szalonypompon
21.03.09, 06:17
Władysław Frasyniuk poruszył w mediach problem pazerności i bezczelności
chłopstwa oraz PSL. Problem wart rozważenia, bo kilka milionów Polaków
mieszkających na wsi traktowanych jest jak święte krowy a komentowany szeroko
nepotyzm i bezczelność PSL w obsadzaniu stanowisk i stosunku do demokracji
przekracza wszelkie granice.
Dla zainteresowanych z "Wprost 24":
Bezpodatkowcy
Podatek dochodowy rozliczają w Polsce 24 mln obywateli, a uprawnionych do
głosowania jest ponad 30 mln Polaków. A zatem w kraju nad Wisłą żyje ponad 6
mln osób, które korzystają z najważniejszego prawa, a nie są objęte
najbardziej podstawowym obowiązkiem. Sześć milionów to liczba dorosłych
mieszkańców takich krajów, jak Czechy czy Węgry.
Wśród tych sześciu milionów część stanowią ci, którzy nie osiągają dochodów.
Bezdomni, bezrobotni czy ucząca się młodzież. Z wymienionych – tak naprawdę –
tylko ci, którzy żyją na marginesie społecznym, nie zarabiają. Większość
bezrobotnych i studentów pracuje na czarno, chwaląc sobie tę sytuację, bo
równocześnie korzystają ze świadczeń społecznych i nieopodatkowanych dochodów.
Do „bezpodatkowców" należą w Polsce także współwłaściciele 2,58 mln
gospodarstw indywidualnych. Ta grupa społeczna jest w Polsce wyłączona z
obowiązku podatkowego „na mocy definicji". Mocą definicji narzuconej przez
Polskie Stronnictwo Ludowe jest bardzo biedna i gdyby ją opodatkować,
przestałaby głosować na polityków spod znaku zielonej koniczynki. Prawda jest
jednak taka, że już w 2006 r. przeciętne dochody na osobę w rodzinach rolników
(687,75 zł) były o 10 proc. wyższe niż w rodzinach robotniczych (622,73 zł). A
należy dodać, że w 2007 r. statystyczny rolnik otrzymał do tego 6,6 tys. zł
unijnych dotacji (do 2012 r. ta grupa dostanie jeszcze 17,2 mld euro, czyli
ponad 50 mld zł). Trzeba też zauważyć, że – przy niezmniejszonych zbiorach –
rolnik w 2007 r. otrzymał za zboże dwukrotnie wyższą cenę niż rok wcześniej
(nieznacznie mniejszy był wzrost dochodowości produkcji mleka). Mimo to rolnik
– na mocy definicji – nadal jest zbyt biedny, by płacić podatek dochodowy
(oraz podatek zdrowotny i emerytalny), a także VAT.
Tymczasem rząd zamierza poszerzyć grupę „bezpodatkowców" o izby gospodarcze.
Do Sejmu skierowano właśnie projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od
osób prawnych. Zgodnie z założeniami projektu, grupa podmiotów, których
dochody w części przeznaczonej na cele statutowe, z wyłączeniem działalności
gospodarczej, są zwolnione od podatku dochodowego, miałaby być rozszerzona o
izby gospodarcze.
Autor: Michał Zieliński, Małgorzata Zdziechowska