astor.pl
05.04.09, 16:02
spacery w okolicy Maslic są już praktycznie niemożliwe. Rozwydrzeni
kierowcy quadów, w tym również dzieciaki za wiedza rodziców szaleja
po nadodrzańskich wałach; hałas niesamowity, wespół z motocyklistami
dewastują tereny wałów nadodrzańskich i okolice, ploszą zwierzęta,
strasza ludzi. Dewastacja i debilizm, a policja z Fabrzcznej śpi
niechtna jakimkolwiek działaniom, wypytuje pyta dokładnie o dane
zgłaszającego i ...na tym sie konczy. Policja jest głucha i ślepa
i...leniwa. Aż żal takich pieknych terenów.