Dodaj do ulubionych

Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił

18.02.08, 15:38
Poziom moralny i kulturalny Profesora jest za wysoki, zeby
doprowadzil on do jakielkolwiek wspolpracy z UB czy SB. Tak
uczciwych i rzetelnych ludzi zycze calej Polsce. Rozmaici kapusie sa
w Kosciele katolickim, w Sejmie, w najwyzszych wladzach, tez
sadowych.
Obserwuj wątek
    • Gość: skrzypce1 Re: Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił IP: *.hsd1.fl.comcast.net 18.02.08, 17:16
      Panie Braun,
      Ja przez piec (5) lat pracowalem z czlowiekiem w firmie i do tego w
      jednym biurze i nie moge sobie przypomniec jego nazwiska. Mysle, ze
      nie ma w tym nic dziwnego. Po prostu facet nie zasluzyl sobie na to
      zeby go pamietac, nieprawdaz?
      Opanuj sie pan, bo robi pan z siebie blazna.
      • olek_01 Re: Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił 18.02.08, 23:41
        otóż to - kolega skrzypce1 napisał coś bardzo ważnego - panie
        Braun - jesteś pan błaznem i tyle ,a że jestem przekonany że jesteś
        młodszy ode mnie ,to pozwoliłem sobie tak cię nazwać szczylem
        bezczelnym w każdym calu - WARA CI OD TAK UTYTUOWANEGO i w porządku
        człowieka,jakim jest pan Profesor Miodek - na szczęście znalazł się
        uczciwy funkcjonariusz byłego urzędu który zeznał jak było
        naprawde.Poza tym to że ma teczkę to jeszcze nie znaczy że był
        donosicielem - daruj pan sobie gadanie takich bzdetów bo się
        słuchać/czytać nie chce !I stul pan już dziób!!!
    • manfred211 Jaki sąd taki i Esbek!!! 18.02.08, 17:16
      Równie dobrze ten Esbek mógł zeznać, że nigdy nie był w SB, że w
      ogóle nie było SB, że te wszystkie materiały to jego komfabulacja.
      Byłaby to taka sama prawda jak to, że ziemia jest płaska, czy też,
      że nie istnieją siły grawitacji.

      Esbek doskonale widzi, "z której strony jest chleb posmarowany" i
      wie, że gby będzie wybielał i zakłamywał przeszłość profesora
      Miodka, to może z pańskiego stołu nic mu już nie skapnie (emerytury
      raczej mu nie podniosą) ale z pewnością będzie miał święty spokój!!!

      Ma jeszcze w zapasie jedną możliwość. Może udawać wariata i na tą
      okoliczność przedstawić nawet tzw. różowe papiery.

      Jeżeli istnieją w archiwach dokumenty i to obejmujące aż 11 lat, to
      na 2000% nie ulega najmniejszej wątpliwości, że profesor Miodek był
      TW, koniec kropka!!!!!

      W naszym liberalnym, postmodernistycznym, zakłamanym, demokratycznym
      państwie, najmniej szacunku mają ludzie do prawdy.

      A ci, którzy usiłują jej bronić lub stawać w jej obronie, są
      określani przez Salon GW jako oszołomy i dewiaci.

      Zakłamani TW wszystkich krajów - łączcie się! - we froncie
      wypierania sie waszej niezbyt chlubnej przeszłości!!!
      • Gość: jot10 Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 19:09
        manfred211 napisał m.in.:
        > W naszym liberalnym, postmodernistycznym, zakłamanym, demokratycznym państwie, najmniej szacunku mają ludzie do prawdy.
        > A ci, którzy usiłują jej bronić lub stawać w jej obronie, są
        > określani przez Salon GW jako oszołomy i dewiaci.

        Oj manfred!
        Albo mi śmierdzisz SB-cją, albo jest to efekt prania mózgu przez rydzomedia.
        Szacunek do prawdy!
        Do jakiej prawdy?
        UB-eckiej?
        Jedynymi obrońcami Twojej prawdy są dwaj "profesorowie" - komuchy, piskliwy "filozof" Wolniewicz (w PZPR 1956-1981) i dwojga imion Nowak - członek SD, przybudówki PZPR.
        Ci dwaj panowie cierpiąc na uwiąd starczy wydalają z siebie niekontrolowane potoki słów, zresztą chyba też wydalają pod siebie.
        • manfred211 Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 18.02.08, 21:47
          Szanowny interlokutorze.

          Już Napoleon kiedyś powiedział, że "tryumfem wiedzy o człowieku są
          akta tajnej policji".
          Niestety miał i ma ciągle rację.

          Że akta na temat Miodka są prawdziwe wynika z dwóch spraw:

          1.
          Profesor Miodek od zawsze był autorytetem, także dla Esbeka i PZPR.
          Informacje zawarte w aktach są wyjątkowo rzetelne własnie dlatego,
          że dotyczą profesora Miodka. Esbek prowadzący nie mógł sobie
          pozwolić na żadną fuszerkę ani fikcję z prostej przyczyny, że te
          akta były pod wyjątkową obserwacją (musiały być monitorowane) i z
          pewnością interesowała się nimi PZPR.

          2.
          Esbek prowadzący profesora Miodka jako TW wiedział, że nad nim czuwa
          PZPR i każda fuszerka groziła wylaniem go z pracy, utratą wysługi
          lat i zwyczajną biedą (nie mówiąc już o tzw. wilczym bilecie). Teraz
          wielu Esbeków kłamie w żywe oczy, wypierając się, nie pamiętają a
          nawet obciążając siebie, że rzekomo fabrykowali materiały zawarte w
          teczkach.
          Są to wierutne brednie, cos takiego nie było możliwe!!!

          Ale niezawisłe sądy ochoczo dają tym bredniom wiarę. W taki właśnie
          sposób "oczyszczono" Wałęsę, Jurczyka i innych 1000%-owych TW.

          Jest mi przykro, że tylko Hrabia Dzieduszycki miał cywilną odwagę i
          przyznał się do współpracy. Przecież też mógł iść w zaparte tak jak
          Wałęsa i mówić, że dokumenty sa sfabrykowane. Nim sąd by sprawę
          rozstrzygną, to hrabia by umarł i w ten sposób niczego by nie
          udowodniono?!
          Jednak on miał jakieś pokłady uczciwości i szacunku dla PRAWDY,
          którego to słowa tak kompletnie nie rozumiesz!!!
          • Gość: kika Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! IP: *.as.kn.pl 19.02.08, 09:13
            Manfred212, Bóg ci zapłać za dobre słowo.Prawdziwy Polak katolik przez ciebie
            przemawia.
            • manfred211 Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 19.02.08, 09:44
              Dziękuję, ale naprawdę nie zasługuje na takie uznanie od, tak
              znakomitego internauty.

              NIKT NIE JEST TAK BOGATY, BY MÓGŁ ZAMAZAĆ WŁASNĄ PRZESZŁOŚĆ!
          • mr_pope Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 19.02.08, 11:36
            > Są to wierutne brednie, cos takiego nie było możliwe!!!

            Znaczy nie ma w ogóle spreparowanych teczek i wszystkie są prawdziwe?
      • czterdziestyiczwarty Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 19.02.08, 05:14
        manfred21- bredzisz .Moze powinienes pojsc do jakiegos specjalisty
        od zgubnego wplywu frustracji na zdolnosc logicznego myslenia.
        Trzeba byc zaslepionym malkontentem aby nie dostrzec ,ze jakis nikt
        (zwany Braun) chce zdobyc rozglos opluwajac znanego i utytulowanego
        czlowieka .Nawet jesli przegra z Miodkiem w sadzie to i tak uzyska
        to na czym mu naprawde zalezy -rozglos i poparcie wsrod ludzi takich
        jak ty .
        • manfred211 Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 19.02.08, 07:35
          czterdziestyiczwarty:

          muszę niestety obnażyć twój kompletny brak logiki, co świadczy o
          tym, że masz kłopoty ze zwycazjnym mysleniem!

          1.
          Nie jestem sfrustrowany, a zatem nie może to miec żadnego wpływu na
          logiczne myślenie.

          2.
          To ja przedstawiłem logiczny, niepodwarzalny tok myślenia, który
          dobitnie wskazuje, że dokumenty znajdujące się w IPN sa w 100%-ach
          prawdziwe!

          3.
          Pan Braun jest dla mnie - jako Katolika - takim samym człowiekiem
          jak pan Miodek, czterdziestyiczwarty, i każdy inny!

          4.
          Nikt nie opluwa pana Miodka. Pan Miodek sam się opluł, współpracując
          przez 11 lat z SB, a teraz próbuje się tego zaprzeć i wyprzeć.
          Korzysta przy tym z faktu, że wszyscy różowi i czerwoni (SLD, UD,
          UW, PO i itp), chcą za wszelką cenę zniszczyć dokumenty i zamazać
          prawdę o PRL i tajnych współpracownikach (TW), którzy byli solą
          tamtego ustroju. Jeżeli potepiamy ustrój, do dlaczego nie chcemy
          potepić TW (być może dlatego, że każdy TW jest speronalifikowany -
          za każdym TW stoi niestety jakiś człowiek, często nam bliski i
          lubiany).
          Niestety za słabość i brak charakteru czasami trzeba płacić
          przynajmniej odwagą cywilną a czasami nawet karierą i reputacją!!!

          5.
          Bez względu na to co orzeknie "niezawisły" sąd, każdy zdrowy na
          rozumie człowiek musi stwierdzić, że dokumenty IPN są prawdziwe!
          Skutki tej prawdy nie mają dla mnie znaczenia. Każdy w końcu (nawet
          profesor Miodek) odpowiada za swoją przeszłość. Szkoda, że tak
          wybitny autorytet, nie potrafi uczciwie sie z tego rozliczyć.

          NIKT NIE JEST TAK WIELKI I TAK BOGATY, ŻEBY MÓGŁ ODKUPIĆ WŁASNĄ
          PRZESZŁOŚĆ!
          • mr_pope Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 19.02.08, 11:50
            > Nie jestem sfrustrowany, a zatem nie może to miec żadnego wpływu na
            > logiczne myślenie.

            Może nie jesteś sfrustrowany, ale Twoje wypowiedzi mają zabarwienie emocjonalne.
            Może nie wpływa na logikę Twojego myślenia, a może wpływa, niemniej nie piszesz
            na spokojnie.

            > To ja przedstawiłem logiczny, niepodwarzalny tok myślenia, który
            > dobitnie wskazuje, że dokumenty znajdujące się w IPN sa w 100%-ach
            > prawdziwe!

            Nieprawda, przedstawiłeś absolutnie podważalny tok rozumowania oparty na
            emocjonalnym stosunku do PRL oraz przekonaniu, że sbckie teczki były i są
            niemożliwe do spreparowania.

            > Korzysta przy tym z faktu, że wszyscy różowi i czerwoni (SLD, UD,
            > UW, PO i itp)

            Dziwne, że wśród "różowych i czerwonych" nie wymieniłeś partii niegdyś
            rządzącej, której prezes mówił, że "gospodarczo to bliższy jest mu program
            socjalistyczny". To tak ot.

            > Bez względu na to co orzeknie "niezawisły" sąd, każdy zdrowy na
            > rozumie człowiek musi stwierdzić, że dokumenty IPN są prawdziwe!

            I to jest kwintesencja Twojego toku myślenia, który nazywasz logicznym i
            "niepodwarzalnym". Za dużo emocji, opanuj je i przemyśl co sobie wypisałeś. Sam
            fakt, że umiesz czasami składać zdania (przyznaję, początek miałeś dobry)
            jeszcze Cię logicznie myślącym nie czyni.

            Pozdrawiam serdecznie.

            • manfred211 Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 19.02.08, 22:49
              1.
              Emocje emocjami, ale SB była formacją wyjątkowo poważną i
              odpowiedzialną, jako że stanowiła nerw tamtego systemu. Tymczasem z
              SB-ków chce się dziś zrobić manipulatorów, konfabulatorów, idiotów,
              krętaczy i głównych oszustów PRL. Tak nie było i być nie mogło!
              Tacy idioci nigdy nie zamordowaliby np. Księdza Popiełuszki!

              2.
              Jeżeli nie przekonuje cię moje rozumowanie, to zauważ, że na
              wybitnego uczonego i autorytet językoznawczy, jakim był i jest
              profesor Miodek, nikt nie ważyłby sie robić fikcyjnych materiałów z
              uwagi własnie na wielkośc tego człowieka.
              Jest wielu wielkich ludzi, na których nie ma żadnych materiałów w
              IPN a tylko są na pfofesora Miodka. Widocznie tamci wielcy uczeni
              nie współpracowali z SB a nawet trzymali sie od niej z daleka!

              3.
              Brałem pod uwagę tylko tych różowych i czerwonych (liberałów
              zaliczam niestety do różowych), którzy przeciwstawiają się
              lustracji. Ponieważ PiS nie przeciwstawia się i nie sabotuje
              lustracji, to nie zaliczam tej partii do tej grupy.
              Zresztą PiS jest raczel konserwatywno-narodowo-socjalny, a nie
              liberalno-czerwono-różowy.

              4.
              Co do przekonania o prawdziwości materiałów IPN, to przekonała mnie
              opinia pracownika IPN, który zeznawał w sądzie poprzedniego dnia.
              Wierzę w jego profesjonalizm oraz logikę wywodu.
              Jeżeli ktoś był zarejestrowany przez 11 lat jako TW i to tak ważny
              uczony, to niestety nie mogła to być fikcja, bez wzgledu na to, co
              orzeknie sąd.
              Sądowi niestety nie ufam (mówię to jako wieloletni ławnik sądowy).
              Dowodem na to jest zdumiewające orzeczenie sadu w przypadku Wałęsy
              (na pewno był TW Bolek), który został oczyszczony w majestacie prawa
              oraz Jurczyka (na pewno był TW Święty). W przypadku Jurczyka
              zdumiewające było uzasadnienie sądu: cytuję: Jurczyk donosił, ale
              nie wyrządził swymi donosami nikomu szkody (skąd taka opinia sądu?).
              Każdy donos szkodzi jako sam donos.

              Czy jeżeli ktoś donosił ale nie wyrządził szkody, to był
              donosicielem czy też nie był?
              Rozumowanie sądu było karkolomne i kwalifikuje sie jako kuriozum go
              księgi Guinesa
      • Gość: kika Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! IP: *.as.kn.pl 19.02.08, 10:29
        manfred212, to BRAUN WEZWAŁ ESBEKA NA ŚWIADKA, więc o co ci chodzi?
      • Gość: gorilla Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! IP: *.korbank.pl 19.02.08, 13:35
        Manfredzie211, mam dwa pytania. Co to jest "komfabulacja"? Kojarzy mi się z komputerem, ale nie wiem, czy dobrze... A tzw. różowe papiery to coś związane z erotyką? (ja słyszałam tylko o żółtych)
        • manfred211 Re: Jaki sąd taki i Esbek!!! 19.02.08, 22:26
          Dziękuję za koleżeńskie uwagi i przepraszam, że sprawiłem ci
          przykrość.

          Piszę niestety bez okularów a mam słaby wzrok (jak widzę monitor, to
          nie widzę klawiatury i na odwrót).

          Druga sprawa, to gdy ciągnę jakiś wątek, to popadam w tzw. trans i
          popełniam błędy.

          Oczywiście na być KONFABULACJA.
          ównież dla określenia ludzi, ktorzy mają kłopoty z "kwadratami"
          bardziej odpowiednie jest okreslenie ŻÓŁTE PAPIERY.

          Uwagi przyjmuję z pokorą.
          Świadczą one także o tym, że ktoś wnikliwie przeczytał nój wpis.

          Pozdrawiam - manfred211.
    • Gość: lidia Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 17:30
      ostrzegamy gnide- Brauna,że te praktyki na zacnych ludziach nie ujdą
      mu "na sucho".
      • Gość: veneda Re: Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 18.02.08, 18:51
        Pani Lidio, mowi pani jezykiem niedawisci, wydaje sie ze ze strachu,
        tak jak by sama pani byla winna - czegos tam - pewnie donoszenia i
        kolaboracji. Ja tam wole aby kolaborantom i donosicielom nie uszlo
        na "na sucho".
    • Gość: władek64 Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.08, 17:34
      Do Lidii, zabije Pani Brauna?
    • Gość: wreocławianka Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 17:36
      Co jeszcze sfabrykujecie "zacni IPN-owcy na godnych poszanowania
      ludzi ,posługójąc się takimi kreaturami jak Braun/
      • Gość: xxx Re: Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił IP: 89.100.239.* 18.02.08, 18:46
        zaraz pewnie powiecie, ze Dzieduszycki tez jest spoko gość:)))
    • Gość: Krzysiek SB-ecy - lojalni wobec "współpracowników" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 19:30
      Hiper-wiarygodny ten SB-ecki świadek... Dobrze, że sobie chocaż przypomniał że
      był w tym "esbe".
      No co tam, drobiazg - może wiarygodny inaczej, ale przynajmniej nie jest taki
      głupi jakiego udaje. Wie, jakie zeznania będą się podobać mediom i władzy.
      • Gość: gryz Re: SB-ecy - lojalni wobec "współpracowników" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.08, 19:41
        Świadectwo moralności ze strony esbeka stawia profesora Miodka w niezbyt dobrym
        świetle. Obrona powinna sobie odpuścić tego esbeka. Głupia sprawa - dla wszystkich.
        • olek_01 Re: SB-ecy - lojalni wobec "współpracowników" 18.02.08, 23:45
          gryz - ale to nie pan Profesor Miodek rozpętał tą całą aferę tylko
          ten kretyn Braun:P poza tym to jest ferowanie wyroku i umniejszanie
          czegoś co jest pewne - to co ze to były UBek?? fakty są ważne! a to
          że były Ubek to nieważne - on wtedy był też wysokim urzędnikiem i
          pewnie wykonywał swoją służbę jak najlepiej umiał - dlaczego miałby
          teraz kłamać???
          • Gość: gryz Re:do Olkas o1 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.08, 07:45
            Gdyby profesor Miodek nie składał lekkomyślnie podpisów, nie pisał raportów, nie
            spotykał się z esbekami - nie byłoby afery. Kto tu feruje wyroki? Co jest pewne?
            Od kiedy to byli ubecy są strażnikami prawdy? Fakty są ważne, ale które? Te
            kreowane przez poczciwych ubeków, którzy "wykonywali swoją służbę najlepiej, jak
            umieli"? Wstydź się!
        • Gość: kika Re: SB-ecy - lojalni wobec "współpracowników" IP: *.as.kn.pl 19.02.08, 09:04
          Gryz napisał: Świadectwo moralności ze strony esbeka stawia profesora Miodka w
          niezbyt dobrym
          > świetle. Obrona powinna sobie odpuścić tego esbeka. Głupia sprawa - dla
          wszystkich.

          Ciekawe dlaczego redaktorka Gazety Wyborczej Lubiniecka przemilczała fakt, że to
          Braun a nie Miodek wezwał esbeka na świadka. Gryz, to Braun się broni, a nie
          Miodek i to Braun wzywa kolejnych świadków także z SB.
        • Gość: fox67 Re: SB-ecy - lojalni wobec "współpracowników" IP: *.korbank.pl 19.02.08, 13:39
          W innych gazetach pisało że ten ubek był powołany przez brauna, a nie przez profesora.
      • Gość: kika Re: SB-ecy - lojalni wobec "współpracowników" IP: *.as.kn.pl 19.02.08, 10:22
        Krzysiek napisał:Hiper-wiarygodny ten SB-ecki świadek... Dobrze, że sobie chocaż
        przypomniał że > był w tym "esbe".

        Krzysiek,ESBEKA NA ŚWIADKA POWOŁAŁ BRAUN (było w telewizji).

        Wyborcza tego nie napisła,ale możesz zapytać o to Lubiniecką autorkę artykułu.
    • Gość: NieLubięSB i TW Re: SB-k to ma dobrze IP: *.e-wro.net.pl 18.02.08, 19:43
      > Poziom moralny i kulturalny Profesora jest za wysoki, żeby
      > doprowadzil on do jakielkolwiek wspolpracy z UB czy SB.
      Ale to SB doprowadzało do współpracy zazwyczaj.


      Tak
      > uczciwych i rzetelnych ludzi zycze calej Polsce.
      Ojojoj , poczekajmy aż się dowiemy po co SB prowadziła tyle lat Miodka jako TW.



      Rozmaici kapusie sa
      > w Kosciele katolickim, w Sejmie, w najwyzszych władzach, tez
      > sadowych.
      oczywiście że są . A ponieważ ci ludzie też reprezentują sobą wysoki poziom
      moralny więc nie wiem skąd pewność że Miodek nie był TW ?
      Może tak się zasłużył SB że teraz go chronią ?
      Ciekawe że SB-ek pamięta że Miodek nie był agentem a nie pamięta z kim pracował.
      Może coś w ten sposób chce nam powiedzieć ?
      SB-k nie prowadził ale wie że Miodek nie donosił.
      Miodek opisał spotkania , których Sb-k nie pamięta.Skoro SB-k nic nie pamięta to
      Miodek jest czysty.

      • olek_01 Re: SB-k to ma dobrze 18.02.08, 23:48

        > Ciekawe że SB-ek pamięta że Miodek nie był agentem a nie pamięta z
        kim pracował

        a przypomnij sobie jak się nazywali twoi koledzy z np pierwszej w
        twoim życiu pracy ?? - pamiętasz wszystkich???:)
        • Gość: kawiarniany Re: SB-k to ma dobrze IP: *.cust.tele2.pl 19.02.08, 00:32
          Jak możesz traktować to jako pracę? Jak SBek może być wzywany na świadka z wolnej stopy a nie przywożony z pierdla? Dlaczego SBcy w tym kraju zeznają jako świadkowie a oskarżonymi są łamani (bądź nie) przez nich obywatele? Czy można przejść nad tym do porządku dziennego? Do ciężkiej cholery! Czy te 45 lat mariażu z sowiecką cywilizacją całkowicie wyprało wam mózgi?
          • Gość: greg Re: SB-k to ma dobrze IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 19.02.08, 01:04
            kawiarniany; To piszą dzieciaki, których rodzice byli za komuny co
            najwyżej robolami. Teraz tesknia za tamtymi czasami, bo nasluchali
            sie w domu, jak to przed '89 wszystko bylo za darmo :)
            • Gość: Nie zwerbowaliMnie Re: TW to nie SB-kAleITak Ma dobrze bo go chronią IP: *.e-wro.net.pl 19.02.08, 09:32
              > kawiarniany; To piszą dzieciaki, których rodzice byli za komuny co
              > najwyżej robolami. Teraz tesknia za tamtymi czasami, bo nasluchali
              > sie w domu, jak to przed '89 wszystko bylo za darmo :)

              Oj chyba się mylisz.
              Najwiecej w necie pisza dzieci i wnuki SB-ków i prominentów rezimu.
              net od lat był w Polsce drogi ale z wysokiej emerytury taty zawsze było stać na
              neta.
              To te dzieciaki i wnuki bronią zażarcie tych co ich żywią .
              Tak łatwo w necie poparli PO bowiem PiS za bardzo chciał się do tyłka dobrać SB-kom.
              Autolustracja, obcinanie SB-ckich emerytur ,łamanie przywilejów korporacyjnych,
              nieee tego za wiele, PiS musi odejść.
              Bzdura że robotnicy mieli wszstko za darmo.
              Za darmo to mieli żołnierze komuny.
              Robotnik miał dobrze jak pracował na dwie zmiany i wyrabiał więcej nadgodzin niż
              etat.
              Mogł tak charować 10-15 lat i kupić poloneza.
              Na mieszkanie nie zarobił jak nie wyjechał na zachód.
              Robotnik to miał tylko 50% dofinansowania do kolonii i często za darmo
              przedszkole aby mógł więcej tych nadgodzin natrzepać.
              Zarabiał 3 000 a odtwarzacz video kosztował 320 000.
              Robotnik miał dobrze bo miał pracę i jedzenie i hotel robotniczy. Na wszystko
              inne latami pracował.
              Wim kto wtedy jeździł zagranicę i kupował atrakcyjne towary w Pewexie.
              Dobrze to mieli górnicy ale trudno aby ryli pod ziemią i kilka miesięcy
              pracowali na pralkę.
              Dziś rośnie armia urzędasów a ubywa fabryk, które na nich muszą zarobić.
              Tak jak rośnie płaca, tak maleją szanse na utrzymanie się polskich firm na
              obcych rynkach.
              SBcka emerytura zawsze będzie dobrze rewaloryzowana.
              Teraz pora na zaoranie Hutmenu. Pracę straci 700 osób.
              Co by tu jeszcze zaorać ? Są jeszcze jakieś polskie duże zakłady ?
              Acha Bełchatów mogą zamknąć bo Polsce zmniejszono limity .
              Poszła polska siarka i węgiel,cukier i rolnictwo, teraz energetyka, jutro
              rybołówstwo. Jak spadną ceny miedzi to będziemy dopłacać do KGHM.
              My mamy przemysł SB-cki. Cały kraj pracuje na emerytury aparatczyków.
              Czy naprawdę trzeba czekać 40 lat aż szuje same wymrą ?
              Czy do tego czasu nie sprzedadzą nas tak jak sprzedawali ruskim ?



        • Gość: SłużBezpiece Re: Lubię miodek, przestałem Miodka IP: *.e-wro.net.pl 19.02.08, 09:01
          > a przypomnij sobie jak się nazywali twoi koledzy z np pierwszej w
          > twoim życiu pracy ?? - pamiętasz wszystkich???:)

          Zaraz sobie przypomnę .
          Zapewne wszystkich nie pamiętam ale gdy będę miał czas to sobie przypomnę.
          Ten SB pracował trzy lata tylko z jednym partnerem. Operowali kryptonimami i dla
          nich nazwisko było jak klucz.Musieli w tej pracy mieć pamięć do nazwisk.
          Gdy oglądam TV to dziwię się że ofiary z lat 50-tych pamiętają nazwiska swoich
          śledczych i katów.
          Ja nie pamiętam nazwisk swoich "oprawców" ze stanu wojennego bo byłem w szoku a
          oni nie robili niczego za co miałbym się mścić albo domagać w przyszłości
          zadośćuczynienia.
          Ale w nawiązaniu do portalu-nasza klasa przypominam sobie nazwiska ludzi sprzed
          kilkudziesięciu lat (szkól ,wojska) a nawet z przedszkola.
          Moja znajoma 45lat przypomniała sobie nazwiska dzieci z którymi była raz na
          zimowisku w dzieciństwie i o dziwo na nasza-klasa odnajdują ją tam te osoby więc
          też coś pamiętają.
          SB-k, który nie pamięta kolegi z pracy to "lojalny SB-k" który mówi to co dla
          "służby" jeszcze może mieć znaczenie.
          Zanm SB-ków , jedni mnie wsadzali a z innymi się przyjaźniłem.
          Wiem, że są lojalni a ich myslenie nie zmieniło się po upadku komuny.
          Sprzedawczyki komuniści zmienili sztandary i zaczęli spoglądać na zachód i
          chodzić do kościoła ale SB-cy , którzy angażowali się w budowanie reżimu czują
          się oszukani do dziś.
          GDy powstawał solidarność SB podczas strajków puszczała plotki że ktoś z
          komitetu współpracuje z SB.
          Tych ludzi warto było skompromitować i preparować teczki.
          Ale tego nie robiono.
          Dlaczego stworzono fałszywą teczkę dla prof.Miodka ?
          Dlaczego Miodek tak bał się autolustracji jeszcze zanim jego sprawa ujrzała
          światło dzienne?
          Z rozmowy z prof.Suleją szefem wrocławskiego IPN wiem ,że szczególnie w
          środowisku akademickim pracuje cała rzesza osób współpracowników SB.
          Powiedział mi ,że lepiej aby zwykły śmiertelnik nie wiedział ile osób z naszego
          otoczenia ma coś na sumieniu albo było zwykłym szują.
          Po prostu to środowisko było najłatwiej inwigilować i uzależniać.
          Od współpracy zależało bowiem czy będzie można awansować, dostać mieszkanie
          służbowe, czy często jeździć za granicę na konferencje.
          Gdyby Miodek w tak perfidny sposób nie podkładał nogi autolustracji namawiając
          innych do jej bojkotu,w czym wykorzystał swój medialny wizerunek to bym był
          skłonny wydać kupę społecznych pieniędzy na jego obronę.
          Ale skoro był zwolennikiem chowania brudów pod dywan to niech się teraz sam broni.
          Z Brauna robią donosiciela i bronią Miodka.
          Gdyby nie Braun to np do dziś byśmy całowali hrabiego Dzieduszyckiego w rączkę
          choć to był bardzo aktywny współpracownik SB.
          Braun tylko mówi kto ma teczki.
          Miodek to tylko jeden z tysięcy o których się nie dowiemy.
          Oczywiście nie wolno uogólniać , każdy z tych TW inaczej szkodził a wielu
          zapewne nikomu bo pisali bzdury.
          Miodek przyznał że pisał bzdury , pytanie dlaczego skoro tylko bzdury , tak
          długo utrzymywali jego teczkę.
          Czy wy myślicie że w SB pracowali idioci?
          Czy wiecie że prawie każdego potrafili złamać ?
          Czy to wielki wstyd że ktoś się dał złamać w trosce o rodzinę ?
          Wstyd to jest jak ktoś zdobył pozycję społeczną i teraz nie chce się przyznać do
          błędu aby nie stracić kapuchy i szacunku.
          Jak Miodek się przyzna to w zależności od tego co robił to moge go poklepać po
          plecach i powiedzieć "nie ty jeden".
          Ale jak będzie kłamał a wyjdzie tak jak z Tuniem, że łgał to trzeba mu bedzie
          napluć w oczy bo on dalej nie rozumie co robił.
          Gdyby zaś obronił się i miał żal do dzikiej lustracji to trzeba mu będzie
          powiedzieć że ma to o co walczył.
          Walczył bowiem aby uwalić autolustrację.Nie chciał aby państwo polskie
          zaoszczędziło pieniądze i czas na badanie dokumentów.
          Obrażało go napisanie krótkiego oświadczenia:
          Nie byłem TW i nie współpracowałem z SB (czy jakoś tak).
          Większość ludzi nie chciała tego napisać nie dlatego że ich to obrażało tylko
          dlatego, że kłamstwo to było zagrożone chyba do 5 lat odsiadki i zakazem
          pełnienia funkcji publicznych chyba na 10 lat.
          Wielu z nich wiedziało że współpracowało z SB ale nie umiało określić zakresu
          tej współpracy więc bali się złożyć fałszywe oświadczenie.
          Miodek właśnie to zrobił wykorzystując nawet Tv do namawiania do blokowania ustawy.
          Dlatego Braun nie wytrzymał takiego zakłamania i powiedział o teczce.
          Miodek niby niegroźny agent TW namawiał aby nie odsuwać prawdziwych TW od
          funkcji publicznych a cześć dziennikarzy mu pomagała bo ich też autolustracja
          miała objąć.
          To potwierdza że TW są wszędzie i jeszcze dugo nie przejdą na emeryturę bo chcą
          mieć apanaże i wpływ na kształtowanie światopoglądu innych.
          Zabrać esbekom wysokie emerytury a zaraz zaczną gadać bo poczują, że system,
          który budowali się zawalił i przestaną go chronić.
          Komuna upadła tylko dla robotników , którym zamknięto komunistyczne fabryki.
          Komuna istnieje i zeszła do podziemia aby chronić jeszcze długo swoich żołnierzy.
          Po to był okrągły stół w Magdalence.
          Całe to podziemne państwo organizowała WSI.
          PiS to rozumiał i zaczynał boleśnie kąsać , dlatego musiał odejść (nie twierdzę,
          że tylko z tego powodu ale wiem skąd szły środki).
          Autolustrację, która miała,uderzyć w TW uwalili właśnie TW.
          Czy to nie chore ?
          Miodek, Gucwińscy, Dzieduszycki ... kto ich lansował w TV i po co ?
          Jesteśmy pionkami w ogromnej maszynerii, dziwne że tak dużo osób zachowuje się
          jak mrówka , która nie widzi słonia.
          Spytajcie listonosza jakie emerytury dostają ci co walczyli z przeciwnikami komuny.
          Służba Bezpieczeństwa to coś więcej niż dawny Urząd Bezpieczeństwa.
          Z pracy zwalniają ale ze służby nie (nawet jak się zmienia ustrój).
          W końcu za coś się ciągle płaci nie ?
          Uwalić emerytury SB-ckie do najniższych (do poziomu mojej mamy pracującej na dwa
          etaty i wychowującej 4-kę dzieci), a teczki "same" się znajdą.











    • Gość: Stanisław Remuszko Z pogardą dla anonimowych tchórzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 10:26
      Z pogardą dla ludzi, którzy oskarżają innych z imienia i nazwiska,
      sami tchórzliwie zachowując anonimowość:

      Przeciw esbeckim metodom
      Zwolennikiem lustracji byłem "od zawsze". Pozostaję nim również w
      roku 2008 - mimo iż dochodzenie do prawdy po blisko dwudziestu
      latach od Okrągłego Stołu jest dziś o niebo trudniejsze. Lustracja -
      wyjaśnię młodym ludziom - ma z założenia dobry obywatelski cel:
      ujawnić wyborcom brzydkie czyny tych osób, które, po cichu donosząc
      na przyjaciół i znajomych, wysługiwały się niedemokratycznej władzy
      w niesuwerennym państwie, a teraz, w wolnej Polsce, pragną pełnić
      funkcje publiczne. Tylko tyle i aż tyle.
      Lustracji szkodzą nie tylko jej zdeklarowani przeciwnicy (na mój
      rozum: zazwyczaj agenci bezpieki), lecz również jej fanatyczni
      zwolennicy, dla których dowodem współpracy jest sama deklaracja
      współpracy, sama rozmowa z funkcjonariuszem SB, a nawet sama tylko
      obietnica zachowania w sekrecie treści tej rozmowy. Fanatyków nie
      obchodzi, czy delikwent faktycznie był tajnym informatorem tajnych
      służb PRL, czy też np. tylko tak został przez te służby nazwany.
      Donosił, zdradzał, kapował - czy nie? A cóż to za różnica...
      Piszę te słowa, mocno poruszony kilkoma wydarzeniami z minionego
      roku. Oto we wszechwładnym internecie oraz w czołowych mediach
      pojawiły się doniesienia o rzekomym uwikłaniu we współpracę z
      peerelowską policją polityczną osób, które osobiście znam, cenię i
      szanuję. Przyjrzałem się bliżej tym, pożal się Boże, "sprawom", i
      widzę tylko krzywdę ludzi niewinnych. Wprawdzie redaktor Tadeusz
      Sznuk po dwóch latach wygrał właśnie swój proces z IPN, lecz o tym
      media, które przedtem go opluły, milczą jak zaklęte. W sieci krąży
      deklaracja "kontrwywiadowczej współpracy" niezłomnego członka KOR
      (nie podam nawet inicjałów), ale nikt nie przedstawił cienia cienia
      dowodu, że ta współpraca została kiedykolwiek w najmniejszym stopniu
      podjęta. Szczery Polak, sławny profesor Jan Miodek, bezpodstawnie
      oskarżony o agenturalność, musi od kilku miesięcy udowadniać
      wrocławskiemu sądowi, że nigdy nie był wielbłądem...
      Ci, którzy im tę gębę przyprawili, mają w głębokiej pogardzie jeden
      z fundamentów naszej europejskiej kultury: zasadę domniemania
      niewinności. Konstytucja Rzeczpospolitej wyraża ją formalnie w
      artykule 42. (Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie
      zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu), ale przecież zasada
      ta - jako ważny obyczaj - obejmuje wszystkie dziedziny społecznego
      życia. Podobnie jak reguła, że to autor zarzutu ma dowieść jego
      prawdziwości, nie zaś adresat jego fałszu.
      Kim są sprawcy tych pomówień? Kto ponosi za nie główną moralną
      odpowiedzialność? Powiedzmy to jasno: nie autorzy humbugów sprzed
      kilkudziesięciu lat, i nie źródła w IPN (anonimowe i tchórzliwe), i
      nawet nie ci, którzy te kłamstwa ze smakiem i bez wstydu osobiście
      kolportują w towarzystwie. Główną odpowiedzialność ponoszą media,
      które - bez żadnej weryfikacji i bez wyrazistego dystansującego
      komentarza - rozpowszechniają wśród milionów odbiorców oskarżenia z
      wysokim prawdopodobieństwem fałszywe, a jeśli fałszywe, to na pewno
      strasznie krzywdzące Bogu ducha winnych ludzi.
      Dla etycznego usprawiedliwienia tej dość obrzydliwej postawy
      dziennikarskiej podawane są zazwyczaj trzy argumenty: działamy w
      interesie społecznym, w ramach świętej wolności słowa oraz tylko
      cytujemy wieści podane przez inne medium. Owszem, to prawda, lecz
      nie prawda rzeczywista, zwykła i normalna, tylko - jak powiedziałby
      niezapomniany ksiądz Tischner - trzecia góralska prawda. Czyli gó..
      prawda. Krzywdzenie uczciwych obywateli nie leży w żadnym interesie
      społecznym. Od wolności słowa ważniejsza jest ludzka godność. Psim
      obowiązkiem każdego rzetelnego dziennikarza (rzetelnej redakcji)
      jest suwerenna ocena zarówno prawdziwości przytaczanych za kimś
      doniesień, jak i skutków ich bezkrytycznego rozpowszechniania.
      Wszystko jedno, czy TVN powtarza za "Wyborczą","Trybuna" za "Gazetą
      Polską", "Nasz Dziennik" za Polskim Radiem, a "Rzeczpospolita"
      za "Dziennikiem" - czy na odwrót. Na dodatek konkretni redaktorzy,
      którzy te świństwa czynią, nie są bezdusznymi automatami, lecz
      dorosłymi świadomymi osobami, znanymi (przynajmniej w środowisku) z
      imienia i nazwiska, nawet jeśli podpisują się akronimem. Przykro
      rzec, ale - co do istoty sprawy - niezbyt różnią się swoim
      postępowaniem od esbeków, którzy niszczyli porządnych ludzi poprzez
      umiejętne rozpuszczanie szkalujących pogłosek.
      Jestem już starszym panem, mam za sobą ponad 35 lat pismaczego
      życia, i jedyne nadzieje pokładam w żurnalistycznej młodzieży.
      Wierzę, że dla startującego zawodowo pokolenia Koleżanek i Kolegów
      po piórze, mikrofonie i kamerze - prawda i przyzwoitość mają, mimo
      wielu złych wzorców, większą rangę niż rozgłos, sensacja i
      pieniądze. (13.01.08)
      Stanisław Remuszko
      wiecej pod: www.remuszko.pl

      • Gość: kawiarniany Re: Z pogardą dla anonimowych tchórzy IP: *.cust.tele2.pl 19.02.08, 10:35
        A nie sądzi Pan, że chodzi też o to, aby lustrację szaremu człowkiekowi po prostu obrzydzić? Żeby popierał drugą, jeszcze grubszą kreskę?

        p.s. cieszę się widzieć Pana w dobrej formie Panie Stanisławie !

        pozdrawiam.
        • Gość: Stanisław Remuszko Re: Z pogardą dla anonimowych tchórzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:22
          Może i tak. W sensie: również.
          Dzięki za dobre słowo :-)
          S.R.
          • Gość: gryz Re: Z pogardą dla anonimowych tchórzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.08, 08:20
            Wierzę Miodkowi, gdy mówi, że pisał raporty, które nikomu nie szkodziły. Ale czy
            musiał? Czy cena za wyjazdy, w końcu zarobkowe, a nie naukowe nawet (bo pewnie
            chodziło o lektoraty - co polonista mógł robić w RFN), nie była za wysoka?
            Przeliczniki w latach siedemdziesiątych były oszałamiające, ale przecież nie
            wszyscy płacili cenę, nieszkodliwej nawet, współpracy.
            • Gość: fanka Re: Z pogardą dla anonimowych tchórzy IP: *.as.kn.pl 21.02.08, 14:36
              gryz, podaj żródło, z którego czerpiesz informacje, że Miodek pisał raporty. W
              wydanym przez siebie oświadczeniu (ok. 22 kwietna 2007, możesz poszukać w necie)
              Miodek napisał, że podpisał protokół rozmowy sporzadzony przez esbeka.
              Redaktorze Remuszko, do takich jak gryz i jemu podobni i tak nic nie dociera.
              Szkoda słów. Oni wiedzą swoje.Nienawiść (i zazdrość o pieniądze, o sukces)
              odbiera im rozum. Niedługo zlustrują Świętego Piotra, albo np. Traugutta, bo
              zanim został bohaterem, był carskim oficerem.
              Za nich można się tylko modlić.
              • Gość: gryz Re: Z pogardą dla anonimowych tchórzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.08, 16:53
                Ty rzeczywiście możesz się tylko modlić, fanko. Ale z myśleniem masz już
                kłopoty. To ty sprawdź w necie i zacytuj, a nie odsyłaj mnie do źródeł. Dla mnie
                sprawa nie warta poszukiwań i czasu. Podpisywanie udzielonych informacji
                niewiele zresztą sie różni od pisania raportów. W pierwszym wypadku ubek po
                prostu wyręczał... Bez histerii, fanko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka