wroclawjacek 12.06.09, 16:54 Mamy święto. Wolno nam się upominać o swe prawa. Mamy zatem święto. A kiedy będziemy świętować sukces ? Co z przetargami na ścieżki w centrum ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czechofil Cykliści świętują i walczą o prawa 12.06.09, 17:35 Niestety, ale zmiany w infrastrukturze zachodzą zbyt powoli, a na prawne doczekać się w ogóle nie możemy. Kiedy wreszcie zostanie zmieniony przepis o pierwszeństwie przejazdu na przejeździe przez jezdnię w ciągu drogi dla rowerów, który jest niezgodny z Konwencją Wiedeńską? Kiedy wreszcie we Wrocławiu zaczną być wydzielane na jezdniach pasy drogowe dla rowerzystów? Dla przykładu na takiej ul. Braniborskiej jezdnia jest tak szeroka, że można byłoby to uczynić w jeden dzień. Dlaczego nikt na to jeszcze nie wpadł...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 22:40 pierwszeństwo jest, tyle że jest jeszcze zapis o niewjeżdżaniu pod pojazd (to samo dotyczy pieszych) i to jest durne (i niezgodne z rzeczoną konwencją, którą to niby respektujemy) i jak najbardziej do zlikwidowania, dla rowerzystów oraz pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.e-wro.net.pl 18.06.09, 22:39 > pierwszeństwo jest, tyle że jest jeszcze zapis o niewjeżdżaniu pod pojazd (to > samo dotyczy pieszych) i to jest durne Bo jakiś idiota uznał, że jak nie będzie zapisu to będą wchodzić pod koła a tak to wizja mandatu skłoni ludzi aby nie ryzykowali życiem. >(i niezgodne z rzeczoną konwencją, którą > to niby respektujemy) Ja bym nie akcentował konwencji tylko odwołał się do zdrowego rozsądku. A że przypadkowo konwencja też oparta jest na zdrowym rozsądku to zbieg okoliczności. > i jak najbardziej do zlikwidowania, dla rowerzystów oraz > pieszych. Za 3 miesiące zmiana trafi pod głosowanie w sejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.e-wro.net.pl 18.06.09, 22:34 >Dla przykładu na takiej ul. > Braniborskiej jezdnia jest tak szeroka, że można byłoby to uczynić w > jeden dzień. Dlaczego nikt na to jeszcze nie wpadł...? Urzędnik przychodzi do pracy aby odbębnić dniówkę. Urzędnik to taka osoba co jak nic nie zrobi to mu nikt złego słowa nie powie. Jeśli podejmie jakąś decyzje to z każdej strony może pójść na niego atak. Przecież to oczywiste ze tylko idiota by ryzykował i coś chciałby zmienić. Dla przykładu powiem, że na Grabiszyńskiej od kilku lat jest zbudowany spory odcinek ścieżki. Pytałem dlaczego nie oddaję się jej do ruchu. Urzędnicy magistratu tłumaczyli mi że nie ma odważnego kto by podjął decyzję o dopuszczeniu do ruchu bo nie wykonano bezpiecznych wjazdów więc gdyby ktoś się wywrócił to odpowiadałby ten co ścieżkę uruchomił. No i dziś dalej mamy kilkaset metrów biało-czerwonego chodnika wzdłuż , którego jeżdżą po jezdni rowerzyści. Za to jest bezpiecznie , tylko dla kogo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3333 Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 17:48 A ja mam tylko taką prośbę jako kierowca. Abyście używali świateł, wiele razy są sytuacje gdy omijam rowerzystę dosłownie w ostatniej chwili. Jeśli ktoś jedzie z prędkością 100 kmh to jest to niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 12.06.09, 18:09 Gość portalu: 3333 napisał(a): > A ja mam tylko taką prośbę jako kierowca. Abyście używali świateł, wiele razy s > ą > sytuacje gdy omijam rowerzystę dosłownie w ostatniej chwili. Jeśli ktoś jedzie > z > prędkością 100 kmh to jest to niebezpieczne. Piszesz kompletnie nie na temat, jeśli masz z tym jakiś problem, to załóż osobny wątek. I jeszcze jedno: jeżdżąc 100km/h łamiesz prawo (nie sądzę, żebyś spotkał rowerzystę na autostradzie), także najpierw zacznij od siebie, a dopiero potem czepiaj się innych uczestników ruchu drogowego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abo Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.09, 19:09 ależ w tobie agresji. a treści niewiele... jak nie potrafisz odpisać na posta to lepiej się nie odzywaj. po pierwsze: torchę jest na temat bo jest na temat rowerzystów po drugie: to nie jest twoje prywatne forum wiec nie pouczaj kolegi o założenie nowego wątku jeżeli cos TOBIE się WYDAJE że nie jest na temat. po trzecie: czy 50 czy 100 kmh to jest nie istotne. istotne jest to że kolega doświadczył bikerów jadących bez oświetlenia, i o tym napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 13.06.09, 09:11 Gość portalu: abo napisał(a): > ależ w tobie agresji. a treści niewiele... Nie masz pojęcia co to jest agresja, a treść ci się chyba pomieszała w żołądku... > jak nie potrafisz odpisać na posta to lepiej się nie odzywaj. Pozwolisz, że spróbuję zrobić to przynajmniej jeszcze jeden raz... > po pierwsze: torchę jest na temat bo jest na temat rowerzystów Albo się pisze całkiem na temat albo wcale, trochę to można być w ciąży (:-). Co ma wspólnego ocena rozmowy z p. Wolak dotycząca poprawy infrastruktury rowerowej oraz PoRD z brakiem światełek u rowerzystów...? > po drugie: to nie jest twoje prywatne forum wiec nie pouczaj kolegi > o założenie nowego wątku jeżeli cos TOBIE się WYDAJE że nie jest na > temat. Właśnie dlatego, że MNIE SIĘ WYDAJE, to pouczam kolegę. Tak samo zresztą jak ty czynisz to w moim kierunku... > po trzecie: czy 50 czy 100 kmh to jest nie istotne. istotne jest to > że kolega doświadczył bikerów jadących bez oświetlenia, i o tym > napisał. Żenujące są te wywody, szkoda się tym zajmować, ale ci jednak odpowiem: jeżdżenie 100 km/h autem jest bardziej niebezpieczne niż brak oświetlenia w rowerze, zwłaszcza na terenie MIASTA WROCŁAWIA, bo o tym jest dyskusja. Artykuł nic nie mówi o jeżdżeniu na rowerze POZA WROCŁAWIEM. Dotarło to do ciebie głąbie? Chyba, że faktycznie jeździsz po Wrocławiu 100 km/h i wku...ają cię wtedy nieoświetleni rowerzyści, gdyż nie jesteś w stanie przy takiej prędkości ich w odpowiednim czasie zauważyć...? Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 13.06.09, 16:01 Ja doświadczam kierowców idiotów każdego dnia. Zatem może zaczął byś jeździć jak człowiek, sygnalizować skręt, nie parkować na chodnikach, nie parkować na drogach rowerowych, nie jeździć 100km/h w mieście, nie mijać rowerzystów na gazetę, itd... pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.e-wro.net.pl 18.06.09, 22:12 > po trzecie: czy 50 czy 100 kmh to jest nie istotne. Swiat zwariował. Czy jest sens z kims takim polemizować ? Jazda z prędkością 100 km /h powoduje ze nie widzi nieoświetlonych rowerzystów ale i zapewne oświetlonych. Nawet jeśli zauważy to zbyt późno tak że nie wyhamuje. >istotne jest to > że kolega doświadczył bikerów jadących bez oświetlenia, i o tym > napisał. Biker nieoświetlony jadący przy prawej krawędzi jezdni w mieście ? Nie rób sobie jak . Jego oświetla 10 latarni w tym dwie z odległości kilku metrów.Oświetlają go twoje reflektory. Rowerzysta przesuwa się na tle świateł np z okien czy lokali handlowych. Jego lampka diodowa świeci kilkadziesiąt razy słabiej niż tylne światło w samochodzie i tysiące razy słabiej niż światła latarni. Może i migające światło rzuca się w oczy ale jeśli kierowca patrzy przed siebie a nie ustawia radia to zobaczy rowerzystę bez lampki 300 metrów w przed sobą . Nie uwierzę że zdarzają kierowcy są tak infantylni iż nie wiedza ze typowe oświetlenie w rowerze zasilane jest dynamem i wystarczy że rowerzysta się zatrzyma albo znacznie zwolni aby jego lampy zgasły. Również trzeba nie mieć rozumy aby nie rozumieć że światło w rowerze jest dużo bardziej awaryjne niż w aucie. przykładowo ile aut miałoby światła gdyby np tylne lampy miały zasilanie bateryjne ? Ilu kierowców zrezygnowałoby z jazdy gdyby te lampy ledwo świeciły ? Ilu kierowców jechałoby bez tynych swiateł gdyby mieli jedną lampę z tyłu itd. A ilu kierowców miałoby dobre światła gdyby nie trzeba było robić corocznych przeglądów ? Rowerzystów bez lampek będzie jeździło tylu ilu kierowców będzie miało łyse opony. Lekiem na to są ścieżki rowerowe gdzie brak tylnego oświetlenia nie ma znaczenia. Rozwiazaniem problemu jest zmiana konstrukcji roweru. Lampy diodowe powinny byc trwałe wykonane z metalu i przymocowane tak aby nie niszczyły się w trakcie eksploatacji. Zadne tam plastikowe zaczepy czy wystające z kierownicy kruche lampki.mały magnes neodymowy na szprysze powinien napędzać nie tylko licznik ale i małą lampkę bezpieczeństwa. To są groszowe sprawy i można by ustawowo wymóc na producentach aby każdy rower był wyposażony w trwałe światło. Ledy zamontowane w ramę lub w bagażnik tak aby nie dało się ich zniszczyć zahaczając czymś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.ie.ae.wroc.pl 15.06.09, 08:40 i jeszcze jedna prośba -żebyście jeździli drogami dla rowerów tam gdzie je pobudowano - a nie ( jak wdzłuż Borowskiej) droga pusta a kolarze na jezdni Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 18.06.09, 19:57 Gość portalu: ja napisał(a): > i jeszcze jedna prośba -żebyście jeździli drogami dla rowerów tam gdzie je > pobudowano - a nie ( jak wdzłuż Borowskiej) droga pusta a kolarze na jezdni Przecież Borowska była kiedys dwupasmowa a obecnie jest jednopasmowa . brakuje ci tam miejsca ? Chcesz zdjęcia aut parkujacych na ścieżce na Borowskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
nabati Rynek dla rowerow 12.06.09, 18:18 Kiedy skonczy sie farsa z pseudo zakazem jazdy po wroclawskim Rynku? Juz nawet Straz Miejska nie reaguje na rowerzystow. Martwy przepis, ktory sie nie sprawdzil. Czas z tym skonczyc! Piekny film na dlugi weekend (za darmo i legalnie): www.youtube.com/watch?v=jqxENMKaeCU&hl=pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abo Re: Rynek dla rowerow IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.09, 19:11 miejmy nadzieję, że nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
komentatoralex Re: Rynek dla rowerow 12.06.09, 19:31 Straż miejska nie reaguje, bo pewnie sama dokładnie nie zna przepisów. A złapanie rowerzysty to nie taka prosta sprawa :) -- Już teraz sprawdź Stancje Wrocław i znajdź miejsce dla siebie. Za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjaceq Re: Rynek dla rowerow IP: 62.134.205.* 16.06.09, 10:42 E tam. Wystarczy zrobić rowerzyście zdjęcie od tyłu i już gotowe. Skuteczniejsze od fotografii rejestracji samochodu, wroclawjacek sprawdził. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Rynek dla rowerow 18.06.09, 19:28 komentatoralex napisał: > Straż miejska nie reaguje, bo pewnie sama dokładnie nie zna przepisów. A złapan > ie rowerzysty to nie taka prosta sprawa :) > > Straż Miejska nie ma prawa interweniowania w stosunku do kierowców nietrzeźwych, dlatego tak się wyżywa na rowerzystach. Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Jedyny sposób na zapewnienie bezpieczeństwa... 12.06.09, 18:40 ... rowerzystom, to zabronić im korzystania z jezdni. Auta w mieście co i rusz się zderzają - taka jest natura rzeczy, że humane errare est. Kiedy zderzają się auta, idzie blacha. Ale kiedy zamiast auta w kolizji uczestniczy rower, to idą kości - w tym kręgosłupa i czaszki. Tak trudno to do cholery zrozumieć ??? Przy tej okazji pozdrawiam debili jeżdżących ulicami, wzdłuż których są ścieżki rowerowe. W szczególności na Legnickiej i Królewieckiej. Przejechanie rowerzysty na takiej ulicy powinno być bezkarne. A na Nagrodę Darwina zasłużył pewien kompletnie pierd..lnięty dziadek, wspinający się na NIEOŚWIETLONYM RZECZ JASNA rowerze - krok za krokiem - po Gądowiance. Po zmroku. Współczuję kierowcy, który będzie miał pecha go przejechać, co musi wcześniej czy później nastąpić, jeśli osobnik ten będzie powtarzać swój samobójczy pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Raz prawie potrąciłem samobójcę na rowerze IP: *.as.kn.pl 12.06.09, 20:56 Ja raz prawie potrąciłem takiego debila. Było to w nocy na drodze między jakimiś wioskami, kompletnie ciemno, a idiota jechał bez oświetlenia. Zauważyłem go dopiero, gdy był na wysokości przedniego zderzaka. Całe szczęście nie jechałem blisko prawej krawędzi jezdni, bo byłoby już po debilu. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Raz prawie potrąciłem samobójcę na rowerze 18.06.09, 20:06 Gość portalu: Konrad napisał(a): > Ja raz prawie potrąciłem takiego debila. Pewnie nie raz prawie nie potrącasz. > Było to w nocy na drodze między jakimi > ś > wioskami, kompletnie ciemno, Zdziwiony ? > a idiota jechał bez oświetlenia. Bardzo typowe na wioskach . Tam nie ma kiosków z bateriami. > Zauważyłem go > dopiero, gdy był na wysokości przedniego zderzaka. Moze idź do okulisty albo włącz reflektory jak jedziesz. Skoro było to miedzy wioskami to długie światła powinny ci daleko świecić. Może świeciły daleko ale prędkość była nieproporcjonalnie duża do widzialności ? >Całe szczęście nie jechałem > blisko prawej krawędzi jezdni, Tylko debil jeździ z takim słabymi światłami przy krawędzi jezdni. > bo byłoby już po debilu. Być może i po tobie gdybyś wjechał do rowu. Brak wyobraźni u niego ale i u Ciebie. Następnym razem przejedziesz krowę lub sarnę i też powiesz że były z tych debilnych. Często jeżdżę w nocy rowerem pomiędzy wioskami z dobrym oświetleniem i wiem ze to wcale nie zabezpiecza mnie od wepchnięcia do rowu czy prawie otarcia się . Idę o zakład że niejeden z tych kierowców był zdziwiony ze ktoś oprócz niego znalazł się na jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Jedyny sposób na zapewnienie bezpieczeństwa.. 18.06.09, 19:55 kklement napisał: > ... rowerzystom, to zabronić im korzystania z jezdni. Auta w mieście > co i rusz się zderzają - taka jest natura rzeczy, No tak auta przecież służą do zderzania. Nie wiem tylko dlaczego przez całe życie nie miałem jednej stłuczki > est. Kiedy zderzają się auta, idzie blacha. Chesz linka do "tysięcy trupów i dziesiatków tysięcy rannych" ? > Ale kiedy zamiast auta w > kolizji uczestniczy rower, to idą kości - w tym kręgosłupa i > czaszki. Tak trudno to do cholery zrozumieć ??? > Wszycy to rozumieją ale są ludzi którzy uważają, że rowerzysta może jechać po jezdni jęsli tylko skończył 10 lat. > Przy tej okazji pozdrawiam debili jeżdżących ulicami, wzdłuż których > są ścieżki rowerowe. nie każdy kierowca to debil :P > W szczególności na Legnickiej i Królewieckiej. Poucz ty się koziołeczku kodeksu. Akurat wymieniłes dwie ulice ( chyba więcej nie ma) gdzie obowiązują szczególne przepisy . Tam nie powinno być ścieżek rowerowych bo maksymalna prędkość jest ponad 50km/h. > Przejechanie rowerzysty na takiej ulicy powinno być bezkarne. Przecież możesz zawsze bezkarnie przejechać jeśli cię nie złapią. Stoi tam na jezdni zakaz jazdy rowerem ? > A na Nagrodę Darwina zasłużył pewien kompletnie pierd..lnięty > dziadek, wspinający się na NIEOŚWIETLONYM RZECZ JASNA rowerze - krok > za krokiem - po Gądowiance. Kućwa na Krolewieckiej karałbyś rowerzystów ze łamia przepisy i nie korzystają ze ścieżki a na Gadowiance zakazujesz im jechać legalnie po jezdni ? Tobie nie chodzi o przepisy tylko o to aby rowerzystów z jezdni usunąć. Jeśli dziadek był nieoświetlony to trzeba było zadzwonić do ZDiuM aby naprawili latarnie a swoje auto oddać do regulacji świateł. W myśl przepisów rower nie musi byc oświetlony tylko wyposażony w sprawne światło. Jesli taki rowerzysta zatrzyma się na lewym pasie to stoi na środku jezdni a jego dynamo nie pracuje. To jest legalne ale ty nie znasz przepisów jak widać. To zę wsiadasz do auta nie znaczy ze każdy obiekt na jezdni będzie oświetlony. Jesliby tak było to ty nie musiałbys mieć sprawnych świateł nie musiałbys jeździć z predkością bezpieczną która pozwoli ominąc przeszkodę na jezdni. > Współczuję kierowcy, który > będzie miał pecha go przejechać, co musi wcześniej czy później > nastąpić, jeśli osobnik ten będzie powtarzać swój samobójczy pomysł. > Ja nie współczuję . Pójdzie siedzieć dzięki czemu nie najedzie na kogoś innego. TAkim samym samombójca jest kierowca wsiadajacy do autka ,który nie wie kiedy ktos czołowo na niego wpadnie. NA gadowiance widziałem autka z kórych niewiele zostało choć wcale nie z winy rowerzysty. Każdy wie jakie prędkości tam kierowcy osiągają. Niesprawne oświetlenie w rowerze niczym się nie różni od niesprawnego oświetlenia w aucie.Tyle tylko ze w aucie sa dwie lampy więc jest wielka szansa ze jedna będzie świecić. Być może dziadek zapłacił kiedyś mandat za jazdę po chodniku wiec Gądowiankę pokonywał po jezdni. Życze tobie abyś tyle lat jeździł bez wypadku co ten dziadek. Na jezdni może leżeć dowolna przeszkoda np .pijany pieszy. Ty masz zwracać uwagę po czym jedziesz, chociaz to zbyt trudne jak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocław Prośba do rowerzystów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.09, 20:29 Kiedy mijacie pieszego, zwłaszcza dziecko, zwolnijcie proszę. Nie przejeżdżajcie obok ludzi na chodniku jadąc z pełną prędkością i zachowujcie bezpieczny dystans. Jeśli szerokość chodnika na to nie pozwala, wyhamujcie. Wy nie macie szans w zderzeniu z autem na jezdni, a my w zderzeniu z waszymi rowerami na chodnikach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Prośba do rowerzystów IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 12:44 Z tym się zgadzam całkowicie. Zawsze kiedy jestem zmuszony jechać chodnikiem (czasem się po prostu nie da inaczej) staram się wlec najwolniej jak się da i nie przeszkadzać żadnemu pieszeniu. Nawet jeśli oznaczałoby to konieczność podparcia się nogą. Za to jest też inny apel- nie chodźcie ścieżkami rowerowymi. One są po to żebyśmy mogli sobie spokojnie pojeździć po nich szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g. Re: Prośba do rowerzystów IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.09, 00:19 Staram się jeździć bezpiecznie, a jakże. Ale prawda jest taka, że w momencie kiedy przy pl. Powstańców Warszawy (gdzie ścieżka rowerowa biegnie z tyłu przystanków, pod brązowym budynkiem poczty), spomiędzy wiat przystankowych wybiega nagle dziecko (a więc żadnych szans na zobaczenie go wcześniej), to nieważne, czy jadę 10, 20, czy 30 na godzinę.. Ja wyhamowałem, ale mogło skończyć się tragedią. Dlatego prośba do rodziców - traktujcie ścieżki rowerowe tak poważnie jak jezdnie, i uczcie dzieci, że nie wolno po nich chodzić, tak samo jak po jezdniach. Bo widzę dokładnie coś odwrotnego - najczęściej na Wybrzeżu Wyspiańskiego lub pl. Grunwaldzkim, gdzie chodnik jest dwukrotnie szerszy od ścieżki, w niedzielne popołudnie całe rodziny z wózkami paradują środkiem asfaltowych ścieżek. A nieraz i tatuś głowa rodziny rzuci przekleństwem jak człowiek upomni. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Prośba do rowerzystów 18.06.09, 20:30 Gość portalu: g. napisał(a): > Staram się jeździć bezpiecznie, a jakże. Ale prawda jest taka, że w momencie ki > edy przy pl. Powstańców Warszawy (gdzie ścieżka rowerowa biegnie z tyłu przysta > nków, pod brązowym budynkiem poczty), spomiędzy wiat przystankowych wybiega nag > le dziecko (a więc żadnych szans na zobaczenie go wcześniej), to nieważne, czy > jadę 10, 20, czy 30 na godzinę.. Ja wyhamowałem, ale mogło skończyć się tragedi > ą. > Dlatego prośba do rodziców - traktujcie ścieżki rowerowe tak poważnie jak jezdn > ie, i uczcie dzieci, że nie wolno po nich chodzić, tak samo jak po jezdniach. B > o widzę dokładnie coś odwrotnego - najczęściej na Wybrzeżu Wyspiańskiego lub pl > . Grunwaldzkim, gdzie chodnik jest dwukrotnie szerszy od ścieżki, w niedzielne > popołudnie całe rodziny z wózkami paradują środkiem asfaltowych ścieżek. A nier > az i tatuś głowa rodziny rzuci przekleństwem jak człowiek upomni. Upomniałem wczoraj policjantów w okolicy Mostu Grunwaldzkiego. Nie dość ze zaparkowali na ścieżce rowerowej to jeszcze naustawiali wokół auta po wypadku otworzyli na cała szerokość wszystkie drzwi w radiowozie aby się wietrzyć a przed drzwiami postawili kierowców z papierami. Upomniani policjanci odpowiedzieli "dobrze dobrze" a ja nie miałem złudzeń, że zaczną myśleć lub się odsuną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: exe Re: Prośba do rowerzystów IP: 62.134.205.* 16.06.09, 10:44 Spadaj. Od ostrożności są samochodziarze, rowerzysta nie musi być ostrożny. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Prośba do rowerzystów 18.06.09, 20:24 > Kiedy mijacie pieszego, zwłaszcza dziecko, zwolnijcie proszę. 99,99% zwalnia więc te apele są niepotrzebne . Problem z dziećmi dotyczy naprawdę małych biegających po chodniku jak po placu zabaw. Zatem ten apel powinien byc kierowany do rodziców aby np gdy widża rowerzyste trzymały dziecko za rękę lub własnym ciałem zapobiegły aby dziecko gwałtownei zmieniło kierunek biegu. Jesli nastolatek na rowerze jedzie niebezpiecznie szybko to czy jest on bardziej nieodpowiedzialny od dorosłego rodzica ? Nie przejeżdżajci > e > obok ludzi na chodniku jadąc z pełną prędkością Jaka to jest pełna ? Ja nigdy nie przejeżdąm z predkoscią 43 km/h . Jazda prędkością poniżej 12 km/h jest niewskazana jesli chodnik nie jest wąski. Są ludzie dla kórych jazda z predkoscia 5km/h byłaby drazniąca. >i zachowujcie bezpieczny > dystans. Moge tylko poprzeć ale dorzucę 5 groszy. Piesi nie starają się iść prawą stroną chodnika. >Jeśli szerokość chodnika na to nie pozwala, wyhamujcie. Zapewniam cię ze rowerzysta dobiera prędkość tak aby sobie nie zrobić krzywdy. W wypadku zderzenia z pieszym to on walnie głowa w beton. Wyraźnie wielu pieszych sądzi ze rowerzyści nie uważają i walą w pieszych ( i głową w chodnik) codziennie . Zawsze będzie dochodziło do lekkich kolizji a jedyna rada to przyśpieszyć budowę ścieżek. >Wy nie macie > szans w zderzeniu z autem na jezdni, Ależ mamy jeśli kierowca będzie uważny. Zanim dojdzie do zderzenia auto radykalnie zwolni. > a my w zderzeniu z waszymi rowerami na > chodnikach... Zupełnie się nie orientujesz w skutkach zderzenia z rowerzystą. Szkodę to poniesiesz jak włożysz rękę w szprychy albo jak zahaczysz o wyposażenie. Jeśli ktoś się otrze o ciebie gdy idziesz z prędkością 5 km a on jedzie z prędkością 14 km to się zachwiejesz. Jeśli stracisz równowagę to przykucniesz lub przewracając się podeprzesz się ręką. Zdarta skóra to nie śmierć lub kalectwo. Nigdy nie słyszałem aby ktoś z takim impetem wjechał w pieszego. Czasem dochodzi do pobrudzenia odzieży oponą lub uszkodzenia pończochy ale takiego zdarzenia chyba od 20 lat nie widziałem. Strach ma wielkie oczy. Większość potrąceń rowerzystów na jezdni tez się kończy potłuczeniem. Jeden na 100 rowerzystów tak naprawdę ulega poważnemu wypadkowi.Niby to cieszy ale pokazuje ogromną ilośc nierejestrowanych zdarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.as.kn.pl 12.06.09, 20:44 Nie jest to oczywiście Masa Krytyczna, która przyzwyczaiła już nas do tego, że rowerzyści w grupie mają gdzieś prawo i mimo iż nie mogą jeździć jeden koło drugiego, robią to nieustannie. Nie wspomnę już nawet o zajeżdżaniu drogi kierowcom aut, bo przecież jak jest masa krytyczna, to pasy można zmieniać nieustannie, bez wcześniejszego wyciągnięcia ręki czy nawet bez spoglądnięcia do tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szakadimas Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.09, 22:34 Straszna frustracja panowie zmotoryzowani! Obserwuję Was od lat - większość z Was to albo grubasy, albo lenie, albo śmieszni krawaciarze, którzy na rower nie wsiądą bo kondycji brak i pocą się jak wieprze, a i autami to jeździcie jak dupy wołowe, do tego ślepe i bezmózgowe, że o Waszym parkowaniu nie wspomnę czy ruszaniu spod świateł czy dojeżdżaniu do nich. Na szczęście mi możecie skoczyć, ja nie potrzebuję ścieżek żeby jeżdzić po mieście szybciej od Was leszczyki! Miłego weekendu przed telewizorem ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Cóż za jadowite bezmózgowie IP: *.as.kn.pl 12.06.09, 22:56 Cóż, jak brak argumentów, to wypisuje się takie właśnie brednie: Gość portalu: Szakadimas napisał(a): > Straszna frustracja panowie zmotoryzowani! Obserwuję Was od lat - > większość z Was to albo grubasy, albo lenie, albo śmieszni > krawaciarze, którzy na rower nie wsiądą bo kondycji brak i pocą się > jak wieprze, a i autami to jeździcie jak dupy wołowe, do tego ślepe > i bezmózgowe, że o Waszym parkowaniu nie wspomnę czy ruszaniu spod > świateł czy dojeżdżaniu do nich. Na szczęście mi możecie skoczyć, ja > nie potrzebuję ścieżek żeby jeżdzić po mieście szybciej od Was > leszczyki! Miłego weekendu przed telewizorem ;-))) chociaż one, drogi kolego, argumentów Ci nie zastąpią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Cóż za jadowite bezmózgowie IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 12:42 > > Straszna frustracja panowie zmotoryzowani! Obserwuję Was od lat - > > większość z Was to albo grubasy, albo lenie, albo śmieszni > > krawaciarze, którzy na rower nie wsiądą bo kondycji brak i pocą się > > jak wieprze, a i autami to jeździcie jak dupy wołowe, do tego ślepe > > i bezmózgowe, że o Waszym parkowaniu nie wspomnę czy ruszaniu spod > > świateł czy dojeżdżaniu do nich. Na szczęście mi możecie skoczyć, ja > > nie potrzebuję ścieżek żeby jeżdzić po mieście szybciej od Was > > leszczyki! Miłego weekendu przed telewizorem ;-))) > > chociaż one, drogi kolego, argumentów Ci nie zastąpią. ależ dużo prawdy w tym co napisał. Kiedyś w górach sporo było turystów. Dziś podjedża się samochodem wchodzi na górke kilkaset metrów i po zasapaniu schodzi do baru i hajda do domu. Opowiem wam co mnie spotkało miesiac temu gdy postanowiłem autkiem wybrac się w gory . To koresponduje ztym co napisałem wyżej. parkuje koło 10-11 we wiosce. Pyta miejscowych o jaskinię długa na 15 metrów ale poziomą ze na szpilkach się wchodzi. W idiemy w 3 osoby ( wazna okoliczność) w lesie spotykamy turystów nie mogacych znaleźć jaskini. Po przeszykiwaniu metr za metrem znajduje te mała jamkę do której zaraz grupa turystów w szpilkach się pcha ze aż się zrobiło ciasno. trochę czasu na poszukiwania zeszło no ale okrązamy duży masyw górski w kilak godzin . O żmierzu nad głowami krązy helikopter GOPRu ( Karkonosze) wiec cosik towarżyszkę wzieło na zarty że nasz szukaja. Końćzymy robic panoramy bo szarwo się robi a do autka parę kilosków. NA szczycie dopada nas zmrok tak ze ostanie 15-20 minut musimy iść o latarkach ( 21:30) . Zdaleka widze że jakieś dziwne światła sa koło auta ale z 500 metrów nie widac kto to. trochę się matrwie o autko bo 30 metów od płotu postawiłem i moze komuś się cos przydało. Zaczynamy ząrtowac że chyba nas szukają. Wolę te żarty niz myślenie ze tam szyby własnie nie ma . W pewnym momencie jedna latarka zaczyna się piąc na łakiw nasża sronę. Gościu niewidoczny przeszedł 100 metrów i po zbliżeniu się słyszymy : dziędobry państwu aspirant xxx czy to państwa auto ? Zdębiałem bo myśleże śnię. No moję a w czym problem czy coś z autem nie tak ? Nie zostaliśmy wezwani przez miejscowych ze się państwo zgubili w gorąch. Hola hola przeciez dopiero zaszło słońce a my zwykle godzinę po zmroku albo i dwie się z lasu wnosimy. Nie dziwiłbym się gdyby była 23:00 ale dopiero minęla 21:00. No ale miejscowi myśleli ze państwo zginęli w jaskini lub gdzie indziej. To co cały powia nasz szuka ? ten helikopter co ladował koło nas tez nasz szukał ? Nie ne my to przyjechaliśmy w sąsiedniego miateczka. No to dziekujemy za troskę ale my jesteśmy prawdziwymi turystami i jesteśmy zaskoczeni że kogoś dziwi ze można było pójśc w górki na kilka godzin. No to proze podzekowac miejscowym. Tu dchodzimy do auta ja dziekuję miejscowym za troskę i zapewniam ich ze do jaskini wchodzi bezpiecznie 3 letnie dziecko (mogli tam nigdy nie być choć to 800 metów). Wyjaśniam towarzyszkom ze dziś turystyka polega na podjechaniu autem i powrocie do niego po godzinie góra dwóch tak aby zdąrzyć do domu na 15-tą na obiad. Widocznie ci państwo jeszcze nigdy nie widzieli turysty , ktory by opuścił auto na 10 godzin i bez celu szwendał sie po lasach. Skoro "znalezli nas" o 21:20 koło auta to paniki narobili zapewne już koło 20-tej. faktycznie sztab kryzysowy wydzwaniał po rodzinie ustalając po rejestracji właściciela i pewnie szykowali wielką akcję poszukiwawczą. Poniewaz dyżurny nagrywałą siena sekretarkę .Wiadomośc została odczytana barzopóźno czym wystraszyła domowników. Ciekawe było zobaczyć ulge pana aspiranta kóry przeszedł sie 100-200 metów w góre bo spodziewał sie ze będzie sie musiał snuc po górach przez cała noc . ide o zakąłd ze jaskini by nie znalazł bo ja czesałem las metr po metrze przez prawei godzinę zanim ja znalazłem. Zatem pan policjant ( młody musi j...) az wydał tchnienie ulgi gdy po 2 minutach naszedł nas na drodze . Miałem pewnie krzywą mine i nie wiedziałem czy dziekowac za uratowanie życia czy przepraszac za nasza "głupotę" ale aby było ciekawiej panowie policjanci zaczęli mnie spisywac bo akcja była w toku. trochę głupio się tłumaczył policjant że musi personalia spisac . Powiedział ze chociaż się znaleźliśmy nie wiadomo co jutro znajda w lesie. Gdyby były tam jakieś zwłoki to on by miał nieprzyjemności ze nie spisał personaliów. To po raz wtóry pokazuje jak auto zmienia myślenie. Miesjcowi przerażeni że ktos nie umie uzywac auta a policjanci traktuja turystów przyjedżajacych autem w dzikie rejony gdzie nie ma knajpy jak kogos kto ma niecne plany. Facet z dwoma dziewczynami na pewno kogos dręczyli przywiązanego do drzewa. "I to jest prawda to jest fakt " jak mówi piosenka. Autem się jedzie na parking do miejscowosci turystycznej a tam albo do baru na piwo albo kilkaset metrów szlakiem do zamku. To prawda ze taki styl życia powoduje ze dupy obrastają tłuszczem a kierowca jawi się jak ktoś kto wejdzie w dziurę ale już spasłego brzucha nie wyciągnie z rozpadliny skalnej. Na szlakach w rzadko uczęszczanych miejscach spotykam więcej Czechów i Niemców niż Polaków. Ale mimo wszystko wole ludzi którzy autem jada na piknik niż tłukących się po mieście. Szkoda tylko ze do miejscowosci turystycznych trudno dziś dojechać pociagiem a nawet PKSem bo wiekszosc kursów odwołana z powodu tego ze wiekszosc jeździ własny autkiem. Zycie niesie sytuacje śmieszniejsze niż podpowiada wyobraźnia. Gdy żartowaliśmy że policja nasz szuka na myśl mi nie przyszło że żart zamieni się w rzeczywistość. Pan aspirant był zapewne zdziwiony gdy po podaniu stopnia usłyszał wybuch śmiechu u trzech postaci majaczących na tle ciemnego lasu. Bo auto służy do robienia korków i do jazdy do baru na piwo a nie do szybkiego powrotu z wycieczki po zmroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadam Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.ha.pwr.wroc.pl 12.06.09, 22:57 Do pracy jeżdżę raz samochodem raz rowerem. I w zależności mam pretensje to do rowerzystów albo do kierowców ;). A masa krytyczna to trochę dziecinada - nie chcą zrobić huśtawki, to zablokujemy piaskownicę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 12:49 > Do pracy jeżdżę raz samochodem raz rowerem. I w zależności mam pretensje to do > rowerzystów albo do kierowców ;). A masa krytyczna to trochę dziecinada - nie c > hcą zrobić huśtawki, to zablokujemy piaskownicę ;) I na taką dzieinade w Warszawi przyjeżdża już 3 000 rowerzystów co miesiac. Jesli ta dziecinada ma pomóc w zmuszeniu sztabu policyjno-urzedniczego do usunięcia przeszkód w bezpiecznym poruszaniu sie to będę jeżdził na MK. W Budapeszczie przyjechałao 80 000 rowersów. taaaa dziecinada Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 12.06.09, 23:17 Tak ,jestem grubym, spoconym samochodziarzem bez kondycji. I mam cie, ze uzyje twojej poetyki, w swojej tlustej dupie. Ulżyło ci? Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 12.06.09, 23:22 Jako, ze jestem glupi i tlusty, bo kazdy tlusty jest glupi, wytlumaczcie mi drodzy rowerzysci pewna rzecz. Jezeli wymine was, uwazajac by nie uszkodzic waszego boskiego, wysportowanego ciala, to dlaczego kiedy stajemy razem na swiatlach wymijacie mnie bym znow w pocie swojego tlustego ciala musial was omijac. Przeciez wystarczy, ze poczekacia za mna te 5 metrow dalej i bezpiecznie pozwolicie mi sie oddalic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.as.kn.pl 12.06.09, 23:31 To akurat nic. Najlepsi są ci, którzy mimo iż za nimi ciągnie się ogromny korek, bo jezdnia jest tak wąska, że nie ma ich jak wyprzedzić, dalej uparcie będą jechać jezdnią. Tak bardzo często było na Klecińskiej przed remontem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bike Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 13.06.09, 18:58 Deb... a jak na klecinskiej mozna było jeździć na rowerze przed remontem, mówisz o tej szutrowej wąziutkiej ścieżynce pełnej kałuż i ludzi ? Pomyśl to nie boli .... a teraz po klecinskiej to ci mało 2 pasów zrobiłeś sobie trzeci na ścieżce rowerowej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.as.kn.pl 14.06.09, 14:05 Gość portalu: Bike napisał(a): > Deb... a jak na klecinskiej mozna było jeździć na rowerze przed remontem, mówis > z > o tej szutrowej wąziutkiej ścieżynce pełnej kałuż i ludzi ? Pomyśl to nie boli > .... Jeździłem tamtędy bardzo często, więc wiem, o czym mówię. Nie jeździło się najlepiej, ale dla swojej wygody nie blokowałem też dziesiątków pojazdów za mną. Pomyśl. To nie boli. > a teraz po klecinskiej to ci mało 2 pasów zrobiłeś sobie trzeci na ścieżce > rowerowej ! ??? Człowieku, opanuj jad. Ja o jednym, ty o innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.06.09, 07:28 > Jeździłem tamtędy bardzo często, więc wiem, o czym mówię. Nie > jeździło się najlepiej, ale dla swojej wygody nie blokowałem też > dziesiątków pojazdów za mną rotfl średnia prędkość samochodów na starej klecińskiej to w porywach 20-30 km/h. oni blokowali samych siebie ;)))) a poza tym ja nie widzę potrzeby przedkładania wątpliwej wygody kierowców (którym pewnie żyłka pierdząca pęknie jak nie pojadą 100 km/h) nad własną i wygodę, i bezpieczeństwo jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 16.06.09, 10:47 A przepis nakazujący Ci ułątwienie wyprzedzenia masz gdzieś. Liczy się tylko przepis o metrze odstępu i wyliczanie każdego promila kierowców, któremu zabraknie do tego 10 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 12:08 Gość portalu: bartek napisał(a): > A przepis nakazujący Ci ułatwienie wyprzedzenia masz gdzieś. owszem, w tym konkretnym przypadku mam go gdzieś. szczególnie, że na starej klecińskiej jeździłem wcale nie wolniej niż samochody ;P ten przepis jest skonstruowany do zupełnie innych sytuacji niż te które zdarzają się w mieście. nie widzę powodu żeby robić dobrze kierowcy, któremu opóźni się wytrysk z powodu konieczności chwilowego zmniejszenia prędkości i poczekania na możliwość wyprzedzenia roweru. od robienia dobrze są tirówki, nie rowerzyści. > Liczy się tylko przepis o metrze odstępu w kwestii formalnej - w ustawie mowa o bezpiecznym odstępie, a odległość 1 metr określona jest jako minimum. > i wyliczanie każdego promila kierowców, któremu zabraknie > do tego 10 cm. ja osobiście nikomu nie wyliczam promili, ale z przykrością muszę stwierdzić, że owe mityczne "10 cm" kilkakrotnie dla mnie kończyło się wizytą w rowie albo na poboczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 19.06.09, 09:23 > ten przepis jest skonstruowany do zupełnie innych sytuacji niż te które zdarzaj > ą > się w mieście. nie widzę powodu żeby robić dobrze kierowcy, któremu opóźni się > wytrysk z powodu konieczności chwilowego zmniejszenia prędkości i poczekania na > możliwość wyprzedzenia roweru. Ja nie odczuwam takich efektów fizjologicznych, ale rozumiem że ekstrapolujesz z odczuć rowerzysty, któremu się opóźnia i opada jak powinien nieco przyhamować przed skrzyżowaniem lub na wąskiej jezdni, za to twardnieje i wydłuża się jak zablokuje kolumnę samochodów. > owe mityczne "10 cm" kilkakrotnie dla mnie kończyło się wizytą w rowie albo na > poboczu. To nie prowokuj takich sytuacji, ułatwiaj wyprzedzanie i patrz w lusterka co się dzieje za Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 19.06.09, 10:24 > To nie prowokuj takich sytuacji, ułatwiaj wyprzedzanie i patrz w > lusterka co się dzieje za Tobą. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale rowerzyści lusterek nie posiadają. Sugerowanie zaś, że cyklista, który został potrącony przez wyprzedzające go auto sam sprowokował to zajście jest głupotą albo prowokacją. Zarówno jedno, jak i drugie zaszczytu ci nie przynosi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 19.06.09, 10:38 To niech sobie założą lusterka. Prędkościomierze dla podbijania sobie libido osiągniętą prędkością mogą, a lusterek nie? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 19.06.09, 10:45 Gość portalu: bartek napisał(a): > To niech sobie założą lusterka. Prędkościomierze dla podbijania > sobie libido osiągniętą prędkością mogą, a lusterek nie? Nie ma takiego obowiązku, poczytaj trochę PoRD. Poza tym widać, że nie jeździsz na rowerze, bo byś wiedział, że rowerzysta nawet bez lusterek ma znacznie większe pole widzenia niż zamknięty w kabinie kierowca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 19.06.09, 11:21 Nie ma też obowiązku montowania prędkościomierzy, a jednak rowerzyści przedłużają sobie nimi to i owo. Ja lusterek używam niezależnie od tego, co mówi PoRD. Tak jest po prostu bezpieczniej. A rowerzyści jak zwykle czekają aż wszyscy o nich zadbają. I co komu po polu widzenia rowerzysty, który patrzy się do przodu? Tyłu i tak nie zobaczy. A rowerzysta sprawdzający co jest za nim tak często, jak robi to kierowca samochodu, kręciłby głową jak wiatrak. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 19.06.09, 11:52 > Nie ma też obowiązku montowania prędkościomierzy, a jednak > rowerzyści przedłużają sobie nimi to i owo. Nie mierz innych swoją miarą. To, że ty upajasz się wskazaniami prędkościomierza w twoim aucie nie znaczy jeszcze, że podobnie czynią rowerzyści. Przede wszystkim ciągłe zerkanie na licznik jest znacznie uciążliwsze niż w aucie, gdyż prowadzenie roweru zajmuje więcej zmysłów niż prowadzenie samochodu. Poza tym rowerowe liczniki oprócz prędkościomierza posiadają jeszcze sporo innych funkcji, ale rozumiem, że to jest dla ciebie zbyt trudne do pojęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 19.06.09, 12:47 Cóż, o niezdrowych ekscytacjach związanych z prędkością zaczął pisać Artek. To może z nim ustal, skąd _jemu_ się wzięły takie skojarzenia :-> A czegokolwiek poza prędkością by nie pokazywały rowerowe liczniki, widzę panie doktorze że prędzej Pan jajo zniesie, niż przyzna że jak się wydaje kasę na taki gadżet, to można by i na przydatne lusterko - gdyby się myślało o bezpieczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 19.06.09, 12:58 > A czegokolwiek poza prędkością by nie pokazywały rowerowe liczniki, > widzę panie doktorze że prędzej Pan jajo zniesie, niż przyzna że jak > się wydaje kasę na taki gadżet, to można by i na przydatne lusterko - > gdyby się myślało o bezpieczeństwie. Powtarzam - lusterko w rowerze jest zbędne z powodu, o którym już pisałem. Kiedyś, jeszcze w latach 70-tych montowano fabrycznie lusterka do składaków "Wigry", ale szybko się one niszczyły (np. byle upadek krzywo postawionego na nóżce roweru). Wraz z polityczną odwilżą i zmianą na rynkach przestano lusterka w nowych rowerach montować, a nie jestem do końca pewien, czy nie zaprzestano w ogóle ich produkcji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.chello.pl 19.06.09, 13:18 lusterko absolutnie nie zdaje na rowerze egzaminu - próbowałem, machanie głową jest sto razy wygodniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 09:44 > A czegokolwiek poza prędkością by nie pokazywały rowerowe liczniki, > widzę panie doktorze że prędzej Pan jajo zniesie, niż przyzna że jak > się wydaje kasę na taki gadżet, to można by i na przydatne lusterko - > gdyby się myślało o bezpieczeństwie Miałem parę lusterek w życiu ale one tak szybko odpadały że mało co pamiętam z ich używania.Takie lusterko stwarza też i zagrożenia. W końcu wystaje i można o nie zahaczyć samochodem. To już lepsze jest elastyczne ramie bezpieczeństwa . Lusterko aby było praktyczne powinno być przymocowane do kasku ale i tu stwarza zagrożenie przy upadku. Licznik ie jest gadżtem ani nie jest drogi.Można kupić już za 10 zł a pomiar odległości często przydaje się do lokalizacji w trudnym terenie. Wiele przewodników podaje trasy z opisem w km a ponieważ nie zawsze sa dobre oznakowania to bywa ze licznik podpowiada w która przecinkę leśną należy skręcić. No ale tego nie wie kto rowerem nie jeździ a trudno liczyć na wyobraźnie u sporej części kierowców . Prędkościomierz jako zbędny gadżet to jest w samochodzie.Skoro tylu kierowców przekracza prędkość maksymalną mimo wyposażenia każdego auta w prędkościomierz to znaczy, że mało kto z tego gadżetu korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 09:34 > Nie ma też obowiązku montowania prędkościomierzy, a jednak > rowerzyści przedłużają sobie nimi to i owo. Tylko głupiec może tak myśleć. Prędkościomierz a dokładnie licznik podstawową informacją jaka podaje to odległość. Są ludzi którym przydaje się odległość łączna , są i tacy co trenują i interesuje ich bardziej prędkość chwilowa jak i średnia. > rowerzyści przedłużają sobie nimi to i owo. Chłopie masz problem .Kupiłes auto bo słyszałeś ze przedłuża "męskosć". Frustrujesz się bo u siebie tego efektu nie zauważyłeś. Zepchnij paru r. do rowu lub na krawężnik bo to następna metoda dodawania sobie "meskości". >Ja lusterek używam > niezależnie od tego, co mówi PoRD. Pewnie w łazience aby sprawdzić ile sadła przez ostatni miesiąc przybyło. >Tak jest po prostu bezpieczniej. Zadne lusterko nie zastąpi umiejętności odróżniania normalnych kierowców od głupich.Lusterko niczego nie gwarantuje, co najwyżej lekarz stwierdzi "że widzi śmierć w twoich oczach". Wsztskie przepisy o lapkach dzwonkach , trzymaniu nóg na pedałach sa psu warte w mieście. Rowerzyście przydałaby się chorągiewka wysoka na 2 metry aby "leniwi kierowcy" widzieli r. o kilka sekund wcześniej. > A rowerzyści jak zwykle czekają aż wszyscy o nich zadbają. Rowerzyści jeździli zanim wymyślono auto i będą jeździli gdy auto przejdzie do lamusa. Tłumaczenie dlaczego osobom takim jak ty mija się z celem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 09:23 > To niech sobie założą lusterka. Prędkościomierze dla podbijania > sobie libido osiągniętą prędkością mogą, a lusterek nie? Ciekawe czy o życiu tak samo mało wiesz jak o rowerzystach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 11:28 > > owe mityczne "10 cm" kilkakrotnie dla mnie kończyło się wizytą w > rowie albo na > > poboczu. > > To nie prowokuj takich sytuacji, ułatwiaj wyprzedzanie i patrz w > lusterka co się dzieje za Tobą. Taaa, jadę kilkadziesiąt km od Wrocławia o 23 :00 i mam nie prowokować czyli zrezygnować z jazdy ? mam ułatwiać wyprzedzanie zjedżajać na skraj rowu i zatrzymując się co chwila gdy wyprzedza mnie następne auto na ruchliwej drodze ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 09:21 > ....powinien nieco przyhamować przed skrzyżowaniem lub na wąskiej > jezdni, za to twardnieje i wydłuża się jak zablokuje kolumnę > samochodów. Zablokowałby gdyby stanął bez potrzeby na środku pasa. Nie blokuje jeśli się zatrzymuje na światłach itp. Nie blokuje jak jedzie bo jest równoprawnym uczestnikiem ruchu. Blokuje tak samo jak auto jadące z prędkościami maksymalnymi (20,30,50 km) gdy inni jadący za nim nie mogą złamać przepisu o maksymalnej prędkości. Rowerzysta jedzie z optymalną dla niego prędkością ( jakby był silniejszy jechałby 60 km/h).Niczym to się nie różni od blokowania drogi poza miastem gdy auto jedzie 70-80 km/h choć mogłoby 90.Za takim autem też się ciągnie sznur . Na jednego i drugiego kierowcy klną ale jakby ich spytać który robi coś niedopuszczalnego to większość wskaż na rowerzystę. Jednopasmowe ulice to nie autostrada. Nie ma gwarancji ze taka ulicą da się jechać z prędkością maksymalną bo auto nie jest jedynym uczestnikiem ruchu. Kierowca , który tego nie rozumie nie dorósł do "bycia kierowcą". Idę o zakład że tacy kierowcy którzy myślą tylko o swoich prawach dużo częściej biorą udział w wypadkach bo swe oczywiste i wydumane prawa chcą "siłowo egzekwować".Ale czy warto dyskutować na ten temat w wątku o rowerach? Uważam ze nie warto bo złego kierowcy się nie wychowa. Czasem "mózg na asfalcie" otrzeźwi na kilka tygodni , czasem podobny efekt odnosi film w WORD-zie dla tych co zebrali oczko. Jestem przeciwnikiem zdejmowania 6 pkt za oglądanie filmu ale być może zdarzali się kierowcy na których to podziałało na dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 18.06.09, 19:27 Gość portalu: bartek napisał(a): > A przepis nakazujący Ci ułątwienie wyprzedzenia masz gdzieś. Zjazd na pobocze w mieście ? Zatrzymanie pojazdu wolnobieżnego aby auta się za nim nie gciagnęły ? Chyba nie rozumiesz kodeksu. Uławienie wyprzedzanai jest potrzebne na wąskich drogach a nie w mieście gdzie kierowca moze sobie zmienić pas. gdyby rowerzysta musiał ułatwiać wyprzedzenie a nawet zatrzymac się to musiałby stawac co ,5 sekundy. Cóż widac z tego ze dalej za świniaka mozna prawo jazdy zrobić. > Liczy > się tylko przepis o metrze odstępu Ten rzepis decyduje o bezpieczeństwie > i wyliczanie każdego promila > kierowców, któremu zabraknie do tego 10 cm. Nietrzeźwość kierowcy nie ma związku z obowiązkiem wyprzedzani bezpiecznego. Jeśli kierowca potrąci to wtedy tak .Dostanie 50% większy wyrok niż gdyby był trzeźwy. Skoro cię żal tak ściska o wyliczanie każdego promila to być może masz problem alkoholowy. promile liczy się w dziesiątkach już 0,2 jest zakazane a ty tu bagatelizujesz pełne promile. powyżek promila to przestępca , któremu sie zabiera prawo jazdy a nie mierzy centymetry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 19.06.09, 09:24 A wroclawjacek jak zwykle bredzi bez sensu, nie na temat, a promile kojarzą mu się tylko z jego słabościami. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 19.06.09, 10:12 Gość portalu: bartek napisał(a): > A wroclawjacek jak zwykle bredzi bez sensu, nie na temat, a promile > kojarzą mu się tylko z jego słabościami. Bredzisz to ty gościu, wrocławjacek faktycznie pisze dość rozwięźle, ale ma 100% racji. Ale jak widać do wielu, a szczególnie do tych, którym rzyć przyrosła do fotela samochodowego, to kompletnie nie trafia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 12:03 > A wroclawjacek jak zwykle bredzi bez sensu, nie na temat, a promile > kojarzą mu się tylko z jego słabościami. pisanie o promilach w kontekście 100 cm bezpiecznego odstępu ( minimum) to jest bredzenie bez sensu. Jeden promil od 100 cm to jeden milimetr. Kierowcy nie potrafią ocenić 1 metra i przejeżdżają najczęściej w odległosi 45-50 cm a to już jest ponad 500 promili wiec da się zauważyć i jest to niebezpieczne. Warto zatem to oceniać bo na pasie 3,5 metra mozna śmiało zwiększyć odstęp od rowerzysty. Jeśli jest to duże auto np autobus to bezwzględnie powinien wjechać na sąsiedni pas i nie ma znaczenia czy nim jada inne auta. Pisanie o promilach alkoholu nie jest bredzeniem bo statystyczny Polak wypija 93 litry piwa co w praktyce oznacza że rzesza kierowców ma co najmniej 0,2 promila alkoholu. Może dlatego mają problemy z oceną odległości choć taka dawka nie przeszkadza im jechać autem tak że nie jadą wężykiem. Gdyby ktoś produkował ramiona bezpieczeństwa z flamastrem to byłoby szybko widać kto jest chamem na jezdni. Co do twojego chamstwa nie komentuję, bo każdy kto czytał twój post sam sobie wyrobił zdanie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 19.06.09, 12:41 Tak, tak. Jacuś dalej brnie we własne fantazje i to co mu się wydaje, że było napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Rowerzysci chronią zycie a jesli przy tym łamią pr IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 13:07 > Tak, tak. Jacuś dalej brnie we własne fantazje i to co mu się > wydaje, że było napisane. Jak się nie nauczysz cytować to trudno mi będzie zrozumieć do czego się odnosisz. Zauważ, że po raz kolejny piszesz nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 13:10 > Deb... a jak na klecinskiej mozna było jeździć na rowerze przed remontem, mówis > z > o tej szutrowej wąziutkiej ścieżynce pełnej kałuż i ludzi ? Pomyśl to nie boli > .... > a teraz po klecinskiej to ci mało 2 pasów zrobiłeś sobie trzeci na ścieżce > rowerowej ! Niedawno na nowej Ściezce na Klecińskiej róg z Wiejska widiałem kieroce który jechał po scieżce. To była wina znaków które idiotycznie tam postawiono. Juz zadziałałem i znaki trafiły we właściwe miejsca. Ale to troche dziwne ze kierowca zobaczył wyasfaltowana scieżkę i uznał ze to nowo wyremontowana Klecińska :PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 89.75.75.* 15.06.09, 11:57 jest tak ulica co się Avicenny nazywa- w miarę możliwości jadąc nią przepuszczam ciężarówki, ale nie da się tego zrobić na każdym jej odcinku. Podobnie był na Klecińskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 13:05 > To akurat nic. Najlepsi są ci, którzy mimo iż za nimi ciągnie się ogromny korek > , > bo jezdnia jest tak wąska, że nie ma ich jak wyprzedzić, dalej uparcie będą > jechać jezdnią. Tak bardzo często było na Klecińskiej przed remontem. No jeśli jest scieżka to takie zachowanie nalezy uznac za naganne. Jesli droga była wwąska i kierowca nie miała szansy legalnie wyprzedzić w odległosci ponad jednego metra to jazda środkiem pasa pozwoliła uchronić wielu kierowców od złamanaia prawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szakadimas Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.09, 23:44 Wsiądź na rower to będziesz wiedział czemu nikt o zdrowych zmysłach nie stoi za autem w korku czy na czerwonym świetle. To proste - jest miejsce to się jedzie, nie ważne czy z prawej czy z lewej strony. Kierowcy robią to samo - jak jest miejsce to nie stoją tylko jadą - jak masz wolny pas to jedziesz! W aucie są 3 lusterka nie po to by sobie poprawiać czuprynkę! Uważać musisz niezależnie czy jesteś gruby czy nie, czy jedziesz autem czy rowerem czy walcem...... to obowiązek, który bierzesz na siebie w momencie zdania prawa jazdy! A to, że ja Cie przepuszczę, to i tak nie ma znaczenia, bo za chwilę staniesz za innym autem, a ja ominę i Ciebie i kilkanście innych fur. Ciężko to zakumać? To nie rowery tworzą korki w mieście, to nie rowerzyści rozwalają auta...... Swoją drogą prawko mam 16 lat i jak mogę unikam auta we Wrocławiu, bo szkoda mi czasu na stanie! Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? 13.06.09, 00:48 A "> to, że ja Cie przepuszczę, to i tak nie ma znaczenia, bo za chwilę > staniesz za innym autem, a ja ominę i Ciebie i kilkanście innych > fur. Ciężko to zakumać?" No ciezko. Albo ja nie zrozumialem ciebie, albo ty nie zrozumiales mnie. Na jedno wychodzi. Nie pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek :) IP: *.users.zlotniki.pl 13.06.09, 17:19 To Ty czegoś nie rozumiesz. I nie zrozumiesz dopóki nie wsiądziesz na rower i nie przejedziesz np. z Oporowa na Poświętne - zgodnie z prawem, lub nie. Zawsze ktoś zatrąbi na Ciebie na jezdni, ktoś będzie chodził pościeżce rowerowej, często z psem na smyzczy. A nikt o zdrowych zmysłach nie będzie stać za szanowną d. Twojego samochodu wdychając idące z niej zapachy spalin. Nie zrozumiesz dopóki nie wsiądziesz i nie zobaczysz. Zapraszam. Bo jednak z dwóch kółek świat wygląda piękniej niż zza zbrojonej szyby samochodu, mimo tych wszystkich trudności. :) Samochodem jeżdżę tyle samo co rowerem i wiem, że np. wyprzedzanie rowerzysty mięzy światłami nie ma w centrum sensu. On i tak przejedzie szybciej przz miasto. Nie ma co się stresować. Jak stoję (rzadko) w korku to włączam sobie relaksującą muzykę, a nie złoszczę się na jadących szybciej cyklistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Szmondakimasa Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 10:56 Gość portalu: Szakadimas napisał(a): > Wsiądź na rower to będziesz wiedział czemu nikt o zdrowych zmysłach > nie stoi za autem w korku czy na czerwonym świetle. To proste - jest > miejsce to się jedzie, nie ważne czy z prawej czy z lewej strony. a słyszałeś kiedyś o przepisach ruchu drogowego? to, co w twojej niedouczonej łepetynie jawi się jako "proste", jest regulowane przepisami, które obowiązują wszystkich. Przez takich półgłówków, którzy tego nie wiedzą, ergo - nie stosują, wzrasta zagrożenie. Szkoda, że na rower wsiadają ludzie bez podstawowej znajomości przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.06.09, 11:09 Zaraz, zaraz! Jakiej nieznajomości? Przepisy są takie same jak dla motocyklistów, którzy mogą w obrębie własnego pasa przesunąć się do przodu pod warunkiem zachowania bezpiecznej odległości. Ktoś tu faktycznie nie zna przepisów. Konkretnie rozdziału o omijaniu pojazdu. Rowerzysta owszem- nie może jechać obok innego pojazdu, ale o jakiś ograniczeniach w omijaniu w KRD nie ma ani słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do rowerzysty Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 14:33 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Zaraz, zaraz! Jakiej nieznajomości?\ przeczytaj jeszcze raz pomału. Zauważysz o czym mowa (przejeżdżanie na czerwonym świetle itp). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.wroc.one.pl 14.06.09, 17:24 Przeczytałem dokładnie i obok tego, co wiem dokładnie- czyli zarzutu jeżdżenia po chodniku (z którym się zresztą, co też napisałem, zgadzam) nie widzę niczego konkretnego, poza nieznajomością przepisów ruchu drogowego. I to na poziomie wprost żenującym. Owszem- rowerzystom zdarza się przejeżdżać na czerwonym, ale jeżdżąc na rowerze doskonale widzę, że nie jest to wcale takie częste. Rzadsze niż przechodzenie pieszych na czerwonym (chociaż to wynika pewnie z ilości pieszych i rowerzystów). A przy skali łamania przepisów przez kierowców to w ogóle. Na przykład wydaje się, iż żaden kierowca nie wie, że żółte (a nie pomarańczowe, bo światło to jest żółte) światło oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator w 90% przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 10:04 > a słyszałeś kiedyś o przepisach ruchu drogowego? Tak to jest to co łamie 99,99% kierowców. te przepisy powstały dla kierowćów a nie rowerzystów. Gdyby nie było aut idę o zakład ze nie byłoby PORD. > to, co w twojej niedouczonej > łepetynie jawi się jako "proste", jest regulowane przepisami, które obowiązują > wszystkich. Te przepisy są stare. Powstały w czasach gdy auto służyło do jazdy po miescie. teraz auto służy do poruszania się. Wyprzedzanie auta z lewej gdy było w ruch było niebezpieczne ale gdy auto stoi ten manwr jet bezpieczny. Zresztą przepisy się zmieniają i ten własnie na tyle się zestarzał ze włąsnie w nowej regulacji która wejdzie za ok 3 miesiące zostanie wyrzucony. Tak trudnoz zrozumiec ze są przepisy i przepisy ? Co ciekawe ze te które decydują o bezpieczeństwie są olewane a najłatwiej ukarać za te bez znaczenia typu brak dzwonka . No ale są policjanci i policjanci tak jak przepisy o bezpieczeństwie i porządkowe. >Przez takich półgłówków, którzy tego nie wiedzą, ergo - nie stosują > , > wzrasta zagrożenie. Poczytaj statystyki policyjne to pojmiesz co jest przyczyną wypadków. >Szkoda, że na rower wsiadają ludzie bez podstawowej > znajomości przepisów. Tylko człowiek bezrozumny może takie wnioski wyciągać. Po pierwsze nie znajomośc przepisó chroni przed wypadkiem tylko zdrowy rozsądek. Gdyby zlikwidowac wszystkie przepisy nie musi to spowodować chaosu na drodze.W Europie w 7 miastach wyrzucono znaki i wypadkowość zmalała o 30 %. Kto na rowerze bez znajomości przepisów przeżyje kilka lat jest dobrym materiałem na kierowcę? Idę o zakład że ty jako kierowca nie znasz większości przepisów PoRD i nawet nie potrafisz powiedzieć ile ich jest.Zapewne znasz mniej niż 10% przepisów Z PoRD a i tak niedokładnie. Wyobraź sobie ze ja po kilkudziesięciu latach jazdy samochodem dopiero niedawno dowiedziałem się jakie są prędkości maksymalne. Mimo to nigdy nie dostałem mandatu i nigdy nie miałem stłuczki nie mówiąc o wypadku. Krótko mówiąc nie potrzeba znać przepisów aby bezpiecznie jeździć. Tak naprawdę wystarczy znać kilka znaków i obserwować innych. Ustawodawca wie dlaczego pozwala dorosłej osobie wsiąść na rower bez zakuwania przepisów. Ustawodawca wie dlaczego egzamin na prawko zawiera tyle pułapek z pozoru niepotrzebnych, na skutek czego wielu oblewa egzaminy i to wielokrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jesse Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 62.134.205.* 16.06.09, 10:48 Jak jest wolny pas to się jedzie? Hahahaha! Pogadaj o tym z Czechofilem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.wroclaw.mm.pl 16.06.09, 15:22 Fakt, w/g logiki Kalego się jedzie :-) W/g przepisów wprost przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fixedwheel Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: 90.156.114.* 13.06.09, 12:54 ja Ci wytlumacze dlaczego na swiatlach Cie wyprzedzam i staje przed Toba 1. czekajac na swiatlach kilka minut nie chce wdychac rakotworczych oparow z Twojego auta , szczegolnie jak to 15-to letni opel kadet 2. stojac na poczatku mam pewnosc ze po zmanie swiatel na zielone nikt mnie nie przejedzie ruszajac z piskiem opon i skrecajac w prawo czesto bez kierunkowskazu , szczegolnie ze wiekszosc kierowcow aut neurotycznie sie spieszy 3. uwazam ze mam moralne prawo pierszenstwa przed samochodami w miescie , oczywiscie przy pelnym zachowaniu przepisow i zdrowego rozsadku. Jezeli jade rowerem , to znaczy ze moj samochod stoi pod domem , efektem czego w centrum jest mniejszy korek , efektem czego Twoje tluste dupsko bedzie w domu predzej , Ty nawdychasz sie mniej spalin i stracisz mniej nerwow. Wiec zamiast sie frustrowac to przepusc mnie i sie do mnie usmiechnij po prostu. Dziekuje . Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Słabszy ma pierwszeństwo 13.06.09, 16:16 xp17 napisał: > Jako, ze jestem glupi i tlusty, bo kazdy tlusty jest glupi, wytlumaczcie mi > drodzy rowerzysci pewna rzecz. Jezeli wymine was, uwazajac by nie uszkodzic > waszego boskiego, wysportowanego ciala, to dlaczego kiedy stajemy razem na > swiatlach wymijacie mnie bym znow w pocie swojego tlustego ciala musial was > omijac. Przeciez wystarczy, ze poczekacia za mna te 5 metrow dalej i bezpieczni > e > pozwolicie mi sie oddalic? Odpowiedź dostałeś już poscie powyżej. A zastanawiałeś się nad tym, że słabszy powinien mieć pierwszeństwo? Jak jedziesz na trasie za tirem jadącym 70km/h to starasz się go wyprzedzić, jak jest miejsce, czy wleczesz się 200km? Rower w mieście, jak jest miejsce to wyprzedza stojące i śmierdzące auta i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Słabszy ma pierwszeństwo 13.06.09, 20:57 Moj post byl rodzajem prowokacji i widze, ze zadzialalo. :) Zbrojona szyba, zlosc, d. twojego samochodu, tluste dupsko, moralne prawo (to bylo najlepsze - brawo!) - to tylko niektore z uroczych okreslen, ktorymi mnie uraczono. Niestety wciaz uwazam ( sam jestem rowerzysta i w sumie spedzilem na siodelku - tudziez miedzy pedalami :) pare lat), ze wyprzedzanie auta, ktore wlasnie cie minelo za skrajny egoizm i proszenie sie o smierc albo co gorsza :) kalectwo. Nie pisze tu o sytuacji kiedy w scislym centrum swiatla sa co 50 m. Wtedy oczywiscie roweru nie wyprzedzam. Na koniec anegdotka. Pare lat temu przydazylo mi sie podrozowac po Stanach. Pamietam sytuacje kiedy jadac ciasna gorska droga wloklem sie za ciezarowka. Jej kierowca w pewnym momencie zjechal do zatoczki(pojawialy sie one co pewien czas przy drodze) przepuszczajac jadace za nim samochody. Potem oczywiscie wrocil na droge. Okazalo sie, ze takie sa tam zwyczaje. Chodzi o czas i bezpieczenstwo. Wyobrazacie sobie cos takiego w Polsce? Kierowca Tira wczesniej da sie przeleciec paru kolegom, niz cie przepusci. Pozdrawiam. Tluscioch! Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Słabszy ma pierwszeństwo 13.06.09, 21:14 . Niestety wciaz uwazam ( sam jestem rowerzysta i w sumie spedzilem na > siodelku - tudziez miedzy pedalami :) pare lat), ze wyprzedzanie auta, ktore > wlasnie cie minelo za skrajny egoizm i proszenie sie o smierc albo co gorsza :) > kalectwo. Skrajnym egoizmem to jest jeżdżenie autem w pojedynkę, kiedy można to spokojnie uczynić komunikacją zbiorową albo rowerem. A już stwierdzenie o proszeniu się o smierć jest próbą ordynarnego zastraszania rowerzystów. Zapamiętaj sobie, że rowerem się jeździ po mieście nie po to, żeby stać w korkach razem z autami. Jeśli tak zazdrościsz rowerzystom i nazywasz ich egoistami, to sam się przesiądź na rower. Zobaczysz świat z zupełnie innej perspektywy. Perspektywy ludzi zdrowych, wysportowanych i zadowolonych z życia. Rower jest doskonałym defrustrantem, w przeciwieństwie do auta, które generuje zachowania patologiczne w obrębie psychiki, np. wzmaga często w ludziach agresję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Słabszy ma pierwszeństwo IP: *.as.kn.pl 14.06.09, 14:09 > Skrajnym egoizmem to jest jeżdżenie autem w pojedynkę, kiedy można > to spokojnie uczynić komunikacją zbiorową albo rowerem. Po kilkudziesięcio kilogramowy wór kartofli też mam jechać rowerem albo komunikacją zbiorową? W końcu jadę sam... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Słabszy ma pierwszeństwo IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 10:18 > Po kilkudziesięcio kilogramowy wór kartofli też mam jechać rowerem albo > komunikacją zbiorową? W końcu jadę sam... ;) Jestes kretynem że chcesz nam wmówić że w każdym lub choć w co setnym aucie w którym jedzie jedzna osoba leży worek kartofli ? Kartofel "wymyślono po wymysleniu samochodu" ? KAżdy kretyn kierowca który po wyczerpaniu argumentów w dyskusji o przewagach auta nad rowerem na końcu rzutem na taśmie pisze o worku ziemniaków. Jak nie lubi ziemniaków to pisze ze zdechłby z głodu bo nie miałby czym do hipermarketu jechać . Jak nie robi zakupów to pisze że zapisał dziecko do przedszkola 20 km od domu. Obracając w żart pisanie o kierowcach kretynach wożących ziemniaki w aucie powiem ze widziałem w życiu 100 razy więcej rowerzystów wiozących worek ziemniaków niż kierowców którzy to samo robią. W aucie to się wozi ziemniaki ale przetworzone na alkohol i w żołądku kierowcy. Uwzględniając ilości alkoholu muszę przyznać rację że niejeden worek kartofli jedzie w bezpośrednim sąsiedztwie :P > Po kilkudziesięcio kilogramowy wór kartofli też mam jechać rowerem albo > komunikacją zbiorową? W końcu jadę sam... ;) A przyjmujesz jako rzecz mozliwą aby do auta weszło więcej niz jedna osoba mimo worka w bagazniku ? No chyba ze ten worek to tylko miara ilości a ziemniaki wysypujesz na siedzenia :P Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Studził hamulce 14.06.09, 00:36 xp17 napisał: > Na koniec anegdotka. Pare lat temu przydazylo mi sie podrozowac po Stanach. > Pamietam sytuacje kiedy jadac ciasna gorska droga wloklem sie za ciezarowka. Je > j > kierowca w pewnym momencie zjechal do zatoczki(pojawialy sie one co pewien czas > przy drodze) przepuszczajac jadace za nim samochody. Potem oczywiscie wrocil na > droge. Okazalo sie, ze takie sa tam zwyczaje. Chodzi o czas i bezpieczenstwo. > Wyobrazacie sobie cos takiego w Polsce? A wiesz dlaczego to zrobił? Bo jest super miły? Nie! W górach są zatoczki po to, żeby się na nich zatrzymać i ostudzić płyn hamulcowy! Wyobrażasz sobie tira w górach bez hamulców ? W Polsce nie ma gór, to i problem ten nie występuje w takim stopniu jak w stanach. Zresztą w górach się nie wyprzedza i wszsytkie auta jadą z tą samą prędkością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góral Re: Studził hamulce IP: 62.134.205.* 16.06.09, 10:53 Chłopczyku. 1. W górach się hamuje głównie silnikiem. Hamowanie hamulcami mogłeś sobie obejrzeć kilka lat temu w tej przepaści we Francji. 2. Oczywiście że w górach się wyprzedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 13:02 > Jako, ze jestem glupi i tlusty, bo kazdy tlusty jest glupi, Częściej tłusty jest głupi niż głupi tłusty. > to dlaczego kiedy stajemy razem na > swiatlach wymijacie mnie bym znow w pocie swojego tlustego ciala musial was > omijac. Bo rower nie służy do tego aby stąć za twoją rura i wąchac smrody. Zapewne przed tobą sporo autek w korku stoi i ma sens wyprzedzanie was wszyskich i ustwienie się pod światłami. Dzięki temu rowerzysta nigdy nie stoi kilku świateł w przeciwieństwie do kieroców. Myśę że teraz juz zrozumiałeć :P > Przeciez wystarczy, ze poczekacia za mna te 5 metrow dalej i bezpieczni > e > pozwolicie mi sie oddalic? Nic nie rozumiesz. jesli pozwole ci się oddalic na tym skrzyzowaniu to dogonię cie na następnym. Tak trudno zrozumieć ze zazwyczaj prędkośc podróżna roweru jest większa niż auta jesli rozpatrujemy jazdę w centrum? Pak trudno pojać że własnie dlatego uzywamy roweru a nie po to aby wachac wasze smrody ? OCzywiście gdybym miał taką tłustą doope jak Ty pewnei bym się nie przecisnął rowerem z prawej. Spróbuj pojeździć rowerkiem to uzyskasz sam odpowiedź na nurtujace cię pytania a i sadełka na pewno dużo stracisz. Ale ważniejsze od utrat sadła jest poprawienie samopoczucia. U ciebie moge sie domyslac frustracji gdy rowerzystan na każdym skrzyżowaniu cię wyprzedza i nie daje ci sie oddalić. Ten stres moze wywoąłac gorsze skutki niz nadmierna otyłość :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 12:53 > Tak ,jestem grubym, spoconym samochodziarzem bez kondycji. I mam cie, ze uzyje > twojej poetyki, w swojej tlustej dupie. Ulżyło ci? Uderz w stół a nożyce się odezwą. Może zacznij biegać jak rowerem boisz się jeździc bo znasz zwyczaje kierowców będąc sam zagorzałym zwolennikiem autka ? Pozdrawiam twoją tłusta dupę . Kilka dni temu strażacy byli wezwani na ul.Jedności narodowej bo pogotowie nie mogło wynieść pacjentki z domu. Ważyła tylko 150 kg ale choć do auta się mieściła to na noszach już nie. Ciekawe czy specjalna karetkę musieli wzywac czy wozem strażackim przetransportowali ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 12:04 > Straszna frustracja panowie zmotoryzowani! Obserwuję Was od lat - > większość z Was to albo grubasy, albo lenie, albo śmieszni > krawaciarze, którzy na rower nie wsiądą bo kondycji brak i pocą się > jak wieprze, a i autami to jeździcie jak dupy wołowe, do tego ślepe > i bezmózgowe, że o Waszym parkowaniu nie wspomnę czy ruszaniu spod > świateł czy dojeżdżaniu do nich. Na szczęście mi możecie skoczyć, ja > nie potrzebuję ścieżek żeby jeżdzić po mieście szybciej od Was > leszczyki! Miłego weekendu przed telewizorem ;-))) kto widział naszego prezydenta na boisku lub rowerze ? Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Prawo kalego? 13.06.09, 16:09 Masa krytyczna, czy jest potrzebna czy nie jest tylko raz w miesiącu. Samochodziarze blokują drogi, chodniki i ścieżki rowerowe każdego dnia. Pomyślałeś o tym? pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Prawo kalego? IP: *.as.kn.pl 13.06.09, 18:12 "Blokują" drogi, bo drogi są dla aut. Nikt Wam nie zabrania blokować podczas masy krytycznej ścieżek rowerowych. Może ja zorganizuję masę krytyczną dla aut i wzorem MS rowerowej będę blokować nie swoje ścieżki, lecz ścieżki rowerzystów i pieszych? Albo zorganizuję sobie MS dla pieszych i będę blokować drogi i ścieżki rowerowe. A co! A jak jakiś baran rowerzysta czy baran kierowca auta łamie przepisy? To mandacik! Nie ma tolerancji dla łamiących przepisy - czy to rowerzysta, czy kierowca auta. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Prawo kalego? 13.06.09, 19:33 > Może ja zorganizuję masę krytyczną dla aut i wzorem MS rowerowej będę blokować > nie swoje ścieżki, lecz ścieżki rowerzystów i pieszych? Albo zorganizuję sobie > MS dla pieszych i będę blokować drogi i ścieżki rowerowe. A co! Ty i twoje kumple - blachosmrodziarze czynicie to codziennie. Nie ma dnia, żebym nie widział auta zaparkowanego na drodze rowerowej albo na chodniku bez zachowania 1,5 m pasa dla pieszych. Drogi też blokujecie permanentnie tworząc jeden wielki, miejski zator. To, co robicie jest hekatombą w stosunku do MK rowerzystów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Łżesz. Czekam na przeprosiny. IP: *.as.kn.pl 14.06.09, 14:14 > Ty i twoje kumple - blachosmrodziarze czynicie to codziennie. Nie ma > dnia, żebym nie widział auta zaparkowanego na drodze rowerowej albo > na chodniku bez zachowania 1,5 m pasa dla pieszych. Jadowity kolego, łżesz. Pokaż mi świadka, który potwierdzi, że blokuję drogi rowerowe lub niepoprawnie parkuję na chodnikach. A jak nie masz świadka, lub choćby sam tego nie widziałeś, to proszę mnie przeprosić. Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Łżesz. Czekam na przeprosiny. 14.06.09, 20:35 > Jadowity kolego, łżesz. Pokaż mi świadka, który potwierdzi, że blokuję drogi > rowerowe lub niepoprawnie parkuję na chodnikach. A jak nie masz świadka, lub > choćby sam tego nie widziałeś, to proszę mnie przeprosić. > > Czekam. Cała ta dyskusja ma hipotetyczny charakter, ale skoro piszesz, że będziesz blokował autem drogi rowerowe, to ja ci po prostu odpowiadam, że nic nowego nie proponujesz, gdyż tobie podobni czynią to już od dawna. Nie podkładaj się więc koleżko, bo argumentów przeciwko samochodziarzom mam naprawdę sporo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Prawo kalego? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 23:51 To ciekawe, szkoda że przepisy kodeksu ruchu drogowego mówią inaczej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Prawo kalego? IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 10:26 > Masa krytyczna, czy jest potrzebna czy nie jest tylko raz w miesiącu. > Samochodziarze blokują drogi, chodniki i ścieżki rowerowe każdego dnia. > Pomyślałeś o tym? Kierowca to osobnik panicznie bojący sie parkowania na jezdni w miejscach gdzie to jest dozwolone. Kierowca to osobnik który uważa ze chodnik służy do parkowania a jezdnia do jeżdżenia. Kierowca to osobnik , który na jezdni nie liczy się z rowerzystami a na chodniku z pieszymi. To osobnik który zawłaszcza przestrzeń publiczną. Często jeszcze narzeka ze jego prawa są ograniczanenp zakazem przekraczania prędkości 50km/h. Wniosek : jazda autem upośledza myślenie. Tylko 30% kierowców myśli na drodze o innych więc tylko oni zasługują na miano kierowców. Reszta to kierujący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Ciekawe czy znów będą masowo łamać prawo? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 11:54 > Nie jest to oczywiście Masa Krytyczna, która przyzwyczaiła już nas do tego, że > rowerzyści w grupie mają gdzieś prawo i mimo iż nie mogą jeździć jeden koło > drugiego, robią to nieustannie. przecież samochody tez jeżą nieustannie koło siebie. mas krytyczna to impreza specjalna i narzekałbyś pewnie gdyby jeździli jeden za drugim bo zablokwaliby na odcinku kilkuset metrów swobodne poruszanie się. Co do "mania w dpie prawo" przez MK to chyba lepij jak MK jeżdi po jedni niż jak rowrzysći codziennie jeżdża po chodnikach ? tak trudno zrozumieć ze MK jest po to aby rowerzyści nie musieli łamac prawa? Wygląda że nie łapiesz związków. Nie wspomnę już nawet o zajeżdżaniu drogi > kierowcom aut, bo przecież jak jest masa krytyczna, to pasy można zmieniać > nieustannie, bez wcześniejszego wyciągnięcia ręki czy nawet bez spoglądnięcia d > o > tyłu. Wydziwiasz . W MK jedzie 100 rowerzystów a tobie przeszkadza że jeden nie sygnalizuje skrętu . Jeszcze brakuje aby w środku MK ktoś puszczał kierownicę i wywrócił się wjeżdżając w szynę tak aby rowerzyści czy kierowcy na niego wjechali. Odwracanie się jak się jedzie koło w koło też chyba nie ma sensu ? No ale skoro się wcześniej nie zastanawiałeś nad tym to traktuję to jako pytanie retoryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chilon Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 22:29 Świetne zdjęcie. Brak dzwoneczków. Ciekawe ile osób na ten spęd przyjechało rowerami zupełnie nie przystosowanymi do poruszania się po naszych drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 22:45 nieprzeraźliwy sygnał dźwiękowy można wydać paszczą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 12:42 Wybacz, ale co Ci da ten dzwoneczek. Przepis jest równie idiotyczny jak przepis posiadania gaśnicy, którą jesteś w stanie ugasić co najwyżej grilla, bo jak poważnie zapali Ci się auto to i 5 gaśnic nie pomoże (przerobione). Dzwonek nie ma żadnego sensu- poza szczególnymi przypadkami po chodniku nie wolno się poruszać, a w ruchu drogowym (poza równie szczególnymi przypadkami) używanie sygnału dźwiękowego jest niedozwolone. A nawet jakby było to nikt w samochodzie by dzwoneczka rowerowego nie usłyszał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonim Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.54.16.219.static.telsat.wroc.pl 13.06.09, 12:57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonim Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.54.16.219.static.telsat.wroc.pl 13.06.09, 12:59 ja tam swoj dzwoneczek uzywam na sciezce rowerowej na pl. Powstancow Slaskich, kiedy informuje emertyke, lub innego dziadka idacego po srodku sciezki ze nadjezdzam. na marginesie kiedy pieszi zrozumieja ze sciezka rowerowa (wydzielona) jest tym samym co ulica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 14:00 Nigdy, chyba że odgrodzi się śieżkę rowerową zasiekami z drutu kolczastego. Najlepsze jest to, ze ktoś dokładnie przed swoimi oczami ma wymalowany na nawierzchni wielki znak roweru, a dalej nie wie dlaczego się w ogóle ktoś o coś czepia... P.S. Zasieki to jedyne rozwiązanie. Nie dalej jak tydzień temu strażnik miejski koło zoo nie zareagował kiedy obok niego przechodził środkiem ścieżki pijak, który na dodatek głośno mnie obrazał. W sposób mocno niecenzuralny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.18.25.213.easy-com.pl 13.06.09, 10:02 Rowerzyści mają płacić OC i mieć rowerowe tablice rejestracyjne. Poruszając się ulicą na rowerach mają mieć prawo jazdy, a nie kartą rowerową (kr to pic). Nie widzę sprzeczności między tymi wymaganiami wynikającymi z elementarnej uczciwości, a zachowaniami tzw. ekologicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 13.06.09, 10:38 Gość portalu: kaktus napisał(a): > Rowerzyści mają płacić OC i mieć rowerowe tablice rejestracyjne. Poruszając się > ulicą na rowerach mają mieć prawo jazdy, a nie kartą rowerową (kr to pic). Nie > widzę sprzeczności między tymi wymaganiami wynikającymi z elementarnej > uczciwości, a zachowaniami tzw. ekologicznymi. Kolejny zaklinacz rzeczywistości. Mitomanów nigdy nie brakowało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 12:39 Od 18 roku życia mam prawo poruszać się po ulicach na rowerze za okazaniem dowodu osobistego. Nie rozumiem, co ma zmienić prawo jazdy- kierowcy przecież i tak nie mają zielonego pojęcia o przepisach. Mimo posiadania prawa jazdy. Niezależnie od tego czym się poruszają- rowerem, motocyklem, samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonim Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.54.16.219.static.telsat.wroc.pl 13.06.09, 13:02 Wydaje mi sie ze jednak prawa do jazdy na rowerzez byloby przydatne, albo przynajemnije przepis ktory zabrania rowerzyscie bez prawa jazdy korzystac z ulicy. Wlos sie na glowie staje jak czasami ogladam wyczyny rowerzystow (kierwcow tez ale to inna historia). Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 13.06.09, 13:31 > Wydaje mi sie ze jednak prawa do jazdy na rowerzez byloby przydatne, albo > przynajemnije przepis ktory zabrania rowerzyscie bez prawa jazdy korzystac z > ulicy. Wlos sie na glowie staje jak czasami ogladam wyczyny rowerzystow > (kierwcow tez ale to inna historia). Oczywiście, że wyczyny kierowców to zupełnie inna historia, gdyż ich brak kompetencji może na drodze wyrządzić znacznie poważniejsze skutki. Autem możesz zabić człowieka, rowerem jest to w zasadzie niemożliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.magma-net.pl 13.06.09, 13:17 To po grzyba kierowcy maja robić prawko, skoro tak jak Wy jeżdzą po jezdni i tak jak Wy nie mają zielonego pojęcia o przepisach?.Powinien wystarczyć dowód osobisty dla kierowców. Jestem w 100% za by rowerzyści tak jak kierowcy zdawali prawko na rower,również musieli miec obowiązkowe OC!! Wtedy mogą mówić że są równouprawnieni do korzystania z dróg-koniec kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 13.06.09, 13:23 > Jestem w 100% za by rowerzyści tak jak kierowcy zdawali prawko na rower,również > musieli miec obowiązkowe OC!! > Wtedy mogą mówić że są równouprawnieni do korzystania z dróg- koniec kropka! Najpierw zajmij się tymi kierowcami, którzy jeżdżą bez uprawnień (np. mają zabrane prawo jazdy za punkty lub alkohol) oraz tymi, którzy nie mają wykupionej polisy OC. A uwierz mi, że jeździ ich po naszych drogach dosyć sporo. Wtedy będziemy mogli ewentualnie podyskutować o bzdurnych pomysłach dotyczących rowerzystów. Koniec, kropka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 14:04 To znajdź mi ważący 1300 kilogramów rower, który na dodatek jest w stanie się rozpędzić do więcej niż 50 kilometrów na godzinę. Wtedy będzie jakaś podstawa do dyskusji. A karta rowerowa nie jest żadnym dziwnym wymysłem, bo egzamin na nią obejmuje teoretyczną znajomość przepisów. Podobnie jak egzamin na prawo jazdy. Stosowanie się do tych przepisów po egzaminie jest sprawą indywidualną. Znam wielu kierowców którzy o przepisach nie mają zielonego pojęcia i równie wiele osób bez prawa jazdy, których znajomość przepisów ruchu drogowego jest o wiele lepsza niż niejednego kierowcy. Poza tym- rzadko widuję rowerzystów, którzy jakoś dramatycznie łamią przepisy. Poza tym nieszczęściem zwanym masą krytyczną. Za to nagminnie łamiących przepisy kierowców widzę średnio raz na pięć minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) Re: Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.magma-net.pl 13.06.09, 19:40 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > A karta rowerowa nie jest żadnym dziwnym wymysłem, bo egzamin na nią obejmuje t > eoretyczną znajomość przepisów. Ciekawe ilu rowerzystów którzy się poruszają po mieście posiada ową kartę rowerową ???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 13.06.09, 19:47 > Ciekawe ilu rowerzystów którzy się poruszają po mieście posiada ową kartę rower > ową ???????????? Wszyscy, którzy nie skończyli 18 lat. Powyżej tego wieku karta rowerowa już nie obowiązuje, więc nikt już jej nie posiada. Ewentualne pretensje z tym związane proszę kierować do polskiego ustawodawcy... Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Piesi też powinni płacić OC! i psy! i koty! 14.06.09, 00:44 Gość portalu: (gość portalu) napisał(a): > To po grzyba kierowcy maja robić prawko, skoro tak jak Wy jeżdzą po jezdni i ta > k jak Wy nie mają zielonego pojęcia o przepisach?.Powinien wystarczyć dowód oso > bisty dla kierowców. > > Jestem w 100% za by rowerzyści tak jak kierowcy zdawali prawko na rower,również > musieli miec obowiązkowe OC!! Puknij się w pustą głowę. A co z pieszymi? Przecież są użytkownikami DRÓG i często powodują wypadki drogowe i szkody materialne! A co z psami i kotami? > Wtedy mogą mówić że są równouprawnieni do korzystania z dróg-koniec kropka! Ludzie są uprawnieni do korzystania z dróg. Przeczytaj definicję drogi. A teraz zastanów się ile ludzi zabijają kierowcy tygodniowo, a ile rowerzyści. Zapraszam na terapię do Holandii. pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolczatka to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.magma-net.pl 13.06.09, 14:06 i zaczną wreszcie jeździć zgodnie z przepisami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 14:16 No dobra- o jeżdżeniu po chodniku (co jest nagminne i naganne) już wspominałem, a jakie to przepisy jeszcze łamiemy?? I pytam bardzo poważnie, bowiem chciałbym się dowiedzieć, co być może powinienem zmienić. Dla ułatwienia dodam, że zmianę kierunku jeśli jestem na drodze zawsze sygnalizuję wcześniej odpowiednim sygnałem. Sprawdzam też czy na nikim nie wymuszam pierwszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolczatka Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.magma-net.pl 13.06.09, 19:21 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > No dobra- o jeżdżeniu po chodniku (co jest nagminne i naganne) już > wspominałem, a jakie to przepisy jeszcze łamiemy?? nagminnie przejeżdżacie przez przejścia dla pieszych* zamiast przeprowadzać rower* Nie dość, że piesi na przejściu muszą uwazać na samochody, to jeszcze muszą się zastanawiać, czy im jakiś rower w tyłek nie wjedzie. * jest to dozwolone tylko tam, gdzie jest wyznaczony odrębny pas dla rowerzystów Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 13.06.09, 19:43 > nagminnie przejeżdżacie przez przejścia dla pieszych* zamiast > przeprowadzać rower* A ty może wysiadasz ze swojego autka przed skrzyżowaniem i je przez nie przepychasz? > Nie dość, że piesi na przejściu muszą uwazać na samochody, to > jeszcze muszą się zastanawiać, czy im jakiś rower w tyłek nie > wjedzie. Piesi są przyzwyczajeni do rowerzystów przejeżdżających przez przejścia, wystarczy że poruszają się bez zbędnego chaosu, a nikt w nich nie wjedzie. Nie słyszałem zresztą jeszcze o takim przypadku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolczatka Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.magma-net.pl 13.06.09, 20:28 >Piesi są przyzwyczajeni do rowerzystów przejeżdżających przez >przejścia... podobnie jak do samochodów przejeżdżających na czerwonym świetle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 22:26 Nie no- wstyd i hańba. Stosowanie logiki Kalego. Przepisy mówią wyraźnie o przeprowadzaniu rowerów o ile nie ma oddzielnego przejazdu dla rowerów. Jeśli chcemy żeby inni byli wobec nas fair to może czas zachowywać się tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 13.06.09, 22:57 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Nie no- wstyd i hańba. Stosowanie logiki Kalego. > > Przepisy mówią wyraźnie o przeprowadzaniu rowerów o ile nie ma oddzielnego prze > jazdu dla rowerów. > > Jeśli chcemy żeby inni byli wobec nas fair to może czas zachowywać się tak samo Ideały zostaw w domu, a na drodze przejdź do rzeczywistości. Po pierwsze to ten przepis jest anachroniczny, gdyż kompletnie nie uwzględnia rozwoju motoryzacji i związanego z tym wyrzucenia rowerzystów na chodniki. Naprawdę trudno wymagać od ludzi, żeby przed każdym przejazdem przez jezdnię zsiadali z roweru i go powolutku przez nią przeprowadzali. Abstrahując od tego, że wbrew pozorom stwarza to większe zagrożenie w ruchu drogowym (taki rowerzysta dłużej znajduje się na jezdni), to wyobraź sobie jeszcze zsiadanie z roweru na każdym skrzyżowaniu, gdzie w warunkach miejskich trzeba byłoby to robić czasami nawet co kilkadziesiąt metrów. Po drugie zapomnij zaś, że twoje poprawne i przepisowe zachowanie podczas jazdy na rowerze wywoła analogiczną sytuację po stronie samochodziarzy. Na ich grzeczność zbytnio bym nie liczył. Naprawdę mało kierujących autami ma pojęcie o tym, jak należy na drodze "obchodzić się" z rowerzystą. Najczęściej wiedzą to jedynie ci, którzy również poruszają się na rowerze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 13.06.09, 23:39 A co ma piernik do wiatraka?? Przepisy ruchu drogowego precyzują dokładnie w jakich warunkach kierowca może wjechać za sygnalizator świetlny, albo co ma robić na skrzyżowaniu bez świateł. Tak samo określają co ma robić rowerzysta. I nie przesadzajmy. We Wrocławiu wiele skrzyżowań ma już wydzielone przejazdy i naprawdę przejechanie nie stanowi żadnego problemu. A przez przejście bez wydzielonego przejazdu powinno się faktycznie powolutku przeprowadzać rower. I czas, który się spędza na jezdni nie ma znaczenia, bowiem przepisy mówią, iż kierowca nie ma prawa wjechać na skrzyżowanie dopóki pieszy go nie opuści. Niezależnie od innych warunków. I naprawdę nie oczekuję, że kierowcy będą coś robić za to, że ja przestrzegam przepisy. Przestrzegam, bo tak mówi prawo, a nie na coś liczę. Na darmowe lizaki już jestem za stary. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 13.06.09, 23:54 > A przez przejście bez wydz > ielonego przejazdu powinno się faktycznie powolutku przeprowadzać rower. Powinno według głupiego przepisu, który nie ma żadnego uzasadnienia w rzeczywistości, bo równie bezpiecznie i powolutku mogę przez to przejście przejechać bez uciążliwego zsiadania z roweru. Nawet policja już nie egzekwuje tego przepisu, więc nie ma w ogóle o czym dyskutować... bowiem przepisy mówią, iż kierow > ca nie ma prawa wjechać na skrzyżowanie dopóki pieszy go nie opuści. Niezależni > e od innych warunków. Zejdź na ziemię człowieku, ilu kierowców przestrzega tak dokładnie przepisów? Zobacz, co się wyprawia na skrzyżowaniach po likwidacji zielonej strzałki, ilu samochodziarzy dalej jeździ jakby ona funkcjonowała? Niektórzy to nawet ostentacyjnie chwalą się tym na forum, że skręcają na czerwonym świetle w prawo, jakby strzałka dalej istniała... Odpowiedz Link Zgłoś
krem23 Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 14.06.09, 09:47 Dokładnie! Tak jak pieszy nie wchodzi na jezdnię i sprawia kłopoty tak kierowca nie ma prawa wjechać na przejście dla pieszych, gdzie obecność kogokolwiek i czegokolwiek nie może być pretekstem do przecięcia jego. Poza tym przejazd na przejściu dla pieszych, gdzie są światła nie powinno interesować kierowcy kto czy co chce je pokonać. Ma zakaz i tyle, a że drogowcy pozwalają na to, to poracha. Tak jest z przejściem na Piłudskiego przy Finamo. Powinien tam być zakaz skrętu w prawo dla kierowców, choć ci akurat przeważnie pokazują, że są tam jeszcze ludźmi. Ciekawe, bo po przeciwnej stronie na Piłsudskiego jest lewoskręt, gdzie kierowcy i piesi mają swój "czas" na pokonanie ulicy. Zapowiadali remont Stawowej - powinni tam też uwzględnić prawoskręt i to nawet kosztem chodnika,którym się często poruszam. No to jazda na Rynek i na piknik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.06.09, 10:48 Ja Ci po raz kolejny tłumaczę- jak koniowi zresztą. To,że inni łamią przepisy oznacza, że ja też mam je łamać? Znaczy rowerzyści zamiast dawać dobry przykład mają dawać zły? To ja się nie dziwię, że zmotoryzowani i piesi dostają szewskiej pasji. Przy takim podejściu jak Twoje nic się nie zmieni. Poza tym- co jest uciążliwego w zsiadaniu z roweru. Ja rozumiem, że się ma pedały spd i siodełko tak wysoko, że się bez pochylenia roweru nie dosięga ziemi. Ale takie rowery to rzadkość, a zejście z za małego MTB (znaczna większość) czy Holendra nie stanowi żadnego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 14.06.09, 20:45 > Poza tym- co jest uciążliwego w zsiadaniu z roweru. Ja rozumiem, że się ma peda > ły spd i siodełko tak wysoko, że się bez pochylenia roweru nie dosięga ziemi. Samo zejście nie jest uciążliwe, ale prowadzenie roweru często przez kilkadziesiąt metrów (przez jezdnie dwupasmowe, np. Legnicka) do specjalnych przyjemności nie należy, a jak ma się ciężkie sakwy to może sprawiać nawet spory kłopot. Ten przepis nie ma żadnego logicznego uzasadnienia poza tym, że ktoś nierozważny może nagle wjechać przed auto, ale może się to zdarzyć jedynie na przejściach bez sygnalizacji świetlnej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.06.09, 20:50 Ciężkie sakwy?? Mi nie jest ciężko przejść 30km dziennie po górach z ważącym 25 kilo plecakiem na plecach. Ile można mieć w sakwach jeżdząc po mieście?? 10 kilo ziemniaków?? Ostatnio prowadziłem rower 2 kilometry i jakoś nieszczególnie mi to w czymkolwiek przeszkadzało. Nawet nie szedłem dużo wolniej niż normalnie. Pewnie, że przepis jest chory, bo ja też nie rozumiem co on ma zmienić, ale istnieje więc należy go przestrzegać. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 14.06.09, 21:23 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Ciężkie sakwy?? Mi nie jest ciężko przejść 30km dziennie po górach z ważącym 25 > kilo plecakiem na plecach. Również nie takie ciężary nosiłem po górach, ale się tym nie chwalę, to nie ma żadnego przełożenia na problem przejeżdżania rowerzystów przez przejścia. Prowadzenie roweru zawsze będzie trudniejsze niż jazda nim, tak więc zmuszanie ludzi do tego jest abberacją umysłową. Pamiętaj również, że każde zatrzymanie się, zsiadanie, wsiadanie i rozpoczynanie jazdy na nowo powoduje straty energetyczne. Rower to nie auto, trzeba się trochę natrudzić, żeby gdzieś dojechać... > Ile można mieć w sakwach jeżdząc po mieście?? 10 kilo ziemniaków?? Ostatnio pro > wadziłem rower 2 kilometry i jakoś nieszczególnie mi to w czymkolwiek przeszkad > zało. Nawet nie szedłem dużo wolniej niż normalnie. Ja chcesz chodzić sobie z rowerem, to czyń to, nie karz jednak czynić tego innym. Rower służy do jeżdżenia, a nie do prowadzania go na spacery. To nie jest pies... > Pewnie, że przepis jest chory, bo ja też nie rozumiem co on ma zmienić, ale ist > nieje więc należy go przestrzegać. Należy, nie należy, jest wiele głupich przepisów, których nikt albo prawie nikt nie przestrzega. Zauważ, że nawet policja nie zatrzymuje już rowerzystów przejeżdżających przez przejścia (o ile nie zagrażają innym uczestnikom ruchu drogowego). Wielokrotnie widziałem policjantów czekających w aucie na zielone światło, którzy kompletnie nie reagowali na rowerzystów łamiących ten bzdurny przepis. O czymś to chyba świadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.06.09, 23:27 Jakie straty?? Takie bzdurne straty, które de facto stratami nie są, bo mięśnie zupełnie inaczej pracują w czasie marszu i de facto to nawet zysk, mogą mieć znaczenie przy konieczności przejechanie codziennie jakiś 150 kilometrów. Przy trasach rzędu 20 kilometrów nie mają żadnego, ale to żadnego znaczenia. Mówiąc wprost- jak schodzę to mi nogi odpoczywają. Prowadzenie roweru jest bajkowo proste. Rower zasadniczo sam jedzie. Chyba, że ma się zaniedbanego trupa, którego piasty są w takim stanie, że rower ledwo jedzie. I owszem- karają, karają. Są miejsca "dyżurne" gdzie stoją krawężniki i wręczają mandat za przejazd po pasach. I na koniec- debilizm przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 14.06.09, 23:42 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Jakie straty?? Takie bzdurne straty, które de facto stratami nie są, bo mięśnie > zupełnie inaczej pracują w czasie marszu i de facto to nawet zysk, mogą mieć z > naczenie przy konieczności przejechanie codziennie jakiś 150 kilometrów. Przy t > rasach rzędu 20 kilometrów nie mają żadnego, ale to żadnego znaczenia. Mówiąc w > prost- jak schodzę to mi nogi odpoczywają. > > Prowadzenie roweru jest bajkowo proste. Rower zasadniczo sam jedzie. Chyba, że > ma się zaniedbanego trupa, którego piasty są w takim stanie, że rower ledwo jed > zie. Powtarzam - lubisz wyprowadzać rower na spacer, czyń to i się tym delektuj. A innym daj na rowerze jeździć, bo do tego on służy. Przejście dla pieszych nie posiada żadnych przeszkód ku temu, żeby nie można było tego bezpiecznie robić. Nie na darmo zdecydowana większość rowerzystów w taki właśnie sposób przekracza jezdnię, więc twoje dywagacje są z gruntu bez sensu. Zwykli ludzie zwyczajnie mądrzejsi od polityków i sami wiedzą, co dla nich jest dobre, a co złe... > I owszem- karają, karają. Są miejsca "dyżurne" gdzie stoją krawężniki i wręczaj > ą mandat za przejazd po pasach. Pierwszy raz słyszę. Mógłbyś podać na którym to skrzyżowaniu dyżuruje policja? Bo ja jakimś dziwnym trafem (oprócz niedawnej akcji magistratu, gdzie policjanci próbowali rozładowywać korki) ich jeszcze nie spotkałem... > I na koniec- debilizm przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania. Nie słyszałeś o czymś takim jak obywatelskie nieposłuszeństwo? Za komuny wielokrotnie łamałem obowiązujące wtedy prawo (np. roznosiłem ulotki opozycyjne) i dziś jakoś nikt tego nie potępia. Podobnie będzie z tym głupim przepisem, w końcu zostanie on zmieniony i nikt nie będzie o nim po czasie pamiętał. Jak dla mnie to komuna się jeszcze nie skończyła, tkwi ona właśnie w absurdalnych przepisach i w mentalności ludzi, którzy nie próbują ich zmieniać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.09, 10:31 Jakie jeździć?? Jakbyś na rowerze jeździł. Czyli poruszał się ze średnią minimum 20 na godzinę pod wiatr, albo 25 bez wiatru to byś dziękował za każdą możliwość zejścia z niego i rozprostowania nóg :-) Widać, że jesteś kolejnym z tych snujących się pięć na godzinę zawalidróg, których niestety na ścieżkach rowerowych jest coraz więcej- takim to faktycznie jest trudno ruszyć z miejsca :-) A przepis nie jest głupi- wprost przeciwnie- jest bardzo mądry. Każdy normalny rowerzysta nigdy nie będzie próbował krążyć wśród pieszych na przejściu. Chyba, że ma wydzielony przejazd, ale to inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 15.06.09, 10:58 > Jakie jeździć?? Jakbyś na rowerze jeździł. Czyli poruszał się ze średnią minimu > m 20 na godzinę pod wiatr, albo 25 bez wiatru to byś dziękował za każdą możliwo > ść zejścia z niego i rozprostowania nóg :- ) Jeśli nie jesteś w stanie przejechać kilku kilometrów na rowerze bez zsiadania z niego i "rozprostowywania" nóg, to głęboko współczuję. Może warto zacząć leczyć stawy...? > Widać, że jesteś kolejnym z tych snujących się pięć na godzinę zawalidróg, któr > ych niestety na ścieżkach rowerowych jest coraz więcej- takim to faktycznie jes > t trudno ruszyć z miejsca :- ) Jeśli już sobie tak dywagujemy, to łatwiej jest zatrzymać się i ruszyć właśnie takiemu rowerzyście, który jedzie bardzo powoli. Na fizyce nie uważałeś kolego... > A przepis nie jest głupi- wprost przeciwnie- jest bardzo mądry. Każdy normalny > rowerzysta nigdy nie będzie próbował krążyć wśród pieszych na przejściu. Chyba, > że ma wydzielony przejazd, ale to inna bajka. Każdy normalny rowerzysta nie będzie zsiadał z roweru, bo jest to w tłumie ludzi oczekujących na przejście przez jezdnię niewygodne. Rowerzysta z rowerem poza tym zajmuje więcej miejsca (na szerokość) niż gdy na nim jedzie, co również nie sprzyja komfortowi i bezpieczeństwu przekraczania jezdni razem z pieszymi. Nie widzisz upierdliwy dogmatyku, że ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ rowerzystów przejeżdża przez przejścia nie zsiadając z roweru? Jak myślisz, czynią to, bo są masochistami i lubią się męczyć, czy robią to, bo JEST IM TAK WYGODNIEJ I CZUJĄ SIĘ W TEN SPOSÓB BEZPIECZNIEJ?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.09, 13:26 Argumentów brak, to przechodzimy do obrażania?? Może się umówimy i sprawdzimy kto jest w stanie przejechać parę kilometrów z średnią ponad 25 i kto będzie potem w stanie zejść z roweru?? Tak z 30 kilometrów proponuję :-) Idziesz na to?? :-) Na fizyce bardzo dokładnie uważałem, tylko że jestem w stanie spokojnie wygenerować taką moc, że mi naprawdę wisi ile jadę i tak przyśpiesze. A z hamowaniem też nie mam problemu, bo mam dobre i działające hamulce. Natomiast niebotycznie wkurzają mnie jadący środkiem ścieżki "turyści", którzy blokują cały na niej ruch. Inna sprawa, że po prostu nie piszesz prawdy- zdecydowana większość rowerzystów nie zsiada z roweru tylko dlatego, że nie ma pojęcia o przepisach, a nie dlatego, iż jest wygodniej. Ludzie starsi praktycznie zawsze zsiadają- właśnie dlatego, że przepisy znają i szanują. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 15.06.09, 14:56 > Argumentów brak, to przechodzimy do obrażania?? ????? > Może się umówimy i sprawdzimy kto jest w stanie przejechać parę kilometrów z śr > ednią ponad 25 i kto będzie potem w stanie zejść z roweru?? Tak z 30 kilometrów > proponuję :-) Idziesz na to?? :-) Wprawdzie to nie ma żadnego związku z tym tematem, ale muszę cię rozczarować. Wczoraj przejechałem na rowerze 125 km, w tym część po terenie górzystym i w tym czasie zsiadłem z roweru może z pięć razy i to bynajmniej nie w celu rozprostowania kości, lecz posilenia się, załatwienia potrzeby fizjologicznej i zrobienia paru zdjęć. Powtarzam więc jeszcze raz - nie podawaj jakichś ekstremalnych przykładów, bo nie o to tu chodzi. Przeciętny wrocławski rowerzysta nie musi zsiadać z roweru, żeby dawać odpocząć mięśniom bądź stawom. Nie te obciążenia i nie te dystanse... > Na fizyce bardzo dokładnie uważałem, tylko że jestem w stanie spokojnie wygener > ować taką moc, że mi naprawdę wisi ile jadę i tak przyśpiesze. A z hamowaniem t > eż nie mam problemu, bo mam dobre i działające hamulce. Natomiast niebotycznie > wkurzają mnie jadący środkiem ścieżki "turyści", którzy blokują cały na niej ru > ch. Brak związku z tematem. Co mają wspólnego "turyści" jadący środkiem ścieżki rowerowej z rowerzystami przejeżdżającymi przez pasy...? > Inna sprawa, że po prostu nie piszesz prawdy- zdecydowana większość rowerzystów > nie zsiada z roweru tylko dlatego, że nie ma pojęcia o przepisach, a nie dlate > go, iż jest wygodniej. Ludzie starsi praktycznie zawsze zsiadają- właśnie dlate > go, że przepisy znają i szanują. Bzdura. Widzę wielokrotnie starszych ludzi przejeżdżających przez pasy, wiek tu nie gra żadnej roli. Ostatnio na moich oczach pewien dziadek nagle wjechał na czerwonym świetle na przejście k. kościoła na Nowym Dworze (skrzyżowanie Nowodworskiej z Gubińską) i tylko przytomności umysłu kierowcy Kamaza zawdzięcza, że ten zdążył wyhamować i go nie zabił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.09, 15:06 Przeciętny wrocławski rowerzysta to w ogóle nic nie musi, bo on nie myśli o niczym- jedzie środkiem, przejeżdża po pasach i robi inne tym podobne rzeczy. Uparcie trzymasz się logiki Kalego, a nie litery prawa. Ktoś, kto zna przepisy schodzi z roweru. Ktoś to nie zna uparcie szuka głupich wytłumaczeń. Pasy nie są przeznaczone dla rowerzystów i tak jest na całym świecie. Dla rowerzystów są przeznaczone przejazdy dla rowerzystów i nic więcej. Takich przejazdów jest coraz więcej- więc nie rozumiem w czym problem. Na przykład jadąc z Biskupina realnie schodzić z roweru muszę dopiero w okolicach rynku. A te 125 to w ile godzin?? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 15.06.09, 15:26 > Uparcie trzymasz się logiki Kalego, a nie litery prawa. Logika Kalego? Nie sądzę, abym się jej "trzymał"... > Ktoś, kto zna przepisy scho > dzi z roweru. Ktoś to nie zna uparcie szuka głupich wytłumaczeń. Według ciebie głupotą jest stwierdzenie faktu, że większość rowerzystów olewa ten przepis? Toż to jest zjawisko socjologiczne, które powinno dać ustawodawcy do myślenia... Pasy nie są pr > zeznaczone dla rowerzystów i tak jest na całym świecie. Dla rowerzystów są prze > znaczone przejazdy dla rowerzystów i nic więcej. Bzdura. W Niemczech oraz w Danii możesz spokojnie przejeżdżać na rowerze przez pasy, a kierowcy tylko grzecznie odprowadzą cię wzrokiem... Takich przejazdów jest coraz w > ięcej- więc nie rozumiem w czym problem. Na przykład jadąc z Biskupina realnie > schodzić z roweru muszę dopiero w okolicach rynku. To przejedź się po chodniku (inaczej się praktycznie nie da - za duży ruch samochodowy) od pl. JPII do Dworca Głównego. Jak znajdziesz tam jakiś przejazd dla rowerzystów to cię ozłocę... > A te 125 to w ile godzin?? :-) Wałbrzych- Broumov -Wrocław, 125 km w czasie rzeczywistym ok. 6,5 godz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.09, 16:42 No i znowu logika Kalego. To faktycznie jest zjawisko socjologiczne, które powinno dać ustawodawcy do myślenia. Na przykład ustawodawca powinien się realnie zastanawowić nad ustanowieniem możliwości odstrzału nagminnie łamiących przepisy. Nie pojadę chodnikiem przez Świerczewskiego, bo na Świerczewskiego nie ma ścieżki rowerowej. Trudno żeby były przejazdy dla rowerzystów jak nie ma ścieżki. Pojadę ulicą, bo mnie ruch samochodowy nie przeszkadza w niczym. Podobnie jak w większości przypadków kierowcy. Jak już będę chciał uparcie się dostać do dworca ścieżką to pojadę ścieżką rowerową do Podwala, potem wzdłuż Podwala do Piotra Skargi i kawałeczek ulicą do samego dworca. Nie łamiąc przy okazji żadnego przepisu. W Niemczech istnieje przepis mówiący o tym, co wolno robić na przejściu dla pieszych. To, że nikt tam nie złapał Cię, lub osób jadących przez przejście nie świadczy, że to legalne. Wszak jeżdżenie po Berlinie przed 18 po pasie dla autobusów też jest nielegalne, a ludzie jeżdżą. 6.5 godziny?? Przeleciałeś nad dziurami w okolicach Dziećmorowic?? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 15.06.09, 23:38 > No i znowu logika Kalego. To faktycznie jest zjawisko socjologiczne, które powi > nno dać ustawodawcy do myślenia. Na przykład ustawodawca powinien się realnie z > astanawowić nad ustanowieniem możliwości odstrzału nagminnie łamiących przepisy Nie masz pojęcia, co to jest filozofia Kalego, a łamiący nagminnie głupi przepis w końcu się zbiorą i wymienią ustawodawcę... > Nie pojadę chodnikiem przez Świerczewskiego, bo na Świerczewskiego nie ma ścież > ki rowerowej. Trudno żeby były przejazdy dla rowerzystów jak nie ma ścieżki. Po > jadę ulicą, bo mnie ruch samochodowy nie przeszkadza w niczym. Po pierwsze to nie ma we Wrocławiu ulicy Świerczewskiego, a po drugie to zauważ, że akurat na Piłsudskiego ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ rowerzystów jeździ po chodniku. Nic ci nie daje to do myślenia? To, że ty (i ja również) jeździmy tam po jezdni o niczym nie świadczy, ruch samochodowy większości rowerzystów jednak na tyle dokucza, że przerzucili się na chodniki. I nie opowiadaj mi bzdur, że oni wszyscy powinni jeździć po jezdni, bo to jest NIEWYKONALNE. Nikt, nawet policja, nie zmusi tych rowerzystów do jeżdżenia po jezdni razem z TIR-ami, autobusami, ciężarówkami itp., jeśli obok mają bezpieczny chodnik. Odrobinę empatii kolego, nie wszyscy są takimi mistrzami pedałowania jak ty... Jak już będę chciał uparcie się dostać do dworca > ścieżką to pojadę ścieżką rowerową do Podwala, potem wzdłuż Podwala do Piotra > Skargi i kawałeczek ulicą do samego dworca. Nie łamiąc przy okazji żadnego prze > pisu. A jak ma np. jechać rowerzysta od Dworca Świebodzkiego do Dworca Głównego? Też go skierujesz na około przez Piotra Skargi? Rower to nie jest auto, jego cechą szczególną jest możliwość jeżdżenia nakrótszą, możliwą trasą. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie jechał 1 km dłużej, bo gdzieś tam za fosą jest podobno ścieżka rowerowa... > W Niemczech istnieje przepis mówiący o tym, co wolno robić na przejściu dla pie > szych. To, że nikt tam nie złapał Cię, lub osób jadących przez przejście nie św > iadczy, że to legalne. Wszak jeżdżenie po Berlinie przed 18 po pasie dla autobu > sów też jest nielegalne, a ludzie jeżdżą. No patrz, Niemcy tez łamią przepisy? Niesamowite... > 6.5 godziny?? Przeleciałeś nad dziurami w okolicach Dziećmorowic?? Jakbyś umiał liczyć, to byś zobaczył, że średnia wyszła mi ok. 20 km na godzinę. To nie jest żaden czas, taki dystans można przejechać nawet w pięć godzin, ale ja się akurat nigdzie nie spieszyłem. Poza tym z okolic Wałbrzycha do Wrocławia nie trzeba koniecznie jechać przez Dzećmorowice, szczególnie kiedy wyjeżdza się z Czech przez Janovicki, Głuszycę, Jedlinę itd... Jest to piękna trasa wzdłuż zamkniętej linii kolejowej przez Jugowice. Przed Świdnicą skrecasz w prawo i przez Jagodnik dojeżdżasz do Pszenna. Stamtąd to już klimaty w okolicach Zalewu Mietkowskiego (Wilków, Gruszów, Krasków, Domanice, Chwałów, Mietków) i przez Stróżę, Kąty Wr., Skałkę do Wrocławia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 16.06.09, 10:22 Ależ jest ulica Świerczewskie, Plan PKWN i Plac 1 Maja. To, że jakiś idiota te nazwy zmienił nie znaczy, że przynamniej połowa moich znajomych je stosuje. Co więcej- połowa nawet nie wie gdzie plac Wojtyły jest. Czechofil- nie dyskutuję z Tobą. Logika Kalego do mnie nie przemawia. Może jeździj też samochodem po jednokierunkowych pod prąd. To mniej- więcej takie same rozwiązania jak proponujesz :-) Owszem- policja zmusi rowerzystów do używania ulicy. Wczoraj na przykład zmuszała w okolicach Mickiewicza mandatami :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 16.06.09, 10:51 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Ależ jest ulica Świerczewskie, Plan PKWN i Plac 1 Maja. To, że jakiś idiota te > nazwy zmienił nie znaczy, że przynamniej połowa moich znajomych je stosuje. Co > więcej- połowa nawet nie wie gdzie plac Wojtyły jest. No tak... Właściwie mogłem się tego spodziewać. Myślałem, że dyskutuję z człowiekiem rozumnym, a tu nagle taka sieczka. Ale w końcu czego spodziewać się od kogoś, kogo połowa znajomych stosuje nieaktualne, archaiczne i do tego niepoprawne politycznie nazwy wrocławskich ulic... > Czechofil- nie dyskutuję z Tobą. Logika Kalego do mnie nie przemawia. Może jeźd > zij też samochodem po jednokierunkowych pod prąd. To mniej- więcej takie same r > ozwiązania jak proponujesz :- ) Masz rację, dyskusja z tobą nie ma sensu. Nie masz pojęcia, co to jest logika Kalego, a do tego porównujesz poważne wykroczenie drogowe do sytuacji, których na wrocławskich przejściach dla pieszych zdarza się codziennie we Wrocławiu setki tysięcy i żadnych negatywnych konsekwencji to nie przynosi... > Owszem- policja zmusi rowerzystów do używania ulicy. Wczoraj na przykład zmusza > ła w okolicach Mickiewicza mandatami :-) Jakim cudem, skoro od poniedziałku do piątku wzdłuż Mickiewicza można jeździć po drodze dla rowerów? Coś bredzisz kolego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 16.06.09, 15:20 Żeby zakończyć dyskusję z logiką Kalego, po doświadczeniach dnia dzisiejszego postuluję: A. Znieść ograniczenie 50km/h w obszarze zabudowanym. Powód- gdzie tylko się da nikt go nie stosuje. B. Znieść konieczność sygnalizowania skrętu kierunkowskazem- nie stosuje 50% kierowców. C. Znieść zakaz wjazdu za sygnalizator na świetle żółtym- nie stosuje 100% kierowców. D. Znieść zakaz stosowania pasów- nie stosuje 50% kierowców. Per analogiam znieść zakaz używania telefonów komórkowych w czasie jazdy i zakaz zawracania w miejscu niedozwolonym. Jeszcze parę by się znalazło ale mi się nie chce. Na koniec- owszem- można jechać ścieżką, ale nie można przejechać przez przejście dla pieszych z mostu w kierunku hali obok Hostelu. A za to wczoraj łapali. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 16.06.09, 16:02 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Żeby zakończyć dyskusję z logiką Kalego, po doświadczeniach dnia dzisiejszego p > ostuluję: > > A. Znieść ograniczenie 50km/h w obszarze zabudowanym. Powód- gdzie tylko się da > nikt go nie stosuje. > > B. Znieść konieczność sygnalizowania skrętu kierunkowskazem- nie stosuje 50% ki > erowców. > > C. Znieść zakaz wjazdu za sygnalizator na świetle żółtym- nie stosuje 100% kier > owców. > > D. Znieść zakaz stosowania pasów- nie stosuje 50% kierowców. Per analogiam znie > ść zakaz używania telefonów komórkowych w czasie jazdy i zakaz zawracania w mie > jscu niedozwolonym. Wszystkie wykroczenia, które przywołałeś mogą stworzyć w ruchu drogowym mniejsze lub większe zagrożenie, przejeżdżanie zaś na rowerze przez przejście dla pieszych żadnego zagrożenia nie stwarza. W ogóle porównywanie wykroczeń stwarzanych przez rowerzystów i przez samochodziarzy jest głupotą albo prowokacją. Wybieraj - jedno albo drugie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 10:43 > Żeby zakończyć dyskusję z logiką Kalego, po doświadczeniach dnia dzisiejszego p > ostuluję: > > A. Znieść ograniczenie 50km/h w obszarze zabudowanym. Powód- gdzie tylko się da > nikt go nie stosuje. I dlatego wprowadza się strefy uspokojonego ruchu z predkością maksymalna 30km/h i strefy zamieszkanaia z predkościa max 20km/h Tak własnie zmienia sie prawo jesli widac ze jest łamane. > > B. Znieść konieczność sygnalizowania skrętu kierunkowskazem- nie stosuje 50% ki > erowców. > Pisz o sobie > C. Znieść zakaz wjazdu za sygnalizator na świetle żółtym- nie stosuje 100% kier > owców. > Pisz o sobie > D. Znieść zakaz stosowania pasów- nie stosuje 50% kierowców. Pisz o sobie >Per analogiam znie > ść zakaz używania telefonów komórkowych w czasie jazdy Nie ma takiego zakazu > i zakaz zawracania w mie > jscu niedozwolonym. Boże to juz wiem skąd takie korki .Ludzie po prostu zawracają zbyt często, znaczy jezdża tam i spowrotem.Pewnei szukaja miejsc gdzie by to zrobic w miejscu nielegalnym. To sa wymysły .Poza przekraczaniem prędkości resztę wykroczeń popełnia niewielka ilość kierowców. Do niedawna kierowcy zatrzymywali się do odebrania komórki ale teraz nie ma gdzie zjechać Wymieniłes przepisy poprawiajace bezpieczeństwo. Rowerzysći łąmia przepisy i jedżą po chodnikach dla bezpieceństwa . Własne nowelizacja PoRD znacznie poszerzy prawo do jazdy po chodniku i wzdłuż przejść . Opłaciło się nierespektować przepisu i pokazywac w Ministerswie Infrastruktury jego bezsens. > Na koniec- owszem- można jechać ścieżką, ale nie można przejechać przez przejśc > ie dla pieszych z mostu w kierunku hali obok Hostelu. A za to wczoraj łapali. Nie ma zakazu w PoRD jady po przejściu. Owszem jest wykroczenie w pewnych warunkach ale to można ominąć przejeżdżając obok pasów. Ja tak jeżdżę i nigdy mandatu nie przyjmę . Raz mieli wonty ale skończyło się na spisaniu. poczytali kodeks i odstąpili od mandatu. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 00:02 > Owszem- policja zmusi rowerzystów do używania ulicy. Wczoraj na przykład zmusza > ła w okolicach Mickiewicza mandatami :-) Co to znaczy w okolicach Mickiewicza. Mało tam ścieżek wzdłuż Mickiewicza i Wróblewskiego oraz w parkach ? Czy policja w tygodniu wystawia mandaty na ul. Mickiewicza kierowcom stojącym na ciągu rowerowo-pieszym ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 00:06 > Ależ jest ulica Świerczewskie, Plan PKWN i Plac 1 Maja. To, że jakiś idiota te > nazwy zmienił nie znaczy, że przynamniej połowa moich znajomych je >stosuje. Gratuluję znajomych co wolą Świerczewskiego na Piłsudskiego . Coś mi się zdaje że oni tych nazw używają aby Tobie zrobić przyjemność idiotą który zmienił te nazwy nazywasz gościa co przykręcał tabliczki ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 18.06.09, 23:56 > szczególnie kiedy wyjeżdza się z Czech przez > Janovicki, Głuszycę, Jedlinę itd... Jest to piękna trasa wzdłuż > zamkniętej część tej trasy do Czech zrobię w poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.06.09, 08:02 > 6.5 godziny?? Przeleciałeś nad dziurami w okolicach Dziećmorowic?? a co ty kolego sugerujesz? że nie da się przejechać na rowerze 125 km? czy może że nie da się tego przejechać w 6,5 godziny? tak czy owak, w obu przypadkach jesteś w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 16.06.09, 10:24 Artek, wódki nie piliśmy, więc mi nie koleguj. Poza tym- przeczytaj uważnie to, co napisałem. Dziwię się tylko, że po tych dziurach, a tam jest jedna wielka dziura ktoś jechał powyżej 20 na godzinę, biorąc pod uwagę, iż samochodem trzeba tam jechać 30. Teraz już do Ciebie dotarło?? Czy dalej będziesz mi wmawiał, że napisałem coś, czego nie napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 12:21 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Artek, wódki nie piliśmy, więc mi nie koleguj. skoro tak, to bardzo pana proszę o zwracanie się w odpowiedniej formie grzecznościowej. wódki nie piliśmy więc żadnego "ty" od pana sobie nie życzę. btw w ogóle wódki nie piję. > Poza tym- przeczytaj uważnie to, co napisałem. Dziwię się tylko, że po > tych dziurach, a tam jest jedna wielka dziura ktoś jechał powyżej 20 > na godzinę, biorąc pod uwagę, iż samochodem trzeba tam jechać 30. oj, tak, z całą pewnością jedna wielka dziura jest na całym 125 kilometrowym odcinku. > Teraz już do Ciebie dotarło?? Czy dalej będziesz mi wmawiał, że > napisałem coś, czego nie napisałem. jak wyżej - grzeczniej proszę. a jeśli oczekuje pan właściwego zrozumienia, to proszę pisać w sposób całkowicie zrozumiały i nie pozostawiający żadnych wątpliwości. polecam również naukę czytania ze zrozumieniem, albowiem wyrażając w swojej wypowiedzi owo niezrozumienie, grzecznie zapytałem o co panu chodzi, w żadnym wypadku nikomu nic nie wmawiając. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.wroclaw.mm.pl 16.06.09, 15:14 A może warto się wykazać jakąkolwiek znajomością tras w Górach Sowich i okolicach Wałbrzycha, które poczynając od Drogi do Jodłownika są w stanie tragicznym. I wymagają konieczności zwolnienia. Oczywiście można potem przyspieszyć do około 50 na godzinę, ale biorąc pod uwagę, że dla peletonu w Tour de France przyjmuje się 45 km/h jako wysoką średnią to raczej mało prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 16:10 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > A może warto się wykazać jakąkolwiek znajomością tras w Górach Sowich > i okolicach Wałbrzycha, które poczynając od Drogi do Jodłownika są w > stanie tragicznym. > I wymagają konieczności zwolnienia. no i co z tego? przez kilkanaście kilometrów trzeba jechać trochę wolniej. potem się to spokojnie nadrabia, bo to stosunkowo niewiele w porównaniu do całego dystansu. > Oczywiście można potem przyspieszyć do około 50 na godzinę, ale biorąc > pod uwagę, że dla peletonu w Tour de France przyjmuje się 45 km/h > jako wysoką średnią to raczej mało prawdopodobne. czy sugeruje pan, że czechofil kłamie? w praktyce na szosie spokojnie można osiągać prędkości przelotowe rzędu 30 km/h i więcej, zwłaszcza przy sprzyjającym wietrze. średnia 20 km/h to żadne cudo, bym powiedział ze w miarę przyzwoita jak na turystyczny przelot, szosą jak sądzę. ja sam w niedzielę w ciągu 7:30 h przejechałem 140 km ze średnią 22 (6 godzin samej jazdy). wolno, bo na grubych terenowych oponach, a trasa prawie wyłącznie po drogach leśnych i polnych, w dużej części zabłoconych. dwa dni wcześniej, w piątek szosą przez tapadła, na szosowych oponach - 112 km w 4:50 h (w tym jazdy 4:15 - średnia 26). byłoby krócej, niestety po drodze złapały mnie dwie burze i musiałem kilkanaście minut przeczekać ulewę na tąpadłach i w sadowicach. mam jak sądzę pewne pojęcie o jeździe na rowerze, zatem bardzo proszę, nie pleć pan bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 16.06.09, 16:59 > czy sugeruje pan, że czechofil kłamie? w praktyce na szosie spokojnie można > osiągać prędkości przelotowe rzędu 30 km/h i więcej, zwłaszcza przy sprzyjający > m > wietrze. średnia 20 km/h to żadne cudo, bym powiedział ze w miarę przyzwoita ja > k > na turystyczny przelot, szosą jak sądzę. 95% trasy przejechałem po asfalcie na rowerze trekkingowym. Ponieważ miesiąc nie ruszałem się poza Wrocław, więc nie narzuciłem sobie zbytnich wymagań wysiłkowych. Także masz rację, był to typowo turystyczny "przelot"... Aha - i nie jechałem przez Dziećmorowice, ale po tej dyskusji chętnie się tam wybiorę, gdyż dawno tam nie byłem... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 18.06.09, 23:48 > Nie pojadę chodnikiem przez Świerczewskiego, bo na Świerczewskiego nie ma ścież > ki rowerowej. Po pierwsze nie ma ul.Świerczewskiego tylko Piłsudskiego a po drugie właśnie ze ścieżka jest . Od ulicy Zielińskiego do Lelewela choć mało kto o tym wie. Wystarczy obserwować znaki pionowe. Ścieżka też jest wyłożona czerwoną kostką > Trudno żeby były przejazdy dla rowerzystów jak nie ma ścieżki. Nie jest to takie pewne . Rowerzyści maja prawo jeździć po chodniku więc dlaczego nie ma być przejazdów przez jezdnię tam gdzie nie ma ścieżki ? Przecież tak się wściekasz jak jeżdżą po pasach . A tak głupia przerywana linia i już można jeździć w poprzek jezdni. Aby było weselej to mogę pokazać gdzie nie ma przejazdów choć jest ścieżka. Jest tez jedna eksperymentalna ulica ( jedna z głównych ) gdzie nie ma na skrzyżowaniach przejść dla pieszych tylko przejazdy dla rowerzystów. Czy według ciebie wolno pieszym po przejazdach przechodzić skoro nie ma przejść tzn nie ma zebry i nie ma znaków pionowych ? Na skrzyżowaniu jest tylko znak informujący o przejeździe. Przejazd zaś jest oznakowany znakami pionowymi i poziomymi i tak jest na kilku ulicach. Znam też przejazdy oznaczone tylko znakami poziomymi bez pionowych.Czy w zimie jak oznakowanie poziome będzie pod śniegiem wolno przez taki przejazd przejeżdżać ? Skąd kierowca ma wiedzieć że tam jest przejazd i czy jest przed przejściem czy za przejściem? Czy kierowca ma prawo się wściekać jak zobaczy w tym miejscu rowerzystę ? >Po > jadę ulicą, bo mnie ruch samochodowy nie przeszkadza w niczym. I zapłacisz mandat bo nie wiesz ze tam jest ścieżka. >Jak już będę chciał uparcie się dostać do dworca > ścieżką to pojadę ścieżką rowerową do Podwala, nie pojedziesz bo od roku jest zamknięta. >potem wzdłuż Podwala do Piotra > Skarg Wzdłuż Podwala nie ma ścieżki . Jest wzdłuż Promenady Staromiejskiej . Można powiedzieć wzdłuż fosy. >i kawałeczek ulicą do samego dworca >Nie łamiąc przy okazji żadnego prze > pisu. Tylko na tym kawałeczku złamiesz dwa przepisy. Na moście nad fosą jest ścieżka więc nie wolno ci jechać ulicą Piotra Skargi a ul.Kołatają jest jednokierunkowa więc pojedziesz pod prąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 18.06.09, 23:19 > Przeciętny wrocławski rowerzysta to w ogóle nic nie musi, bo on nie myśli o nic > zym- jedzie środkiem, przejeżdża po pasach i robi inne tym podobne rzeczy. Oczywiście ze nie musi. To wynika z niewielkiej prędkości , niewielkiej masy oraz z tego ze instynkt samozachowaczy jest lepsza ochrona niż karta rowerowa. Właśnie dlatego dzieciak dostaje kartę rowerowa po odpowiedzi na kilka podstawowych pytań a dorosłego nawet nie pyta się o znajomość prawa. Ty pewnie tego nie jesteś w stanie pojąć tak ajk nie rozumiesz dlaczego małe psy nie muszą nosić kagańca. >jedzie środkiem Pomyśl dlaczego jedzie środkiem. A ty autem jedziesz srodkiem pasa czy jego prawą połową ? >i robi inne tym podobne rzeczy. ale się dowiedzieliśmy co robi wrocławski rowerzysta. >Upar > cie trzymasz się logiki Kalego, a nie litery prawa. Prawo się tworzy aby zapewnic bezpieczeństwo. nikt nie będzie ryzykował życiem tylko dlatego ze jest długi proces legislacyjny zmian w kodeksie. Kodeks jest nowelizowany np co 7 lat i dlatego przepisy nie przystają do rzeczywistości. Co do łamania przepisów to nie ma drogi ani nie ma kierowcy gdzie nie przekraczano by 90 km/h . Dziś w TVP3 zrobiono test .Jeżdzono po Wrocławiu z prędkością 50km/h a tam gdzie jest ograniczenie do 60 właśnie 60km/h. Większość kierowców to auto wyprzedzało a dużo migało światłami na zawalidrogę, który jechał z maksymalną dozwoloną prędkością. To pokazuje do jakiego punktu doszliśmy. Nie dość, że jest powszechne łamanie prawa to jeszcze ci co je przestrzegają są wyśmiewani .gdy auto jechało 60 km/h było widać z jaką prędkością oddalają się inne. byłem zaskoczony bo zawsze myślałem że auta jadą 70km/h a tymczasem na filmie widać, że auto oddala się z prędkością 50 +/- 10 km/h, znaczy jedzie 100-120 km >Ktoś, kto zna przepisy scho > dzi z roweru. albo zostawia go w domu >Pasy nie są pr > zeznaczone dla rowerzystów i tak jest na całym świecie Aleś glupi . Pasy nie sa dla nikogo przeznaczone. Pasy wskazuja miejsca dozwolone do przejścia ale przechodzi ć wolno także poza pasami. Po pasach jeżdżą samochody tylko ze w poprzek. czym sie róznią pasy z namalowaną linia P11 od pasów z namalowaną linia P14 ? jedna i druga jest przerywana i przed pasami . Czy ty te linie potrafisz odróznić ? Czy wiesz ze to jest włąśnie przejazd rowerowy . Czy wiesz że we Wrocławiu jest dużo przejazdów nie oznaczonych znakami pionowymi ? Czy rowerzysta wjeżdżając na przejazd którego nie dostrzega kierowca jest bardziej bezpieczny niz jakby przejechał po pasach ? czy jak rowerzysta przejeżdżą 30 cm od pasów ( ja tak robię ) to jest bardziej bezpieczny niz jak jedzie po pasach ? A czy ty wiesz nieuku ze rowerzysta ma prawo przejeżdżacć po pasach ? Widziałem wielu idiotów kierowców taranujących rowerzystów na pasach tylko po to aby im powiedzieć ze po pasach się nie jeździ. Który kierowca idiota i nieidota zna przepis PoRD art 2.18, który mówi że rowerzysta przejeżdżający przez pasy ma status pieszego ? >Dla rowerzystów są prze > znaczone przejazdy dla rowerzystów i nic więcej nieuk czy idiot ? >Takich przejazdów jest coraz w > ięcej- więc nie rozumiem w czym problem. Wielu rzeczy nie rozumiesz. Zapraszam na przejazdy które przechodzę na piechotę choc po przejściaćh cześto przejeżdżam. Jak ci pokaże to zrozumiesz dlaczego trzeba robić inaczej niż w przepisach aby przeżyć na rowerze odpowiednio długo. Jak jedziesz wzdłuż Olszewskiego ? Ścieżka pod prąd ? Jak przejeżdżasz przez ul.Chełmońskiego ? Przecież tam nie ma oznakowania przejazdu ani poziomego ani pionowego ? Którą stroną pokonujesz Most Grunwaldzki ? Jak dojeżdżasz od pl.Społecznego do ulicy Oławskiej ? Jak z Oławskiej dojeżdżasz do Rynku . Pokazać ci więcej miejsc na tej trasie gdzie łamiesz prawo nawet nie wiedząc o tym ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 10:50 >I owszem- karają, karają. Są miejsca "dyżurne" gdzie stoją krawężniki i >wręczają mandat za przejazd po pasach. >I na koniec- debilizm przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania. wlepiją bo wiedza juz chyba ze nieługo PoRd się zmieni. Będzie można przejeżdżać wzdłuż pasów ale za skrzyżowaniem . Zamiast lewoskręt rowerzysta będzie mógł przejechać za skrzyżowania a tam wzdłuż pasów pojechać w stronę w którą zamierzał skręcić. Durnych przepisów nie trzeba przestrzegać. W szczególności tych, które zagrażają życiu i zdrowiu. trzeba mieć tylko świadomośc ze mozna ponieść konsekwencje. Można odmówić mandatu i tłumaczyć się w Sądzie Grodzkim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.e-wro.net.pl 19.06.09, 11:22 > Prowadzenie roweru zawsze będzie trudniejsze niż > jazda nim, tak więc zmuszanie ludzi do tego jest abberacją umysłową. > Pamiętaj również, że każde zatrzymanie się, zsiadanie, wsiadanie i > rozpoczynanie jazdy na nowo powoduje straty energetyczne. Rower to > nie auto, trzeba się trochę natrudzić, żeby gdzieś > dojechać... trzeba dodac ze schodzenie z roweru przed przejściem rodzi zagrozenia. Po pierwsze jak sie jedzie to z wysoka można lepiej ocenić sytuację. Kierowca wiząc rowerzyste poruszajacego sie jednostajnie po stałym torze może wyliczyć czy dojada w tym samym czasie do przejścia. Jesli rowerzysta zaczyna zsiadać przed przejściem to przestaje patrzyć w bok a patrzy w dół na rower aby nie zahaczyć przy schodzeniu. Po zejściu roweryzsta zabiera więcej miejsca niż jak jest na rowerze. To moze spowodwac kolizją z pieszym . Jeśli rowerzysta będzie się spieszył i postanowi szybko zejść i szybko wejść na jezdnie zanim auto się zbliży to bedzie patrzył na uta i moze kopnąć nogą przechodnia jeśli to jest wysoki rower męski gdzie trzeba przełożyć nogę nad siodełkiem. Na przejściu jeśli ayta się zblizaja rowerzysta może patrzyć w bok zamiast przed siebie a poniewaz prowadzi rower może nim uderzyć o pieszego . pieszy w tym momencie tez moze nie patrzyć przed siebie. Podobna sytuacja mozę się zdarzyć jak się jedzie ale piezy na jadącego rowerzyste nie będzie się "starał wejśc " rowerzysta ma więcej czasu na ocenę sytuacji i wybranie dogodnego momentu do przejazdu (bo nie traci go na zsiadani). Ale najwazniejsze jest ze jadący rowerzysta moze szybciej objechac bokiem nieuważnego pieszego a jeśli ich tory są styczne to skoro rowerzysta zjamuje dwa razy mniejszą szerokość gdy jedzie trudniej jest sie zderzyć. Zatem oczywiście z powodu krótszych czasów może być zagrożenie ale niewiele większe od tego gdy przechodzi się pieszo. Można jeszcze inaczej powiedzieć. rowerzysta wjeżdżający na przejście jest bardziej zagrożony niż pieszy . Ale jak prowadzi rower też jest bardziej zagrożony od pieszego. Jeśli rowerzysta przejeżdża rowerem po pasach za pieszymi ( po przeciwnej stronie niż auta nadjezdżaja) to już zupełnie nie ma zagrożenia no chyba ze jakiś kierowca z upodobaniem lawiruje zwyczajowo między pieszymi. Tak naprawdę zagrożeniem są krzaki i barierki które rowerzyście i kierowcy zasłaniają widok. Praktyka pokazuje ( i statystyki wypadków) ze tych zasłon nie usuwa się z zasady ze chyba kto nagle wejdzie na jezdnie jest sa sobie winny. Przejście zwykłe od przejścia z przejazdem niczym się nie rózni . Możesz spytać kierowców czym się rożni linia P11 od linii P14 i założę się że na 100 żaden nie będzie wiedział. Zatem skoro jazda takim przejazdem ma być bezpieczna to czym się różni jazda po pasach np 50 cm dalej za przejazdem ? tutaj znów powiem ze zdarzają się nastolatkowie co z rozpędem wjeżdża na pasy ale czy źle zaprojektowane wrocławskie ścieżki nie powodują tego samego ? Chodzi tu o zbyt ciasne zakręty tuz przed przejazdami. Rowerzysta musie się skupiać aby wejść w zakręt i nie skupia uwagi na autach. taki zkręt jest metr od jezdni i jest za mało czasu aby upewnić się że przejazd będzie bezpieczny. a ponieważ pierwszeństwo mają rowerzyści to wjeżdżają skoro auta nie widza. jak dojdzie do potracenia to nie byłbym pewny czy będzie to potraktowane jak wjechanie przed auto. Wina rowerzysty ze nie widział a czy kierowca nie jest winny że też nie widział ? Tu znw jawi się durny przepis. Gdy auto i rower mają prędkości które sugerują ze spotkają się na przejeździe to kto powinien ustąpić pierwszeństwa ? Wystarczy ze rowerzysta będzie tłumaczył że widział że auto hamuje . Nie ma obowiązku czekać aż auto stanie tak samo jak kierowca jadący główną nie ma obowiązku czekać aż auta na podporządkowanej staną. Zatem kierowa będzie miał ciepło bo gy go spytają czy widział rowerzystę zapewne powie ze widział. Jak nie widział to ma ciepło. Jak go spytają że skoro widział to czy hamował. Jak powie ze nie hamował choć widział to ma ciepło. Jak powie ze hamował to uznają ze rowerzysta miał prawo uznać że kierowca ustępuje mu pierwszeństwa przejazdu więc znów ma ciepło. Uproszczenie przepisu ze rowerzysta ma pierwszeństwo i może je egzekwować bez przerywania jazdy spowoduje ze kierowcy zawsze będą zwalniać do prędkości umożliwiającej na zahamowanie gdyby zobaczyli rowerzystę w ostatnim momencie. prawda jest taka że żaden kierowca nie patrz na znaki pionowe D6A czy to jest przejście czy przejście z przejazdem. Kierowcy jeżdżą na pamięć . jak kiedyś się nauczyli ze jest przejazd to uważaja . Jak jadą po raz pierwszy lub po długiej przerwie to spodziewają się tylko wolno zbliżających się pieszych. Zatem pole obserwacji to tylko 1 metr od przejścia jeśli jest np barierka. Dlatego należy bezwzględnie tępić parkowanie aut przed przejazdem ( 10 m) art 49.2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neo[EZN] Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.06.09, 09:08 Ja ostatnio dosyć często widuję jazdę rowerem po jezdni kiedy obok jest ścieżka rowerowa - np. Powstańców Śląskich a nawet most Szczytnicki. Totalny debilizm. Odpowiedz Link Zgłoś
krem23 Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? 14.06.09, 09:51 Ten debilizm powinien być karany za wyjątkiem prawdziwych kolarzy (nie jestem nim). Kierowcy też czasem jadą chodnikiem a nawet ścieżką rowerową i nic, bo im się wydaję, że wszędzie mogą wjechać a o tarasowaniu dróg pożarowych nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rocez Re: to może powalczą i o swoje obowiązki? IP: *.tktelekom.pl 13.06.09, 16:11 Rowerzyści zaczną jeździć zgodnie z przepisami jak tylko kierowcy zaczną przestrzegać przestrzegać ograniczenia prędkości do 50km/h w mieście. ;))))))))) Obiecuję. Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Dlaczego rowerzyści jeżdzą chodnikami? Odpowiedź: 13.06.09, 16:24 Przepis mówi, że gdy nie ma ścieżki a na jezdni można jechać do 50km/h, to rowerzysta ma obowiązek jechać jezdnią. Ale ja tak często nie robię, bo kierowcy jeżdżą często 70km/h, więc przepis chroniący pieszych przed rowerzystami jest nieskuteczny, bo naraża na niebezpieczeństwo rowerzystów. Dlatego wybierają chodnik. Dlaczego rowerzyści jeżdżą jezdnią, gdy obok jest ścieżka rowerowa? Kierowcy często wtedy krzyczą "spadaj na ścieżkę" Dlatego że: 1. Na ul Mickiewicza we Wrocławiu jest ścieżka, która w weekendy jest parkingiem samochodowym, więc jedziemy jezdnią. 2. Samochody parkują na ścieżkach rowerowych. 3. Kierowcy jeżdżą w mieście 50km/h++++ 4. Kierowcy wyprzedzają na gazetę. Kierowco, czy wiesz, że rowerzysta jest Twoim największym przyjacielem? Dlaczego? Każdy rowerzysta w mieście, to jeden samochód mniej w korkach! Niesamowite, prawda? Codziennie dzięki mnie jeździ po drogach jeden samochód mniej. Jest nas setki. Jeżeli dołączysz do nas, korki w mieście będą mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
bikestats.pl Kierowco, czy wiesz, że... 13.06.09, 16:25 Kierowco, czy wiesz, że rowerzysta jest Twoim największym przyjacielem? Dlaczego? Każdy rowerzysta w mieście, to jeden samochód mniej w korkach! Niesamowite, prawda? Codziennie dzięki mnie jeździ po drogach Wrocławia jeden samochód mniej. Jest nas setki. Jeżeli dołączysz do nas, korki w mieście będą mniejsze. pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bike Klecinska IP: *.e-wro.net.pl 13.06.09, 18:52 Ludzie jak wszyscy będziemy jeździć i zrobimy sztuczny tłok na tej stronie ktorą mobile zrobili sobie trzeci pas w strone FATu to wkoncu może przestana tamtędy śmigać :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Klecinska IP: *.as.kn.pl 14.06.09, 14:19 Ale to jest droga właśnie DLA SAMOCHODÓW. Dojeżdża się tędy na działki, czy do kilku firm które są pod wiaduktem. Jest to też droga do nawrotu w przeciwną stronę. Gdyby to był tylko chodnik i droga dla rowerów, wyglądałoby to nieco inaczej, czyż nie? A że kilku cwaniaków to wykorzystuje? No cóż. Cwaniactwo było, jest i będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Klecinska IP: *.wroc.one.pl 14.06.09, 17:25 Ano dokładnie. Tu się pozostaje z Konradem zgodzić. Ścieżka rowerowa kończy się tuż przed obszarem działek i jest tam odpowiedni znak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bike Re: Klecinska IP: *.e-wro.net.pl 14.06.09, 19:34 No tiiia tylu działkowców miedzy 7:00 a 8:30 to w życiu nie widziałem a jak się spieszą na tę działkę hoho ;) przekonaliście mnie sam tamtędy bede jeździł bo czasami jade autem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Klecinska IP: 89.75.75.* 15.06.09, 12:06 chwila chwila, to nie jest droga dla samochodów, jest tam znak "strefa zamieszkania", który wyraźnie informuje kto i jak powinien z niej korzystać, oraz kto ma bezwzględne pierwszeństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Klecinska IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.09, 13:21 Przy samych ogródkach działkowych jest taki znak? Chyba się dzisiaj treningowo przejadę tam i to zobaczę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Klecinska IP: 89.75.75.* 15.06.09, 13:48 jeśli mówimy od odcinku od Francuskiej w kierunku estakady w kierunku FAT-u to tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Klecinska IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.09, 14:41 Ponieważ ja jestem z Biskupina, więc musiałem spojrzeć na plan :-) Faktycznie- dokładnie o ten kierunek chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Klecinska IP: *.chello.pl 15.06.09, 14:45 to jest na bank, gdyż jadąc tamtędy rozmyślałem właśnie o takich cwaniakach... :) i co mi mogą ze względu na ten znak zrobić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Klecinska IP: *.wroclaw.mm.pl 15.06.09, 15:07 Ano nic. W takim przypadku pozostaje jechać jak najwolniej się da i środkiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moto Cykliści świętują i walczą o prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 21:04 Ku przestrodze. Jakiś czas temu jechałem motocyklem ul. Niedźwiedzią i omijałem stojące na światłach samochody na skrzyżowaniu z Legnicką. W trakcie tego manewru zmieniło się światło na zielone i musiałem odkręcić manetkę, żeby zdążyć przed wolno ruszającymi samochodami. W tym momencie, już na czerwonym świetle wjechały na skrzyżowanie dwa rozpędzone rowery. Tylko mojemu refleksowi zawdzięcza życie 2 rowerzysta - hamując jechałem poślizgiem na przednim kole i minąłem jego tylne koło o jakieś 5 cm. Oczywiście byłaby to moja wina, bo w sposób niedozwolony omijałem kolumnę samochodów, ale ofiarą stałby się rowerzysta. Dlatego proszę was mistrzowie popierdzielania na rowerze - miejcie na uwadze, że w ruchu ulicznym są też motocykle, które w 2-3 sekundy osiągają 100km/h i ich kierowcy także nie lubią stać w korkach. Tamci kolesie uważali, że zmieszczą się przed wolno ruszającymi samochodami, ja myślałem to samo o sobie, ale oni opcji motocykl w ogóle nie brali pod uwagę. Nie piszę tego bynajmniej, żeby się z kimkolwiek sprzeczać, sam bardzo dużo jeżdżę na rowerze (głównie chodnikami). Chodzi mi tylko o to, żeby respektować czerwone światło, nawet gdy wydaje się, że można zdążyć przed wolno ruszającymi samochodami. Żeby móc się weselić w święto cyklistów trzeba żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Cykliści świętują i walczą o prawa 13.06.09, 21:21 > Dlatego p > roszę was mistrzowie popierdzielania na rowerze - miejcie na uwadze, że w ruchu > ulicznym są też motocykle, które w 2-3 sekundy osiągają 100km/h Faktycznie masz rację. Trzeba cholernie uważać na debili jeżdżących po mieście motocyklami 100 km/h. Na pewno wezmę sobie twoje rady do serca... Odpowiedz Link Zgłoś
krem23 ludzie-cykliści świętują i walczą o prawa 14.06.09, 00:03 Ludzie! W samochodach, na chodnikach i na rowerach też są ludzie. A człowiek jako konkretny przedstawiciel ludzi ma prawa i obowiązki ale i wyczucie oraz zdrowy rozsądek. Rozumiem kierowców: korki, bo remont za remontem. Rozumiem rowerzystów: korki, bo remont za remontem i dlatego na rowerze. Jak się skończą remonty w centrum i okolicach oraz na obrzeżach, to i tak autokary spoza Wrocławia muszą wjechać do centrum. Wiele firm ma swoje siedziby w Rynku oraz jego okolicach bliższych i dalszych. Tiry mają objazdy a i tak jest tłoczno w godzinach szczytu. Ruchu tranzytowego i tak nie wypleni się z centrum mimo obwodnic, które nadkładają kierowcom drogi. Wniosek? Nasuwa się sam: za dużo samochodów na zbyt małej ilości pasów jezdniowych w centrum a i za dużo ludzi korzysta z samochodu (kobiet jadących samotnie jest chyba 1/3!!! Zróbcie obserwację a się przekonacie sami). Co robić? Postawić na alternatywne środki komunikacji aut osobowych! Wyznaczyć pas dla autobusów oraz rowerzystów, aby jak np. w Holandii dotarło do ludzi, że swoją bryką nie będę prędzej tam gdzie chcę a użyję jej jedynie z konieczności. Prawa o szczególnej ochronie pieszych i rowerzystów na ciągach krzyżujących się, bądź sąsiadujących z drogami wymuszą na kierowcach większą ostrożność a może i zmianę środka lokomocji. Bez akcji w mediach oraz na ulicach nie obejdzie się, aby w końcu kultura a nie chamstwo(silniejszy, większy, szybszy) było powszechne (a to drugie zdecydowanie passe w mentalności). Kierowcy muszą zrozumieć, że jest ich za dużo. Miasto musi zrozumieć, że nigdy nie zaspokoi "cywilizacji samochodu" i że czas na alternatywy dla aut osobowych, albo zaostrzenie możliwości poruszania się w centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ro HUBSKA strase.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 10:03 Bez zmian na HUBSKIEJ(KMP SRD)nie ma co mowic o bezpieczenstwie w ruchu drogowym w ogole, tym bardziej na rowerze!Lepiej nie jezdzic!! CBA i ABW powinno tam wejsc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czasem rowerzysta Sami mądrzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.06.09, 13:38 Widzę, że większość wpisów tutaj to teksty szowinistów, którzy uważają, że tylko oni mają rację. Strasznie głupio się to czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
krem23 Re: Sami mądrzy 16.06.09, 01:18 Gość portalu: Czasem rowerzysta napisał(a): > Widzę, że większość wpisów tutaj to teksty szowinistów, którzy uważają, że tylk > o > oni mają rację. Strasznie głupio się to czyta. Komuna ciągle straszy i trza ją wyplenić - inaczej nie byłoby tego tematu. Proste? Jak jeszcze nie, to ci współczuję tego siedzenia umysłem zgodnie z poprzednim systemem... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Obowiązkowe OC i karta rowerowa! 16.06.09, 16:23 Każdy rowerzysta powinien: 1. Posiadać obowiązkową kartę rowerową (chyba, że ma prawo jazdy). 2. Posiadać obowiązkowe ubezpieczenie OC. 3. Posiadać obowiązkową tablicę rejestracyjną z tyłu. Dlaczego? 1. To, co wyczyniają niektórzy rowerzyści na drodze, to istne próby samobójcze. Jazda ulica - chodnik - ulica, przejeżdżanie na czerwonym, jazda zygzakiem, środkiem, skręcanie bez sygnalizowania tego, brak oświetlenia. OK samochodziarze też tak jeżdżą. Ale w samochodzie kierowcę chroni tona (albo i więcej) stali i kupa systemów bezpieczeństwa. A co chroni rowerzystę? 2. OC jest konieczne. Co zrobić, jak rowerzysta porysuje samochód? Sądzić się z nim przez kilka lat? 3. Tablica rejestracyjna służyłaby do identyfikacji rowerzysty i uniemożliwiała mu ucieczkę np. po potrąceniu pieszego czy uszkodzeniu samochodu. Każde prawo oznacza obowiązek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Obowiązkowe OC i karta rowerowa! IP: *.chello.pl 16.06.09, 16:32 1. To, co wyczyniają niektórzy rowerzyści na drodze, to istne próby samobójcze. (...) zapomniałeś o pieszych - ci to potrafią. Piesi bez OC - won... Ale w samochodzie kierowcę chroni tona (albo i więcej) stali i > kupa systemów bezpieczeństwa. tak się rodzi złudne poczucie bezpieczeństwa... ponieważ są groźni dla tych na zewnątrz - oc jak najbardziej wskazane > 2. OC jest konieczne. Co zrobić, jak rowerzysta porysuje samochód? Sądzić się z nim przez kilka lat? ojoj sam mam takie pewnie na sumieniu - wszystkie były zaparkowane nie tam gdzie powinny, ni i jeszcze lusterka... ale co zrobić - lusterko warte mniej niż ludzkie zdrowie czy życie... > 3. Tablica rejestracyjna służyłaby do identyfikacji rowerzysty i uniemożliwiała > mu ucieczkę np. po potrąceniu pieszego czy uszkodzeniu samochodu. Proponuje kolczykowanie. Rowery łatwiej zmieniają właściciela niz samochód. Odpowiedz Link Zgłoś