Dodaj do ulubionych

Wrocław chce kontrolować Odrę

IP: *.tnt3.williamsburg.va.da.uu.net 05.10.03, 20:15
Piekny patent na wyprowadzenie pieniedzy albo nie wiedza o czym
mowia. Wiadomo ze chodzi o pieniadze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bart Re: Wrocław chce kontrolować Odrę IP: *.ks.k.pl 06.10.03, 09:06
      Nekoniecznie musi to być wyprowadzenie pieniędzy. Jesli ma
      służyc wszystkim to OK - gorzej jesli przetarg
      wygra "zaprzyjaźniona" firma...Miejmy nadzieję, że tak nie
      będzie.
    • Gość: Tom Re: Wrocław chce kontrolować Odrę IP: 195.187.86.* 06.10.03, 10:29
      Totalna Pomyłka!!!
      Wezbranie, które może zagrozić Wrocławiowi formuje się na
      terenie Czech i Kotliny Kłodzkiej. O tym, czy wezbranie jest
      goźne wiadomo co najmniej 3 dni wcześniej zanim fala dotrze do
      Wrocławia. To taka elementarna wiedza, obok tej, że mierzy sie
      natężenie PRZEPŁYWU w Odrze a nie "natężenie rzeki Odry".
      Urządzenie take jest b. przydatne ale nie do ostrzegania przed
      powodzią we Wrocławiu. W Kłodzku lub Jeleniej G. tak, bo tam
      wezbranie jest gwałtowne. We Wrocławiu to po prostu kosztowna
      zabawka.
      No i chętnie zobaczę ewakuację Wrocławia przepropwadzoną w ciągu
      20 godz.
      Należy się mocno zastanowić czy aby na pewno o nasze
      bezpieczeństwo dbają profesionaliści!
      Natomiast do autora notatki, warto czasem zadać jakieś pytanie i
      zastanowić się czy odpowiedź jest zgodna z rzeczywistością.
      trochę wysiłku Panie Redaktorze!
      • akm Re: Wrocław chce kontrolować Odrę 06.10.03, 11:33
        Gość portalu: Tom napisał(a):

        > Totalna Pomyłka!!!
        > Wezbranie, które może zagrozić Wrocławiowi formuje się na
        > terenie Czech i Kotliny Kłodzkiej. O tym, czy wezbranie jest
        > goźne wiadomo co najmniej 3 dni wcześniej zanim fala dotrze do
        > Wrocławia. To taka elementarna wiedza, obok tej, że mierzy sie
        > natężenie PRZEPŁYWU w Odrze a nie "natężenie rzeki Odry".
        > Urządzenie take jest b. przydatne ale nie do ostrzegania przed
        > powodzią we Wrocławiu. W Kłodzku lub Jeleniej G. tak, bo tam
        > wezbranie jest gwałtowne. We Wrocławiu to po prostu kosztowna
        > zabawka.

        Bardzo trafne uwagi, ten wydatek jest zupełnie niepotrzebny.
      • Gość: WK Re: Wrocław chce kontrolować Odrę IP: *.ig.pwr.wroc.pl 06.10.03, 11:37
        Gość portalu: Tom napisał(a):

        > Totalna Pomyłka!!!
        > Wezbranie, które może zagrozić Wrocławiowi formuje się na
        > terenie Czech i Kotliny Kłodzkiej. O tym, czy wezbranie jest
        > goźne wiadomo co najmniej 3 dni wcześniej zanim fala dotrze do
        > Wrocławia. To taka elementarna wiedza, obok tej, że mierzy sie
        > natężenie PRZEPŁYWU w Odrze a nie "natężenie rzeki Odry".

        Dla kogo elementarna?
        W 1997 (jak już ujawniono po powodzi) wodowskazy np. w Raciborzu-
        Miodoni przekraczały stany, dla jakich zaprojektowano węzeł
        wodny Wrocławia po wielkiej powodzi w bodaj 1903r. Administracja
        niemiecka zostawiła dokładne mapy i prognozy przepływu fali
        powodziowej na Odrze w zależności od wskazań w górnym biegu
        rzeki. Niestety, w 1997r, na 3 dni przed zalaniem miasta, władze
        Wrocławia zapewniały, że zagrożenia powodziowego nie ma, bo
        Wrocław jest chroniony systemem wałów i pól polderowych.
        Prawdopodobnie nie sprawdzono tej starej dokumentacji (wiem, że
        komitety przeciwpowodziowe posługiwały się nią co najmniej do
        końca lat 70.) lub była już nieaktualna a nowej nie sporządzono.


        > Urządzenie take jest b. przydatne ale nie do ostrzegania przed
        > powodzią we Wrocławiu. W Kłodzku lub Jeleniej G. tak, bo tam
        > wezbranie jest gwałtowne. We Wrocławiu to po prostu kosztowna
        > zabawka.
        > No i chętnie zobaczę ewakuację Wrocławia przepropwadzoną w
        ciągu
        > 20 godz.

        A nie pamietasz tej z 1997?
        Przecież nie było przygotowań planowych (tak jak kilka dni
        później w Słubicach, które się przed zalaniem uratowały!) tylko
        gorączkowa akcja samych wrocławian w ostatniej chwili. Raport
        NIK-u o powodzi 1997r był dla władz Wrocławia druzgocący.


        > Należy się mocno zastanowić czy aby na pewno o nasze
        > bezpieczeństwo dbają profesionaliści!

        Naprawdę, jeszcze jakieś wątpliwości?

        > Natomiast do autora notatki, warto czasem zadać jakieś pytanie
        i
        > zastanowić się czy odpowiedź jest zgodna z rzeczywistością.
        > trochę wysiłku Panie Redaktorze!

        Znowu - wymagasz od redaktora przygotowania fachowego lub
        dodatkowej pracy, np. skonfrontowania informacji z opinią
        specjalisty z danej dziedziny.

        Dziękuję za rzeczowy komentarz, Tom. To rzadkość na tym forum.

        Pozdrowienia


        • wroclawczyk Re: Wrocław chce kontrolować Odrę 06.10.03, 11:56
          Oceniając powódz oczami uczestnika moge stwierdzić, że nie było jakiejkolwiek
          koordynacji akcji mieszkańców.Zapory z worków budowano czestokroc w złych
          miejscach co powodowało o wiele większe straty na zalanych terenach.Sztabów
          przeciwpowodziowych było chyba kilka co zrodziło paraliż kompetencyjny.Ludzie
          w sztabach znali powódz jedynie z ksiażek i opracowań.
          Do tego doszedł fatalny stan wałów i innych urzadzeń.No i najważniejsze-była
          to najwieksza powódz w historii.Jednak w przyszłości trzeba byc przygotowanym
          na wieksze.Jednak w tym wypadku trudno o optymizm skoro program Odra 2006
          będzie zrealizowany do 2016 jak dobrze pójdzie.Może UE się dołoży? hmm
        • wedzonka Re: Wrocław chce kontrolować Odrę 06.10.03, 14:59
          Gość portalu: WK napisał(a):

          > Gość portalu: Tom napisał(a):
          >
          > > Totalna Pomyłka!!!
          > > Wezbranie, które może zagrozić Wrocławiowi formuje się na
          > > terenie Czech i Kotliny Kłodzkiej. O tym, czy wezbranie jest
          > > goźne wiadomo co najmniej 3 dni wcześniej zanim fala dotrze do
          > > Wrocławia.

          Fakt, juz w 97 mniej wiecej z takim wyprzedzeniem o tym informowali...


          > > To taka elementarna wiedza, obok tej, że mierzy sie
          > > natężenie PRZEPŁYWU w Odrze a nie "natężenie rzeki Odry".
          >
          > Dla kogo elementarna?
          > W 1997 (jak już ujawniono po powodzi) wodowskazy np. w Raciborzu-
          > Miodoni przekraczały stany, dla jakich zaprojektowano węzeł
          > wodny Wrocławia po wielkiej powodzi w bodaj 1903r. Administracja
          > niemiecka zostawiła dokładne mapy i prognozy przepływu fali
          > powodziowej na Odrze w zależności od wskazań w górnym biegu
          > rzeki. Niestety, w 1997r, na 3 dni przed zalaniem miasta, władze
          > Wrocławia zapewniały, że zagrożenia powodziowego nie ma, bo
          > Wrocław jest chroniony systemem wałów i pól polderowych.

          O tym ze miasto nie ma szans na unikniecie zalania dowiedzialem sie kilka dni
          wczesniej z TV - od samego Zdrojewskiego. Jako szanse na minimalizacje szkod
          postrzegano mozliwosc wysadzenia walow w Lanach, ale tak naprawde nikt nie byl
          w stanie przewidziec (mowie o hydrologach - jako jedynych od ktorych oczekuje
          kompetencji w tej materii) jak naprawde zachowa sie woda. Doprowadzilo to np.
          do przeniesienia szpitala w miejsce gdzie... zostal zalany jako pierwszy.


          > Prawdopodobnie nie sprawdzono tej starej dokumentacji (wiem, że
          > komitety przeciwpowodziowe posługiwały się nią co najmniej do
          > końca lat 70.)

          Robily to tak profesjonalnie, ze w efekcie ich pracy na terenach zalewowych
          wybudowano Kozanow...


          > lub była już nieaktualna a nowej nie sporządzono.

          Powiedzmy wprost: byla zuzyta. Miekki papier w kolorowych rolkach pojawil sie
          dopiero w latach 90-tych...


          > gorączkowa akcja samych wrocławian w ostatniej chwili. Raport
          > NIK-u o powodzi 1997r był dla władz Wrocławia druzgocący.

          Szczegoly: zarzucal brak nalezytej dbalosci o formalnosci w sytuacji gdy woda
          zalewala miasto...
          (Ech, gdyby tak NIK nas wowczas ochranial!)


          > Dziękuję za rzeczowy komentarz, Tom. To rzadkość na tym forum.
          >

          Gratuluje ironii...


          Pozdrawiam!
    • Gość: Jurek Re: Wrocław chce kontrolować Odrę IP: *.pop.e-wro.net.pl 06.10.03, 16:51
      Zamiast montowania kosztownych urządzeń, łatwiej chyba oczyścić
      teren między wałami, by udrożnić spływ wody. Wystarcz popatrzeć
      na łąki zarośnięte gęsto krzakami, na zadrzewione i zakrzaczone
      działki, by zobaczyć troskę władz miasta o mieszkańców. Wystarczy
      parę złotych, by oczyścić teren między wałami, ale od paru
      złotych 10% to nie warta zachodu suma. Dlatego opracowuje się
      kosztowne i nic nie warte programy "ochrony" przed powodzią.
      Zapraszam prezydenta ze świtą nad Odrę między Popowicami i
      Osobowicami, niech oglądną co hamuje przepływ wody, niech spytają
      starszych mieszkańców jak wyglądały ląki między wałami 20-30 lat
      wcześniej.
      • Gość: WK Re: Wrocław chce kontrolować Odrę IP: *.ig.pwr.wroc.pl 06.10.03, 17:02
        No tak, ale sprzątanie nabrzeży rzeki to nie jest efektowny gadżet, który można
        uruchomić w świetle kamer tv i odczytać gawiedzi wynik pomiaru, czyli zaistnieć
        medialnie.
        Wniosek: o posprzątaniu nabrzeży Odry raczej trzeba zapomnieć.
        Pozdrowienia
      • Gość: Rafis Re: Wrocław chce kontrolować Odrę IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 06.10.03, 17:04
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        > Zamiast montowania kosztownych urządzeń, łatwiej chyba oczyścić
        > teren między wałami, by udrożnić spływ wody. Wystarcz popatrzeć
        > na łąki zarośnięte gęsto krzakami, na zadrzewione i zakrzaczone
        > działki, by zobaczyć troskę władz miasta o mieszkańców. Wystarczy
        > parę złotych, by oczyścić teren między wałami, ale od paru
        > złotych 10% to nie warta zachodu suma. Dlatego opracowuje się
        > kosztowne i nic nie warte programy "ochrony" przed powodzią.
        > Zapraszam prezydenta ze świtą nad Odrę między Popowicami i
        > Osobowicami, niech oglądną co hamuje przepływ wody, niech spytają
        > starszych mieszkańców jak wyglądały ląki między wałami 20-30 lat
        > wcześniej.


        Ja natomiast zachecam żeby poniektórzy zorientowali się w sprawach kompetencji
        miast, powiatów i panstwa bo juz kolejny raz mylą te sprawy.
        Odra jjest "zarzadzana" przez panstwo i to w jego gestii leżą remonty a
        wycinanie tych krzaczków pochonie zapewne kilkanascie milionów a nie kilka
        złotych.Nasze panstwo nie naprawiło jeszcze szkód po powodzi z 97 roku a ty
        chcesz żeby wzięli się za oczyszczanie koryt? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka