Gość: Rak
IP: 10.10.11.* / *.iservice.pl
02.08.01, 11:09
Wczoraj wpłacałam na jednej z wrocławskich poczt pieniądze na pomoc dla
powodzian z Makowa Podhalańskiego. Kobieta w okienku - co było do przewidzenia -
zażądała ode mnie opłaty manipulacyjnej - 3 zł. Dopiero po zdecydowanym
proteście "skasowała" tylko zadeklarowaną przeze mnie sumę. Przekaz był
wydrukowany z "Gazety", więc nr konta, adresat oraz dopisek "Powódź" były
bardzo czytelne. Czyżby to tylko przeoczenie pani Kazi w okienku pocztowym ...