Koleje Dolnośląskie a rower

20.11.08, 20:13
Czy zna ktoś może stosunek firmy, która od nowego roku ma obsługiwać połączenia na trasach m.in do Trzebnicy i Sobótki do rowerzystów? Chodzi mi szczególnie o cenę za przewóz roweru pociągiem. Czy czasem nie wyskoczą z zaporową na krótkich dystansach ceną rzędu 4,5 zł jak PKP PR. A może wezmą przykład z SKM gdzie rower jeździ za darmo :). Niestety wszystko wskazuje na to, że cennik na stronie pojawi się dopiero w ostatniej chwili, ale może ktoś z Forumowiczów ma jakieś dojścia?
    • tomek854 Re: Koleje Dolnośląskie a rower 21.11.08, 13:56
      4.5 złotego to jest zaporowa cena?

      Moim zdaniem powinno być za darmo, ale mniej niż 5 złotych to chyba nie jest
      jakaś tragedia?
      • czechofil Re: Koleje Dolnośląskie a rower 21.11.08, 14:42
        > 4.5 złotego to jest zaporowa cena?
        >
        > Moim zdaniem powinno być za darmo, ale mniej niż 5 złotych to
        chyba nie jest
        > jakaś tragedia?

        Zależy jak dla kogo. Mnie też ta kwota z nóg nie zwala, ale rozumiem
        mniej zamożnych ludzi, którzy chcieliby przewieźć rower pociągiem,
        szczególnie na krótkim odcinku (do 20 km) i każe im się za tę
        przyjemność płacić więcej niż za bilet osobowy. Kiedyś sytuacja była
        logiczniejsza, były podziały - do 30 km, między 30 a 100 oraz
        powyżej 100 km i różnice za przewóz roweru, w zależności od
        przejechanej odległości, dość się jednak różniły. Innym problemem
        jest to, czy PKP powinno w ogóle kasować za przewóz roweru. Według
        mnie jest to monopolistyczne zdzierstwo, zwłaszcza jeśli przewozi
        się rower pod swoją opieką w przedziale dla podróżnych z większym
        bagażem. Często pociągiem jadą ludzie z tobołami większymi
        objętościowo od roweru i nic za to nie muszą płacić...
        • Gość: Roman Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.korbank.pl 22.11.08, 11:20
          > Kiedyś sytuacja była
          > logiczniejsza, były podziały - do 30 km, między 30 a 100 oraz
          > powyżej 100 km i różnice za przewóz roweru, w zależności od
          > przejechanej odległości, dość się jednak różniły.
          O ile pamiętam, jednakową opłatę za przejazd na dowolnej odległości
          ustalono w wysokości tej na pierwszym przedziale. Początkowo było to
          chyba 5 zł, potem zmniejszono na 4,50. Tak, że na tej zmianie nikt
          nie stracił. Oczywiście, najlepiej by jej wcale nie było. Dla mnie
          jednak większym problemem są warunki, w których przewozi się rower.
          Poza składami złożonymi z jednostek, któe mają przedziały dla
          podróżnych z większym bagażem, sytuacja jest nieciekawa. Ale było
          już o tym niejednokrotnie.
          • czechofil Re: Koleje Dolnośląskie a rower 22.11.08, 13:08
            > O ile pamiętam, jednakową opłatę za przejazd na dowolnej
            odległości
            > ustalono w wysokości tej na pierwszym przedziale. Początkowo było
            to
            > chyba 5 zł, potem zmniejszono na 4,50. Tak, że na tej zmianie nikt
            > nie
            stracił.

            5 zł płaciło się za przedział 30-100 km, do 30 km kosztowało to 2 zł
            80 gr. Nie rozumiem, dlaczego teraz trzeba płacić aż 4,5 zł za
            przewiezienie roweru pociągiem na odcinku Wrocław Główny- Wrocław
            Żerniki? Przecież to jest tylko 10 km po torach...
            • Gość: Roman Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.korbank.pl 22.11.08, 13:18
              > 5 zł płaciło się za przedział 30-100 km, do 30 km kosztowało to 2

              > 80 gr.
              Pewnie tak było. Ja nigdy nie woziłem roweru na tak małe odległości
              więc utkwiło mi w pamięci 5 zł. Ale 4,50 teraz to pewnie mniej
              więcej tyle co 2,80 wtedy.
              • czechofil Re: Koleje Dolnośląskie a rower 22.11.08, 13:32
                > Ale 4,50 teraz to pewnie mniej
                > więcej tyle co 2,80
                wtedy.

                Aż takiej inflacji w ciągu ostatnich dwóch lat (tyle chyba
                obowiązuje nowa taryfa) to nie było. Bardziej nie widzę logiki w
                fakcie, że na krótkim odcinku za rower płacisz więcej niż za siebie.
                Zrozumiałbym to, gdyby do przewożenia rowerów PKP musiałyby
                angażować jakieś dodatkowe środki, ale kiedy przedział w jednostce
                dla podróżnych z większym bagażem jest z reguły na podmiejskich
                kursach prawie zawsze luźny...?
                • Gość: Roman Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.korbank.pl 22.11.08, 17:43
                  > Aż takiej inflacji w ciągu ostatnich dwóch lat (tyle chyba
                  > obowiązuje nowa taryfa) to nie było.
                  Nie dzielmy włosa na czworo, choc mi się wydaje, że stała opłata
                  obowiązuje juz dłuzej. A co powiesz na 4 zł za psa (zauważyłem, że
                  konduktorom często myli sie pies z rowerem) ;-)
                  • czechofil Re: Koleje Dolnośląskie a rower 22.11.08, 21:24
                    > A co powiesz na 4 zł za psa (zauważyłem, że
                    > konduktorom często myli sie pies z rowerem) ;-
                    )

                    O opłacie za psa nie wiedziałem, ale w końcu to żywe stworzenie,
                    które może nabrudzić i często hałasuje...:-))) Z innej beczki -
                    przypomniała mi się surrealistyczna sytuacja, gdy jakiś czas temu
                    jechałem pociągiem do Wałbrzycha (oczywiście z rowerem) i w
                    przedziale dla podróżnych z większym bagażem jechał ze mną gościu,
                    który poodkręcał koła i kierownicę od ramy, następnie owinął to
                    wszystko w jakąś sporych wymiarów szmatę, żeby w momencie kontroli
                    biletów poinformować konduktora, że on ma rower "złożony i
                    opakowany", więc płacić za niego nie musi. Wywiązała się z tego dość
                    zabawna dyskusja, ale konduktor ją sromotnie przegrał, bo nie był w
                    stanie dokładnie wytłumaczyć, co to znaczy "złożony i opakowany".
                    Także w końcu się wycofał i zostawił człowieka w spokoju. Niestety,
                    ale w przepisach tej chorej instytucji jest sporo niedomówień i
                    absurdów...
                    • tomek854 Re: Koleje Dolnośląskie a rower 23.11.08, 04:11
                      ...z moim ulubionym przepisem na czele "spóźnienie do 15 minut nie uważa się za
                      spóżnienie" :D
          • Gość: wroclawjacek Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 17:01
            > O ile pamiętam, jednakową opłatę za przejazd na dowolnej odległości
            > ustalono w wysokości tej na pierwszym przedziale. Początkowo było to
            > chyba 5 zł, potem zmniejszono na 4,50. Tak, że na tej zmianie nikt
            > nie stracił
            Nie prawda . Były niższe przedziały . Np do 100 km było 3,50 zł ale na krótszych trasach było jeszcze taniej.
            Polecam wozic rower PKSem .Zazwycaj jest za darmo więc można zaoszczedzić 9 zł albo 18 na parze :)
            Rzadko sie zdarza aby za rower doliczonoopłate za bagaż 1,30 zł. Od lat juz nie doliczyli


            Skoro opłata nieistotna to licz: dwie osoby z przesiadka na KD to 36 zł za same rowery. Za te pieniądze to zajadę do Dierżoniowa PKSem razem z rowerami
      • tomek854 Re: Koleje Dolnośląskie a rower 21.11.08, 16:12
        No w sumie tak. Masz rację. Właśnie sobie wyobraziłem biednego człowieka, który
        musi do pracy dojeżdżać.

        Ma do wyboru: 2 złote za bilet kolejowy + dwa złote za bilet autobusowy albo 2
        złote za bilet kolejowy a potem na rowerze, za który musiał zapłacić 4.5...
        • czechofil Re: Koleje Dolnośląskie a rower 20.04.09, 11:13
          Wreszcie jakaś rozsądna decyzja PKP. Od majowego długiego weekendu
          praktycznie aż do końca lata będzie można w weekendy przewieźć rower
          pociągiem za symboliczną
          złotówkę...
          inforail.pl/text.php?id=23985&from=main
          • Gość: uFo Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.09, 22:21
            To się uśmiałem: "Pociągi osobowe Przewozów Regionalnych docierają do
            miejscowości pięknych krajobrazowo, a przy tym trudno dostępnych."

            Tjaa, szczególnie, że z roku na rok tych połączeń jest coraz mniej. Niedługo to
            pozostanie tylko Google Earth, by te malownicze krajobrazy pooglądać :)
            No dobra, wracając do głównego powodu tejże informacji jestem jak najbardziej
            za. A jak już iść w tę stronę, to czemu nie rozszerzyć tego aby w okresie
            wakacyjnym we wszystkie dni obowiązywała ta zasada? Właśnie w tym okresie bardzo
            dużo rowerzystów porusza się pociągami, nie tylko w weekendy.
            A tak szczerze - niech sobie będą i za 2 zł byle było gdzie rower wnieść i
            postawić. Nie raz już miałem ochotę zatłuc tego i owego za brak wagonu z
            przedziałem dla rowerów, mimo że w rozkładzie danego pociągu napisane jak byk:
            "przewóz rowerów".
            • czechofil Re: Koleje Dolnośląskie a rower 20.04.09, 22:54
              > No dobra, wracając do głównego powodu tejże informacji jestem jak
              najbardziej
              > za. A jak już iść w tę stronę, to czemu nie rozszerzyć tego aby w
              okresie
              > wakacyjnym we wszystkie dni obowiązywała ta zasada? Właśnie w tym
              okresie bardz
              > o
              > dużo rowerzystów porusza się pociągami, nie tylko w weekendy.
              > A tak szczerze - niech sobie będą i za 2 zł byle było gdzie rower
              wnieść i
              > postawić. Nie raz już miałem ochotę zatłuc tego i owego za brak
              wagonu z
              > przedziałem dla rowerów, mimo że w rozkładzie danego pociągu
              napisane jak byk:
              > "przewóz rowerów".

              Masz 100% racji, ale PKP to taka dziwna instytucja, że należy się
              chyba cieszyć z jakichkolwiek udogodnień przez nią proponowanych.
              Mnie osobiście te obniżki jakoś wielce nie zmienią budżetu, ale
              wiele mniej zamożnych osób od tej pory chętniej skorzysta z
              możliwości przewiezienia roweru pociągiem. Jednak 2 zł w dwie strony
              to nie to samo co 9 zł...
          • Gość: wroclawjacek Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 17:07
            głupia ta promocja.skoro obowiązuje od czwartku od 23:59 to dzlaczego nie caly tyzien wszak piatek jest dniem roboczym.
            Lepiej niech skasuja ten piatek a daza czas na powrót do Wrocławia.Wsiadając latem o 22:00 do pociagu moze sie zdarzyc że nie zdarzy sie dojechać do Wrocławia prze 23:59 w niedzielę
    • mazda25 Re: Koleje Dolnośląskie a rower 06.05.09, 09:56
      Jezeli rower przewozi sie na korytarzu lub w przedziale,to czy mozna
      wogole wybrac sie z wieksza grupa w teren.Czy nie ma przymusu
      przewozenia rowerow w wagonach bagazowych ?
      Czy nie istnieja wagony dla rowerzystow,gdzie oprocz lawek sa
      stojaki na rowery?
      • Gość: Roman Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: 79.110.196.* 06.05.09, 13:56
        > Jezeli rower przewozi sie na korytarzu lub w przedziale,to czy
        mozna
        > wogole wybrac sie z wieksza grupa w teren.
        Zależy jak dużą, moze byc problem.
        > Czy nie ma przymusu
        > przewozenia rowerow w wagonach bagazowych ?
        Nie.
        > Czy nie istnieja wagony dla rowerzystow,gdzie oprocz lawek sa
        > stojaki na rowery?
        Zdarzają się, ale chyba tylko w pociągach dalekobieżnych. Na liniach
        lokalnych dobrze jest jak się trafi na pociąg złozony z jednostek
        elektrycznych. Wtedy na początku i końcu jednostki jest przedział
        dla podróżnych z wiekszym bagażem. W normalnych wagonach zdarzają
        sie przedziały rowerowe, gdzie mieści sie kilka rowerów i
        rowerzystów. Zdarzają się również, niestety, wagony zupełnie
        nieprzystosowane, gdzie trzeba się męczyć z rowerem(ami) w
        przedsionku.
      • Gość: wroclawjacek Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 17:20
        Jezeli rower przewozi sie na korytarzu lub w przedziale,to czy mozna
        > wogole wybrac sie z wieksza grupa w teren.
        Można ale rowery trzeba rozparcelowac na dwa na końcu korytarza.
        W podmiejskich skąłdach elektrycznych zapakujesz do jednego z 4 (3 ) przedzaiłow 10 rowerów .
        Sa różne przedziały na rowery. Bywa zę z jednego małego przedziału uswja siedzenie i mozna tam powiesić ok 5 rowerów i kilka wcisnąc pod nie.
        W rozkładzie PKP pisza jeśli pociąg ma specjalny duży wagon na rowery.
        Ten wagon to dawny bramkart przerobiony na wagon dla rowerów.
        Jesli byłto wagon pocztowy to nie ma w nim siedzen tyl;ko wieszaki na 20 rowerów. Pozostaje karimata lub zapięcie roweru.
        Częśc z tych wagonów podzielono na połowe i wydzielono 2-3 przedziały dla podróżnych.
        Ciekawostką sa wycięte duże okna że mozesz patzrc nad glowami czy nikt nie grzebie przy twoim rowerze.
        W pociagach bywa tłok i kondktor ma prawo zakazać ci włożenia roweru nawet jak masz bilet. No ale pociąg ma wiele wagonów a konduktorów dwóch .
        czasem ludzie wożą rowery nad głową . Czesto wsadzaja jeden lub dwa rowery doprzedziału.
        Najlepiej wozi sie rower w pietrusach ale ich coraz mniej
        Sa tez i piekne pociągi jak szynobusy z wieszakami na rowery lub pociąg niemiecki do Drezna (?)
        Podczas jazdy w kiklka osób warto kupić bilet "Ty i raz dwa trzy"
        Im wiecj osób tym taniej kazda znich płaci. Jest bilet grupowy dla wiecej niż 10 osób. Troche z tym zachodu ale płaci sie 50% a 1 osoba jedzie za darmo.

        Pochodzisz do kasy i mówisz :
        Ty i RAZ DWA Trzy -bilet do Wałbrzycha a podróżni dębieją co to za chamisko :)

        >Czy nie ma przymusu
        > przewozenia rowerow w wagonach bagazowych ?
        Nie ma już takich.
        Jak jest wagon na rowery to można do niego wejśc z pociągu.
        Wtedy musisz .

        > Czy nie istnieja wagony dla rowerzystow,gdzie oprocz lawek sa
        > stojaki na rowery?
        Takie są na lini do Jeleniej G.i nie tylko.
    • zbycho_z_bogdanca Bilet na rower za złotókę 11.05.09, 22:07
      PKP PR wprowadziło od majowego weekendu promocyjne bilety na przewóz roweru. Niestety nie poinformowało o tym fakcie swoich konduktorów. Tydzień temu bezskutecznie próbowałem wytłumaczyć konduktorowi w pociągu z Kudowy do Kłodzka, że taka promocja jest. Niestety. Sprzedał bilet za 4,50, bo nic o żadnej promocji nie słyszał. Może w kolejne weekendy będzie już lepiej :)
      • czechofil Re: Bilet na rower za złotówkę... 11.05.09, 22:39
        > Tydzień temu bezskute
        > cznie próbowałem wytłumaczyć konduktorowi w pociągu z Kudowy do
        Kłodzka, że tak
        > a promocja jest. Niestety. Sprzedał bilet za 4,50, bo nic o żadnej
        promocji nie
        > słyszał. Może w kolejne weekendy będzie już
        lepiej :)

        Przez te podziały w strukturach PKP porobił się taki chaos, że
        konduktor z pociągu relacji Legnica-Wrocław nie wiedział jak wypisać
        mi bilet ze stacji Wrocław Żerniki do stacji Gogolin leżącej na
        trasie Opole-Kędzierzyn-Koźle. Musiałem mu pokazać odpowiednią
        rubrykę we własnym (sic!) rozkładzie sieciowym i obliczyć odległość
        do przejechania, żeby mógł mi wydać bilet. Także jeśli chodzi o
        bilet za złotówkę na rower to podejrzewam, że wystarczy wydrukować
        odpowiednią notkę ze strony www.pr.plp.pl i takiemu niedouczonemu
        konduktorowi w odpowiedniej chwili okazać. Może to pomoże...?
      • sledzik4 Re: Bilet na rower za złotókę 12.05.09, 11:22
        Miałem odwrotną sytuację.
        Ostatnia sobota, dworzec PKP, godzina ok. 6.15, czynne 3 kasy.
        Trzy kasy i trzy dłuuugie kolejki.
        Żona stoi w jednej z nich, ja poszedłem z dwoma rowerami do podstawionego już pociągu. Minutę przed odjazdem pojawia się moja "bileterka". ;) Jadąc już, zerkam na bilety a tam.... 4,50 x 2 za rowerki. Myślałem, że szlag mnie trafi. :(( Dzień w Bardzie i Górach Bardzkich (... Przełęcz Wilcza, niebieski szlak pieszy, wiadukty kolei zębatej, Przełęcz Srebrnogórska ...) bardzo udany.
        Stacja Bardo-Przyłęk. Wsiadamy do pociągu, kupujemy bilety i.... czekamy na to CO wypisze nam kierownik pociągu. Wypisał tak jak powinien. 2,- za dwa rowery. :)
        W tej chwili Żonka jest w pokoju jakimś tam w sprawie reklamacji za źle pobraną opłatę.
        ???????????????????????????????????????????????????????
        • sledzik4 Re: Bilet na rower za złotókę 12.05.09, 12:10
          sledzik4 napisał:
          > W tej chwili Żonka jest w pokoju jakimś tam w sprawie reklamacji...<

          "Poszłam do do pokoju 43. Pan przeprosił za Intercity.
          Skwitował, że oni się nigdy nie nauczą, a informacja była do nich wysłana. Napisał na odwrocie biletu, że ma być dokonany zwrot. Podbił pieczątkę, poprosił o zejście do kasy (pierwsze okienka) przewozy regionalne. Pani wypłaciła i tak sprawa się zakończyła".
          --
          pozdrawiam - sledzik5
          • Gość: uFo Re: Bilet na rower za złotókę IP: 159.41.1.* 12.05.09, 13:03
            Ja na szczęście nie miałem takich problemów, jak to opisywaliście.
            W ostatni weekend jechałem z dziewczyną do siebie + 2 rowery (Wrocław -
            Kamieniec Ząbkowicki). O dziwo zapłaciłem mniej niż sądziłem; jeden bilet
            kosztował mnie 13 zł, drugi już tylko 9,50 zł a opłatę na rower policzyła tylko
            raz - czyli 1 zł. Konduktor w pociągu nie robił problemów - popatrzył na bilet,
            kasownik poszedł w ruch i po wszystkim.
            Jakaś dodatkowa promocja, o której nie wiem?
            Jeśli nie, to proszę o więcej takich pomyłek ;)
            • Gość: wroclawjacek Re: Bilet na rower za złotókę IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 17:23
              Ty i raz dwa trzy-stała oferta
    • Gość: wroclawjacek Re: Koleje Dolnośląskie a rower IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 16:25
      Woże rowery u nich za 4,5 zł ale uwaga rzesiadając sie na PKP bilet na rowr traci ważność.
      Podobnie traci wąznośc bilet dla pasżera. Po przesiadce trzeba płacic za wypisanie nowego nie mówiąc ze traci sie progresje kilometrazu ( im dalej tym taniej).
      Trzeba zamówic w Kolejach Dolnoslaskich bilet na kontynuacje jazdy.
      Odreczny(?) wpis "Dalej" (?)
      Ale i tu uwaga. Kondktorka obiecała taki bilet wystawićale nie zrobiła adnotacji i był problem.
      Dobrze ze kasa na PKP była zamknięta to sie obyło bez opłaty za wypisanie biletu.
      Kuriozum jest to że w KD honoruja bilety z PKP ale odwrotnie już nie.
Pełna wersja