retregon 14.06.09, 21:17 Pani Redaktor? Czy peleton zabezpieczali tylko policjanci? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tomektomek Rower w święto, a potem na co dzień 14.06.09, 22:25 Zdjęcia z parady rowerowej: www.czasnarower.pl/?dao=1&id=1451. Więcej takich akcji, a wszyscy kierowcy przesiądą sięna rowery. No i niezła frajda - przejechać się rowerem środkiem ul. Legnickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: 90.156.118.* 15.06.09, 00:05 Kolejni faszysci, ktorzy chca mi zorganizowac zycie. Jezdze autem i nie zamierzam tego zmieniac. Was tez do niczego nie zmuszam, pomyslcie jednak o kolegach z pracy. Niestety jeden z moich wspolpracownikow dojezdza do pracy na rowerze, smrod jego parujacego ciala czuc w calym budynku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sfajros Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.media4.pl 15.06.09, 00:25 > Kolejni faszysci, ktorzy chca mi zorganizowac zycie. Jezdze autem i nie > zamierzam tego zmieniac. Was tez do niczego nie zmuszam, pomyslcie jednak o > kolegach z pracy. Niestety jeden z moich wspolpracownikow dojezdza do pracy na > rowerze, smrod jego parujacego ciala czuc w calym budynku. Pozdrawiam. Pozdrawiam i ja Ciebie tolerancyjny kierowco. Smród Twojego auta ciągnie się przez całe miasto, zatruwa środowisko i mój organizm. Zmuszasz mnie do wdychania tego świństwa. Parkujesz pewnie na chodnikach tak, że zmuszasz mnie do chodzenia po trawniku i błocie. Nie zwalniasz również poniżej 50 km/h przez co przejście na drugą stronę ulicy granicy z cudem.Często zmuszasz mnie do niekończącego czekania na przejściach dla pieszych. Zmuszasz mnie również do stania w korkach gdy jadę autobusem, zmuszasz mnie do spóźniania się do pracy, na spotkania, zajęcia. Zmuszasz mnie do tego, że muszę wstawać godzinę wcześniej, bo o tyle dłużej od planowego rozkładu jedzie mój poranny autobus do centrum. A przede wszystkim zmuszasz mnie do nienawiści do takich jak Ty. Bo przez Ciebie i Tobie podobnych życie w tym mieście jest nie do zniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: 90.156.118.* 15.06.09, 01:56 Nienawisc wyczuwam. na szczescie zapachu potu juz nie. uff... :) Proponuje zebys wyprowadzil sie na Antarktyde. Nie ma tam aut jest cisza... Nikt nie przeszkadza. Dlaczego jednak wypominasz mi wszystkie grzechy tego swiata, wnioskujac jedynie po tym, ze nie czuje milosci do roweru? Przepuszczam pieszych, nie parkuje gdzie nie wolno, a nawet jak wolno to mysle o innych itd... ochlon chlopie i wyluzuj, dostaniesz zawalu albo co gorsza zylka ci peknie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mam Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 08:12 Sam wyprowadź się na biegun nie będziesz czuł smrodu spoconych ciał. Cóż to za argument rodem z kościoła rzymsko-katolicjiego, ha:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sfajros Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.media4.pl 15.06.09, 10:45 > Nienawisc wyczuwam. na szczescie zapachu potu juz nie. uff... :) > Proponuje zebys wyprowadzil sie na Antarktyde. Nie ma tam aut jest cisza... Nik > t > nie przeszkadza. Dlaczego jednak wypominasz mi wszystkie grzechy tego swiata, > wnioskujac jedynie po tym, ze nie czuje milosci do roweru? Przepuszczam > pieszych, nie parkuje gdzie nie wolno, a nawet jak wolno to mysle o innych > itd... ochlon chlopie i wyluzuj, dostaniesz zawalu albo co gorsza zylka ci > peknie. :) Równie dobrze Ty się możesz wyprowadzić w miejsce, gdzie nie będzie rowerowych faszystów, ani zalatujących potem kolegów. Wypominam Tobie wszystkie grzechy samochodziarzy, bo reprezentujesz typowy i szkodliwy sposób myślenia. Zdecydowałeś się żyć w mieście to uświadom sobie, że auto to jeden z najgłupszych i najbardziej szkodliwych dla mieszkańców sposobów komunikacji, a także, że nie żyjesz tutaj sam. Miasto, szczególnie takie jak Wrocław, to nie jest miejsce gdzie powinien dominować transport samochodowy. Nie zmieni tego żadna obwodnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.e-wro.net.pl 15.06.09, 14:06 > Nienawisc wyczuwam. na szczescie zapachu potu juz nie. Dlatego nie wiesz ze śmierdzisz w pracy choć nie jeździsz rowerem. Jakim cudem wyczuwasz zapach potu współpracownika skoro nie wyczuwasz zapachu potu ? > Proponuje zebys wyprowadzil sie na Antarktyde I ty miałes czelnoc nazywac przedmowcę faszystą? Masz lustro i umiesz z niego korzystać ? Tak trudno ci pojąc ze jak zablokujecie miasto to zostaną wprowadzone ograniczenia w ruchu aut / Byc moze tak jak w Budapeszcie będziesz jezdził co drugi dzień autkiem. Moze te dni bez auta dadzą ci szansę uruchomić szare komórki. Mozę docenisz rower lub autobus i wtedy z drugiej strony ocenisz jakim nieszcześciem dla miasta stanie się wkrótce nadmiar aut. >Nie ma tam aut jest cisza. Wrocław wyda w najbliższych latach 3 mld zł na walkę z hałasem tak więc moze nie bedziesz tak uciążliwy. Te wydatki to tylko na paczątek. >Dlaczego jednak wypominasz mi wszystkie grzechy tego swiata, > wnioskujac jedynie po tym, ze nie czuje milosci do roweru? Do roweru ? Czy używajać słów faszyści miałeś na myśli rowery czy rowerzystów ? >Dlaczego jednak wypominasz mi wszystkie grzechy tego swiata, Czy ty myślisz ze auto to pępek śiwata a kierowcy są zródłem wszystkich grzechów. Wypomnieli ci tylko grzechy jakie popełniaja kirocy z roku na rok zagarniajac coraz większa przestrzeń publiczna i notorycznie popełniajac wykroczenia ktore zgrżaja zdrowiu i życiu pozostałych uczestników drogi. Nie wykluczone że poza autem też popełniasz głupoty ale mało to kogo obchodzi. Osoba która nazywa innych uczciwych ludzi faszytami jest zwykłym popaprańcem losu. >Przepuszczam > pieszych, Wierzę że ci się zdarza >nie parkuje gdzie nie wolno Mieszkasz gdzieś okolicy ul.Krakowskiej ? Podaj numer auta zaglądnę do bazy. >a nawet jak wolno to mysle o innych Myślisz jak o faszystach ? >ochlon chlopie i wyluzuj, dostaniesz zawalu albo co gorsza zylka ci > peknie. :) Gadasz jak Twój lekarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.e-wro.net.pl 15.06.09, 14:28 > Nienawisc wyczuwam. na szczescie zapachu potu juz nie. uff... :) Znaczy u siebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
pracownikxyz Re: Rower w święto, a potem na co dzień 15.06.09, 06:33 Gość portalu: Sfajros napisał(a): > A przede wszystkim zmuszasz mnie do nienawiści do takich jak Ty. Bo > przez Ciebie i Tobie podobnych życie w tym mieście jest nie do > zniesienia. Szkoda słów. Ten typ zawsze wie lepiej. Jak taki "aaa" nie stanie na pasach przy samych drzwiach budynku to jego ego eksploduje, zapadnie się i powstanie czarna dziura. Za duże to ego na rower. Do limuzyny ledwo co wchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.e-wro.net.pl 15.06.09, 14:12 >Szkoda słów. Ten typ zawsze wie lepiej. Jak taki "aaa" nie stanie na >pasach prz > y > samych drzwiach budynku to jego ego eksploduje, zapadnie się i powstanie czarna > dziura. Za duże to ego na rower. Do limuzyny ledwo co wchodzi. Omijać takiego szerokim łukiem niech się kisi w korku wpychając wentylatorem spaliny w nos. Taki typ człowieka jest łatwo rozpoznawalny na drodze. Często ma poobijane auto, często wykonuje gwałtowne manewry. Często tez gada w necie ze nie popełnia wykroczeń. Tacy będą zawsze, jedyny sposób to izolować ich w blaszanych pudłach na kołach poprzez zwiększanie korków które spowalniają takowych aby nie zagrażali innym. Odpowiedz Link Zgłoś
pracownikxyz Re: Rower w święto, a potem na co dzień 15.06.09, 06:30 Ja "aaa", wielce inteligentnie podpisany, być najcwańszy hopok w gminie i jak będę chciał, to będę jeździł do kościoła TIR'em bo tak. Moje wymuskane metroseksualne ciało musi pachnąć aaśminem, a nie potem, by mi Irenka z księgowości bo nóg padała upajając się tym, czego to ja nie mogę. A Irenka lubi dużo - samochody. Zwłaszcza tuningowane. Howgw. Podpiasano "aaa" - Najlepszy w gminie, z najlepszym samochodem i najcwańszy. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Rower w święto, a potem na co dzień 15.06.09, 08:05 > Kolejni faszysci, ktorzy chca mi zorganizowac zycie. Jezdze autem i nie > zamierzam tego zmieniac. Was tez do niczego nie zmuszam ... Zmuszasz do wdychania spalin. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Rower w święto, a potem na co dzień 15.06.09, 08:10 Gość portalu: aaa napisał(a): > Kolejni faszysci, ktorzy chca mi zorganizowac zycie. Jezdze autem i nie > zamierzam tego zmieniac. Licz się ze słowami, chyba nie wiesz, czym był faszyzm. Wróć do szkół i się doucz w tej materii. Nikt cię nie zmusza do porzucania auta i przesiadania się na rower. Ten apel jest skierowany do ludzi, którzy chętnie by to uczynili, ale warunki do jazdy rowerem, jakie panują we Wrocławiu ich do tego zdecydowanie zniechęcają. Tępych, ekstremistycznych betonów samochodowych nikt i nic do jazdy rowerem nie zachęci, szkoda na to sił i czasu... > pomyslcie jednak o > kolegach z pracy. Niestety jeden z moich wspolpracownikow dojezdza do pracy na > rowerze, smrod jego parujacego ciala czuc w calym budynku. Żenada, szkoda polemizować z tak kretyńskimi poglądami. Spytaj pierwszego lepszego dermatologa oraz fizjologa czy można się tak skrajnie zapocić, żeby cuchnąć po przejechaniu w spacerowym, praktycznie bezwysiłkowym tempie ok. 4-10 km (średnie odległości pokonywane przez wrocławskich rowerzystów)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojciech to zwróć uwagę koledze... IP: 213.76.147.* 15.06.09, 10:20 Nikt Cię do niczego nie zmusza... ja jeżdżę i samochodem i rowerem. W pracy się przebieram i dbam o higienę. Jeśli twój kolega tego nie robi to jest cham... Poza tym powinieneś być nam wdzięczny, gdyby nie te 14-15 tysięcy ludzi, którzy we Wro co dzień wybierają rower zamiast samochodu, twój dojazd do pracy by się znacznie wydłużył... Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: to zwróć uwagę koledze... 15.06.09, 10:33 nie mówiąc o zaparkowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
krem23 Re: to zwróć uwagę koledze... 15.06.09, 13:23 We Wrocławiu są: - rowerzyści - pedaliści. Jeżeli ktoś poczuł się urażony, to znaczy, że potrzebny mu psychiatra albo terapia na temat własnego "ja". Proszę o jak najszybszą wizytę w gabinecie, bo kolejki się wydłużają a brak interwencji grozi śmiercią. Ja bym się jednak nie przyznawał do tych drugich ;P A teraz na poważnie. Wiele kierowców jeździ i tylko na wszystko psioczy. Rowerzyści zebrali się i walczą o lepszą komunikację dla wszystkich a nie tylko dla siebie. To właśnie korki, remonty, denna komunikacja miejska zmusiły-zachęciły do wyboru roweru jako środka lokomocji. Niestety władze Wrocka i ZDiUM dopiero po otwarciu obwodnic przekonają sie, że to samochodów jest za dużo w centrum, bo kierowcy to leniuchy, którzy na siłę pchają się przez centrum a nie trasą przez obwodnicę dłuższą o kilka kilometrów. Przykład? Proszę bardzo! Latem we Wrocku łatwiej jest przejechać przez centrum. A dlaczego?! Ludzie wyjeżdżają na urlopy i nie wjeżdżają do centrum w takiej ilości jak w innych porach roku. Jednak jeśli co roku przybywa w mieście i okolicach ponad 20tys. nowo rejestrowanych aut, to tylko kwestią czasu jest, kiedy i latem będzie ciężko wjechać do centrum. Zapowiadana zmiana prawa o ruchu drogowym może znacznie przyspieszyć przesiadkę z aut na rowery. Oby jak najszybciej! Brawa oraz pozdrowienia dla organizatorów wczorajszego święta rowerzystów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawjacek Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.e-wro.net.pl 15.06.09, 13:49 > Kolejni faszysci, ktorzy chca mi zorganizowac zycie. Kto inny ci zorganizował życie. To Wydział Inzynieri Ruchu w UM. Już wkrótce zorganizują ci 3,5 godziny w ciągu dnia. Mówią ci gdzie masz skręcić i z jaką prędkością jechać, gdzie ci wolno stanąć i wysiąść a gdzie ci nie wolno się nawet zatrzymać . Twoje życie jest tak związane z samochodem że nawet nie wiesz że reagujesz jak pies Pawłowa np.na zielone światło . Nie tylko twój sposób poruszania jest związany z protezą jaką jest auto, ale i sposób myślenia jest skażony najprawdopodobniej na skutek wchłaniania dużych ilości ołowiu co jak wiadomo upośledza. Nazywanie ludzi faszystami tylko dlatego że zaczynają się organizować przed podobnymi tobie jest nie na miejscu. Myślę że masz podobne problemy jak kierowcy, którzy próbowali się przebić autami przez kolumnę rowerzystów . Nikt was nie nazywa faszystami. Jesteście po prostu niedorozwinięci i nie wiadomo jak przeszliście badania na kursie prawa jazdy. >Jezdze autem i nie > zamierzam tego zmieniac. To widać i czuć . >Was tez do niczego nie zmuszam A my ciebie tak : pomyśl zanim coś napiszesz. >pomyslcie jednak o > kolegach z pracy. Ja o swoich myślę .Wielu z nich do pracy dojeżdża rowerem. >Niestety jeden z moich wspolpracownikow dojezdza do pracy na > rowerze, smrod jego parujacego ciala czuc w calym budynku. Od dawna wiadomo ze "parujące ciało śmierdzi". Wyrazy współczucia dla twojej małżonki . Koszmary jakie przezywa gdy się z tobą kocha są niczym w stosunku do smrodu z rury wydechowej twego autka. > Pozdrawiam. Bez sensu .Nie wiadomo kogo pozdrawiasz . Równie bez sensu piszesz o swoich frustracjach. Ludzie śmierdzą bo się nie myją . Ludzie parują bo się pocą. Rower nie śmierdzi a auto owszem. Ludzie zdrowi pocą się głownie od upału . Temperatura podczas upału w aucie jest dużo większa niż na rowerze. Tych i podobnych prawd pewnie nie znasz ale jak zwykle wypowiadasz się w tematach o których nie masz pojęcia. Myślę ze jak za kilka lat sprawne używanie auta w mieście stanie się niemożliwe sam sprawdzisz jakie korzyści daje poruszanie się rowerem. Nikt cię nie zmusza, rower jest dla mądrych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: 212.160.99.* 15.06.09, 15:15 Jedno pytanie. Gdzie zaparkować rower, żeby go nikt nie ukradł jak już dojadę do pracy? W gabinecie u Dudkiewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harnaś Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: 195.182.9.* 15.06.09, 15:22 > Jedno pytanie. Gdzie zaparkować rower, żeby go nikt nie ukradł jak > już dojadę do pracy? najlepiej jak najbliżej drzwi:) A tak na serio jak nie masz żadnego pomieszczenia na rowery w pracy (a to mógłby zapewnić pracodawca) to może chociaż jako firma macie wpływ na to co dzieje się przed jej drzwiami i sami możecie zakupić stojaki - w sensie firma nie Ty. może zagadnij oficera rowerowego bo przecież zbierał i zbiera lokalizacje pod stojaki rowerowe... > W gabinecie u Dudkiewicza? Tam akurat stojaki rowerowe są. I zalecam kupić dobre zapięcie... Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: Rower w święto, a potem na co dzień 15.06.09, 15:23 temat rzeka - nie będzie takiego miejsca dopóki policja nie zostanie zapędzona do roboty, do której jest statutowo powołana, zamiast uganiać się za słupkami statystyk. jak już to nastąpi, to takim miejscem będzie praktycznie cały Wrocław, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harnaś Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: 195.182.9.* 15.06.09, 15:46 > temat rzeka - nie będzie takiego miejsca dopóki policja nie zostanie zapędzona > do roboty, do której jest statutowo powołana, zamiast uganiać się za słupkami > statystyk. jak już to nastąpi, to takim miejscem będzie praktycznie cały Wrocła > w, nie do końca rozumiem. Policja nie ma tu wiele do roboty. To MY jako rowerzyści musimy dorosnąć do tego żeby umiejętnie przypinać rowery dobrymi zapięciami. Po stronie miasta leży aby takie miejsca zapewnić a po stronie policji przeciwdziałanie kradzieży i odzyskiwanie rowerów skradzionych. Nawet w krajach o wysokiej kulturze jeżdżenia rowerem ich kradzieże są bardzo popularne i policja nie jest w tym stanie nic zrobić. póki co polecam U-locka za min. 80 zł. nie będę rekalmował jakie firmy są najlepsze;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peace Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 15:47 > Jedno pytanie. Gdzie zaparkować rower, żeby go nikt nie ukradł jak > już dojadę do pracy? W gabinecie u Dudkiewicza? Firma powinna zapewnic stojaki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harnaś Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: 195.182.9.* 15.06.09, 15:52 > Firma powinna zapewnic stojaki... BTW. Co to za firma nie popierająca zdrowego dojazdu do pracy, która nie docenia, że jej pracownicy nie dojeżdżają samochodem do pracy (teren, miejsca parkingowe, spóźnienia bo korki, chorobowe bo zdrowie gorsze, etc) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartes Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: 193.0.242.* 15.06.09, 16:10 Fajna akcja - im więcej tego typu akcji tym większa świadomość zarówno po stronie rowerzystów, jak i kierowców i pieszych... ;o) Szkoda, że prawie każda okazja wykorzystywana jest do pyskówek i wytykania sobie tych samych od lat błędów... Chyba do niczego nie prowadzi coś takiego bo wszelkie generalizowanie będzie krzywdzące i zamiast rzeczowo dyskutować zaczyna się udowadnianie, że "ja przepuszczam pieszych", "a ja nie przejeżdżam przez przejście dla pieszych"... Tylko po co...? Czy nie lepiej skupić się na promowaniu pozytywnych przykładów? Zamiast utrwalać negatywne zachowania, pokazywać że można inaczej, że można lepiej... ;o) Na szczęście rośnie też świadomość pracodawców, że pomoc dojeżdżającym do pracy rowerzystom leży w ich interesie i warto zapewnić stojaki, miejsce do przebrania się czy odświeżenia... ;o) -------------------------------- Wygraj sobie rower! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Rower w święto, a potem na co dzień IP: *.chello.pl 15.06.09, 16:05 niech ten kolega się myje i używa kosmetyków, to pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja_v "cats family" 15.06.09, 20:37 czy k..va w tym kraju nie mozna po polsku sie nazwac? Odpowiedz Link Zgłoś