kino "Tęcza" mieściło sie w jednej z niewielu ocalałych kamienic po prawej nieparzystej stronie ulicy Kościuszki, blisko ul Świstackiego. Było tam już, kiedy mnie rodzice przywieźli do Wrocławia w 1947 roku, a juz w rok potem zaczęło się mówić, że ma być zlikwidowane. Rzeczywiście, było okropne - wąska salka z drewnianą, spróchniałą podłogą,z której zawsze unosił się kurz,piecem kaflowym i małym, wysoko umieszczonym ekranem - ale bardzo popularne w swojej dzielnicy. To tam oglądałam takie filmy jak polskie "Jasne łany" oraz równe im filmy radzieckie. Ale też francuską "Cenę strachu" czy "Fanfana Tulipana" z samym Gerardem Philipem! Potem wyjechałam z Wrocławia na prawie 20 lat, a w latach 60-tych kino dalej było,równie brudne,równie lubiane, tylko pcheł byo w nim więcej. I dalej mówiono, że trzeba je zlikwidować. Nie wiem,kiedy w końcu uległo likwidacji - jeśli ktoś wie, to proszę dopisać, dobrze? W końcu to małe paskudztwo dzielnie pracowało dla wrocławian przez wiele, wiele nędznych lat PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek kino studio na popowicach IP: *.e-wro.net.pl 17.03.08, 07:40 pamietam jak działało jeszcze w końcówce lat 90. tutaj obejrzałem złoto dezerterów i titanica! kino było malutkie ale z klimatem. obok był mały barek...ech...gdzie te czasy?. Teraz w miejscu budynku stoi nowy spoldzielni mieszkaniowej...moze ma wiecej ladnego tynku...moze jest cool...ale nie ma juz tego klimatu...a multipleks to plastik!. Nie wyobrazam sobie ogladania tam np skiekierezady! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bozena W starym kinie, czyli momenty były IP: *.lanet.net.pl 05.05.08, 20:20 Nie wspomniane tu jest jeszcze kino Tęcza, znajdowało się przy ul. Kościuszki .Na przeciwko była cukiernia/jest do tej pory/.Zawsze przed seansem szło się na ciastko..Po kinie Tęcza została duża brama wjazdowa zamknięta na cztery spósty,niepozorna, a kiedyś prowadziła do kolorowego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
umarl_w_butach Re: W starym kinie, czyli momenty były 05.05.08, 20:29 Gość portalu: Bozena napisał(a): > Nie wspomniane tu jest jeszcze kino Tęcza, znajdowało się przy ul. Kościuszki . Wspomniane i to kilka razy. Wystarczy uważnie przeczytać wątek. :) Odpowiedz Link Zgłoś