Sprzątanie po psach

09.04.08, 12:42
Właściciele psów, dlaczego nie sprzątacie po swoich pupilach i
dlaczego nasza kochana straż miejska nie weźmie się za ten psi
problem, wszędzie na podwórkach masa latajacych bez smyczy i kagańca
psów, to juz jakaś inwazja, gdzie prawo, gdzie ustawy?
    • Gość: TOZ Wrocław Re: Sprzątanie po psach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 13:29
      W pełni popieram pretensje i postulaty normalnego30.
      Bardzo dziękuje za Twój ważny głos w tej sprawie.
      TOZ we Wrocławiu nawiązał w tym zakresie współpracę z urzędem Miasta
      i mamy nadzieję, że zaawocuje to dobrymi rozwiązaniami.

      Przy okazji, mam prośbę i apel:

      szukamy chętnych na domy tymaczasowe dla psów z Zamku!

      szukamy domów na adopcje warunkowe !

      prosimy o pomoc w znalezieniu miejsc w uczciwych schroniskach dla
      tych psów!

      zotozwro.org.pl/mambo/index.p...438&I temid=198

      zbieramy pieniądze na pomoc dla tych psów!

      zotozwro.org.pl/mambo/index.p...437&I temid=198
    • Gość: Taka jedna Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.04.08, 13:42
      Jednyne rozwiązanie to kary, kary i jeszcze raz kary! Rzecz polecam
      uwadze Straży Miejskiej - zwłaszcza w kontekście rzymskiej maksymy -
      jakby nie było, dla miasta to też przychód!
    • Gość: stop brudasom Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.04.08, 16:34
      Uważaj bo zaraz zaatakują Cię psie fleje. Paniska nie będą brudzić
      sobie rączek. Niedługo sami zaczną sr.. na trawnikach. Ciekawe czy
      też leją po swoich drzwiach do swojego mieszkania tak jak pozwalają
      lać swoim pieskom po ścianach bloku, kołach samochodów itd.
      • bombowa_kluska Re: Sprzątanie po psach 09.04.08, 16:49
        Może jakiś zmasowany atak przeciwko brudasom przypuścić? Na przykład grzeczne zwrócenie uwagi. Jeśli nie poskutkuje - powiadomić równie grzecznie o możliwości zawiadomienia Strazy Miejskiej...
        • Gość: Alfred Re: Sprzątanie po psach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 17:04
          Popieram sprzątanie po swoim psie szczególnie jeśli zdarzy mu się
          zrobić kupę na chodniku. Też tak się zdarza.
          Ja staram się sprzątać ale nie z trawników po których i tak nikt nie
          chodzi i żadne dzieci się nie bawią. A takich mamy mnóstwo.
          Co do kagańców również powinno to być karane.
          Karane również powinno być złe a wręcz skandaliczne parkowanie aut
          przez kierowców.
          • Gość: karol Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.04.08, 19:25
            >Ja staram się sprzątać ale nie z trawników po których i tak nikt
            >nie chodzi i żadne dzieci się nie bawią.

            Żadne dzieci się nie bawią na trawnikach bo pełno na nich jest psich
            odchodów. Co więcej, nawet dorośli omijają je szerokim łukiem.
            Kiedyś było pospolite plucie na ulicach, nawet istniało takie coś
            jak spluwaczka.
            Teraz jesteśmy na etapie sporu czy zostawianie gówna na publicznym
            trawniku jest kulturalne czy też nie.
    • Gość: TOZ Wrocław Re: Sprzątanie po psach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 18:14
      UWAGA !!!
      BARDZO WAŻNE !!!!!

      Zbieram ekipę !

      Szukam ludzi, którzy zechcą wziąć udział w 2 pikietach we Wrocławiu.
      Jedna pod Urzędem Wojewódzkim, a druga pod Urzędem Marszałkowskim.

      W obu przypadkach będą przekazywane petycje do Władz Dolnego Śląska,
      by zajęły się tą sprawą i wymusiły na Wójcie Gminy Kamieniec
      Ząbkowicki,

      żeby wreszcie odebrał psy Włodzimierzowi Sobiechowi i żeby zapewnił
      im miejsce oraz godną opiekę i wyżywienie.

      Potrzebujemy też ludzi, którzy pomogą przygotować (fizycznie i
      plastycznie) transparenty do Pikiety (jedne z hasłami, a drugie ze
      zdjęciami najbardziej

      wycieńczonych psów).
      Obrazki w rozmiarze największym jaki mamy, prześlę tym, którzy będą
      mieli możliwość wydrukowania wodoodpornych obrazów na transparenty.


      kontakt:

      www.zotozwro.org.pl
      • Gość: Itsme Re: Sprzątanie po psach IP: *.as.kn.pl 09.04.08, 21:10
        Temat ten jest niestety nie do ruszenia. Pomimo oczywistych
        argumentów sytuacja w tej sprawie w ogóle się nie poprawia.
        Niewątpliwie są właściciele psów, którzy jak mówią sprzątają po
        swych sobakach. Zdecydowana większość tego nie robi.
        Próba ich przekonania przypomina rozmowę z głuchym przez ścianę.
        Rozwiązanie widzę tylko poprzez interwencję u odpowiednich organów
        UE. Problem ten jest tylko częścią stanu higieny w-skiej rzeczywistości. Mogę tu
        wspomnieć dworzec Nadodrze, brudne podwórka,
        pachnące korytarze. Zauważam niestety powiększającą sie liczbe
        sztejmesów np. na pl. Solnym. Obraz ten niestety odzwierciedla podejscie nas
        Wrocławian do higieny.
    • Gość: polo Re: Sprzątanie po psach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.08, 21:01
      nie podniecac sie bo to nie zdrowe
      psy, krowy koty sraly i srac beda i nic nie zrobicie.
      chyba ze wybijecie to wszystko
      pozdro dla nerwowych
      • Gość: karol Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.04.08, 21:35
        Przypomniał mi się taki dowcip który podaje dowód na to że kobieta
        ma 2 zwoje więcej niż kura i przejawia się to tym że nie kobieta sra
        na podwórku.
        Rozumiem, że ty masz przynajmniej 3 zwoje mniej?
    • renifer77 Re: Sprzątanie po psach 10.04.08, 18:42
      Racja. Kiedy człowiek wpadnie w gó.. (niezależnie kto jest jego
      autorem- pies, dziecko, czy jakiś menel który nie miał "sił" dojść
      do ustępu) może popaść w niezłą konsternację - zwłaszcza kiedy
      uświadomi sobie swoje gapiostwo (w końcu trzeba patrzeć pod nogi jak
      się chodzi).

      Dla mnie problem tzw. psich kup należy rozpatrywać w szerszym
      kontekście (choć szukanie jego rozwiązania na poziemie organów UE
      jest nieco przegięciem) "shitowej" rzeczywistości jaka czasami nas
      otacza. Mnie irytują również sterty śmieci pozostawione w parkach,
      zdewastowane ławki, wypalona trawa przez jakichś neandertalczyków,
      którzy "poczuli wiosnę", odkurzyli swoje grille i w towarzystwie
      podrzędnego piwa w puszkach i hałasliwej gromadki bachorów
      przystępili do konsumpcji na świeżym powietrzu zapominając że
      grillowanie w niektorych miejscach jest zabronione. Inną kwestią
      jest zachowanie niektórych "sportowców" którzy zdecydowali się
      zrzucić parę kilo nadwagi i wiosną stadnie biegają w kółko nie
      bacząc, że alejkami spacerują ludzie (którzy nie do końca czują się
      komfortowo kiedy zza placów wyskakuje im jakiś spocny i spasiony
      biegacz).
      • Gość: zuza Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.08, 22:27
        Renifer popieram cię w 100 %. Tych, którzy widzą tylko psie kupy
        zapraszam na wrocławskie wały. Stosy rozbitych butelek po piwsku,
        plastikowe butelki itp. A i ludzkie kupska też można zobaczyć. Po
        czym poznać... bo człowiek sobie tyłek podetrze i papier tez zostawi.
        • Gość: karol Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.08, 21:46
          różnica jest taka że na wałach robią to po kryjomu. Pewnie kilka
          stuleci temu nie krempowaliby się nasr.. na trawniku przed blokiem.
          Teraz jesteśmy na etapie wstydu ludzi ale pies to jeszcze może sr..
          na chodniku pod nogami przechodniów. To jeszcze nie jest powód to
          wstydu że jest się flejowatym wieśniakiem.
    • Gość: hau hau Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.08, 22:50
      bo nam się nie chcę, a straż czy też policja może mi skoczyć.
      Conajwyżej pouczy
      • Gość: :> Re: Sprzątanie po psach IP: *.connecta.pl 14.04.08, 06:19
        ale Ci sie nudzi..zapewne całe dnie siedzisz i rozmyślasz gdzie mogą
        być psie gówna:)powodzenia w poszukiwaniach i nie zapomnij spuścić
        wody:D
      • Gość: Hess Swisstrolley Re: Sprzątanie po psach IP: 80.48.71.* 14.04.08, 15:26
        Hau Hau, dlaczego uważasz, że to że jesteś prostym kmiotem to powód
        do chwały, wytłumaczysz nam?
    • Gość: Mammm Re: Sprzątanie po psach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 10:20
      Mnie te kupy do szłu doprowadzają. Matką jestem dwuletniego bąka.
      jak ktoś takie coś kiedy w domu mial, to wie, że dwuletnie bąki nie
      chcą chodzić po alejkach ale głównie uciekać na trawniki. Na
      trawnikach naszych wokół naszych alejek jest średnio jedna psia kupa
      na m2. Co daje setki kup napotkanych podczas spaceru. Zwracam głośno
      uwagę właścicielom wypróżniających się psów, udającym że nie widzą
      co pupil robi. Mówię wyjątkowo glośno do dziecka coś w
      rodzaju "Zobacz piesek robi kupę, wielką kupę zostawi na trawniku,
      ciekawe czy ten pan to posprząta?, jak nie posprząta to zrobimy mu
      zdjęcie komórką i prześlemy na policję". I wiecie co? Czasem
      sprzatają. Czasem się czerwienią. Czasem coś warkną pod nosem i
      spiesznie odchodzą. A czasem się mszczą na moim zaparkowanym w
      pobliżu aucie...
    • Gość: albis Re: Sprzątanie po psach IP: *.crowley.pl 14.04.08, 19:44
      I taki właśnie jest Wrocław XXI wieku: sześćsettysieczne miasto w
      Unii Europejskiej, aspirujące do organizacji EXPO, EURO, EIT i
      cholera wie, czego jeszcze, które jednak nie potrafi uporać się
      z "problemem" psich kup. Tak, jak władze PRL nie potrafiły przez
      dziesiątki lat rozwiązać problemu papieru toaletowego, tak władze
      dzisiejszego Wrocławia nie potrafią rozwiązać śmierdzącego psiego
      problemu. Gratulacje, Panie Prezydencie!
      • allspice Re: Sprzątanie po ludziach 15.04.08, 10:54
        to na początek...wszędzie sterty papierów,opakowań plastkowych,
        butelek po piwie,wódce i innych -świadczących o zamiłowaniu rodaków
        do 'czystosci':); a potem rozpocznijmy dyskusję o 'psich kupach'.
        • Gość: karol Re: Sprzątanie po ludziach IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.04.08, 16:48
          A kto tutaj pochwala śmiecenie? Ale tak się składa że papier,
          opakowanie plastikowe czy też butelka nikogo nie pobrudzi i łatwo tę
          przeszkodę ominąć. Po co tłumaczysz to że ktoś jest fleja i
          zostawia gó.. na chodniku w stylu "a u was biją murzynów"? Brak
          argumentów w obronie prostackiego zachowania? Czyżby własnego
          zachowania?
          • Gość: życie Re: Sprzątanie po ludziach IP: 80.48.4.* 16.04.08, 10:00
            Dokładnie.Jak wejdę na papier czy worek foliowy,jakoś nie czuje obrzydzenia.Za
            to jak wejdę w gó...no to ........
            Wiecie czego mi brakuje? Swobody podczas spaceru z dzieckiem.Idę do parku,gdzie
            jest spora przestrzeń i marzę o tym,żeby swobodnie puścić dziecko,żeby się
            zwyczajnie wylatał ale nie mogę tego zrobić,bo wszystkie trawniki są
            zasrane,wiec to dzieciątko idzie jak na smyczy obok mnie.
    • Gość: Paweł Z. Re: Sprzątanie po psach IP: *.as.kn.pl 15.04.08, 19:05
      Gdy kiedyś poruszyłem ten temat, zostałem zaatakowany w zmasowany sposób przez
      zwolenników obsrywania przez psy miasta. Powinno zostać uchwalone prawo, że w
      przypadku nieposprzątania po psie dowolny obywatel ma prawo wcisnąć psie gó..
      siłą do buzi właścicielowi czworonoga. Może to by rozwiązało problem. Bo straż
      miejska i inne powołane służby mają ten problem w głębokim poważaniu.
      • tbernard Re: Sprzątanie po psach 16.04.08, 10:31
        Może tak wystarczyło by robić najdroższe z możliwych badania DNA czy coś w tym
        stylu co stuprocentowo zidentyfikuje który piesek narobił i wtedy właściciel
        musiałby pokryć koszty plus oczywiście mandat standardowy. Aby obiektywne te
        badania były (choć zapewne sporo droższe) to do weryfikacji ich wyników można by
        wysyłać próbki na przykład do laboratoriów w Nowej Zelandii. Nie mam
        wątpliwości, że szybko problem by się rozwiązał.
    • allspice Re: Sprzątanie po psach 16.04.08, 10:24
      ...żeby była jasność- dotyczy chodników w centrum miasta a nie trawy
      w parkach:)
      • pkaziuk Re: Sprzątanie po psach 16.04.08, 10:58
        W cywilizowanych krajach ludzie sprzątają po swoich psach też w
        parkach i na trawnikach. Reprezentujesz pojęcie cywilizacji rodem z
        dzikich pól.
        • allspice Re: Sprzątanie po psach 16.04.08, 11:11
          Bywałam w wielu parkach na swiecie i nikt nie biegał za pieskiem po
          trawie a sprzatanie dotyczy chodników za pomoca łopatki,woreczka
          i specjalnych koszy stojących na rogu ulic a tego u nas nie
          uswiadczysz.
          • Gość: Taka jedna Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.04.08, 12:06
            Nie uświadczysz??? Czyżby? Na moim - niewielkim, bo dotyczącym
            jednego domu - podwórku są takie dwa. W dodze do pracy mijam
            kolejnych kilka...
            Wystarczy tylo rozejrzeć się wokół siebie i otworzyć oczy!
            • Gość: zuza Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.08, 17:41
              a gdzie mieszkasz ? może pójdę tam ze swoim psem, żeby się załatwł.
              Na moim podwórku takich koszy nie ma, a niestety mieszkam w centrum.
              W wielu eropejskich krajach takie kosze to norma na ulicach, parkach
              itp. Nikt nie biega z kupą po swoim psie w poszukiwaniu kosza. Aha
              do wiadomości niektórych...psia kupa szybciej rozłoży się niż
              plastikowa czy szklana butelka. Więc gdzie ekologia ?
              • Gość: karol Re: Sprzątanie po psach IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.08, 21:15
                jeśli nie odpowiada ci foliowy woreczek zawsze możesz zawinąć psie
                g. w gazetę. Możesz nawet zabrać ze sobą pachnący papier toaletowy w
                kwiatki i oprócz posprzątania gó.. po swoim psie możesz podetrzeć mu
                jeszcze d..
                Ty nie rozumiesz, że posiadanie psa to jest twoja prywatna sprawa a
                park, chodnik czy też piaskownica nie jest twoją prywatną własnością
                tylko wspólnym mieniem mieszkańców i sobie nie życzę żeby jakaś
                fleja sama się wypróżniała albo zostawiała psie g. na również moim
                trawniku.
                Jeśli posiadanie psa w mieście przerasta twoje umiejetności to
                proponuję wyprowadzić się do domku z ogródkiem. Będziesz mogła razem
                z psami robić to na własnym trawniku.
                • Gość: Itsme Re: Sprzątanie po psach IP: *.as.kn.pl 18.04.08, 10:34
                  Wlasnie czytam, ze pies bojowy pogryzl 10-miesieczne dziecko.
                  Tydzien temu tej samej rasy pies, pogryzl 7-mies. dziecko.
                  Miesiac temu pies pies rasy rottweiler zagryzl 1-roczne dziecko
                  Kilka miesiecy temu para rottweilerow zagryzla starsze wiekiem
                  malzenstwo.Ludzie zastanowcie sie w jakim kraju my żyjemy.
                  W kraju gdzie w majestacie prawa mordowani są ludzie.
                  Proszę mi powiedziec, ktory z ich wlascicieli odpowiedzial za zabojstwo
                  zagryzionej ofiary. A sprawa jest prosta jak drut: przykladem krajow
                  skandynawskich nalezaloby zabronic posiadania psow bojowych.
                  Natomiast liczba pozostalych psow powinna zostac zredukowana do
                  ok. 1 miliona sztuk z obecnych 10 mln. Dopiero wtedy stopniowo zacznie znikać m.
                  inn. problem psich kup.
                  • renifer77 Re: Sprzątanie po psach 18.04.08, 19:47
                    Gość portalu: Itsme napisał(a):

                    > Natomiast liczba pozostalych psow powinna zostac zredukowana do
                    > ok. 1 miliona sztuk z obecnych 10 mln. Dopiero wtedy stopniowo
                    zacznie znikać m
                    > .
                    > inn. problem psich kup.


                    Każdy kogoś albo czegoś nie lubi. Ty rozumiem masz problem z psami i
                    chcesz go rozwiązać "redukując" ich liczbę. Może jeszcze wyjaśnisz w
                    jaki sposób owa redukcja ma nastąpić (i dlaczego tylko do 1 miliona?
                    czy nie byłoby lepiej "ostatecznie" rozwiązać tą kwestię)? A może
                    łatwiej będzie jak sam się zredukujesz? Co prawda psich kup przez to
                    nie będzie mniej ale problem, w twoim indywidulanym przypadku
                    zostanie rozwiązany.

                    Chyba coś ci się "pomerdało" i utożsamiasz poważny problem kilkunstu
                    groźnych ras psów z całą ich populacją mieszając w to dodatkowo
                    kwestię czystości w miejscach publicznych (za co odpowiadają nie
                    tylko psy i ich właściciele)?
                    • Gość: Paweł Z. Re: Sprzątanie po psach IP: *.as.kn.pl 18.04.08, 19:54
                      To nie jest kwestia lubienia czy nielubienia, ale pogardy dla innych ludzi. Jest
                      dla mnie jasne, że znaczna część właścicieli psów utrzymuje złośliwe i groźne
                      bestie i pozwala obsrywać psom miejsca publiczne, bo po prostu czują pogardę dla
                      innych ludzi. A tymczasem powinni traktować ich z szacunkiem. Rozwiązanie
                      problemu też jest proste jak budowa cepa - odpowiednie podatki oraz egzekwowanie
                      istniejącego kodeksu wykroczeń (wyprowadzanie psów bez kagańców i smyczy,
                      pozwalanie im na obsrywanie miejsc publicznych, niszczenie przez psy zieleni to
                      wykroczenia), wcale nie trzeba wprowadzać jakiegoś specjalnego prawa. Niestety,
                      polską plagą jest ignorowanie prawa nawet przez funkcjonariuszy publicznych
                      powołanych do tego, by czuwać nad przestrzeganiem porządku prawnego.
                      • Gość: Itsme Re: Sprzątanie po psach IP: *.as.kn.pl 18.04.08, 22:10
                        W odpowiedzi komuś, kto ma ksywę dość sympatycznego zwierzaka.
                        Przyznaję się nie darzę piesków miłością jak ten pan z wąsikiem,który swoją
                        działalnością dał się w kość prawie każdemu obywatelowi Europy
                        tudzież okolic. Ponad nie bardziej kocham swoje dzieci.
                        Są rasy piesków, które lubię i z przyjemnością bym się z nimi potarzał
                        na podłodze. Generalnie przyjaciela szukam (znalazłem) w drugim człowieku a nie
                        w psie. Problem z pieskami w Polsce polega na tym,że
                        jest ich za dużo. Wielu kupuje pieska nie nie zapewniając mu należytego
                        komfortu. To co dzieje się na polskich wsiach woła o pomstę do nieba. Gdyby np.
                        w Niemczech była taka sama relacja ilości
                        psów do mieszkańców jak w Polsce to byłoby ich 22mln.
                        Jeżeli Tobie nie przemawiają argumenty tych co chcą mieć trawniki, chodniki
                        bez psich kup to Twoja sprawa. Jeżeli uważasz,że jeżeli pies kogoś
                        pogryzie albo zagryzie to taki sobie incydent, który ma prawo się zdarzyć to
                        chyba się różnimy. Co stoi na przeszkodzie wziąć przykład
                        z cywilizowanej Skandynawi i zabronić posiadania psów bojowych.
                        Gdyby w Polsce od każdego właściciela psa był wyegzekwowany podatek
                        od psa byłoby ich zdecydowanie mniej. Prędzej czy pózniej i tak do tego w Polsce
                        dojdzie. Teraz do Twojego pytania jak można można
                        zredukować liczbę piesków w ilości,którą podałem.
                        a) sterylizacja
                        b) egzekwowanie podatków od psów
                        c) pozwolić pieskom zejść śmiercią naturalną

                        Nie wiem jaki jest wpływ psiego lobby. Wiem jednak,że ma on swój
                        interes w zwiększaniu liczby psów. I tyle byłoby na tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja