26.02.09, 14:14
Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego
Radio Maryja, 2009-02-25
Środa Popielcowa
Prochem jestem!

Dziś Środa Popielcowa.
Dla mnie to bardzo dziwny dzień.
Początek czterdziestu dni Wielkiego Postu.
W kościołach posypują głowy popiołem.
To powinno ludzi odstraszyć,
a przeciwnie. W tym dniu
jest bardzo dużo ludzi w kościołach.
Może dlatego, że ktoś w tym dniu
mówi mi prawdę:
Pamiętaj, że prochem jesteś
i w proch się obrócisz (por. Rdz 3, 19).
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1, 15).

Prochem jestem?
Czymże ja jestem przed Twoim obliczem?
prochem i niczem;
ale gdym Tobie moję nicość wyspowiadał,
ja, proch, będę z Panem gadał (A. Mickiewicz).

Niech mi wybaczą Czytający,
że nie mówię jeszcze o Pawle Apostole.
Powinienem zacząć od przypomnienia,
kim był ten niezwykły człowiek.
Odłożę to na jutro,
a dziś, w dzień mojego popielcowego zamyślenia
niech mi pomogą słowa Pawłowe,
bym spojrzał na siebie w praw dzie.
Wpatrujemy się nie w to, co widzialne,
lecz w to, co niewidzialne.
To, co widzialne, przemija,
to, co niewidzialne, trwa wiecznie
(2 Kor 4, 18).

Ten skarb nosimy w naczyniach glinianych,
aby z Boga była owa przeogromna moc,
a nie z nas (2 Kor 4, 7).

Wiemy, że kiedyś zniszczeje
nasz namiot doczesnego zamieszkania,
ale będziemy mieli mieszkanie od Boga,
dom nie ręką ludzką uczyniony,
ale wiecznie trwały w niebie (por. 2 Kor 5, 1).

Jak długo jednak pozostajemy w ciele,
jesteśmy pielgrzymami z daleka od Pana...

Wszyscy kiedyś staniemy
przed trybunałem Chrystusa,
aby każdy z nas otrzymał zapłatę
za uczynki dokonane w ciele (2 Kor 5, 6. 10).

Lubię Popielec,
bo przypomina mi nadzieję:
Tam ja mam pałac,
tam poza górami,
gdzie mi mój Zbawca
koronę da (piosenka).

ks. bp Józef Zawitkowski

Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: Post 26.02.09, 14:15
      Dziękuję za tan wpis. Beatrix protestantka.
      • Gość: Nauka Ale co to jest? IP: *.nottingham.ac.uk 26.02.09, 16:47
        Znowu chcecie kasy od biednego narodku?
    • membrum_virile Re: Post 26.02.09, 14:53
      Pulvis es et in pulverem reverteris.
      Dziekujemy za tę naukę.
      Jako były kleryk jestem w stanie zrozumieć twe wiarą głęboką
      spowodowane oszołomienie. Choć to i dym kadzidła mógł się też
      przyczynić.
      Przy okazji:
      Mons pecori bonus alendo erat - góra była dobra do pasienia trzody.
      Wiem, ni przypiął, ni przyłatał, ale podoba mi się to powiedzenie,
      ot co.
    • Gość: Kleopatra Re: Post IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.09, 15:03
      Bardzo podobają mi się rozważania biskupa Zawitkowskiego.
      Dziś było o św Pawle, zachęcam do zapoznania się.

      Czwartek po Środzie Popielcowej
      Szaweł

      W Dziejach Apostolskich Paweł
      mówi nam o sobie tak:
      Jestem Żydem, a urodziłem się w Tarsie.
      Wychowałem się w tym mieście
      i tutaj u Gamaliela
      zdobyłem staranne wykształcenie
      w ojczystym prawie (por. Dz 22, 3).

      Paweł urodził się
      około 6 roku po Chrystusie.
      Rodzice jego byli Żydami.
      Zgodnie z przepisem Prawa,
      Paweł był obrzezany w ósmym dniu
      po urodzeniu i otrzymał imię Szaweł (Szaul).
      Rodzice Pawła byli obywatelami rzymskimi.
      Szaweł był więc człowiekiem wykształconym
      w kulturze hellenistycznej i żydowskiej.
      Mistrz Gamaliel był dużym autorytetem
      w środowisku rabinistycznym.
      Szaweł był faryzeuszem
      - gorliwym wyznawcą religii Mojżeszowej.
      Człowiekiem silnego charakteru.
      Nienawidził chrześcijan, których liczba
      wciąż wzrastała.
      Z lubością patrzył na kamienowanie
      diakona Szczepana, a pochlebni kamieniarze
      złożyli swoje szaty u stóp Szawła
      (por. Dz 7, 58).
      Jako zionący nienawiścią do chrześcijan,
      za pozwoleniem przełożonych
      udał się do Damaszku z listą chrześcijan,
      aby ich wytępić.
      I tak by się stało,
      gdyby nie to dziwne wydarzenie
      pod Damaszkiem.

      Niedaleko bram Damaszku
      olśniła Szawła jakaś niezwykła światłość,
      powaliła na ziemię i Szaweł usłyszał głos:
      Szawle, Szawle, dlaczego Mnie
      prześladujesz?
      Kim Ty jesteś, co do mnie mówisz?
      Jestem Chrystus, którego Ty prześladujesz!
      Wstań i wejdź do miasta,
      idź na ulicę Prostą do domu Judy.
      Tam ci powiedzą, co masz czynić.
      Przyślę ci człowieka imieniem Ananiasz
      (por. Dz 9, 3-19).

      Tak się stało.
      Szaweł odpoczął w domu Judy.
      Ananiasz mówił mu Dobrą Nowinę o Chrystusie.
      Szaweł poprosił o chrzest.
      Został ochrzczony i odzyskał wzrok.

      O Boże, Boże!
      Jak przedziwne są Twoje drogi.

      ks. bp Józef Zawitkowski

      • membrum_virile Re: Post 26.02.09, 15:18
        Jakież to szczęście ogromne, żę Szawła rodzice byli Rzymianami!
        Gdyby bowiem pochodzili z tego wstrętnego żydowstwa, musielibyście
        go wy, Rydzyka naśladowcy, nienawidzić.
        Chociaż zaraz, zaraz, czy Jesus Nazarenus, Rex Iudeorum nie był
        przypadkiem Żydem? Czy nie był przedstawicielem tego plugawego
        narodu dążącego do wykupienia Wegier, Manhattanu i Polski?
        • Gość: Kleopatra Re: Post IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.09, 15:25
          przeciez Szaweł pochodził z Żydowskiej rodziny, był ortodoksyjnym
          radykalnym Żydem prześladujacym Chrześcijan a mimo to jest dla nas
          wzorem, przykładem i ulubionym świętym (św Paweł). To pokazuje, ze
          każdy moze zmienić się z prześladowcy w czciciela Pana Jezusa.
          Szaweł z luboscią przygladał się męczeńskiej śmierci Św Szczepana,
          któy został przez Żydów zamęczony na śmierc za swą wiarę w Jezusa. A
          potem Szaweł stał się Święty. Każdy jest stworzony do świętości. BÓG
          daje każdemu CZAS...

          Twoja uwaga jest nie na miejscu, zeby nie powiedzieć niesmaczna
          • Gość: sceptyk Re: Post IP: *.wroclaw.mm.pl 26.02.09, 15:40
            Fajny ten tekst inicjujący wątek. Daje do myślenia.
          • membrum_virile Re: Post 26.02.09, 16:01
            Mniejsza z tym.
            wyborcza.pl/1,75480,6305413,Miotly_Pana_Boga.html
            Z jednym się zgodzić musze: masz odprawiana w języku łacińskim,
            pośród grubych murów świątyni, przy panującym półmroku rozświetlanym
            jedynie światłem witraży jest pasjonująca.
            Te wszystkie "flectamus genua", "sursum corda", "hoc accipite et
            manducate ex eo omnes" czy "Agnus Dei, qui tollis peccata mundi,
            dona nobis pacem!" wprowadzają w nastrój rodem z "Imienia róży".
            • Gość: willi breslauer Re: Post IP: *.chello.pl 26.02.09, 16:10
              Msza Św. w klasycznym rycie rzymskim odprawiana jest we wszystkie
              niedziele i święta, w Kościele NMP na Piasku, ul. św. Jadwigi, o
              godzinie 18.00.
              • membrum_virile Re: Post 26.02.09, 16:13
                Gdybym stanu wolnego jeszcze był, z chęcią bym tam w modlitewny żar
                wpadł.
    • Gość: Kleopatra Re: Post IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.09, 16:21
      czy wiecie ze za odprawienie drogi krzyżowej codziennie mozemy
      zyskać odpust zupełny ! dla siebie samych lub dla zmarłych bliskich.
      Nawet za odprawienie drogi krzyżowej w domu, niekoniecznie w
      Kosciele, codziennie przez 40 dni mozemy uzyskiwać odpusty zupełne,
      będąc w stanie łaski uśw.- darowanie wszystkich win i kar za
      grzechy ! Pan Jezus bardzo ceni sobie nasze współczucie i
      współcierpienie z Nim, przez krzyż udziela największych łask.

      ***
      Pasja w wizji wielkiej mistyczki i stygmatyczki Anny Katarzyny
      Emmerich - "Jedna myśl o Bogu znaczy nieskończenie więcej aniżeli
      cały Świat"
      • membrum_virile Re: Post 26.02.09, 16:26
        No to zaraz padnę w takim razie w kącie pokoju gościnnego na kolana,
        na grochu, żeby tą pokutą i poświęceniem łask więcej wybłagać.
        Obatożę się też może...?
        • Gość: Kleopatra Re: Post IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.02.09, 16:30
          czemu się smiejesz, nie ma tu nic do śmiechu, przez mękę Pana Jezusa
          mozemy być zbawieni, dziękujmy Mu ze zgodził się nieść krzyż i
          cierpiec zniewagi za nas grzeszników, którzy żałują Mu swego
          współczucia i troski, Pan Jezus chce abyśmy razem z Nim nieśli Jego
          krzyż i rozważali Jego zbawczą męką. Jemu to było niepotrzebne,
          zrobił to dla nas z miłosci do świata !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka