kardynal.gulbinowicz
07.04.09, 04:11
Alleluja!
Niech będzie pochwalony, Panie Profesorze, a ile razy na miesiąc odwiedza Pan
masarnie? Bo wygląda na to, że rzadko, a przydałoby się, by to tam zaniósł Pan
swe piękne teorie. Nasi parafianie to mordercy, a Pan jest niestety zadufanym
bigotem, tak jak reszta społeczeństwa - w gazecie łatwo zabłyszczeć swą
wrażliwością. Jeden krab na scenie, a miliardy zamordowanych w knajpach - ale
Pan się będzie zajmował tym ze sceny, co nie? Bo tak prościej, łatwiej, no i
dziennikarka sama zadzwoniła, będziesz Pan sławny... Kolejny mały człowieczek.
Amen!
kardynał g.