Gość: Miro
IP: gil:* / 192.168.0.*
08.09.03, 18:33
Początkowo myślałem, że to przypadek i moj pech, ale raczej nie. Wszystko w
ciągu ostatniego miesiąca - zakupy nr 1 - m.in serek w pudełeczku - po
otworzeniu w domu - pleśń(!). Zakupy nr 2 - ciasto na stoisku cukierniczym,
okazało się strasznie nieświeże. Zakupy na 3 - wędlinka, po jednym dniu w
lodowce - zrobila się jakaś śliska, nieapetyczna - do wyrzucenia. Ponieważ
jest tam naprawdę drogo - myślę, że powinni bardziej dbać o jakość towarów.
No i na dodatek wszechobecna ochrona patrząca wrogim wzrokiem, tylu
ochroniarzy, ilu jest w Epi, to chyba nie ma w żadnym innym sklepie we
Wrocku. Niesympatyczna atmosfera... Czyzby - nigdy więcej EPI? trochę byłoby
szkoda, bo pasuje mi lokalizacja, i godziny otwarcia.