cortez_9874
15.02.08, 11:58
W sumie to nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Nie zamierzam (jak mógłby wskazywać topic wątka psioczyć na poziom usług tego Stowarzyszenia, bo po prostu nie korzystam z taksówek), chciałbym tylko podkreślić "profesjonalizm" jeżeli nie całej, to części tej firmy. W dniu wczorajszym odnotowałem na swoim osiedlu rzecz następującą: kierowca pracujący dla tej korporacji wjechał (nie wiedzieć czemu) na teren zamkniętego osiedla, wykorzystując fakt, że brama była przez paręnaście minut otwarta przez pracowników firmy zajmującej się przeprowadzkami tylko po to, aby podjechać pod samą klatkę schodową. Ale na tym nie koniec. Potem, aby zawrócić musiał ponad pięciokrotnie dokonać manewru nawrotu (ścieżka mierzy niecałe 5 metrów), przy okazji niszcząc roślinność na pasie zielonym z jednej i drugiej strony ścieżki. Zdążyłem wykonać kilka zdjęć tego zdarzenia i dzisiaj sporządziłem pismo do Stowarzyszenia Taxi Blues żądając wyjaśnień w tej sprawie. Ponieważ Stowarzyszenie nie posiada własnej strony www, ani tym bardziej e-maila postanowiłem wysłać pismo faksem. Okazało się to niemożliwe, ponieważ ilekroć wybralem numer podany w książkach telefonicznych jako nr faksu nadziałem się na przemiłą panią informującą mnie, że "przecież faks działa". Na prośbę o sygnał faksu następowała konsternacja i połączenie było zrywane. Nie wiem czy to ignorancja pracownika biurowego czy wysublimowana gra tejże pani uniemożliwiająca jednocześnie dotarcie (a tym samym ustosunkowanie się) do mojego pisma do siedziby ich spółki. Powtarzam zatem Ż E N U A.