Dodaj do ulubionych

FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.01, 18:59
W dzisiejszej (środa, 23 maja) Gazecie Dom zamieszczony jest artykuł 'O dobrej
i złej energii'. Autorka (Barabara Dajczak) twierdzi w nim, że Feng Shui jest
nauką (sic!) o osiąganiu harmonii w naszym środowisku, domu i miejscu pracy. W
skrócie: harmonię osiąga się dzięki zatrzymywaniu w pomieszczeniu 'pozytywnej
energii' i unikaniu 'negatywnej energii'.

Feng Shui (i ten artykuł) to stek bzdur, nie mających nic wspólnego z
rzeczywistością lub jakąkolwiek nauką. Wydawanie książek lub czasopism na ten
temat jest zwykłym naciąganiem ludzi i wykorzystywaniem ich braku
wykształcenia. Gazeta Wyborcza nie powinna dołączać do takiego towarzystwa!

Polskie społeczeństwo jest źle wykształcone. Ostatnio z coraz większym
powodzeniem żerują na tym różni naciągacze i szarlatani. Dlaczego dziennik o
największym nakładzie w kraju im w tym pomaga, zamiast starać się
przeciwdziałać takim oszustwom?

Autorka artykułu zapowiada następny odcinek, w którym '... poruszymy
zagadnienie zagospodarowywania przestrzeni zgodnie z symboliką czterech
zwierząt'. Mam nadzieję, że forum Gazety jest czytane przez kogoś
odpowiedzialnego z redakcji i następnego odcinka nie będzie. A może redaktorzy
Gazety sami korzystają z porad pani Barbary Dejczak?
Obserwuj wątek
    • Gość: efka Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.01, 00:23
      No cóż, jest to doskonały temat do nabijania wierszówki i kasy w różnych
      sklepikach z cudami, które ostatnio Gazeta reklamuje. Do pasji doprowadzają
      mnie także próby wprowadzania "Zen dla ubogich" w każdą dziedzinę życia,
      tworzenia "pozytywnych energii", teorii oddychania z wydychaniem z jednoczesnym
      chodzeniem po ognisku i tańcem o wschodzie w ogrodzie. Tak samo jak szyk
      przestawny do bólu używany w tytułach GW.
      • Gość: Rung Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 24.05.01, 00:27
        Proponuję nowy dodatek do "GW":
        "Gazeta Vilcacora"
        Myślę, że bedzie się podobało...
        • Gość: FraMauro Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 213.76.92.* 24.05.01, 01:18
          To chyba jakis znak czasu... w naszej mocno stechnicyzowanej rzeczywistosci
          zyja ludzie, ktorzy po prostu nie "nadążaja". Dla nich sa rozne Feng shui, Zen-
          y, Targi Ezoteryczno Wrozbiarskie, okadzanie swiecami ziolowymi, cuda w Olawie,
          Reiki, Silvy i takie tam pokrewne.Dzieki temu porzadkuja jakos swoj zagubiony
          swiat i poprawiaja samopoczucie. Nie dziwmy sie wiec, ze czasem "Gazeta" o nich
          pamieta. Popatrzmy na to z przymruzeniem oka.
          • Gość: Rung Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 24.05.01, 01:29
            No nie wiem, czy zarabianie ciężkich pieniędzy na ludzkiej naiwności to dobry
            pomysł. "Wyborcza" musi mieć chyba swoją wersję wszystkiego. Jest więc
            dziennikiem ogólnokrajowym, lokalnym, a także tygodnikiem komputerowym,
            sportowym, telewizyjnym oraz pismem dla pań. A teraz postanowiła stać się
            konkurencją dla "Wróżki". Czekam na sklepik wysyłkowy z "kubkami obfitości" i
            paierowymi motylkami "ułatwiającymi kontakt z absolutem"!
    • Gość: STrup FENG SHUI to kolejna glupota - ale dlaczego w GW? IP: *.chem.uni.wroc.pl 24.05.01, 09:11
      Mialem GW za gazete powazna.
      Podoba mi sie, ze odmawia zamieszczania reklam w rodzaju
      "AAAA Wielkobiustne blondynki zrobia ci dobrze..."
      Tymczasem jednak zaczynam sie wahac. Takie glupoty jak feng shui to dobre dla
      babskich szmatlawcow, gdzie sie to wtyka, jako kit zapychajacy dziury, pomiedzy
      artykul o podpaskach, przepisy kulinarne oraz testy "Moj idealny partner do
      osiagniecia orgazmu w 5 minut".
      Feng shui to cos w rodzaju horoskopu: rownie glupie. Dotad GW horoskopow raczej
      nie zamieszczala.
      Moze zacznie?
      • Gość: gooroo Re: FENG SHUI to kolejna glupota - ale dlaczego w GW? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 19:36
        Podzielam opinie moich poprzedników. Kupując GW oczekuję jakiegoś poziomu. To
        co zaczynacie serwować czytelnikom (np. Feng Shui) sprowadza was do poziomu
        czasopism pokroju Wróżka itp. Ludzie nie kupuję waszej gazety by czytać o
        pierdołach. Mam nadzieję, że nie zabrniecie w ślepy zaułek i nie obudzicie się
        z ręką w ... (chyba wiecie gdzie).
        • Gość: wędzonka Re: FENG SHUI to kolejna glupota - ale dlaczego w GW? IP: 156.24.231.* 24.05.01, 21:12
          Gość portalu: gooroo napisał(a):

          > Podzielam opinie moich poprzedników. Kupując GW oczekuję jakiegoś poziomu. To
          > co zaczynacie serwować czytelnikom (np. Feng Shui) sprowadza was do poziomu
          > czasopism pokroju Wróżka itp. Ludzie nie kupuję waszej gazety by czytać o
          > pierdołach. Mam nadzieję, że nie zabrniecie w ślepy zaułek i nie obudzicie się
          > z ręką w ... (chyba wiecie gdzie).


          Wszystko OK, ale nie wyzywalbym poczciwej Wyborczej od najgorszych. Widzialem
          mianowicie calostronicowy artykuł o feng shui w... Pulsie Biznesu!
          Nawet pamietam cene za taka usluge!
          No, jak sadzicie, ile nasi bizmesmeni sa w stanie zaplacic za pozytywna energie w
          ich biurze (szczegolnie jesli firma podupada i trzeba poszukiwac nawet
          niekonwencjonalnych rozwiazan)?
      • Gość: BreslY Re: FENG SHUI to kolejna glupota - ale dlaczego w GW?/BB et. Co. IP: *.chem.uni.wroc.pl 30.05.01, 09:45
        Gość portalu: STrup napisał(a):

        > Mialem GW za gazete powazna.
        > Podoba mi sie, ze odmawia zamieszczania reklam w rodzaju
        > "AAAA Wielkobiustne blondynki zrobia ci dobrze..."
        > Tymczasem jednak zaczynam sie wahac. Takie glupoty jak feng shui to dobre dla
        > babskich szmatlawcow, gdzie sie to wtyka, jako kit zapychajacy dziury, pomiedzy
        >
        > artykul o podpaskach, przepisy kulinarne oraz testy "Moj idealny partner do
        > osiagniecia orgazmu w 5 minut".
        > Feng shui to cos w rodzaju horoskopu: rownie glupie. Dotad GW horoskopow raczej
        >
        > nie zamieszczala.
        > Moze zacznie?

        Ehem, ten tego.... Mnie w tym kontekscie podba sie stosunek GW do Big Brother. W glownym wydaniu
        sazniste artykuly i wywiady z socjologami i psychologami ze to przejaw alienacji, destrukcji wiezi i kultury,
        ryzyko dla psychiki i rozne inne - na moj nos sluszen interpretacje fenomenu przesebiorstwa Big-Brother -
        Big Profit. A z tylu na tzw. Gazecie na Plaze -dowciapne komentarze i relacje dotyczace przebiegu
        konkurencji tamze. Jakis czas temu Tygodnik Powszechny porownal 4 najwieksze polskie dzienniki. I
        zwrocil uwage na fenomen "gazety na plaze". Zaczelo sie na wakacjach jako jakoby dowcipna parodia
        tabloidow, a potem okazalo sie ze sie spodobalo i zostalo na zawsze. Z drugiej strony gdzies znikly
        fenomenalne teksty Boguckiej z cyklu "przelot przez buduarek" bedace ociekajacym inteligentnym jadem
        komentarzem tego co sie drukuje w tzw. prasie kobiecej ("Spodobal mi sie naszyjnik z zielonych
        szmaragdow. Bede ciezko pracowac zeby go miec. Musze przekoanc meza zeby mi go kupil).
        "It is all about money
        I don think it's funny".
        PS. Ale wypisuje to na forum GW, jakby nie bylo.

    • Gość: efka Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.01, 23:14
      W papierowym Forum GW załóżcie dodatek: Zen w Internecie i medytacje brzuszno-
      przeponowe w pozycji lotosu ze wspomaganiem przedsiębiernym zasięrzutnym
      kucznym... Szlag mnie trafia, nie mogę nigdzie wejść szybciej niż za 5 min.
      Jeszcze chwila a eksploduję jak Supernowa! Czy to jest jakiś rodzaj cenzury?
      • Gość: feran Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.txucom.net 30.05.01, 15:27
        Efka: toprzedsiebierna zasierzutne to tylko chyba na szalandzie dolnoklapowej?
        • Gość: efka Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.01, 23:13
          Gość portalu: feran napisał(a):

          > Efka: toprzedsiebierna zasierzutne to tylko chyba na szalandzie dolnoklapowej?

          Ależ oczywiście! tylko trzeba zastosować przerzutkę lewoskrętną z pieścem fi-53.
          (dolnozaworowym - to jasne). :-)))

    • Gość: karbol Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 13:39
      Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Gazeta tyle już przeciw
      Panu Bogu nabroiła, że przyszedł jej czas. Zaczęło sie od "wysokich obcasów".
      • Gość: STrup Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.chem.uni.wroc.pl 30.05.01, 09:35
        Gość portalu: karbol napisał(a):

        > Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Gazeta tyle już przeciw
        > Panu Bogu nabroiła, że przyszedł jej czas. Zaczęło sie od "wysokich obcasów".

        Nie pojalem Twej mysli, Karbol!
        Mieszasz Pana Boga do spraw swieckich, Gazeta broi przeciw Niemu z pewnoscia
        mniej niz wiekszosc wydawnictw prawicowych.
        A Wysokie Obcasy to po prostu dodatek feministyczno-babski, rownie grozny dla
        Pana Boga co Przyjaciolka (a na pewno mniej niz Viva czy inne typowo babskie
        szmatlawce).
        Jak nie przepadasz za opisami perfum czy przepisami kulinarnymi (akurat te
        ostatnie w Wysokich Obcasach sa ciekawe bo nietypowe, latwe do bolu i oryginalne)
        to nie czytaj tego dodatku.
        Zreszta - tu apel do redaktorow GW - troszke sie zmitygujcie z doborem materialow
        do Obcasow. Jaki procent Polek stac na perfumy po 200 PLN za buteleczke? Kogo
        stac na taki standard wyposazenia mieszkan i umeblowania, jaki lansujecie? Jest
        to troche deprymujace...
        • Gość: karbol Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 11:15
          Gość portalu: STrup napisał(a):

          > Gość portalu: karbol napisał(a):
          >
          > > Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Gazeta tyle już przeci
          > w
          > > Panu Bogu nabroiła, że przyszedł jej czas. Zaczęło sie od "wysokich obcasó
          > w".
          >
          > Nie pojalem Twej mysli, Karbol!
          > Mieszasz Pana Boga do spraw swieckich, Gazeta broi przeciw Niemu z pewnoscia
          > mniej niz wiekszosc wydawnictw prawicowych.
          > A Wysokie Obcasy to po prostu dodatek feministyczno-babski, rownie grozny dla
          > Pana Boga co Przyjaciolka (a na pewno mniej niz Viva czy inne typowo babskie
          > szmatlawce).
          Przyjaciolki nikt mi nie da, jak nie poproszę. Poza tym trochę szacunku. Babcia
          Przyjaciółka ma już chyba wiecej niż 60 lat. Niejedno widziała. Mama mi ją czytała

          > Jak nie przepadasz za opisami perfum czy przepisami kulinarnymi (akurat te
          > ostatnie w Wysokich Obcasach sa ciekawe bo nietypowe, latwe do bolu i oryginaln
          > e)

          A moja babcia to miała przepisy... Nie czytała Obcasów

          > to nie czytaj tego dodatku.

          Wciska mi go kioskarz do ręki, mówiąc, ze zgubiłem. Potem nie ma gdzie wyrzucić.

          > Zreszta - tu apel do redaktorow GW - troszke sie zmitygujcie z doborem material
          > ow
          > do Obcasow. Jaki procent Polek stac na perfumy po 200 PLN za buteleczke? Kogo
          > stac na taki standard wyposazenia mieszkan i umeblowania, jaki lansujecie? Jest
          >
          > to troche deprymujace...

    • Gość: redaktor Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroc.gazeta.pl 30.05.01, 10:40
      Szanowni Internauci,
      to ja podjęłam decyzję, żeby w naszym �Domu� pojawiło się feng shui. Muszę przyznać, że długo się
      wahałam, ponieważ osobiście nie jestem wyznawcą tej sztuki. Przeważył fakt, że cokolwiek by to nie
      było, interesuje się tym masa ludzi, i to nie debili, co zdajecie się Państwo sugerować swoimi
      emocjonalnymi postami. Inna rzecz, że internauci też są grupą specyficzną - chyba bardziej kierującą
      się intelektem niż intuicją.
      To, że przez jakiś czas będą się pojawiać teksty poświęcone feng shui, nie znaczy, że nie napiszemy o
      skrajnie materialnym betonie czy ślimakach w ogrodzie. Nie jest to więc zubożenie naszej oferty dla
      Czytelników, ale jej rozszerzenie. Ci, którzy uważają feng shui za głupotę, przecież nie muszą akurat
      tych tekstów czytać. Przecież zazwyczaj nie czytamy prasy od deski do deski, tylko wybieramy to, co
      nas interesuje.
      A poza tym - Ludzie, więcej luzu, wakacje idą!!
      Pozdrawiam
      Joanna Banaś
      PS Horoskopy były już z w �Gazecie� - przez rok co miesiąc konfrontowaliśmy znanych wrocławian z
      ich zodiakalną charakterystyką
      • Gość: BreslY Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.chem.uni.wroc.pl 30.05.01, 11:02
        Gość portalu: redaktor napisał(a):
        (...)

        > emocjonalnymi postami. Inna rzecz, że internauci też
        są grupą specyficzną - chy
        > ba bardziej kierującą
        > się intelektem niż intuicją.
        ------------------------------!
        ????? :-)))
        Pani redaktor, proponuje lekture paru watkow w Onecie
        albo innych listach dyskusyjnych. Przewage intelektu nad
        intuicja szczegolnie widac w dyskusjach typu "Polacy a
        Zydzi", "Legia Pany!" oraz "Monika z BB is the best" :-)





      • Gość: STrup Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.chem.uni.wroc.pl 30.05.01, 11:18
        Bylbym sie zgodzil z p. Redaktor (ze artykuly o feng shui to rozszerzenie
        oferty, ze nie musze czytac, jesli nie chce).
        Klopot w tym, ze dla wielu ludzi slowo drukowane jest swiete.
        Co bedzie, gdy w te pierdoly uwierza?
        Od biedy mozna by sprawe uratowac piszac wyraznie, ze to tylko taka
        dalekowschodnia filozofia i ze nie nalezy tego brac nazbyt powaznie, ale ludzie
        widza najczesciej tylko to, co chca widziec. Ostrzezenia i dystansowania sie od
        takich tresci po prostu nie zauwaza!
        Gdzie sie nie rusze, napotykam broszurki o leczeniu raka nakladaniem rak,
        informacje o jasnowidzach znajdujacych zaginionych za pomoca wahadelka nad mapa
        itp. To jest ten sam poziom co feng shui.
        Ostatnio w Niemczech zrobiono olbrzymi eksperyment, zeby sprawdzic, raz na
        zawsze, czy rozdzkarstwo ma podstawy i czy rzeczywiscie w ten sposob (rozdzka)
        da sie wykryc cieki wodne. Wyniki sa CALKOWICIE NEGATYWNE. Nie ma zadnego
        zwiazku miedzy przeplywem wody lub jej obecnoscia pod ziemia a majtaniem sie
        rozdzki w rekach radiestety.
        Informacje o tym dala bodajze tylko Wiedza i Zycie. GW nie - ani slowa. A tu az
        sie prosi o obszerny artykul.
        Zreszta o bezsensie radistezji wiedzialem juz wczesniej: moi znajomi chcieli
        wykopac studnie. Kopali ja trzy razy, za kazdym razem w miejscach wskazanych
        przez kolejnych radiestetow i za kazdym razem bez skutku. Stracili tylko kupe
        pieniedzy.
        O tym piszcie, nie o piramidkach do ostrzenia zyletek (kto jeszcze uzywa
        zyletek?) czy odzyskiwania sil witalnych!
      • Gość: karbol Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 11:23
        Szanowna Pani Redaktor!
        Jest takie dziwne, ale potwierdzane przez socjologów zjawisko: im gorzej dzieje
        się w jakiejś grupie społecznej w sferze materialnej, tym mocniej wzrasta
        zainteresowanie zjawiskami "nieudokumentowanymi naukowo".
        Działo się tak po ostatniej wojnie, działo się tak w czasie wojny polsko-
        jaruzelskiej.
        Coś w tym musi być.
        To, że kilkunastu forumowiczów (ze mną włącznie) ironizuje na temat Feng Shui,
        nie znaczy, że kilkuset czytelników nie będzie tego w Gazecie szukać.
        Sytuacja jest podobna, jak przy telewizorze: gdzie jest pilot.

        Cieszę się, że się Pani odezwała, Redaktorze. Od razu jest żywiej.
      • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.01, 11:54
        > Inna rzecz, że internauci też są grupą specyficzną - chyba bardziej kierującą
        > się intelektem niż intuicją.

        Czy nie uwaza Pani, ze propagowanie takiej postawy byloby wlasciwsze niz
        wciskanie ludziom pseudonaukowych bredni?
        Mówi się ostatnio dużo o budowie społeczeństwa informacyjnego. Jak ma powstać
        takie społeczeństwo, jeżeli nie nauczy się ludzi samodzielnego myślenia?

        > Nie jest to więc zubożenie naszej oferty dla Czytelników, ale jej rozszerzenie.

        Czyli: jeżeli coś jest popularne, to o trzeba o tym pisać, żeby podnieść nakład.
        Patrz poprzednie posty o big brother (nie wspominając o akcjach przeciwko paleniu
        papierosów i wielkich kolorowych reklamach tychże w magazynie).
        Gazeta jest dwulicowa!

        > Ci, którzy uważają feng shui za głupotę, przecież nie muszą akurat tych
        > tekstów czytać.

        Tym, którzy uważają feng shui za głupotę, czytanie nie zaszkodzi.
        A co z tymi, którzy nie potrafią oddzielić bzdur od rzeczywistości? To im takie
        artykuły najbardziej szkodzą! Powtarzam: są wodą na młyn różnego rodzaju
        szarlatanów.

        > A poza tym - Ludzie, więcej luzu, wakacje idą!!

        Kiedy brakuje argumentów, wystarczy powiedzieć 'więcej luzu'.
        Tylko co z naszą dyskusją mają wspólnego wakacje?

        I jeszcze dopowiedzenie:
        Feng shui jest sztuką urządzania wnętrz. Nie neguję jej rezultatów tzn. faktu,
        że pomieszczenia urządane według jej reguł są ciekawe i bardzo estetyczne,
        przebywanie w nich jest przyjemnością etc.
        Tyle, że do wyjaśnienia tego faktu, wystarczyłaby psychologia i takie tam, a
        przede wszystkim zdrowy rozsądek. Zmyślanie o pozytywnych i negatywnych
        energiach jest zwykłym oszustwem i to należy tępić.
        • Gość: redaktor Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroc.gazeta.pl 30.05.01, 12:32
          Gość portalu: bromden napisał(a):

          > > Inna rzecz, że internauci też są grupą specyficzną - chyba bardziej kieruj
          > ącą
          > > się intelektem niż intuicją.
          >
          > Czy nie uwaza Pani, ze propagowanie takiej postawy byloby wlasciwsze niz
          > wciskanie ludziom pseudonaukowych bredni?
          > Mówi się ostatnio dużo o budowie społeczeństwa informacyjnego. Jak ma powstać
          > takie społeczeństwo, jeżeli nie nauczy się ludzi samodzielnego myślenia?
          STARAM SIĘ MYŚLEĆ SAMODZIELNIE, ALE NIE ROZUMIEM, DLACZEGO TEKST O FENG SHUI MIAŁBY OGRANICZAĆ
          KOGOKOLWIEK W CZYMKOLWIEK, A SZCZEGÓLNIE W SAMODZIELNYM MYŚLENIU.
          >
          > > Nie jest to więc zubożenie naszej oferty dla Czytelników, ale jej rozszerzenie. Czyli: jeżeli coś jest popularne, to o
          trzeba o tym pisać, żeby podnieść nakład
          NIE ŻEBY PODNIEŚĆ NAKŁAD, TYLKO Z SZACUNKU DLA CZYTELNIKÓW, KTÓRZY MAJĄ PRAWO DO TEGO, ŻEBY
          ZNALEŹĆ W GAZECIE RÓŻNE TEKSTY NA RÓŻNE TEMATY, TAKŻE TAKIE, KTÓRE SĄ POPULARNE.
          > .
          > Patrz poprzednie posty o big brother (nie wspominając o akcjach przeciwko palen
          > iu
          > papierosów i wielkich kolorowych reklamach tychże w magazynie).
          > Gazeta jest dwulicowa!
          > 1 JESTEM PRZECIWNA CENZUROWANIU FORUM. JEŚLI KTOŚ CHCE AKURAT ZA POŚREDNICTWEM TEGO MEDIUM
          PODYSKUTOWAĆ O CZYMŚ MAŁO WYFAFINOWANYM, TO JEGO WYBÓR. INNI UCZESTNICY MOGĄ TEGO WĄTKU
          NIE PODEJMOWAĆ. NIE ZGADZAM SIĘ NATOMIAST Z POGLĄDEM, ŻE JEŚLI KTOŚ UWAŻA FENG SHUI ZA
          GŁUPOTĘ, TO INNYM NIE WOLNO W TO WIERZYĆ, A JUŻ PRZEDE WSZYSTKIM NIE WOLNO O TYM PISAĆ.
          2. O PRZYJMOWANIU REKLAM PAPIEROSÓW W GAZECIE NIE JA DECYDUJĘ
          >
          > Ci, którzy uważają feng shui za głupotę, przecież nie muszą akurat tych tekstów czytać.
          >
          > Tym, którzy uważają feng shui za głupotę, czytanie nie zaszkodzi.
          > A co z tymi, którzy nie potrafią oddzielić bzdur od rzeczywistości? To im takie artykuły najbardziej szkodzą!
          Powtarzam: są wodą na młyn różnego rodzaju szarlatanów.
          > W TYM LEŻY WŁAŚNIE PODSTAWOWA RÓŻNICA MIĘDZY FENG SHUI A PODAWANIEM INFORMACJI O
          UZDROWICIELACH - FENG SHUI NIKOMU NIE ZASZKODZI. NIE ZNAM PRZYPADKU ZABURZEŃ, ZACHOROWAŃ CZY
          INNYCH NIESZCZĘŚĆ PO PRZESTAWIENIU FOTELA W POKOJU. A ODWIEDZANIE ZNACHORÓW I NIEPRZYJMOWANIE
          LEKÓW ZALECANYCH PRZEZ LEKARZY MEDYCYNY KONWENCJONALNEJ KOŃCZY SIĘ ZAZWYCZAJ TRAGICZNIE.

          > > A poza tym - Ludzie, więcej luzu, wakacje idą!!
          >
          > Kiedy brakuje argumentów, wystarczy powiedzieć 'więcej luzu'.
          > Tylko co z naszą dyskusją mają wspólnego wakacje?

          >ARGUMENTÓW MAM DOŚĆ. WSPÓLNEGO MAJĄ WAKACJE Z GAZETĄ TYLE, ŻE LATEM WIELE TYTUŁÓW,. TAKŻE
          I MY, STARA SIĘ REDAGOWANE PRZEZ SIEBIE PISMO UCZYNIĆ "LŻEJSZYM�. WYDAWAŁO NAM SIĘ, ŻE OPOWIEŚĆ
          O FENG SHUI SPEŁNIA TAKĄ ROLĘ.
          > I jeszcze dopowiedzenie:
          > Feng shui jest sztuką urządzania wnętrz. Nie neguję jej rezultatów tzn. faktu,
          > że pomieszczenia urządane według jej reguł są ciekawe i bardzo estetyczne,
          > przebywanie w nich jest przyjemnością etc.
          > Tyle, że do wyjaśnienia tego faktu, wystarczyłaby psychologia i takie tam, a
          > przede wszystkim zdrowy rozsądek. Zmyślanie o pozytywnych i negatywnych
          > energiach jest zwykłym oszustwem i to należy tępić.
          KIEDY CZYTAM TAKIE AGRESYWNE POSTY JAK TEN, NA KTÓRY WŁAŚNIE ODPOWIADAM, ZACZYNAM WIERZYĆ
          W NEGATYWNE ENERGIE.
          POZDRAWIAM - BANAŚ

          • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.01, 14:01
            Przepraszam, nie chcialem byc agresywny, ale stanowczy i nazywać rzeczy po
            imieniu.

            Specjalnie starałem się podkreślić, że nie neguję feng shui w całości, a tylko
            jej pseudonaukowe wyjaśnienia.

            Pisze Pani, że feng shui nie jest tak szkodliwe jak uzdrowiciele. Nie zgadzam
            się z tą opinią. Proszę zwrócić uwagę na głębszy aspekt sprawy: ktoś czyta o
            pozytywnych i negatywnych energiach w poważnym dzienniku, takimi samymi
            pojęciami posługują się właście owi uzdrowiciele. To uważam za bardzo
            szkodliwe społecznie.

            Uważam edukację (w szerokim sensie) za podstawowy i najważniejszy czynnik
            budowania dojrzałego, mądrego społeczeństwa, w którym chyba każdy z nas
            chciałby żyć. Wszelkie pseudoedukacje niosą (prędzej czy później!) odwrotny
            skutek. Myślę, że nie docenia Pani wagi tego faktu.

            Peace
            • Gość: feran Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.txucom.net 30.05.01, 15:09
              Redaktor/Bromden

              Feng Shui istnieje nie jako wiedza wymierna/zachodnia a jako "starozytna
              Chinska s z t u k a jak zyc w harmonii z otoczeniem".Zeby to poznac calkowicie
              to by i z 10 lat nie starczylo.Prawdopodobnie nie istnieje ani jedna osoba w
              Polsce ktora ma o tym nawet wstepne pojecie.Podstawowy warunek znajomosc
              chinskiego;(np caly odlam histori Polski lezy odlogiem z tego powodu nikt nigdy
              nie studiowal zrodel w Pekinie -tatarzy raportowali tam wlasnie).

              I ta sztuka to glownie nie dotyczy wnetrza mieszkan a budowy calych domow a
              zwlaszcza ogrodow.najbardziej znane miejsce to Suzhou w Jiangsu Province,okolo
              600 ogrodow.Koncept YA elegancja w przciwienstwie do SHU prostacka
              ostentacja.Glownym elementem sa skaly/kamienie z jeziora Tai ktore symbolizuja
              gory.To jest podstawowy element projektu chinskiego ogrodu.Sa one male, pol ara.

              W Nowym Jorku w Metropolita Museum of Art(chyba jedno z najlepszych i znanych
              na swiecie)wybudowano taki ogrod Astor Court jako cenrum kolekcji sztuki
              chinskiej.

              Ja probuje to zrobic na mala skale w moim ogrodzie-nieslychanie kosztowne i
              trudne do zrealizowania.Mam kilka ladnych kamieni;tym lepsze im wiecej
              maja "oczu" czyli dziur na przestrzal.Museum wzorowalo sie na domu"Master of
              Fishing Nets"(minister rybolowstwa),ja na Garden Of Unsuccesful Politician
              (ogrod nieudanego polityka).

              Jeszzce raz powtarzam to sztuka a nie nauka.
            • Gość: feran Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.txucom.net 30.05.01, 15:24
              Z calym szacunkiem "Wyborcza" jest popularna gazeta ale nie szanowana.Spada
              coraz bardziej do poziomu Tabloid-brukowiec,ale droga jeszcze(na szescie)
              daleka.Osobiscie mysle ze lokalne _Wroclaw wydanie jest lepsze niz ogolnopolskie
              • Gość: hen Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 156.17.85.* 30.05.01, 15:41
                Róbcie jak ja, nie czytam ogólnopolskiej, ani innych dodatków. Od czasu do
                czasu można kupić Gazetę dla dolnośląskiej, albo programu telewizyjnego. Gazeta
                Wyborcza jest raczej nieobiektywna, a wracając do Feng Shui, przez ostatnie 2
                lata spałem z nogami do drzwi, dodatkowo na zachód i powinienem juz nie żyć. A
                tak pozdrawiam.:)
                • Gość: BreslY Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.chem.uni.wroc.pl 30.05.01, 16:00
                  Gość portalu: hen napisał(a):

                  > Róbcie jak ja, nie czytam ogólnopolskiej, ani innych dodatków. Od czasu do
                  > czasu można kupić Gazetę dla dolnośląskiej, albo programu telewizyjnego. Gazeta
                  >
                  > Wyborcza jest raczej nieobiektywna, a wracając do Feng Shui, przez ostatnie 2
                  > lata spałem z nogami do drzwi, dodatkowo na zachód i powinienem juz nie żyć. A
                  > tak pozdrawiam.:)

                  Hen, nie jestchyba tak zle z Wyborcza. Alternatywa dla mnie moglaby byc Rzeczpospolita, ale jakas taka
                  odrobine za sucha dla mnie, a poza tym troche zbyt na prawo (przynajmniej jak chodzi o niektorych
                  komentatorow, taki Zdort tam jest - czarna rozpacz). Wyborcza robi dobre rzeczy i zle rzeczy. Mnie ostatnio
                  b. zainteresowal cykl o Czluchowie, artykul Zakowskiego z soboty, maja doskonala siec korespondentow
                  zagranicznych, podoba mi sie cykl "Z Rosji o Rosji". Doprowadza mnie do szalu mania dowcipnych
                  tytulow, ostatnio "Deutsche nasz" oraz besserwiserstwo pewnego redaktora, co to i o pilce noznej, i o
                  literaturze i o feminizmie, a potrafi nawet napisac o ksiazce co jak sam pisal jej nie czytal, a wszystko
                  musi zawierac sentymentalne wspomnienie wodki pitej w mlodosci licealnej na Zoliborzu.
                  Poza tym, w koncu siedzimy na ich serwerze, do pani domu trza z duserem,a nie zmarszczki i piekielny
                  charakter zauwazac :-)

                  • Gość: hen Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 156.17.85.* 30.05.01, 16:33
                    Gość portalu: BreslY napisał(a):

                    > Hen, nie jestchyba tak zle z Wyborcza. Alternatywa dla mnie moglaby byc Rzeczp
                    > ospolita, ale jakas taka
                    > odrobine za sucha dla mnie, a poza tym troche zbyt na prawo (przynajmniej jak c
                    > hodzi o niektorych
                    > komentatorow, taki Zdort tam jest - czarna rozpacz). Wyborcza robi dobre rzeczy
                    > i zle rzeczy. Mnie ostatnio
                    > b. zainteresowal cykl o Czluchowie, artykul Zakowskiego z soboty, maja doskonal
                    > a siec korespondentow
                    > zagranicznych, podoba mi sie cykl "Z Rosji o Rosji". Doprowadza mnie do szalu m
                    > ania dowcipnych
                    > tytulow, ostatnio "Deutsche nasz" oraz besserwiserstwo pewnego redaktora, co to
                    > i o pilce noznej, i o
                    > literaturze i o feminizmie, a potrafi nawet napisac o ksiazce co jak sam pisal
                    > jej nie czytal, a wszystko
                    > musi zawierac sentymentalne wspomnienie wodki pitej w mlodosci licealnej na Zol
                    > iborzu.
                    > Poza tym, w koncu siedzimy na ich serwerze, do pani domu trza z duserem,a nie
                    > zmarszczki i piekielny
                    > charakter zauwazac :-)
                    >

                    Widzisz Bresly, brak mi ogłady, w końcu tak potrzebnej. Może faktycznie Gazeta
                    Wyborcza nie jest taka zła. Na pewno stanowi część naszego codziennego życia,
                    wtopiła się w naszą kulturę i jest jej składnikiem. Kiedyś wracając z wakacji
                    byłem świadkiem jak prawie wszyscy rządni informacji pasażerowie mojego autobusu
                    wczytywali się właśnie w Gazetę Wyborczą. Tak czy owak, miałbym do Gazety
                    niejedno zastrzeżenie. Wspomniałem o nieobiektywności. Choćby i w przypadku
                    artykułu o feng shui powinna się znaleźć obok w ramce notka jakiegoś profesora
                    sceptyka, tak aby dać czytelnikowi argumenty z obu stron. Niestety w Gazecie
                    często brakuje mi 'tej drugiej strony' (zarówno lewej jak i prawej, zaś przede
                    wszystkim logicznej argumentacji). Forum jest jednak pięknym pomysłem, zaś post
                    już kończę by nie przeciążać serwera. Gazetę zaś pozdrawiam bardzo gorąco. :-)
                    • Gość: redaktor Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroc.gazeta.pl 30.05.01, 16:50
                      W przypadku artykułu o feng shui powinna się znaleźć obok w ramce notka jakiegoś profesora
                      sceptyka, tak aby dać czytelnikowi argumenty z obu stron. Niestety w Gazecie
                      często brakuje mi 'tej drugiej strony' (zarówno lewej jak i prawej, zaś przede
                      wszystkim logicznej argumentacji). Forum jest jednak pięknym pomysłem, zaś post
                      > już kończę by nie przeciążać serwera. Gazetę zaś pozdrawiam bardzo gorąco. :-)

                      Bardzo dziękuję za podsumowanie fascynującej dyskusji. Gdyby zgłosił się do mnie profesor (mówiąc
                      prawdę, nie wiem, jakiej powinien być specjalności), który zechce racjonalnie rozłożyć sztukę (może
                      rzeczywiście niekoniecznie naukę) feng shui na obie łopatki, chętnie zamieściłabym w �Gazecie� jego
                      tekst.
                      Pozdrawiam wakacyjnie
                      Joanna Banaś
                      • Gość: hen Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 156.17.85.* 30.05.01, 17:19
                        Gość portalu: redaktor napisał(a):

                        > Bardzo dziękuję za podsumowanie fascynującej dyskusji. Gdyby zgłosił się do mni
                        > e profesor (mówiąc
                        > prawdę, nie wiem, jakiej powinien być specjalności), który zechce racjonalnie r
                        > ozłożyć sztukę (może
                        > rzeczywiście niekoniecznie naukę) feng shui na obie łopatki, chętnie zamieściła
                        > bym w �Gazecie� jego
                        > tekst.
                        > Pozdrawiam wakacyjnie
                        > Joanna Banaś

                        Sprawę można byłoby potraktować nieco z przymrużeniem oka. Ekspertem drugiej
                        strony mógłbyć np. jakiś fizyk, który na pewno poproszony o komentarz ze swobodą
                        by powiedział co sądzi na temat istnienia tytułowej dobrej i złej energii. Mógłby
                        to być także lekarz medycyny. Choć pryznaję, ma Pani rację, że ciężko odpowiadać
                        argumentami naukowymi na sztukę. Ale powinno być zaakcentowane, że jest to tylko
                        sztuka, a jej jedynym celem jest np. projektowanie estetycznych wnętrz.
                        Pozdrawiam zwrotnie wakacyjnie,
                        hen

                      • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.01, 22:00
                        To profesor ma się zgłosić do gazety??? To chyba gazeta powinna zadbać o to,
                        żeby przedstawić czytelnikom możliwie obiektywny obraz zagadnienia.

                        W takim razie, proponuję dotrzeć do profesora fizyki Lucjana Jacaka z
                        Politechniki Wrocławskiej.

                        Dziękuję Pani Banaś za odpowiedzi.
                        • Gość: wędzonka Bierzcie Lucjana !!! IP: 156.24.231.* 30.05.01, 23:34
                          Gość portalu: bromden napisał(a):

                          > To profesor ma się zgłosić do gazety??? To chyba gazeta powinna zadbać o to,
                          > żeby przedstawić czytelnikom możliwie obiektywny obraz zagadnienia.
                          >
                          > W takim razie, proponuję dotrzeć do profesora fizyki Lucjana Jacaka z
                          > Politechniki Wrocławskiej.
                          >
                          > Dziękuję Pani Banaś za odpowiedzi.



                          O TAK! TAK!
                          BROMDEN MA RACJE!
                          Jacaka mozna sluchac nawet o Feng Shui!

                          !! * Lucek * Jacak * Super * Star * !!

                          Lucjan nie wyklada, on po prostu daje koncert! U Lucka nawet pale przyjemnie
                          dostac! :) Jacak w fizyce to jak pieciu Erykow Lubosow w teatrze! Dzieki Bromden
                          za strzal w dziesiatke!
                          • Gość: Jarosz Re: Bierzcie Lucjana !!! IP: 195.116.104.* 01.06.01, 12:00
                            O kurczę, aż pięciu Lubosów? Rzeczywiście musi dawać czadu! ;-)))
          • Gość: efka Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - do p.redaktor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.01, 23:57
            Gość portalu: redaktor napisał(a):

            > Gość portalu: bromden napisał(a):
            >
            > > > Inna rzecz, że internauci też są grupą specyficzną - chyba bardziej k
            > ieruj
            > > ącą
            > > > się intelektem niż intuicją.
            > >
            > > Czy nie uwaza Pani, ze propagowanie takiej postawy byloby wlasciwsze niz
            > > wciskanie ludziom pseudonaukowych bredni?
            > > Mówi się ostatnio dużo o budowie społeczeństwa informacyjnego. Jak ma pow
            > stać
            > > takie społeczeństwo, jeżeli nie nauczy się ludzi samodzielnego myślenia?
            > STARAM SIĘ MYŚLEĆ SAMODZIELNIE, ALE NIE ROZUMIEM, DLACZEGO TEKST O FENG SHUI M
            > IAŁBY OGRANICZAĆ
            > KOGOKOLWIEK W CZYMKOLWIEK, A SZCZEGÓLNIE W SAMODZIELNYM MYŚLENIU.
            > >
            > > > Nie jest to więc zubożenie naszej oferty dla Czytelników, ale jej roz
            > szerzenie. Czyli: jeżeli coś jest popularne, to o
            > trzeba o tym pisać, żeby podnieść nakład
            > NIE ŻEBY PODNIEŚĆ NAKŁAD, TYLKO Z SZACUNKU DLA CZYTELNIKÓW, KTÓRZY MAJĄ PRAWO D
            > O TEGO, ŻEBY
            > ZNALEŹĆ W GAZECIE RÓŻNE TEKSTY NA RÓŻNE TEMATY, TAKŻE TAKIE, KTÓRE SĄ POPULARNE
            > .
            > > .
            > > Patrz poprzednie posty o big brother (nie wspominając o akcjach przeciwko
            > palen
            > > iu
            > > papierosów i wielkich kolorowych reklamach tychże w magazynie).
            > > Gazeta jest dwulicowa!
            > > 1 JESTEM PRZECIWNA CENZUROWANIU FORUM. JEŚLI KTOŚ CHCE AKURAT ZA POŚREDNIC
            > TWEM TEGO MEDIUM
            > PODYSKUTOWAĆ O CZYMŚ MAŁO WYFAFINOWANYM, TO JEGO WYBÓR. INNI UCZESTNICY MOGĄ TE
            > GO WĄTKU
            > NIE PODEJMOWAĆ. NIE ZGADZAM SIĘ NATOMIAST Z POGLĄDEM, ŻE JEŚLI KTOŚ UWAŻA FENG
            > SHUI ZA
            > GŁUPOTĘ, TO INNYM NIE WOLNO W TO WIERZYĆ, A JUŻ PRZEDE WSZYSTKIM NIE WOLNO O TY
            > M PISAĆ.
            > 2. O PRZYJMOWANIU REKLAM PAPIEROSÓW W GAZECIE NIE JA DECYDUJĘ
            > >
            > > Ci, którzy uważają feng shui za głupotę, przecież nie muszą akurat tych te
            > kstów czytać.
            > >
            > > Tym, którzy uważają feng shui za głupotę, czytanie nie zaszkodzi.
            > > A co z tymi, którzy nie potrafią oddzielić bzdur od rzeczywistości? To im
            > takie artykuły najbardziej szkodzą!
            > Powtarzam: są wodą na młyn różnego rodzaju szarlatanów.
            > > W TYM LEŻY WŁAŚNIE PODSTAWOWA RÓŻNICA MIĘDZY FENG SHUI A PODAWANIEM INFORM
            > ACJI O
            > UZDROWICIELACH - FENG SHUI NIKOMU NIE ZASZKODZI. NIE ZNAM PRZYPADKU ZABURZEŃ, Z
            > ACHOROWAŃ CZY
            > INNYCH NIESZCZĘŚĆ PO PRZESTAWIENIU FOTELA W POKOJU. A ODWIEDZANIE ZNACHORÓW I N
            > IEPRZYJMOWANIE
            > LEKÓW ZALECANYCH PRZEZ LEKARZY MEDYCYNY KONWENCJONALNEJ KOŃCZY SIĘ ZAZWYCZAJ TR
            > AGICZNIE.
            >
            > > > A poza tym - Ludzie, więcej luzu, wakacje idą!!
            > >
            > > Kiedy brakuje argumentów, wystarczy powiedzieć 'więcej luzu'.
            > > Tylko co z naszą dyskusją mają wspólnego wakacje?
            >
            > >ARGUMENTÓW MAM DOŚĆ. WSPÓLNEGO MAJĄ WAKACJE Z GAZETĄ TYLE, ŻE LATEM WIELE T
            > YTUŁÓW,. TAKŻE
            > I MY, STARA SIĘ REDAGOWANE PRZEZ SIEBIE PISMO UCZYNIĆ "LŻEJSZYM�. WYDAWAŁO NAM
            > SIĘ, ŻE OPOWIEŚĆ
            > O FENG SHUI SPEŁNIA TAKĄ ROLĘ.
            > > I jeszcze dopowiedzenie:
            > > Feng shui jest sztuką urządzania wnętrz. Nie neguję jej rezultatów tzn. f
            > aktu,
            > > że pomieszczenia urządane według jej reguł są ciekawe i bardzo estetyczne
            > ,
            > > przebywanie w nich jest przyjemnością etc.
            > > Tyle, że do wyjaśnienia tego faktu, wystarczyłaby psychologia i takie tam,
            > a
            > > przede wszystkim zdrowy rozsądek. Zmyślanie o pozytywnych i negatywnych
            > > energiach jest zwykłym oszustwem i to należy tępić.
            > KIEDY CZYTAM TAKIE AGRESYWNE POSTY JAK TEN, NA KTÓRY WŁAŚNIE ODPOWIADAM, ZACZYN
            > AM WIERZYĆ
            > W NEGATYWNE ENERGIE.
            > POZDRAWIAM - BANAŚ
            >
            Tyle negatywnej energii uwolniła Pani tymi WIELKIMI LITERAMI, które w
            netetykiecie oznaczają krzyk, że wszystkie owale i miękkie linie Feng Shui
            zamieniły się w trójkąty i zygzaki...Ten ton nie jest dobrą reklamą dla kierunków
            filozofii Wschodu, które Pani chce na łamach GW propagować...Może jednak trzeba
            wrócić do podstaw, czyli do gry "Chińczyk" czyli człowieku, nie irytuj się...


      • Gość: maszo Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 17:50
        Szanowna Pani Redaktor!
        Bardzo dziękuję za podkreślenie faktu, że stosując się do niektórych zasad feng-
        shui nie muszę być zaraz debilem
        Projektuję domy i wnętrza i wiele prawideł, które stosowane znajdują bardzo
        dobry odbiór u użytkowników, a dało mi je dopiero doświadczenie -
        znajduje potwierdzenie w feng-shui.
        Uważam, że w żadne teorie nie należy wierzyć bez zastrzeżeń, ale to nie powód,
        żeby nie poznawać punktu widzenia innych kultur - wśród tylu pokoleń chińskich
        myślicieli chyba znalazło się paru niegłupich
        • Gość: marsha Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: 192.168.0.* / *.kask.net.pl 30.05.01, 22:17
          >
          > Uważam, że w żadne teorie nie należy wierzyć bez zastrzeżeń, ale to nie powód,
          > żeby nie poznawać punktu widzenia innych kultur - wśród tylu pokoleń chińskich
          > myślicieli chyba znalazło się paru niegłupich

          ...to ja widocznie jestem "debilem":
          przeglądałam kiedyś poradniki Feng Shui; i wierzę w medycynę wschodnią-
          niekonwencjonalną(leczę się akupresurą,akupunkturą,homeopatią)...itp.Nie
          zawierzam temu bezkrytycznie,a jednak widzę w tym wiele prawd.Ale kto by się tam
          przejmował chińskimi wymysłami...
          pozdrawiam wszystkich odmieńców nie stąpających twardo po ziemi!
          (a może nie ma tu takich...?)


          • Gość: bromden Re: FENG SHUI W GAZECIE TO MAKSYMALNE PRZEGIECIE - pytanie do redakcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.01, 22:48
            W dalszym ciągu nie rozumiecie chyba istoty dyskusji, jaką chciałem wywołać.

            Różne chińskie (i nie tylko) 'nauki' powstały na podstawie wieloletnich, a
            raczej wielosetletnich, obserwacji. Tak długie obserwacje muszą dać dobre
            rezultaty. Wynika to z czystej statystyki!
            ALE ludzie, którzy odkrywali te prawidłowości, nie znali zaawansowanej fizyki,
            biologii itd., bo po prostu nie mogli. Dlatego wymyślali dla swoich odkryć
            nierealne wytłumaczenia, których nie można utrzymać we współczesnym świecie.

            Rozumiecie już, o co chodzi? Rezultaty mogą być dobre, ale wytłumaczenia
            wprowadzają ludzi w błąd. Trzeba oddzielić te rzeczy.

            Uff
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka