Dziewczyny, troche to dziwne co powiem, ale jak myslicie -
nie znalazlam nigdzie informacji o zlej interakcji alkoholu z Gonalem - ktorym wlasnie od 2 dni sie szprycuje. Wczoraj cos we mnie peklo.
Przez 8h zabawy wypilam z butelke wina

- z jednej strony to duzo, z drugiej jakos bardzo to na mnie nie podzialalo, choc wiadomo rausz musial byc.
Rozumiecie same, duzo potrzeba zeby wszystkie te wewnetrzne ciezary zniesc ladnie i gladko. Ja tak nie potrafie. No i wczoraj to pokazalam.
I co mam sie czegos bac? Znowu?
helena