Dodaj do ulubionych

15.02.2008 wypadek przy Magnolii

22.02.08, 19:44
w ub. tyg w piątek byłam świadkiem wypadku - motocyklista potrącił
przebiegającą na czerwonym świetle młodą dziewczynę. od kilku dni widzę palące
się znicze przy przejściu dla pieszych.
czy ktoś wie może coś o losach motocyklisty i dziewczyny? czy to z powodu
któregoś z nich te znicze?
Obserwuj wątek
    • Gość: anton Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 22.02.08, 22:15
      potrącona dziewczyna zmarła w szpitalu [*] losów kierowcy nie znam
      niestety.
      • Gość: Marek Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 22:20
        kierowca nie zyje, dzis o 12 odbyl sie jego pogrzeb. mial 24 latai zycie przed
        soba...
    • Gość: max Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.media4.pl 23.02.08, 03:02
      to ze strony policji:

      Agata lat 22 przebiegając przez jezdnię na przejściu dla pieszych przy czerwonym
      świetle, została potrącona przez kierującego motocyklem marki Honda lat 25. W
      wyniku zdarzenia piesza doznała urazu wielonarządowego i w stanie
      nieprzytomności pozostała w szpitalu przy ulicy Kamieńskiego we Wrocławiu, a
      kierujący doznał urazu klatki piersiowej, otwartego złamania podudzia lewego,
      złamania miednicy oraz ogólnych potłuczeń ciała i w stanie nieprzytomności
      pozostał w Szpitalu im. Marciniaka we Wrocławiu. Ok. godz.22.05 lekarz
      dyżurujący szpitala przy ul. Kamieńskiego powiadomił o zgonie pieszej. Około
      godz. 00.00 lekarz dyżurujący szpitala im. Marciniaka powiadomił o zgonie
      kierującego motocyklem.
      • Gość: maja Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.ikatel.pl 23.02.08, 11:10
        straszne, tacy młodzi ludzie, wielka szkoda.Z drugiej strony bardzo
        często jeżdżę do Magnolii i widzę jak piesi przechodzą, przebiegają
        na czerwonym świetle. Po co, będą w Magnolii 2 sekundy szybciej a
        mogą stracić życie i zabrać je jeszcze komuś. Współczuję rodzinom
        • Gość: Magda Re: (*)(*)(*) IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 10:17
        • Gość: dziobak Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 11:28
          Może w końcu Policja i straż miejska zacznie karać pieszych
          mandatami stosownymi do wykroczeń której popełniają, a nie przejście
          na czerwonym świetle karane jest mandatem 50 w najgorszym przypadku
          100 zł. Jak ja bym przejechał na czerwonym to policja by to uznała
          za poważne wykroczenie drogowe.
          • Gość: unger Świadek zdarzenia IP: *.as.kn.pl 27.02.08, 13:48
            Potwierdzam o zgonie tych młodych ludzi.Swiadek twierdzi ze
            dziewczyna wbiegła na czerwonym swietle bo spieszyla sie do tramwaju
            linii 10 ktory stał na przystanku.Chłopak zmarł z powodu
            uszkodzonych narzadow wewnetrznych/watroba,sledziona itd.Pomodlmy
            sie przy najblizszej okazji za nich.
        • truten.zenobi Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 27.02.08, 14:31
          bo ktoś parę lat temu stwierdził że przejścia podziemne nie
          są "trandy"
          • g625 Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 27.02.08, 15:11
            > bo ktoś parę lat temu stwierdził że przejścia podziemne nie

            to idz w okolice ktoregokolwiek i policz ludzi, ktorzy chodza na powierzchni.
            jak bedziesz mial 70 lat, to tez nie bedziesz w stanie lazic w ta i wewte po
            schodach. jak juz tunel, to dla aut. a ze drogi sa szerokie jak A4, to pedza jak
            po niej.
            • truten.zenobi Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 28.02.08, 21:24
              1. legnicka jest szersza niż A4
              2. żyjemy w XXIw. a wiec z umieszczeniem paru udogodnien dla ludzi
              niepełnosprawnych nie powinno byc problemy (np. ruchome schody) -
              widziałem takierzeczy (no moze były to trochę bardziej cywilizowane
              kraje...)
              3. w sumie nie wiem co jest bardziej niebezpieczne (na legnickiej)
              przechodzenie w miejscu niedozwolonym czy na czerwonym
        • Gość: kleryk 27 Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.lanet.net.pl 10.03.08, 06:07
          Jest jeszcze sprawiedliwośc boska na tym ziemskim świecie.

          Tych zakazów nie da się obejść, złamać.
          Tak jak ten dzinnikarz z Warszawy Zientarski ...skończył na filarze
          wiaduktu, a tyle razy go ojciec prosił, aby sie opamiętał.

          Jest jeszcze sprawiedliwośc boska na tym ziemskim świecie. Selekcja
          naturalna.
          • Gość: qwerty Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.icpnet.pl 14.03.08, 21:48
            żal mi ci buraku
    • Gość: gawron Nie ma dnia bez szaleńców na motorach naLegnickiej IP: *.as.kn.pl 27.02.08, 13:46
      Nie znam akurat tego przypadku, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można
      założyć, że gdyby motocyklista jechał bardziej 70 niż 170 to tego wypadku by nie
      było. Każdego dnia można tam bowiem zaobserwować popisujących się jazdą na
      jednym kole z zawrotnymi prędkościami bezmózgowców, którym do pustych głów nic
      już nie jest w stanie dotrzeć.
      • Gość: na zimno A co robi policja? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.02.08, 13:51

        Maja na oczach okulary z "filtrem"?
        • Gość: xXx Re: A co robi policja? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.08, 14:39
          Żeby zabezpieczyć kazde miejsce we Wrocławiu gdzie tak motocykliści jak i
          kierowcy samochodów rozwijają nadmierną prędkość to wszystkich policjantów z
          komend miejskich i wojewódzkiej trzeba by przerzucić do dbania o bezpieczeństwo,
          ale znowu policja wpada w skrajnośc i nic nie robi a miasto zakupiło dwa
          fotoradary, które nie są użytkowane, takie fotoradary powinny być na stałe
          zamontowane przy drogach gdzie sa co najmniej 2 pasy ruchu, poza tym na wszystki
          drogach wylotowych z miasta.
          • Gość: Wanatos Re: A co robi policja? IP: *.e-wro.net.pl 29.02.08, 20:03
            Taaaak! Karać tylko mandatami! Wszystkich ukarać najlepiej jak leci.
            Przypomnę, że mimo wszystko to dziewczyna wbiegła na czerwonym
            śświetle. Gdyby tego nie zrobiła, to choćby jechał 270/godzine, to
            przejechałby. Tam, z tego co wiem obowiązuje standardowe 60/godzine,
            więc w łby się walcie ci, którzy przekraczacie 80-ąt. Karanie
            niewiele da dopóki we łbach będzie błotna mazia zamiast rozumu.
            A to dotyczy nie tylko kierowców. Ja raz jestem kierowcą, raz
            pieszym. Może więc warto byście i wy popatrzyli na problem z obu
            punktów widzenia, a nie karać i karać.
            • Gość: pepe Re: A co robi policja? IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.03.08, 00:06
              Gość portalu: Wanatos napisał(a):
              Gdyby tego nie zrobiła, to choćby jechał 270/godzine, to
              > przejechałby

              to skrzyżowanie może przejechałby, może na następnym zderzyłby się z czymś,
              takim kierowcom jak ty prewencyjne powinno odbierać prawo jazdy.
              Jesteś w błędzie, karanie dużo da wystarczy zobaczyć jak polscy kierowcy jeżdzą
              po Skandynawii czy Austrii, tam mandaty są o wiele bardziej dotkliwe od tych w
              Polsce i to skutkuje.
              Powiedz co robić, zeby kierowcy jeżdzili wolniej, przestrzegali podobnie jak
              piesi sygnalizację świetlną? Tylko nieuchronność kary coś da, nic poza tym.



              • Gość: Shadow Re: A co robi policja? IP: *.domainunused.net 14.03.08, 18:22
                napisales: "przestrzegali podobnie jak piesi sygnalizację świetlną?" <
      • Gość: Magda Re: do gawron IP: *.e-wro.net.pl 27.02.08, 21:24
        Przepraszam, ale jak ktoś nagle wybiega przed koła to jadąc 70km/h też niewiele
        można zrobić. Wypadku by nie było gdyby ta kobieta nie wybiegła na ulicę na
        czerwonym świetle. A to, że niektórzy motocykliści przekraczają prędkość nie
        znaczy, że ten także to zrobił. Ja mieszkam niedaleko i widzę codziennie jak
        ludzie wracając z zakupów lecą na czerwonym świetle przez ulicę bo akurat
        tramwaj przyjechał, jak by to byl ostatni tramwaj no i dla niektórych to
        rzeczywiście ostatni...
      • Gość: Konrad Żartujesz?! IP: *.as.kn.pl 09.03.08, 22:48
        To ona weszła na czerwonym świetle JEMU pod koła! To JEJ wina! Czemu zawsze
        wszystko zwala się na zmotoryzowanych?!
      • Gość: qwerty Re: Nie ma dnia bez szaleńców na motorach naLegni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 17:36
        idź się lecz debilu nie wiesz jak było to się nie wypowiadaj jak masz zamiar
        pisać bzdury!! idiota!!!
    • dakusia Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 27.02.08, 21:47
      jezdze codziennie ta trasa -
      • Gość: Wrocławianin Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.magma-net.pl 27.02.08, 22:04
        Potwierdzam. Tabuny świętych pieszych krów włażą na przejście na
        czerwonym świetle zarówno koło Magnolii jak i TGG. Gdyby nie fakt,
        że szkoda mi samochodu, czasu na ceregiele z policją i obawy, że mi
        delikwent wpadnie do środka auta to chętnie przyczyniłbym się do
        zwiększenia ilości przeszczepów i rozwoju transplantologii.
        • nangaparbat3 Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 29.02.08, 18:24
          Bzdury. Włażą, jeśli przejedziesz skrzyzowanie na pomarańczowym. Sprawdzone,
          zrobiłam to raz i nigdy wiecej.
          • 13monique_n Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 10.03.08, 12:03
            Nango,
            nie bzdury. Piesi włażą na czerwonym - w samą Wigilię pod moimi
            oknami zginął człowiek - przebiegał przez przejście na czerwonym
            świetle. Samochody zaś miały zielone na pewno. I dokąd tamten
            człowiek zdążył? Bo na Wigilię z rodziną na pewno nie.
            Nie wszyscy kierowcy sa winni całemu złu na drogach. Raczej
            należałoby uznać, że każdy nosi część odpowiedzialności na sobie.
        • Gość: asiaa Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 14:19
          To prawda.Odkąd jestem kierowcą to zauważam jak piesi łażą po
          czerwonych światłach. Legnicka to droda szybkiego ruchu - 70 km/g, a
          pod Magnolią notorycznie przebiegają piesi widząc szybkojadące
          samochody.Pomijam już fakt,że włażą i nawet się nie rozglądają!
      • nangaparbat3 Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 29.02.08, 18:23
        A ja tamtedy jeżdżę po kilka razy dziennie, tam i z powrotem, i nie zdarzyło mi
        się, zeby mi piesi włazili (tfu tfu tfu, na zły urok).
        Jeżdżę tez Popowicką, na ktorej są przejscia dla pieszych co 100 metrów, a auta
        jeżdżą przeciętnie 70-90, i nikt nie reaguje.
        • Gość: Konrad Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.as.kn.pl 09.03.08, 23:31
          nangaparbat3 napisała:

          > A ja tamtedy jeżdżę po kilka razy dziennie, tam i z powrotem, i nie zdarzyło mi
          > się, zeby mi piesi włazili

          Wybacz, ale albo rżniesz głupa albo nie wiem co!
    • Gość: Bart Problem prawny IP: *.media4.pl 28.02.08, 22:00
      Na kanwie tego przypadku chciałem zapytać o następującą sprawę. Jest
      wypadek, ginie sprawca jak i drugi uczestnik. Czy rodzina osoby nie
      będącej winną wypadku, może się domagać od rodziny sprawcy rodzaju
      odszkodowania, renty?
      • truten.zenobi Re: Problem prawny 29.02.08, 09:52
        nie od rodziny a od spadkobierców...
        • Gość: Bart Re: Problem prawny IP: *.media4.pl 29.02.08, 18:09
          Masz rację. Nie jestem prawnikiem. Ale czego można oczekiwać/wymagać
          od spadkobierców?
          • truten.zenobi Re: Problem prawny 29.02.08, 20:30
            ja też nie więc jeśli chcesz się czegoś dokładnie dowiedzieć to
            proponuję konsultacje u prawnika.

            jesli pytasz tak z ciekawości to ogólnie rzecz ujmując możesz
            domasgac się odszkodowania, pokrycia strat, itp. na takich samych
            zasadach jak byś ścigał sprawcę z kodeksu cywilnego.
            ale nie możesz pociagnąć do odpowiedzialności karnej czy z kodeksu
            wykroczeń(np. grzywny)
            w tym konkretnym przypadku pewnie troche trudno okreslić kto był
            sprawcą ale jeśli przyjmiemy że motocyklista to mozna także
            bezpośrednio domagać się odszkodowania z polisy OC
            • Gość: bombel Re: Problem prawny IP: *.e-wro.net.pl 01.03.08, 14:38
              Jak można pisać, że motocyklista był sprawcą skoro to g... dziewucha wyskoczyła
              mu pod koła na czerwonym.
              • Gość: plum Re: Problem prawny IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.08, 16:00
                Czasami zdarza się tak, że zachowanie dwóch osób doprowadziło do wypadku,
                wystarczy, że dziewczyna weszła na czerwonym a motocyklista jechał z nadmierną
                prędkością, mowa tutaj o przekroczeniu prędkości o więcej niż 50km/h, w takiej
                sytuacji można mówić o współwinie, rzadko bo rzadko, ale policja i sady
                nakładają mandaty na dwóch kierowców wskazując, że obydwoje są sprawcami wypadku.
                • Gość: john Re: Problem prawny IP: *.generacja.pl 01.03.08, 21:42
                  drodzy forumowicze! mialem okazje poznac dziewczyne, ktora zginela w tym
                  wypadku.. znam tez kilka osob, ktore byly z nia zaprzyjaznione - to ogromna
                  tragedia - prosze uwzglednijcie to zanim cos tu napiszecie...
                  • Gość: Konrad Oczywiście, że to tragedia IP: *.as.kn.pl 09.03.08, 22:53
                    Zgadzam się z Tobą, że to tragedia. Ale to nie znaczy, że nie możemy o tym
                    pisać. Przykro mi to mówić, ale trzeba tępić takie nieodpowiedzialne zachowanie
                    jakiego dopuściła się Twoja znajoma. Gdyby nie jej głupota, ten chłopak by żył.
                    Ona zresztą też.
              • truten.zenobi Re: Problem prawny 01.03.08, 22:34
                > Jak można pisać, że motocyklista był sprawcą
                1. nie twierdziłem a zrobiłem takie założenie w celach czysto teoretycznych
                chyba dostrzegasz różnicę..
                2. pieszy nawet przechodząc na czerwonym świetle ma pierwszeństwo
                3. ja nie oceniam tej sytuacji bo za mało o niej wiem ale widzę że ty jesteś
                świetnie poinformowany... tak świetnie że sięgasz po wyzwiska by poprzeć swój
                punkt widzenia...
                • Gość: motocyklista Re: Problem prawny IP: *.chello.pl 05.03.08, 22:49
                  Jestem motocyklista, posiadam clasica tzn chopera (nie zadnej szlifierki) i z
                  czystym sumieniem mogę powiedzieć ze jadać przez miasto średnio co 2
                  skrzyżowanie ktoś mi wymusza lub próbuje wymusić pierwszeństwo przejazdu. Ludzie
                  zrozumcie ze motocyklem nie da sie w niektórych sytuacjach skutecznie
                  wychamować, a taki kolos jak mój (230kg) to jak uderzy np w samochód to dużo nie
                  zostanie i ze mnie i z samochodu, a co dopiero jak taki motocyklista potraci
                  człowieka. Niestety polscy kierowcy chyba z zazdrości wymuszają pierwszeństwo
                  przejazdu nie zdając sobie sprawy ze taki manewr może doprowadzić do śmierci
                  (nawet obu kierowców). I taka sama sytuacja jest z pieszymi, koło pasażu to
                  nawet wierne słuchaczki radia maryja, prowadząc siebie nawzajem "przebiegają"
                  przejście dla pieszych a czasami nawet grożą palcem jak ktoś je strąbi.
                  Nie rozumiem tylko policji i straży miejskiej, na wyspiańskiego dziennie
                  zapinają koło średnio 5 aut - rozumiem 8h odbębnione i jest co z protokole
                  napisać. A 50 metrów dalej na rondzie Regana co czerwone światło ktoś przebiega
                  jezdnie - a mandat 250 zl za to wykroczenie....
                  Ale jak widać po postach w tym temacie motocyklista winny(nieważne ile by jechał
                  zawsze ktoś sie znajdzie i powie że jechał za szybko), a to że dziewczyna
                  przebiegła na czerwonym schodzi na drugi plan.
                  Oczywiście dużo jest szlifierek jeżdżących >100km/h ale nie można generalizować
                  bo skoro na przejsciu było czerwone to kierowcy chwilke wcześniej mieli też
                  czerwone i dopiero ruszali, ale to daje pod rozwagę tym którzy mając
                  jakiekolwiek pojęcie o motoryzacji i mają prawo jazdy.
                  A badaczom języka polskiego z góry dziękuję za wszelkie uwagi, a jak chcą
                  porozmawiać to mogę z nimi dyskutować o fizyce :P
                  • Gość: bombel Re: Problem prawny IP: *.e-wro.net.pl 05.03.08, 23:41
                    Dobrze mówisz, o to chodzi. Najgorsze jest to, że ci piesi co wchodzą na pasy na
                    czarwonym to się czują jak "święte krowy" - "bo jestem na pasach więc mi wolno,
                    no nie;)"
                    • Gość: Kokeeno Re: Problem prawny IP: *.nsn-inter.net 06.03.08, 07:12
                      Jako pieszy nigd nie czułem się jak "święta krowa". Za bardzo cenię
                      swoje życie (ktoś musi utrzymać rodzinę), zeby pchać się pod
                      jakiegoś blachosmroda (bo kierowcy też potrafią wymuszać
                      pierwszeństwo na pieszych, a przejeżdżanie na czerwonym świetle jest
                      zbyt częstym zjawiskiem)...
                      • Gość: mała Re: Problem prawny IP: *.lanet.net.pl 06.03.08, 10:27
                        to prawda, odnoszę wrażenie, że wśród kierowców jest wielu daltonistów albo po
                        prostu idiotów, którzy nie uczyli się o światłach i znakach,a pasy na jezdni to
                        dla nich dziwne maziaje... Kierowcy - wymagacie od pieszych przechodzenia na
                        zielonym, a sami ile razy pakujecie się w przechodzących przepisowo ludzi? Na
                        Rondzie Reagana jest to nagminne, nie dość, że blokujecie potem skrzyżowanie, bo
                        nie ma jak zjechać, to o wypadek nie trudno...
                        • Gość: wirreenum Re: Problem prawny IP: 81.219.225.* 07.03.08, 16:15
                          Prawda była taka, że ta dziewczyna nawet nie patrzyła w lewą stronę, skąd
                          nadjeżdżały pojazdy... nawet przez najmniejszą chwilę... zapatrzona była na
                          tramwaj jadący od strony miasta(takie sprawiała wrażenie)... abstrahując już od
                          tego, że przebiegała na czerwonym. Najbardziej mi szkoda motocyklisty. Według
                          mnie to przez nią stracił życie...
                        • Gość: Konrad Zgadzam się IP: *.as.kn.pl 09.03.08, 23:24
                          Idiotów wśród kierowców nie brakuje, tak samo jak wśród pieszych.
                        • truten.zenobi nie ma kierowców pieszych 09.03.08, 23:39
                          są tylko bezmózgowcy i chamy
                          taki osobnik łamie wszelkie zasady czy to jako pieszy kierowca czy inny
                          uczestnik ruchu... tak więc nie ma co skakać sobie do gardeł
                          poprostu trzeba walczyć z chamstwem a nie ze sobą na wzajem!
                • kierowca-bombowca Re: Problem prawny 09.03.08, 01:25
                  truten.zenobi napisał:

                  > > Jak można pisać, że motocyklista był sprawcą
                  > 1. nie twierdziłem a zrobiłem takie założenie w celach czysto
                  teoretycznych
                  > chyba dostrzegasz różnicę..

                  Fakt, generalne założenie w społeczeństwie jest takie że to
                  motocykliści są sprawcami wypadków ze swoim udziałem. Pewno niebawem
                  ktoś wpadnie na pomysł że przy zakupie motocykla każdy będzie z góry
                  przyznawał się do spowodowania wszelkich wypadków ze swoim udziałem.

                  > 2. pieszy nawet przechodząc na czerwonym świetle ma pierwszeństwo

                  Nie wiem skąd wytrzasnąłeś tą złotą myśl, ale nie razdę Ci tego
                  praktykować. Na czerwonym świetle nie masz pierwszeństwa nawet
                  jeżeli jesteś ślepy,głuchy i niedorozwiniętym.
                  Powiem przy okazji że na pasach gdzie nie ma świateł też nie masz
                  pełnej swobody i kodeks drogowy jednoznacznie określa że pieszemu
                  nie wolno wchodzić na pasy wprost pod jadący pojazd.
                  Radzę postudiować kodeks drogowy, unikniesz przykrego spotkania z
                  maską czyjegoś auta.
                  > 3. ja nie oceniam tej sytuacji bo za mało o niej wiem ale widzę że
                  ty jesteś
                  > świetnie poinformowany... tak świetnie że sięgasz po wyzwiska by
                  poprzeć swój
                  > punkt widzenia...
                  • Gość: gosciu Re: Problem prawny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 10:06
                    nie jestem kierowcą,i nie bronię ich bo czaasami jeżdżą jak
                    szaleni ,ale faktycznie piesi chodzą jak święte krowy i to
                    przeważnie młodzież ,nas uczono że zanim wejdziesz na ulicę popatrz
                    w prawo ,lewo i znowu w prawo a pisze to z własnego przykładu ,idac
                    z córka zauważyłam ,że ona z marszu wchodzi na pasy ,ile do tej
                    pustej łepetyny jej nawtykam zeby uważała ,ale przeciaż 'na pasach
                    jestem 'no i co z tego dziewczyno ,mowie jej ,przecież tam
                    rozpędzone setki kg jadą,myslicie że dociera do tego pustego
                    łba ,nic a nic ,a ja drżę dzien w dzien czy wróci z uczelni cała i
                    zdrowa
                    • Gość: komar móhe ukąse Re: Problem prawny IP: *.as.kn.pl 09.03.08, 11:00
                      a to czasem nie było tak, że najpierw w lewo, potem w prawo i
                      jeszcze raz w lewo?? ;)
                  • Gość: zdik Re: Problem prawny IP: *.magma-net.pl 09.03.08, 22:38
                    hah, jedyny glos rozsadku. Szkoda tylko, ze wiekszosc to niedouczone niedojdy, ktore wiedze czerpia z tkz drugiej reki, i pozniej przedstawiaja swoje bzdurne opinie za pewniki.
                    Kodeks drogowy jasno okresla, kiedy pieszy jest winny wypadkowi. Ze dwa lata temu toczylem podobna dyskusje, paru glupcow wmawialo sobie, ze pieszy to swieta krowa. Nawet jak im zacytowalem kodeks drogowy, to wypaczali sens tych twierdzen... Glupiemu nie przetlumaczysz...

                    Wlasnie w tamtym czasie glosny byl przypadek pewnej kobiety, ktora wbiegla na jezdnie pod samochod. Zginela na miejscu, a pzu nie chcialo rodzinie wyplacic odszkodowania, bo uznali, ze to samobojstwo. I rowniez uwazam, ze jest to wlasciwa definicja dla wbiegniecia pod pedzacy samochod.
                  • truten.zenobi Re: Problem prawny 09.03.08, 23:21
                    > Fakt, generalne założenie w społeczeństwie jest takie że to
                    > motocykliści są sprawcami wypadków ze swoim udziałem.

                    gdybyś przeczytał całą wypowiedź a nie fragment wyrwany z kontekstu to byś może
                    zrozumiał że chodziło mi o możliwość dochodzenia odszkodowania z polisy OC
                    sprawcy a nie o to kto w tym konkretnym przypadku był sprawcą.

                    > Nie wiem skąd wytrzasnąłeś tą złotą myśl,
                    Z kodeksu drogowego... odnosi się nie do praw pieszego ale do obowiązków
                    kierowcy... a może jednak uważasz że jeśli pieszy ( i nie tylko) złamał jakiś
                    przepis to możesz w niego walić śmiało???
                    to już nawet nie nieznajomość prawa, nie brak zdrowego rozsądku ale wręcz jakieś
                    skrzywienie psychiczne!
                    • kierowca-bombowca Re: Problem prawny 16.03.08, 15:42
                      Skrzywienie psychiczne to namawianie ludzi do wchodzenia pod koła
                      samochdów.
                      Jak większość mądrali chodzących na piechotę widzisz tylko obowiązki
                      kierowcy, jednak żebyś dokładnie rozumiał dlaczego możesz dostać
                      mandat jak wleziesz na pasach pod jadący samochód coś Ci zacytuje:
                      Ustawa - prawo o ruchu drogowym
                      Dział II - Ruch drogowy
                      Rozdział 2 - Ruch pieszych
                      Art. 14. Zabrania się:
                      1 - wchodzenia na jezdnię:
                      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla
                      pieszych.

                      Czy ten przepis jest dla Ciebie wystarczająco jasny, czy też trzeba
                      będzie do niego ilustrację. Jeżeli nie wiesz co znaczy -
                      bezpośrednio przed jadący pojazd, to wyjaśniam że dla mnie oznacza
                      to wtargnięcie na jezdenie nie patrząc czy coś jedze, lub
                      wtargnięcie na nią pomimo świadomości że jadący pojazd nie będzie
                      mał szansy się zatrzymać.

                      Jeżeli pieszy złamie jakiś przepis to z szacunku do samego siebie
                      zrobię wszystko żeby go nie połamać, lub zabić. Jeżeli jednak
                      kiedykolwiek, nie daj Boże jakiś człowiek wybiegnie mi pod koła w
                      sposób opisany w przepisach, nie będę miał wątpliwości że sam jest
                      sobie winny.
                      Ulica to nie gra komputerowa, nie ma drugiego życia, więc jak
                      wchodzicie na jezdnie zadbajcie o swoje bezpieczeństwo, bo wariatów
                      nie brakuje po obu stronach.
                • Gość: Konrad Chcesz mieć krew na rękach? IP: *.as.kn.pl 09.03.08, 22:58
                  > 2. pieszy nawet przechodząc na czerwonym świetle ma pierwszeństwo

                  Jeśli nie, to lepiej publicznie to odwołaj. Bo jeszcze ktoś weźmie to na serio i
                  wpadnie przez takiego kretyna jak Ty pod samochód...
                  • truten.zenobi Re: Chcesz mieć krew na rękach? 09.03.08, 23:41
                    Kretynem to jesteś Ty jeśli nie rozumiesz takiego prostego faktu że kierowca nie
                    może rozjechać pieszego tylko dlatego że wlazł na czerwonym świetle czy
                    przechodzi w niedozwolonym miejscu
                    • truten.zenobi Re: Chcesz mieć krew na rękach? 09.03.08, 23:43
                      kierowca ni
                      > e
                      > może rozjechać pieszego
                      ...nie ma prawa...
                    • truten.zenobi Re: Chcesz mieć krew na rękach? 09.03.08, 23:52
                      czyli prościej bo pewnie nie dociera
                      obowiązkiem pieszego jest stosowanie się do przepisów kodeksu drogowego czyli
                      np. nie ma prawa przechodzić na czerwonym
                      jednakże jeśli już znajduje się na jezdni ma pierwszeństwo nadjeżdżające pojazdy
                      muszą mu umożliwić bezpieczne opuszczenie jezdni...
                      oczywiście praw fizyki nie da się zmienić tak więc kierowca któremu pieszy
                      wybiegnie pod koła nie ponosi odpowiedzialności ale jeśli była by taka sytuacja
                      że miał możliwość reakcji a nie zareagował to ponosi pełną odpowiedzialność

                      Czy naprawdę uważasz że masz prawo rozjechać każdego kto złamie przepisy kodeksu
                      drogowego???
                      • Gość: Konrad Rżniesz głupa IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 00:16
                        W ramach uprzejmości miałem zamiar odwołać "kretyna". Co prawda słownikowym
                        kretynem nie jesteś, więc może powinienem? Może po prostu napisać, że rżniesz
                        głupa? Najpierw napisałeś idiotyczne zdanie "pieszy nawet przechodząc na
                        czerwonym świetle ma pierwszeństwo" które niektórzy mogą źle(i tragicznie w
                        skutkach) zrozumieć, a następnie wysysasz z palca rewelacje typu:

                        > Czy naprawdę uważasz że masz prawo rozjechać każdego kto złamie przepisy kodeks
                        > u
                        > drogowego???

                        Takiej wrednej i zakłamanej insynuacji na tym forum dawno nie spotkałem! Jak
                        chcesz mi coś zarzucić, to proszę bardzo, ale merytorycznie i prawdziwe!
                        • truten.zenobi Re: Rżniesz głupa 10.03.08, 00:39
                          > W ramach uprzejmości miałem zamiar odwołać "kretyna".
                          no dobra to ja w ramach uprzejmości odwołuję także!

                          a czym wg ciebie jest pierwszeństwo (przejścia)?

                          jeśli pieszy znajduje się na jezdni to kierujący pojazdem powinien mu umożliwić
                          jej opuszczenie
                          tak czy nie?
                          jeśli tak to właśnie ustępuje mu pierwszeństwa jeśli nie to oznacza że ma prawo
                          go rozjechać
                          ergo
                          jeśli Ty kwestionujesz pierwszeństwo to wynika z tego wprost że dopuszczasz
                          rozjechanie jako sposób na egzekwowanie własnego prawa przejazdu..

                          jest inna możliwość? to ją przedstaw! może rzeczywiście jestem kretynem ale ja
                          nie widzę 3 możliwości albo ustępuję pierwszeństwa albo twardo jadę i nie zważam
                          na nic ...

                          może masz rację że tak postawione zdanie może być opatrzenie zrozumiane jako
                          zachęta do łamania przepisów "bo i tak mam pierwszeństwo" ale to jest jedyny
                          aspekt Twojej wypowiedzi w którym jestem gotów (póki co) przyznać Ci rację
                          • truten.zenobi Re: Rżniesz głupa 10.03.08, 00:54
                            "Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
                            obowiązany zachować
                            szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na
                            przejściu. "

                            a może dla odmiany podyskutujmy o faktach?
                            tu masz przepis stwierdzający wprost że kierujący musi ustąpić pierwszeństwa
                            pieszemu znajdującemu się na przejściu. koniec, kropka, punkt,
                            zauważ że nic nie ma na temat świateł
                            oczywiście są przepisy regulujące to kiedy pieszy może wejść na przejście i jak
                            je powinien pokonywać, są przepisy regulujące zachowanie się kierujacego na
                            światłach

                            ale art 26. 1 do tego się nie odnosi, on stwierdza kategorycznnie że pieszy na
                            przejściu ma pierwszeństwo.

                            jeśli się mylę to poprzyj swój wywód konkretnymi przepisami a nie wyzwiskami czy
                            insynuacjami....
                            • Gość: Konrad Teraz powinno być wszystko jasne. IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 01:34
                              Art. 2. 11
                              przejście dla pieszych - powierzchnia jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska
                              przeznaczona do przechodzenia przez pieszych, oznaczona odpowiednimi ZNAKAMI
                              DROGOWYMI

                              Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
                              stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub
                              uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet
                              wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez
                              te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

                              2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do
                              jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

                              i wreszcie...

                              3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed ZNAKAMI DROGOWYMI regulującymi
                              pierwszeństwo przejazdu.

                              Logiczne wnioski z faktów które do tej pory Ty i ja przytoczyliśmy:
                              1. Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej,
                              lub przy zielonym świetle dla niego.
                              2. Czerwone światło dla pieszego automatycznie anuluje znak drogowy "przejście
                              dla pieszych" (NIE MA PRZEJŚĆ DLA PIESZYCH BEZ TEGO ZNAKU!), tak samo jak
                              zielone światło dla aut anuluje znak drogowy STOP, co jasno wynika z Art. 5.3.
                              Oznacza to, że pieszy nie ma pierwszeństwa na przejściu dla pieszych gdy ma
                              czerwone światło! (chyba, że wszedł na zielonym, ale nie zdążył opuścić przejścia).
                              3. Kierującemu pojazdem mimo wszystko nie ma prawa przejechać pieszego, ponieważ
                              w polskim prawie jest zapis o tym, że nie można mordować.

                              Dla mnie wszystko jasne.
                              Pozdrawiam
                              • truten.zenobi Re: Teraz powinno być wszystko jasne. 10.03.08, 22:29
                                1. moim zdaniem nadinterpretujesz "mają pierwszeństwo” to wcale nie oznacza
                                "anuluje"!
                                „mają pierwszeństwo” to ni mniej ni więcej tylko to, że zapisy jednego przepisu
                                stosuje się jako pierwsze/ważniejsze a drugiego w dalszej
                                kolejności/uzupełniająco. Oczywiście może to oznaczać, że ten pierwszy przepis w
                                całości lub części znosi normy tego drugiego, ale go nie anuluje. Jest to jednak
                                taka tyci tyci ale ważna różnica...

                                2.Zielone światło nie „anuluje” pierwszeństwa pieszego gdyż nie jest to
                                bezwzględne prawo wjechania na skrzyżowanie.
                                Na podobnej zasadzie nie „anuluje” przejścia dla pieszych.
                                A art. 26 warunkuje pierwszeństwo faktem przebywania na przejściu a nie tym czy
                                pieszy się tam znalazł postępując zgodnie z przepisami

                                § 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:
                                1) sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator,
                                2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
                                1) ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom,
                                2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie
                                skrzyżowania nie byłoby
                                możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.

                                3.
                                > 3. Kierującemu pojazdem mimo wszystko nie ma prawa przejechać pieszego, ponieważ
                                > w polskim prawie jest zapis o tym, że nie można mordować.

                                Czyli z tego logicznie wynika, że powinien umożliwić mu bezpieczne opuszczenie
                                jezdni.. Tak czy nie?
                                Tak, więc czym jest wg Ciebie ustąpienie pierwszeństwa?

                                "art2
                                23) ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby
                                zmusić innego
                                kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a
                                pieszego - do
                                zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;"



                                Cały problem polega chyba jednak na tym, że Ty wiążesz prawo i obowiązek.
                                Moim zdaniem jest troszeczkę inaczej pieszy nie ma prawa wchodzić na czerwonym,
                                przechodzić gdzie chce czy wbiegać bezpośrednio pod koła, itp., ale to wcale nie
                                oznacza, że kierujący nie ma obowiązku (w miarę możliwości, – bo „praw fizyki
                                pan nie zmienisz”) podjęcia działań zmierzających do uniknięcia kolizji/wypadku.

                                Czyli obowiązek ciążący na kierowcy nie ma nic wspólnego z prawami pieszego.

                                Ty zakładasz, zupełnie bezpodstawnie, że jeśli ja twierdzę, że kierowca ma
                                obowiązek ustąpić pierwszeństwa to jest to równoznaczne z tym, że pieszy ma
                                prawo - czyż nie?
                                • Gość: Konrad Re: Teraz powinno być wszystko jasne. IP: *.as.kn.pl 10.03.08, 23:23
                                  Zdaje mi się, że za bardzo to wszystko komplikujesz (ja chyba też) ;)
                                  Cały czas rozważamy sytuację, gdy pieszy niezgodnie z przepisami wszedł na
                                  przejście dla pieszych. Ty, jak rozumiem, twierdzisz że pieszy wtedy ma już
                                  pierwszeństwo. Lecz, na zdrowy chłopski rozum, zachodzi wtedy po prostu
                                  WYMUSZENIE PIERWSZEŃSTWA przez pieszego i żaden artykuł nie daje mu
                                  pierwszeństwa w momencie łamania przepisów, bo gdyby tak było, to KAŻDE
                                  potrącenie pieszego na pasach, nawet przy czerwonym świetle i jawnym złamaniu
                                  prawa przez niego, byłoby traktowane jako wina kierowcy. A jak wiadomo, tak nie
                                  jest. Zresztą, jak by to miało wyglądać - Tadziu (jedzie autem) ma
                                  pierwszeństwo, nagle pieszy Janek wymusił na nim pierwszeństwo dzięki czemu on
                                  ma teraz pierwszeństwo, a następnie Tadziu potrącając go wymuszając
                                  pierwszeństwo na Janku?!
                                  • truten.zenobi Re: Teraz powinno być wszystko jasne. 11.03.08, 21:11
                                    > Zdaje mi się, że za bardzo to wszystko komplikujesz (ja chyba też) ;)
                                    pewne tak, ale życie to nie tylko oczywiste przypadki, czasem jakiś niuans
                                    decyduje o wyroku...

                                    Ty, jak rozumiem, twierdzisz że pieszy wtedy ma już
                                    > pierwszeństwo.
                                    jeśli tylko kierowca ma fizyczną możliwość reakcji ..

                                    Lecz, na zdrowy chłopski rozum, zachodzi wtedy po prostu
                                    > WYMUSZENIE PIERWSZEŃSTWA przez pieszego
                                    hmmm ... jest to jak najbardziej logiczne rozumowanie
                                    tyle że

                                    żaden artykuł nie daje mu
                                    > pierwszeństwa w momencie łamania przepisów
                                    ale też w żadnym z przedstawionych przeze mnie przepisów nie ma ograniczeń - one
                                    odnoszą się do faktu przebywania na przejściu
                                    z drugiej strony Twoje rozumowanie nie jest pozbawione sensu gdyż przepisy
                                    zwykle określają normy postępowania przy założeniu że wszyscy postępują zgodnie
                                    z przepisami..

                                    dlatego też interpretując przepisy należy zastanowić się po co je stworzono! na
                                    pewno nie chodziło o to kto ważniejszy na jezdni ale by było bezpiecznie

                                    swoja drogą myślę że w Prawie drogi w żegludze są lepsze regulacje. tam nie ma
                                    mowy o pierwszeństwie ale o tym kto komu powinien ustąpić

                                    pierwszeństwo sugeruje posiadanie prawa do wykonania określonych działań
                                    wskazanie ustępującego jakby nie daje z automatu prawa, dopiero danie wolnej
                                    drogi daje możliwość kontynuowania ruchu



                                    to KAŻDE
                                    > potrącenie pieszego na pasach, nawet przy czerwonym świetle i jawnym złamaniu
                                    > prawa przez niego, byłoby traktowane jako wina kierowcy
                                    to też chyba nie tak jeśli kierowca jechał zgodnie z przepisami a pieszy wylazł
                                    mu prosto pod koła to trochę trudno go obciążyć winą skoro nie miał fizycznej
                                    możliwości podjęcia odpowiednich działań.

                                    co innego gdy ma taką możliwość - w tedy, w zasadzie w każdej sytuacji - nie
                                    tylko dotyczącej pieszych, powinno się podjąć działania by uniknąć kolizji lub
                                    zminimalizować jej skutki..

                                    trochę inny przykład znajoma wpakowała się pod prąd w ulice jednokierunkową.
                                    widząc nadjeżdżający z przeciwka samochód zjechała max na prawo i się zatrzymała
                                    jednak tamta osoba w dalszym ciągu jechała na nią pomimo iż było wystarczająco
                                    dużo miejsca by ją ominąć aż w końcu w nią przywalił.
                                    awantura... policja... wynik:
                                    znajoma oczywiście dostała mandat za jazdę pod prąd ale winnym zderzenia policja
                                    (a później kolegium bo gościu się nie chciał od razu zgodzić) określiła tego
                                    gościa. uzasadnienie proste. skoro znajoma miała dość czasu by zjechać w prawo i
                                    się zatrzymać to i on mógł to zrobić, prędkości były niewielkie a dodatkowo miał
                                    wystarczająco dużo miejsca by ominąć (ulica byłą wąska ale wcześniej tam była
                                    dwukierunkowa)
                            • kierowca-bombowca Re: Rżniesz głupa 16.03.08, 15:52
                              pieszy NA przejściu jest dla mnie święty. Pieszy obok przejścia
                              który nagle wyskakuje mi pod koła staje się niestety najczęściej
                              świętym w sensie dosłownym, ale to już przez własny brak wyobraźni.
                              • truten.zenobi Re: Rżniesz głupa 16.03.08, 19:07
                                > który nagle wyskakuje mi pod koła staje się niestety najczęściej
                                > świętym w sensie dosłownym,

                                albo kandydatem do nagrody darwina... ;)

                                kierowca o pieszym (rowerzyście...) powinien myśleć jak o swiętej
                                krowie, ale jeśli pieszy sam tak o sobie myśli to jego dni są
                                policzone... szkoda mi tylko kierowcy który będzie miał tego pecha..
                      • Gość: dziobak Re: Chcesz mieć krew na rękach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 11:42
                        Może się niedorozwinięty kolego umówimy na którymś przejściu i
                        przejdziesz na czerwonym jak będę jechał jeżeli obiecasz że będziesz
                        płacił za naprawę samochodu to ja ciebie wyprowadzę z błędu. Kodeks
                        drogowy obowiązuje każdego kto korzysta z jezdni, a więc i pieszego.
                        Nikogo nie interesuje że go nie znasz. Jakiś czas temu też się taki
                        beton jak ty tu wypowiadał że on ma prawo rowerem przez pasy
                        przejechać i kierowca musi go przepuścić. Jak widać
                        niedorozwiniętych w tym kraju nie brakuje.
                    • Gość: zdik Re: Chcesz mieć krew na rękach? IP: *.magma-net.pl 09.03.08, 23:55
                      powiem tylko jedno. Z takimi samymi glupcami przyszlo mi kiedys dyskutowac. Nieudolnie probujesz sie bronic. Oczywiste jest, ze pieszy to nie swieta krowa na drodze i ma sie stosowac do przepisow o ruchu drogowym. Jak pieszy wejdzie pod pedzacy samochod jest to ewidentnie jego wina.

                      Inna rzecza jest to, ze na pieszych nalezy uwazac. Nic przyjemnego zabic drugiego czlowieka. Kodeks drogowy mowi rowniez o tym, by na przejsciach dla pieszych kierowca mial wzmozona uwage. Czyli np. jest przejscie, automatycznie zwalniam, obserwuje otoczenie itp. Jesli widze, ze ktos sie kreci przed pasami, przewiduje, i zawczasu zwalniam jeszcze bardziej, a i otrabie przejezdzajac. Czasem zdarzy sie przejechac mi na pomaranczowym, a opodal jest juz przejscie. Wtedy zatrabic trzeba obowiazkowo, a najlepiej nie dopuszczac do takich sytuacji. Lepiej zeby sie po glowie popukali, niz weszli pod samochod.

                      Najwazniejszy jest rozsadek. Nie ma co sobie udowadniac, kto ma wieksze uprawnienia w ruchu drogowym. Wszystko zalezy od nas. Nalezy nie tylko przestrzegac kodeksu drogowego, ale i zasad wspolzycia. Zachowywac sie z kultura i rozwaga, a na pewno wypadkow bedzie mniej.
                      • truten.zenobi Re: Chcesz mieć krew na rękach? 10.03.08, 00:26
                        Jak pieszy wejdzie pod
                        > pedzacy samochod jest to ewidentnie jego wina.

                        trochę mylisz pojęcia
                        co innego gdy pieszy łamiąc przepisy wchodzi pod rozpędzony pojazd - kierowca
                        wtedy nie ma fizycznej możliwości (albo ma ograniczone możliwości) uniknięcia
                        wypadku a co innego gdy ma czas(i możliwość) na reakcję.

                        W takiej sytuacji nie jest dobrą wolą to że nie rozjedzie pieszego ale jego
                        obowiązkiem unikniecie wypadku (zresztą jak w każdej innej sytuacji)

                        powiem jeszcze tak pieszy powinien wejść na przejście gdy ma zielone ale z
                        różnych względów może nie zdążyć przejść i zostaje na jezdni gdy on ma czerwone
                        a pojazdy zielone czy wg ciebie można go bezkarnie rozjechać narażając się
                        jedynie na to że "zabić drugie
                        > go czlowieka" to "Nic przyjemnego"???

                        i jeszcze jedno ja się nie usiłuje bronić! i nawet w zasadzie było by mi
                        wszystko jedno co sobie na ten temat myślisz tyle że właśnie obawiam się takich
                        debili za kółkiem co to prują nie zważając na nic bo mają zielone (zwłaszcza
                        skręcając w prawo i wjeżdżając w pieszych i/lub rowerzystów)

                        powiem jeszcze tak niedawno zapadł wyrok w sprawie w której kierowca zabił
                        leżącego na jezdni człowieka
                        nie było okolicznością łagodzącą że nie miał prawa tam leżeć, że było ciemno i
                        była słaba widoczność....

                        tak więc kierowca nie ma prawa ot tak sobie wjechać w pieszego bo ten nie
                        zastosował się do przepisów i żadne wyzwiska tego nie zmienią
                        • Gość: dziobak Re: Chcesz mieć krew na rękach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 11:44
                          Zajrzyj do kodeksu drogowego tam jest napisane jak masz przechodzić
                          przez pasy.
                      • real_mr_pope Re: Chcesz mieć krew na rękach? 10.03.08, 09:04
                        > Inna rzecza jest to, ze na pieszych nalezy uwazac. Nic przyjemnego
                        > zabic drugiego czlowieka

                        A zabicie pierwszego sprawia przyjemność?

                        > Kodeks drogowy mowi rowniez o tym, by na przejsciach dla pieszych
                        > kierowca mial wzmozona uwage.

                        Kodeks drogowy mówi, że kierowca ma zachować szczególną uwagę i ustąpić
                        pierwszeństwa pieszemu. A ty jeszcze na nich trąbisz za to, że wymuszasz
                        pierwszeństwo?
                        • Gość: inteligent Re: Chcesz mieć krew na rękach? IP: *.magma-net.pl 10.03.08, 22:38
                          > A zabicie pierwszego sprawia przyjemność?
                          haha, ale ty jestes durny. Niedorozwoj mozgowy pierwszego stopnia.
                          > A ty jeszcze na nich trąbisz za to, że wymuszasz pierwszeństwo?
                          Trabienie w takiej sytuacji jest tylko i wylacznie przejawem przezornosci.

                          Mam nadzieje, ze trafi mi sie taki imbecyl pod moja furgonetke. Z przyjemnoscia zrobie z ciebie placek na legnickiej.
    • Gość: Konrad Może czas na alternatywne rozwiązanie IP: *.as.kn.pl 09.03.08, 23:33
      wiadomosci.wp.pl/kat,1515,wid,9656392,wiadomosc.html?ticaid=15808
      • Gość: Mała Re: Może czas na alternatywne rozwiązanie IP: *.e-wro.net.pl 04.05.08, 21:34
        Hej czy ktoś wie coś na temat wypadku (prawdopodobnie śmiertelnego)
        który miał miejsce w ten piątek tj.02.05.2008? ok.godziny 23:00
        przechodzień wracający z magnoli z zakupami wpadł pod samochód,na
        miejsce przyjechała karetka,ktora reanimowała ofare-prawdopodobnie
        bez skutku gdyż pogotowie odejchało lecz nie na sygnale.Dziś na
        miejscu zdarzenia palą się znicze i leżą kwiaty.To straszne,że w tak
        krótkim czasie na u;.Legnickiej przy magnoli zdarzyło się tyle
        nieszczęść!!! Najpierw młody motocyklista, dziewczyna a teraz to!
        Dodam,że była to godzina 23:00wiec światła już nie działały,wiec
        ewidentna w tym przypadku jest wina kierowcy.Powini ograniczyć tam
        prędkość!!!! ILE OSÓB MUSI JESZCZE ZGINĄĆ BY TAK
        BYŁO?????!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Mała Kolejny wypadek przy Magnolii!!!!! IP: *.e-wro.net.pl 04.05.08, 21:39
          Hej czy ktoś wie coś na temat wypadku (prawdopodobnie śmiertelnego)
          który miał miejsce w ten piątek tj.02.05.2008? ok.godziny 23:00
          przechodzień wracający z magnoli z zakupami wpadł pod samochód,na
          miejsce przyjechała karetka,ktora reanimowała ofare-prawdopodobnie
          bez skutku gdyż pogotowie odejchało lecz nie na sygnale.Dziś na
          miejscu zdarzenia palą się znicze i leżą kwiaty.To straszne,że w tak
          krótkim czasie na u;.Legnickiej przy magnoli zdarzyło się tyle
          nieszczęść!!! Najpierw młody motocyklista, dziewczyna a teraz to!
          Dodam,że była to godzina 23:00wiec światła już nie działały,wiec
          ewidentna w tym przypadku jest wina kierowcy.Powini ograniczyć tam
          prędkość!!!! ILE OSÓB MUSI JESZCZE ZGINĄĆ BY TAK
          BYŁO?????!!!!!!!!!!!!!!!


          • 22ssylwia22 Re: Kolejny wypadek przy Magnolii!!!!! 13.06.08, 23:20
            Zginęła moja Mama, miała 43 lata, wracała sobie spokojnie z pracy z
            Magnoli, na pasach, a jakiś gnoj Ją poprostu przejechał.Miała tyle
            planów, tak strasznie sie cieszyła życiem. W jednej chwili runeło
            całe życie.
            Bardzo prosimy wszystkich świadków samego zdarzenia lub po
            potrąceniu, o zgłoszenie sie na policje na ul. hubska lub podanie
            jakich kolwiek inf na tym forum.Ponieważ nie ma dokładnych
            świadków , a ten człowiek (21-letni) próbuje sie tego wyprzec.
            Pogrążona w ciezkiej źałobie rodzina.
        • Gość: ja.. Re: Może czas na alternatywne rozwiązanie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 04.05.08, 21:45
          popieram...tyle ofiar w tak krotkim czasie,tez to widzialam ale po
          czasie.jak stal samochod -sprawca wypadku. a wokol byly rozsypane
          zakupy i policja...dzis tedy przejezdzalam i stwierdzilam ze jednak
          stalo sie to na przejsciu dla pieszych ale sila uderzenia byla tak
          wielka ze musialo ofiare odrzucic kilka,moze nawet kilkanascie
          metrow dalej. szkoda mi tego czlowieka bo przechodzil w dozwolonym
          miejscu, nie chce osadzac kierowcy ale daje sobie reke uciac ze
          jechal duzo szybciej niz jest to dozwolone. kondolencje dla rodziny
          ofiary i jednak wspolczucie dla sprawcy ze przez glupote bedzie mial
          problemy, a jak jechal prawidlowo to wspolczuje meczacego
          sumienia.bo jednak zginal czlowiek...:(
        • piast9 Re: Może czas na alternatywne rozwiązanie 04.05.08, 23:07
          Gość portalu: Mała napisał(a):

          > Powini ograniczyć tam prędkość!!!!
          Z tego, co widziałem, zniknęła "70"-ka za skrzyżowaniem z drogą prowadzącą na
          zaplecze Kauflandu, co oznacza, że przed skrzyżowaniem z Niedźwiedzią obowiązuje
          50 (nocą 60) km/h.
          • Gość: taka prawda Re: Może czas na alternatywne rozwiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 12:01
            Ale światła nie zniknęły i obowiązują i kierowców i pieszych.
            • piast9 Re: Może czas na alternatywne rozwiązanie 05.05.08, 13:13
              W porze tego wypadku światła już nie działały.
            • Gość: Mała Re: Może czas na alternatywne rozwiązanie IP: 193.0.242.* 05.05.08, 13:36
              Dokładnie! podczas zdarzenia nie było już świateł poza tym padał
              deszcz a wypadek miał miejsce na pasach w miejscu gdzie jest
              ograniczenie do 50km gdyby kierowca jechał wolniej moze nie było by
              wypadku ze skutkiem smiertelnym.Szkoda gadać, powinni tam postawić
              radar.....moze to by ostudziło zapał niektórych piratów rajdowych....
    • Gość: mika Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 22:39
      Witam! Ostatnio znów zauważyłam palące się znicze.....
      Czy był akiś kolejny nieszczesliwy wypadek????
      • 22ssylwia22 Re: 15.02.2008 wypadek przy Magnolii 13.06.08, 23:22
        Gość portalu: mika napisał(a):

        > Witam! Ostatnio znów zauważyłam palące się znicze.....
        > Czy był akiś kolejny nieszczesliwy wypadek????
        Wypadek był śmiertelny 2.05.08r o godz 22.55. Zginęła moja Mama,
        miała 43 lata, wracała sobie spokojnie z pracy z
        Magnoli, na pasach, a jakiś gnoj Ją poprostu przejechał.Miała tyle
        planów, tak strasznie sie cieszyła życiem. W jednej chwili runeło
        całe życie.
        Bardzo prosimy wszystkich świadków samego zdarzenia lub po
        potrąceniu, o zgłoszenie sie na policje na ul. hubska lub podanie
        jakich kolwiek inf na tym forum.Ponieważ nie ma dokładnych
        świadków , a ten człowiek (21-letni) próbuje sie tego wyprzec.
        Pogrążona w ciezkiej źałobie rodzina.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka