Dodaj do ulubionych

Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów

15.10.08, 15:38
Proponuje przeczytac to:

tinyurl.com/5y2bao
A tam taki fragment:

"Organizatorem strajku był Miedzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny Forum na
rzecz Obrony Narodowego Transportu Kolejowego zrzeszający 13 kolejarskich
związków zawodowych. Związkowcy żądali oddłużenia PKP przez budżet państwa,
wstrzymania restrukturyzacji zatrudnienia, zapewnienia narodowego charakteru
kolei po restrukturyzacji oraz dofinansowania przewozów pasażerskich. Po
ustnym zapewnieniu Ministra Transportu co do kształtu prywatyzacji PKP, strajk
został zawieszony."

To wladza zrobila w portki, zapewnila ze zapewni narodowy charakter kolei.
No i mamy co mamy. Nie ma przyczyn bez skutkow.

PS. Najlepiej bedzie poczekac az cale PKP przejdzie na emeryture (sredni wiek
kolejarza doszedl 50), najlepiej potem zaorac i zaczac na nowo.
Obserwuj wątek
    • metall Re: Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów 15.10.08, 16:19
      strzygacz napisał:

      > To wladza zrobila w portki, zapewnila ze zapewni narodowy
      charakter kolei.
      > No i mamy co mamy. Nie ma przyczyn bez skutkow.
      >
      > PS. Najlepiej bedzie poczekac az cale PKP przejdzie na emeryture
      (sredni wiek
      > kolejarza doszedl 50), najlepiej potem zaorac i zaczac na nowo.

      A lepiej sprzedac to barachlo teraz, dzisiaj? Na licytacji
      oczywiscie i 100%.
    • Gość: Tomasz B. Też tym jechałem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 16:33
      Też miałem tą przyjemność jechać tym pociągiem. O godzinie 22.06 pociąg
      przyjechał do Oławy. Była to zmodernizowana jednostka EZT (elektrycznego zespołu
      trakcyjnego) z Kędzierzyna Koźla do Wrocławia. Pociąg bez problemu odjechał i
      zatrzymał się na kolejnej stacji w Lizawicach. Tu po chwili postoju w pociągu
      zgasło światło. Za chwilę tuż za nami (na tym samym torze) zatrzymał się
      opóźniony pociąg pośpieszny do Wrocławia "Roztocze". Kierownik pociągu oraz
      maszynista biegali od czoła pociągu do kabiny z elektryką znajdującej się w
      połowie składu. Pociąg stał w Lizawicach kilkanaście minut, a my pasażerowie
      siedzieliśmy po ciemku i w chłodzie. Następnie pociąg ruszył i jechał bez
      ogrzewania i oświetlenia zatrzymując się normalnie na każdej ze stacji: Zębice
      Wrocławskie, Święta Katarzyna aż dojechał do Brochowa. Byłem tym szczęściarzem,
      który jechał tylko na Brochów więc wyszedłem z pociągu a opuszczając stację
      drugim torem minął popsuty skład pośpieszny do Wrocławia, któremu w okolicy
      Świętej Katarzyny zmieniono tor. Współczuję pasażerom, którzy musieli tkwić na
      stacji tyle czasu. Szkoda, że na stacji w Lizawicach konduktor nie przeszedł się
      po składzie informując o awarii. Awarie zdarzają się, mówi się trudno ale może
      czas najwyższy pomyśleć o ludziach. Wystarczyłaby informacja, albo podstawienie
      innej jednostki czy telefon na staje towarową, żeby jedna z wielu lokomotyw
      manewrowych przetoczyła skład te 6 km na stację Wrocław Główny. Nic teraz nie da
      pisanie podań zwłaszcza, że bilety pasażerowie mają w koszu a z taksówek raczej
      nie zbiera się paragonów ... zamiast cały czas przepraszać czas pomyśleć o
      ludziach i nie traktować ich jako zło konieczne! Mam nawet dwa (byle jakie ale
      zawsze) filmy zrobione podczas jazdy, które wrzucę na youtube i podam linki.
      • Gość: Tomasz B. ... a tu obiecane filmiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 16:55
        ... żadna rewelacja ale pokazują ciemności jakie były podczas postoju na
        stacjach czy w czasie jazdy: www.youtube.com/watch?v=8GWcXiL1Vrk oraz
        www.youtube.com/watch?v=9gq8KaN5JzI - widać m.in: oczekujący za nim
        pociąg pospieszny, ciemności wewnątrz składu czy odjazd ze Świętej Katarzyny w
        kierunku Brochowa.
    • Gość: new Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 16:42
      Brak uzyskania informacji jest typowa dla PKP. Kiedy wyjeżdżałem
      pociągiem z Wrocławia Gł to w piątek wieczorem były czynne tylko 3
      kasy, ludzie się tłoczyli i przepychali że ledwo zdążyłem wsiąść do
      pociągu, ale mało tego. Gdy w pociągu spytałem się kiedy pociąg
      będzie na miejscu odpowiedź od konduktora to......planowo:/
      • Gość: Hans Polska kolej, niczym w Bangladeszu IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.08, 17:23
        PKP, to obskurne, obszczane wagony. Smrod w pociagach, brud w
        przedzialach, niemila obsluga i predkosci "kosmiczne".
        Ze wstydem patrze, gdy na dworzec w Goerlitz wtacza sie osobowy z
        Wroclawia. Wyglada, jakby wrocil i Pakistanu. Brudne wagony,
        smierdzace ubikacje. A obok stoi niemiecki, przepiekny pociag
        regionalnej kolei do Drezna.
        PKP do kasacji razem z jego zarzadzajacymi... tory rozebrac i won
    • Gość: pasażer Re: Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 17:37
      nie rozumiem jak można czekać na pokonanie 6 km odcinka ponad dwie godziny! to
      jest skandal, o ile zatrzymanie pociągu pospiesznego było trudne (pociąg jechał
      przez Brochów za chwile po zatrzymaniu osobowego i nie wiadomo było jeszcze jak
      poważna jest awaria) o tyle wysłanie manewrowej lokomotywy ze stacji Wrocław
      Główny czy Wrocław Brochów albo podstawienie innej jednostki EZT na drugi tor
      powinno nastąpić po kwadransie - trasa brochów - lokotywownia Wr.Główny to tylko
      4 minuty jazdy!! ta sytuacja pokazuje jak nieprzygotowana do takich sytuacji
      jest pkp, ktoś kto zajmuje wysokie stanowisko powinien odpowiedzieć za taki stan
      rzeczy
    • Gość: Patryk Re: Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.as.kn.pl 15.10.08, 19:11
      Na pkp powinni mieć taki departament przeproszeń, bo chyba tylko tyle potrafią zrobić.

      Patryk
      www.tosakpiny.pl
    • Gość: że co? Re: Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.chello.pl 15.10.08, 19:22
      Zimnie? Mamy piękną złotą jesień. Nawet noce wciąż są ciepłe.
      • Gość: xyz Re: Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 19:32
        ... w domu przed telewizorem z herbatą w ręku zapewne - w pociągu gdzie są
        otwarte drzwi na peronie po 23 raczej wątpię ...
    • Gość: zdegustowany Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.cust.tele2.pl 15.10.08, 19:50
      to jest granda! to co się wyprawia! na Białorusi jest nawet lepiej!
    • gtpress Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów 16.10.08, 13:08
      to tak wyglada polska Barcelona ? smutne to..........
    • Gość: przeeeepraszaaamy Re: Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.aster.pl 16.10.08, 13:44

      youtube.com/watch?v=IDKheXHXqnE

      przepraszanie nic nie kosztuje
      • zosl Re: Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów 16.10.08, 19:40
        Brak możliwości skomunikowania się??To jawna kpina!!Jechałam ze Zgorzelca, w
        pociagu każdy z kolejarzy-kontrolerów, miał komórkę , przez którą rozmawiał..a
        od drugiej strony Wrocławia , jak jadą, to używają tamtamów?
    • crame Cierpliwosci 17.10.08, 00:01
      Jeszcze dwa, trzy lata, i pociagi beda pedzily 360km/h, dworce i kible beda czyste, personel kompetentny i uprzejmy.
      • pamejudd He, he, dobre! 17.10.08, 10:59
        Wrecz przedni zarcik:-D
      • Gość: Dzidek Re: Cierpliwosci IP: *.ibd.gtsenergis.pl 30.01.09, 23:18
        Wcale na Brochowie nie jest tak strasznie a zamiast wzywać taksówkę można było
        pójść na przystanek autobusowy i dojechać na dworzec -.-
        ludzie bez przesady...
    • Gość: doCENT 50 min. czekania, bo nie stawiła się obsługa poc. IP: *.punkt.pl 20.10.08, 17:38
      to inny przykład na tej relacji. W ub.r. wracałem w zimowy weekend z 5-letnim
      dzieckiem osobowym o 18.46 z Wrocławia do Kędzierzyna-Koźla i na stacji W-w Gł.
      nikt nie potrafił wyjaśnić, dlaczego pociąg nie odjeżdża, a na tablicy
      opóźnienie urosło z zapowiadanych 10 min. do w sumie 50 min.!!! Po rozmowie z
      konduktorami okazało się, że "przyczyny techniczne" to zwykła bumelka obsługi
      pociągu (ktoś się nie stawił do pracy, "bo ludzie mało zarabiają i wyjeżdżają do
      Anglii") i na tak dużym węźle musieliśmy czekać na zimnym peronie prawie godzinę
      na skompletowanie obsługi. Potem także i w tym pociągu gasło światło, pociąg
      automatycznie zwalniał i pomocnik latał co chwilę do szafy w połowie składu, by
      maszynista mógł prowadzić dalej tego rzęcha. W efekcie dojechaliśmy do Opola
      grubo ponad godzinę spóźnieni. Rzadko korzystam z usług PKP, ale za każdym
      niemal razem trzeba się przez nich denerwować.
    • Gość: kami Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów IP: *.centertel.pl 24.10.08, 10:50
      Moment moment! Jechałam tym pociagiem. O awarii, że jest bardzo poważna, wiadomo było w Oławie - kierownik pociągu już wtedy myślał że nie ruszymy. Jak stanęliśmy w Brochowie obsługa pociagu wiedziała, że już nic nie da się zrobić. Wiem stąd, że siedziałam w wagonie, przy którym znajdowały się te urządzenia. Kiedy usłyszałam co się kroi po prostu poszłam na autobus. Fakt. Nikt osobiście nas nie poinformował tylko się denerwowali i załamywali ręce. Pospieszny, który stał za nami już w Oławie przez Brochów przeleciał tak, że nawet nie wiedziałam, że można tam wyciągnąć taką szybkość...Pogratulować organizacji! (ale nie było zimno!..dzięki pogodzie;)
    • el-jott Nocny koszmar na stacji Wrocław Brochów 24.03.09, 09:47
      "To jedno z małych, zaniedbanych dolnośląskich dworców".
      "Jednak wówczas nie wiedzieliśmy, jeszcze że awaria jest poważna"

      A ten redachtur Piotr Walczak, to un ómi pisać po polsku?
      No bo ja siem temó misió oczko ópadło...

      Gazeta schodzi na psy. I niech mi kto powie, że jest bezrobocie wśród dziennikarzy, jak takich dysgrafów biorą bez sprawdzania, jak popadnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka