Dodaj do ulubionych

sklepiki szkolne

29.06.09, 15:56
Zjednoczmy się w walce o usunięcie śmieciowego jedzenia ze sklepików
szkolnych! Nie dajmy zarabiać na naszych dzieciach łatwym kosztem
cwaniaczkom dzierżawiącym sklepiki! Zróbmy wreszcie z tym porządek.
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: sklepiki szkolne 29.06.09, 21:18
      Z największą przyjemnością - powiedz jednak, jak to zrobić?

      Też mnie wkurza śmietnik - batony, czipsy, nie wiadomo jakie jeszcze
      słodycze. Kiedy proponuje się w zamian kanapki, sprzedawcy twierdzą,
      że nie ma chętnych - to może i taki sklepik w ogóle niepotrzebny?
      Moim zdaniem tam powinny być kanapki, podstawowe przybory
      szkolne/zeszyty i coś do picia - niekoniecznie najtańsze świństwa
      sprzedawane z wielkim narzutem - i tyle.
      • patrice7 Re: sklepiki szkolne 30.06.09, 00:16
        Tez uwazam ze zamiast tych wszystkich slodyczy powinny byc kanapki i swieze soki
        np.Tylko czy to cos da? Nie tu to wyjdą za bramę do sklepu kupic.
        Mysle,ze duzo zalezy od rodzicow by uswiadamiac ze to "smieci" i zeby dziecka
        tak nie korcilo.
        • zona_mi Re: sklepiki szkolne 30.06.09, 09:32
          > Mysle,ze duzo zalezy od rodzicow by uswiadamiac ze to "smieci" i
          zeby dziecka tak nie korcilo.

          Nie przeceniajmy dzieci - mając bezpośredni dostęp do świństw i
          parząc jak jedzą koledzy trudno wymagać, aby zawsze się
          powstrzymywały.
          Moim zdaniem problem rozwiązałby odpowiedni asortyment, albo
          liwkidacja sklepiku. W każdym razie w przypadku mojej córki, jak
          widzę.
          • mmala6 Re: sklepiki szkolne 30.06.09, 12:48
            a może (bo problem jeszcze przede mną) zamiast dawać zarobić
            sklepikarzom po prostu pakować dzieciom wafelka na deser? obok
            kanapek i picia.
            Jak będzie miało swoje, to nie będzie chciało ze sklepu. A dzieci
            takie małe (I-III) to mają swoje pieniądze? ja jako dziecko na pewno
            nie miałam ale czasy się zmieniają...
            • zona_mi Re: sklepiki szkolne 30.06.09, 14:07
              Dobrze gadasz, Mmala.

              Moje dziecko starsze, to z forsą chodzi.
    • maj_mama Re: sklepiki szkolne 30.06.09, 16:15
      Co prawda jestem mamą dopiero rocznego smyka, ale jestem też nauczycielką w
      gimnazjum. W sklepiku w szkole, w której uczę można kupić różnej jakości
      słodycze ( jogurtu czy jabłka nie) - większość niestety tych z dolnej półki).
      Poruszę ten temat na radzie pedagogicznej i zobaczymy.
      majowa mama
      • mmala6 Re: sklepiki szkolne 01.07.09, 11:22

        ja nie jestem przeciwna słodyczom (sama je, niestety, uwielbiam) ale
        dajmy dzieciom wybór. Taki gimnazjalista chyba może podjąć decyzję
        czy zjeść banana czy batona, prawda? to co wybierza to tak naprawdę
        efekt nawyków żywieniowych wyniesionych z domu.
        Można mieć czasem ochotę na batona, ale jeżeli dziecku nawet do
        głowy nie przyjdzie, że może wybrać jabłko/banana/jogurt/drożdżówkę
        to jest problem.
    • pia_ Re: sklepiki szkolne 06.07.09, 15:45
      Z dzieciństwa pamiętam, że w sklepikach szkolnych były soki,
      oranżady (straszne świństwo) oraz świeże drożdżówki i pączki, oprócz
      tego przybory szkolne. Moje dziecko od września idzie do szkolnej
      zerówki, więc zerknęłam z ciekawością na ofertę szkolnego sklepiku -
      same śmieci. Tyle, że likwidacja owego przybytku nic nie da, bo
      dokładnie po drugiej stronie ulisy jest spożywczak, a w nim ogromna
      ilość róznych przegryzek (obok jest także gimnazjum).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka