Wjazd na Śnieżkę

IP: *.korbank.pl 27.07.08, 22:43
Piszę wjazd, chociaż oficjalnie jest to wyścig -
bikemaraton.com.pl/imprezy/eid/31
Jest to jedyna w roku okazja by zaliczyc najwyższy szczyt Sudetów.
Coraz bardziej nabieram na to ochoty. Nawet sie zapisałem, ale
ostateczną decyzją bedzie przelanie wpisowego (40 zł, na miejscu
50). Może ktos ma ochotę? Jeśli sie zdecyduje, to będę jechał z
Wrocławia autem i mogę zabrać jedna osobę z rowerem.
    • Gość: uFo Re: Wjazd na Śnieżkę IP: *.eranet.pl 29.07.08, 09:30
      Nie może być:) Na prawdę masz ochotę się tam wdrapać/wjechać/wbiec/
      (niepotrzebne skleslić)?
      Mamy wtorek, do Wrocławia planuję wrócić w czwartek. Może spotkamy się i omówimy
      szczegóły? Bo ja również mam zamiar zaliczyć ten uphill.
      • Gość: Roman Re: Wjazd na Śnieżkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 19:39
        > Nie może być:) Na prawdę masz ochotę się tam wdrapać/wjechać/wbiec/
        > (niepotrzebne skleslić)?
        No, naszła mnie ochota. Wjechałem na Pradziada jadąc z i wracając do
        Polski (Bolesławów), to z Sudetów została Śnieżka (jeśli chodzi o
        wysokość npm., chyba zresztą nigdzie w Polsce wyżej się nie
        wjedzie). Nawet już zainwestowałem w nowe opony mocno rzeźbione.
        Wdapać, to się wdrapywałem wielokrotnie. Warto byłoby raz wjechać.
        > Może spotkamy się i omówim
        > y
        > szczegóły? Bo ja również mam zamiar zaliczyć ten uphill.
        Czemu nie. Jest parę procent niepewności czy nie wypadnie mi coś w
        ten (akurat, niestety) weekend, ale mam nadzieję że w niedziele bedę
        wolny i dysponował autem. Pisz na: ram(at)gazeta.pl
        • Gość: uFo Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: 159.41.1.* 04.08.08, 13:16
          No i zaliczyłem wjazd na Śnieżkę.
          Pobudka przed piątą rano, szybka kawa i na pociąg do Jeleniej Góry.
          Niestety, ta "strzała południa" odcinek 120 km-ów pokonywała równe 4
          godziny:( Autobusu już nie było, więc do Karpacza pojechałem
          rowerem. Rozgrzewka zapewniona:) A tu jeszcze trzeba było dojechać
          pod skocznię. Na szczęście zdążyłem się zapisać (były do 11:00).
          Pobrałem nr startowy i zjazd na dół, gdzie powoli gromadziła
          się "rowerowa brać". Start o 12:00 i zaczęło się. 14 km to przecież
          tak niewiele! A jednak. Słońce świeciło i dawało się we znaki przez
          pół drogi. W górnych partiach było już chłodniej i dało się jakoś
          wytrzymać. Ostatnie metry drogi na szczyt Karkonoszy był mocno
          dopingowany przez turystów a także bikerów, którzy już wjechali. To
          pozwoliło przełamać ogólne zmęczenie. Dzięki temu po niecałej
          półtorej godzinie byłem na szczycie. Zmęczony ale naprawdę
          zadowolony! Takiej atmosfery dawno nie czułem! Praktycznie cały
          szczyt zawalony rowerami (prawie 450 rowerów na szczycie robi
          wrażenie!) Później zjazd na dół do Karpacza, odbiór dyplomów,
          gadżetów. Losowanie nagród sobie odpuściłem, bo musiałem jeszcze
          zdążyć dojechać do Jeleniej Góry na pociąg do Wrocławia. Kolejne 4
          godziny "jazdy drezyną" i po 22 zawitałem do domu.
          Ogólnie warto było się wybrać. Ból i zmęczenie miną ale wrażenia
          pozostaną. To najważniejsze.
          Poniżej link do galerii zdjęć, które udało mi się zrobić.
          picasaweb.google.com/zaLIenowany/UphillRaceNieKa
          P.S. Acha jak by się ktoś pytał, wjazd zajął mi 1h:25m:01s; w
          kategorii open załąłem 179 miejsce (na 458) a w swoje kategorii M2
          miałem 82 miejsce. Ja jestem zadowolony:)
          • Gość: Roman Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.korbank.pl 09.08.08, 00:03
            Gratuluję! Mi nie było dane zmierzyć się ze Śnieżką - sprawy
            rodzinne. Za to ostatnie 3 dni spędziłem w Górach Izerskich. Wkrótce
            relacja i zdjęcia.
          • Gość: Rowers Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 16:13
            Gratulacje.
            Ja niestety nie mogłem tam być. ale obiecałem sobie, że zdobęde ten szczyt
            jeszcze w tym roku. Zdjęcia i opis napewno nie będą tajemnicą.
            • Gość: artek Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.wro.vectranet.pl 11.08.08, 20:20
              > Ja niestety nie mogłem tam być. ale obiecałem sobie, że zdobęde
              > ten szczyt jeszcze w tym roku.

              ale zdajesz sobie sprawę z tego że tam jest zakaz wjazdu? legalnie dojechać
              można tylko do strzechy akademickiej. ma to oczywiście bezpośredni związek z
              położeniem stacji wyciągu na kopie i ilością turystów pełznących drogą w
              kierunku śnieżki.
              • Gość: Rowers Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 21:23
                Też gdzieś tak czytałem.
                Dlatego tak długo sie zbieram do tego wjazdu. Ale pokusa ogromna.
                A pozatym nawet na ślęże jest chyba zakaz wjazdu najlepszym szlakiem a sporo
                osób śmiga.

                Ale swoją drogą to powinni wyznaczyć jakąś trase dla rowerzystów na sam szczyt.
                Sądze, że wiele osób by z niej korzystało.
                • Gość: uFo Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 22:49
                  > A pozatym nawet na ślęże jest chyba zakaz wjazdu najlepszym szlakiem a sporo
                  > osób śmiga.
                  Pierwsze o tym słyszę...

                  >Ale pokusa ogromna.
                  A fakt, to prawda. Ja odkąd zacząłem jeździć, powiedziałem sobie, że Śnieżkę
                  "zaliczę":) Warto, naprawdę ;)

                  > Ale swoją drogą to powinni wyznaczyć jakąś trase dla rowerzystów na sam szczyt.
                  > Sądze, że wiele osób by z niej korzystało.
                  A po co wyznaczać coś, co już jest? Może chodziło Ci raczej o umożliwieniu jazdy
                  rowerami po Parku Krajobrazowym? Bo moim zdaniem tu właśnie leży pies pogrzebany.
                • Gość: Roman Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.korbank.pl 14.08.08, 23:14
                  > Dlatego tak długo sie zbieram do tego wjazdu. Ale pokusa ogromna.
                  Może najpierw pozaliczasz szczyty, które sa dostępne? A jeśli jesteś
                  tak bardzo zapracowany, to jest nawet coś we Wrocławiu -
                  zrekultywowane wysypisko śmieci na Maślicach: długośc trasy ok. 880
                  m, przewyższenie 40 m. Zaręczam, ze nieźle się spocisz wjeżdżając
                  poniżej 4 min.
                  > Ale swoją drogą to powinni wyznaczyć jakąś trase dla rowerzystów
                  na sam szczyt.
                  > Sądze, że wiele osób by z niej korzystało.
                  A byłeś tam kiedyś w ogóle? Trasa wyścigu to jedyna mozliwa, a z
                  Równi oprócz niej jest jeszcze jedna, ale tam rower musiałbyś targać
                  na plecach.
                  • Gość: Rowers Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 01:08
                    > Może najpierw pozaliczasz szczyty, które sa dostępne? A jeśli jesteś
                    > tak bardzo zapracowany, to jest nawet coś we Wrocławiu -
                    > zrekultywowane wysypisko śmieci na Maślicach: długośc trasy ok. 880
                    > m, przewyższenie 40 m. Zaręczam, ze nieźle się spocisz wjeżdżając
                    > poniżej 4 min.

                    Ale tu nie chodzi o zmachanie sie, popisywanie czy jakieś czasówki. Chodzi
                    głównie o własną satysfakcje i zmierzenie sie z własnymi słabościami. Dobra
                    zabawa to podstawa reszta to dodatki.
                    Chociaż górka na maślicach to niezła opcja. Ale jednak wole prawdziwe góry.
                    Co do pobliskich szczytów to najbliższe zaliczone tzn. ślęża i wzgórza trzebnickie.

                    > A byłeś tam kiedyś w ogóle? Trasa wyścigu to jedyna mozliwa, a z
                    > Równi oprócz niej jest jeszcze jedna, ale tam rower musiałbyś targać
                    > na plecach.

                    Szczeże to nigdy śnieżki jeszce nie zdobyłem. A w okolicach byłem dawno temu.

                    A tak wogóle to jaki jest powód zakzu jeżdżenia w wyższych partiach?
                    • Gość: artek Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.wro.vectranet.pl 15.08.08, 07:37
                      Gość portalu: Rowers napisał(a):

                      > A tak wogóle to jaki jest powód zakzu jeżdżenia
                      > w wyższych partiach?

                      z pewnością władze karkonoskiego parku narodowego są nazbyt zachowawcze, jest
                      sporo wyżej położonych szlaków na które rowery mogłyby spokojnie zostać
                      wpuszczone, ale prawdę mówiąc są podstawy do zakazów.
                      są to dupki rozjeżdżające dla własnej satysfakcji itd szlaki i pieszych. na
                      przykład kretyni którzy zjeżdżali ze śnieżki w tłumie tak zwanych prawdziwych
                      turystów, i to nie droga jubileuszową (czyli niebieskim szlakiem) a szlakiem
                      czarnym/czerwonym. widziałem takich ...
                      a w sezonie w okolicach wyciągu na kopę i na szrenicę przewalają się dzikie
                      tłumy ludzi. pomykające pomiędzy nimi rowery to zbyt duże zagrożenie. nawet
                      niedawno, po którymś tam z kolei wypadku zamknięto dla rowerów podjazd na halę
                      szrenicką.
                      • Gość: David Wjazd na śnieżkę - wspaniale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 21:55
                        Wjeżdzałem wczoraj na moim rowererku. Na szczycie zastała mnie
                        śnieżyca i minusowa temperatura. Wjazd nie jest zbyt trudny, ale
                        wrażenia ze zjazdu są cudowne! Hamulce to podstawa - posiadam XT
                        hydrauliki z 2008r - grzały się dość mocno. Bez 120 skoku z przodu i
                        tyłu byłoby trudno. Nadgarstki bolały mimo carbonowej ramie,
                        kierownicy, mostku oraz 130mm skoku z przodu! Polecam warto!
                        • Gość: Roman Re: Wjazd na śnieżkę - wspaniale IP: 79.110.196.* 14.06.09, 20:36
                          Jeszcze dopisz, że zrobiłeś to nielegalnie. Pewnie to dla ciebie
                          dodatkowa atrakcja.
                          > Hamulce to podstawa - posiadam XT
                          > hydrauliki z 2008r - grzały się dość mocno.
                          Ja zjeżdżałem w zeszłym roku od Strzechy Akademickiej (od Lucni
                          Boudy rower prowadziłem, zresztą na większej części tej trsy w
                          ciżbie piechurów). Moje vbarejki dawały radę. Znam znacznie bardziej
                          wymagajace dla hamulcóe zjazdy. Np. z Przełęczy Karkonoiskiej do
                          Przesieki lub, krótki ok. kilometrowy, zjazd spod Stogu Izerskiego
                          do Czerniawy - tam większość drogi z trudem prowadziłem rower.
                        • Gość: uFo Re: Wjazd na śnieżkę - wspaniale IP: 159.41.1.* 15.06.09, 08:24
                          Jak już chcesz sobie powjeżdżać na szczyt Karkonoszy zapraszam 2 sierpnia -
                          Uphill race 2009
                  • Gość: :) ??????? wysypisko IP: 212.127.66.* 18.08.08, 11:57
                    długośc trasy ok. 880

                    mnie wyszło 720 ;-)
                    • Gość: Roman Re: wysypisko IP: *.korbank.pl 18.08.08, 13:09
                      > długośc trasy ok. 880
                      >
                      > mnie wyszło 720 ;-)
                      Może mierzylismy od różnych punktów. Ja od znaku zakazu wjazdu na
                      dole, do placyku na górze:
                      www.bikely.com/maps/bike-path/Wysypisko-Ma-lice
                      Mierzone przy pomocy licznika rowerowego i odbiornika GPS - zgadza
                      się z dokładnością do 10 m.
                      • Gość: :) ????????????? Re: wysypisko IP: 212.127.66.* 18.08.08, 15:14
                        Ja od znaku zakazu wjazdu na dole,

                        ja kilka metrów wyżej

                        do placyku na górze

                        też, ale bez skrętu w prawo

                        Mierzone przy pomocy licznika rowerowego i odbiornika GPS - zgadza
                        się z dokładnością do 10 m.

                        no to mam do d... licznik ;)

                        ciekawe ile w takim razie przejeżdżam (rocznie) więcej niż wskazuje
                        licznik



                        • Gość: uFo Re: wysypisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 17:02
                          No proszę, jakiś czas już mieszkam we Wrocku, ale o tym wysypisku nie
                          wiedziałem. Muszę się kiedyś tam wybrać i zaliczyć ten "szczyt" hehe:)

                          Ja za to podjechałem sobie kiedyś na inną górkę - elektrociepłownię w
                          Siechnicach, ot taka sobie wycieczka poza Wrocław:
                          picasaweb.google.com/zaLIenowany/WycieczkiRoweroweInne/photo#5217233290645962130
                          picasaweb.google.com/zaLIenowany/WycieczkiRoweroweInne/photo#5217233448685164658
                          > ciekawe ile w takim razie przejeżdżam (rocznie) więcej niż wskazuje
                          > licznik
                          Proste, podjedź sobie na jakiś stadion, masz stały odcinek 400 metrów. Zrób
                          powiedzmy 20 kółek i zobaczysz różnicę. A jeśli masz różnicę, to masz źle
                          ustawiony mnożnik w liczniku.
                          • Gość: Roman Re: wysypisko IP: *.korbank.pl 18.08.08, 22:35
                            > No proszę, jakiś czas już mieszkam we Wrocku, ale o tym wysypisku
                            nie
                            > wiedziałem. Muszę się kiedyś tam wybrać i zaliczyć ten "szczyt"
                            hehe:)
                            Ten "szczyt" jest dostępny od niedawna. Tym niemniej polecam. Mimo
                            niemiłych zapaszków mniej wiecej w połowie dystansu.
                            • Gość: :) ??????????? Re: wysypisko IP: 212.127.66.* 19.08.08, 11:34
                              jest tam znaka zakazu wjazdu....
                              ochroniarz - na górze - nie krzyczał na mnie :)
                              • Gość: Roman Re: wysypisko IP: *.korbank.pl 19.08.08, 21:51
                                On raczej na nikogo nie krzyczy, nawet na tych którzy wjeżdżaja
                                samochodami.
                          • Gość: :) ??????????? hałda w Siechnicach IP: 212.127.66.* 19.08.08, 11:42
                            Ja za to podjechałem sobie kiedyś na inną górkę - elektrociepłownię
                            w Siechnicach

                            taki sam pryszcz jak maślickie wysypisko
                            do tego żadnych (prawie) widoków
                          • Gość: Roman Re: wysypisko IP: *.korbank.pl 19.08.08, 22:02
                            > Proste, podjedź sobie na jakiś stadion, masz stały odcinek 400
                            metrów. Zrób
                            > powiedzmy 20 kółek i zobaczysz różnicę. A jeśli masz różnicę, to
                            masz źle
                            > ustawiony mnożnik w liczniku.
                            Raczej obwód koła. Warto zmierzyć miarką.
                            • Gość: uFo Re: wysypisko IP: *.whirlpool.com 20.08.08, 00:15
                              > Raczej obwód koła. Warto zmierzyć miarką.
                              To też, jak najbardziej. Ja podałem inny sposób, w który
                              jednoznacznie wyjdzie czy licznik był prawidłowo ustawiony czy nie.
                              W terenie tego nie sprawdzi.
                              Ja właśnie w ten sposób sobie wniosłem poprawkę, bo koło zmierzyłem
                              a i tak mi się coś nie podobało. Dlatego podłechałem sobie na
                              stadion, zrobiłem 10 kółek czyli powinno wyjść 4 km a mój licznik
                              pokazywał 3,97 km. Niby niewiele a jednak. Pomnóż przez km-y w
                              sezonie (u mnie jakieś w tech chwili ponad 5 tys) i widać ile jesteś
                              w plecy...
                              • czechofil Re: wysypisko 20.08.08, 09:53
                                > > Raczej obwód koła. Warto zmierzyć
                                miarką.

                                Zgadzam się z Romanem. Pseudowyliczenia przez 3,14 nigdy nie będą
                                tak dokładne jak zmierzenie obwodu koła w prosty, chamski sposób...
                              • Gość: Roman Re: wysypisko IP: *.korbank.pl 20.08.08, 11:55
                                > Dlatego podłechałem sobie na
                                > stadion, zrobiłem 10 kółek czyli powinno wyjść 4 km a mój licznik
                                > pokazywał 3,97 km.
                                Odchyłka 30 m na dystansie 4000 m, to jest raczej poniżej błędu
                                takiego pomiaru. Ta odchyłka to przecież tylko 0,75%, a skąd wiesz
                                jaki naprawdę dystans przejechałeś?
                                • czechofil Re: wysypisko 20.08.08, 11:59
                                  > Odchyłka 30 m na dystansie 4000 m, to jest raczej poniżej błędu
                                  > takiego pomiaru. Ta odchyłka to przecież tylko 0,75%, a skąd wiesz
                                  > jaki naprawdę dystans przejechałeś?

                                  Dokładnie. Wystarczy, że masz o atmosferę mniej w oponie i już
                                  dystans się zmienia. Nieznacznie, ale jednak...
          • aberta Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia 25.08.08, 18:27
            Hej, znalazłam się na jednym zdjęciu! Czy mam jakieś szanse na otrzymanie go w
            lepszej jakości? agnes.wroc@interia.pl
          • Gość: agnes_wroc Re: Wjazd na Śnieżkę - wrażenia IP: *.lanet.net.pl 25.08.08, 18:45
            Hej, znalazłam się na zdjęciu. Mam jakieś szanse otrzymania zdjęcia w lepszej
            jakości? Czekam na info: agnes.wroc@interia.pl
            Pozdrawiam
            • czechofil Re: Wjazd na Łabski Szczyt... 29.08.08, 09:40
              www.jelonka.com/news,single,init,article,16727
              • Gość: uFo Re: Wjazd na Łabski Szczyt... IP: 159.41.1.* 29.08.08, 11:06
                No, no! niezły podjazd! Szkoda, że akurat w sobotę jadę do Piechowic
                na maraton...

                A co do przewyższeń - niedaleko mojej miejscowości jest fajna górka -
                Borówkowa Góra. Ode mnie z domu wychodzi około 600 metrów
                przewyższenia, tyle że na troszkę dłuższym dystansie (Paczków na 295
                metrów, szczyt Borówkowej Góry na 900 metrów.)
                www.bikely.com/maps/bike-path/Na-jagodach
                Robiłem już kilka razy wjazd na tę górę i powiem szczerze, że daje
                po kręgosłupie:)
              • Gość: Roman Re: Wjazd na Łabski Szczyt... IP: *.korbank.pl 29.08.08, 19:17
                Masz ochotę zmierzyć się z Łabskim?
                Swoja drogą, chyba trochę przesadzaja z tym największym
                przewyższeniem. 525 m na 6-cio km trasie to daje średnio 9%. W
                przypadku Śniezki jest co najmniej porównywalnie, a trasa ponad dwa
                razy dłuzsza. Z profilu wynika, że naprawdę trudny moze być jeden
                odcinek na piątym km - ok. 700 m o nachyleniu ponad 20%. Dużo zależy
                jednak od podłoża - im luźniejsze tym gorzej.
                • Gość: artek Re: Wjazd na Łabski Szczyt... IP: *.wro.vectranet.pl 29.08.08, 19:40
                  tu kilka słów o trasie:

                  groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/browse_thread/thread/33ae52407c0ffbe7/e2bebc770d76bcd1?hl=pl&lnk=st&q=#e2bebc770d76bcd1
                  a tu profile

                  trasy z zestawienia podjazdów
                  www.genetyk.com/podjazdy/szrenica2.html
                  trasy uphillu
                  gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=5030
                  gps.bikebrother.com/profil.aspx?trasa=5030
                  • Gość: Roman Re: Wjazd na Łabski Szczyt... IP: *.korbank.pl 29.08.08, 20:54
                    Pisałem na podstawie profilu:
                    www.jelonka.com/photo,photo,init,id,67043
                    nie wygląda to przerażająco.
                    trasy uphillu
                    gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=5030
                    gps.bikebrother.com/profil.aspx?trasa=5030
                    Karkonosze to czy Tatry?
                    • Gość: artek Re: Wjazd na Łabski Szczyt... IP: *.wro.vectranet.pl 30.08.08, 07:17
                      > trasy uphillu
                      > gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=5030
                      > gps.bikebrother.com/profil.aspx?trasa=5030
                      > Karkonosze to czy Tatry?

                      zdecydowanie karkonosze, start z pks'u w szklarskiej, potem asfaltem i drogą do
                      prowadzącą kamieńczyka, skręt na szutrówkę przez stację pośrednią, dojazd do
                      żółtego szlaku i tym do schroniska.
                      btw najbardziej lubię szlak niebieski, ten od wodospadu szklarki. a potem
                      ścieżką nad reglami i przez śnieżne kotły. na piechotę naturalnie ;)
                      już dawno temu zauważyłem, że szlaki dostępne dla rowerów są o wiele mniej
                      ciekawe niż piesze.

                      a "łebski szczyt" to zdaje się dość często spotykana literówka.
                      • Gość: Roman Re: Wjazd na Łabski Szczyt... IP: *.korbank.pl 30.08.08, 09:37
                        > > trasy uphillu
                        > > gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=5030
                        > > gps.bikebrother.com/profil.aspx?trasa=5030
                        > > Karkonosze to czy Tatry?
                        >
                        > zdecydowanie karkonosze,
                        To był żart, bo sprawdź tutaj:
                        gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=5030
                        np. wysokość maksymalną (1666,59 m).
                        • Gość: artek Re: Wjazd na Łabski Szczyt... IP: *.wro.vectranet.pl 30.08.08, 14:24
                          > To był żart, bo sprawdź tutaj:
                          > gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=5030
                          > np. wysokość maksymalną (1666,59 m).

                          a ...
                          no tak ...
                          nie zwróciłem uwagi. ja już na te statystyki nawet nie zaglądam. bikebrother ma
                          je totalnie zrypane, np. tak mi wyliczyło wielką sowę:

                          gps.bikebrother.com/trasa.aspx?trasa=3975
                          odległość
                          całkowita 84,38 km
                          podjazd 4,09 km
                          po płaskim 73,24 km
                          zjazd 7,05 km

                          nachylenie
                          maksymalne w górę 0 %
                          maksymalne w dół 87,32 %

                          prędkość:
                          maksymalna 1,62 km/h
                          średnia wyjazdu 9,91 km/h
    • Gość: herbatnik Zastanów sie co piszesz IP: *.finemedia.pl 01.10.08, 11:19
      Jedyna w roku okazja? Tylko dlatego, że organizowany jest wyścig? nie możesz
      wjechać w pojedynkę w dowolnym terminie? Nie możesz zorganizować własnej grupy?
      Możesz! Więc nie pisz, że to jedyna okazja, bo wprowadzasz ludzi i siebie w błąd.
      • Gość: Damian Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.Biskupin.wroc.pl 01.10.08, 11:42
        Na Śnieżkę legalnie można wjechać tylko raz w roku. Na codzień jest zakaz wjazdu.
      • Gość: Roman Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 18:45
        > Jedyna w roku okazja? Tylko dlatego, że organizowany jest wyścig?
        nie możesz
        > wjechać w pojedynkę w dowolnym terminie?
        Może najpierw poczytasz na temat zanim zaczniesz sie wywnętrzać?
      • flatron2008 Re: Zastanów sie co piszesz 02.10.08, 10:16
        Oj, herbatnik, należysz do ludzi, którzy myślą, że rzeczywistość
        wygląda tak, jak oni ją widzą. Jednoczesnie mają niewielką
        świadomośc niewiedzy...
        • Gość: Roman Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 18:58
          > Oj, herbatnik, należysz do ludzi, którzy myślą, że rzeczywistość
          > wygląda tak, jak oni ją widzą. Jednoczesnie mają niewielką
          > świadomośc niewiedzy...
          Nazwa tematu, jego autorstwa, jest dobrym tegoż uzasadnieniem :-)
          • Gość: SchneekoppeMan Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.09.09, 21:36
            Napiszcie, jak wygląda obecnie sytuacja z wjazdem na wysypisko na Maślicach. Byłem tam jakiś czas temu ale znak zakazu mnie odstraszył, choć pokusa obejrzenia widoków była duża.
            Co do wjazdu na Śnieżkę, to jest on zakazany poza terminem uphillu, aczkolwiek wjeżdżałem wielokrotnie na ten szczyt i nawet mimo spotkań ze strażnikami parkowymi/wopistami, którzy kilkakrotnie mnie zatrzymywali i pouczali, nie wróciłem do domu uboższy nawet o złotówkę z tego powodu. Ważne, żeby się zachowywać odpowiedzialnie i nie szaleć. Obecnie jest całkowity zakaz poruszania się rowerem JUŻ od Wangu, właśnie ze względu na gatunek tzw. dresów MTB.
            Fotki z corocznych wjazdów (i nie tylko) znajdziecie tutaj: walbikers.prv.pl/ - niestety brak zdjęć z ostatnich lat.
            I jeszcze 2 sprawy: po czeskiej stronie jest możliwość wjazdu rowerem aż do schroniska Lucni Bouda. Z doświadczenia stwierdzam, że jest to najtrudniejszy siłowy podjazd w Sudetach - asfalt jest tam prawdziwym wrogiem :).
            Druga sprawa: może by tak uderzyć z petycją do KPN, żeby otworzyli ponownie trasę do Strzechy, bo to wstyd co mamy do zaproponowania w porównaniu z Czechami?
            • Gość: Roman Re: Zastanów sie co piszesz IP: 79.110.196.* 05.09.09, 16:24
              > Napiszcie, jak wygląda obecnie sytuacja z wjazdem na wysypisko na
              Maślicach. By
              > łem tam jakiś czas temu ale znak zakazu mnie odstraszył, choć
              pokusa obejrzenia
              > widoków była duża.
              Od zimy tam nie zaglądałem więc Ci nie odpowiem. Ale widoki nie są
              nadzwyczajne.
              > po czeskiej stronie jest możliwość wjazdu rowerem aż do sch
              > roniska Lucni Bouda. Z doświadczenia stwierdzam, że jest to
              najtrudniejszy siło
              > wy podjazd w Sudetach - asfalt jest tam prawdziwym wrogiem :).
              Moze nie do końca jest to prawda. Bardziej stromy jest podjazd na
              Przełęcz Karkonoską lecz znacznie krótszy od tego do Vyrovki i dalej
              na Modre Sedlo (do Lucni jest juz zjazd):
              forum.gazeta.pl/forum/w,501,74435104,85824800,Re_Wycieczki_2008.html
              • Gość: Roman Re: Zastanów sie co piszesz IP: 79.110.196.* 05.09.09, 16:25
                > Bardziej stromy jest podjazd na
                > Przełęcz Karkonoską
                Oczywiście z polskiej strony, a nie ze Spindlerovego Mlyna.
              • Gość: artek Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.09.09, 20:19
                niezły jest podjazd ze szklarskiej do schr. pod łabskim szczytem - cały czas na
                dość luźnym szutrze - podjazd ma pod koniec ponad 20% (na krótkim odcinku nawet
                prawie 30% - tam koła tak buksują w szutrze że aż się nie da jechać). dystans mi
                wyszedł 7 km i prawie 600 m w pionie (schronisko jest na wysokości przeł.
                karkonoskiej).
                a najtrudniejszy w karkonoszach jest chyba podjazd czarnym pieszym szlakiem do
                petrowej boudy - jeszcze krótszy i jeszcze stromszy. kiedyś tam lazłem pieszo, a
                rowerem jechałem tylko na dolnym kawałku w drodze na dwa mosty. ale nawet
                podjeżdżając na przeł. karkonoską asfaltem - oj, doskonale czułem te
                paredziesiąt metrów z 30% nachylenia ... świetny nastrój tam tworzą
                okolicznościowe dopingujące napisy na asfalcie, chyba z jakiegoś wyścigu?
                nieźle się też chyba podjeżdża z harrahova na dvoracki - ja miałem ten komfort,
                że tam zjeżdżałem (zaliczając tegoroczne vmax 65 km/h).
                • haan87 Re: Zastanów sie co piszesz 28.09.09, 23:09
                  wow, o naprawdę ambitne wyzwanie...jakimi rowerami wy się tam
                  wybieracie? zwykły górski chyba najbardziej by sie do tego nadawał, bo
                  taki do downhillu to pod górę nie wyjedzie;)Jeżdże co prawda moim
                  góralem po wzniesieniach, ale Śnieżka to już potęzny szczyt, jak
                  sprawdzają sie wasze rowery na takich trasach?
                  • Gość: Paulo Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.static.tvk.wroc.pl 29.09.09, 10:40
                    > bo
                    > taki do downhillu to pod górę nie wyjedzie;)

                    bystra uwaga. To nie wiesz, że do wjeżdżania wybiera się rowery do
                    uphillu?
                  • Gość: artek Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.09, 18:24
                    rower musi być jak najlżejszy, czyli xc nie downhillowy, nawet niekoniecznie z
                    amortyzatorem - na sztywnym amorze można zaoszczędzić ponad 0.5 kg, a jadąc pod
                    górę i tak się go z reguły blokuje żeby energia szła w jazdę a nie w pompowanie.
                    tu nawet można wagowo przyoszczędzić odkręcając największą tarczę w korbie (całe
                    kilkadziesiąt gramów :).
                    • Gość: Roman Re: Zastanów sie co piszesz IP: 79.110.196.* 29.09.09, 22:35
                      Bez przesady z tymi oszczędnościami. 1 kg nie robi dla nas chyba
                      różnicy. Przeciez sie nie ścigamy :-)
                      • Gość: artek Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.09, 21:16
                        Gość portalu: Roman napisał(a):
                        > Bez przesady z tymi oszczędnościami. 1 kg nie robi dla nas
                        > chyba różnicy. Przeciez sie nie ścigamy :-)

                        my nie, znaczy owszem tak, ścigamy się - ale sami ze sobą ;)
                        a poważnie - na temat roweru i wjazdu na śnieżkę rozmawiałem kiedyś z gościem
                        który się ścigał, nota bene kategoria M5 czy nawet starszy? rower na wyścig
                        szykował mniej taki jak napisałem.

                        ja ze swej strony mogę o stromych podjazdach powiedzieć tyle, że amortyzator
                        blokuję, ale też geometrię roweru lekko przysposabiam obniżając jak najbardziej
                        mostek i kierownicę + sztyca z siodłem wyciągnięta jak się da najbardziej.
                        • Gość: Roman Re: Zastanów sie co piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 20:03
                          > ale też geometrię roweru lekko przysposabiam obniżając jak
                          najbardziej
                          > mostek i kierownicę + sztyca z siodłem wyciągnięta jak się da
                          najbardziej.
                          Ja mostek mam zawsze w niskim położeniu, a sztycy nie wyciagne jak
                          tylko sie da, bo bym nie dostał do pedałów :-) Fakt, że mam nieco za
                          dużą, jak na mój wzrost, ramę ale jej geometria mi bardzo odpowiada.
                          Na mniejszej źle sie czuję.
                  • Gość: Roman Re: Zastanów sie co piszesz IP: 79.110.196.* 29.09.09, 22:39
                    > wow, o naprawdę ambitne wyzwanie...jakimi rowerami wy się tam
                    > wybieracie?
                    Ja jeżdżę trekingiem-crossem 28". Na Śnieżce jeszcze nie byłem, ale
                    niedaleko, na Mudrym Sedle (1512 m npm.). Na pewno dobry góral jest
                    lepszy, ale dla celów niewyscigowych nie ma wielkiej różnicy. Na
                    bezdroża trzeba, oczywiście, założyc odpowiednie opony.
Pełna wersja