Dodaj do ulubionych

Gdzie we Wrocławiu może powstać Aquapark?

IP: *.int.pan.wroc.pl 17.11.03, 10:04
W piątkowym wydaniu Marcin Garcarz sugeruje Kępę
Mieszczańską: "Może blisko Rynku?". Mam nadzieję, że to tylko
prowokacja. Żaden to argument, raczej przeciwnie.
Natomiast każda z pozostałych lokalizacji może ożywić miasto.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bas Gdzie we Wrocławiu może powstać Aquapark? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 12:30
      Ile razy idę do Carrefoura widzę niezagospodarowany stary plac klubu
      sporwowego. Czy tam nie można by było wybudować Aquaparku. (Mowa tu o placu
      przy ul. Hallera)
      • Gość: Darek Re: Gdzie we Wrocławiu może powstać Aquapark? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 13:07
        Bas wg pierwotnych planów, na terenie po tym stadionie miała powstać Kinetika -
        tonące w zieleni centrum sportowo-rekreacyjne wzbogacone o część gastronomiczną
        i specjalistyczne sklepy sportowe. Miały tam powstać dwa kryte, małe baseny,
        korty tenisowe itd...
        • Gość: Darek Re: KĘPA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 13:12
          Moim skromnym zdaniem lokalizacja AQUAPARKU czy raczej PARKU WODNEGO na terenie
          Kępy Mieszcząńskiej, na terenach po jednostce wojskowej, to całkiem sensowny i
          ciekawy pomysł. Kepa jest świetnie skomunikowana z praktycznie całym
          Wrocławiem, jest blisko centrum, a jednocześnie nieco na uboczu. Ważną sprawą
          jest znajdująca się niedaleko ELEKTROCIEPŁOWNIA WROCŁAW, która mogłaby stanowić
          zródło ciepła dla tego AQUAPARKU i koszty mogłby być mniejsze. Teren dawnej
          jednostki tonie w zieleni, więc po wybudowaniu takiegoAQUAPARKU, od razu byłby
          on w otoczeniu mnóstwa zieleni, a na terenach wokół takiego AQUAPARKU możnaby
          stworzyc dodatkowo centrum rekreacyjne, boiska do piłki nożnej, koszykówki,
          siatkówki, korty tenisowe itd... A wszystko to w pięknym otoczeniu, dodatkowo
          nad samą rzeką.
          • Gość: kotbehemot Re: KĘPA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:00
            Wiesz Darek, problem z Aquaparkami jest taki ze są one niesamowicie brzydkie:/
            takie sobie małe hale z których gdzieniegdzie wystają rury. A Kępa to teren
            który moim zdaniem ma wielkąprzyszlosci- lezy naprzeciw IMO najpiękniejszego
            wybrzeza Wrocławia, jest w znikomej częsci zabudowana i mozna by z niej zrobic
            cos milion razy ładniejszego niz aquapark..
            • Gość: Darek Re: KĘPA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 17:17
              Kocie ten ewentualny PARK WODNY powstałby w "najgłębszej" części KĘPY,
              dokładnie na końcu obecnego terenu jednostki wojskowej, pośród wielu dzrew, na
              samym cyplu KĘPY. Tak więc nawet gdyby architektura owego PARKU WODNEGO była
              disco-polowa (okreslenie RICH-a z Poznania), to i tak nie raziłoby to zbytnio
              nikogo. Ten obiekt po prostu nie stałby na wyeksponowanej działce (np przy
              Trasie Mieszczańskiej). Zresztą znam kilka niemieckich parków wodnych i nie
              ejst to wcale zła architektura. W końcu PARK WODNY to nie dzieło sztuki :)
              • Gość: kotbehemot Re: KĘPA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:31
                widzę ze jestes zwolennikiem spolszczania;) ja jednak wole wideo od
                magnetowidu, szlafrok od podomki i aquapark od parku wodnego- oczywiscie o ile
                jest to dobrze wymawiane czyli AKWApark a nie AKŁApark;)

                A co do meritum-nadal nie jestem przekonany. Cała Kępa powinna byc spójną
                całością, nie powinno byc rozgraniczenia- tu stawiamy to, tam to a tam jeszcze
                cos innego. Niech to będzie spójna rekreacyjna całosc z alejkami, zielenią..

                PS mozesz "zapodac" jakis projekt aquaparku z niemiec?

                PPS dlaczego wytłusciłes słowo Kępa?:)
                • Gość: wro2015 Re: KĘPA IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.04, 18:19
                  kot ma absolutnie racje. Poco stawiac hale w jednej z najlepszych lokalizacji w
                  miescie (jezeli chodzi o mozliwosci urabnistyczne i potencjal zrobienia
                  wielkomiejskiego miasta). Po co kumulowac znowu ruch na kepie czyli w centrum?
                  A zreszta na samym cyplu nie ma miejsca, bo o ile pamietam tam chyba jest
                  rezerwa komunikacyjna na polaczenie poznanskiej z trzebnicka i dworcem nadodrze
                  aby rozladowac plac pierwszego maja i dubois...
                  • es_wu Re: KĘPA 18.01.04, 20:28
                    Gość portalu: wro2015 napisał(a):

                    > A zreszta na samym cyplu nie ma miejsca, bo o ile pamietam tam chyba jest
                    > rezerwa komunikacyjna na polaczenie poznanskiej z trzebnicka i dworcem nadodrze
                    > aby rozladowac plac pierwszego maja i dubois...

                    A Poznańska z Trzebnicką nie miały być połączone wzdłuż ul Portowej i po drugiej
                    stronie Odry wzdłuż torów kolejowych i Staszica????

                    wro tak w ogóle to mam prośbę - Ty masz wyobraźnie i wiedze zaproponuj coś na
                    ten cypel - tak na przykład jak zrobiłeś z centrum południowym. Będzie
                    przynajmniej jakiś konkretny projekt do dyskusji.

                    Pozdrawiam,
                    SW


                    • Gość: kotbehemot Re: KĘPA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 20:36
                      hehe lepiej zebysmy to wymyslili. Jak wro cos zaproponuje bo nie ma dyskusji bo
                      to jest perfekcyjne:)
          • es_wu Re: KĘPA 18.01.04, 18:55
            Gość portalu: Darek napisał(a):

            > Moim skromnym zdaniem lokalizacja AQUAPARKU czy raczej PARKU WODNEGO na terenie
            > Kępy Mieszcząńskiej, na terenach po jednostce wojskowej, to całkiem sensowny i
            > ciekawy pomysł.
            >
            Nieeeeee.............

            Proszę tylko nie to. Niech Kępa się stanie taką Petite France Wrocławia. Zobacz
            sobie jak to wygląda w Strasbourgu to zobaczysz co to znaczy odwracać miasto do
            rzeki. Na przykład takie zdjątka:
            p.vtourist.com/378481.jpg
            p.vtourist.com/533533.jpg
            p.vtourist.com/389070.jpg
            p.vtourist.com/300327.jpg
            Tam naprawdę da się zbudować ładny, klimatyczny zakątek miasta a nie kolejny
            plastykowy budynek.....

            Pozdrawiam,
            SW
            • Gość: Darek Re:DO ES WU: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 21:19
              Taką zabudowę, jak na tych zdjeciach (domki - konstrukcja szachulcowa)
              występowały w starym, przedwojennym Wrocku na terenach obecnej TRASY W-Z oraz
              na Wyspach: Słodowej i Piaskowej (oczywiście nie tylko). I właśnie na tej
              ostatniej wyspie - Piaskowej widziałbym odtworzenie podobnej do tej ze zdjeć
              zabudowy, z mnóstwem knajpek. Na tym pustym dziś terenie można zbudować całkiem
              fajną, przytulną dzielnicę knajpek, takiej fajnej zabudowy i na pewno byłoby to
              wielką atrakcją turystyczną naszego miasta i miałoby też uzasadnienie
              historyczne.

              Gdyby takie domki pobudować na tej częsci KĘPY na której mógłby powstać PARK
              WODNY (obecny teren jednostki wojskowej), to ta zabudowa wyglądałąby
              dziwacznie, nie byłoby tam takiego klimatu (Odra płynie tam kilka metrów
              poniżej, a nie tak jak wokół Wyspy Piaskowej - prawie na poziomie ulicy), a
              poza tym na tej części KĘPY nigdy nie było tego typu zabudowy...
              • Gość: Darek Re:DO KOTA: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 21:23
                A tak sobie spolszczyłem :) Po prostu już jeden AQUAPARK mamy - w
                Polkowicach :)

                Niestety linków nie znam, ale można je pewnie znależć za pomocą każdej
                wyszukiwarki internetowej.

                Ależ taki AQUAPARK mógłby powstać na KĘPIE, stanowiąc jeden kompleks z parkiem,
                alejkami, zapleczem sportowo-rekreacyjnym, a także przytulnym hotelem.
                • Gość: Darek Re:DO WRO 2015: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 21:30
                  WRO 2015 napisał:

                  Poco stawiac hale w jednej z najlepszych lokalizacji w
                  miescie (jezeli chodzi o mozliwosci urabnistyczne i potencjal zrobienia
                  wielkomiejskiego miasta). Po co kumulowac znowu ruch na kepie czyli w centrum?
                  A zreszta na samym cyplu nie ma miejsca, bo o ile pamietam tam chyba jest
                  rezerwa komunikacyjna na polaczenie poznanskiej z trzebnicka i dworcem nadodrze
                  aby rozladowac plac pierwszego maja i dubois...

                  Wro o jakiej hali piszesz? Doskonale wiesz, że obiekt typu PARK WODNY nie musi
                  wcale być żadną halą, czy też przeszkolnym klockiem.

                  Wielkomiejskie miasto???????? Chyba chodziło ci raczej o wielkomiejską
                  zabudowę :) Taka zabudowa wg planów zagosp przestrzennego KĘPY jest
                  przewidziana w dokładnie tym samym miejscu, jak to miało miejsce przed wojną -
                  czyli zabudowa w obrębie ulic: Jagiełły, Witolda, Zyndrama z Maszkowic i mostów
                  Mieszczańskich. A jest tam co odtwarzać, bo po wojnie zrobiło się wiele wyrw w
                  zabudowie :(

                  Rezerwy komunikacyjnej (cypel) już raczej nie ma. Wiem, że koncepcje budowy
                  trasy o której wspomniałeś nieco się zmieniły. Zresztą to był i tak bardzo
                  odległy w realizacji projekt, bardzo kosztowny i bardzo skomplikowany.


                  • Gość: ip Raczej Drzymały. IP: 212.127.95.* 19.01.04, 10:21
                    Moim zdaniem najlepsza lokalizacja to ul.Drzymały,dużo miejsca na parking czy
                    ewentualną rozbudowę,ożywienie zachodniej części miasta.
                    • Gość: Darek Re: MY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.04, 17:36
                      MY tu sobie możemy snuć swoje wizje, plany, a i tak nie my zadecydujemy gdzie
                      ten AQUAPARK - PARK WODNY powstanie :)
                      • Gość: Rafis Re: MY IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 19.01.04, 17:44
                        Gość portalu: Darek napisał(a):

                        > MY tu sobie możemy snuć swoje wizje, plany, a i tak nie my zadecydujemy
                        gdzie
                        > ten AQUAPARK - PARK WODNY powstanie :)


                        Tylko zrobi to inwestor na podstawie analiz, ekspertyz itp. ;)
                  • Gość: wro2015 Re:DO WRO 2015: IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 19:02
                    to ze ma byc wielkomieski charakter na poludniu wyspy to jedna sprawa. To ze
                    polnocna czesc kepy tez jest swietnie polozona i nie ma sensu tam budowania
                    hali (no niestety - obojetnie jak przekrecic ten budynek - to jest wielka
                    kubatura - czegos takiego jak na teatralnej nie postawisz, bo to ma byc
                    akwapark, a nie plywalnia) - wiec hala zostanie hala... Nie ma sensu ograniczac
                    tej wyspy. Najpierw konkurs urbanistyczny!!!!

                    A to z ta trasa na polnocy. Nie wiem, czy ma tak dokladnie przebiegac, ale
                    myslalem, ze jednak plany sie nie az tak bardzo zmienily (ja przynajmniej
                    popieram to, bo by taki lacznik bardzo rozladowal sytuacje w polnocnym
                    srodmiesciu - to by bylo cos w formie bypasu dla obwodnicy staromiejskiej...)

                    A to ze Projekt jest odlegly w realizaji i kosztowny, to chyba najglupszy
                    argument, jaki slyszalem, aby budowac akwapark. No kurcze - po co sie robi
                    rezerwy komunikacyjne? No nie po to aby za dwa lata budowac autostrade, lecz po
                    to aby w nastepnych 20 latach nikt nie zbudowal sobie mieszkania... dlaczego
                    nie bylo problemow z wybudowaniem obwodnicy srodmiesjkiej ny poludniu i na
                    gadowie. Dlaczego nie bylo problemu z przedluzeneim powstancow jako dwo
                    pasmowki... no bo niemcy zostawili rezerwe... A jeszcze raz - ten Bypas na
                    polnocy bedzie za nastepne 20 lat bardzo potrzebny!
                    • Gość: Darek Re:DO WRO 2015: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.04, 19:13
                      Wro 2015 doskonale wiesz, ze większość starych planów zagosp przestrzennego już
                      straciła swoją aktualność i nie przystaje już do nowych projektów. Zresztą w
                      kontekście nowych inwestycji w EC Wrocław i jej rozbudowy, trudno sobie
                      wyobrazić by twój "BYPASS" mógł powstać na terenie EC, jak to kiedyś było w
                      planach. A zresztą co dalej?

                      Co do KĘPY, to ja się nie upieram przy powstaniu tam AQUAPARKU. Dla mnie może
                      on powstać niemal wszędzie, byle w końcu powstał.

                      Co wg ciebie (jeżeli nie Twój "BYPASS" powinno powstać na owym cyplu KĘPY?
                      Tylko błagam nie pisz znów o jakimś konkursie i o wielkomiejskiej zabudowie
                      tamtego terenu.

                      ps: Swoją drogą Wro 2015 jesteś jakimś fanatykiem rozpisywania na wszystko
                      KONKURSÓW. Gdyby tak rozumować, to praktycznie nikt nic by we Wrocławiu nowego
                      nie wybudował, a inwestorzy uciekaliby stąd, jak robią to w Szczecinie. To
                      trochę tak, jakbyś kupował sobie za swoje własne pieniądze samochód, a ktoś
                      kazałby zorganizować konkurs na to, jakiej marki możesz sobie ten samochód
                      kupić :)

                      Pamiętaj, wszystko z umiarem. Pamiętaj Polska to biedny kraj i nie oczekuj
                      czarów-marów :)
                      • es_wu Re:DO WRO 2015: 19.01.04, 20:28
                        Gość portalu: Darek napisał(a):
                        > ps: Swoją drogą Wro 2015 jesteś jakimś fanatykiem rozpisywania na wszystko
                        > KONKURSÓW. Gdyby tak rozumować, to praktycznie nikt nic by we Wrocławiu nowego
                        > nie wybudował, a inwestorzy uciekaliby stąd,
                        >
                        Dlaczego mieliby uciekać z ładnego miasta? Idea konkursów jest o tyle dobra, że
                        przynajmniej teoretycznie zapewnia wybranie najładniejszego i najlepszego dla
                        miasta projektu. Jeżeli projekt zaś jest wysokiej klasy to takie samo staje się
                        miasto. A to z kolei powoduje, że "wysokiej klasy" miasto przyciąga więcej
                        inwestycji. Tak więc wg. mnie konkursy są lepsze niż budowanie "na pałę".

                        Pozdrawiam,
                        SW

                        • Gość: Darek Re:DO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.04, 21:15
                          Oczywiście, to wszystko prawda co piszesz, a teraz powiedz mi ile się
                          organizuje w Polsce rocznie konkursów architektonicznych na zamówienie
                          PRYWATNYCH inwestorów? Jaki to jest % ogółu inwestycji? Powiedz mi też jakie
                          jest zainteresowanie ze strony inwestorów organizoaniem takowych konkursów?
                        • Gość: wro2015 Re:DO WRO 2015: IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 21:20
                          Wiec bronic konkursow mi jest wstyd - bo to ze tak mozna wybrac najlepsze prace
                          jest calkowice oczywiste. Wystarczy ogladnac biedny pomalowany tynk i porownac
                          z udanymi obiektami wybranymi w formie konkursu. To ze nie kazdy prywatny
                          inwestor musi rboic konkurs, to jedna sprawa. Inna sprawa jest taka, ze miasto
                          powinno zmusic inwestorow, takze prywatnych, do robienia konkursow
                          architektonicznych na wazynch dzialkach wzdluz. N.p. Powstancow. Pl1 Maja. Pl.
                          Spoleczny. Pl. Grunwaldzki... We wszystkich miastach Europy zaklada sie takie
                          podejscie. To nie jest nic nadzwyczajnego. To, co inwestorzy w Polsce robia to
                          jest zwykly szantaz.

                          A do konkursow urbanistycznych. TYLKO I WSZEDZIE! Jak patrze sie na wiekszosc
                          planow zagospodarowania we wroclawiu , to widze po prostu, ze urzednicy nie
                          majaj jakiejkolwiek wizji (no i co w tym dziwnego). Szczegolnie jak porownuje
                          to co sie dzieje n.p. w niemieckkiej urabnistyce. A dlaczego - no bo wlasnie
                          tam sa konkursy. Przecierz taki teren jak Kepa jest fantastyczna!
                          A jak widze jak plan zagospodarwonai kompletnie spieip... tereny poza ul.
                          Nowowiejska (tam na przedluezniu Prusa) no to tragedia - co z
                          sloganu "odwrocici do Odry" zostalo, dobrze widac - nic.
                          To ze plan na 1maja dobrze wypadla, to mnie cieszy... no ale nie przesadzajmy.
                          To nie jest zaden plan-cud! W jakiejs formie postmodernistycznie podchodzi do
                          calej sprawy - no i dobrze... ale czy ci sami urzednicy sa w stanie
                          zaprojektowy pusty teren, gdzie jakby linie juz nie sa tak zdeterminowane przez
                          historie? watpie. A to co do tej pory widzialem tylko mnie upewnia.

                          A co do mojej osobistej Wizji... Najpierw rozwiazac problem elktrocieplowni. I
                          tak (o ile wiem) jest na dluzsza mete planowana i potrzebna nowa wieksza na
                          obrzezach miasta. A ta elektrocipelownie trzeba radykalnie odnowic. Zaczynajac
                          z obnizeniem kominow. Berlin ma w jednym z njabardziej reprezentaycjnych miejsc
                          tez elktrocieplownie - zostala przebudowana i jej nawet nie widac - co ja
                          mowie - nawet swietnie wyglada (wez jakies kilka czasopism niemieckich z roku
                          93-95 lub cos tak) - To co EC teraz tam robi, no to jest tragedia... podobnie
                          jak trzeba sie zastanowic nad restrukturyzacja terenow portu rzecznego (o ile
                          wiem, tez nie jest w pelnosci wykorzystany, tylko czesciowo). Mialem nadzieje,
                          ze jakis plan z Idea powstanie wlasnie na tereny przylegle (po drugiej stronie
                          StacjiNadodrze) i bedzie promieniowal na okolice... ale coz - urzednik
                          przyszedl i naszkicowal kilka kreseczek...

                          A co do samej Kepy... No ok, ta "Wielkomiejskosc", dlaczego tak czesto to
                          powtarzam? Bo przed wojna we wroclawiu byla, a dzisiaj w wiekszosci jej juz nie
                          ma (taki Poltegor nie zmieni faktu ze reszta poludnia to z wygladu najglembsza
                          prowincja)
                          Konkurs - niech zrobia konkurs. Tak jak sie patrzeteraz naiwnie na plan, to bym
                          spontanicznie powiedzial: Budynki wzdluz Odry (Po obu stronach Kepy), w srodku
                          podluzny Park zorientowany z polnocy na poludnie, im dalej na poludnie, tym
                          gezsza zabudowa. Na czym bym sie skoncentrowal, to by bylo polaczenie z
                          otoczeniem. Czyli po pierwsze:
                          - sprobowac zmniejszyc poczucie barriery poprzez ruchliwa ulice Dmowskiego,
                          ktora jest czescia obwodnicy staromiejskiej. Z tego powodu ja bym nie dzielil
                          Kepy na Poludniowa czesc Ponizej tej Ulicy i polnocna powyzej, lecz bym
                          sprobowal rozwiazac ten zly uklad, wlasnie poprzez stworzenie zwartej zabudowy
                          wzdluz brzegow polnoc- poludnie.
                          Wazne jest tez polaczenie z okolica ( z tego powodu licze tak na przebudowe
                          EC). Mam na mysli polaczenbie ulicy lokalnej do restrukturyzowanych terenow w
                          strone Ulicy Lowieckiej (tak na Marginesie - mozliwosc alternatywy dla Bypassu
                          wlasnie tedy i dlaej przez nowy Most)
                          Te tereny w przyszklosci moga byc ladnym ciagiem przez 19wieczna zabudowe do
                          dworca nadodrze lub pl. sw. macieja. na Kepe
                          Inne wazne polaczenie jest do .pl sw. mikolaja w dzielnicy zachodniej. Przed
                          wojna piekna dzielnica - dzisiaj malo interesujaca. Jednak w przyszlosci
                          wlasnie ta dzielnica moze odegrac wazna role. Probuje sie przywrocic zabudowe
                          pierzejowa (tak jest chociaz zapisane w planie). Jak ta dzielnica ozyje (tak na
                          marginesie, tez tutaj by sie przydala jaks wizja n.p. poprzez konkurs
                          urbanistyczny na ta zdewastowana dzielnice).

                          Obojetnie co. Najwazniejsze sa polacznia. Nie wolno robic jakiegos Miasta w
                          Miescie na tej Wyspie (to rozumiem tutaj pod tym szerokim haslem
                          wielkomiejskosc = polaczenia). No i nie wolno dzielic wyspy poprzez ta szeroko
                          ulice, ktora przecina Kepe w Luku.
                          • Gość: Darek Re:DO WRO 2015: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.04, 22:09
                            Co do konkursów architektonicznych to musiałbym tu napisać całą litanię lub
                            bardzo długi post na ten temat. Wro 2015 zrozum Polska to nie Niemcy, nie
                            Europa w zakresie architektura - inwestorzy - mozliwości itd, itp. Często o tym
                            zapominasz. Ja doceniam Twoje pomysły na Twój Wrocław. Też chciałbym mieszkać w
                            tak świetnie zaplanowanym mieście. Ale uwierz mi, w 90% są to mrzonki, Twoje,
                            moje marzenia - niestety nic wiecej :(

                            Twój projekt zagosp KĘPY: Wro czy wiesz jak wyglądała przedwojenna zabudowa
                            KĘPY, jej poszczególnych fragmentów? Czy wiesz z jakimi problemami wiązała się
                            budowa na niej obiektów? Czy wiesz jakie konstrukcje i czy piwnice (i jakie)
                            mają obiekty w części wojskowej KĘPY? Czy wiesz jakie są właściwości gruntów na
                            KĘPIE, czy wiesz jakie są warunki geologiczne, poziom wód gruntowych?

                            W latach 60-tych badz 70-tych był plan wybudowania na Kępie 7-8 piętrowych
                            bloków (w miejscu tej obecnej "pustyni" na tyłach Hotelu Campanille. Szybko
                            zrezygnowano, jak policzono koszty, a przede wszystkim ze względu na warunki
                            geologiczne.

                            ELEKTROCIEPŁOWNIA - Wro 2015 zapomnij o rychłym przeniesieniu jej poza centrum,
                            poza Wrocław. Jeszcze długo nie bedzie EC stać na taki krok, Zresztą EC jest co
                            roku coraz bardziej modrenizowana, więc ciężko myśleć o jej szybkiej likwidacji
                            (nie po to się w nią inwestuje, żeby ją za chwilę zamykać).

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: wro2015 Re:DO WRO 2015: IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 01:26
                              do konkursow.
                              Jaka jest roznica miedzy Polska a zachodem? Wytlumacz mi to prosze. Obojetnie
                              co powiesz. Konkurs jest najlepsza z mozliwych mozliwosci: chociaz co najmniej
                              dlas zobaczenia i rozwazenia kilka mozliwych wariantow. A jak urzednik narysuje
                              jedna kreske to juz jemu wystarczy. wiecej opcji juz nie rozpactrzy... nie
                              potrzeba kasy aby robic dobre projekty urbanistyczne. Potrzeba kasy moze
                              najwyzej aby pojedzic troche po swiecie i pooglodac znane Projekty (ktore sie
                              juz powinno co najmnei znac z czasopism) na zywo

                              Co do porblemow na Kepie i przeszlosci... znam to o czym piszesz.

                              Do tego ze w latach 70tych nie wybudowano blokow bo drogo - tez wiem
                              dlaczego... Wtedy tez maslo w Rynku we Wrocku kosztowalo tyle samo, co maslo w
                              jakiejs dziurze. To ze ceny na swietnie polozonej kepie nie podskocza w
                              nastepnych 10latach w niebo tez wiem... no ale plany urbanistzyczne sie robi na
                              20lat, i uwierz mi... wtedy kalkulacje juz beda inaczej wygladaly...

                              O EC. Prosze czytaj uwaznie... naserjo staram sie pisac dokladnie, i kurde
                              staram sie podawac przyklady. No i kurcze tez zajrzyj do prasy, aby zrozumiec,
                              ze nie mowie o wywaleniu elektrocipelowni, lecz o zmodernizowaniu. Prosze,
                              naserjo nie pisze przypadkowo tak dokladnie o tej elektrocieplowni w Brelinie.
                              Informuje poto aby ktos z was tutaj wzial czasopisma i zaczal sie informowac,
                              zanim zacznie pisac madre posty typu: Nigdy sie nie zmieni, EC nie wyburza (kto
                              o tym wogle pisal? Ja nie), brzydka EC
                              • Gość: Rafis Re:DO WRO 2015: IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 20.01.04, 10:40
                                co do konkursów:

                                zauważ, że tam gdzie one miały miejsce nic nie powstaje i nie powstanie przez
                                wiele lat!

                                co do urzedników projektujących miasto:

                                to zauważ, że to także sa urbaniści i architekci i raczej bardziej znają
                                Wrocław i wiedza czego mu potrzeba niz obcy, którzy wystartowaliby w konkursie.
                                • Gość: wro2015 Re:DO WRO 2015: IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 18:22
                                  To ze urzednicy sa czesciowo urbanistami tez wiem. Ze tego powodu tez warunki
                                  dla konkursow sa przez wlasnie tych urbanistow-urzednikow przygotowywane. Ale
                                  przecierz konkurs jest poto aby zobaczyc kilka mozliwosci, i wybrac najlepsza.
                                  Uwierz mi: Takiej dyskusji nie ma w urzedzie, gdzie juz zlecenia dla
                                  pojedynczych urzednikow jakbu juz sa od poczatku rozdane - bez wzgledu na
                                  pozniejsza koncepcje lub wizje urzednika.

                                  A do konkursow. Nic nie powstaje, bo byly konkursy??? jeszcze mi pewnie zaraz
                                  powiesz, ze z tego powodu, bo wybrali projekt konkursowy, ktorxy landie wyglada
                                  a jest za drogi... glupoty!!! Nic nie powstaje, bo tylko panstwowe instytucje
                                  sa przez prawo zmuszone do robienia konkursow - No a panstwowe instytucje jak
                                  n.p. Uniwersytety nie maja pienidzy - z tego powodu te projekty nie sa
                                  realizowane!!!
                                  To zupelnie nic nie ma z samym konkursem wspolnego... Jakis kompletny idiotyzm
                                  ten argument. Chyba naserjo jeszcze nigdy w zyciu nic tak glupiego nie
                                  slyszalem!!!!!
                                  • Gość: Darek Re:DO WRO 2015: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.04, 19:29
                                    Wro2015 - KONKURSY:
                                    Wiesz czym się Polaks różni od Niemiec w tym względzie? A tym, że po pierwsze
                                    w Polsce jest większa korupcja, a dodatkowo urzędnicy zrobią niemal wszystko,
                                    by jakaś inwestycja powstała (nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi, bez konkursów i
                                    innych "problemów". Po pierwsze dzięki inwestycją mogą wykazać, ze coś robią, a
                                    nie siedzą za biurkami i biorą pieniądze, po drugie część urzędasów lubi przy
                                    różnego rodzaju inwestycjach zarobić. To nie oskarżenie i nie tyczy się
                                    wszystkich, ale nie jesteśmy dziećmi i wszyscy wiemy o co chodzi. Przykłądów w
                                    Polsce było, jest i będzie od groma, w tym i w samym Wrocławiu.
                                    Dwa - w Polsce, po 89 wszelkiego rodzaju konkursy architektoniczne były i są
                                    rzadkością. Gminy starają się (z drombymi wyjątkami), nie przeszkadzać
                                    inwestorom w ich inwestycjach i idą im jak najbardziej na rękę, a większość
                                    inwestorów nie ma ochoty na organizowanie konkursów architektonicznych, tylko
                                    buduje tak jak im się podoba i liczy na szybki zysk. A gminy im się nie
                                    sprzeciwiają. I min dzięki temu mamy w całej Polsce przykłady urzędniczej
                                    głupoty i zepsutego krajobrazu architektonicznego.
                                    Po trzecie - konkurs architektoniczny, to dla niektórych inwestorów coś w
                                    rodzaju ingerowania w ich decyzje, realizowania czyichś wizji za ich pieniądze
                                    (stąd dałem Ci Wro2015 przykład z kupnem samochodu).

                                    To wszystko powoduje, że w wiekszości jedynymi ograniczeniami dla inwestorów są
                                    plany zagosp przestrzennego (choc mamy setki przykładów, że wszystko można
                                    ominąć i zrobić pod daną firmę). O konkursach się nie myśli. Po za tym (z
                                    nielicznymi wyjątkami), w Polsce buduje się tanio, oszczędzajac na wszystkim,
                                    głownie na materiałach, stąd póżniej, nawet wygrany, konkursowy projekt, nie
                                    jest do końca realizowany, tak jak to architekt sobie wymarzył.

                                    Akurat na temat EC Wrocław trochę wiem i czytać na ten temat nie muszę. Mam w
                                    rodzinie osobę tam pracująca i w miarę dobrze wiedzącą, co w trawie piszczy :)


                                    Wro2015 piszesz (odnośnie Kępy):

                                    ... no ale plany urbanistzyczne sie robi na
                                    20lat, i uwierz mi... wtedy kalkulacje juz beda inaczej wygladaly...


                                    A wiesz ile takich projektó robionych 20 lat do przodu nigdy nie zostało
                                    zrealizowanych i poszły do kubłów. No i przede wszystkim spora ich większość
                                    nie przystawała po tych 15-20 latach do realiów i do danego miejsca.




                                    • Gość: wro2015 Re:DO WRO 2015: IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 20:48
                                      wiec jeszcze ciagle nie czytasz dokladnie:

                                      a) nie mowilem, abys czytal o EC w Wroclawiu, lecz abys przeczytal o
                                      mozliwisciach przbudowy takiej EC n.p. w Berlinie. Abys sie moze troche wychil
                                      z okna i popatrzy co sie dzieje w reszcie swiata z takimi problematycznymi
                                      budynkami, ktorych nie mozna wyburzyc.

                                      b) nie pytalem ciebie o to, dlaczego we wroclawiu(polsce) nie robi sie
                                      konkursow, lecz jaka niby roznica w konkursach niemieckich i polskich - nie ma
                                      roznicy. To jest, byla i bedzie zawsze mozliwosc wybrania najlepszych projektow.

                                      c) Jak czytam twoja wypowiedz na temat planow urbanisztycznych to jedyny
                                      wniosek jaki jestem w stanie wyciagnac z tego co napisales, ze i tak nie ma
                                      sensu robic takich planow... No to pieknie - robmy plany 5letnie i miejmy taki
                                      chaos i taki syf jaki wlasnie mamy...

                                      A tak na marginesie - co by bylo zlego w robieniu konkursow urbanistycznych?
                                      Teraz mi prosze nie mow, ze uwarzasz, ze urzednicy zrobia lepsze plany...
                                      • Gość: Darek Re:DO WRO 2015: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.04, 21:18
                                        Wro poczytaj uważnie moje wcześniejsze posty, tam znajdziesz odpowiedzi na
                                        swoje pytania. Pozdrawiam.
                                        • Gość: Darek Re:DO WRO 2015: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.04, 21:26
                                          I jeszcze jdno - odnośnie porównywania konkursów w Polsce i Niemczech. Przecież
                                          doskonale sobie zdajesz sprawę że budżety inwestycji i same inwestycje w
                                          największych miastach Polski i w Polsce (za wyjątkiem Warszawy, wiadomo
                                          stolica, choć i tam konkursów jest jak na lekarstwo, w porównaniu do ilości
                                          nowo powstających obiektów) są niczym wobec inwestycji, pieniędzy
                                          przeznaczanych na iwestycje i wobec inwestorów w Niemczech. U nas (mając
                                          pieniędze i trochę znajomości), niemal każdy inwestor może wymusić na miescie,
                                          gmienie projekty zagosp przestrzennego i może sobie budować wbrew prawie
                                          każdemu palnowi zagosp przestrzenengo czy planie danego terenu, który został
                                          wybrany nawet w najlepszym konkursie.

                                          ps: Nie obawiaj się o mnie Wro2015, najeżdziłem się trochę w życiu po Europie.

                                          ps: A co do EC w Berlinie czy nawet słynnej już spalarni śmieci w Wiedniu - we
                                          Wrocławiu też był projekt :) zmiany wizerunku - umieszczenie olbrzymich palm na
                                          kominach EC :))))))

                                  • Gość: Rafis Re:DO WRO 2015: IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 20.01.04, 21:25
                                    Gość portalu: wro2015 napisał(a):

                                    > To ze urzednicy sa czesciowo urbanistami tez wiem. Ze tego powodu tez
                                    warunki
                                    > dla konkursow sa przez wlasnie tych urbanistow-urzednikow przygotowywane.
                                    Ale
                                    > przecierz konkurs jest poto aby zobaczyc kilka mozliwosci, i wybrac
                                    najlepsza.
                                    > Uwierz mi: Takiej dyskusji nie ma w urzedzie, gdzie juz zlecenia dla
                                    > pojedynczych urzednikow jakbu juz sa od poczatku rozdane - bez wzgledu na
                                    > pozniejsza koncepcje lub wizje urzednika.
                                    >
                                    > A do konkursow. Nic nie powstaje, bo byly konkursy??? jeszcze mi pewnie
                                    zaraz
                                    > powiesz, ze z tego powodu, bo wybrali projekt konkursowy, ktorxy landie
                                    wyglada
                                    >
                                    > a jest za drogi... glupoty!!! Nic nie powstaje, bo tylko panstwowe
                                    instytucje
                                    > sa przez prawo zmuszone do robienia konkursow - No a panstwowe instytucje
                                    jak
                                    > n.p. Uniwersytety nie maja pienidzy - z tego powodu te projekty nie sa
                                    > realizowane!!!
                                    > To zupelnie nic nie ma z samym konkursem wspolnego... Jakis kompletny
                                    idiotyzm
                                    > ten argument. Chyba naserjo jeszcze nigdy w zyciu nic tak glupiego nie
                                    > slyszalem!!!!!

                                    Widze że lubisz sam z Soba gadać, sam piszesz cos a potem mówisz, ze to
                                    największa głupota jaką słyszałeś. Ja stwierdziłem tylko fakt-tam gdzie były
                                    organizowane konkursy nic nie powstało!
                                    Po co inwestorzy prywatni mają organozowac konkurs? Przeciez taki inwestor wie
                                    co i gdzie chce zbudowac!
                                    • Gość: wro2015 Re:DO WRO 2015: IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 23:52
                                      @rafis

                                      dlaczego prywatni inwestorzy maja (mam na mysli musza w wybranych miejscach)
                                      organizowac konkursy? No bo jak nie zrobia, to bedziemy mieli takie tandetne
                                      zielone g... jak na pulaskiego... i to w najwazniejszych punktach miasta... To
                                      z tymi konkursami nie jest jakas moja dziwna idea, tylko standard w europie
                                      (widocznie jednak nie u nas)


                                      @darek
                                      To ze w Polsce inwestorzy szantazuje, to dobrze wiem... Ale to nie zmienia
                                      faktu, ze powinno sie starac takze nazucic wlasne reguly. No a jeszcze raz:
                                      Biuro rozwoju Wroclawia, to nie jest inwestor. Tutaj nie widze zadnego
                                      problemu, takze w Polsce, aby nie zrobic konkursu... A tak wogle: tylko bo
                                      teraz w Polsce nie robi sie konkursow, to mamy rozkladac rece i pozniej
                                      marudzic, jaka posr... architekture mamy? No panowie - to jest typowo polskie
                                      podejscie.

                                      A co do palm na kominach. Rozumiem to jako zart. Mam nadzieje ze nikt tego
                                      durnego pomyslu nie traktowal powaznie.
                                      • Gość: Darek Re:DO WRO 2015: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.04, 11:41
                                        Wro nie tylko z tego powodu robi się w Polsce niewiele konkursów
                                        architektonicznych. Po prostu inwestorom zarówno zagranicznym (tym przede
                                        wszystkim), jak i wielu polskim nie zależy na urządzaniu takich konkursów. Oni
                                        chcą wybudować jak najtańszym kosztem, nie ważne jak taki obiekt będzie
                                        wyglądał. Zagraniczne firmy traktują nasz kraj często nadal jako kraj 2
                                        kategori i nie mają ochoty wydać u nas więcej pieniędzy niż potrzeba (np na
                                        droższy projekt biurowca, wykonanego z lepszych, droższych materiałów,
                                        droższego w budowie i póżniejszej eksploatacji).

                                        TAKA JEST SMUTNA PRAWDA I RZECZYWISTOŚĆ DROGI WRO!!!!!!!!!!!


                                        PALMY NA KOMINACH: Jeżeli uważnie śledziłeś ówczesną dyskusję na ten temat,
                                        tozapewnie pamiętasz, że te palmy bardzo spodobały się Wrocławianom. Za ich
                                        umieszczeniem na kominach było bardzo wielu mieszkańców naszego miasta. Nie
                                        szanujesz opini i zdania innych? (wg Ciebie durnowaty pomysł)

                                        I na koniec - pisałem Ci już kilka razy, że jestem za konkursami
                                        architektonicznymi, ale nie przy wszystkich okazjach. Niedługo napiszesz mi, że
                                        jak będą stawiać szalet miejski, to też powinien zostać rozpisany na niego
                                        konkurs i to kilku stopniowy.

                                        Moim zdaniem nie ogólnopolskie, ale światowe konkursy architektoniczne powinny
                                        zostać rozpisane we Wrocławiu na następujące miejsca (na tę chwilę):

                                        - CENTRUM POŁUDNIOWE
                                        - PL KRÓLEWSKI (1 MAJA)
                                        - PL GRUNWALDZKI

                                        W niedalekiej przyszłości na:

                                        - PL SPOŁECZNY
                                        - PL NOWY TARG (po wyburzeniach stojących tam potworków z lat powojennych)
                                        - OKOLICE NOWEGO TARGU - tzn tam, gdzie także stoją w tej chwili potworki z lat
                                        powojennych
                                        - SWOBODNĄ (cały ciąg zabudowy wzdłuż estakady kolejowej, począwszy od
                                        Zielińskiego aż po DW Główny PKP.


                                        • Gość: (!) Re:DO WRO 2015: IP: 212.127.95.* 21.01.04, 12:03
                                          Ciekawe w jaki sposób zostanie wyłoniony projekt sali koncertowej na
                                          pl.Wolności?Moim zdaniem:
                                          -konkurs architektoniczny
                                          -zamówienie projektu u jakiejś sławy(Foster,Gehry itd)mniejsze Bilbao daje radę.
                                          inaczej tego nie widzę.
                                      • Gość: para1 Re:DO WRO 2015: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 12:03
                                        Gość portalu: wro2015 napisał(a):


                                        > dlaczego prywatni inwestorzy maja (mam na mysli musza w wybranych miejscach)
                                        > organizowac konkursy? No bo jak nie zrobia, to bedziemy mieli takie tandetne
                                        > zielone g... jak na pulaskiego... i to w najwazniejszych punktach miasta...
                                        To
                                        > z tymi konkursami nie jest jakas moja dziwna idea, tylko standard w europie
                                        > (widocznie jednak nie u nas)

                                        A kto twoim zdaniem ma rozstrzygać konkursy organizowane przez prywatnych
                                        inwestorów?
                                        Jeżeli zrobi to sam inwestor to nie masz żadnej gwarancji, że nie wybierze
                                        takiego "tandetnego zielonego g ...".
                                        Jeżeli mieliby to robić urzędnicy miejscy to ......... żegnajcie prywatni
                                        inwestorzy.
                                        • Gość: wro2015 Re:DO WRO 2015: IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.04, 14:58
                                          @darek

                                          no ok - znalezlismy chyba jadnek w koncu jakis punkt z ktorym sie zagdzamy -
                                          jezeli chodzi o konkursy;)

                                          Ale w jednej sprawie sie troche mylisz: Projekty konkursowe nie sa drozsze.
                                          Drozsze oczywiscie moga byc n.p. materialy (jak ktos proponuje oblozenie
                                          kamieniem, a inwestor najchetniej by pomalowal tani tynk ta farba, ktora
                                          polifarb ma wlasnie w przecenie) Mozna bardzo tanio, lub tak samo tanio
                                          zbudowac swietny budynek, n.p. z surowego betonu itd.
                                          Lecz te estetyczne elementy sa czesto raczej jedne z tanszych, lub powiedzmy
                                          inaczej: To nie sa te elementy, ktore robia budynek drogi. Problem w tym, ze
                                          inwestor oczywiscie sie nie patrzy na konstrukcje i sie nie zastanawia, gdzie
                                          zaoszczedzic (nawet jak bylyby inne, tnasze rozwiazania konstrukcyjne), lecz
                                          probuje obciac to co jemu wpada w oko, to co jest w stanie zrozumiec. No i to
                                          trafia wtedy najczesciej n.p. kamien naturalny na fasadzie.
                                          Dobry achitekt wie, ze ladny budynek nie oznacza drogi budynek. Inwestor
                                          najczzesciej tego nie wie... stad czesto klotnie.

                                          A co do kominow i palm... sledzilem dyskusje, i musze powiedziec, ze mialem
                                          inne wrazenie. Duzo ludziom sie to podobalo, ale prawie tyle samo (jak nawet
                                          nie wiecej) uwazalo ta idee na jakas prowincjonalna zabawke, ktora moze sie
                                          miescic poza Wrockiem a nie w samym centrum... ale nie rozmawiajmy o tym, bo to
                                          sa subjektywne zpostrzezenia - przecierz nie bylo w miescie jakiegoas
                                          oficjalnego referndum.

                                          @para1
                                          co do konkursu. Wiec oczywiscie w jury siedzal architekci miejscy i tez
                                          inwestor. Wszyscy maja cos do powiedzenia. Tez jest tak, ze chyba nawet
                                          czesciowo miasto placi za te konkurs (n.p. przez to ze cena dzialki jest o sume
                                          zorganizowania konkursu+nagrody tansza)... wiec oczywiscie nie moze tak byc, ze
                                          miasto sprzedaje tak niby dzialke juz z planem architketonicznym...

                                          przecierz po tym jak inwestor kupli dzialke musi wogle ustalic program, ktory
                                          chce miec zawarty w tym budynku (czyli ilosc biur, jakie biura, mieszkania,
                                          garaz itd. / takze moze opisac jakas ogolna idee wygladu budynku (n.p. ma byc
                                          przejzysty, demokratyczny itd.)) Oczywiscie ten programm musi sie zgadzac z
                                          programem zawartym w planie zagospodarowania przestrzennego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka