Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny

19.02.08, 17:33
Z czystej ciekawości, niezrażona cennikiem i pchana zwykłą ludzką ciekawością nasza przykładowa rodzina przekracza bramy aquaparku przy ul. Borowskiej. Po wykupieniu godzinnego, rodzinnego biletu w środku tygodnia przed południem (36 PLN)przekracza bramkę. Ma 60 minut plus 10 minut bonusu od firmy. Od tej pory - czas start!

- Bierze pierwszy zakręt. Przy wejściu do szatni ostre hamowanie za sprawą Pani O Potężnym Głosie, która nakazuje zdjęcie obuwia przed wejściem w labirynt szafek. Bądźmy litościwi. Minus dwie minuty.

- Rodzina przewidująca przemieszcza się sprawniej, gdyż została wyposażona w klapki. Rodzina zaskoczona przemyka w mokrych skarpetkach. Rozpoczyna się poszukiwanie wolnych szafek. Ponieważ znalezienie przynajmniej dwóch wolnych szafek obok siebie jest problematyczne - nasza rodzina traci czas na poszukiwania. Uśredniając - ma "w plecy" kolejne dwie minuty.

- Szafki znalezione. Pora na zrzucenie odzieży wierzchniej. Zima co prawda łagodna, ale ciepła odzież jest niezbędna. Zmagania przyszafkowe z kurtkami, szalikami i krążącymi cały czas mokrymi miłosnikami pływania zabierają kolejne trzy minuty.

- OK. Zostajemy w skarpetkach oraz z kąpielówkami w ręku i ręcznikiem na szyi. Dzieciaki drepczą zniecierpliwione i domagają się wejścia do wody. Niestety to jeszcze daleka droga. Najpierw trzeba się przebrać. Ruszamy zatem na poszukiwanie wolnej przebieralni. Tu na pewno stracimy wiecej czasu niż przy poszukiwaniu szafek. Odliczamy więc trzy minuty. Jak łatwo policzyć - bonus czasowy szlag trafił.

- Dorośli jak wiadomo przebiorą się szybciej, ale na dzieciarnię trzeba poczekać. Nie będę zbytnio wyolbrzmiał i odliczę tylko pięć minut potrzebnych na przebranie się w stroje kąpielowe.

- Rodzina rusza w stronę wejścia na basen. Po przebrnięciu przez toaletę, prysznic oraz poszukiwania wolnej półki na ręczniki jest uboższa o kolejne trzy minuty.

- Dzieciaki piszcząc z zachwytu ruszają do wody a dorośli... No właśnie: barek? Drożyzna. Basen? Niewielki i ścisk jak cholera. Z zazdrością patrzą na małolaty brodzące w wodzie i dostrzegają tablicę z napisem "Zjeżdżalnie". Załóżmy że wszystko trwało pięć minut.

Odszukanie nieletnich i przekonanie ich żeby wyszły na chwilę z wody zajmuje średnio minutę. Przemieszczenie się w stronę wejścia na zjeżdżalnie i ogarniecie wzrokiem panującego tam chaosu to kolejne 60 sekund. W końcu pada decyzja: bierzemy po kółku i ruszamy na rodzinny ślizg.

- Rodzinka radośnie drepcze na wysokość trzeciego piętra. Na wyskości drugiego - niespodzinka. Tu właśnie zaczyna się kolejka do ślizgu. W niej spędza swobodnie pięć minut. Dzieciarnia oczywiście nie ma zamiaru poprzestać na jednym ślizgu więc mnożymy czas przez ilość zjazdów. Załóżmy że dzieci są dobrze ułożone i dają się wyprowadzić po dwóch zjazdach. Tak czy inaczej około 15 minut jesteśmy w plecy.

Po sprawdzeniu czasu z głowa rodziny z przerażeniem stwierdza że pozostało pół godziny. Pół godziny na wyjście z wody, wykonanie wszystkich czynności opisanych na początku i zameldowanie się strefie wolnej od bezlitośnie zliczających czas chipów. Jak tu jednak, w środku zabawy nakazywać powolne zbieranie się do wyjścia? Głowa rodziny szacuje, że jeszcze przez piętnaście minut można oddać się beztroskiej zabawie.

- Piętnaście minut mija. Zaczyna się prawdziwy wyścig z czasem. Wykonanie wszystkich czynności w odwrotnej kolejności trwa jednak dłużej, bo trzeba się wysuszyć. Dawno minęło opłacone 60 minut z dziesięciominutowym bonusem. Teraz trwa naliczanie czasu dodatkowego. Rozpoczyna się sprint w stronę suszarek. Tu niestety tracimy masę czasu. Urządzenia są tak dychawiczne, że wysuszenie długich włosów mamy trwa w nieskończoność. W końcu rodzinka rusza w stronę wyjścia. Nerwowym ruchem głowa rodziny podaje chipy obsłudze, delikatnie rusza w stronę bramki... STOP! Czas przekroczony - trzeba dopłacić. OK, pokornie przyjmujemy fakt do wiadomości. W końcu to tylko 7 minut więc kara nie będzie dotkliwa. Pani przy wyjściu grobowym głosem oznajmia, że jesteśmy winni Wrocławskiemu Parkowi Wodnemu kolejnych 36 złotych. Głowa rodziny ze spuszczoną głową uiszcza należność i prowadzi rodzinę do wyjścia. W jego głowie rodzi się postanowienie: nigdy więcej tu nie przyjdzie. Do Polkowic będzie jeździł albo za południową granicę kraju! Ale na Borowską? Nigdy!
    • Gość: Łoś_bimbacz Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 17:54
      nie POjmuje?

      >Po wyk
      > upieniu godzinnego, rodzinnego biletu w środku tygodnia przed
      południem (36 PLN > )przekracza

      za godzinę zapłaciliście 36 pln.

      >tylko 7 minut więc kara nie będzie dotkliwa. Pani przy w
      > yjściu grobowym głosem oznajmia, że jesteśmy winni Wrocławskiemu
      Parkowi Wodnem
      > u kolejnych 36 złotych.

      za 7 minut zapłciliście jak za całą godzinę? wymyślny sPOsób
      strzyżenia baranów:)
      W Oleśnicy jest 1,5 h + dodatek od minut poza limitem.
      Dzięki za ostrzeżenie, trzeba kupowac od razu dwie godziny (bo
      pierwsza godzina to przebieranie suszenie itp.) lub zupełnie olac te
      POmnik Dynamizmu:)
      Nie wsPOmnę o Redeco, gdzie gwizdek dotyczy PObytu w basenie, a
      przebieranie itp. zupełnie poza tym limitem.
      • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny 19.02.08, 18:13
        No właśnie nie bardzo wiem za co ta należność, ale na pewno jednym z czynników był przekroczony czas wykupiony na starcie. Poza tym pretensji nie mam, bo byłem przygotowany na pokaźny wydatek. Moje "rozliczenie" miało właśnie celu pokazanie jak łatwo można wpaść w pułapkę i ostrzeżenie przed opłacaniem tylko jednej godziny. No chyba że przebierzesz się w samochodzie i w ogonku do kasy staniesz ubrany w kapielówki. :)
    • Gość: 5% do kogo ten żal ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.02.08, 18:14
      nie przeczytałeś regulaminu aquaparku, nie dopilnowałeś czasu wyjścia
      zliczając czas na każą czynność udowadniasz, że jesteś ślamazarą (albo
      kłamczuszkiem malkontentem)

      mówiąc krótko:
      Będąc osobą dorosłą i to z dziećmi, swoimi błędami obarczasz innych.
      • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: do kogo ten żal ? 19.02.08, 18:20
        To nie jest żal. To informacja dla osób, które wybierają się tam po raz pierwszy. Mówiłem przecież wyraźnie, że na wydatek byłem przygotowany i chcę tylko pokazać jak niewiele można tam zdziałać przez godzinę.

        Tak na marginesie: naprawdę uważasz że płacenie za szukanie szafek, przebieranie się i suszenie włosów jest w porządku? :)
        • Gość: nurek Re: do kogo ten żal ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.08, 18:37
          > Tak na marginesie: naprawdę uważasz że płacenie za szukanie
          > szafek, przebieranie się i suszenie włosów jest w porządku? :)

          uważam, że jest w pożądku, bo inaczej ludzie by przesiadywali w
          szatniach zamiast szybko zwalniać miejsce następnym.
          Zresztą z tego co wiem to jest bardzo często stosowany mechanizm.
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: do kogo ten żal ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 18:43
            > uważam, że jest w pożądku,bo inaczej ludzie by przesiadywali w
            > szatniach

            i czytali tam np. słowniki ortograficzne.
            szatnia, mikroskopijne ławeczki i szafeczki to ostatnio bardzo
            POpularny sposób spędzania wolnego czasu, w końcu PObyt w
            najdroższym, najdłużej budowanym akfaparku nobilituje:)
          • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: do kogo ten żal ? 19.02.08, 18:53
            Gość portalu: nurek napisał(a):

            > uważam, że jest w pożądku, bo inaczej ludzie by przesiadywali w
            > szatniach zamiast szybko zwalniać miejsce następnym.
            > Zresztą z tego co wiem to jest bardzo często stosowany mechanizm.

            Masz oczywiscie pełne prawo tak sądzić, ale uwierz mi że wyprawa z dwójką dzieci pochłania o wiele więcej czasu niż solowy wypad. I "kary finansowe" za to że spędzono w szatni trochę czasu więcej są jak na mój gust co namniej nie na miejscu. :) Poza tym chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wyjdzie na dwór z mokrą głową a suszareczki przy wyjściu naprawdę ledwo dmuchają. Tu na miejscu dyrekcji aquaparku (ukłony w stronę zabieganego p. Kiniorskiego, odzianego w klapki, przemieszczającego się z obłedem w oczach :)) wprowadziłbym jakiś np. 15-minutowy limit na opuszczenie szatni. Inna sprawa, że w tej szatni posiedzieć się nie da z prozaicznej przyczyny: nie ma gdzie usiąść. :)
      • Gość: NRR chwyt marketingowy IP: 89.174.34.* 19.02.08, 18:23
        godzina to bardzo mało... jakbym się wybierał to bym wykupił od razu dwie, jak
        nie trzy, po to zeby nie latać tam w stresie z zegarkiem w ręku... w koncu mam
        tam wypocząć, odprężyć się....
        • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: chwyt marketingowy 19.02.08, 18:26
          Dokładnie tak: godzina to stanowczo za mało. Jednak większość ludzi uważa, że w godzinę zdoła się pobawić. Być może w pojedynkę. Z dziećmi to nierealne. :)
          • andrerz Re: chwyt marketingowy 19.02.08, 18:34
            Za godzinke + dodatkowe 7 minut zaplaciles wiecej niz za dwie pelne godziny?
            • ib_k Re: chwyt marketingowy 19.02.08, 18:38
              Trochę dziwnie to policzyłeś, lub zostałeś oszukany. Wg
              cennika powinieneś zapłacić jednak mniej
              Ale zgoda że to złodziejstwo liczyć za przebieranie
              się i suszenie!
            • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: chwyt marketingowy 19.02.08, 18:40
              Mea culpa: 17 minut. Przepraszam najmocniej. 4 zl 50 gr za każde rozpoczęte 10 minut ponad opłacony czas przemnożone przez ilość członków rodziny. Teraz się zgadza :) Pozycja na paragoie opisana jako "Dopl. Basen D1 RD2" :)
    • Gość: nurek Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.08, 18:34
      proponuję przed wyjazdem ubrać się w kąpielówki i już masz 10 minut
      zapasu :)
    • ninaornella Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny 19.02.08, 18:56
      Gratuluję autorowi postu super opisu! i wspaniałego poczucia humoru.
      Ubawilismy się z mężem niesamowicie czytając posta i napewno
      skorzystam z ostrzeżenia. Pozdrawiam serdecznie.
      • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny 19.02.08, 19:05
        Kłaniam się nisko. Miło mi, że w forumowym zalewie pieniactwa ktoś jeszcze właściwie zrozumiał mój tekst :)
        • Gość: ja Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.inter.wroc.net 19.02.08, 22:54
          i mi podobał się styl Twojej relacji:) A co do borowskiej,
          faktycznie na żadnym basenie nie liczy się czasu pobytu w szatni.
          Wszedzie placisz za godzine pobytu w wodzie....pracuje z
          dziecminiepelnosprawnymi i tez jezdzimy na basen. czasem wszystkie
          zabiegi po-basenowe trwaja ponad pol godziny...az sie boje pomyslec
          ile zaplacilibysmy w takim aquaparku...pozdrawiam
          • Gość: karol Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.08, 22:57
            A byłeś kiedyś w Bielawie? Tam płaci się po wyjściu z szatni.
          • Gość: pams Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 07:44
            W Polkowicach jest identycznie, za granicą też się z tym spotkałem na basenach,
            gdzie zliczany jest czas (czyli nie wchodzisz i wychodzisz z wody na gwizdek,
            tylko siedzisz ile chcesz). Suszarki i szatnie są tam w płatnej strefie.

            36zł za 4 osoby na godzinę wydaje mi się ceną sensowną - trzeba było kupić po
            prostu dwie godziny.
            Co do absurdalnej wysokości dopłaty - zgadzam się w całej rozciągłości.

            Myślę, że już po feriach aquapark zacznie coś kombinować z promocjami, bo z
            takimi cenami raczej się nie utrzyma.
    • papierowa.szklanka coś tu nie gra... 20.02.08, 10:11
      coś mi nie gra kłamczuszku :)
      na stronie internetowej parku wodnego widnieje cennik a w nim informacja, ze
      dopłata za każde rozpoczęte 5 minut to 5 zł od osoby
      a poza tym... idziesz z rodziną do aquaparku, z dwójką dzieci i wykupujesz 1h?
      śmierdzi skąpstwem
      • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: coś tu nie gra... 20.02.08, 12:02
        Przeczytaj jeśli łaska wypowiedzi kilka razy, aż zrozumiesz co i jak - to raz. :)Dwa - zanim zarzucisz komuś kłamstwo - pofatyguj się osobiście i sprawdź jak działa moloch wielkości aquaparku kilka dni po otwarciu, z wszystkimi możliwymi "chorobami wieku dziecięcego". Wtedy ewentualnie możemy wrócić do rozmowy. Temat rzekomego skąpstwa to cios poniożej pasa w dodatku oszczerczy i jako taki nie zasługuje na moją uwagę. Serdeczności. :)

        P.S.
        Nie wiem jak w Twojej przeglądarce, ale w mojej w cenniku na stronach parku widnieje wyraźnie kwota 4 zł 50 gr za każde rozpoczęte 15 minut (nad kasami wisi informacja o 10). Siedemnaście minut na głowę daje 9 złotych. 9 złotych razy 4 osoby daje... No ile daje? :)
        • Gość: dm Re: coś tu nie gra... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.08, 12:31
          Nie przejmuj się,to pewnie złośliwy typ.Może ma kasę tak jak ten
          Tracz{nie koniecznie uczciwie zdobytą} z "Plebanii" i na pewno
          wredny charakter!
        • Gość: dm Re: coś tu nie gra... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.08, 12:47
          Znalazłem w internecie zapowiedż Dutkiewicza zanim powstał akwa-park
          że bilet miał kosztować 10 zł,a jak jest każdy widzi.Szesnaście
          złotych można płacić ale takie zasady jakie są z opłatami to już
          uczciwe ze strony dyrekcji AKWA Parku nie są.Dotyczy to również
          Polkowic gdzie pamiętam że też musiałem dopłacać ale przerobiłem ich
          na szaro bo powiedziałem ze kasę doniosę z auta a nie doniosłem żeby
          upokorzyć ich pazerność.
          Czytniki powinny być zainstalowane przy wejściu na sam basen a nie
          do szatni gdzie traci się czas na przebranie,umycie,suszenie.Powinna
          być najwyżej za szatnie mała dopłata inaczej to po prostu zdzieranie
          z ludzi pieniędzy zwłaszcza z takich rodzin jak poprzednika gdzie
          płaci się krocie!
          Niech dyrekcja tego zdzierskiego Akwa Parku uświadomi sobie że w ten
          sposób to wielu ludzi się do korzystania z ich usług zraża i więcej
          tu nie przyjdzie.Gdyby zrobiono tak jak proponuję to gwarantuję że
          będą mieć stałych wiernych klientów,dobrą opinię i przede wszystkim
          będzie więcej kasy w budżecie AKWA PARKU!
    • map4 Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny 20.02.08, 12:55
      Twoim podstawowym błędem było wykupienie biletu na godzinę.

      Ktoś tu już wcześniej pisał, że pojęcie relaksu nijak się ma do ciągłego
      gapienia się na zegarek i nerwowego odliczania pozostających minut. Z własnych
      obserwacji wiem, że w tego rodzaju przybytku cztery godziny to absolutne
      minimum. Tyle, że przy obowiązujących we wrocławskim aquaparku cenach ja się tam
      na pewno nie pojawię, a sam aquapark skazany jest na dotację miejską. Aquapark
      od początku został zaprojektowany nie dla mieszkańców, lecz jako przepompownia
      miejskiego szmalu do prywatnych kieszeni. Inaczej nie byłoby w kwitach zapisu,
      że ewentualne straty wynikłe z prowadzenia aquaparku pokrywa budżet miasta.
      Przypominam, że straty te budżet miasta będzie pokrywał przez najbliższe 30 lat.

      Ale Wrocław przecież na to stać.
      • Gość: kotek Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.50.akron.net.pl 20.02.08, 13:08
        Super relacja... a i przestroga się przyda:)
        Co do płatnych szatni, to niestety w większości parków wodnych tak
        jest... z tym, że zazwyczaj sa to mniejsze kwoty.
      • glos_ktory_mowi_kiedy_czytasz Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny 20.02.08, 13:14
        Ludkowie kochani
        Wiem doskonale, że godzina w takim miejscu to za mało. Tak się akurat złożyło, że mogłem tam zawitać właśnie tylko na tą nieszczęsną godzinę z dodatkowo opłaconym hakiem. :) To naprawdę nie jest najważniejsze.

        Chodziło mi wyłącznie o to, żeby pokazać jak działa cały ten mechanizm i na jakie niespodzianki należy być przygotowanym. Jak widać powyżej - kilka osób właściwie odczytało moje intencje (m.in. łoś, ninaornella, dm...)

        Reszcie powtarzam po raz kolejny: to tylko coś w rodzaju eksperymentu: świadomie i z premedytacją wykupiłem godzinny bilet dla rodziny bo chciałem zobaczyć jak działa ten mechanizm od środka i ile można na tym wszystkim stracić. Nie od dziś wiadomo, że Wrocławski Park Wodny jest najdroższym w kraju i długo tak pozostanie. A pan Kiniorski ma powody, żeby spuszczać wzrok i przemykać chyłkiem.. :)

        Moje małe doświadczenie z pewnością uchroni kilka osób przed złapaniem się na pozorne oszczędności proponowane w cenniku i uratuje kilka złotych z kilku domowych budżetów. I o tyo wyłacznie mi chodziło. Jakiekolwiek insynuacje typu "kłamczuszek" czy "skąpiec" to najzwyklejsze świństwo i dowód na bezmyślne przeczytanie tekstu.

        Ukłony niezmiennie głębokie w stronę adwersarzy pozbawionych nadmiernych ilości jadu i wyposażonych w szare komórki. :)
        • Gość: dsmnasdjdsajjdsa Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.wro.vectranet.pl 20.02.08, 13:39
          Opis niezły ,w sumie jednak wiadomo było czym się skończt wizyta na 1h z dziećmi ,więc Ameryka została odkryta jedynie dla osób w ogóle niewtajemniczonych.Duży plus jednakże za wartości literackie.Swoją drogą jeśli jakąś rodzinę będzie stać żeby w ogóle wejść na teren kąpieliska ,to mam wrażenie że dopłata nie będzie jakimś mega ciosem dla domowego budżetu-jest tam po prostu drogo i znaczna część Wrocławskich familii nigdy w całości tam nie wejdzie.
    • Gość: Martix Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.08, 17:39
      Wiele osób będzie się zrażać na takie niespodzianki-z szatnią i
      przebieralnią.Dla nich nie ważny jest klient tylko kasa,żeby ją
      bezlitośnie doić,przez taką chciwość mogą się kiedyś obudzić "z ręką
      w nocniku".
      Porównywałem AKWA PARK w Krakowie na zdjęciach i filmiku i wydaje mi
      się że to u nich jest największy,więcej tak jakbu było tych
      zbiorników choć może się mylę bo trudno jest oceniać przez pryzmat
      fotografii.O ile wiem to też mają dłuższą zjeżdżalnie,nasz-182 m a u
      nich 202 m.Ciekawe czy też odstawiają takie numery z szatnią?
      • Gość: Qba Re: Rodzinka 2+2 a Wrocławski Park Wodny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 12:12
        W Krakowie jak i w większości aquaparków szatnia jest (niestety) wliczana do
        strefy płatnej.
        ALE w Krakowie i w większości aquaparków dopłata za przekroczenie czasu pobytu
        jest naliczana w systemie minutowym!! a nie z góry za 10 czy 15 minut!
    • Gość: Oktoberfest WPW = "Łowca jeleni" :/ IP: *.lanet.net.pl 22.02.08, 12:28
      j.w.

      Nie wybieram się tam, nie będę Kiniorskiemu nabijał kabzy.
      Oberkanar niech szuka innych frajerów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja