Dodaj do ulubionych

Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe?

11.07.08, 21:28
"W tych polskich marzeniach, a trzeba marzyć i wierzyć w lepszą
przyszłość, brakuje pragmatyzmu, ciągłości i konsekwencji."

"Filmy akcji są, owszem, efektowne i frapujące, tu bardziej trzeba
pruskiego urzędnika, by te nieuczesane sny uporządkował i podał na
tacy."
"Na gwałt próbuje się budować autostrady, które dawno powinny być
wybudowane, koleje, które rozpadły się w latach 90., czy
przebudowywać transport miejski, który nie zawsze powinien być
budowany na jedną imprezę."
"Inwestycje, które powinny być tworzone metodycznie, w zaplanowany
sposób, próbuje się przyspieszyć, jak za rewolucji kulturalnej, z
wiadomym efektem."
"Albo Expo. Czy od pierwszej przegranej Wrocławia w roku 2002 coś
się Polsce zmieniło?"
".... a do wrocławskich Żernik nadal nie można dojechać planowaną od
kilkunastu lat autostradą."

"Byle nie lancą na czołgi."

"Trzeba kontynuować programy rozpoczęte w ramach EIT plus, na które
są pieniądze. Przebudować wrocławskie uczelnie, by lepiej widziały
rzeczywistość gospodarczą. I do tego nie rozpraszać inicjatyw
wrocławskich, które zaczynają ze sobą konkurować."

"Bo generalnie sny o potędze mogą być pożyteczne."
Groch z kapustą. Pomieszanie z poplątaniem.
Co zrobił Pan Najnigier gdy był w zarządzie miasta? Czy wtedy choćby
rozpoczęto jakieś sensowne planowanie i budowanie "jak pruski
urzędnik?
A może gdy był ministrem?
Nie ani wcześniej w mieście ani później w rzadzie.
Wrocław do dzis ma układ komunikacyjny sprzed wojny. Na autostradę
wyjeżdża się po brukowanej ulicy.
Tramwaje i autobusy są bez klimy.
Symbol tego wszystkiego to jajo Reagana. I jego nieczynne windy.
Bo liczy się właśnie "zastaw się a postaw". Nie praca u podstaw. Ale
zabłysnąć, pokazać się. I trafić wyżej - w ministry. to jest właśnie
polityka w tym mieście, w tym kraju.
Ściągnać inwestora obietnicą pracowników za mniej niz 1.000 zł.

Na koniec zaś, gdy mnie uczono historii, a było to za komuny, to
mówiono że "z lancą na czołgi" to niemiecka propaganda. Widać
mieliśmy innych nauczycieli


Obserwuj wątek
    • zeziufive Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 11.07.08, 21:54
      Same sny nikomu nigdy nie zaszkodziły, a są tacy co upatrują w nim
      wieszczenia tego co będzie. I tak jak po przebudzeniu, kończy się
      choćby najprzyjemniejsza mara, tak po upadku haseł Expo, EIT w
      realiach Wrocławia trzeba jak przedtem i teraz codziennie mierzyć
      się z rzeczywistyścią miasta. W lansowaniu ww. haseł było drugie,
      może ważniejsze dno: wypatrywany deszcz finansowych grantów z
      Unijnej kiesy miał wesprzeć nasze ambicje, bo po przyznaniu nam
      prestiżowej imprezy to ona przestaje być już tylko problemem
      lokalnej społeczności. Tak trochę "na nie swoim paliwie" można
      byłoby odskoczyć do przodu. Ze sztandarowych imprez ostały się nam
      ino ME 2012 w piłce kopanej. I to wystarczy, by stały się probierzem
      tego na co Nasze Miasto naprawdę stać.
      Ale tak naprawdę to codziennie mamy tu swoje Expo, EIT i inne
      szyldziarskie hasła: walka z niemocą inwestycyjną, golgota
      przetargów publicznych, powszechnie odbierany bajzel kompetencyjny i
      komunikacyjny oraz potworny brud w mieście. (A prawdziwym horrorem z
      nieprzespanej nocy mogą się okazać partyjniackie dąsy i pąsy tych co
      z plakatów wyborczych szczerzą się przymilnie.)
      Wygląda więc na to że celowniki naszej głównej inwencji trzeba
      pilnie przecelować z dalesiężnych zamierzeń na te nieomal
      bezpośrednio pod stopami. A jako centralny punkt odniesienia musimy
      obrać ME 2012. Tu klamka zapadła, i to jest priorytet!
      A jeśli ktoś szuka baśniowych klimatów z nieomal sennych widziadeł,
      zapraszam na wieczorne letnie spacery po urokliwych miejscach
      Naszego Kochanego Miasta, bo jeśli trafimy w właściwy nastrój to
      zobaczymy to za czym przyjeżdżają tu inni, płacąc ciężką forsę by
      nacieszyć się tym co My mamy za friko, na codzień.
      Po co pętać się po Europie i szukać atrakcji, zróbmy tu Europę, a
      przyjedzie tu ona do nas chojnie potrząsając kiesą. Powoli i
      rozważnie dzieląc co jest i co możemy dostać bez "zamachiwania się
      szabelką na słońce".
      A jeśli znów przyjdzie nam "śnić" o kolejnej "potędze", to
      pamiętajmy, że są sny prorocze, ale i proroctwom trzeba czasem
      pomóc.
    • Gość: pyra III Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.189.72.18.e-plan.pl 11.07.08, 21:57
      Jak na razie to smiejecie sie z Poznania...Ale ten sie smieje... U
      nas stadion juz się buduje... W tym roku połowa prac winna być
      zakończona. W grudniu w Poznaniu szczyt klimatyczny... Poznanski
      wezeł kolejowy wyremontowany. Kilka nowych tras tramwajowych zaczyna
      sie budować... itd. Ale smiejscie się dalej...i snijcie o potędze...
      • Gość: zenon Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.eranet.pl 11.07.08, 22:18
        Chlopie, nie onanizuj sie.
        Poznan jest jeszcze wieksza dziura niz Wroclaw. Polskie miasta
        lacznie ze stolica sa prowincjonalne, zaniedbane i zasyfiale. Nalezy
        dobrze zrobic chociaz te Euro - to juz bedzie duzy sukces.

        Wroclaw ma potencjal, ale z takim badziewnymi urzednikami nie ma
        szans. To sa takie klony Tuska - wierza w cuda i gowno robia.
        • Gość: roc Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.gprs.plus.pl 12.07.08, 18:42
          Zenek śmiej się dalej głąbie z Poznania! Nam poznaniakom to bardzo na rękę, że
          Wro mało sobie zdaje sprawe z faktu posiadania potężnego sąsiada na północy.
          Spijcie dalej we Wro, a jak znam życie to organizowaniem EURO 2012 we Wro z
          budową stadionu włącznie będą musiały się zając poznanskie firmy. W sumie
          dobrze, zarobimy na tym;-)
          • mlodywroclaw.pl Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 12.07.08, 19:03
            Potężny sąsiad z północy - i to wrocławianie są zarozumiali? Życzę Wam
            wszystkiego najpelszego w rozbudowaniu potęgi.

            Poznań zawsze był silnym miastem w Polsce - za PRL ważniejszym niż Wrocław, bo
            komuchy nigdy nie były pewne, czy warto u nas inwestować. To my Was
            wyprzedziliśmy w ostatnich kilku latach, a nie odwrotnie.

            Dla uczciwości - są aspekty, w których Poznań bije nas na łeb na szyję. Np.
            organizacja komunikacji miejskiej, porządek w mieście, stan infrastruktury. U
            nas buduje się na chaos. Ale właśnie dlatego, że buduje się tak dużo - musimy
            Was dogonić.
            • Gość: ROC Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.gprs.plus.pl 13.07.08, 12:55
              Heh, potężny sąsiad z północy - nazwa jest udana. Nawiasem mówiąc my w Poz nie
              mamy nic przeciwko, zeby we Wro nas nie zauważano i nie zdawano sobie sprawy ile
              możemy ;-) nie ma to jak lekceważyc konkurenta.
              Ciekawe w czym nas wyprzedziliście w ostatnich latach. W sciągnięciu HP, LG czy
              innych zagranicznych inwestorów, koreańskich czeboli którzy przyszli do Wro
              tylko ze względu na niskie koszty pracy? Wkrótce koszty wzrosną, a wówczas owi
              potentaci pójdą sobie na Ukrainę albo dalej. A nawiasem mówiąc budowlane firmy z
              Poznania budują te hale produkcyjne w Kobierzycach i Bielanach pod Wro.
              Nie lepiej stawiać na rodzimą przedsiębiorczość?
              Na pewno nas wyprzedzacie w natrętnym i pustym PiaRze, ale "Samochwała w kącie
              stała". W Poz są natomiast KONKRETY
      • zeziufive Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 11.07.08, 22:35
        Żaden to wstyd uczyć się od mądrzejszego, (tu nikt nie zawarował
        sobie wyłączności na drowy rozsądek) i jeśli ktoś się śmieje z
        dokonań innego miasta to raczej daje dowód, że nie bardzo wie w czym
        rzecz albo jest ... głupi.
        Co do postu inaugaracyjnego, no cóż jest też i inna prawda którą
        ogląda się z "krwawiącym sercem". To nie Najnigier paprze świerzo
        odremontowane frontony kamienic, rozbija kopniakami w zapijaczonym
        widzie świerzo osadzone bramy wejściowe do nich, i totalnie niszczy
        drugie wozy w składach tramwajów a potem bezkarnie rechocząc chwali
        się tym.
        Pan Najnigier może być jednak odbierany jako symbol tej bolesnej
        strony wizerunku miasta o której słusznie pisze vlad1.
        By jednak pełniej oddać intencję wspomnianego postu vlad1 trzeba
        jednak pamiętać o i naszych codziennych grzechach.
        I można tu wiele o bolączkach innych i następnych. Jednak
        zasadniczym i absolutnie nie podważalnym jest priorytet priorytetów:
        Wypracowanie tu, na tej ziemi,przez obecną społeczność sprawnych
        mechanizmów skutecznej państwowości. Bo historia uczy, że
        państwowości było tu wiele, a nikt nie zagwarantuje nam, że ten
        trend może się nie utrzymać... Wilcze ślepia (wcale nie te
        najstarsze) wciąż świecą zza Odry! Nie wierzycie? Zapraszam do
        lektury dzisiejszej (11.07.) Gazety Wrocławskiej, "Podejrzany
        reportaż o naszej historii".
    • Gość: Gość Piątkowy Wrocławski Park Technologiczny... IP: *.centertel.pl 11.07.08, 22:31
      "Wrocławski Park Technologiczny, który - choć największy w Polsce -
      jest mały w skali parków europejskich, można w ciągu 10 lat
      powiększyć co najmniej kilka razy."

      I 10 razy więcej urzędasów wpakować do zarządzania tą blaszana
      puszką...i10 razy wiecej nic nie robić... Przecież WPT to jest
      przykład inwestycji, która prócz szczytnych celów polityczno-
      propagandowych jest koszmarną porażką ! 35 stopni w lecie w
      pomieszczeniach, śmierdząca stołowka, leniwy zarząd i cała
      administracja, zamontowana po 3 latach klimatyzacja przypomina
      rozwiązania piwniczne.

      Lepszym pomysłem byłby sprzedanie tych budynków komuś, kto chciałby
      cos sensownego tam robić, a dotychczasowych zarządców wysłać na ryby
      do końca życia.
    • Gość: Emeryt Re: Z lancą na czołgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 22:45
      Tą głupotę wymyślił pan Wajda w "Lotnej". Nasi ułani w czasie II-giej wojny
      światowej używali koni wyłącznie jako środka transportu,
      • pawel_zet Re: Z lancą na czołgi 11.07.08, 22:48
        Żukrowski chyba?
      • Gość: Krychaj Re: Z lancą na czołgi IP: *.net91.kollegie6400.dk 11.07.08, 23:23
        nie wiem ktory z rezyserow zrobil film taki jak mu kazano albo
        chcial sie jakims wladzom podlizac krecac "Lotna", ale jest
        dokladnie jak piszesz. Ulani w tamtych czasach, przy tamtej
        infrastrukturze drogowej w Polsce to byly odzialy szybkiego
        reagowania. Sprawnie i szybko dzieki koniom w niewielkich odzialach
        potrafili przemieszczac sie i zadawac wrogowi bolesne straty. Zaden
        dowodca nie byl na tyle glupi zeby puscic konnych przeciwko czolgom.
        Oni mieli swietne wyposazenie - miedzy innymi slynny karabin
        przeciwpancerny Mauser, z ktorego pocisk byl w stanie przebic kazdy
        owczesny pancerze (rok 39). Ta scena w ktorej ulan siedzac na koniu
        oklada lufe czolgu szabla to najwieksza zenada powojennego kina
        polskiego. Porownac to mozna chyba tylko z tym jak Hofmann
        przedstawil Husarie w Ogniem i Mieczem - z bitwy ktora trwala ponad
        3 tygodnie zrobil taplanie sie konnych w bagnie - powinni go za to
        skazac na banicje. CO to za lizanie dupy kozakom. Tak ze filmom
        prosze nie wierzyc, nikt nigdy nie rzucal sie z lanca na czolgi
        • Gość: kontrrewizor Re: Z lancą na czołgi IP: *.chello.pl 12.07.08, 11:14
          Zgadza się, polską kawalerię z 1939 trzeba traktować jako bardzo mobilną piechotę, miała też na wyposażeniu jeden z przeciwpancernych "all-time bestsellers": boforsy 37mm.
          Właśnie mobilność sprawiała, że podobno zdarzały się szarże - na zaskakiwanych poza polem bitwy i poza swoimi wozami niemieckich czołgistów.
          Zresztą logistyka Niemców też opierała się wtedy na koniach.
          • Gość: Krychaj Re: Z lancą na czołgi IP: 62.242.2.* 12.07.08, 12:37
            Dokladnie z marszu szarzowalo sie na kolumny piechoty lub tabory,
            gdzie konni w przygodnym terenie szybko mogli dopasc kogo trzeba, a
            w walce wrecz (bo do takiej dochodzilo przy tego typu szarzach) to
            juz wszystko jedno czy machniesz kogos kolba, strzelisz do niego z
            dwoch metrow czy tniesz szabla.
      • Gość: corgan "konno na czołgi" to także hitlerowska propaganda IP: *.chello.pl 12.07.08, 12:12
        Hitler sam nie miał w 1939 wystarczająco dużo uzbrojenia i też najechał Polskę
        konno. No ale propaganda Geobelsowska pokazała to zupełnie inaczej.

        > Byle nie lancą na czołgi

        Dla Wajdy "lanca na czołgi" miała mieć wymiar wyłącznie symboliczny ale ten
        symbol stał się - niestety - "faktem" historycznym.
    • pawel_zet Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 11.07.08, 22:48
      Wszystko to można by traktować poważnie, gdyby Staszek przeprosił najpierw za
      swoją nieudolność na stanowisku członka Zarządu Miasta. Póki tego nie zrobi, nie
      ma sensu nawet komentować jego paplaniny.
      • Gość: Z dystansu Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.aster.pl 11.07.08, 23:13
        Wrocław miał szcęście do pierwszych lat.. dobry fundament,,,
        spokojny pijar, wszędzie pierwszy i znakomite rezultaty biznesowe
        (VolVo, Wabco, Pharmacja, Alfa laval, Danfos, Bosh, Hewlet Pacard
        etc)potem juz pod górkę.. Dutkiewcz coś uruchomił i ... zgasił.. tak
        to wyglada z oddali.. Ten pierwszy... Zdrojowski powinien pozostac..
        teraz cos zgrzyta... jakas głupia polityka .. szkoda
    • Gość: Krychaj Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.net91.kollegie6400.dk 11.07.08, 23:36
      Oj tak sny o potedze - a raczej wielkie slowa o potedze to taka
      trampolina do wybicia sie do rzadu, do sejmu do senatu a tam to juz
      mozna swoich obsadzac po rozmaitych stolkach. No bo przecie taki
      prezes Orlenu to super brzmi nie? albo KGHM, albo czlonek zarzadu
      Lotosu tudziez dla dalszych kuzynow stolki w PKP czy PKS.
      A wracajac do rzeczy to rzeczywiscie troche myslenia by sie
      przydalo - nie pudrujmy zgliszczy, bo jak inaczej mozna nazwac ta
      szumna fontanna za miliony. Nie lepiej najpierw wybudowac cos
      sensowanego, kawalek dobrej drogi do ktoregos z osiedli, czy kawalek
      torowiska? od 1989 roku nie zbudowano ani kawalka torow
      tramwajowych, owszem wyremontowano kilka w tym jeden szumnie co to
      sie potem tramwaje wykolejaly. A miasto sie rozrasta, a ruch uliczny
      zmniejszac chca poprzez zwezanie ulic - paranoja jakas. I potem tir
      bedzie walil taka woska uliczka - bo jak ma pojechac skoro obwodnicy
      nie ma. A ludzie to chyba na piechote beda walic bo komunikacja
      miejska jest totalnie nie wydolna. Szkoda gadac, brakuje porzadnej
      roboty - bo efekty takiej nie sa specjalnie medialne, uwage pismakow
      przyciagaja za to wielkie hasla typu Euro, EXPO, EIT - a jak sa
      pismaki to sie ktos zawsze zrobi bardziej popularny i wyskoczy sobie
      do stolycy - tam tez smrod brod i ubustwo to sie znwou pokrzyczy
      moze do Brukseli wysla.
    • wari Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 12.07.08, 00:28
      Facet z takim mętlikiem w głowie nic sensownego zrobić nie może.
      Rozpaczliwy chaos i brak jakichkolwiek myśli w tym tekście. Groch z
      kapustą.
    • Gość: zer nik son Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 01:18
      jakie sciernisko tys chlopie chyba nie byl nigdy na zernikach?

    • johann3 Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 12.07.08, 07:35
      to raczej nierealne majaki i widziadla senne, nie sa szkodliwe, ale po
      przebudzeniu odczuwa sie zmeczenie miesni, bol glowy i ciezko dojsc do
      siebie nawet po kilku kawach, nie lubie takich snow oraz nastepujacych
      po nich przebudzen...
    • allspice Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 12.07.08, 09:12
      To mogło być zrealizowane,gdyby za hasłami poszły czyny...nie tylko
      prezentacje komputerowe,ale pokazanie rzeczywistych osiągnięć byłoby
      plusem i tak było z Expo i EIT. Niewiele się zmieniło,miestety:(
    • Gość: com.bi-nerki Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 10:02
      Hmm. Istnieją takie podstawowe pojęcia: Aspiracje i pretensje. Za
      tymi pierwszymi stoi przede wszystkim systematyczna i organiczna
      praca, za tymi drugimi hucpa i przekonanie o własnej wyjątkowości.
      Nie chciałbym potępiać w czambuł wszystkiego, ale odnoszę wrażenie,
      ze ta druga postawa we Wrocławiu ma silne poparcie.
    • Gość: Holnik Dobrze pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 10:26
      Autor dosyć dobrze opisuje rzeczywistość. Jego własny udział w jej
      tworzeniu dla dobra sprawy warto pominąć, aby nie zgubić istoty
      problemu. A istotą jest poszukiwanie dlaczego jest tak, jak jest.
      W zależności od punku siedzenia zmienia się także punkt widzenia. Ci
      u dołu chcieliby zrzucić winę na złe zarządzenie. Ci u góry pokazują
      na przykłady spapranej roboty tych u dołu: źle wykonane ekspertyzy
      techniczne (np mostu Szczytnickiego), przyjęcie złych rozwiązań w
      projektach, obijanie się robotników na budowach itd. Dla mnie nie
      ulega wątpliwości, że stanowimy pewną całość. Dobre zarządzanie
      polega na tym, że osiąga się pozytywne efekty nawet wtedy, gdy
      wykonawcy poszczególnych prac niekoniecznie są mistrzami w swoim
      zawodzie. Jednak bez przesady. Istnieje pewien minimalny próg
      sprawności społeczeństwa, poniżej którego nie pomoże nawet genialne
      zarządzanie. Dla oceny, jaka jest ta sprawność warto odrzucić
      przypadki skrajne i popatrzeć na średnią krajową. Ja spojrzałem
      swoim okiem i zrobiło mi się niedobrze.
      • Gość: vlad1 Re: Dobrze pisze IP: *.wroclaw.mm.pl 13.07.08, 19:20
        Jedno ale - mieszkałem w Zodiaku koło Mostu Szczytnickiego w okresie
        studiów w końcu lat 80. I jeśli dobrze pamietam, już wtedy była
        akcja reanimacyjna mostu i instalacji pod nim podwieszonych. Więc
        nie pisz o złej ekspertyzie. Przypomnij sobie co pisali ludzie z
        Politechniki gdy okazało się ze remont się przedłuży - sprawdź w
        Wyborczej....
    • Gość: dw112 Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 14:35
      jak byl pomysł EXPO (czyli można było pojeżdzić po świecie za nie
      swoje... to było super )
      ale jak teraz właśnie odbywa się Expo w Saragossie
      i Polski Pawilon odwiedzi ok pół miliona ludzi
      to nie ma ani jednego choćby prospektu o Wrocławiu!!!
      Reklamuje się Szczecin, Zielona Góra ,Krakow,Warszawa, ...inne miasta
      ale nie Wrocław....bo po co?
      a nóż ktoś by może tu przyleciał i wzbogacił by się właściciel
      hotelu, czy knajpy
      ot i cała prawda
      • Gość: nk Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.07.08, 21:31
        Warto przypomnieć sukcesy
    • Gość: byrcyn może na początek wrocławscy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.08, 14:42
      naukowcy wykazali by się technologią na gładzenie kostki na torowiskach, by choć
      ze trzy tygodnie była równa ;), albo jak wyremontować mostek długości 20 m. w
      czasie krótszym niż 3 lata itp. itd.
    • Gość: adi zakompleksiona metropolijka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 17:55
      szkoda gadać. żenada
    • Gość: Polska Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 18:18
      Polecam filmy reklamujące nasz kraj np. na youtube. Zwłaszcza że
      komentarze do nich są z zagranicy. Na jednym z nich widać przez
      moment Wrocław i w poście jest tekst o mieście należącym do Niemiec.
      Tak jak to było przed wojną...straszne.
    • Gość: Gagul Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.gprs.plus.pl 12.07.08, 18:41
      Niech Pan nie będzie hipokrytą. Czyzby za krótko Pan pracował w
      samorzadzie żeby zająć się tak waznymi problemami jak choćby
      komunikacja miejska??? Kiedy Pan ostatnio jechał wrocławskim
      autobusem czy tramwajem? Miło było być prezydentem ale wtedy ma się
      tak mało czasu na zajęcie sie problemai Wroławian, prawda?.... Lepij
      żeby zajął się Pan tym, co teraz do Pana należy niż trwonił czas na
      tępienie tych, którzy teraz grzeja się w promieniach prezydenckiej
      sławy. Niech Pan się powtrzyma od krytyk i zrobi mały rachunek
      sumienia.
      A tak swoja drogą to obecnej prezydencji należy się kubeł zimnej
      wody na głowę.
      • Gość: Itsme Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.as.kn.pl 12.07.08, 20:09
        Artykuł p. Najnigera jest ciekawym opisem naszej rzeczywistości, napisanym przez
        b. wysokiego urzędnika m. W-wia i nie tylko. Trochę
        szkoda, że tych problemów b. wicepr. m. W-w nie poruszał w ten sposób
        gdy był na urzędzie. W sposób trochę zakamuflowany p. Najniger porusza
        sprawę naszego zacofania cywilizacyjnego pisząc: "trzeba , żeby wrocławskie
        uczelnie lepiej widziały rzeczwistość gospodarcza".
        Przymiotnik wrocławskie zastąpiłbym przymiotnikiem polskie.
        Jak poważna jest sytuacja podam kilka przykładów:
        a) 39 mln. Polek i Polaków nie produkuje własnego samochodu, telefonu
        komórkowego, telewizora płaskiego (o samolotach nie chcę wspominać)
        Z zazdrością obserwuję co wytwarza 8.5 mln Szwedów.
        Nie będąc w stanie wytworzyć samodzielnie wysokiej jakości różnych
        gadżetów jak możemy budować znakomitej jakości drogi i autostrady.
        Do tego w kraju gdzie tylko 50% ludności w wieku produkcyjnym jest
        czynnych zawodowo.
        Smutny rekord jaki dzierżymy w UE to największa ilość emerytów i rencistów do
        tego też najmłodszych (licząc statystycznie).
        To wszystko uwidacznia przed jaką skalą problemów jest Polska a przez
        to moje m. Wrocław. Jeżeli nie zmienimy naszego sposobu rządzenia
        zrobią to za nas inni, tym bardziej,że Polska już ten temat przerabiała. Itsme.
        • Gość: Łoś_bimbacz eksPO to teraz gorący kartofel:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 23:00
          >Trochę
          > szkoda, że tych problemów b. wicepr. m. W-w nie poruszał w ten
          sposób > gdy był na urzędzie.

          Oczywiście nie wierzę w sPOntanicznośc napisania tego tekstu przez
          autora. Gdyby przypadkowo jakieś eksPO lub instytut teologiczny
          wypalił, to ten krasnal ubrałby buty na szpilkach i wspiął się na
          taboret, by zmieścic się na zdjęciu z otwarcia:) Ale klęski też
          można wykorzystac, eksPO, to teraz gorący kartofel, który da się
          komuś POdrzucic. Trwają medialne rozgrywki Sternik - POmpatycy i
          można wciskac ludowi POmysł, że wszystkie kompromitacje w
          głosowaniach, to wina Sternika i jednocześnie zasymulowac troskę i
          myślenie o pracy u POdstaw:). Dla przyPOmnienia pomysł ścigania się
          z Sznaghajem nalezy do Słoneczka Sudetów:). POmpatyczne pomysły
          zostały zweryfikowane negatywnie za granicą, gdzie nie sięga czar
          dynamicznego PijaRu, Starnik tłumaczył to zabawnie międzynarodwym
          spiskiem:) Zatroskany autor proponuje teraz rowój podstaw
          cywilizacyjnych, itp. . Ekipa krasnala promowała się już na
          wszystkich kontynetach i bankietach, wiek też już Poważniejszy, więc
          osiadły tryb życia nie będzie bolesny:). Wkrótce mija 20 lat
          Dynamizmu, któy nie poradził sobie z Podstawami cywilizacyjnymi,
          propomuje zatem zatroskanemu autorowi, by udał się na emeryture lub
          może jakiś etat w kghm się znajdzie i dał szanse miastu na
          nieefetowny medialnie, ale odczuwalny dla mieszkańców rozwój.
      • Gość: nk Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.07.08, 21:43
        już czas na zmianę ekipy. Ale kto? Przy kolejnych wyborach ogłupiały
        narodek wybierze twórców Sylwestra, czy złodzieji krasnoludków.
        Popatrzcie kto nami rządzi i jakie odnotował sukcesy. Rondo, WFF,
        ARRAW, Park Wodny, Expo, EIT, trzeba więcej? A do tego przekręty z
        przetargami, arogancja, najdroższe miasto i najbrudniejsze.
        Popatrzcie wokół siebie. Nazwiska, Obrembski-zmęczony nieudacznik,
        Grehl-ma haki, Adamski-mundurowy, Bluj-wierny i cwany, i cała reszta
        dworu, która bez sztucznego oddychanien Rafaella nie istnieje. Tylko
        kto pogoni to towarzystwo?

        • Gość: Paweł Z. Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.as.kn.pl 13.07.08, 16:38
          To przykre, ale w obecnej sytuacji najlepiej chyba zrezygnować z udziału w
          wyborach. Po co przykładać rękę do rządów pajaców i usprawiedliwiać ich błazenadę?
          • Gość: vlad1 Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.07.08, 19:44
            I wtedy "oni" zostaną na stołkach. O nie! Pora pokazać że tak dalej
            być nie może. A przez internet łarwo się można zorganizować...
            • Gość: Paweł Z. Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.as.kn.pl 13.07.08, 23:16
              I na kogo głosować? I tak wszyscy we Wrocławiu karnie głosują na PO lub PiS,
              względnie na bandę Dutkiewicza. Ludzie w Polsce nie nawykli do demokracji i nie
              rozumieją, że za decyzjami o likwidacji we Wrocławiu przedszkoli i żłobków czy
              braku promowania komunikacji zbiorowej nie stoją krasnoludki, tylko radni PO i
              PiS, radni Dutkiewicza i związany z nimi Zarząd Miasta.
    • Gość: gg Re: wrocek wraz z trojmiastem toNIE IP: *.centertel.pl 13.07.08, 11:40
      utopił go numer pasteura z wrocka
    • Gość: włodziu sukcesy wrocławia ? hahaha. a most szczytnicki ? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.07.08, 16:58
      miasto aspirujące do światowej czołówki trzy lata remontuje most
      długości 20 metrów który niemiec zbudował w rok. i to jeszcze na
      trasie krajowej. żenada i wstyd. dutkiewicz sam powinien ze wstydu
      pociskac tam z taczką a nie śnić o bzdurach. halo panie prezydencie
      oprócz pana możonek istniejemy my - mieszkańcy !
    • hummer Najdalej dochodzi się małymi krokami 13.07.08, 18:06
      miarkując siły na zamiary. Można skoczyć raz, można skoczyć drugi raz, ale
      zwykle to kończy się kontuzją.

      Grupa Dutkiewicza już niczego nie wymyśli. Skoczyła, naderwała mięśnie i ścięgna
      miasta. Teraz każde zrobienie małego kroku miasto i meiszkańców bardzo boli. A,
      że magistrat nie ma wizji spójnej (bo sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać trudno
      nazwać wizją) jest jak jest. Możemy być zadowoleni, że Dutkiewicz tu we
      Wrocławiu pokazał kim jest naprawdę - nim został Prezydentem Polski. Wyobraźcie
      sobie - cała Polska jak Wrocław Dutkiewicza.
      • Gość: vlad1 Re: Najdalej dochodzi się małymi krokami IP: *.wroclaw.mm.pl 13.07.08, 19:33
        I pora mówić o tym wszystkim = wszem i wobec. A szczególnie jednej
        reżyserce - niech przestanie mówić o czymś, czego z zagranicznej
        prespektywy ni za diabła nie pozna. Nieprawdaż pani Holland?
    • Gość: corgan prez. Najnigier i jego akcja odśnieżania AD 2006 IP: *.chello.pl 15.07.08, 02:06
      to może coś w kwestii akcji budowania POtęgi

      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3154363.html
      Wrocławianie łamali ręce i nogi na oblodzonych chodnikach

      Anna Skowron, Marek Szempliński, mw
      2006-02-08, ostatnia aktualizacja 2006-02-09 11:56

      "Tłumy połamańców szturmowały w środę wrocławskie szpitale. Na oblodzonych
      chodnikach ręce i nogi połamało blisko 200 osób.

      Po wtorkowych opadach - najpierw śniegu, potem deszczu - chodniki zamieniły się
      w lodowiska pokryte warstwą wody.

      Dla wielu wrocławian wyjście z domu zakończyło się gipsowaniem.

      Najgorzej było rano. Kierowca MPK: - Niektórzy pasażerowie dosłownie na czworaka
      wchodzili do autobusu.

      [...]

      Czy przez noc nie można było posypać chodników piaskiem, chociaż na przystankach?

      - Powinny to zrobić firmy odpowiedzialne za sprzątanie. Trudno jednak oceniać
      ich działalność, bo nad ranem padał deszcz i spłukiwał piasek - mówi rzeczniczka
      Zarządu Dróg i Komunikacji Ewa Mazur.

      [piasek jak to piasek - pewnie rozpuszczał się w śniegu]

      Przystanki i chodniki podlegle ZDiK-owi sprzątają trzy spółki. Na Starym Mieście
      działa Anti, Fabryczna podlega Panaceum, a pozostałą część Wrocławia obsługuje
      Robot 1. Tyle że porządne utrzymanie wszystkich ulic i chodników kosztowałoby w
      sezonie 20 mln zł. Miasto wydaje niecałe 6 mln, więc z góry wiadomo, że nie
      wszystko będzie posypane i odśnieżone. Miastu się to opłaca, bo w ubiegłym roku
      wypłaciło zaledwie 40 tys. zł odszkodowań za złamania doznane na oblodzonych
      trotuarach.[!!!]

      Jednak w środę urząd miasta przekazał dodatkowych 40 tys. zł na sprzątanie.
      Wiceprezydent Sławomir Najnigier: - To jednorazowa akcja. Trzeba usunąć lód nie
      dla porządku, ale dla bezpieczeństwa.

      [ludzki pan że tak POwiem]

      Na dodatkowe sprzątanie mogą liczyć chodniki prowadzące do szkół, urzędów i
      szpitali.

      ----------------------------------------------------
      > "Bo generalnie sny o potędze mogą być pożyteczne."

      Szczególnie wchodząc na czworakach do autobusu albo jak kto zaPObiegliwy to w
      rakach ale ze świadomością że trudne dziś jest POczątkiem lepszego jutra. >:))
      • Gość: corgan i drobny suplement IP: *.chello.pl 15.07.08, 02:08
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=36466672&a=36480265
        "[...]Taki jest dziś standard oczyszczania miasta. Na lepszy nas nie stać –
        twierdzi wiceprezydent Sławomir Najnigier.
        Wiceprezydent ocenia, że aby doprowadzić do porządku wszystkie wrocławskie
        chodniki, potrzeba około 20 milionów złotych. – To równowartość jednej dużej
        inwestycji drogowej, na przykład remontu skrzyżowania Sienkiewicza i
        Wyszyńskiego – tłumaczy Najnigier.[...]
        [...]W ubiegłym roku ZDiK wypłacił pieszym 40 tys. zł odszkodowań za kontuzje i
        złamania, których mieszkańcy doznali na śliskich chodnikach. Pieniądze dostało
        20 osób.[...]"

        "W rakach do wiosny"
        Bartosz Wawryszuk, Jerzy Wójcik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska; Czwartek, 2
        lutego 2006r.
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: i drobny suplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 02:18
          to jest prawdziwy komik:) lepszy niż my:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=36466672&a=36478923
          to były wpisy!:)

          Pamiętam jeszcze jego osiągnięcie z przewodzenia Urzędem
          Mieszkalnictwa, kiedy zniesiono ulgę mieszkaniową, twierdził, że to
          słusznie i nie wpłynie to niekorzystnie na liczbę oddawanych
          mieszkań:))) niestety niem linków, ale jestem pamiętliwy:))
        • g625 Re: i drobny suplement 15.07.08, 09:38
          zapomniales o Szewskiej ;)
    • map4 Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 15.07.08, 03:22
      Były wiceprezydent Wrocławia napisać raczył:

      "Na gwałt próbuje się budować autostrady, które dawno powinny być wybudowane [...]"

      Prorocze słowa, szczególnie w świetle wyroku NSA z roku 1997 unieważniającego
      planowany przebieg autostradowej obwodnicy Wrocławia, którą geniusze
      wrocławskiego magistratu z Najnigerem i Piechotą na czele pociągnęli środkiem
      cmentarza.

      Jakoś nie słyszę bicia się w piersi, panie Najniger.
      • pawel_zet Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 15.07.08, 08:35
        Ja słyszę. Ciekawe tylko, że jest to bicie się w cudze piersi.
    • Gość: WK Re: Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 15.07.08, 12:05
      Tekst artykułu jest bardzo sensowny tylko jego autor - jeden z
      rozgrywających we Wrocławiu od 1989r - w roli obiektywnego
      recenzenta polityki władz miejskich budzi zażenowanie. Oto
      przykłady:
      1. Dzięki decyzji Najnigiera (odmówił przed laty podpisania umowy z
      Polarem) wciąż brak kanalizacji na Psim Polu.
      2. Właśnie Najnigier zachwycał się "pijarowymi" akcjami Wrocławia
      (nowy herb, logo, itd.)
      3. Przez lata Najnigier był odpowiedzialny za rozwój infrastruktury
      w mieście - dziś Wrocław jest w tyle za Łodzią.
      Trawestując tytuł: to nie "wrocławskie sny o potędze są szkodliwe"
      tylko szkodliwa jest niekompetencja jego władz w identyfikowaniu i
      rozwiązywaniu podstawowych problemów miasta - niekompetencja, którą
      przez lata symbolizował właśnie Najnigier.
      • Gość: Łoś_bimbacz autor jest szkodliwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 01:27
        to chyba dowcip o Nim: wsiada do taksówki, pytanie: dokąd jedziemy?,
        gdziekolwiek!, wszędzie mnie POtrzebują:).

        Nasz autor ma jakiś blog, forum itp.? gdzie można mu wyrazic
        POkłony za jego owocną służbe dla Dynamizmu? może tu nie zagląda i
        nie wie jak bardzo Go POdziwiamy:)))
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: autor jest szkodliwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 02:16
          news.money.pl/artykul/kto;nowym;szefem;polskiej;miedzi,70,0,310086.html

          nic tak nie cieszy, jak Poraszka radnego z mojej gminy:)
          • Gość: WK Re: autor jest szkodliwy? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 16.07.08, 09:36
            Nie ciesz się za wcześnie, jeszcze da popalić.
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: autor jest szkodliwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 00:34
              > Nie ciesz się za wcześnie, jeszcze da popalić.

              wiem, zasoby kadrowe POmpatyków są niewyczerpalne, a ławki
              wyczekujących za intratną zaPOmogę w radzie nadzorczej sięgają po
              horyzont:) Ale chwilo nasz fahowiec-autor bez przydziału i tak
              trzymac (ich wszystkich):)
    • jarkut Czy wrocławskie sny o potędze są szkodliwe? 16.07.08, 07:58
      Przeczytałem właśnie najlepszy artykuł jaki ukazał sie
      od czasu powstania III RP !!! Wyjątkowo trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość !!! Ale te sny o potędze dają zarobek ludziom którzy je kultywują !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka