Dodaj do ulubionych

Przejechałem pod estakadą

IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 15.09.03, 20:32
Ale było fajnie dzisiaj rano! Jadę, jadę, spodziewam się korka koło wiaduktu
i... nic. Małe perturbacje tuż za wiaduktem, drobny przestój ale nic to. I
cały ten komfort o ósmej, czyli godzinie śmierci dla wyjeżdżających z Nowego
Dworu. Na pl. Strzegomskim byłem w kilka minut, oj, chyba zafunduję sobie
jutro rano kwadransik snu...

Dziękuję wszystkim mądrym ludziom, którzy to wymyślili. I odstukuję puk, puk,
żebym jutro ich nie przeklinał.

Napisałbym to oczywiście pod artykułem o estakadzie, ale po co mam się w
tamtym wątku kłócić o jakąś Klecińską, NSA, ortografię i ile razy Dutkiewicz
otwierał estakadę. No bo co mnie to obchodzi.
Obserwuj wątek
    • naiwny_debilek Re: Przejechałem pod estakadą 15.09.03, 20:58
      Gość portalu: wormuth napisał(a):

      > Ale było fajnie dzisiaj rano! Jadę, jadę, spodziewam się korka koło wiaduktu
      > i... nic. Małe perturbacje tuż za wiaduktem, drobny przestój ale nic to. I
      > cały ten komfort o ósmej, czyli godzinie śmierci dla wyjeżdżających z Nowego
      > Dworu. Na pl. Strzegomskim byłem w kilka minut, oj, chyba zafunduję sobie
      > jutro rano kwadransik snu...
      >
      > Dziękuję wszystkim mądrym ludziom, którzy to wymyślili. I odstukuję puk, puk,
      > żebym jutro ich nie przeklinał.
      >
      > Napisałbym to oczywiście pod artykułem o estakadzie, ale po co mam się w
      > tamtym wątku kłócić o jakąś Klecińską, NSA, ortografię i ile razy Dutkiewicz
      > otwierał estakadę. No bo co mnie to obchodzi.

      Jak to, przekrety cie nie obchodzą? Cieszysz sie poniewaz ci latwo dojechac do
      pracy, zamiast sie zastanowic ile zlodzieji z tego zyje?
      • Gość: Rafis Re: Przejechałem pod estakadą IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 15.09.03, 21:02
        naiwny_debilek napisała:

        > Gość portalu: wormuth napisał(a):
        >
        > > Ale było fajnie dzisiaj rano! Jadę, jadę, spodziewam się korka koło wiaduk
        > tu
        > > i... nic. Małe perturbacje tuż za wiaduktem, drobny przestój ale nic to. I
        > > cały ten komfort o ósmej, czyli godzinie śmierci dla wyjeżdżających z Nowe
        > go
        > > Dworu. Na pl. Strzegomskim byłem w kilka minut, oj, chyba zafunduję sobie
        > > jutro rano kwadransik snu...
        > >
        > > Dziękuję wszystkim mądrym ludziom, którzy to wymyślili. I odstukuję puk, p
        > uk,
        > > żebym jutro ich nie przeklinał.
        > >
        > > Napisałbym to oczywiście pod artykułem o estakadzie, ale po co mam się w
        > > tamtym wątku kłócić o jakąś Klecińską, NSA, ortografię i ile razy Dutkiewi
        > cz
        > > otwierał estakadę. No bo co mnie to obchodzi.
        >
        > Jak to, przekrety cie nie obchodzą? Cieszysz sie poniewaz ci latwo dojechac
        do
        > pracy, zamiast sie zastanowic ile zlodzieji z tego zyje?

        wermuth jak widzisz niektórym trudno się pogodzić z inwestycjami ale
        przynajmniej nicki sobie dobrze dobiera(ją?)
        • Gość: wormuth Re: Przejechałem pod estakadą IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 15.09.03, 23:11
          Afery i złodzieje... Wiem, wiem, umiem czytać. Ale jakoś mimo wszystko mogę
          spać. Bo co, mam się przywiązać do estakady? Demonstracyjnie nią nie jeździć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka