Dodaj do ulubionych

Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni

07.04.09, 04:11
Alleluja!

Niech będzie pochwalony, Panie Profesorze, a ile razy na miesiąc odwiedza Pan
masarnie? Bo wygląda na to, że rzadko, a przydałoby się, by to tam zaniósł Pan
swe piękne teorie. Nasi parafianie to mordercy, a Pan jest niestety zadufanym
bigotem, tak jak reszta społeczeństwa - w gazecie łatwo zabłyszczeć swą
wrażliwością. Jeden krab na scenie, a miliardy zamordowanych w knajpach - ale
Pan się będzie zajmował tym ze sceny, co nie? Bo tak prościej, łatwiej, no i
dziennikarka sama zadzwoniła, będziesz Pan sławny... Kolejny mały człowieczek.

Amen!

kardynał g.
Obserwuj wątek
    • zetzero Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 06:09
      A co to? Forum znowu gości jakiegoś niespełnionego artystę z problemami
      osobistymi natury religijnej?
      Rzeczywiście samo g.
    • richardrorty Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 09:05
      Pan profesor jest znawcą zoologii czy estetyki teatru, bo się
      pogubiłem. O jednym i drugim wypowiada się z wielkim znawstwem. A
      przy tym sam sobie przeczy. Przecież właśnie dzięki temu spektaklowi
      sprawa została nagłośniona, a ludzi nagle zaczęli dyskutować o
      prawach skorupiaków! z wywiadu wnioskuję, że Pan profesro chciałby,
      aby sprawach skorupiaków mieli prawo mówic tylko zoologowie.
      inną kwestią jest intencja twórców spektaklu. nie widziałem
      spektaklu (i nie wiem czy chciałbym widzieć), ale z ich wypowiedzi
      wynika, że było nią ukazanie okrucieństwa ludzi oraz powszechnego
      przywolenia na nie w granicach prawa w zaciszu restauracji. W tym
      kontekście gest publicznego (!) zgilotynowania homara, aby wywowłać
      dyskusję o okrucieńtwie, wydaje się niemal aktem humanitaryzmu.
    • Gość: nm Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: *.wroclaw.mm.pl 07.04.09, 09:16
      wynocha z wrocławia hiszpański c.welu. mierność waszego żałosnego otępiałego
      narodu prymitywów i podludzi została po raz kolejny udowodniona! obejrzyjcie
      film B Bardot o zwierzętach- wszystko dzieje się w Hiszpanii. kraj prymitywów i
      podludzi. rodrigo garcia, wypier.d z tego miasta
      • richardrorty Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 09:22
        nm - obrońca praw zwierząt i znawca podludzi hahahahahahahaha
    • Gość: G. Ość Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 09:27
      Szalenie głęboka wypowiedź!!!
      Może jeszcze wymaga uzupełnienia, bo nie wiem, co należy zrobić z
      milionami zwierząt hodowlanych - krów, świń, owiec i innych, które
      ludzie hoduja po to, by je zabić do spozycia. One dlatego żyją,
      dostają jeść, żeby póść pod nóż. Jeżeli ludzie zrezygnują z ich
      zabijania, to jaki sens będzie dla ich istnienia? Kto będzie im
      dawał jeść? Proszę uzupełnić swoją myśł, bo bez wyjaśnienia
      głębokość wypowiedzi zdaje się sięgać dna.
    • klinikka Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 09:44
      alleluja! zoolog-paleontolog poucza reżysera teatralnego czym jest teatr!
      "kto powiedział, że teatr ma naśladować rzeczywistość?"
      Kto powiedział, że nie ma?
    • klinikka Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 09:46
      "Można było dowieść, że taki spektakl wywołuje odrazę, stres, przykry szok u
      publiczności."


      z tym, że to było właśnie celem spektaklu. Chodźże zoologu na przedstawienia
      kukiełkowe i tyle.
    • Gość: astra Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: *.wroclaw.mm.pl 07.04.09, 09:55

      > Alleluja!
      >
      > Niech będzie pochwalony, Panie Profesorze, a ile razy na miesiąc odwiedza Pan
      > masarnie? Bo wygląda na to, że rzadko, a przydałoby się, by to tam zaniósł Pan
      > swe piękne teorie. Nasi parafianie to mordercy, a Pan jest niestety zadufanym
      > bigotem, tak jak reszta społeczeństwa - w gazecie łatwo zabłyszczeć swą
      > wrażliwością. Jeden krab na scenie, a miliardy zamordowanych w knajpach - ale
      > Pan się będzie zajmował tym ze sceny, co nie? Bo tak prościej, łatwiej, no i
      > dziennikarka sama zadzwoniła, będziesz Pan sławny... Kolejny mały człowieczek.
      >
      > Amen!
      >
      > kardynał g.

      Czlowieku przestan pitolic glupoty. Czlowiek jest stworzeniem jedzacym mieso z
      natury. Niejedzenie miesa przez ludzi nie jest naturalne. Sa tez inne stworzenia
      miesozerne na swiecie a od czlowieka rozni je tyle ze one zabijaja TYLKO w
      obronie mlodych albo zeby przetrwac, jesc. A czlowiek? Otoz czlowiek zabija na
      scenie dla poklasku, slawy i cholera wie czego jeszcze.
      Nie jest problemem ze czlowiek je mieso. Problemem jest mordowanie dla samego
      faktu mordowania a niewatpliwie tym jest zabijanie zwierzat na scenie.

      Kwestia sposobu zabijania zwierzat w knajpach to juz inna para kaloszy. Tutaj
      rozpatrujemy WYLACZNIE celowosc zabijania na scenie itp. czyli nie w celu
      zaspokojenia podstawowej potrzeby ale, jak sie dobrze zastanowic, bez celu, ot
      tak zeby bylo inaczej...
      • vogon.jeltz Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 10:41
        > Sa tez inne stworzenia miesozerne na swiecie a od czlowieka rozni je
        > tyle ze one zabijaja TYLKO w obronie mlodych albo zeby przetrwac,
        > jesc.

        Człowieku, przestań pitolić głupoty. Chyba nigdy nie miałeś kota.
      • Gość: Wuk Kucharz =Garcia IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 22:27
        Gość portalu: astra napisał(a):
        > Tutaj rozpatrujemy WYLACZNIE celowosc zabijania na scenie itp.
        > czyli nie w celu zaspokojenia podstawowej potrzeby ale,

        W tym dwupodziale na zabijanie dla zabijania i dla przeżycia jest
        fundamentalna niezręczność. Przecież dla tego Pana Garcii teatr to
        praca, za którą płaci rachunki. To jego sposób na przeżycie taki sam
        jak praca w banku itd. To jedyne zawodowo co ma do zaproponowania
        czyli inaczej chodziłby głodny.
        Wydaje mi się, że obrażony został dobry smak publiczności, ale
        Garcia nie ma sobie nic do zarzucenia. Tak jak kucharz, który gotuje
        za pieniądze, przecież też tego nie je.

        A że zabijanie dla sławy nie jest usprawiedliwione, a dla przeżycia
        jest, to kolejne podejrzane stwierdzenie. Przecież sława daje
        wszystko co potrzebne do przeżycia.
    • antyliberal22 Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 10:24
      jadłem, a wcześniej łapałem kiedyś i zabijałem raki, nie widziałem w
      tym nic złego, bo robi się to w sposób bardzo humanitarny - szybkim
      pociągnięciem wyciąga kręgosłup - skorupiak traci życie w ułamku
      sekundy. Jeżeli odczuwają ból to na pewno nie w tym wypadku.
      A co do zabijania zwierząt to - zwłaszcza kury - nagminnie się
      zabijało w polskich filmach. Ale też i gęsi, konie itd. Rekordzistą
      był chyba jakiś węgierski film z pocz. l. 90., który
      łopatatlogicznie pokazywał jakie zło niosło wkroczenie Armii
      Czerwonej na Węgry, na przykładzie jakiegoś gospodarstwa - chyba
      przez pół filmu autentyczne pokazywano zabijanie gęsi i świń
      siekierami.
      • wari Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 11:01
        antyliberal22 napisał:

        > jadłem, a wcześniej łapałem kiedyś i zabijałem raki, nie widziałem
        >w tym nic złego, bo robi się to w sposób bardzo humanitarny -
        >szybkim pociągnięciem wyciąga kręgosłup

        No to super. Proponuję napisac artykuł do "Nature". Odkryłeś
        skorupiaki z kręgosłupem! Sensacja na skalę światową, Garcia się
        chowa.
        • antyliberal22 Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 21:46
          no, fakt, dałem plame, ale może Ty mi powiesz co razem z ogonem się
          wyciaga ze skorupiaka i powoduje jego natychmiastową śmierć?
      • Gość: Fibius Rak nie ma kręgosłupa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 23:49
        Jakim cudem wyciągasz mu kręgosłup? Rak to BEZKRĘGOWIEC, moze rozszyfrujesz tą
        nazwę bo jest jak najbardziej trafna. Chomikowi, Świni czy Karpiowi kręgosłup
        wyjmiesz ale nie rakowi, pszczole czy dżdżownicy. Chłopie Jeden!
    • Gość: xxx Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: 62.29.165.* 07.04.09, 12:58
      Widac ze pogubiles sie richardrorty nie tylko w jednej kwestii...
      Po pierwsze skad przyszlo Ci do glowy, zeby wypowiadac sie na
      temat spektaklu, ktorego nie widziales!!! Nalezysz jak widac niestety do
      wiekszosci,ktora zamiast sprawdzac fakty u zrodla,i na tej podstawie wyrabiac
      sobie zdanie, woli emocjonowac sie
      opiniami innych, dodajac przy tym swoje 3 grosze, bez zadnej sensownej reflekcji
      czy widocznego wkladu szarych komorek...

      "gest publicznego zgilotynowania..."- nie wiem skad Ci przyszlo do glowy to
      poetyckie porownanie,byc moze nie odrozniasz zgilotynowania od powieszenia
      zwierzecia na haku z przyklejonym tasma klejaca do skorupy mikrofonem, zeby bylo
      slychac jak powoli zdycha, odcinaniem mu konczyn, po czym usmazenia zywego
      jeszcze homara na rozgrzanym do czerwonosci kuchennym blacie.

      Jezeli to nazywasz AKTEM HUMANITARYZMU to naprawde gratuluje poziomu refleksji.
      Nie wiem co wiesz o zaciszu restauracji i okrucienstwie przyzadzania
      srodziemnomorskich potraw, ale wszystkich tych,
      ktorzy uwazaja pseudoteatralna dzialalnosc tego zwyrodnialego i
      zdemoralizowanego pseudoartysty za jakikolwiek przyczynek do publicznej dyskusji
      na temat praw zwierzat lub jakiegokolwiek dzialania w tym zakresie zachecam do
      glebszego zrozumienia tematu; machanizmow legislacyjnych, edukacji, konteksu
      kulturalnego,
      dzialalnosci organizacji do tego powolanych czy tego, jak sami mozemy
      przeciwdzialac przemocy i propagowac humanitarnu uboj zwierzat.

      Naprawde nie trzeba wiele, zeby w temacie zorientowac sie gruntowniej i
      farmazonow na forch nie produkowac.
      Ideologie dopisac mozna do wszystkiego. Kazdy ma swoja.. Faszysci tez mieli. Na
      dodatek przekonali do niej
      kilkadziesiat milionow ludzi. My mamy ten komfort, ze mozemy bez ograniczen
      uzywac wlasnego mozgu i wlasnego sumienia, do czego wszystkich goraco zachecam

      Jedyna nadzieja w tym ze prawdziwa sztuka zawsze sie obroni a reszta poplynie
      rynsztokien razem z nagrodami!

      Dla wszystkich niewtajemniczonych, Rodrigo Garcia zostal w niedziele we
      Wroclawiu laureatem jednej z najbardziej prestizowych nagrod teatralnych w
      Europie /13 European Theatre Award/
      • richardrorty Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 08.04.09, 00:05
        Dobrze, w takim razie podyskutujmy, drogi xxx-ie.
        Na prawach zwierząt się nie znam, jestem natomiast miłośnikiem teatru.
        Na spektaklu nie byłem, co nie znaczy, że nie mogę się o nim wypowiadać, w myśl
        zasady, że nie trzeba być świnią, aby mówić o świni. Przez kilka ostatnich dni
        sporo się o nim naczytałem, widziałem jego urywki we wszystkich możliwych
        telewizjach i wydaje mi się, że mam wystarczająco dużo danych, aby wyrobić sobie
        jego w miarę prawdziwy obraz (również Twój sugestywny opis mi w tym pomógł).
        Dla mnie najważniejsze w każdym dziele sztuki (również teatralnym) jest poznanie
        intencji twórcy. Naprawdę nie mam jakichkolwiek podstaw do tego, aby twierdzić,
        że u podstaw dzieła Rodrigo Garcii stało coś innego, niż jego wrażliwość na los
        smażonych żywcem zwierząt. Przecież sam kilkakrotnie powtarzał to przed
        kamerami! Dlaczego nikt nie chce mu wierzyć?
        Ja mu wierzę, bo jak mówię, nie mam podstaw nie wierzyć. Jego tłumaczenie wydaje
        mi się logiczne (nawet jeśli w kontekście dyskusji o prawach zwierząt, na
        których jak mówię, się nie znam, jest naiwne).
        Co więcej, jego komentarz traktuję jako integralną część samego dzieła, jako
        uzupełnienie jego przesłania. Współczesna sztuka tym się bowiem charakteryzuje,
        że jest często niezrozumiała bez komentarza odautorskiego. Artyści konceptualni
        twierdzą nawet, że sztuką może być sam komentarz do sztuki. Ale mniejsza z tym
        Druga sprawa.
        Oczekiwanie od artysty, że zapełni miło czas odbiorcy wydaje mi się grubym
        nadużyciem. Twórca, nie ma żadnego obowiązku schlebiać odbiorcy, a odbiorca nie
        ma prawa go potępiać (może go krytykować). Dzieło sztuki nie należy bowiem do
        odbiorcy, należy do artysty. Jest ono jego własnością, nikt poza nim nie ma do
        niego prawa, a to że odbiorca przyszedł je obejrzeć, jest zupełnie nieistotne.
        Odbiorca nie jest artyście do niczego potrzebny, a artysta nie jest mu nic
        winny. Odbiorców potrzebuje Doda i Paris Hilton.
        Teatr jest miejscem gdzie twórca wystawia swoje dzieła na pokaz. Jest też
        miejscem gdzie chodzimy z własnej nieprzymuszonej woli, nikt tam nas nie ciągnie
        pod przymusem i nie trzyma na siłę. W każdej chwili możemy wyjść i zażądać
        zwrotu pieniędzy za bilet. I nic ponadto. Masz prawo powiedzieć, że Ci się to
        nie podobało, ale nie masz prawa nikogo potępiać, tylko dlatego, że to zobaczyłeś.
        Jest kompletnym nieporozumieniem, mającym zresztą swoją długą tradycję,
        przekonanie, że artysta ma jakiś obowiązek wobec odbiorcy, jakiś dług
        wdzięczności do spłacenia. Wyobraź sobie, ze wykonujesz swoją pracę i robisz to
        z myślą, żeby podobać się innym. Z pewnością byś tego nie chciał. A wymagasz
        tego od artysty. Artysta tworzy dla siebie, masz oczywiście prawo go krytykować,
        zapłaciłeś w końcu 50 zł, ale za te 50 zł nie masz prawa nazywać go
        "zwyrodnialcem".
        Dla kogoś, z myślą o kimś (o targecie) tworzy Doda. Prawdziwy artysta tworzy
        PRZECIW.
        W świecie kupców i sprzedawców, gdzie każdy szuka targetu, facet, balansując na
        granicy prawa (ale go nie łamiąc), dobrego smaku, własnej i cudzej wytrzymałości
        i wrażliwości, jak mawia jeden mój znajomy, "ustał". I za to ta nagroda.
        A Ty zawsze możesz podać go do sądu. Ale nic ci do jego sztuki.

        Mam nadzieję, że jasno wyłożyłem Ci swoje stanowisko.
        • tomek854 Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 08.04.09, 01:56
          richardrorty napisał:
          > Dla mnie najważniejsze w każdym dziele sztuki (również teatralnym) jest poznani
          > e
          > intencji twórcy. Naprawdę nie mam jakichkolwiek podstaw do tego, aby twierdzić,
          > że u podstaw dzieła Rodrigo Garcii stało coś innego, niż jego wrażliwość na los
          > smażonych żywcem zwierząt. Przecież sam kilkakrotnie powtarzał to przed
          > kamerami! Dlaczego nikt nie chce mu wierzyć?

          O, ja mu wierzę. I z niecierpliwością czekam na jego "sztukę" o gwałconych przez
          pedofilów z całego świata Tajlandzkich dziesięciolatkach ;-)
          • Gość: jazz Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: *.elektrosat.pl 08.04.09, 02:56
            A poza tym w rodzinie wszyscy zdrowi?
    • Gość: Gość Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 20:57
      Święte slowa. Tak dalej.
    • Gość: student Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: *.wroclaw.mm.pl 07.04.09, 21:28
      To ciekawe, że profesora tak boli "znęcanie się w sensie psychicznym i moralnym"
      nad zwierzętami, a dla pracowników swojego zakładu i studentów już takiej
      empatii nie wykazuje. Jedyny pracownik Instytutu Zoologicznego, któremu zdarza
      się wrzeszczeć na wyżej wymienionych. Hipokryta.
      • Gość: Piotrek a ja mam to gdzieś IP: *.bluel.net 07.04.09, 21:41
        skorupiaki, krowy i inne animalsy. Nie na darmo człowiek stoi najwyżej w drabince...
        • Gość: Wuk Re: a ja mam to gdzieś IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 22:31
          Dokładnie. Możemy zjeść co chcemy i nic nam nie podskoczy.
    • real_mr_pope Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 07.04.09, 22:44
      Prof. Elżanowski trochę się pospieszył. Póki co wciąż obowiązuje
      ustawa zgodnie z którą ochronie podlegają zwierzęta wykorzystywane
      do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych i
      specjalnych. Objęcie ochroną wyłącznie kręgowców jest dopiero w
      przygotowaniu.
    • rejkowiec12 Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 14.12.09, 18:09
      Chciałabym, żebu ten cały Garcia dostał się do więzienia. Sku...syn jebany.
      mam nadzieję, że gnoja podtopią. sku...syn
      • Gość: An Re: Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni IP: *.e-wro.net.pl 14.12.09, 18:44
        Chciałabym, żeby Garcia skończył na stryczku sku...syn pie...ny. Moi koledzy
        go urządzą
    • rejkowiec12 Skorupiaka polskie prawo na pewno nie obroni 14.12.09, 18:45
      Jeżeli będziecie serwować ludziom takie gnojstwa to nikt nie będzie traktował
      Was poważnie Wy h...e

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka