konrad.imiela
04.12.03, 00:49
Cytuję artykuł "Basniowy musical" pani Magdy Nogaj:
"- Popłakałam się, gdy się dowiedziałam, że nie zagram Gerdy podczas
premiery. Ja dużo lepiej śpiewam niż Martyna. Niech ona nawet nie myśli, że
jest lepsza. Nie wiem, czemu reżyser wybrał akurat ją - mówi z żalem Basia
Jaskulska (12 lat). - Ja za to wystąpię jutro (pt.) i zagram tak, że nikt
już potem nie będzie pamiętał, że podczas premiery śpiewała jakaś Martyna.
Zresztą dziś na spektakl przyjdą ludzie na zaproszenia, same VIP-y i
dziennikarze. Jutro natomiast widzowie, którym naprawdę zależy na obejrzeniu
tego spektaklu, bo kupili bilety."
Pani Magdo! Chciałbym żeby miała Pani świadomość, że jutro na popremierowym
bankiecie Basia (przypominam - 12 lat!!!) będzie sama, znienawidzona przez
inne dzieci które poznają treść Pani artykułu. Warto było?! Na mnie, jako na
ojcu dwóch córek, zrobił ten artykuł potężne wrażenie. Dzieci, poniewaz są
dziećmi, czasem przez łzy wypowiadaja słowa których potem żałują. Często,
naiwnie ufne do świata, zwierzają się pierwszej napotkanej osobie. Niestety
zdarza się, że taka osobą jest dziennikarka zacierajaca ręce że będzie miała
fajny artykuł o tym, jak to dzieci nienawidzą się w teatrze. To nie są
politycy na których potknięcie czekają żądni sensacji dziennikarze.
Dziś cały dzień pracowaliśmy w teatrze nad tym by w grupie dzieci
wystepującej w "Kaju i Gerdzie" zniknęły łzy, a powróciła przyjaźń i
wzajemna pomoc we wspólnej pracy na scenie. I powróciła. Niestety boję się,
że dzięki Pani, na krótko...
Konrad Imiela