Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    21.08.08, 11:23
    Kontynuując tiny.pl/2zd5
    To ciekawa sprawa z tymi telefonami. Widzę, też ogólnie w necie, że dużo osób ma z tym poważne problemy. Ciekawa jestem, jak to się kształtuje.
    Jak to u Was w rodzinie wyglądało? U mnie, jak ojciec pił to był zakaz odbierania telefonów, bo z jego pracy dzwonią, i niby co powiedzieć, lepiej nie odbierać. Było udawanie, że nikogo nie ma w domu.
    Potem bałam się, bo może ktoś chce kuku zrobić (jakiś pijany kumpel, były i takie zagrożenia), bo może ktoś sprawdza obecność domowników, bo nie będę wiedziała co mówić, bo będą wiedzieli, że jestem w domu...
    bo, nie wiem co jeszcze. Jakie widzicie hm... "zagrożenia ze strony telefonu"?
    Obserwuj wątek
      • clarice05 Re: Telefony 21.08.08, 12:16
        W dzieciństwie nie mieliśmy telefonu, dopiero jak miałam ok. 17-18
        lat podłączyli nam telefon.

        Boję się dzwonić bo:
        - nie wiem, kto odbierze (nawet jak dzwonię na komórkę boję się, że
        odbierze inna osoba)
        - przy dzwonieniu na komórkę - że ta osoba będzie zajęta, a ja nie
        będę tego widziała i się na mnie zezłości
        - boję się, że ktoś na mnie nakrzyczy, albo będzie ogólnie niemiły i
        będzie mi przykro...

        Boję się odbierać bo:
        - coś się mogło złego stać komuś bliskiemu (pewnie dlatego, że moi
        bliscy nie dzwonią do mnie bez "sprawy", zawsze jak dzwonią to ktoś
        jest w szpitalu etc.)
        - ktoś dzwoni z pracy i boję się, że czegoś będzie chciał, a ja nie
        będę wiedziała nic na ten temat i się ośmieszę albo że będę musiała
        coś zrobić (a w mojej pracy oznacza to zwykle duuużo kolejnego
        dzwonienia do obcych osób z pytaniami, których do końca nie
        rozumiem...)
      • anciax Telefony, telefony ... 21.08.08, 12:41
        stacjonarny:

        - tel u nas w domu poj. sie dosc pozno i to z niemalymi klopotami ze strony
        kochanej sasiadki, jakies 8 lat temu

        - tez udawalismy, ze nikogo nie ma w domu, jak stary byl pijany, bo a nuz
        dzownia koledzy po fachu

        - balam sie odbierac ten tel

        - kiedys oberbralam kilka pomylek [w tym jakiegos pijanego klienta], kt. mnie
        jeszcze bardziej negatywnie nastawily do tego tel

        - czesto bylo u nas tak, ze jak dzwonil tel, to ktos w domu mowil "jak to do
        mnie, to powiedz, ze mnie nie ma" [kompletnie bez sensu]


        komorka:

        - kupilam sobie, tez dosc pozno i pamietam jek rece mi sie trzesly, kiedy 1-szy
        raz trzymalam go; w ogole balam sie z niego dzwonic, czesto za to pisalam SMSy

        - nieznosze odbierac "nr prywatny", czyli wszystkich zastrzezonych nr, brrr ...
        nigdy nie wiem co mnie czeka jak nacisne zielona sluchawke

        - nie lubie dzwonic do ludzi, bo zawsze mi sie wydaje, ze oni sa w tym momencie
        zajeci.
      • antykret_live Re: Telefony 21.08.08, 13:06
        log222 napisała:

        >> Jakie widzicie hm... "zagrożenia ze strony telefonu"?

        Obiektywnie takie zagrożenia nie istnieja. To tylko projekcja
        naszych własnych emocji związanych z rozmowa przez telefon z innymi
        osobami. Stąd pewnie taka popularność internetu i SMSów, które są
        tylko kontaktem pośrednim, więc potencjalnie mniej "bolesnym" dla
        osób, które maja problemy z samoakceptacją i lękiem przed
        odrzuceniem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka