Dodaj do ulubionych

Epi-Market schodzi na psy!

IP: gil:* / 192.168.0.* 08.09.03, 18:33
Początkowo myślałem, że to przypadek i moj pech, ale raczej nie. Wszystko w
ciągu ostatniego miesiąca - zakupy nr 1 - m.in serek w pudełeczku - po
otworzeniu w domu - pleśń(!). Zakupy nr 2 - ciasto na stoisku cukierniczym,
okazało się strasznie nieświeże. Zakupy na 3 - wędlinka, po jednym dniu w
lodowce - zrobila się jakaś śliska, nieapetyczna - do wyrzucenia. Ponieważ
jest tam naprawdę drogo - myślę, że powinni bardziej dbać o jakość towarów.
No i na dodatek wszechobecna ochrona patrząca wrogim wzrokiem, tylu
ochroniarzy, ilu jest w Epi, to chyba nie ma w żadnym innym sklepie we
Wrocku. Niesympatyczna atmosfera... Czyzby - nigdy więcej EPI? trochę byłoby
szkoda, bo pasuje mi lokalizacja, i godziny otwarcia.
Obserwuj wątek
    • Gość: sylwia Re: Epi-Market schodzi na psy! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 19:05
      Gość portalu: Miro napisał(a):

      > Początkowo myślałem, że to przypadek i moj pech, ale raczej nie. Wszystko w
      > ciągu ostatniego miesiąca - zakupy nr 1 - m.in serek w pudełeczku - po
      > otworzeniu w domu - pleśń(!). Zakupy nr 2 - ciasto na stoisku cukierniczym,
      > okazało się strasznie nieświeże. Zakupy na 3 - wędlinka, po jednym dniu w
      > lodowce - zrobila się jakaś śliska, nieapetyczna - do wyrzucenia. Ponieważ
      > jest tam naprawdę drogo - myślę, że powinni bardziej dbać o jakość towarów.
      > No i na dodatek wszechobecna ochrona patrząca wrogim wzrokiem, tylu
      > ochroniarzy, ilu jest w Epi, to chyba nie ma w żadnym innym sklepie we
      > Wrocku. Niesympatyczna atmosfera... Czyzby - nigdy więcej EPI? trochę byłoby
      > szkoda, bo pasuje mi lokalizacja, i godziny otwarcia.

      W EPI jest dwoch ochroniarzy i stoja przed kasami a nie na sklepie wiec nie
      wiem gdzie zdazyli Cie wałapac swoim "wrogim wzrokiem"...
      co do produktow to zakupy w EPI robie chyba od poczatku istnienia tego sklepu i
      nigdy nie spotkalam sie z nieswiezym towarem- wedliny i miesa sa najlepsze we
      wrocławiu!!!pozatym przesympatyczni sprzedawcy( pozdrawiam tego pana z wasami
      ze stoiska miesnego:)))))
      Ja do EPI mam 4 km ale jezdze tam bo przynajmniej wiem ze nie spotka mnie jakas
      przykra niespodzianka w postaci zielonych w srodku parowek (co zdaza sie w
      pobliskim mi Albercie)...jednakze znam ludzi ktorzy specjalnie po zakupy tam
      przyjezdzaja nawet z Psiego Pola...wiec chyba wiedza co robia....
      pozdrowienia


      • Gość: Miro Re: Epi-Market schodzi na psy! IP: gil:* / 192.168.0.* 08.09.03, 19:10
        No, co ja ci poradzę że ja spotkałem się z nieświeżym towarem, i to nie jedne
        raz. Takie są fakty. Co do ochrony. Nawet moja znajomi z Francji, nie mogli się
        nadziwić, że w sklepie potrzeba, aż tylu umundurowanych ochroniarzy, uważnie
        lustrujących wszystkich wchodzących.
      • Gość: ania Re: Epi-Market schodzi na psy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.03, 19:41
        Ja mieszkam na Kuźnikach i tez najchętniej po zakupy jeżdżę do EPI. To co
        oferują sklepy w okolicy (największe to Astra i Creator) ma się nijak do
        jakosci asortymentu EPI. A że jest trochę drożej? Coś za coś. Zapłacę kilka
        złotych więcej ale nic nie wyrzucam i wędliny zachowują świeżosc nawet przez 5
        dni ( no chyba ze ktos je trzyma w tym papierze co mu zapakowali przy zakupie).
        Dla mnie EPI jest NAJ.
      • Gość: Rafis Re: Epi-Market schodzi na psy! IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 08.09.03, 20:16
        Gość portalu: sylwia napisał(a):

        > Gość portalu: Miro napisał(a):
        >
        > > Początkowo myślałem, że to przypadek i moj pech, ale raczej nie. Wszystko
        > w
        > > ciągu ostatniego miesiąca - zakupy nr 1 - m.in serek w pudełeczku - po
        > > otworzeniu w domu - pleśń(!). Zakupy nr 2 - ciasto na stoisku cukierniczym
        > ,
        > > okazało się strasznie nieświeże. Zakupy na 3 - wędlinka, po jednym dniu w
        > > lodowce - zrobila się jakaś śliska, nieapetyczna - do wyrzucenia. Poniewa
        > ż
        > > jest tam naprawdę drogo - myślę, że powinni bardziej dbać o jakość towarów
        > .
        > > No i na dodatek wszechobecna ochrona patrząca wrogim wzrokiem, tylu
        > > ochroniarzy, ilu jest w Epi, to chyba nie ma w żadnym innym sklepie we
        > > Wrocku. Niesympatyczna atmosfera... Czyzby - nigdy więcej EPI? trochę było
        > by
        > > szkoda, bo pasuje mi lokalizacja, i godziny otwarcia.
        >
        > W EPI jest dwoch ochroniarzy i stoja przed kasami a nie na sklepie wiec nie
        > wiem gdzie zdazyli Cie wałapac swoim "wrogim wzrokiem"...
        > co do produktow to zakupy w EPI robie chyba od poczatku istnienia tego
        sklepu i
        >
        > nigdy nie spotkalam sie z nieswiezym towarem- wedliny i miesa sa najlepsze
        we
        > wrocławiu!!!pozatym przesympatyczni sprzedawcy( pozdrawiam tego pana z
        wasami
        > ze stoiska miesnego:)))))
        > Ja do EPI mam 4 km ale jezdze tam bo przynajmniej wiem ze nie spotka mnie
        jakas
        >
        > przykra niespodzianka w postaci zielonych w srodku parowek (co zdaza sie w
        > pobliskim mi Albercie)...jednakze znam ludzi ktorzy specjalnie po zakupy tam
        > przyjezdzaja nawet z Psiego Pola...wiec chyba wiedza co robia....
        > pozdrowienia
        >
        >

        Reprezentujesz lobby marketowe w naszym mieście :)

        pozdrawiam
    • nateria 10 godzin i zawał 6 razy w tygodniu 13.07.14, 20:09
      Ochrona nie ma czasu na patrzenie się na klientów, bo zasuwają przy zbieraniu koszyków przy kasach i zbierają wózki z parkingu EPI. Po nie kulturalnych klientach którzy nie odprowadzają koszyków, tylko zostawiają na środku parkingu. I traktują pracowników Marketu EPI jak służących. Jeśli których z pracowników marketu się patrzył to po to ma oczy !!!.
      • Gość: sokrates Re: 10 godzin i zawał 6 razy w tygodniu IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.14, 20:14
        I jakie wnioski nalezy wyciągnąć ?
        • Gość: Gonzales EDEK IP: *.unknown.vectranet.pl 13.07.14, 20:30
          Że tam pracują ludzie
        • Gość: 123456789 1233bdshdbhdbdshfbshfbsdhfbshdfbshdbshfbsdhfbsdhfb IP: *.unknown.vectranet.pl 13.07.14, 20:35
          Gazeta podaje, że amerykański wywiad ma kilkunastu informatorów działających w niemieckich ministerstwach. Chodzi o resorty obrony, gospodarki, spraw wewnętrznych oraz pomocy rozwojowej. Niektórzy pracują dla Amerykanów od wielu lat.

          "Bild" podaje, że w reakcji na aferę Amerykanie rozważają przeniesienie swoich agentów, którzy prowadzą informatorów, do innych ambasad w regionie. Gazeta wymienia w tym kontekście Warszawę i Pragę.

          Niemieckie media o skandalu szpiegowskim

          Berlin wezwał w czwartek przedstawiciela służb wywiadowczych USA w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Niemczech do opuszczenia kraju. Rzecznik rządu Steffen Seibert wyjaśnił, że decyzja została podjęta w kontekście prowadzonych przez niemiecką prokuraturę śledztw oraz "otwartych od miesięcy kwestii" dotyczących działalności służb wywiadowczych USA w Niemczech.
          REKLAMA

          Wiodący niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" uważa decyzję władz Berlinie za punkt zwrotny w relacjach Niemcy-USA. Opowiada się za udzieleniem Edwardowi Snowdenowi azylu politycznego.

          "(Ta decyzja) jest cezurą w historii stosunków niemiecko-amerykańskich. Tylko nieliczni uważali, że niemiecki rząd odważy się na wydalenie głównego agenta USA z Niemiec. To bezprecedensowy akt protestu przeciwko amerykańskiej arogancji – czytamy w komentarzu opublikowanym w piątkowym wydaniu największej opiniotwórczej gazety w Niemczech.

          "Sueddeutsche Zeitung" zwraca uwagę, że kanclerz Angela Merkel "przez długie miesiące niemal nie reagowała" na rewelacje dotyczące działalności szpiegowskiej USA, ujawnione przez byłego współpracownika CIA Edwarda Snowdena.

          "Nawet, gdy okazało się, że sprawa dotyczy także jej telefonu komórkowego, Merkel zachowała dziwny spokój" – ocenia komentator. "Być może liczyła na to, że Stany Zjednoczone same zrozumieją, iż posunęły się za daleko" – snuje przypuszczenia autor, dodając, że po ostatnich wydarzeniach nawet Merkel musi w to wątpić.

          "SZ" zaznacza, że odmowa udziału w wojnie z Irakiem 12 lat temu była pierwszym krokiem w kierunku emancypacji Niemiec spod wpływu USA. "Teraz doszło do kolejnego kroku" – pisze autor komentarza, zauważając, że potrzebny był "mocny sygnał".

          Autor zwraca uwagę, że Merkel ma też inne możliwości zademonstrowania siły. "Dlaczego stale ogląda się na USA w przypadku Snowdena? Nadszedł czas, by zaproponować mu wreszcie azyl" – czytamy w "SZ".

          Komentator przestrzega przed pokusą odpłacenia USA pięknym za nadobne i rozpoczęciu przez niemieckie służby "bezlitosnej" inwigilacji Ameryki. Niemcy nie powinny dać się wciągnąć w spiralę szpiegowania – przestrzega. Jego zdaniem kraj ma prawo do bycia traktowanym przez USA jak partner.

          "Dotychczas Niemcy - pozbawieni złudzeń lub oburzeni - jedynie przyjmowali do wiadomości, co wyprawiają amerykańskie służby. Wydalając z kraju głównego agenta USA, niemiecki rząd po raz pierwszy wywarł presję na Amerykanów. Miejmy nadzieję, że Obama i jego ludzie zrozumieją, że nie mogą w Niemczech robić wszystkiego, na co mają ochotę" – konkluduje komentator "Sueddeutsche Zeitung".

          Atmosferę stosunków Berlina z Waszyngtonem już wcześniej wyraźnie pogorszyły ujawnione przez byłego współpracownika podległej rządowi amerykańskiemu Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) Edwarda Snowdena informacje o rozległym penetrowaniu przez nią globalnej sieci telekomunikacyjnej. Penetracja ta miała obejmować także telefon komórkowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
      • Gość: IRENA SANTOR ALMA IP: *.unknown.vectranet.pl 13.07.14, 20:16
        EPI MA TOWARY 100 %
        dobre , a ochrona jest miła
        • Gość: Putin Boguś IP: *.unknown.vectranet.pl 13.07.14, 20:25
          Ja polecam sklep Piotr i Paweł w Sky Tower
          • Gość: poltegor Ten sukcesor Poltegoru zasłania mi słońce IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.07.14, 22:34
            i nie chodzę tam nic kupować.
    • Gość: spamero Re: Epiol-Market schodzi na jarmarek IP: *.unknown.vectranet.pl 13.07.14, 20:43
      Pracownicy firm międzynarodowych i jednostek budżetowych organizują się w NSZZ „Solidarność”. - Związek jest jedynym wyjściem, by uzdrowić sytuację – mówią pracownicy, którzy zdecydowali się założyć związkową organizację w swoim zakładzie pracy.
      W ostatnich tygodniach zostały zarejestrowane organizacje zakładowe „Solidarności” w dużych międzynarodowych przedsiębiorstwach, m.in. w NSK Steering Systems Europe Sp. z o.o. w Wałbrzychu (Region Dolny Śląsk) i Hilding Anders w Murowanej Goślinie (Region Wielkopolska). Warto także wymienić nowopowstałe organizacje np. w Starostwie Powiatowym w Ełku (Region Warmińsko-Mazurskim), przy krakowskim Carrefour (Region Małopolska), w Heisterkamp (Region Środkowowschodni), czy w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka (Region Mazowsze).

      Wszędzie tam pracowników wspierali przy powstaniu związku zawodowego organizatorzy z Regionów i koordynatorzy ds. rozwoju z Komisji Krajowej.

      NSZZ „Solidarnośc” jest potrzebna w dużych zakładach pracy i mniejszych. Z pośród 800 pracowników japońskiej spółki NSK Steering Systems Europe funkcjonującej na terenie wałbrzyskiej specjalnej strefy ekonomicznej, zaledwie w ciągu kilku tygodni do „S” wstąpiło blisko 200 osób. NSZZ „Solidarność” działa już od dawna w innym zakładzie z grupy NSK – w kieleckiej NSK Bearings, dawnej Fabryce Łożysk Tocznych „Iskra”. W sumie NSK zatrudnia ponad 28 500 pracowników w 29 krajach.

      Z kolei w szwedzkim Hilding Anders pracuje 7600 osób w ponad 40 krajach. W samej Polsce zatrudnia 600 pracowników do produkcji materaców m.in. dla sieci Ikea. W fabryce pod Poznaniem powstanie NSZZ „S” okazało się krokiem niezbędnym do rozpoczęcia dialogu z pracodawcą. W pierwszych dniach działalności do Związku przystąpiło ponad 70 osób.
      Ubezpieczeniem AC objęty jest samochód wraz z wyposażeniem - i to niekoniecznie fabrycznym. Po okradzeniu auta można więc liczyć na rekompensatę za poniesione straty. Nie jest to jednak zasada bezwarunkowa. Spośród elementów, które "giną" najczęściej w wyniku kradzieży tylko niektóre - i to w określonych przypadkach - są objęte ubezpieczeniową ochroną. Ogólna zasada brzmi: na zwrot kosztów można liczyć w przypadku standardowego wyposażenia auta i akcesoriów montowanych w nim na stałe i ujętych w podpisanej polisie.
      Co pokryje polisa

      Koła

      W razie kradzieży można liczyć na zwrot pieniędzy za opony i koła. Trzeba jednak przypilnować, aby w umowie uwzględniono niestandardowe koła, np. z aluminiowymi felgami.

      Kołpaki

      Niby banalna rzecz, ale kradzież oryginalnych kołpaków bywa kosztowna. O ile ich wartość przekracza ustalone minimum (zwykle jest to ok. 500 zł), szkodę można rozliczyć z polisy.

      Wyposażenie standardowe

      Takie przedmioty jak gaśnica, trójkąt czy narzędzia są objęte ochroną, o ile ich wartość przekroczy ustaloną kwotę minimalną.

      Zestaw audio

      Niezależnie od tego, czy radio jest fabryczne, czy nie, w razie kradzieży można liczyć na polisę AC. Warunek: sprzęt był odpowiednio zabezpieczony (np. rzez zdjęcie panelu).
      Czego nie pokryje polisa

      Bagaż

      Kradzież bagaży jest wyłączona z ochrony autocasco. Co ciekawe, zniszczenie bagaży - np. w trakcie kolizji drogowej - daje już podstawę do ubiegania się o rekompensatę za utracone przedmioty od ubezpieczyciela.

      Kamera pokładowa

      Kamery pokładowe, podobnie jak np. nawigacje nie są montowane na stałe w aucie i to wyklucza objęcie ich ochroną ubezpieczenia autocasco od kradzieży.

      Portfel

      Z polisy AC nie uzyska się rekompensaty za skradzione z auta pieniądze, niezależnie od wysokości poniesionych strat. Uwaga: jeśli "zginie" całe auto, a w środku będą jego dokumenty, właściciel nie otrzyma pieniędzy z AC.

      Telefon

      Komórka zostawiona w aucie nie jest objęta ochroną AC, podobnie jak akcesoria do telefonu zamontowane na stałe, o ile te nie zostały wskazane podczas zawierania umowy.


      Czytaj więcej na motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news-odszkodowanie-za-rzeczy-skradzione-z-auta-co-pokryje-polisa,nId,1466277#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox



      W miejscach, gdzie zatrudnienie jest mniejsze działalność NSZZ „S” również jest postrzegana jako potrzebna. Dlatego pracownicy zorganizowali się w ełckim Starostwie Powiatowym i w warszawskim Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka, gdzie już blisko 100 osób dołączyło do „S”.

      W pierwszym półroczu powstało już blisko 30 nowych organizacji z udziałem DRZ KK w ramach działań prowadzonych z Regionami „S” na podstawie Porozumień o współpracy. Pracownicy z wszystkich branż mogą liczyć na wsparcie organizatorów związkowych.
      • Gość: Z Hildingu Re: Epiol-Market schodzi na jarmarek s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.14, 16:00
        Fajnie, że u Nas w Hildingu powstały w końcu związki ale co z tego skoro, kierownicy działów zmuszają ludzi do podpisywania petycji "w imieniu pracowników" z których wynika, że nie chcą oni aby związki mieszały się w umowy akordowe, do ludzi, którzy nie podpisali przychodzi potem brygadzista z pytaniem dlaczego tego nie zrobili i kończy sie na tym, że podpisuje każdy.
    • Gość: Polska schodzi Re: Epi-Market schodzi na psy! IP: *.unknown.vectranet.pl 13.07.14, 20:46


      KODEKS PRACY

      USTAWA z dnia 26 czerwca 1974 r.

      (Dz.U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94, zm.: Dz.U. z 1998 r., Nr 106, poz. 668; Dz.U. z 1998 r., Nr 113, poz. 717; Dz.U. z 1999 r., Nr 99, poz. 1152; Dz.U. z 2000 r., Nr 19, poz. 239; Dz.U. z 2000 r., Nr 43, poz. 489; Dz.U. z 2000 r., Nr 107, poz. 1127; Dz.U. z 2000 r., Nr 120, poz. 1268; Dz.U. z 2001 r., Nr 11, poz. 84; Dz.U. z 2001 r., Nr 28, poz. 301; Dz.U. z 2001 r., Nr 52, poz. 538; Dz.U. z 2001 r., Nr 99, poz. 1075; Dz.U. z 2001 r., Nr 111, poz. 1194; Dz.U. z 2001 r., Nr 123, poz. 1354; Dz.U. z 2001 r., Nr 128, poz. 1405; Dz.U. z 2001 r., Nr 154, poz. 1805; Dz.U. z 2002 r., Nr 74, poz. 676; Dz.U. z 2002 r., Nr 135, poz. 1146; Dz.U. z 2002 r., Nr 196, poz. 1660; Dz.U. z 2002 r., Nr 199, poz. 1673; Dz.U. z 2002 r., Nr 200, poz. 1679; Dz.U. z 2003 r., Nr 166, poz. 1608; Dz.U. z 2003 r., Nr 213, poz. 2081; Dz.U. z 2004 r., Nr 96, poz. 959; Dz.U. z 2004 r., Nr 99, poz. 1001; Dz.U. z 2004 r., Nr 120, poz. 1252; Dz.U. z 2004 r., Nr 240, poz. 2407; Dz.U. z 2005 r., Nr 10, poz. 71)

      Stan prawny obowiązujący od 1 marca 2005

      Preambuła (skreślona).

      DZIAŁ PIERWSZY. Przepisy ogólne

      Rozdział I. Przepisy wstępne
      Rozdział II. Podstawowe zasady prawa pracy
      Rozdział II a. Równe traktowanie w zatrudnieniu
      Rozdział II b. Nadzór i kontrola przestrzegania prawa pracy
      Rozdział III. (skreślony)

      DZIAŁ DRUGI. Stosunek pracy

      Rozdział I. Przepisy ogólne
      Rozdział II. Umowa o pracę

      Oddział 1. Zawarcie umowy o pracę
      Oddział 2. Przepisy ogólne o rozwiązaniu umowy o pracę
      Oddział 3. Rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem
      Oddział 4. Uprawnienia pracownika w razie nieuzasadnionego lub niezgodnego
      z prawem wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę
      Oddział 5. Rozwiązanie bez wypowiedzenia umowy o pracę
      Oddział 6. Uprawnienia pracownika w razie niezgodnego z prawem rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia
      Oddział 6a. Uprawnienia pracodawcy w razie nieuzasadnionego rozwiązania
      przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia
      Oddział 7. Wygaśnięcie umowy o pracę

      Rozdział III. Stosunek pracy na podstawie powołania, wyboru, mianowania oraz spółdzielczej umowy o pracę

      Oddział 1. Stosunek pracy na podstawie powołania
      Oddział 2. Stosunek pracy na podstawie wyboru
      Oddział 3. Stosunek pracy na podstawie mianowania
      Oddział 4. Stosunek pracy na podstawie spółdzielczej umowy o pracę

      DZIAŁ TRZECI. Wynagrodzenie za pracę i inne świadczenia

      Rozdział I. Ustalanie wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń związanych z pracą
      Rozdział I a. Wynagrodzenie za pracę
      Rozdział II. Ochrona wynagrodzenia za pracę
      Rozdział III. Świadczenia przysługujące w okresie czasowej niezdolności do pracy
      Rozdział III a Odprawa rentowa lub emerytalna
      Rozdział IV. Odprawa pośmiertna

      DZIAŁ CZWARTY. Obowiązki pracodawcy i pracownika

      Rozdział I. Obowiązki pracodawcy
      Rozdział II. Obowiązki pracownika
      Rozdział II a. Zakaz konkurencji
      Rozdział III. Kwalifikacje zawodowe pracowników
      Rozdział IV. Regulamin pracy
      Rozdział V. Nagrody i wyróżnienia
      Rozdział VI. Odpowiedzialność porządkowa pracowników

      DZIAŁ PIĄTY. Odpowiedzialność materialna pracowników

      Rozdział I. Odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy
      Rozdział II. Odpowiedzialność za mienie powierzone pracownikowi

      DZIAŁ SZÓSTY. Czas pracy

      Rozdział I. Wymiar i rozkład czasu pracy
      Rozdział II. Czas pracy w ruchu ciągłym
      Rozdział III. Praca w godzinach nadliczbowych
      Rozdział IV. Praca w nocy oraz w niedziele i święta
      Rozdział V. Przepisy szczególne o czasie pracy
      Rozdział VI. (skreślony)

      DZIAŁ SIÓDMY. Urlopy pracownicze

      Rozdział I. Urlopy wypoczynkowe
      Rozdział II. Urlopy bezpłatne

      DZIAŁ ÓSMY. Ochrona pracy kobiet oraz mężczyzn wychowujących dziecko

      DZIAŁ DZIEWIĄTY. Zatrudnianie młodocianych

      Rozdział I. Przepisy ogólne
      Rozdział II. Zawieranie i rozwiązywanie umów o pracę w celu przygotowania zawodowego
      Rozdział III. Dokształcanie
      Rozdział IIIa. Zatrudnianie młodocianych w innym celu niż przygotowanie zawodowe
      Rozdział IV. Szczególna ochrona zdrowia
      Rozdział V. Urlopy wypoczynkowe
      Rozdział VI. Rzemieślnicze przygotowanie zawodowe

      DZIAŁ DZIESIĄTY. Bezpieczeństwo i higiena pracy

      Rozdział I. Podstawowe obowiązki pracodawcy
      Rozdział II. Prawa i obowiązki pracownika
      Rozdział III. Obiekty budowlane i pomieszczenia pracy
      Rozdział IV. Maszyny i inne urządzenia techniczne
      Rozdział V Czynniki oraz procesy pracy stwarzające szczególne zagrożenie dla zdrowia lub życia
      Rozdział VI. Profilaktyczna ochrona zdrowia
      Rozdział VII. Wypadki przy pracy i choroby zawodowe
      Rozdział VIII. Szkolenie
      Rozdział IX. Środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze
      Rozdział X. Służba bezpieczeństwa i higieny pracy
      Rozdział XI. Konsultacje w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz komisja bezpieczeństwa i higieny pracy
      Rozdział XII. Obowiązki organów sprawujących nadzór nad przedsiębiorstwami
      lub innymi jednostkami organizacyjnymi państwowymi albo samorządowymi
      Rozdział XIII. Przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczące wykonywania prac w różnych gałęziach pracy

      DZIAŁ JEDENASTY. Układy zbiorowe pracy

      Rozdział I. Przepisy ogólne
      Rozdział II. Ponadzakładowy układ zbiorowy pracy
      Rozdział III. Zakładowy układ zbiorowy pracy

      DZIAŁ DWUNASTY. Rozpatrywanie sporów o roszczenia ze stosunku pracy

      Rozdział I. Przepisy ogólne
      Rozdział II. Postępowanie pojednawcze
      Rozdział III. Sądy pracy

      DZIAŁ TRZYNASTY. Odpowiedzialność za wykroczenia przeciwko prawom pracownika

      Rozdział I. Wykroczenia przeciwko prawom pracownika
      Rozdział II. (skreślony)

      DZIAŁ CZTERNASTY. Przedawnienie roszczeń

      DZIAŁ CZTERNASTY [a]. Grupowa organizacja pracy

      DZIAŁ PIĘTNASTY. Przepisy końcowe
      • Gość: Jarakon Polska kari babusuw IP: *.unknown.vectranet.pl 13.07.14, 21:00
        Za „białasa” można stanąć przed sądem tak samo jak za nazwanie kogoś „bambusem”. Za „Żydówę” już niekoniecznie. Z używaniem słów „Murzyn” lub „Cygan” lepiej uważać

        Zdarzyło się to 25 marca tego roku w kiosku prasowym w Lublinie. W środku spotkali się 19-letni Mateusz S. i jego o rok starszy kolega Paweł K. Była tam także 25-letnia Kamila L. Między nią a mężczyznami (jednego z nich zna od dawna, bo mieszka w sąsiednim bloku) wywiązała się pyskówka. W pewnej chwili Kamila L. krzyknęła w stronę Mateusza S.: „Zamknij ryj, białasie!".

        Potem sprzeczka przeniosła się na zewnątrz kiosku. Tam mężczyźni obrzucili kobietę przekleństwami, nazwali „bambusem" i krzyknęli: „Zamknij czarną mordę".

        Kamila L. mieszka od urodzenia w Lublinie. Jej ojciec pochodzi z Afryki. Określeniami młodych mężczyzn poczuła się znieważona i upokorzona. Poinformowała o sprawie policję.

        Lubelska prokuratura wszczęła śledztwo z art. 257 kodeksu karnego. Przepis ten mówi, że „kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

        Prokurator po przesłuchaniu obu stron i kioskarki wysłał do sądu... dwa akty oskarżenia. Przeciwko mężczyznom i przeciwko kobiecie. Postawił im ten sam zarzut – znieważenie z powodu przynależności rasowej, bo odwoływali się do koloru skóry.

        – Czym innym jest np. użycie słowa „białas" w kontekście tego, że dana osoba jest nieopalona, a czym innym, gdy odnosi się ono do rasy – mówi prokurator Agnieszka Kępa z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

        Zarówno Kamila L., jak i Mateusz S. oraz Paweł K. zaprzeczali, aby użyli zarzucanych im słów. Sąd Rejonowy w Lublinie akt oskarżenia wobec Mulatki cofnął prokuraturze do uzupełnienia.

        Prokuratura nie wysłała go z powrotem do sądu. Uznała, że kobietę znieważono w środku kiosku, a nie w miejscu publicznym. Obaj mężczyźni zaś, jeśli czują się znieważeni, mogą bronić swojej czci, kierując do sądu prywatny akt oskarżenia.

        Obaj też zapowiadają, że to zrobią.

        Kamila L. poczuła się znieważona także kilka miesięcy wcześniej. W lipcu 2011 r. mercedes kierowany przez 39-letniego Pawła Ś. nie zdążył wyhamować na przejściu dla pieszych i o mały włos potrąciłby ją i jej matkę. I tu także doszło do pyskówki, w trakcie której – jak dowodziła prokurator w akcie oskarżenia – kierowca miał wysiąść z auta i krzyknąć w jej kierunku: „Czarna małpo, do Afryki". Kamila L. zapisała numery rejestracyjne pojazdu i zawiadomiła policję.

        Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 257 k.k. Bronił się, że był zdenerwowany i nie krzyknął wcale „czarna małpo", ale „spadaj, czarnulo", co miało odnosić się do koloru jej włosów. Uniknął procesu. Zgodził się zapłacić Kamili L. 2 tys. zł zadośćuczynienia, a sąd umorzył postępowanie warunkowo na rok próby.

        Zależy od intencji

        Dwa lata temu z kolei na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie głośno było o kłótni między profesor wykładającą historię literatury i kultury a doktor prowadzącą zajęcia z judaistyki. Zdenerwowana pani profesor miała rzucić przy studentach pod adresem młodszej koleżanki: „Ty Żydówo", oraz dziwić się: „Jak można uczyć kultury żydowskiej w Polsce".

        Po doniesieniach mediów Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe wszczęła postępowanie sprawdzające, czy ze strony profesor nie doszło do przestępstwa. Po analizie materiałów i przesłuchaniu doktor judaistyki prokuratura uznała, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania karnego, bo słowa dotyczyły kwestii narodowościowych, a obrażona wykładowczyni nie jest narodowości żydowskiej. Użycie wobec niej takiego słowa nie jest obraźliwe.

        Podobne stanowisko zajął Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ, rozpoznając sprawę kobiety, która obrzuciła mężczyznę wyzwiskami typu: „Bujaj się, pier.... Żydzie".

        – „Żyd" to określenie osoby wyznania mojżeszowego, niestety w Polsce nie jest ono słowem neutralnym – zwraca uwagę Aleksandra Gulińska, trenerka kompetencji międzykulturowych stowarzyszenia Homo Faber.

        Wystarczy gest

        Ze słowami „Murzyn" i „Cygan" jest kłopot. Z jednej strony – dzieci uczą się o Murzynku Bambo, który w Afryce mieszka, młodzież przy ognisku śpiewa piosenki o Cyganach, co roku odbywają się festiwale piosenki cygańskiej. Z drugiej zaś – stowarzyszenia walczące z antysemityzmem i ksenofobią uważają, że oba określenia utrwalają negatywne stereotypy wśród społeczeństwa. Murzyn oznacza kogoś gorszego, wykorzystywanego w pracy, a Cygan budzi skojarzenia z kimś, kto oszukuje („ocyganić kogoś") i kradnie.

        Jakich więc słów używać? Według Aleksandry Gulińskiej najlepiej zapytać tej grupy, jak chce, by ją nazywano.

        – Wiele osób o czarnej skórze mieszkających w Polsce twierdzi, że słowo „Murzyn" budzi wiele złych skojarzeń i ma charakter pogardliwy. „Cygan" też ma złe konotacje. Ta grupa narodowościowa w Polsce chce, by jej przedstawicieli nazywać Romami, i tak się sama określa – podpowiada.

        Organizacje zajmujące się mniejszościami w Polsce sugerują, aby osoby o czarnej skórze nazywać Afrykańczykami. Określenie to budzi wątpliwości nie tylko co do poprawności językowej, ale także trafności. Nie każdy przecież, kto ma czarną skórę, utożsamia się z Afryką. W każdym razie słowa „Murzyn" lepiej nie używać.

        – Wszystko zależy od kontekstu wypowiedzi, intencji, wrażliwości słuchaczy – mówi radca prawny Stefan Cieśla, wiceprezes Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita.

        Sędzia Artur Ozimek z Sądu Okręgowego w Lublinie zwraca uwagę, że sędziowie nie mają trudności z zakwalifikowaniem danego słowa jako zniewagi, o której mówi art. 257 kodeksu karnego.

        – Sąd bada, czy dane słowo stanowi zniewagę z powodu przynależności narodowościowej, rasowej, wyznaniowej lub z powodu bezwyznaniowości. To także interpretacja danego zachowania, bo znieważyć można również gestem – tłumaczy sędzia Ozimek.

        Lepszy kurs niż więzienie

        Przepis wprowadzający odpowiedzialność karną za zniewagę na tle rasistowskim nie jest nowy. Organy ścigania jednak dopiero od kilku lat sięgają po niego częściej. To zasługa organizacji zajmujących się edukacją dotyczącą dyskryminacji oraz organizowanych przez nie szkoleń.

        – To także efekt powołania przy każdej wojewódzkiej komendzie policji pełnomocnika ds. praw człowieka, który przekazuje wiedzę dotyczącą tej materii – uważa Aleksandra Gulińska.

        – Zmienia się też mentalność społeczeństwa. Zachowania, które rozumiane były jako normalne, ludzie zaczynają oceniać inaczej i dostrzegają, że słowo „Murzyn" jest zniewagą z powodów rasowych – mówi sędzia Ozimek.

        Przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita uważają jednak, że wciąż niewiele spraw trafia do sądu dlatego m. in., że policjanci i prokuratorzy nie zawsze potrafią wyczuć, kiedy zniewaga wymaga tej drogi. Często kwalifikują słowa lub gesty dopiero w połączeniu z naruszeniem nietykalności cielesnej, pobiciem lub zniszczeniem mienia.

        – Jest kłopot z tym, że zachowania takie jak znieważenie nie są kwalifikowane jako przestępstwa z motywem dyskryminującym. To kwestia braku świadomości osób, które stosują prawo, czym jest dyskryminacja. Niezrozumienie wagi tych przestępstw powoduje, że niektóre zachowania są bagatelizowane – mówi Dorota Pudzianowska, ekspertka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

        Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że ciągu pięciu lat sądy skazały na podstawie art. 257 k.k. 72 osoby, z czego większość, bo 52, na karę pozbawienia wolności, 11 sprawców na grzywnę, a ośmiu na karę ograniczenia wolności. Wobec 15 oskarżonych warunkowo
    • Gość: kupuję w EPI EPI oferuje dobrej jakości produkty IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.07.14, 22:22
      Kupuję w EPI od otwarcia tej placówki handlowej, kiedyś SAM'u.
      Mają dobrej jakości towar, szeroki asortyment, miłą obsługę, dogodne godziny otwarcia, parking, ...
      Nigdy się na EPI nie zawiodłem. EPI się prezentuje korzystniej od podliskich marketów.
      • Gość: onet.niecom Re: EPI oferuje dobrej jakości produkty IP: *.unknown.vectranet.pl 14.07.14, 11:10
        Tak parking maja najdroższy we Wrocławiu 8 zł za 20 minut ! !!!!!!!!!!!!!. ( i nie strzeżony)
        No cóż jak kogoś stać na robienie zakupów w tym sklepie , to i na parking też .
        • Gość: kupuję w EPI Re: EPI oferuje dobrej jakości produkty IP: *.wroclaw.vectranet.pl 14.07.14, 20:26
          Dlatego zawsze są na nim wolne miejsca dla klientów. Gdyby był 10 razy tańszy byłby zapchany przez nie klientów. Mądrze dobrali cenę i czas. 15 minut wystarcza na zrobienie tygodniowego zakupu bo ilość czynnych kas jest dostosowana do ilości klientów robiących zakupy.
    • 13monique_n Re: Epi-Market schodzi na psy! 14.07.14, 11:57
      Pochlebny wpis kosztuje kilkadziesiąt groszy. Szacuje się, że w sieci około 30% opiniii pisanych jest na zlecenie za wynagrodzeniem. Czyżby EPI ... ;-) ?
      • Gość: gość Re: Epi-Market schodzi na psy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.14, 17:18
        Niepochlebne wpisy o konkurencji kosztują jeszcze mniej. Szacuje się że połowa niepochlebnych wpisów jest zlecana przez konkurencję.
    • Gość: darek Re: Epi-Market schodzi na psy! IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.19, 13:24
      Moja opowieść wigilijna w EPI, stałem w kolejce do garmażerki godzinę i dziesięć minut, po ciasto 25 minut, do stoiska po ryby 30 minut, przypomniały mi się czasy PRLu, wiadomo święta, wiec nie zastanawiając się stałem w kolejce, rachunek przy kasie tez był jak te kolejki, z tego tytułu dostałem darmowy parking (parking i tak był otwarty), ale liczy się dobra wola. Stojąc w kolejce i widząc wnoszone duże pojemniki produktami zastanawiałem się czy przy takiej ilości, jakość będzie dobra , lecz zaraz przychodziła myśl, no nie to jest EPI, no i w takiej cenie nikt nie będzie sprzedawał badziewia na święta. Na rozczarowanie nie musiałem długo czekać, nie wiem jak to nazwać, czy podciągnąć to się da pod jakiś paragraf, nie mam pojęcia, teraz konkretnie, uszka świąteczne to jakaś pomyłka, o pierogach już nie wspomnie, a gołąbki z mikroskopijnym dodatkiem mięsa, można z nich było zrobić risotto , to jakieś oszustwo, czy ktoś z kierownictwa próbował to co sprzedaje sklep na święta, uszka na Wigilii to rozpoczęcie kolacji, nie po to ludzie stoją w kolejce i płaca za to, aby już na początku zepsuć sobie Wigilie, jeśli chciał bym kupić tak nisko jakościowy produkt to kopił bym go sobie w sklepie, za rogiem, za grosze, tak samo pierogi, powinny się nazywać pierogi z ciasta z farszem ciasta, pasza !!! ciasta, sernik nie mam pojecia, czemu był taki jak by był stary, czy ktoś z kierownictwa zdaje sobie sprawę co to jest produkt wysokiej jakości, chyba nie, ale dobrzy jesteście z marketingu, sprzedając slaby towar za wysoka cenę, jeszcze jakiś czas będą się ludzie na to nabierać, ja już nie, straciłem czas dobry humor o pieniądzach już nie wspomnie, wiem ze masa ludzi musiała się napracować, aby wyprodukować te produkty, wiec nie chce, aby wszyscy czuli się dotknięci moja opinia, dlatego serdeczne dzięki dla ludzi co przygotowali rybę po grecku, makaron z makiem (pycha), sałatki i naturalnie dzięki dla obsługi sklepu.... NO MORE EPI na święta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka