bramborak 01.06.09, 22:26 to widocznie lipa a nie praca na pewnio nie pójdę tam nigdy na cafe i będem odradzał tO INNYM ZRESZTA WYSTARCZY PRZECZYTAC TEN ARTYKUŁ I KAŻDY MYŚLĄCY ZROBI TAK SAMO JAK JA Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tylko_bez_inwektyw Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 01.06.09, 22:27 Niech jeszcze studentka Karolina pójdzie do kilku gazet to zamiast 40 tysięcy zrobi się 540000 tysięcy za ujawnienie tajemnic firmy. Chociaż myślę że nie wiele gazet by ten temat podchwyciło bo racja po stronie pracodawcy jest ewidentna i jeśli już pisać o tym to w kontekście zatrważającej nieodpowiedzialności młodych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.lanet.net.pl 01.06.09, 22:51 właścicielka też na tym straci, bo ja tę kawiarnię mam zamiar szerokim łukiem omijać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.aster.pl 02.06.09, 07:53 A skąd wiesz? Może sposób na życie właścicielki to nie kawiarnia, ale te głupie cipki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sd Na jej miejscu zgłosiłbym próbe wyłudzenia IP: 88.220.166.* 02.06.09, 08:12 wtedy prokuratura zajmie sie sprawą bo włascicielka ewidentnie chce sobie dorobic kosztem studentki, do tego można powiadomić inspekcję pracy, inspekcję sanitarną, urząd podatkowy i sprawdzic uczciwosc tej pseudo biznesmenki. Jak coś jest ewidentnie złe i niesprawiedliwe to prawo jest po naszej stronie a sądy nie są głupie i naiwne zapewniam. Z takimi ludzmi , którzy wykorzystują prawo do okradania i ponizania ludzi nalezy na ostro sie brac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Na jej miejscu zgłosiłbym próbe wyłudzenia 02.06.09, 08:43 ciekawe czy w okresie próbnym właścicielka miała już w ręku papier od lekarza. jeśli nie - jest podstawa do ukarania jej za dopuszczenie do pracy osoby bez badań lekarskich. a mówimy o pracy przy żywności. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Na jej miejscu zgłosiłbym próbe wyłudzenia 02.06.09, 09:28 Dokładnie. Przy pracy z żywnością, także jako kelner, trzeba mieć wstępne badania lekarskie, łącznie z aktualnymi wynikami badania krwi na WR, kału itd. Bez tego nie wolno założyć fartuszka. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania wolność gospodarcza-dziękujemy pani Trek za popula 02.06.09, 10:51 popularyzację idei wolności gospodarczej. Popieram apel o omijanie tego miejsca szerokim łukiem. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=96102452&a=96102452 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paragonik skąd te sankcje za ujawnienie zarobku ? .. czyżby IP: *.prz.com.pl 02.06.09, 12:55 jakaś gotówka przechodziła poza kasą fiskalną .. ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Do tej kawiarni nie pójdę i już IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.09, 08:28 Do tej kawiarni nie pójdę i już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.09, 23:03 Jak wchodziliśmy do Uni to wiele osób mówiło, że będą wykorzystywać nas Niemcy. Jak widać najgorszymi wyzyskiwaczami pracowników są Polacy. A w tej knajpie byłem raz - ciasto wyjątkowo paskudne i więcej tam nie zajrzę teraz już nawet dla samej zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HANS Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 17:53 Właściel tej kawiarnii to Austriak ( z jakimiś bałkanskimi korzeniami) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z tłumu Re: jesteś w błędzie, co do tej ewidentnej racji IP: *.217.146.194.generacja.pl 02.06.09, 07:47 w sądzie kawiarnia przegra. jest coś takiego (o czym wspominają w artykule) jak nieważność umowy ewidentnie naruszającej równowagę stron. sąd najprawdopodobniej unieważni taką umowę i jedyne co może grozić studentce to jakaś grzywna kilkuset złotowa - jeśli oczywiście kawiarnia będzie potrafiła udowodnić w wiarygodny sposób że jakaś kasę przez ten dzień nieobecności straciła. na całej hecy straci najwięcej walnięta szefowa kawiarni, dziw że ludzie są tak mało rozsądni. już były jakieś informacje że nie płaci kasy kelnerkom (mniejsza o to czy prawdziwe) a teraz znowu przypomni o sobie w złym kontekście. no cóż, frajerstwo należy tępić - tak jak naciągaczy i nieuczciwych pracodawców. dostanie babsko to na co zasłużyło. Odpowiedz Link Zgłoś
forum.srp.com.pl Re: jesteś w błędzie, co do tej ewidentnej racji 02.06.09, 16:36 Więc pewnie wyjdzie, że chytry dwa razy traci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: jesteś w błędzie, co do tej ewidentnej racji IP: *.pronets.pl 02.06.09, 17:38 Wkujcie do głów ludzie szczegolnie mlodzi, że tacy "drobnicowi biznesmani" to złodzieje oszóści i bandyci. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: jesteś w błędzie, co do tej ewidentnej racji 02.06.09, 20:15 > jest coś takiego (o czym wspominają w artykule) jak nieważność > umowy ewidentnie naruszającej równowagę stron. Nie do końca tak jest. Ta nierównowaga musi być skonkretyzowana (np. wyłączenie prawa konsumenta do wypowiedzenia umowy przy jednoczesnym jego zachowaniu dla kontrahenta), a nie może być efektem ogólnego wrażenia. > jeśli oczywiście kawiarnia będzie potrafiła udowodnić w wiarygodny > sposób że jakaś kasę przez ten dzień nieobecności straciła. Nie myl kar umownych z odpowiedzialnością odszkodowawczą. Dla naliczenia kar umownych nie ma znaczenia czy wystąpiła jakaś szkoda. To może mieć jedynie znaczenie dla wysokości kary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: ależ ta nierównowaga jest jak najbardziej IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.06.09, 13:17 skonkretyzowana. kara w wysokości kilkudziesięciu tysi za nie przyjście do pracy w opozycji do zarobków miesięcznych tegoż pracownika o "wysokości" 840zł na tak niebywale odpowiedzialnym stanowisku jak kelnerka :D - i to w przypadku umowy zlecenia a nie umowy o pracę. sadzę że każdy normalny sąd tą umowę wyśmieje. właściciele równie dobrze mogliby wpisać zastawienie całego majątku do trzeciego pokolenia wzwyż na poczet kary - miałoby to taką samą (czyli żadną) moc prawną. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: ależ ta nierównowaga jest jak najbardziej 03.06.09, 23:08 > kara w wysokości kilkudziesięciu tysi za nie przyjście do pracy w > opozycji do zarobków miesięcznych tegoż pracownika o "wysokości" > 840zł na tak niebywale odpowiedzialnym stanowisku jak kelnerka(...) Dla poruszonej kwestii kara nie ma najmniejszego znaczenia. Świadczeniem umownym dziewczyny miała być praca, a nie kara umowna. Świadczeniem kawiarni miało być 840 złotych na miesiąc. Sam twierdzisz, że kelnerka to mało odpowiedzialne stanowisko, zatem płaca minimalna powinna być odpowiednia. Nie ma zatem nierówności stron. > sadzę że każdy normalny sąd tą umowę wyśmieje Cóż za urocze kunktatorstwo: "normalny sąd". To tak na wszelki wypadek, gdyby jednak sąd przyznał kawiarni rację? Wtedy można powiedzieć, że sędziowie idioci, bo normalny sąd to kazałby właścicielce kawiarni postawić pomnik studentce. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Jaka znowu "grzywna"? 03.06.09, 08:06 Grzywna jest karą za przestępstwo lub wykroczenie, z oskarżenia. Tutaj kawiarnia chce robić proces cywilny. Odpowiedz Link Zgłoś
fixhus Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 07:55 Tu chyba wszyscy zle czytaja umowe-cyrograf. Ma ona placic za nie przyjscie do pracy, ale pracy tej nie podjela wogóle. Umowa w sensie prawnym jest nie zawarta. Sam podpis otwiera dopiero cykl wspólpracy, a nie go wprowadza w zycie. Gdybynaiwna studentka przyszla do pracy choc na kilka minut i zaczela wykonywac swoje obowiazki wtedy umowa o prace bylaby wprowadzona w zycie (to jest jak z konsumpcja malzenska). Zadnych kar nie mozna egzekwowac od studentki. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionc_proborzdz Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:50 Studentka? Jak tacy ludzie w ogóle maturę zrobili? Przecież to jest jakaś totalna niezaradność życiowa. Popieram właścicielkę, ma prawo zabezpieczać swój biznes na wypadek niesolidności takich panienek, które dzisiaj podpisują umowę, a jutro nie przychodzą do pracy. Doskonale znam takie numery. Z takimi pracownikami nie ma szans na prowadzenie normalnego biznesu. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:53 a tyś taki mondry był w wieku nastu lat? czy też matuś podobny byznes prowadzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ksionc_proborzdz Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:08 21 lat???? To już jest dorosła osoba. Może prowadzić 2t śmiercionośnego żelastwa, może wybierać kto będzie trzymał nas na smyczy. Może brać kredyt, założyć firmę... > a tyś taki mondry był w wieku nastu lat? czy też matuś podobny byznes prowadzi? W wieku nastu tak, bo pierwsze prace podejmowałem jeszcze w podstawówce. Dorywczo. Matuś nie prowadzi biznesu, ale jak widzę jak zachowują się niektóre "dorosłe" osoby, to mnie wykręca. Z takim podejściem to my komuniz... wróć, kapitalizmu, nie zbudujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:50 Bo kapitalizm polega na INDYWIDUALNYM budowaniu dobrobytu, własnego. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Kosztem ZBIOrowego ... 02.06.09, 10:10 ZŁEGOBYTU innych, prawdziwy objaw chrześcijańskiej miłości bliźniego. Większość z tych indywidualistów zajmuje pewnie eksponowane ławki w kościołach a na procesjach nosi baldachim nad księdzem proboszczem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kosztem ZBIOrowego ... 02.06.09, 10:37 Akurat kapitalizm najszybciej rozwinął się w krajach protestanckich, gdzie baldachimów nad proboszczem (np. podczas Święta Chipsa) na procesjach nie nosi się. Z życia Anglii w XVIII wieku: Zalecana modlitwa wieczorna biznesmena: 1. Dzięki Ci Panie Boże, że dziś zarobiłem XXX funtów. 2. Wybacz mi, Panie Boże, że dziś wydałem XXX funtów. 3. Chwała Ci, Panie Boże, że dziś odłożyłem XXX funtów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gah Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.chello.pl 02.06.09, 12:27 ksionc_proborzdz napisał: > 21 lat???? To już jest dorosła osoba. Może prowadzić 2t śmiercionośnego > żelastwa, może wybierać kto będzie trzymał nas na smyczy. Może brać kredyt, > założyć firmę... Nie moze brać kredytu pracując w takich "firmach", bo to by sie wiązało z ujawnieniem wysokości pensji we wniosku o kredyt, a co za tym idzie 500 000zł kary Odpowiedz Link Zgłoś
ksionc_proborzdz Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 13:38 Są bank dające na gębę. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionc_proborzdz Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 13:38 banki oczywiście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PJX Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.11, 09:44 A pomyśl, jakbyś tak przed urzędem skarbowym powiedział: "nie wolno mi ujawniać wysokości moich zarobków"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.pronets.pl 02.06.09, 17:41 Praca?? To nie jest praca tylko wolontariat, gdzie za coś takiego ta kawiarniana baba powinna dostac z 3 lata pierdla w trybie natychmiastowycm, bo dając mi 840 zl zapytał bym się odrazu, czy to na tydzień??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.icpnet.pl 03.06.09, 00:10 studentka zatrudniajaca sie jako kelnerka raczej nie pracuje standardowych 8 godzin codziennie, raczej mniej jej pracy wypada w tygodniu niż zwykłemu "etatowcowi". pomijając juz kwestię tego, co każe podpisywać właścicielka kawiarni to panna rozumem i inteligencja się nie wykazała. najpierw podpisuje papiery, potem sprawdza opinie w necie, na ich podstawie nie przychodzi do pracy a potem płacz, ze przychodzi wezwanie do zapłaty, NA KTÓRE SAMA SIĘ ZGODZIŁA, podpisując umowę i weksel. ręce opadają na taką niepełnosprawność, przecież to jest człowiek specjalnej troski ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 212.160.172.* 02.06.09, 09:02 No to cwaniaki dostali zajebistą lekrame. Ciekawe kto teraz u tej chciwej baby kawe kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosiek Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.chello.pl 02.06.09, 09:15 Ciekawe co na to PIP ,może jakaś kontrola u pazernych ? Omijajcie takich z daleka ,- bojkot - Na pewno nie wypiję u nich kawy .A druga sprawa -nie należy podpisywać takich umów ,uczciwe firmy nie potrzebują weksli in blanco na 40 000 zł! Przy zarobkach Karoliny na tę sumę trzeba pracować CZTERY LATA ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzynasil Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 09:27 Jestem tego samego zdania co poprzednik - uczciwe firmy nie potrzebują kruczków, weksli i innych dziwnych praktyk. W artykule w ogóle jest napisane, że dziewczyna zadzwoniła by poinformować, że chce zrezygnować i następnego dnia przyniosła wypowiedzenie - jeśli to prawda. Więc to nie było tak, że po prostu nie przyszla sobie do pracy. Kolejna sprawa - umowa zlecenie? a pracować pewnie miała co najmniej 8 godz dziennie? :/ A do pana, który pisał, że ma mały sklepik i ma problem z osobami nie przychodzącymi do pracy, bo jak on wywali pracownika to ma karę a jak pracownik nie przyjdzie do pracy to nie ma kary. No cóż... to powinno szanownego pana nauczyć, że nie daje się umowy zlecenia tylko umowę o pracę!!! Wtedy pracownik podlega karze. JA wychodzę z założenia, że skoro pracodawca jest taki cwany i chce sobie zaoszczędzić dając umowę zlecenie to powinien doskonale zdawać sobie sprawę, że pracownik może sobie odejść z dnia na dzień. A to, że ludzie podpisują takie rzeczy i to niby ich głupota... faktem jest, że jak się dopiero zaczyna przygodę z pracą to się podpisuje takie umowy, bo jest się naiwnym. Dopiero po czasie człowiek jest ostrożniejszy i zdaje sobie sprawę co może być w umowie a co nie... Odpowiedz Link Zgłoś
stonka_1 Popieram. Też miałam tam pracować! 02.06.09, 11:49 Tak jak opisałam to we wcześniejszym poscie, miałam taką samą sytuację jak Karolona. Też zadzwoniłam i poinformowałam, że chce zrezygnować, a na drugi dzień z samego rana przyjechałam z wypowiedzeniem. (Pamiętajmy, że tu jest mowa o umowie zlecenie, a nie o prace!- święta racja poprzedniczki) Tylko, że z państwem Trcka w ogóle nie można dojść do żadnego porozumienia!Jedyne co było to rzucanie kartkami, odchodzenie od stołu- zero jakiejś poważnej dyskusji. A niektórzy z Was piszą, że to my jesteśmy nieodpowiedzialnymi guwniarami, podpisując takie umowy (i jest w tym trochę racji, ale kto w wieku 19 lat dokładnie zna Kodeks Pracy?). Jednak gdzie tu dojrzałość i mądrość w postępowaniu dorosłego człowieka, który się w ten sposób zachowuje?Wrzaski i nerwy to nie jest dobry sposób na rozwiązywanie takich problemów. Przypomnę, że moja sprawa miała miejsce 5 lat temu!Aż 5 lat temu!I widze, że przez cały ten czas właściele kawiarni nie zmienili swoich nieuczciwych zasad. Tylko ich żądania wzrosły. Ode mnie chcieli wyłudzić 1500 zł, a teraz już 40 tys!Paranoja!!!Myślę, że niejedną wystraszoną dziewczynę udało im się złapać na tę kase. Bo któż z nas chce się tułać po sądach..Może dla świętego spokoju płaciły im jakąś kwote? Mam nadzieje, że nagłośnienie tej sprawy uchroni kolejne "naiwne" przed podejmowaniem tam pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Nie tylko młodzi dają się nabierać oszustom,bo bar IP: *.as.kn.pl 02.06.09, 13:49 dzo chcą pracować!? Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 03.06.09, 23:13 > Jestem tego samego zdania co poprzednik - uczciwe firmy nie > potrzebują kruczków, weksli i innych dziwnych praktyk. Z tymi wekslami to możesz się bardzo zdziwić. Weksle są absolutną normą w obrocie gospodarczym i bardzo, ale to bardzo ułatwiają wzajemne rozliczenia. A kruczki? Ludzie mają dziwną tendencję do nazywania kruczkiem wszystkiego co nie doczytają lub niezrozumieją, nawet jeżeli jest napisane wielkimi literami, podkreślone i wytłumaczone w punktach. > No cóż... to powinno szanownego pana nauczyć, że nie > daje się umowy zlecenia tylko umowę o pracę!!! Wtedy pracownik > podlega karze. Karze takiej jakiej podlega dziewczyna z artykułu? W takim razie jaka różnica? > A wychodzę z założenia, że skoro pracodawca jest taki cwany i chce > sobie zaoszczędzić dając umowę zlecenie to powinien doskonale > zdawać sobie sprawę, że pracownik może sobie odejść z dnia na > dzień. W tym rzecz, że umowę zlecenia można kształtować w większym zakresie niż umowę o pracę. Czasami wychodzi tak, że nie można zerwać umowy ot tak sobie. Dla pracodawcy taka umowa jest zdecydowanie lepsza. > A to, że ludzie podpisują takie rzeczy i to niby ich głupota... > faktem jest, że jak się dopiero zaczyna przygodę z pracą to się > podpisuje takie umowy, bo jest się naiwnym. Tu dla odmiany stanę w obronie dziewczyny. Ludzie znacznie starsi i bardziej doświadczeni też często nie czytają co podpisują. A nawet jeżeli czytają, to podpisują bez zrozumienia. Nie ma reguły. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi studentka nie wie że tylko poleconymi, nic na gębę 02.06.09, 09:52 nie umie czytać? nie wie co podpisuje? jak tak nieporadny życiowo człowiek w ogóle skończył szkołę średnią? (bo w to że to studentka niezwykle renomowanej i posiadającej wieloletnią tradycję prywatnej wyższej szkoły zarządzania i plucia na odległość, to nie wątpię) niech idzie do sądu, sąd jej oczywiście aż 40 tys. nie przywali, ale jakaś nauczka finansowa by się jej przydała.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: studentka nie wie że tylko poleconymi, nic na IP: 89.174.255.* 02.06.09, 12:37 Weź strzel sobie baranka w ścianę, może nauczka ci się przyda. Taki jesteś mądry ach, gdy chodzi o cudze pieniądze. Niech płaci, dla nauczki, dla przykładu, dla twojego dobrego samopoczucia. Policzyłeś, ile czasu by jej zajęło zarobienie tej kwoty, której żądają pazerni właściciele? 4 lata. 4 lata ciężkiej pracy po 12 godzin dziennie, bez kosztów dojazdu, jedzenia i utrzymania. wziąłbyś ją do siebie, żeby nie umarła z głodu po 3-4 tygodniach takiej harówki? Dałbyś jeść? No, tak też myślałem. To się nie wymądrzaj głupio. Nauczka finansowa - co to jest? Coś co mama ci robiła jak byleś mały? Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Re: studentka nie wie że tylko poleconymi, nic na 02.06.09, 16:05 a czy Karolina zauważyła kwoty kar umownych przed złożeniem podpisu? Pazerność właściciela - owszem nie da się ukryć Naiwność dziewczyny - niestety również. Pomijając fakt, że to była umowa zlecenie, a nie umowa o pracę - czyli brak podległości służbowej w stosunku do zleceniodawcy, brak obowiązku noszenia stroju służbowego, itp. Jak chciała rzucić pracę, lepiej już było odmówić założenia "uniformu" kelnera i serwować jedną kawę dziennie niż nie przychodzić wcale. Nikt by wtedy nie mógł zażądać od niej płacenia żadnej kary, jeśli czynnością zleconą były usługi kelnera. Pracodawcy sami by się przechytrzyli i podziękowaliby jej bez żadnych żądań. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: studentka nie wie że tylko poleconymi, nic na 03.06.09, 23:17 > jak tak nieporadny życiowo człowiek w ogóle skończył szkołę > średnią? Podobnie jak miliony innych osób, które albo w ogóle nie czytają, albo czytają, nie rozumieją, a mimo to podpisują. Śmiem twierdzić, że takie zachowanie cechuje przede wszystkim przedsiębiorców, głównie tych drobnych i z wieloletnim doświadczeniem. Podpisują, a potem mają problem, bo nie wiedzą co tak naprawdę podpisali. Mało tego. Wielu przedsiębiorców ma głeboko gdzieś zapisy umowne i przepisy prawa, opierając się na "zdrowym rozsądku". Potem płacz i zgrzytanie zębów, bo muszą płacić odsetki i pokrywać koszty egzekucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 09:28 Dziewczyna trafiła na pół-mafijną firmę. Głośno było wiele lat temu o nijakim Rurarzu (nazwisko),wulgarnym pedofilu, złodzieju i oszuście prowadzącym działalność gastronomiczną na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu. Zatrudniał jako stałą ekipę równych sobie degeneratów. Normą było tam paserstwo, umawianie się z nieletnimi i inne takie mało zabawne dla normalnego człowieka historie. Należał do niego ogródek i zdaje się jakiś bar. Podobnie jak tu żerował na naiwności i bezradności młodych ludzi dając im do podpisu weksle in blanco. Zalegał z wypłatą pensji, stosował system "potrąceń" za każde przewinienie (również te wydumane). Miał wiele spraw sądowych, wielokrotnie pisała o nim ówczesna Gazeta Wrocławska. Ale wiadomo, to były dzikie lata 90-te. Facet miał kasę, znajomości, był jak to się mówi "poukładany". Gó... mu zrobili. W końcu PKP zdaje się wypowiedziała mu umowę. Jak widać niewiele się zmieniło przez ten czas. Tak od siebie. tzw.właściciele (to moja prywatna opinia) zasługują na to aby wywieźć ich do pobliskiego lasu, dać łopatę, kazać wykopać dół i zastrzelić jak wściekłe bydlę w tył głowy. Tyle są dla mnie warci tacy ludzie. Walcz dzieczyno, nie poddawaj się. Nagłaśniaj sprawę, zwróć się po pomoc do pana Barańskiego (rzecznika konsumentów). TVN, sprawa dla reportera. Skrzyknij koleżanki oszukane, wyzyskiwane, poniżane w tym kołchozie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 03.06.09, 12:26 Znacznie prościej jest: 1. Zgłosić do PIP, że chciano ją zatrudnić faktycznie do pracy a spisano fałszywą umowę-zlecenie. 2. Tamże powiedzieć, że nie otrzymała skierowania na wstępne badania lekarskie, szkolenia BHP oraz służbowej odzieży ochronnej i roboczej. Dlatego też nie mogła rozpocząć pracy. A potem już biernie siedzieć, ewentualnie złożyć zeznania. Odpowiedz Link Zgłoś
cclement Omijamy tą kawiarnię szerokim łukiem! 01.06.09, 22:34 Wrocławianie! Omijamy tą kawiarnię szerokim łukiem! Pani Karolina popełniła błąd podpisując te dokumenty ale aby podsuwać coś takiego ludziom do podpisania to trzeba być ...... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczynksi Na pieniądzach nie zależy ale do sądu poszli:-) 02.06.09, 14:22 Niezłe burki. Odpowiedz Link Zgłoś
perfect4u Re: Omijamy tą kawiarnię szerokim łukiem! 02.06.09, 16:00 cclement napisał: > Wrocławianie! Omijamy tą kawiarnię szerokim łukiem! Pani Karolina popełniła > błąd podpisując te dokumenty ale aby podsuwać coś takiego ludziom do > podpisania to trzeba być ...... A moze jakis happening w stylu Pomaranczowej Alternatywy przed kawiarnia celem ,,zareklamowania'' kawiarni poparte wnioskiem do organow kontrolno-skarbowych powtarzanym przez rozne osoby co kilka dni.Studenci badzcie solidarni i pomozcie kolezance. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnyzajaczek Re: Omijamy tą kawiarnię szerokim łukiem! 02.06.09, 19:55 Chwileczkę. Podpisała umowę zlecenie, w której była zawarta kara za każdą nieobecność w pracy. Czyli praca miała być wykonywana w miejscu (w kawiarni) i w czasie (bo kara za każdy dzień nieobecności) wyznaczonym przez pracodawcę. Sąd interpretuje takie przypadki ZAWSZE jako zawarcie umowy o PRACĘ a umowa zlecenie skonstruowana przez pracodawcę jest NIELEGALNA. Zgłosić do PIP, właścicielka kawiarni pójdzie siedzieć za takie praktyki. I na tej samej podstawie - tzn. że umowa zlecenie była w zamierzeniu de facto umową o pracę (a więc nieważna pomimo podpisu zatrudnionej), można unieważnić nałożone kary na studentkę i weksel. P.S. widzę że nie na darmo miałem na studiach przedmiot "Prawo pracy" czy jak to się nazywało, i pani profesor zawsze podkreślała że egzamin z tego przedmiotu jest nieistotny, ważne żebyśmy coś z tych wykładów zapamiętali dla siebie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Omijamy tą kawiarnię szerokim łukiem! IP: *.4web.pl 11.06.09, 08:46 >Podpisała umowę zlecenie, w której była zawarta kara za każdą nieob > ecność w pracy. Fakt, to równeiz rzuciło mi się w oczy - jest nawet okreslona wykososc kary, nie uzwględniajac wypadków losowych i zwolnień lekarskich. Sadze, ze tej babie nalezałoby wytoczyć sprawę w sądzie pracy, bo stosuje praktyki niedopuszczlne - problem w tym, ze PIP sprawdza dokumenty po zapowiedzi, kopia umowy za chwilę okaze sie jedynym dokumentem zawierajacym takie pomysły. natomiast ten weksel in blanco - no zesz ku... jego mać, kto cos takiego podpisze i to jeszcze w handlu? Niezła cwaniara z tej wlascicielki, szkoda, ze nie podpisuje umowy pod hipotekę ...Szkoda tez, ze trafia to na młodych, głupich ludi, ktorzy chcą dorobi. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Od osób aspirujących do wyższego wykształcenia... 11.06.09, 11:41 Od osób aspirujących do wyższego wykształcenia oczekuje się choć minimalnej wiedzy o otaczającym świecie i o podstawowych regulacjach prawnych nim rządzących. Mi "pani Karoliny" nie szkoda bo głupia jest jak but i już. To dorosły człowiek, który za chwilę otrzyma dokument poświadczający, że posiada wykształcenie wyższe. Jeśli sama wystarczających informacji nie posiada powinna umieć je wyszukać, podpytać znajomych, wziąć do ręki kodeks pracy, w ostateczności "zapytać Google". Od osoby, która ubiega się o dokument potwierdzający wyższe wykształcenie należy wymagać choćby minimum. I podkreślam, że nie chodzi o to, że ktoś czegoś nie wie tylko o to, że w świecie, w którym jest szeroki dostęp do każdego rodzaju informacji zachowuje się jak bezmyślny dzieciak. Świat jest okrutny. Ignorantia iuris nocet. Zawsze znajdzie się cwaniak, który tą nieznajomość będzie chciał wykorzystać we włąsnym interesie. Ktoś podsuwa Ci dokument którego nie znasz (weksel in blanco) to prosisz o chwilę do namysłu, wracasz do domu, wpisujesz w Google hasło "weksel", czytasz i już wiesz niej więcej czym to pachnie. A jak nie wiesz to sięgasz po kodeks i sprawdzasz a nie podpisujesz na głupa a później masz pretensje... Jeśli posduwający dokument czasu na zastanowienie dać nie chce to mi zapaliłaby się w głowie czerwona lampka i podziękowałabym szybciutko. Pracy w kawiarniach jest bez liku, prędzej czy później się coś znajdzie na NORMALNYCH zasadach z NORMALNYMI ludzmi. Mnie głupich i naiwnych "studentek" nie jest żal... Odpowiedz Link Zgłoś
dimar7 Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 01.06.09, 22:38 bidna. szkoda dziewczyny, ale myślę, że sąd nie będzie tak głupi jak szefowa tej restauracji, do której - i tu nie trzeba już nikogo przekonywać - chodzić zdecydowanie nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.lanet.net.pl 01.06.09, 22:53 cóż zgadzam się przyszli pracownicy tej Pani powinni dokładnie czytać co podpisują, a klienci cóż nie powinni wspierać kogoś kto próbuje oszukać pracowników... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy bob Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.09, 08:32 trzeba być skończonym kretynem żeby podpisać żeby sądzić, że pracodawca próbował oszukać pracownika. dziewczyna wiedziała dokładnie co podpisała, a jeżeli nie, to co? pracodawca ma pogłaskać i powiedzieć: "oj biedna dziewczynka nie czyta co podpisuje, darujemy jej biedaczce?" ludzie, trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny! pewnie, że żaden sąd nie zasądzi takiej kary pieniężnej, ale takie praktyki są normalne. szczególnie przy zatrudnianiu młodych pracowników. jak można podpisać umowę o pracę, weksel i nie przyjść do pracy? :) to świadczy o tej dziewczynie nie najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doombringer Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 09:02 www.praca-umowy.jrr.pl/umowa-zlecenie.html Po pierwsze: rzeczywiście jakaś kara dziewczynie się należy bo jak się nie czyta co się podpisuje to trzeba ponieść konsekwencje. Kwestia wysokości. To czego rząda właścicielka to poprostu przesada. Po drugie. Jak widać w załaczonym już drugi raz w tych komentarzach linku umowa zlecenie nie zobowiazuje do niczego pracownika a więc żądanie zadośćuczynienia za niobecnośc jest niezgodne z prawem cywilnym skoro umowa zlecenie podlega pod kodeks cywilny. Kara za zdradę tajemnicy firmy to już wogóle abstrakcja. Myślę, ze żaden sąd nie uzna takiej kwoty do zapłaty za niezrealizowanie nawet założeń umowy bo w grunie rzeczy nie doszło do realizacji umowy. dopiero po realizacji umowy może dość do ekzekwowania jej założeń a to oznacza, ze musiałaby choć pojawić się w pracy żeby mogli ją ścigać. O złamaniu tajemnicy nawet mowy nie ma skoro nawet nie była w pracy. za podanie wysokości zarobków to myślę ze sąd padnie z rozbawienia jak usłychy ile chciałaby włascicielka za to. Po trzecie: PIP i US to jedno a teraz pytanie: czy wszystkie programy na komputerze są legalne? czy w domu oprogramowanie jest legalne? Przypomne, że posiadanie nielegalnego oprogramowania kosztuje 10 razy wartośc rynkowa plus pudło w najgorszych przypadkach. A zwykłe odinstalowanie nie uniemożliwy wykrycia nielegalnego oprogramowania. Z kolei podczas dochodzenia komputery zostaną zabrane na dłuższy czas a bez komputera będzie ciężko w firmie. Inspekcję sanitarną też bym wezwał. Jest jeszcze parę mozliwosci. Karolina mimo swojej lekkomyślności może się bronić i zadać bolesne ciosy. Bez ostrzeżenia zwaliłbym im na łeb każdą służbę, która może coś wyniuchać. oni sami sie zapowiedą i tylko pójść i jako klient Auchan zrobić film jak gorączkowo przygotowywują się do inspekcji. Potem przekazac to odpowiednim służbom jako dowód, że przygotowali wszystko pod inspekcję. Dodać do artykułu stronę bo blogu, w którym będzie opisane wszystko co da sie potwierdzić żeby w razie próby oskarżenia o pomówienia było jak się bronić. Wszelkie rozmowy z adwokatem i właścicielką nagrywać!!! każdą groźbę karalną zgłosić na policję. Jest szeroki wachlarz. W ciągu 2 miesiecy można z tych ludzi zrobić bakrutów. A jesli firma zbankrutuje to w założeniu że weksel jest na firmę i kasy domaga się firma, karolina nie będzie miała komu płacić kiedy firma upadnie. Trzeba wykazać sie tylko silna wolą i determinacją. I na następny raz: nie ważne jak desperacko szukam pracy. Jesli najpierw czytam, jeśli nie rozumiem - pytam, a jeśli nie odpowiada mi to nie podpisuję, mówię do widzenia i odchodzę. Za taką samą kasę przyjmą do hipermarketu i może praca bardziej fizyczna to na normalną umowe o prace. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luzoll Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 83.19.213.* 02.06.09, 10:10 zupełnie się mylisz pisząc, że "dopiero po realizacji umowy może dość do egzekwowania jej założeń (...) ze musiałaby choć pojawić się w pracy żeby mogli ją ścigać". Jest to wręcz zaprzeczenie podstawowym zasadom prawa cywilnego. Umowa zostaje zawarta w momencie osiągnięcia porozumienia i już w tej chwili rodzi obowiązki dla stron (znasz pojęcie: umów należy dotrzymywać??). Jedyne na co może bohaterka się powołać to kwestie związane z niedozwolonymi postanowieniami umownymi, chociaż przy wekslu życzę szczęścia. Odnośnie zachowania właściciela baru (restauracją tego nazwać raczej nie można) - nieetyczne, ale to biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg 02.06.09, 10:36 tylko_bez_inwektyw napisał: > bo racja po stronie pracodawcy jest ewidentna To zależy kogo zapytać o ocenę. W Stanach gdzie mieszkam mogę z pracy zrezygnować z dnia na dzień i pracodawca nic mi nie może zrobić. Jedynie nie wystawi mi pozytywnej opinii. Ale w latach trzydziestych pracodawcy zatrudniali gangstrów, kórzy łamali ręce lub nogi. A 200 lat temu było niewolnictwo i pracodawca mógl zabić za nieposłuszeństwo. Więc moim zdaniem kawiarnia uprawia bezprawie ale nie stosuje przemocy fizycznej, a może stosuje tylko reporter Gazety o tym nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:43 W szambie zwanym Polską niewolnictwo panuje cały czas. A sqsyny takie jak właściciel tej knajpy przyłażą czasem do TV i skowyczą, że bezrobocia nie ma, bo oni szukają ludzi do "pracy" i nie mogą znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg 02.06.09, 11:37 Dlatego zamist 2h religii w liceum powinna byc 1h ekonomii i jedna prawa!!!!.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darecki Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 11:52 krótko i mądrze... Wszystko w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg IP: *.93.classcom.pl 02.06.09, 12:13 Nie wiem gdzie Ty mieszkasz, może i w szambie, Twoja sprawa, ale ja mieszkam w Polsce i wypraszam sobie takie określenia. Karolina wykazała się bezmyślnością i nieodpowiedzialnością i rozumiem, że to właśnie przez takie jak ona właścicielka kawiarni stosuje takie a nie inne zabezpieczenia. Kary są za wysokie, niewspółmierne do winy, ale rozumiem, że miały przede wszystkim odstraszać, uczyć odpowiedzialności i dotrzymywania zobowiązań. Dziewczyna dostała propozycję polubownego załatwienia sprawy, ale najlepiej było olać temat sikiem parabolicznym i udawać, że nic się takiego nie stało. Gratuluję podejścia. Może to ją czegoś nauczy zanim znajdzie kolejnego pracodawce-frajera. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg 02.06.09, 12:36 A na czym polegala 'polubownosc'? Przeciez nie na propozycji grzecznego przeproszenia pani wlascicielki i wreczenia jej bukietu stokrotek. Podejrzewam, ze 'propozycja ugody' zawierala po prostu mniejsza kwote. Nawet, jesli byla mniejsza o polowe albo dwie trzecie, to dla dziewczyny, ktora chciala ciezko pracowac za 850 zeta na reke to i tak abstrakcyjna forsa. Nic dziwnego, ze spanikowala i nie zareagowala. Jedyne pocieszenie, ze taka zla prasa kawiarnia sama sobie kopie grob. Nikt nie lubi bywac w miejscu, w ktorym wlasciciele wesza w kazdym swoim pracowniku oszusta i awanturnika. Jesli w ciagu paru miesiecy beda musieli zwinac interes, to bedzie to urocza historia z moralem. Odpowiedz Link Zgłoś
garnek_z_neolitu Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg 02.06.09, 12:55 Nie wiadomo na czym, ale trzeba czytac co sie podpisuje i tyle. Inna sprawa ze na niepojawieniu sie pani studentki w kawiarni, wlascicielka nie stracila 40,000 wiec niech nie wydziwia. Nikt kobity nie zmusza do pracy a umowe mozna bylo formalnie wypowiedziec a nie poprostu olac prace i nie przychodzic bez zadnego zawiadomienia. Co ta kobieta studiuje? Lopatologie stosowana? Odpowiedz Link Zgłoś
perfect4u Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg 02.06.09, 16:35 garnek_z_neolitu napisał: > Nie wiadomo na czym, ale trzeba czytac co sie podpisuje i tyle. Inna sprawa ze > na niepojawieniu sie pani studentki w kawiarni, wlascicielka nie stracila 40,00 > 0 > wiec niech nie wydziwia. > > Nikt kobity nie zmusza do pracy a umowe mozna bylo formalnie wypowiedziec a nie > poprostu olac prace i nie przychodzic bez zadnego zawiadomienia. Co ta kobieta > studiuje? Lopatologie stosowana? naucz sie czytac.Ta dziewczyna przyniosla wypowiedzenie ale wlascicielka nie chciala tego przyjac.A ta umowa to nie jest czasem forma niewolnictwa? Czy nie podchodzi ona czasem pod lamanie praw czlowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg IP: *.4web.pl 11.06.09, 08:50 >Karolina wykazała się bezmyślnością i nieodpowiedzialnością i rozumiem, że to właśnie przez takie jak ona właścicielka >kawiarni stosuje takie a nie inne zabezpieczenia Włascicielka kawiarni zapewne chciałby, zeby takie Karoliny pracowąły od 8 do 22 codzinnie, a za neiobecnoscw pracy płaciły 1500 zł czyli dwioe swoje pensje...Gratuluję , skoro włascicielka ma takie problemy to neich nie zatrudnia na umowę zlecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Nikt nie lubi bywac w miejscu, w ktorym 02.06.09, 14:27 "Nikt nie lubi bywac w miejscu, w ktorym wlasciciele wesza w kazdym swoim pracowniku oszusta i awanturnika." Musialabys omijac 70% lokali. To, ze nie wiesz jaka jest relacja miedzy pracownikami a wlascicielem nie oznacza, ze nie jest podobna do tej przedstawionej w artykule. Takie relacje nie biora sie "znikad". Sa "wypracowane" przez pracownikow. Bedziesz miala wlasny interes to sie przekonasz. Re: Dobrze, że nie połamią jej rąk i nóg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: "Nikt nie lubi bywac w miejscu, w ktorym IP: *.4web.pl 11.06.09, 08:52 >Takie relacje nie biora sie "znikad". > Sa "wypracowane" przez pracownikow. To w takim razie cholernie dziwne, ze w UK Polacy są uwazani za jednych z najbardziej sumiennnych pracowników. Własnie w lokalach i knajpach. Odpowiedz Link Zgłoś
garnek_z_neolitu Nie obrazaj niewolnikow. 02.06.09, 12:15 Niewolnicy byli brani sila, wiezieni, torturowani, zmuszani do pracy, tresowani jak zwierzeta, traktowani jak bydlo... Nie proszono ich o dobrowolne podpisanie umowy. Za glupote sie placi, choc 40,000 to przesada. Wystarczy kobiecie stress i na tym powinno sie skonczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: Nie obrazaj niewolnikow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 12:58 Oczywiście. Dziewczyna miała WOLNY WYBÓR polegający na tym, że albo podpisze tę umowę, albo nie będzie miała pracy. Jeśli nikt nie oduczy pracodawców-bandytów takich praktyk, to za rok takie kwoty będą standardem. Odpowiedz Link Zgłoś
garnek_z_neolitu Nie pitlocie panocku 02.06.09, 13:27 Miala wolny wybor - podpisze umowe albo nie bedzie miala pracy w tej kawiarni. Koniec koncow i tak nie ma pracy w tej kawiarni ale ma problem bo podpisala umowe. Czyli narobila sobie bigosu. Sam pracowalem w kilku kawiarniach, pubach, hostelach, hotelach, na zmywaku i na budowie - tylko raz mi proponowano podpisanie jakiegos papierka (nota bene w hipermarkecie), z ktorym sie nie zgadzalem... i tam akurat nie pracowalem. Sorry Winetou ale nie wincie innych za swoja glupote (ja za swoja place i ucze sie na bledach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A nie obrażaj Kraju w którym żyjesz, bo to żle o To IP: *.as.kn.pl 02.06.09, 14:04 Tobie świadczy! Zabieraj głos,walcz z nieuczciwością i niesprawiedliwością ale nie wolno Ci lżyć własnego Narodu! Jesteś przecież obywatelką tego Narodu a jeśli Ci się nie podoba, to wyjeżdżaj tam gdzie Ci będzie lepiej!? Odpowiedz Link Zgłoś
perfect4u Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 16:10 Gość portalu: Luzoll napisał(a): > zupełnie się mylisz pisząc, że "dopiero po realizacji umowy może dość do > egzekwowania jej założeń (...) ze musiałaby choć pojawić się w pracy żeby mogli > ją ścigać". Jest to wręcz zaprzeczenie podstawowym zasadom prawa cywilnego. Mafia i inni bandyci tez udzielaja pozyczek i podpisuje sie umowe a potem odsetki gwaltownie narastaja tak ze wiadomo ze dana osoba nie jest w stanie tego splacic.Mowil o tym film ,,Dlug''. Czy czasem ta ,,umowa o prace '' nie jest czasem tego typu wymuszeniem.Skoro dziewczyna nie jest w stanie zaplacic 40 tysiecy zlotych czy nie chodzi o wyludzenie np. pieniedzy od jej rodzicow itp przy pomocy tzw . ,,ochroniarzy''? > Umowa zostaje zawarta w momencie osiągnięcia porozumienia i już w tej chwili > rodzi obowiązki dla stron (znasz pojęcie: umów należy dotrzymywać?? ). Jedyne na > co może bohaterka się powołać to kwestie związane z niedozwolonymi > postanowieniami umownymi, chociaż przy wekslu życzę szczęścia. Odnośnie > zachowania właściciela baru (restauracją tego nazwać raczej nie można) - > nieetyczne, ale to biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:46 > trzeba być skończonym kretynem żeby podpisać żeby sądzić, że pracodawca próbowa > ł > oszukać pracownika. dziewczyna Czyli podpisując umowę o PRACĘ trzeba się z góry nastawić na to, że pracodawca jest oszustem, bandytą i złodziejem. Jeżeli będziemy akceptować ten stan rzeczy, to za parę lat ten kraj stanie się jeszcze większym piekłem niż jest. Ludzie powinni się zorganizować i zaszczuć tego bandytę, tak, żeby mu się żyć odechciało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.93.classcom.pl 02.06.09, 12:22 > Czyli podpisując umowę o PRACĘ trzeba się z góry nastawić na to, że > pracodawca jest oszustem, bandytą i złodziejem. Podpisując umowę, trzeba przede wszystkim ją najpierw przeczytać. Nie podobają Ci się jej postanowienia to jej nie podpisujesz, negocjujesz z pracodawcą warunki lub szukasz innej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 12:56 Hehe, pic polega na tym, że innej pracy NIE MA, więc dziewczyna albo podpisze umowę wg widzimisię pracodawcy, albo zostanie bez pracy. Na tym polega "wolny wybór" w neoliberalnym szambie. Zmuszanie sprzedawców czy kelnerów do podpisania weksla "in blanco" jest standardem w tym chorym kraju Niektórzy się dziwią, że studentki znajdują sobie "sponsorów", ale to przecież jedyny sposób, żeby zarobić na życie i mieć jeszcze czas na naukę. Odpowiedz Link Zgłoś
real_mr_pope Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 19:33 Hehe, bzdury. Ludzie podpisują bez czytania bo nie wiedzą, że mozna inaczej, a nie dlatego, że odczuwają przymus. Rzeczona Karolina również, jak widać, miała alternatywę. Ze strachu przed ciężką pracą bez kasy zrezygnowała z takowej. A przecież forum mogła przejrzeć zanim podpisała umowę. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 03.06.09, 08:12 A ja wcale nie dziwię się, że studentki znajdują sobie sponsorów. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Weź nie chrzań człowieku! 11.06.09, 12:06 Pracy nie ma! pracy nie ma! Co to za pierdo*lenie za przeproszeniem??? Weź się człowieku przejdż po pierwszej lepszej galerii handlowej, po knajpach czy kafejkach na rynku. W co drugim oknie wisi kartka "PRACA". Do takiej roboty nie trzeba praktycznie żadnych kwalifikacji poza umiejętnością grzecznego zachowania się przy klientach i ewentualnie znajomością angielskiego na poziomie podstawowym. Fakt, wynagrodzenie jest śmiesznie niskie ale chcielibyście zarabiać za takie "umiejętności"???? Człowieku, śmieszny jesteś z tym biadoleniem. Takiej McRoboty jest mnóstwo! Student ma ubezpieczenie więc nawet umowa-zlecenie wbrew pozorom jest bardzo dla niego korzystna. Przez całe studia pracowałam w różny sposób żeby móc się utrzymać (sklepy, kafejki itp) a studiowałam dziennie. "Sponsorowanie" do głowy nawet raz mi nie przyszło. To czy "studentka" poszuka sobie sponsora nie jest kwestią niemożności znalezienia pracy tylko zwykłego kurestwa, które ma się we krwi, do którego dorabia się takie ideologie jak Twoja powyżej. Pewnie, że łatwiej i wygodniej rozkładać nogi 2x w tygodniu niż myć gary w knajpach wieczorami, nie? Co do poziomu inteligencji tej "studentki Karoliny" wypowiadałam się powyżej. To człowiek, który za chwilę będzie miał wykształcenie wyższe a zachowuje się jak niedorozwinięte dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meeee! Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 22:23 mundrala:P - wszyscy jesteśmy mądrzy po fakcie. Też kiedyś wpakowałem się w taką umowę - przewidziano kary za zerwanie umowy plus zwrot kosztów szkolenia, w sumie jakieś 35 tyś PLN, tyle,że właściciele szkoły językowej, w której się zatrudniłem postanowili nie wypłacać należnych nam (około 30 lektorów) pieniędzy. Nie muszę dodawać,że umowa przewidywała współpracę tylko i wyłącznie z tą szkołą, zabraniała podejmowania JAKIEJKOLWIEK pracy poza rzeczoną placówką. Przeczytałem przed podpisaniem? Owszem Podpisałem ? Owszem, ponieważ założyłem,że uczciwość mojej strony oznacza uczciwość i ich strony. Efekt, kilkunastu lektorów, którzy odeszli z tej szkoły, do dziś dnia (4 lata po odejściu) nie jest w stanie odzyskać należnych, wypracowanych pieniędzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur "umowę o pracę i weksel" 03.06.09, 08:09 Widzisz, sam sobie zaprzeczasz. Jeśli umowa o pracę, to nie weksel, bo to jest zobowiązanie cywilno-prawne. Przy okazji umowy o pracę można podpisać oświadczenie o odpowiedzialności materialnej ale to jest co innego. Linia obrony Karoliny powinna wyglądać następująco: - Miałam pracować jako kelnerka. Nie zostałam skierowana na wstępne badania lekarskie, nie otrzymałam przeszkolenia BHP. No to nie podjęłam pracy, bo nie wolno mi było tego zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.chem.uni.wroc.pl 02.06.09, 09:21 Pracodawca nie oszukał dziewczyny. Po prostu zachował się jak bank ;) Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk buractwo z supermarketowych stoisk z lurą 02.06.09, 09:34 No jak nie jak tak, próbują niezgodnie z prawem wyłudzić od dziewczyny pieniądze a posłużyli się w tym celu podstępem czyli zwykłę, polskie, zaplanowane złodziejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:40 Określenie "pracodawca" wyraźnie sugeruje, że chodziło tu o stosunek pracy. Czyli, zawarta umowa była faktycznie umową o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Z tą kawiarnią to chyba coś jest nie tak, skoro 02.06.09, 10:04 ma tajemniczki warte pół miliona złotych !! -> 500 000 zł wartość trochę większego mieszkania. CO ONI MAJĄ TAK CENNEGO DO UKRYCIA ? Czy oni tam na pewno kawę sprzedają czy może jeszcze jakieś ciastka ??? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Z tą kawiarnią to chyba coś jest nie tak, sko 02.06.09, 10:37 Może po prostu pralnia pieniędzy z narkotyków, kradzieży, okupów, prostytucji itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
perfect4u Re: Z tą kawiarnią to chyba coś jest nie tak, sko 02.06.09, 16:43 zigzaur napisał: > Może po prostu pralnia pieniędzy z narkotyków, kradzieży, okupów, prostytucji i > tp.? Bardzo mozliwe bo to wyglada na typowo mafijne sposoby ,,dzialalnosci''. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz160 Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 01.06.09, 22:44 Na prawo i lewo trąbią żeby czytać zanim się coś podpisze. Ale jak widać za głupotę się płaci, chociaż cena jest moim zdaniem trochę za wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
morning.calm Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 01.06.09, 23:17 Nie zajrzę w to miejsce po tym co tu przeczytałem. Oczywiście błąd owej Karoliny jest ewidentny, natomiast sposób jego rozwiązania przez właścicieli kawiarni jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. "Nie zależy nam na tych pieniądzach, ale na tym, żeby młodzi ludzie nauczyli się odpowiadać za swoje czyny. A o tym, czy kary określone w umowie są za wysokie, niech zdecyduje niezawisły sąd." Nie jesteś człowieku wychowawcą, mentorem ani tym bardziej rodzicem tych "młodych ludzi". Jak nie masz swoich dzieci to kup sobie psa i jego musztruj cymbale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.09, 23:45 aż się ciśnie na usta czy to ewidentna głupota studentki Karoliny, czy też zbyt duże cwaniactwo właścicieli kawiarni. Owszem - mieli JAKIEŚ powody, by bardziej obwarować swój interes, nie można jednak karać jednych ludzi błędami innych. Co więcej, z artykułu wynika, iż studentka była tam wyłącznie na dniu próbnym po czym tak jakby zrezygnowała. Namolne wduszenie w kogoś kontraktu (nikt jej nie zmuszał... jasne - nikt nie wywierał presji etc), egzekwowanie tego kontraktu, to jedna rzecz, ale 'ujawnienie tajemnicy firmowej' po jednym dniu pracy to już gruba przesada. Ileż ta dziewczyna mogła poznać tych tajemnic? Jak się obsługuje kasę fiskalną, czy w jaki sposób podać ciastko, aby wyglądało lepiej niż w rzeczywistości? Dajcie spokój. coś mi się widzi 'remont' tej kawiarni po tym artykule, bo zaroi się tam od pomidorów (z pobliskiego Auchan, najlepiej tych przeterminowanych z promocji) oraz jajek (jak wyżej), do czego oczywiście nikogo z forumowiczów nie namawiam. to tylko luźna dygresja. No i oczywiście przecież nie będę tam jadł, w takim syfie, gdzie nawet dobrze kelnerki nie mogą opłacić... aż strach pomyśleć jakie mają umowy z piekarniami i producentami napojów...Fuj, nie zjem tam nic i dobrze, że nie byłem ich klientem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:18 Co by nie mówić, to od studentki należy jednak czegoś wymagać. W tym czytania dokumentu mającego prawne znaczenie, przed jego podpisaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 09:38 > ... od studentki należy jednak czegoś wymagać. Mogła studiować któryś z kierunków humanistycznych. Odrobinę zrozumienia proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Prawo jest kierunkiem humanistycznym. 11.06.09, 12:14 Prawo jest kierunkiem humanistycznym. Na administracji czy politologii czytania aktów prawnych i dokumentów też uczą. Żadna okoliczność łagodząca wg. mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.as.kn.pl 01.06.09, 23:13 Przypomina się schemat zastosowany przez dystrybutora papieskich kremówek z Wadowic kilka lat temu. Dokładnie ten sam mechanizm: weksel jako zabezpieczenie rzekomych roszczeń, a jak kierowca chciał zrezygnować z pracy (zarobki marne), to robili egzekucję weksla. W sumie firma zarabiała nie na tych całych kremówkach, ale na wekslach. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Tajemnice 01.06.09, 23:44 "a zdradzenie tajemnic firmy, np. ujawnienie wysokości zarobków, aż 500 tys. zł." ****************************** Jakie jeszcze inne tajemnice mogła zdradzić? Że kawa jest mieszaniną starych fusów i suszonego końskiego nawozu? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Tajemnice 02.06.09, 00:06 Największą tajemnicą tej firmy były właśnie te cyrografy. Sprawa się zatem rypła i cafeterię można spoko zwijać. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Tajemnice 02.06.09, 08:30 "U nas zanim coś się raz wyrzuci, to się najpierw 4 x sprzeda!" (film "Zaklęte rewiry" - z życia wykwintnej restauracji) Odpowiedz Link Zgłoś
ci3r Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 01.06.09, 23:49 Się nauczy, że zanim coś podpisze, należy to przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamishi Niech czyta zanim weźmie do ręki IP: 77.252.70.* 02.06.09, 00:56 Nauczy się także czytać opakowania zanim kupi jakikolwiek "produkt" spożywczy. Wielu osób nie czyta co kupuje i co je. Ludzie nawet nie wiedzą że w Coca Coli bez cukru dodają ASPARTAM! Bo niby po co czytać? Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Niech czyta zanim weźmie do ręki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:47 I co z tego? Następna ofiara hoaxu popartego opiniami NIEISTNIEJĄCYCH naukowców i NIEUDOKUMENTOWANYCH (=nieprzeprowadzonych) badań. :D Zajrzyj na snopes itp strony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.subscribers.sferia.net 02.06.09, 12:40 a ty tak wszystko czytasz? jak zakładasz konto na jakims portalu to czytasz regulamin? jak instalujesz program to czytasz warunki licencji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zatroskany Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 212.127.95.* 01.06.09, 23:55 Ciekawe studenką jakiego kierunku jest p.Karolina? Mam nadzieję że nie prawa;>. Ciekawe jak czyta podręczniki i jak słucha wykładów? Ale to daje ogólny pogląd na to jacy ludzie będą za kilka lat dobijać się do pracy w urzędach, ministerstwach, szpitalach i boję się pomyśleć gdzie jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:00 ość portalu: zatroskany napisał(a): > Ciekawe studenką jakiego kierunku jest p.Karolina? Mam nadzieję że > nie prawa;>. Ciekawe jak czyta podręczniki i jak słucha wykładów? > Ale to daje ogólny pogląd na to jacy ludzie będą za > kilka lat dobijać się do pracy w urzędach, ministerstwach, > szpitalach i boję się pomyśleć gdzie jeszcze. Dokładnie ta sama refleksja mnie naszła:-)) (Choć oczywiście po ludzku współczuję p. Karolinie, a roszczenia właścicielki kawiarni uważam za zdecydowanie zbyt wygórowane) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:22 90 % dziewczyn idzie na studia, aby męża znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
jelon_p Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:30 74% statystyk jest wyssanych z palca. Odpowiedz Link Zgłoś
brightwitch Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 13:00 zigzaur napisał: > 90 % dziewczyn idzie na studia, aby męża znaleźć. Aha, szczególnie na polonistyce... Tja. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 03.06.09, 07:34 Są dyskoteki, kluby, rajdy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:56 wszelkie pretensje proszę kierować do naszych niedorobionych ministrów edukacji. tak właśnie szkoła przygotowuje do życia w dzisiejszym świecie. w liceum powinni uczyć podstaw bezpiecznego poruszania się w miejskiej dżungli. ale co Halowa o tym wie? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 00:03 Za parszywego komucha za nieprzyjście do pracy była tzw. bumelka. Nie wypłacano premii i potrącano dniówkę. Dlatego pewien skoczny bolek uzgodnił z innymi skocznymi, że komuna jest brzydka, a kapitalizm uroczy. Po czym ujaili wszystkich XIX-wiecznym kapitalizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:43 I tu się mylisz, bo w przemyśle zbrojeniowym (np. do 1956) lub w zakładach zmilitaryzowanych (np. za Jaruzelskiego) niestawienie się do pracy bez usprawiedliwianie mogło być potraktowane jako "sabotaż" lub "osłabianie mocy obronnej PRL" z konsekwencjami wg ówczesnego "prawa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:51 Takie samo "prawo" jak i teraz. Jakaś przemiana taboretów w ludzi nastapiła w Polszcze? Nie sądzę. Teraz tez klepią prawo z batem dla szaraków i marchewą dla elit. Jak ktoś ma wysoki stołek to go za pijaną jazdę nie wsadzają. Inne przykłady potrzebne? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 11:59 A na kogo głosowałeś w wyborach do Sejmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 12:56 Na nikogo - nie biorę odpowiedzialności za uczynki polityków. Żaed nie jest godny zaufania - niczym tego nie udowodnił, nie znam go, nic o nim nie wiem oprócz propagandy. Głosowanie i popieranie kogos takiego to jakbyś pozyczał obcym kartę kredytową. A ty za nie bierzesz? Co robisz, jak postępują niezgodnie z obietnicami - głosujesz na innego oszusta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A No pewnie! wszyscy oszuści tylko nie Ty!? IP: *.as.kn.pl 02.06.09, 14:35 kompromitujesz się mówiąc,że nic nie wiesz o wybieranych posłach!? Masz w swoim ręku potężną wiedzę pod tytułem"internet"!? Potrafisz się nim posługiwać tylko w szkalowaniu i nagonce na innych!? Należysz do "biernych i wiernych"!? Tylko komu jesteś "wierny"!? Gdyby tak wszyscy się zachowywali i mówili,nigdy byś nie dożył czasów w których możesz pisać,mówić i czytać co chcesz,jeżdzić gdzie chcesz,wybierać kogo chcesz itd.............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: No pewnie! wszyscy oszuści tylko nie Ty!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:59 Jesli ściek anonimowych informacji pn Internet słuzy, jak piszesz, do celów typu "Potrafisz się nim posługiwać tylko w szkalowaniu i nagonce na innych!?", to jak mam zweryfikować jakość osób na podstawie takich informacji? Nie znam faceta, nie wiem kim jest i nie mam zamiaru przykładac ręki do tego, co robi. Jak pisałem: nie oddaje się dowodu ani kredytówki byle komu. Za błędy parlamentarzysty powinni solidarnie odpowiadać wyborcy. Skończyłoby się bajdurzenie o "odpowiedzialności za kraj". Ale spoko - nikt was nie rozliczy, skoro i posłów i senatorów nie rozliczają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Do TG! zasadnicza różnica,że możesz dzisiaj o tym IP: *.as.kn.pl 02.06.09, 14:27 pisać i pluć na wszystko co Ci się nie podoba bez obawy,że Cię posadzą lub skrócą o głowę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Do TG! zasadnicza różnica,że możesz dzisiaj o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:55 I to jest powód, żeby na kogokolwiek z nich głosować? Dopóki to państwo nienawidzi swoich obywateli traktując ich jak potencjalnych przestępców dopóty TG nie zagłosuje na nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Do TG! zasadnicza różnica,że możesz dzisiaj o 03.06.09, 07:17 Nie głosując na nikogo, głosujesz na zwycięzców czyli na tych, na których głosowali inni. Nie głosując, głośno mówisz "Mnie jest wszystko jedno, zrzekam się prawa do wyrażania opinii." Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Do TG! zasadnicza różnica,że możesz dzisiaj o 03.06.09, 09:01 > Nie głosując na nikogo, głosujesz na zwycięzców czyli na tych, na których > głosowali inni. To demagogia. Rosdądnie jest nie pchać się tam, gdzie się biją zakapiory a tak widzę scenę polityczną. Kabarety mnie nudzą, sejm ... nigdy. Ale wstyd czasem mnie ogarnia, jak to widzę. Niestety nie uważam za mądre (ale to JA nie uważam), żeby glosować na kogoś, kto albo jest oszustem (ale mniej niż inni) albo zadaje się z oszustami - a Sejm ich pełen. Czy podasz jakąkolwiek dużą obietnicę wyborczą spełnioną przez rząd? Już 2 rząd obiecuje autostrady i ekspresówki za ich kadencji. A zbudowano paręset kilometrów. Już na wstępie (chwilę po wyborach) minister powiedział, że lista na 2012 była nierealna od początku. Ale ludziom wmówiono, że się uda. Hucpa z prywatyzacją szpitali (złapano obecnych rządzących na kłamstwie) to kolejny przykład. No nie zmuszaj mnie do grzebania w gazetach i wyciągania śmieci... Proszę! > Nie głosując, głośno mówisz "Mnie jest wszystko jedno, zrzekam się prawa do > wyrażania opinii." Tak, dokładnie tak: nie mogę oddawać głosu na kogoś, kogo nie znam. A ich nie znam i nie mam możliwości poznania. Mam z nim łazić wszędzie? Przecież to niemożliwe. Czy ty głosując na jakąś "opcję polityczną" ( u nas partie sa na chwile, robią obciach i znikają - jak firmy-krzaki) poczuwasz się do odpowiedzialności za ich działania. Czy mogę mieć do CIEBIE pretensje o to, co zrobili? Przecież obaj wiemy, że mi powiesz "to nie moja wina". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wow j-50 to jak jabol pity za komuny,chleb na kartki,p IP: *.as.kn.pl 02.06.09, 14:24 puste haki i pełne więzienia tych co krzywo spojrzeli na "dobrodziejów"i "dobrodziejstwa" komuny!? Wielu z nich zostało pozbawionych nawet głowy!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pet Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.09, 00:12 Z jednej strony patrząc - takim pracodawcą powinna zająć się PIP. Z pewnością nie przestrzegają przepisów dotyczących ilości i długości umów, czasu pracy i pewno jeszcze paru innych. Z drugiej strony patrząc - to szczyt nieodpowiedzialności podpisać taką umowę. Na prawdę trzeba żyć w jakimś innym świecie żeby coś takiego podpisać. Życzę tej dziewczynie żeby nie musiała płacić tej kary, ale żeby zapamiętała na cały życie, że zobowiązań się nie podpisuje nie dostając nic w zamian. Odpowiedz Link Zgłoś
stonka_1 Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 01:30 Tak się składa, że tą umową nie może się zająć PIP, bo jak sprytnie to sobie własciciele kawiarni wykombinowali, jest to umowa zlecenie i podlega ona Kodeksowi Cywilnemu, a nie Kodeksowi Pracy, i dlatego oni nie mogą się do niej przyczepić. Cwaniaki i oszuści! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erazm Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 78.8.104.* 02.06.09, 01:52 Mogli sobie nazwać to jak chcieli, ale była to umowa o pracę. www.praca-umowy.jrr.pl/umowa-zlecenie.html zawarcie umowy zlecenia zamiast umowy o pracę jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika i podlega karze grzywny Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:33 Ja również o tym wspomniałem. Właścicielka kawiarni powinna spodziewać się kontrolerów z ZUS. Ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.otp.pl 02.06.09, 07:31 Niby masz rację, ale z drugiej strony ta dziewczyna dopiero wchodzi w dorosłe życie i się dopiero uczy, jak brudny świat jest. Oby sąd nie podzielił zdania właścicielki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.domainunused.net 02.06.09, 11:38 Dziewczyna chciala te prace. zlozyla o nia podanie, przygotowala sie, przyszla na rozmowe kwalifikacyjna... i co? miala umowy nie podpisac, skoro zaangazowala sie, zeby tu pracowac? Tak definitywnie potepiac Karoline moga chyba tylko cieple pieluchomajtki z Zoliborza, alfy i omegi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.93.classcom.pl 02.06.09, 12:27 > Dziewczyna chciala te prace. zlozyla o nia podanie, przygotowala > sie, przyszla na rozmowe kwalifikacyjna... i co? I cały misterny plan w pizdu, bo zapomniała przeczytać umowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.4web.pl 11.06.09, 08:58 Za to pracodawca misternie skonstruował umowę zlecenie, która zawiera wszystkie elementy klasycznej umowy o pracę, wraz z odpowiedzialnoscia finansowa, przyszła taka, GW o tym napisała i cąły plan omijania Zusu poszedł włascicielce w Pizdu, to przykre... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfh Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.magma-net.pl 02.06.09, 12:42 > Niby masz rację, ale z drugiej strony ta dziewczyna dopiero wchodzi w dorosłe > życie i się dopiero uczy, jak brudny świat jest. Jakąś wiedzę o brudnym świecie chyba już jednak posiadła, skoro umie kłamać jak z nut, bo sama przyznaje, że wymówka o problemach osobistych była nieprawdziwa Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 13:33 kłamią już niemowlaki płacząc bez powodu, ściągając tym samym uwagę rodziców na siebie, albo zapewniając sobie tym przyłożenie do sutka "niech się naje" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 00:34 Karolinko wez sprawy w swoje ręce i troche pomyśl wyczytałaś że kantują na wynagrodzeniach wez naślij na nich inspekcje z PIPu do tego Urząd skarbowy no i wtedy mają pozmiatane a uwierz mi skarbówka zawsze coś wynajdzie do czego można by się doczepić jak nie jedno to drugie i tak ich naliczą że pójdą z torbami bo skoro kantują kelnerki to już jest nieopodatkowany dochód. Skarbówka jest gorsza niż prokuratura w tym kraju bo oni potrafią i cały miesiąc węszyć aż coś znajdą więc dziewczyno nie łam się i nie rozpaczaj tylko bierz sprawy w swoje ręce i działaj. Jak to mówi staropolskie przysłowie oko za oko ząb za ząb. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Ten kraj jest bardziej dziki niz USA w XVIII wieku 02.06.09, 00:40 .....moj zarobek tajemnica firmy??? Kara 500 000 Pln....Chory kraj..... Mam nadzieje, ze Obama nigdy nie wyda centa z moich podatkow, aby budowac jakies tarcze i chronic ten durny kraj...... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ten kraj jest bardziej dziki niz USA w XVIII 02.06.09, 09:45 Na szczęście, nie jest dzikszy od dzisiejszej Rosji. Karolina nie została jednak zastrzelona przez wynajętego oficera. Odpowiedz Link Zgłoś
stonka_1 Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 01:19 Jestem zbulwersowana!5 lat temu miałam dokładnie taką samą sytuację, jak bohaterka tego artykułu. Dostałam pracę w tej nieszczęsnej kawiarni Coffe and More w Auchan. Wówczas myślałam, że spotkało mnie wielkie szczęście, bo z pracą było krucho, podobnie jak dziś. Ale niestety moje chwile radości i dumy z samej siebie, bo to miała być moja pierwsza praca, szybko przemieniły się w koszmar młodej (miałam wówczas 19 lat) i niestety wtedy bardzo naiwnej studentki. Podobnie jak Karolina z umowy chciałam się wycofać na drugi dzień, gdyż przeraziła mnie wizja samego weksla (którego całe szczęście nie podpisałam). Właściciele kawiarni nie przyjęli mojej rezygnacji, a po półtora roku czasu wytoczyli mi sprawę w sądzie o 1500zł za nie dotrzymanie umowy. Jak przeczytałam w artykule, że tej biednej dziewczynie każą płacić aż 40 tys zł, to mną wstrząsnęło!!! Jak widać stawki tych nieuczciwych pracodawców wzrosły! Sądziliśmy się prawie rok. Sąd nakazał mi zapłacić tym oszustom 200 zł zadość uczynienia, ale ponad to nie ponosiłam kosztów rozprawy. Przegrałam, ale i tak 1500, a 200 to duża różnica. Na koniec i tak sam sędzia wykpił tych ludzi, że są niepoważni i nieuczciwi, ale powiedział szczerze, że innej decyzji nie mógł podjąć, bo umowę podpisałam i to był mój błąd. I to racja. I Karolina też podpisała. (Na marginesie umowa ta ma wiele prawnych błędów!) Ale gdzie tu są granice jakiegoś zdrowego rozsądku, nie mówiąc już o ludzkiej życzliwości?? Jak można przez tak długi czas (moja sprawa nie była jedyną wytoczoną przez właścicielkę kawiarni) żerować na naiwności i niewiedzy młodych osób. Zamiast pomagać im w pierwszych próbach podejmowania pracy, to rzuca im się kłody pod nogi! Ale takie są ich nieuczciwe metody: wybierają do pracy tylko młode, niedoświadczone osoby, które w swej naiwności nie przeczuwają, że ktoś chce je aż tak wykorzystać (zarobki tam są śmiesznie małe!, a godziny pracy do 12 h na dobę). Mam nadzieje, że właściciele kawiarni długo nie pociągną na tych swoich barbarzyńskich zasadach współpracy z ludźmi, a ich karygodne metody zatrudniania pracowników obrócą się przeciwko nim. Dziwne tylko, że przez tak długi czas nikt nie może z tym nic zrobić. Przykre…Miejmy nadzieję, że do czasu! Ps. Jakie tajemnice firmy??? Przecież nie chodzi o pracę w banku, tylko zwykłe podawanie kawy!Paranoja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.otp.pl 02.06.09, 07:28 No cóż... wypada nie wchodzić do przybytków z serii "Coffee and More". Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:16 Jak to jakie tajemnice? Właśnie dowiedzieliśmy się jaki jest ich prawdziwy biznes, bo kawiarnia to tylko przykrywka. To jest ta największa tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erazm Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 78.8.104.* 02.06.09, 01:34 Ciekawe czy każdy z was tak dokładnie czyta co podpisuje. Być moze jest to musztarda po obiedzie. Mogła wnieść sprawę do sądu pracy przed podpisaniem. Wiedziała co podpisuje. Ale kto widział aby podpisywać weksel na konto ewentualnych rozszczeń, 10000zł za wypowiedzenie bez powodu, 1500zł za dzień nieobecności przy zarobkach 840zł, 500000zł za zdradzenie wysokości zarobków. Teraz jej argumentem może być, że o praktykach własciciela dowiedziała się po podpisaniu. Cięzko może być, ale powinna złozyć pozew do sadu pracy. Zresztą własciciel już się asekuruje, mogłą nie podpisywać, nie zależy mu na tych pieniądzach. Niech dadzą zarobić nie 840zł to będą mieli pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.as.kn.pl 02.06.09, 07:48 Ludzie są naiwni i słabo znają prawo. Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi. Jednak skoro są cwaniacy, którzy na tym żerują w taki sposób, że sąd potem musi zasądzić odszkodowanie na ich rzecz, to znaczy, że prawo należy zmienić. Wyrok nakazujący wypłatę odszkodowania w tym przypadku byłby bowiem jaskrawym przykładem naruszenia poczucia sprawiedliwości. Jak ponadto słusznie napisałeś wcześniej, praca kelnera na podstawie umowy zlecenia jest ewidentnym naruszeniem prawa i dziwię się, że nikt, kto miał wcześniej do czynienia z tymi ludźmi, nie podniósł tego argumentu. Gdyby kilka razy musieli dopłacić do interesu, to by im się odechciało takich zabaw. Widocznie nie musieli. Ciekaw jestem, czy sędziowie, którzy zasądzali odszkodowania, zrobili cokolwiek w tej sprawie. W końcu był to ich obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 11.06.09, 12:37 Gość portalu: Paweł Z. napisał(a): > Jak ponadto słusznie napisałeś wcześniej, praca kelnera na podstawie umowy > zlecenia jest ewidentnym naruszeniem prawa i dziwię się, że nikt, kto miał > wcześniej do czynienia z tymi ludźmi, nie podniósł tego argumentu. Gdyby kilka > razy musieli dopłacić do interesu, to by im się odechciało takich zabaw. > Widocznie nie musieli. Ciekaw jestem, czy sędziowie, którzy zasądzali > odszkodowania, zrobili cokolwiek w tej sprawie. W końcu był to ich obowiązek. Wypowiadasz się o czymś o czym pojęcia nie masz. Roszczenia z tytułu umowy-zlecenia są rozstrzygane przez Wydziały Cywilne a z tytułu umów o pracę przez Sądy Pracy, co ma jeden sędzia do drugiego???. Żaden sąd nie ma obowiązku a wręcz nie może rozstrzygać o sprawach, które nie są przedmiotem postępowania. W procesie cywilnym, który zleceniodawca wytoczył zleceniobiorcy sąd nie może ukarać zleceniodawcy za to,że daje umowy-zlecenia w miejsce umów o pracę bo nie tego toczący się proces dotyczy. W brew temu co piszesz żaden sąd "sam z siebie" nie musi "robić czegokolwiek w tej sprawie" bo nie od tego jest. Żeby takiego cwaniaczynę ukarać zleceniobiorca lub nistytucja do tego powołana (PIP) powinna złożyć do sądu pracy wniosek o uznanie stosunku pracy. Żaden sąd nie może, nawet działając w dobrej wierze, wydać orzeczenia w temacie innym niż przedmiot postępowania, może natomiast zleceniodawcę pouczyć, że postępuje niewłaściwie, niemoralnie i niezgodnie z prawem. I tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kretyn Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 202.129.79.* 02.06.09, 04:59 Jak widac swiat jest pelen kretynow. ] Tu spotkala sie kretynka Pracodawczyni z kretynka niedoszla kelnerka. Pozdrowienia dla kretynow. Kretyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.swidnica.mm.pl 02.06.09, 06:09 Doskonały motyw dla uczczenia dwudziestolecia wprowadzenia kapitalizmu! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 09:37 Przywrócenia. Kapitalizm jest normalnym stanem gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolares29 Toz to to samo co Effect Poland :) IP: *.e-wro.net.pl 02.06.09, 06:23 ta sama polityka firmy (własciciela) Ci co się wpakowali wiedzą o co chodzi. Takim ludziom powinni kazać zjadać te pieniądze w monetach, tak żeby się nimi zesr..li :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bankier Ku przestrodze.rozdawac ulotke IP: *.fbx.proxad.net 02.06.09, 06:48 wydrukowac TEN ARTYKOL i rozdawac klientom w auchan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek.killman Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 06:53 Lepszej reklamy nie trzeba. Właścicielka kawiarni popełniła tym samym handlowe sepuku. Gratulacje. A dziewczyny szkoda. Każdy jednak uczy się na błędach. Oby tylko na cudzych. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 tajemnica kawarni:) hehehe przecież to jakieś jaja 02.06.09, 07:19 rozumiem takie kary, gdy chodzi o bank, policję czy coś... ale kawiarnia? a gdyby ta baba podsuneła tej mlodej papier, na podstawie ktorego ta zrzeka się całego majątku to też byloby ok? to jakieś kpiny... Wrocławianin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupowacz Re: tajemnica kawarni:) hehehe przecież to jakieś IP: *.magma-net.pl 02.06.09, 07:30 Moja noga w tej kawiarni nie postanie!!!! Pieprzeni krwiopijczy kapitalisci! Bojkotujcie ten lokal! Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: tajemnica kawarni:) hehehe przecież to jakieś 02.06.09, 09:57 nie masz racji kolego - wiele firm to stosuje i nie tylko banki czy policja - chodzi o tajemnicę handlową np. dla konkurencji czy nawet dla szefostwa marketu wynajmującego im lokal bardzo przydatne byłoby info za ile kupują w hurcie kawę, jakie mają dzienne obroty, jakie koszty osobowe itp. itd... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: tajemnica kawarni:) hehehe przecież to jakieś 03.06.09, 08:13 Największą tajemnicą tej kawiarni jest zapewne receptura kawy: ile sypią ekstraktu i jakiego gatunku. Odpowiedz Link Zgłoś
krakol Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 07:30 Gratuluje tej Pani reklamy jej firmy.. teraz to napewno znajdzie jakiegos naiwniaka na pracę... pomijając już wyzysk jaki jest w takim markecie .... Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni za 840 zł to moge tej burzuazyjnej swini 02.06.09, 07:41 do kotleta nasmarkac Odpowiedz Link Zgłoś
zegmarek Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 07:46 Bardzo dobrze , najwyższa pora by prawo działało w dwie strony. Obecnie pracownicy są chronieni jak święte krowy. Razem z żona prowadzimy małe sklepy spożywcze. Sprawą nagminną jest rezygnacja z pracy przez pracownika z dnia na dzień. Nie ma za to kary , jeżeli ja zwolnię pracownika bez wypowiedzenia czeka mnie kara finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Z. Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.as.kn.pl 02.06.09, 07:51 Oczywiście, że jest kara. Jeśli poniosłeś wymierne straty, możesz dochodzić swoich roszczeń, a że Ci się nie chce - Twoja sprawa. Zapewne nie wiesz, że polskie prawo pracy należy do najbardziej liberalnych w Europie - tzn. chroni głównie interesy pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 07.06.09, 07:49 Ba, i to często na podstawie tego samego prawa pracy i tych samych przepisów, które pozwalają pracownikowi dostać "odszkodowanie" za bezprawne zwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do uomka Re: bredzisz synu. ktoś ci każe IP: *.217.146.194.generacja.pl 02.06.09, 07:58 płacić kilkadziesiąt tysięcy pracownikowi? Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 07:59 A może czas w końcu zastanowić się dlaczego pracownicy z dnia na dzień rezygnują z pracy w twojej wyzyskowni ? Może dlatego że nie podoba im się kolor ścian, albo brzydkie płytki podłogowe ? Ciekawe co to może być ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haax Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 08:17 jak zatrudniasz na umowę zlecenie to pewnie że mogą rezygnowac, a jak dajesz umowę o pracę to możesz dochodzić swoich praw bo tak łatwo nie mogą odejść wg widzi mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: regan Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.akashanet.pl 02.06.09, 08:50 widocznie tak dobrze mają u ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:52 kiedy pracownik rezygnuje z pracy? TYLKO wtedy kiedy uzna że jego praca i płaca to dwa różne światy. wbrew temu co sądzicie w cywilizowanym świecie właściciel małego czegoś tam nie ma aż takiego dochodu by wynajmować ludzi do pracy zamiast pracować samemu. tym bardziej nie ma aż takich zysków by żyć na poziomie jaki macie tu, kosztem niewolnictwa. przyzwyczailiście się do barbarzyńskich "standardów" gdzie byle sklepikarz ma merca i willę z modnymi niegdyś w PL wieżami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.jjs-isp.pl 02.06.09, 11:39 A może ktoś wreszcie zauważy, ze dziewczyna złamała umowę, którą DOBROWOLNIE podpisała? Prosta konsekwencja - podpisuję - ponoszę konsekwencje, tego co podpisałam. Umawiam się - dotrzymuję słowa. To ze jest młoda i naiwna nic tu nie zmienia, bo prawo jest takie samo dla wszystkich. Właściciele kawiarni ewidentnie przesadzili, ale to było wiadome od samego początku (trzeba czytać, co się podpisuje - a jak się nie rozumie to pytać albo nie podpisywać). Skoro podpisała i nie dotrzymała umowy, to powinna ponieść tego konsekwencje - może to nauczy ja szanowania swojego własnego słowa i czytania umów przed podpisaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: *.4web.pl 11.06.09, 09:03 Skoro podpisała i nie dotrzymała umowy, to powinna ponieść tego k > onsekwencje - może to nauczy ja szanowania swojego własnego słowa i czytania um > ów przed podpisaniem. Czyli dziewczyna idzie do pierdla na rok, a ty za to płacisz. Gratuluję myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 11.06.09, 12:46 Gość portalu: no name napisał(a): > Czyli dziewczyna idzie do pierdla na rok, a ty za to płacisz. > Gratuluję myslenia. Ja Tobie również gratuluję. Zarówno myślenia jak i wiedzy o otaczającym świecie. O jakiej karze więzienia tu mówisz? Pokaż gdzie w kodeksie masz słowo o karze więzienia za niedostrzymanie warunków podpisanej umowy-zlecenia. Co najwyżej karę finansową (o którą ubiega się zleceniodawca)i tyle. Jeśli dziewczyna nie ma tych pieniędzy to nikt jej igdzie nie zamknie! Sposób na wyegzekwowanie zasądzonej należności (i idę o zakład, że żaden sąd w tej sprawie 40.000 nie zasądzi), znajdzie komornik, spokojnie. PS. Masz cudowne zadatki na populistę. Miejsce po Lepperze i Giertychu się zwolniło, może skorzystasz? Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 11:56 zegmarek napisała: >(..) Sprawą nagminną jest rezygnacja z pracy przez pracownika z dnia na dzień. Nie ma za to kary , jeżeli ja zwolnię pracownika bez wypowiedzenia czeka mnie kara finansowa. Bo może z ciebie taki szef jak z koziej d.... trąba. Płacisz pewnie 1276,00 brutto miesięcznie, a skurczybyki nie chce zapie... przez 12 godzin na dobę? Jak chcesz mieć dobrych pracowników to ich szanuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: three-gun-max Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny IP: 82.177.11.* 02.06.09, 08:04 Człowiek myślący nie podejmuje decyzji na podstawie artykułu z wyborczej. No ale jak ktoś ma wyprany mózg... Odpowiedz Link Zgłoś
anarchoateo Re: Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny 02.06.09, 08:28 A no oczywiście - naturalnie - wszyscy się tam zatrudnijmy - to jedna z najlepszych firm w regionie, dająca zatrudnienie rzeszom młodych ludzi - prawdziwe dobrodziejstwo !!!! A Gazeta tak bezczelnie o nich kłamie.... Odpowiedz Link Zgłoś