kontuary
15.03.09, 15:24
a kto chodzi na polskich młodych muzyków? w "Rurze", gdzie 80 osób to już
tłum, często świeci pustkami... To gdyby im organizować koncert w czasie
festiwalu (nawet w małej sali) to tylko wstyd by było, bo na scenie więcej
ludzi niż na sali.Festiwal to uznane nazwiska a nie winda do promowania
młodych - nieznanych, od tego jest konkurs.Więc zamiast narzekać, może podać
listę zespołów tych fantastycznie grających i przyciągających publiczność
młodych? Poza tym zdaje się, że oprócz Redmana był jeszcze Mc Coy Tyner,
Danielsson z Możdżerem, Guru z Brownmanem i kilku innych ze światowego topu.
Ale ponarzekać zawsze można.Jakby grali młodzi polscy muzycy i bilety by "nie
schodziły" można by narzekać, ze nie ma nazwisk i zaprasza się koleżków z
podwórka. Zdaje się, ze pomysł grania wrozławskich zespołów wynika tylko i
wyłącznie z chęci aktywizowania własnego, wrocławskiego środowiska i każdy
może zgłosić organizatorom nowe propozycje. Ale trzeba coś zrobić a nie tylko
narzekać. Mimo braku gwiazdy na miarę Diany Krall na festiwalu tłum i
wielokrotne bisy. To chyba nie jest tak źle?