Dodaj do ulubionych

W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikalia

24.11.08, 07:23
Nagromadzenie szkodliwych substancji w nowo budowanych mieszkaniach
jest grożne dla zycia mieszkających tam ludzi, przynajmniej przez
jakiś czas powiedzmy 1 rok trzeba mieszkanie wietrzyć 24 h/dobę.
Tak popularna płyta OSB wystarczy przeczytać jej ulotkę nie pisząc
już o materiałach izolacyjnych choćby takich jak w tym artykule.Myślę
że tak często wyśmiewane stare kamienice, płyta nie są takie złe bo
wszystko co miało szkodliwe składniki już "wygarowało" zakładając że
dawniej tyle chemi w matariałach budowlanych nie stosowano no może
za wyjątkiem supremy która to była montowana zazwyczaj na zewnątrz i
azbestu w nim już nie ma bo sie po prostu ulotnił.
Obserwuj wątek
    • rabbinhood A kto sprawdza w Łodzi poziom emisji w mieszkaniu 24.11.08, 08:25
      Gdybm chciał sprawdzić co śmierdzi spod podłogi w prywatnym mieszkaniu i czy
      to ksylen czy toluen czy jeszcze coś innego, to kto taką usługę wykonuje i ile
      to kosztuje?
      • Gość: Stary chemik Re: A kto sprawdza w Łodzi poziom emisji w mieszk IP: 66.183.37.* 24.11.08, 08:59
        Moi Drodzy.
        Po pierwsze, byloby dobrze, gdyby redakcja sprawdzila podawane
        informacje pod wzgledem poprawnosci. Wydaje mi sie, ze ksylen, a
        raczej mieszanina ksylenow uzywana jako rozpuszczalnik nie jest
        rakotworcza. Z rozpuszczalnikow wymienionych pod koniec artykulu
        kancerogenny jest tylko benzen, a ten moze byc obecny w produktach
        technicznych tylko w sladowych ilosciach. Fakt, ze tego typu
        rozpuszczalniki nie powinny sie ulatniac w mieszkaniach, ale warunki
        rakotworcze raczej nie istnialy. Problem nalezy skorygowaqc, tak jak
        uczynil to glowny wykonawca, ale nie wpadajmy w panike. Nikt nie
        umrze na raka z powodu tego bledu.
        Podobnie autor pierwszego posta cos chce powiedziec, ale nie moge
        zrozumiec o co mu naprawde chodzi Ma jakies problemy z OSB. A OSB to
        znaczy Oriented Strand Board i mysle, ze on nigdy takiej plyty OSB
        nie widzial na oczy. Badzmy ostrozni jak cos piszemy. Nie podawajmy
        blednych informacji.
        Pozdrawiam serdecznie
        Stary chemik
        • Gość: mzb A takich sytuacji są pewno tysiące... IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 24.11.08, 09:28
          • Gość: ubu król za to z ustawy za certyfikat enegetyczny.. IP: 80.54.202.* 24.11.08, 11:33
            wywalimy kupe kasy by dowiedzieć sie czy okna sa nieszczelne itp, a czym sie
            podtrujemy to już nie ważne..
        • Gość: Krzysztof Re: A kto sprawdza w Łodzi poziom emisji w mieszk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.08, 09:46
          Problem polega na tym, że przepisy budowlane jak należy wnosić z
          ich "jednostronnosci" opracowywane były przez lobby budowlane. I
          cała ta grupa, znająca się przecież na danym terenie choćby ze
          studiów, idzie "ręka w rękę". Po zgłoszeniu np. do nadzoru
          budolanego otzrymujecie informację że oni biedni mogą się zająć
          tylko ewidentnymi odstępstwami od wymiarów budynku, czy sprawami,
          które zagraqżają życiu. Ale jeśli deweloper spieprzy coś, masz
          wilgoć w mieszkaniu,piwnicy, coś jest sprzeczne z zasadami
          budownictwa, to się procesuj sam z powództwa cywilnego. Więc ja
          pytam po co komu utrzymywanie tych inspektoratów, skoro w zasadzie
          niczemu nie służą?
          I trzeba takich historii jak ta, jak Zwycięska (chyba - mam na myśli
          też uzycie wewnątrz papy którą winno się stosować tylko na
          zewnątrz), żeby ktoś się tym zainteresował. A przecież jakiś
          inspektor nadzoru z ramienia inwestora to odbiera. Sczególnie
          uważnie powinien odbierać to co oni nazywają "prace zanikające"
          chyba, czyli to, co potem zostaje zalane betonem czy w inny spoóśb
          schowane. I takiego jegomościa nie może inspetorat
          nadzoru "zdyscyplinować"?
        • Gość: karol63 Re: A kto sprawdza w Łodzi poziom emisji w mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 09:50
          Proszę przeczytac ulotkę płyty OSB
          • Gość: Triv Re: A kto sprawdza w Łodzi poziom emisji w mieszk IP: *.globalconnect.pl 24.11.08, 12:17
            W zasadzie jeśli chodzi o płytę OSB i sklejkę to wszystko zależy od użytego
            kleju lub żywicy syntetycznej. Są kleje które nie są przeznaczone do budownictwa
            wewnętrznego jak i są takie które nie są toksyczne a ich przeznaczeniem jest
            właśnie budownictwo wewnętrzne.
        • bogulo2 Za dużo wymagasz od GW 24.11.08, 11:51
          Oni do tej pory wydowywają aluminium na islandii :)
        • adwach Ksylen nie jest rakotwórczy??? 24.11.08, 12:05
          buahahaha! wszystkie węglowodory aromatyczne są rakotwórcze!
          • Gość: eM Re: Ksylen nie jest rakotwórczy??? IP: *.mpi-cbg.de 24.11.08, 12:54
            bzdura - ksylen wywoluje problemy neurologiczne
        • Gość: Krzysztof Re: A kto sprawdza w Łodzi poziom emisji w mieszk IP: 91.198.179.* 24.11.08, 12:20
          Co za bzdury piszesz gościu !!!!!!!!!!!! Stary cap a nie chemik,
          pojęcia zielonego nie masz o ksylenie !
    • Gość: ... Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: 195.205.147.* 24.11.08, 08:58
      Azbest nie moze sie ulotnić. Jest minerałem stosowanym kiedyś w
      budownictwie. Szkodliwy wtedy gdy jego włókna znajdują sie w
      powietrzu (podczas układania, demontażu, przecinania).
      • Gość: starychemik Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: 66.183.37.* 24.11.08, 09:03
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > Azbest nie moze sie ulotnić. Jest minerałem stosowanym kiedyś w
        > budownictwie. Szkodliwy wtedy gdy jego włókna znajdują sie w
        > powietrzu (podczas układania, demontażu, przecinania).

        Swieta prawda. Nastepny powazny blad i dezinformacja.


      • bogulo2 eh majster 24.11.08, 11:54
        eternit po pewnym czasie ulega "zużyciu". przjawia sie to właśnie łuszczeniem się płyt i odpadaniem włokien. Wiem to z autopsji :)
        • Gość: ksylenik Re: eh majster IP: 91.200.94.* 25.11.08, 00:06
          Pamietam jak demontowali plyty azbestowe z ocieplenia bloku. Same plyty
          (zewnetrzna elewacja) byly pomalowane i farba trzymala, wiec raczej nie bylo
          ryzyka. A jak majstry zaczely demontaz to odlupywali te plyty i je ZRZUCALI na
          ziemie (wierzowiec 10 pieter) :D:D:D
          Nie wiem ile azbestu polecialo, ale w powietrzu kurzu bylo pelno...
          • Gość: starychemik Re: eh majster IP: 66.183.37.* 25.11.08, 04:38
            Gość portalu: ksylenik napisał(a):

            > Pamietam jak demontowali plyty azbestowe z ocieplenia bloku. Same
            plyty
            > (zewnetrzna elewacja) byly pomalowane i farba trzymala, wiec
            raczej nie bylo
            > ryzyka. A jak majstry zaczely demontaz to odlupywali te plyty i je
            ZRZUCALI na
            > ziemie (wierzowiec 10 pieter) :D:D:D
            > Nie wiem ile azbestu polecialo, ale w powietrzu kurzu bylo pelno...




            A mowia, ze Polacy tylko w Stanach - pracuja przy azbescie (czytaj -
            usuwaniu azbestu).

            Z drugiej strony plytki azbestowe przy gazowych palnikach byly za
            starych dobrych czasow w kazdym laboratorium. Azbest byl czesto
            stosowany i nie tylko w budownictwie Wymienie tu kilka zastosowan:
            1. Okladziny hamulcow w samochodach i nie tylko
            2. okladziny sprzegiel.
            3. Powloki gluszace do pojazdow (i nie tylko)
            4. izolacje termiczne (nie tylko w budynkach)
            5. ................
            ...............
            Czyli kazdy z nas starszych, (czyli tych powyzej trzydziestki) byl
            poddany dzialaniu azbestu. Jak to sie dzieje, ze tyle osob powyzej
            trzydziestki jeszcze zyje???
    • agiatami kwiaty w mieszkaniu 24.11.08, 09:01
      w pustym domu mialam ponad 100 kwiatow w doniczkach i na czas
      robienia gladzi gipsowej zostaly wyniesione. po wyniesieniu kwiatow
      odczuwalo sie zmiane powietrza w mieszkaniu. sa ksiazki gdzie mozna
      znalezc nazwy kwiatow poprawiajacych jakosc powietrza.
      zdumiewajace jest to ,ze teraz ludzie biora kredyty i domek jest
      wykonczony i z zewnatrz i od srodka od razu. maz gdy kladzie plytki
      ma zmieniony kolor skory - wyglada na chorego. wdycha po prostu
      klej. podlogi i schody to nastepne opary. wystarczy wejsc do sklepu
      z dywanami tez pachnie chemia. meble zbudowane ze sklejonych trocin
      i oklejone nowoczesna tapeta meblowa a to sama chemia. i wszystko to
      zamykane jest w mieszkaniu ocieplonym czyli w "termosie" ,ktory nic
      na zewnatrz nie odda z tych trucizn. budynek nie wysycha gdy jest od
      razu ocieplony.
      projektanci czyli fachowcy-eksperci projektuja budynek i narzucaja
      wykonanie go z konkretnych materialow bo maja "procenty" od
      producenta materialow budowlanych - na farbie elewacyjnej konczac.
      • Gość: starychemik Re: kwiaty w mieszkaniu IP: 66.183.37.* 24.11.08, 09:17
        agiatami napisała:

        > w pustym domu mialam ponad 100 kwiatow w doniczkach i na czas
        > robienia gladzi gipsowej zostaly wyniesione. po wyniesieniu
        kwiatow
        > odczuwalo sie zmiane powietrza w mieszkaniu. sa ksiazki gdzie
        mozna
        > znalezc nazwy kwiatow poprawiajacych jakosc powietrza.
        > zdumiewajace jest to ,ze teraz ludzie biora kredyty i domek jest
        > wykonczony i z zewnatrz i od srodka od razu. maz gdy kladzie
        plytki
        > ma zmieniony kolor skory - wyglada na chorego. wdycha po prostu
        > klej. podlogi i schody to nastepne opary. wystarczy wejsc do
        sklepu
        > z dywanami tez pachnie chemia. meble zbudowane ze sklejonych
        trocin
        > i oklejone nowoczesna tapeta meblowa a to sama chemia. i wszystko
        to
        > zamykane jest w mieszkaniu ocieplonym czyli w "termosie" ,ktory
        nic
        > na zewnatrz nie odda z tych trucizn. budynek nie wysycha gdy jest
        od
        > razu ocieplony.
        > projektanci czyli fachowcy-eksperci projektuja budynek i narzucaja
        > wykonanie go z konkretnych materialow bo maja "procenty" od
        > producenta materialow budowlanych - na farbie elewacyjnej konczac


        No i nie zostaje nam nic innego jak cofnac sie do epoki kamienia
        lupanego. Tylko, ze wtedy nasi przodkowie byli narazeni na dym z
        ogniska. A w takim dymie to jest dopiero kolekcja srodkow
        szkodliwych wloczajac w to rakotworcze PAH.
        Pozdrawiam
      • wari Re: kwiaty w mieszkaniu 24.11.08, 11:05
        agiatami napisała:

        > w pustym domu mialam ponad 100 kwiatow w doniczkach i na czas
        > robienia gladzi gipsowej zostaly wyniesione. po wyniesieniu
        kwiatow
        > odczuwalo sie zmiane powietrza w mieszkaniu. sa ksiazki gdzie
        mozna
        > znalezc nazwy kwiatow poprawiajacych jakosc powietrza.

        Takie rośliny są tylko w pismach kobiecych :).
        Odczuwalna zmiana powietrza w mieszkaniu wynikająca z obecności
        roślin to efekt (1) zmiany wilgotności powietrza (duża liczba roślin
        = transpiracja = większa wilgotność), (2)obecności różnych gatunków
        pleśni w doniczkach (charakterystyczny zapach w miezkaniu, niestety
        część grzybków jest toksyczna, a wiele z nich jest alergenami).
        Nawet jednak takie (nie zawsze pozytywne) efekty widoczne są przy
        obecności ogromnej liczby roślin w mieszkaniu (coś na kształt
        dżungli).
      • Gość: justyna Re: kwiaty w mieszkaniu IP: *.4web.pl 24.11.08, 11:15
        Najlepiej zrobić z mieszkania kwiaciarnię, tylko, miła pani, już w podstawówce
        uczono, że w nocy kwiaty pochłaniają tlen. Jak widać to prawda i efekt
        niedotlenienia mózgu widać po tym co pani proponuje oszukanym mieszkańcom. Ma
        pani udziały w firmie developera, czy co?
        • Gość: sickie Re: kwiaty w mieszkaniu IP: *.karolin.pl 24.11.08, 11:33
          a ja myślałem że pochłaniają CO2... jakoś reakcja fotosyntezy mi się z tym Twoim
          nocnym tlenem nie zgadza ;)
          • Gość: gosista Re: kwiaty w mieszkaniu IP: *.pai.net.pl 24.11.08, 11:50
            mądralo przypomnij sobie biologie. owszem w ciągu dnia pochłaniają dwutlenek
            węgla i oddają tlen ale w nocy proces ten się odwraca. dlatego też nie powinno
            się trzymać kwiatów w sypialni
          • Gość: titta Re: kwiaty w mieszkaniu IP: *.botany.gu.se 24.11.08, 11:53
            Do fotosyntezy potrzebne jest swiatlo. Noca fotosyntezy nie
            przeprowadzaja. A zyc (czyli spalac wytworzone wczesniej cukry)
            musza. W efekcie w nocy produkuja CO2
            • bogulo2 lepszy byłby plankton 24.11.08, 11:56
              trzymać w akwarium w domu i bedzie wam produkował tlen
    • Gość: Zenek Zaczyna się koszenie słabszych developerów? :))))) IP: *.ghnet.pl 24.11.08, 09:11
      :)))
      • Gość: szalony_ivan Re: Zaczyna się koszenie słabszych developerów? : IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.08, 12:09
        Dokładnie ! Nikt nie widzi, jak pięknie GW to rozdmuchała, a tu chodzi tylko o
        pozbycie się konkurencji. Wznoszące fale działają na wszystkie statki...
    • fleshless obawiam się, że bez zadośćuczynionka się nie 24.11.08, 09:48
      obędzie,

      słowne wygibasy nie na zwiele się zdadzą.
    • ogul_bobra No to Profit Development teraz beknie 24.11.08, 10:04
      bo to nie pierwsza ich wpadka
      • Gość: Jan Tak być powinno, ale czy będzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 10:50
        W artykule nie ma słowa o pozwach, w USA taka firma już by dawno popłynęła...
        • Gość: niki Re: Tak być powinno, ale czy będzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 11:36
          USA też już ostatnio popłynęło:-)))))))))
          • Gość: niki Re: Tak być powinno, ale czy będzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 11:39
            mi to nie śmierdzi chemikaliami tylko próbą wyciągnięcia
            kasy,ciekawe czy palący papierosy mieszkańcy tego osiedla wiedzą że
            w ich fajeczkach też jest benzen,ten sam.....
      • Gość: wkur....y Re: No to Profit Development teraz beknie IP: 91.198.246.* 24.11.08, 12:50
        kur... co za firma! Tu woda nie dopuszczona przez Sanepid, tam substancje
        rakotwórcze. Pasowałoby, żeby im się ktoś do d... dobrał!
    • bogulo2 Właśnie dlatego... 24.11.08, 11:50
      Szukam miejscówy w kamienicy, a nie w "amartamencie"
    • adwach Ksylamit... 24.11.08, 12:00
      a ja się wprowadziłem do mieszkania w blokach (z lat 60-tych) i pan
      remontujący stwierdził, ze pod wylewką w całym mieszkaniu jest KSYLAMIT.
      powiedziałem to w administracji i teraz kombinują co z tym faktem zrobić.
      Czuje, że sam będę musiał to gó... wywalić z mieszkania :(
    • Gość: REACHMAN W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikalia IP: *.blt.pl 24.11.08, 16:27
      Ksylen nie jest rakotwórczy!!! Nie wiem, czy dziennikarska nadgorliwość, czy może po prostu brak umiejętności wyszukiwania podstawowych informacji spowodował, że w artykule pojawiła się taka bzdura, jakoby ksylen był rakotwórczy. Otóż nie jest! Natomiast jest substancją szkodliwą przez drogi oddechowe i w kontakcie ze skórą, a także działa drażniąco na skórę. Substancjom rakotwórczym przypisane są 3 kategorie rakotwórczości (od 1. /najwyższej/ do 3.) i np. przy kat. 3. istnieją teoretyczne przesłanki co do potencjalnego działania rakotwórczego, brak jest natomiast jakichkolwiek dowodów badawczych czy epidemiologicznych świadczących o takich działaniach, ponieważ wówczas substancja taka musi mieć odpowiednio kat. 2. lub 1. i jest tzw. substancją CMR.
      Co innego w przypadku dwóch pozostałych substancji:
      - toluen jest reprotoksyczny (tj. działający toksycznie na rozrodczość) kat. 3 - stwarza poważne zagrożenie zdrowia w następstwie długotrwałego narażenia oraz może szkodliwie działać na dziecko w łonie matki;
      - benzen jest rakotwórczy kat. 1. (najwyższej) i mutagenny kat. 2., co oznacza, że może powodować raka, dziedziczne wady genetyczne itd.
      Oczywiście należy bezwzględnie potępiać przypadki, kiedy to ludzi naraża się na działanie szkodliwych czy toksycznych substancji (bez względu na to, jak się je nazwie). Jest to niedopuszczalne i powinny zostać wyciągnięte daleko idące konsekwencje, również w celach prewencyjnych, aby wizja łatwego i szybkiego zysku nie przysłaniała dbałości o bezpieczeństwo i zdrowie.
      Niemniej jednak rzetelność dziennikarska, nie wspominając o urzędniczej, wymaga precyzji. I to tyle.
      • Gość: ksylenik Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: 91.200.94.* 24.11.08, 20:59
        > Ksylen nie jest rakotwórczy!!! Nie wiem, czy dziennikarska nadgorliwość, czy mo
        > że po prostu brak umiejętności wyszukiwania podstawowych informacji spowodował,
        > że w artykule pojawiła się taka bzdura, jakoby ksylen był rakotwórczy.

        Heh, a polska wikipedia twierdzi, ze jest!!! :P
        Tyle, ze nie kazdy zadaje sobie sprawe z 'wiarygodnosci' informacji z wikipedi.
        W rozporzadzeniu min. zdrowia ksylen nie jest wykazany jako rakotworczy.
        • Gość: RE Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.blt.pl 25.11.08, 21:58
          No właśnie, krzyżyk na drogę tym, którzy wikipedię nazywają encyklopedią i
          czerpią z niej informację tylko dlatego, że jest wypozycjonowana na pierwszym
          miejscu. Ale cóż, taki urok współczesności i internetu.

          Pozdrawiam.
    • Gość: ta z ksylenem Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.08, 21:04
      Szanowni Panstwo,
      pragne sie ustosunkowac, co do domyslow pewnych osob, jakoby zalezalo nam -
      mieszkancom feralnego osiedla na a) wykoszeniu konkurencji, b) wyciagnieciu kasy
      od dewelopera. To my zylismy przez trzy lata w smierdzacym i trujacym
      mieszkaniu, to my i nasze dzieci maja w tej chwili ksylen w organizmie i to my
      zostalismy sami z tym problemem. To my musimy dwoic sie i troic, aby naprawa
      naszych mieszkan byla przeprowadzona zgodnie ze sztuka budowlana. To my musimy
      szukac lekarzy specjalistow, ktorzy przebadaja nie tyle nas, ale nasze dzieci. I
      powiem szczerze - w glebokim powazaniu mam na dzien dzisiejszy kase dewelopera i
      koszenie konkurencji. Dla nas, osob, ktore znalazly sie w tej ciezkiej sytuacji
      jest to obrazliwe. Nie maja Panstwo pojecia, co czuje czlowiek, ktory wpakowal
      sie w wieloletni kredyt, zeby kupic mieszkanie z takim oto gratisem. Nie macie
      Panstwo pojecia, co czuje matka, ktora boi sie o zdrowie wlasnego dziecka, wiec
      prosze oszczedzic sobie niektorych uwag. W tej chwili nasze ledwo wyremontowane
      mieszkanie jest ruina. Deweloper zachowuje sie, tak jakby robil nam przysluge
      usuwajac izolbet z naszych mieszkan, szantazuje nas, naklania do podpisywania
      niekorzystego dla nas porozumienia. I to sa fakty.
      To deweloper widzi tu tylko kase i wlasny interes, nie liczac sie w ogole z
      mieszkancami. I czy ksylen jest rakotworczy, czy tez nie, jest sprawa
      drugorzedna. Wplywa negatywnie na zdrowie i takie stezenia,jakie byly u nas w
      mieszkaniach nie powinny miec w ogole miejsca.
      • Gość: starychemik Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: 66.183.37.* 26.11.08, 05:17
        > Szanowni Panstwo,
        > pragne sie ustosunkowac, co do domyslow pewnych osob, jakoby >
        zalezalo nam -
        > mieszkancom feralnego osiedla na a) wykoszeniu konkurencji, b) >
        wyciagnieciu kas
        > y
        > od dewelopera.

        Niewatpliwie uzeranie sie z deweloperami czy w Polsce czy poza jej
        granicami nie nalezy do przyjemnosci. Niestety, sprawa sprowadza sie
        w koncu do KASY. Jaki procent zysku deweloper jest w stanie
        poswiecic by skorygowac bledy. Tez podobny problem doswiadczylem i
        tez musialem negocjowac z deweloperem i tez musialem wciagnac w to
        adwokata, bo deweloper inaczej nie chcial w ogole z nami rozmawiac.

        > To my zylismy przez trzy lata w smierdzacym i trujacym
        > mieszkaniu,

        Znajac lotnosc ksylenu, mysle ze jego stezenie w mieszkaniu spadlo
        stosunkowo szybko ponizej dopuszczalnej normy.

        > to my i nasze dzieci maja w tej chwili ksylen w organizmie i to my
        > zostalismy sami z tym problemem.

        Musze cie uspokoic. Ksyleny nie kumuluja sie w organizmie i jest z
        niego szybko usuwany. To co zaabsorbowaliscie pare miesiecy temu juz
        w organizmie nie jest. Zostalo wydalone.

        > To my musimy dwoic sie i troic, aby naprawa
        > naszych mieszkan byla przeprowadzona zgodnie ze sztuka budowlana.

        Takie jest zycie w kapitalizmie. Trzeba samemu zadbac o swoje.

        > To my musimy
        > szukac lekarzy specjalistow, ktorzy przebadaja nie tyle nas, ale
        nasze dzieci.

        Spoko, wszystko bedzie OK. Ksyleny to nie ta najbardziej trujaca
        chemia. To, ze wy musicie znalesc lekaza ma ta zalete, ze bedziecie
        wiezyc w jego orzeczenie. Jak by to byl lekaz oplacony przez
        dewelopera to do konca swiata byscie nie wierzyli w wyniki badan.

        > I
        > powiem szczerze - w glebokim powazaniu mam na dzien dzisiejszy
        kase dewelopera
        > i
        > koszenie konkurencji.

        Ty mozesz ta kase miec w powazaniu, deweloper nie. Zycie sie kreci
        wokol pieniadza czyli KASY.

        > Dla nas, osob, ktore znalazly sie w tej ciezkiej sytuacji
        > jest to obrazliwe. Nie maja Panstwo pojecia, co czuje czlowiek,
        ktory wpakowal
        > sie w wieloletni kredyt, zeby kupic mieszkanie z takim oto
        gratisem.

        Zgadzam sie z toba. Sytuacja nie jest przyjemna, ale takie jest
        zycie. Wzyciu zdarzaja sie wypadki, a o swoje trzeba walczyc.
        Opiekuncza rola Panstwa zostala ogranoczona. Przeciez wszyscy tego
        chcieli i pogonili komune. Zreszta, sprobowala bys taki problem
        skorygowac w komunizmie gdzie blad popelnila panstwowa firma. Zycze
        ci szczescia.

        > Nie macie
        > Panstwo pojecia, co czuje matka, ktora boi sie o zdrowie wlasnego
        dziecka,

        Ze zdrowiem wszystko bedzie OK. Badania powinnas zrobic dla wlasnego
        spokoju, ale bylbym bardzo zdziwiony, gdyby wykryto cos zwiazanego z
        ksylenami.

        > wiec
        > prosze oszczedzic sobie niektorych uwag. W tej chwili nasze ledwo
        wyremontowane
        > mieszkanie jest ruina. Deweloper zachowuje sie, tak jakby robil
        nam przysluge.

        Jest po prostu beszczelny. Mozna takie sprawy zalatwiac kulturalnie
        i kazdy na tym zyskuje i ty i deweloper. Wspolczuje ci.

        > usuwajac izolbet z naszych mieszkan, szantazuje nas, naklania do
        podpisywania
        > niekorzystego dla nas porozumienia.

        Normalka. Nie daj sie w cos takiego wrobic.


        I to sa fakty.
        > To deweloper widzi tu tylko kase i wlasny interes, nie liczac sie
        w ogole z
        > mieszkancami.

        Spojrzyj na to wszystko z drugiej strony. To wy probujecie
        zmniejszyc jego zysk. Interesy obu stron ida w przeciwna strone. Ale
        zawsze mozna znalesc zloty srodek, ktory wszystkich w koncu
        zadowoli. Potrzeba troche umiejetnosci i kultury przy negocjowaniu.

        > I czy ksylen jest rakotworczy, czy tez nie, jest sprawa
        > drugorzedna. Wplywa negatywnie na zdrowie.

        Tak, ale w duzych stezeniach i kiedy czlowiek jest poddany jego
        dzialaniu przez dluzszy czas. Niewielkie stezenia ksylenow wystepuja
        np. na ulicy ktora przechodzisz.

        > i takie stezenia,jakie byly u nas w
        > mieszkaniach nie powinny miec w ogole miejsca.

        Niestety, nikt nie podal tu konkretnych liczb. Jednak zgadzam sie z
        toba w tym punkcie, ze jakiekolwiek stezenia srodkow szkodliwych dla
        zdrowia nie powinny wystepowac z zadnym pomieszczeniu gdzie przebywa
        czlowiek, a szczegolnie w jego mieszkaniu. Standardy podaja gorne
        granice takich stezen i czas kiedy czlowiek moze byc na nie narazony
        bez uszczerbku na zdrowiu. Ja przestrzegam u siebie w laboratorium,
        zasady, ze nic nie powinno "smierdziec" bez wzgledu na limity
        stezenia.

        Wypadki sie zdarzaja, a takim wypadkiem bylo prawdopodobnie uzycie
        niewlasciwego lepiszcza przy ukladaniu waszych podlog. Co pozostaje,
        to korekta bledu i rozsadna kompensata za spowodowanie wypadku.
        Zrozumcie trudna sytuacje dewelopera i postarajcie sie jak najlepiej
        wynegocjowac wlasna pozycje starajac sie jednoczesnie zrozumiec
        racje drugiej strony.

        Zycze sukcesu.
        • Gość: poszkodowany Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 08:03
          Szanowny Panie Chemiku, ja poza ksylenem mam dość dużo benzenu co do
          którego deweloper się nie przyznaje-mimo, że w składzie izolbetu
          jest benzen, ale to nie zmienia faktu, że przez 3 lata wdychałam i
          benzen i ksylen i inne toksyny, które były blisko granicy norm ale
          ich nie przekroczyły wg badań przeprowadzonych przez dewelopera.
          Dzieci mają złe wyniki krwi, moczu, przekroczone normy bilirubiny i
          kreateniny. Proszę może do tego się odniesiesz, nie mogę czytać już
          jak się Człowieku wypowiadasz na forum i wciskasz nam bzdury. Wiem
          co się działo z moją rodziną w tym toksycznym 3-leciu, nie chciałbyś
          tego przeżyć. Chcesz więcej szczegółów, proszę, wrzody na skórze
          małych dzieci,swędzenia, codzienne krwotoki z nosa, zanik głosu, co
          2 tygodnie zapalenie tchawicy, silne bóle głowy, zapalenie płuc i
          oskrzeli, odpadające paznokcie - widziałeś kiedyś dziecko z 20
          paznokciami w jednym czasie odpadającymi- ja tak, a dzieci mam
          dwoje. chcesz jeszcze coś napisać; odpuść sobie.
        • Gość: ta z ksylenem Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.08, 12:18
          stary chemiku ;-), no to odpowiadam. W artykule nie moglo zostac opisane
          wszystko, co przechodzimy z deweloperem. Negocjacje??? Jakie negocjacje???
          Zzanowny deweloper szantazuje nas - jesli nie podpiszemy porozumienia, ktore
          krotko mowiac jest totalnie niekorzystne dla nas, to szanowny deweloper wyrzuci
          nas z lokali zastepczych (w zimie z malymi dziecmi), albo obciazy nas kosztami
          za wynajem takowego. Szanowny deweloper chetnie uzyje ponownie w naszych
          mieszkaniach odzyskany z posadzki styropian i ta sama instalacje CO. Co z tego,
          ze nasiakniete ksylenem i umowmy sie, ale zupelnie nienadajace sie do ponownego
          uzytku. Szanowny deweloper ma w glebokim powazaniu fakt, ze srodek - izolbet
          zostanie pod sciankami dzialowymi. Nawet podcinki nie zamierza robic, bo po co?
          Jak chemiku zareagujesz na wiadomosc, ze w mieszkaniach przekroczenia stezenia
          ksylenu wynosily, np. 400, 500, 700 ug/m3 na dopuszczalne 100? Nie kumuluje sie
          w organizmie? To czemu u mieszkancow, ktorzy mieli wykonane badania pare tygodni
          od przeprowadzki do innego mieszkania nadal wystepuje ksylen w organizmie? Cos
          nie chcial za szybko wyparowac. Prosze poczytac anglojezyczne opracowania
          swiatowych instytutow toksykologicznych. Znajdziesz tam o wiele wiecej
          informacji, m.in. na temat wplywu ksylenu na plod itp. Chcialabym wierzyc, ze
          ksylen to takie nic w porownaniu z innymi substancjami toksycznymi, ale tak nie
          jest.
          Piszesz o kapitalizmie, ze wszystko kreci sie wokol kasy. Jasne, dla dewelopera
          i owszem. Tylko przy tym calym kasowym obledzie szanowny deweloper zapomnial, ze
          sa ludzie, ktorzy chca przede wszystkim wprowadzic sie znowu do swoich mieszkan,
          ktore beda porzadnie wykonczone. Fakt jest bezsporny - to deweloper, czy to
          przez przypadek, czy z innych pobudek, uzyl srodka, ktorego nie mial prawa uzyc
          w pomieszczeniu mieszkalnym i to na nim spoczywa odpowiedzialnosc za naprawienie
          szkody, a ze chce to zrobic, jak najtanszym kosztem, jest zagraniem uragajacym
          wszelkim prawom i ludzkiej uczciwosci. Dzialania dewelopera z pozycji sily, a
          nie negocjacji, zamyka jakakolwiek droge do polubownego zalatwienia sprawy. Mam
          swiadomosc jaka taktyke przyjal deweloper i jakimi mechanizmami sie kieruja -
          pierwotnymi - zwyciezy silniejszy. Czy mam zagrac podobnie jak deweloper? Znizyc
          sie do jego poziomu? Od poczatku sprawy zastanawialo mnie jedno - jak prezesi,
          dyrektorzy firmy zachowaliby sie, gdyby taka sytuacja dotyczyla ich i ich
          rodzin? Czy tez tak lajtowo podchodziliby do tematu zdrowia ich dzieci? Czy tez
          chetnie zostawiliby izolbet w swoich mieszkaniach (bo przeciez kiedys wyparuje)?
          I o ile jestem w stanie zrozumiec lojalnosc niektorych pracownikow wyzszego
          szczebla wzgledem PD, o tyle ciezko mi przelknac pigulke, ze klamia nam w zywe
          oczy, opowiadaja bzdury, jakby mieli do czynienia z ludzmi malo rozgarnietymi.
          Chcielismy negocjowac, jestesmy ludzmi, ktorzy potrafia isc na kompromisy i
          najzwyczajniej w swiecie sie dogadac, na zasadzie "wilk syty i owca cala", ale
          NIKT z nami negocjacji nie podejmuje. Deweloper od nas zada, wymaga i
          szantazuje. Deweloper w swoich dzialaniach znizyl sie do poziomu naszych
          rozrytych posadzek. Widze dno! Bo jesli deweloper buduje i naprawia szkody tak,
          zeby jak najwiecej na tym zarobic kosztem zdrowia klientow, to warto, aby
          przestal byc przedsiebiorca, ktory na swojej stronie chwali sie certyfikatami
          "przedsiebiorstwa fair play", czy "solidna firma". W tej sytuacji wyglada to
          zenujaco komicznie.
          • Gość: szczęściara Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: 79.110.192.* 26.11.08, 21:50
            my tu gadu, gadu a Profit się zbroi. Tragedia, czytam i czytam i
            szlak mnie trafia. Chcialabym pokrótce zapytać co z tymi
            nieszczęśnikami, którzy mają to szczęście, że należą do grona osób
            mieszkających na parterach i którzy wg. badań politechniki -nie mają
            jakże cennych pierwiastków chemicznych, śmiem rzec nawet -
            niezbędnych do życia - zdaniem Dewelopera. Szanowni moi sąsiedzi,
            przeprowadziłam badania ponownie na obecność szkodliwych substancji,
            badania zrobił Sanepid, i co, mam ksylen przekczony 3-krotnie.
            Poszłam do Dewelopera a wiecie co usłyszałam? Idź szanowna Pani
            sobie do Sądu bo dla nas badania Sanepidu są do tyłka i już.
            Rozumiecie coś takiego; ja tak. Tak więc trwam w tych pierwiastkach,
            prawie się świecę i co mam robić - wynająć mieszkanie i się sądzić,
            może za 4 lata sprawa znajdzie zakończenie w sądzie, a może usunąć
            to coś samemu - nie wiem, jestem u kresu wytrzymałości i jakże
            bezradna. Dlaczego o tym piszę? a więc wyjaśniam, w arykule tak
            pięknie Owczarek się wypowiadał o tym z czego może wynikać obecność
            chemikaliow w mieszkaniach i o tym, że w około 15 nie ma nic. ok,
            może i nie ma -tak jak u mnie - hahaha- ale czy do końca Deweloper
            stawia sprawę uczciwie; przecież mamy źle zrobione podłogi,
            styropianu jest max.3 cm a powinno być 8cm; może więc usunie wadę
            ukrytą z tytułu rękojmi; jakby tak pogrzebał w tych ich partactach
            to pewnie znalazłabym i inne niedoróbki, a może ktoś jest w podobnej
            sytuacji i wie co robić? Szanowny Chemiku, może mi też coś
            poradzisz, tak świetnie pierdzielisz.
            • Gość: starychemik Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: 66.183.37.* 27.11.08, 08:22
              > Gość portalu: szczęściara napisał(a):


              > jakby tak pogrzebał w tych ich partactach
              > to pewnie znalazłabym i inne niedoróbki, a może ktoś jest w
              podobnej
              > sytuacji i wie co robić? Szanowny Chemiku, może mi też coś
              > poradzisz, tak świetnie pierdzielisz.

              Tak, poradze ci:
              Wysyla sie do Dewelopera list polecony w ktorym wymieniasz wszystkie
              usterki i uprzejmie go prosisz o ich usuniecie zgodnie z zasadami
              przepisow budowlanych w takim to a takim terminie w warunkach
              korzystnych dla ciebie. Piszesz rowniez, ze ze wzgledu na warunki
              zdrowotne sprawa jest pilna i jezeli on tego nie zrobi tak, jak go o
              to prosisz, to bedziesz zmuszona sama usunac usterki wynajmujac
              specjalistyczna firme.
              Jezeli sprawa nie toczy sie tak jak powinna, wynajmujesz firme,
              bierzesz od niej wszystkie rachunki i doliczasz swoj stracony czas.
              Mozna tez sprobowac doliczyc jakies odszkodowanie za ograniczony
              komfort i uszczerbek na zdrowiu. Nastepnie wysylasz mu rachunek z
              terminem platnosci. Jezeli nie jest on zaplacony w terminie,
              bierzesz adwokata i rozpoczynasz sprawe sadowa. Nie mieszkasz juz w
              zlych warunkach i stac cie na przeciaganie sprawy w sadzie. Po
              prostu, z uplywem czasu doliczasz od winnej tobie sumy odsetki.
              Odsetki mozesz naliczac biorac za podstawe stope procentowa Urzedu
              Skarbowego, co jest dosc korzystne i trudne do podwazenia przez
              strone przeciwna.
              Zycze sukcesu.
              • Gość: starychemik Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: 66.183.37.* 27.11.08, 08:29
                Acha, zapomnialem napomknac, zebys sprawdzila czy ta wasza firma
                deweloperska nie jest na krawedzi bankructwa, bo wtedy moga byc
                klopoty. Ot, kapitalizm przyszedl.
                • Gość: ta z ksylenem Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.08, 09:06
                  Doprawdy pomysł genialny chemiku. Zapomniales tylko o jednym - nie kazdy moze
                  lekka reka wydac 80 tys zlotych. To mniej wiecej koszty remontu+koszty wynajmu
                  mieszkania zastepczego na okres remontu. Jak mi pozyczysz, bez oprocentowania, z
                  perspektywa oddania za np. 3 lata (po procesie sadowym), to czepiac sie nie bede
                  - wchodze w to!
                  A Pania prosze o podanie mi swojego adresu mailowego.
                  • Gość: tivi Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.centertel.pl 28.11.08, 18:21
                    Bardzo proszę mieszkańców Arkadii o kontakt... tivi78@tlen.pl
                    Pilne!
                    • Gość: ta z Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.08, 13:14
                      a w jakiej sprawie? Jestesmy ostrozni, co do takich postow na forum. Nie tylko
                      my je czytamy, stad daleko posunieta powsciagliwosc.
      • Gość: pistacja Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.08, 17:53
        Developera do sądu o odszkodowanie z przeznaczeniem na należyte
        wykończenie mieszkań i leczenie mieszkańców feralnych mieszkań.
        Ewentualna plajta bedzie dobrą nauczką.
        • Gość: mieszkaniec Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.gprs.plus.pl 30.11.08, 22:42
          o jakiej Ty plajcie piszesz?
          Ci oszuści z PD S.A. konta mają już upchane gotówką. Nic nie mogą
          stracić, ogłoszą upadłość likwidacyjną, poprzepisują co mogą na
          swoje żony czy inne słupy i za jakiś czas założą kolejną firmę
          deweloperską pod inna nazwą.

          Sprawdzię gdzie wcześniej pracowali pezesi z PD S.A. z skad się
          wywodzą?
          • Gość: niki Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 12:48
            ta wypowiedź podchodzi pod zniesławienie
        • Gość: ta z ksylenem Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.08, 13:15
          ewentualna plajta bedzie dobra nauczka dla nas, bo kto nam zwroci koszty naprawy
          bledu dewelopera? Do sadu??? Blagam, niech mnie ktos skredytuje bez procentow na
          3 lata. Oddam, jak sprawe wygram ;-)
    • hilda84 Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali 19.06.09, 12:11
      czym usunąć izolbet z pod nowo ścian i ich fundamentów? Jest jakiś środek
      usuwający tą substancje?? :(
    • Gość: YarO Izolbet - Proszę o radę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 20:05
      Kochani mam pytanie. Buduje właśnie dom. Stosowałem Izolbet jako izolacje na
      fundamenty i podmurówkę. Nie stosowałem go na podłogi i nic więcej. Zresztą w
      środku domu mam jeszcze piach (nie mam nawet wylewek). Dom dopiero zrobiony do
      stropu, jesli dobrze pójdzie wprowadzę się za 3-5 lat. W tym już rok jest
      zrobiona izolacja tym środkiem. Czy mam się czym przejmować ?? Czy moje dzieci
      będą mogły być narażone na szkodliwe czynniki? Bardzo proszę o odpowiedz.
    • Gość: YarO Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 20:05
      Kochani mam pytanie. Buduje właśnie dom. Stosowałem Izolbet jako izolacje na
      fundamenty i podmurówkę. Nie stosowałem go na podłogi i nic więcej. Zresztą w
      środku domu mam jeszcze piach (nie mam nawet wylewek). Dom dopiero zrobiony do
      stropu, jesli dobrze pójdzie wprowadzę się za 3-5 lat. W tym już rok jest
      zrobiona izolacja tym środkiem. Czy mam się czym przejmować ?? Czy moje dzieci
      będą mogły być narażone na szkodliwe czynniki? Bardzo proszę o odpowiedz.
      • Gość: ber Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.06.09, 20:24
        a konkretnie który Izolbet?
        • Gość: YarO Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 15:41
          Izolbet A i Izolbet D
          • Gość: ber Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.09, 19:49
            "A" mogłeś sobie darować i użyć innego środka, aczkolwiek nie sądzę, żeby było
            jakieś zagrożenie. Do posadzki jeszcze daleka droga ;-) Jeśli chcesz mieć 100%
            pewność zadzwoń do producenta Izolbetu.
            • Gość: YarO Re: W mieszkaniach wdychali rakotwórcze chemikali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 20:45

              Dzieki za odpowiedz.

              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka