Dodaj do ulubionych

MPK, a pasażerowie...

IP: *.lanet.net.pl 03.06.08, 09:58
Czytając wiele opinii na temat świadczenia usług przez Miejskie
Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu wywnioskowałem, że
kierowcyprostaki a tobor to syf i dramat. Jadąc wczoraj autobusem
usłyszałem negatywne wypowiedzi na temat kultury kierowców i faktu,
że nie jeżdżą zgodnie z rozkładem jazdy. Na dodatek wsiadła
pasażerka chcąca kupić bilet u kierowcy... Gdy okazało się, że
kierowca nie ma wydać z 5 zł., owa osoba dosyć dosadnie to
skrytykowała, poniżażając kierowcę przy wszystkich znajdujących się
osobach w autobusie. Sytuacja może nie jest nadzwyczajna, ale jak
dodam, że przy narzekających siedział młodzieniec rzucający na
podłogę łupki od słonecznika, a na co drugim przystanku kierowca
czekał na spóźnionych, dobiegających pasażerów, to zaczynam się
zastanawiać czy czasem nie jest na odwrót ?? Może to faktycznie my,
jesteśmy tym bydłem, które nie potrafi się zachować kulturalnie,
bądź zwrócić uwagi takim osobom? To my przyczyniamy się do tego, że
kierowca nie jest w stanie nadrobić opóźnienia i to my niszczymy
tabor, bądź wyrażamy na to zgodę... Nie będę opisywał już ludzi
wsiadających do KM ze śmierdzącymi krowim łajnem knyszami, czy
sztajmesów od których cuchnie, ale to przecież kierowca, motorniczy
jest CHAM !!! I tak jest chyba najlepiej dla wszystkich...
Obserwuj wątek
    • Gość: Obserwator Re: MPK, a pasażerowie... IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.08, 23:03
      Nic dodać nic ująć. Pozdrawiam i życzę kolejnych równie celnych obserwacji. Np.
      osobówek trąbiących na autobus wyjeżdżający z zatoki itp.
    • Gość: księgowa Re: MPK, a pasażerowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 11:19
      U mnie w firmie właśnie mamy taką sprawę co prawda z innego miasta niż Wrocław ale chodzi o to że pasażer wyzywał kierowcę autobusy mniejsza z tym o co poszło ale kierowca odmówił dalszej jazdy i wezwał policje, o dziwo miał świadków , policja zaproponowała mandat pasażerowi 200 zł , ten odmówił i wniosek poszedł do sądu grodzkiego który zaocznie wydał wyrok wskazujący na winę pasażera , ten jednak się odwołał i odbyła się już jedna sprawa i musze powiedzieć że mimo iż zakłócanie spokoju i porządku nie jest określane ściśle, wszystko zależy od konkretnych okoliczności to tu ewidentnie sąd chciał wydąć wyrok na pasażera i tak prawdopodobnie będzie , mimo że nie podoba się nam że pracownik naszej firmy sądzi się z pasażerem to jednak cos w tym jest że sąd nie uznał tego jako małą szkodliwość tylko toczy dalsze postępowanie
      • Gość: fakir Re: MPK, a pasażerowie... IP: *.171.196.2.crowley.pl 09.06.08, 15:12
        jakiś mól komputerowy zjadł wszystkie kropki i wyszło zadnie wielokrotnie
        złożone, uff prawie sie udusiłem czytając to wszystko tak bez przerwy no ale
        może to tylko moje odczucie przecież nie jestem nieomylny, może to teraz tak
        lepiej sie czyta, spytam sie u siebie w firmie co ludzi o ty sądzą, a ten
        pasażer to chyba jakiś pieniacz popospolity jest...
    • Gość: lulek Re: MPK, a pasażerowie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.06.08, 12:45
      Sedno sprawy jest w tym, że są kierowcy bardzo uprzejmi i kulturalni jak i tacy,
      którzy nie mają za grosz kultury, podobnie jest z pasażerami są tacy, którzy
      podziękują, nie przeszkadzają w niczym a są tacy, którzy nie mają kultury, na
      każdym kroku okazują swoje niezadowolenie.
      Moja obserwacja to efekt częstego korzystania z autobusów wrocławskiego MPK.
      • Gość: robik64 Re: MPK, a pasażerowie... IP: *.wroclaw.mm.pl 10.06.08, 18:48
        Czyli totalny przekrój polskiego społeczeństwa....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka