ratunku - szerszenie

03.07.09, 22:09
W całym mieszkaniu pozamykałam okna. Okropne cholerstwo lata mi
wokół bloku. W zeszłym roku trzy razy wpadały mi do mieszkania.
Chyba szerszeń, taka wielka, długa osa. Może ktoś ma doświadczenie
jak wytropić gniazdo szerszeni? Sąsiadka dzwoniła do straży, ale
straż przyjedzie jak będziemy potrafili pokazać gniazdo. Ja nie mam
pojęcia jak je znaleźć:(
    • Gość: Leśnik Re: Bez paniki, nie ma obaw IP: *.chello.pl 03.07.09, 23:39
      Nałóż na pokrywkę od słoika wysokosłodzonej marmolady. póki będą miały
      marmoladę, wątróbkę itp. żadna nie zajrzy ci do domu! Nie ma potrzeby tropić ani
      szczuć durnowatymi strażakami.
      Trochę marmolady to chyba nie jest wygórowane żądanie za spokój. Nie dziw się,
      one są głodne, zieleń miejska albo jacyś podobni wycieli całą trawę i osy nie
      mają gdzie i co jeść i dlatego są złe.
      • Gość: Leśnik Re: Bez paniki, nie ma obaw IP: *.chello.pl 03.07.09, 23:50
        Bardzo dobra jest też woda z cukrem (trzeba czuć że słodka)też na pokrywce
        twista, jest nawet lepsza bo one robią kulki z marmolady i rzucają nimi (raczej
        je przegryzają i te im wypadają).Woda nie daje żadnych śladów.
    • membrum_virile Re: ratunku - szerszenie 04.07.09, 08:14
      Nie słuchaj podszeptów przeróżnego rodzaju szarlatanów i
      ciemnogrodzian.
      Szerszenie mogą zaatakować dziecko bawiące się koło domu, a nawet
      kilka ukąszeń może okazać się śmiertelnymi.
      Dlatego, jako osoba dorosła, masz moralny obowiązek uważnie
      obserwować tor lotu owadów, kierunek, kąt, pod jakim startują albo
      lot swój zniżają, by wyśledzić położenie gniazda.
      Wtedy wezwij straż pożarną. W przeciwieństwie do pszczół, usuwanych
      na koszt zarządcy terenu, gniazda szerszeni ma obowiązek likwidować
      ta właśnie formacja.
      • Gość: Pierre Re: ratunku - szerszenie IP: *.os3.kn.pl 04.07.09, 09:37
        Membrum, jestem pod wrażeniem. Naprawdę, pierwszy raz czytam Twój
        post który ma sens i wnosi konkrety do tematu. Tak trzymac.
        • Gość: Leśnik Re: ratunku - szerszenie IP: *.chello.pl 04.07.09, 09:53
          Mądry post, jak taki bojowy i przewidujący to po co wychodzi z domu. Po drodze
          mysz go może zjeść albo na głowę może mu spaść samolot! A są jeszcze psychole
          biorący karabin i strzelający do wszystkiego co się rusza.

          Latają szerszenie bo tak ich natura! W czym tu zagrożenie? W waszym rozumie,
          jeszcze parę lat temu dopiero byłby problem. Na szczęście w III RP wszyscy dbają
          o obywatela. Straż wyposażono w skafanderki i jest bezpieczniej, dla psycholi
          bojących się cienia.
          • Gość: jekdok A leśnik siedzi w lesie bo taka jego natura ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 12:04
            I lepiej niech się z niego nie wychyla skoro niedostatki wiedzy, doświadczenia lub wyobraźni próbuje skwitować niestosownymi kpinkami.
            1. Każde zwierzę może byc nieobliczalne, a większość reaguje agresją w obliczu zagrożenia. Przy czym stan zagrożenia dla owada może być dla człowieka zupełnie nieczytelny (może mieć na to wpływ pogoda, zapach, brak lub niedostatek pożywienia i wiele, wiele innych czynników)
            2. Znaczny i coraz większy odsetek naszej populacji cierpi na różnego rodzaju alergie, w tym na jad osowatych i pszczołowatych, który dla nich może być zagrożeniem śmiertelnym. A to wiem akurat z własnego doświadczenia bo według słów lekarki, która uratowała moje wówczas dziesięcioletnią córkę po jednym użądleniu pszczoły, gdybym przyjechał z nią kilka minut później na ratunek byłoby za późno. Wstrząs alergiczny był tak silny, że gdy po kilku minutach wszedłem do pomieszczenia gdzie dziecko leżało pod kroplówką to jej nie poznałem, a żona, która z nią była cały czas mówiła jak była przerażona widząc w jakim tempie dziecko puchło, a lekarka nie mogąc wyczuć żył, żeby sie wkłuć z kroplówką już chciała robić nacięcie i zabierała się za tracheotomię, bo dziecko nie oddychało.
            3. Większość ludzi na widok groźnie bzykającego owada najczęściej odruchowo macha rękami chcąc go odpędzić lub przestraszyć, nie mając swiadomości, ze w ten sposób mogą wzbudzić lub spotęgować agresję, a osy i szerszenie w odróżnieniu od pszczół mogą atakować i żądlić wielokrotnie. A jeśli będzie się to działo w pobliżu gniazda to może spowodować gwałtowne zwiększenie liczby - wtedy już naprawdę groźnych - agresywnych napastników.

            Gość portalu: Leśnik napisał(a):
            > Latają szerszenie bo tak ich natura! W czym tu zagrożenie? W waszym rozumie,

            I oby tak zostało, bo tu tkwi sedno twoich niewczesnych, pożal sie Boże, żarcików. Człowiek rozumny, używając rozumu m.in. potrafi rozpoznać zagrożenie i skutecznie je wyeliminowac lub uniknąć, a co najmniej jak w tym przypadku zasięgnąc o nim informacji. Domorośli (a raczej leśnorośli) kpiarze, znający rozum co najwyżej ze słyszenia, zasadne obawy zdolni są jedynie wykpiwać do czasu, gdy im samym nie przytrafi sie jakieś nieszczęście bo np. przyroda nie zachowała się zgodnie z ich "wiedzą" o niej.

            To cię pewnie o realności zagrożenia nie przekona, bo ty swoje "wiesz", ale to nie jest odosobniony przypadek, a istotne jest to, że dotknął człowieka, teoretycznie przynajmniej, przeszkolonego i świadomego niebezpieczeństwa:

            wiadomosci.wp.pl/kat,9922,title,Szerszen-zabil-strazaka,wid,10116942,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1852b
            • Gość: Leśnik Re:Prymitywizm i agresja siedzi w ludziach IP: *.chello.pl 04.07.09, 13:33
              No i wyszło na moje, gdyby ciemny strażak zostawił szerszenie w spokoju to by
              żył. Mądry człowiek nie drażni zwierząt i rozpoznaje niebezpieczeńsstwo z
              daleka. Osy mają swoje problemy ludzie swoje. Nie ma najmniejszego powodu aby
              sobie przeszkadzać a tym bardziej zabijać się. Miejsca jest dużo. Mądry ustępuje
              głupszemu.
              Coraz więcej uczulonych - bo w porę ich nie wyeliminowano! Nie osy są temu winne!
              • membrum_virile Re:Prymitywizm i agresja siedzi w ludziach 04.07.09, 21:36
                Widać, że nie masz dzieci, albo jesteś tak ograniczony, że nie
                potrafisz sobie wyobrazić, czego w wakacyjny czas pociechy nasze
                dokonać mogą...
                • Gość: Leśnik Re:Prymitywizm i agresja siedzi w ludziach IP: *.chello.pl 04.07.09, 22:11
                  Widać że nie masz dobrego kontaktu ze ze swymi dziećmi. Normalne, jak im się
                  powie że zaczepianie innych będzie bolało zwykle rozumieją. Nienormalnych nie
                  warto hodować - wyrosną na strażaków i będą na usługi jeszcze głupszych a co
                  gorsza będą z tego dumni.
                  • Gość: 66 Re:Prymitywizm i agresja siedzi w ludziach IP: 62.134.205.* 06.07.09, 09:47
                    Spadaj, buraku, z tym wyżywaniem się na strażakach. Jakbyś nie był
                    taki młotowaty to by ten strażak kobity nie odbił, sam jesteś sobie
                    winien.
              • Gość: jekdok Nie tylko wyszło ale i sponiewierało niezgorzej ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 00:53
                Gość portalu: Leśnik napisał(a):

                > No i wyszło na moje,
                Cokolwiek ci wyszło, skądkolwiek i na cokolwiek twojego wlazło, to nawet jeśli wyszło z lasu niekoniecznie musiało być duże, choć ślady zostawiło aż nadto widoczne. Bo dla przykładu jednymi z wielu objawów wskazujących na - roznoszoną przez maleńkie kleszcze - boreliozę, na którą narażeni są szczególnie leśnicy własnie, jest otumanienie, chaos, trudności z myśleniem, problemy z koncentracją i czytaniem.

                >gdyby ciemny strażak zostawił szerszenie w spokoju to by
                > żył.
                Gdyby ciemny leśnik przeczytał i zrozumiał troszkę więcej niż tylko tytuł linkowanego artykuliku to powstrzymałby się i od tych przechwałek i od pozostałych dywagacji, które nijak mają się i do treści artykułu i do zdrowego rozsądku.
                W swoim leśnym szałasie, lepiance, czy co tam zamieszkujesz możesz sobie koegzystować z szerszeniami, żmijami, kleszczami, pchłami czy co tam jeszcze lubisz utrzymywać w swej bliskości i przyjaźni do natury. Natomiast ani garaż, ani budynek mieszkalny, ani żadne inne ludzkie siedlisko nie może byc uznane za naturalne siedlisko stworzeń groźnych dla zdrowia i życia ludzi.

                >Mądry człowiek nie drażni zwierząt i rozpoznaje niebezpieczeńsstwo z
                > daleka.
                Jakkolwiek zabawnie by nie brzmiały objawiane przez ciebie prawdy na temat mądrości i postępowania mądrych ludzi to mądry człowiek przede wszystkim nie opowiada bzdur i nie lekceważy istniejącego i jak najbardziej realnego zagrożenia, a żadna ortodoksja z mądrością niewiele ma wspólnego. Fanatyczni "miłośnicy przyrody" mogą oczywiście protestować przeciw odkomarzaniu, odpchlaniu czy stosowaniu antybiotyków, ale gdy bezrozumnie usiłują przeciwstawić się inicjatywom służącym zapewnieniu bezpieczeństwa ludziom, mogą łatwo sami znaleźć się w sytuacji owego hodowcy pytona z Florydy, który swego pupila własnoręcznie zaszlachtował, ale dopiero wtedy gdy zwierzątko udusiło i zagryzło dwuletnie dziecko jego przyjaciółki.

                news.sky.com/skynews/Home/World-News/Pet-Burmese-Python-Kills-Child-Shaiunna-Hare-Oxford-Florida-Snake-Owned-By-Charles-Jason-Darnell/Article/200907115327649?f=rss
                > Osy mają swoje problemy ludzie swoje. Nie ma najmniejszego powodu > aby sobie przeszkadzać a tym bardziej zabijać się.

                Ludziom jeszcze od biedy dałoby sie to wytłumaczyć, z osami, obawiam się, będzie trudniej.

                >Mądry ustępuje głupszemu.
                Chyba zbyt często ci ustępowano, skoro tak trudno jest ci zrozumieć rzeczy tak proste.

                > Coraz więcej uczulonych - bo w porę ich nie wyeliminowano! Nie osy są temu winne!

                No, tu juz "pojechałeś po bandzie na maxa" utwierdzając mnie w przekonaniu, że z rozumem ostatni raz miałeś kontakt w łonie matki, a i to nie na pewno. A jak dołożyłes do tego humor zeszytów szkolnych na temat "kontaktu" z dziećmi i ich "hodowania" to i niespecjalnie powinna dziwic twoja percepcja przekazywanych ci treści, wyciągane na ich podstawie "wnioski" oraz artykułowane postulaty. Bo jakkolwiek dużym błędem, chociaż oczywiście również niezawinionym przez osy jak najbardziej, mogło być "nie wyeliminowanie ciebie w porę" i późniejsze hodowanie, aż wyrosło coś człekopodobnego, co nawet strażakiem zostać nie mogło by służyć jeszcze głupszym, bo skąd takich znaleźć - to i tak masz stuprocentową szansę na zdobycie nagrody Darwina.
                • Gość: Leśnik Re: Prostego umysłu nic nie sponiewiera IP: *.chello.pl 05.07.09, 13:21
                  No i właśnie z takimi jak ty jest problem. Nie przyszło ci do głowy że to ty
                  jesteś zbędny i szkodliwy a nie osy?
                  Dlaczego wszyscy i wszystko ma się dostosowywać do twoich wyobrażeń i wygody.
                  Jaki to problem ominąć gniazda, wziąć piłę z garażu i wyjść. Zaglądasz tam
                  pewnie rzadziej niż raz na miesiąc a teraz okazuje się że potrzebujesz tego
                  garażu 24 godziny na dobę i cały rok a osy ci najbardziej przeszkadzają bo nie
                  płacą czynszu? Gniazd os pozbywamy się do końca maja wtedy jest jedna, jedyna
                  osa pod jej nieobecność odlepiamy zaczątek gniazda i po problemie. Osa odlatuje
                  a ty nie robisz paniki. Mordowanie os, narażanie strażaków, zatruwanie
                  środowiska i pozbywanie się naszych sprzymierzeńców w walce z np. z komarami
                  mądre nie jest! Osy nie robią gniazd w dowolnym miejscu - zawsze na uboczu i w
                  ukryciu. Trzeba tam włazić specjalnie żeby je rozdrażnić. W mojej altance w
                  tamtym roku miałem cały rok osy przy samym wejściu. Żadnych problemów! O co
                  chodzi? Rójka trwa 1-2 dni pod koniec sierpnia też można wytrzymać. Kobiety co
                  miesiąc mają trudne dni, wiem o czym myślisz.

                  Kleszcze roznoszą psy wwożone przez właścicieli do lasu! Co mają do tego osy?
                  Żmije są chronione! Tobie widzę przeszkadza wszystko co żyje. Do mądrości ci
                  daleko i dlatego powinieneś zamknąć się gdzieś w izolatce i nie wychodzić!

                  Swoją drogą ta Pani co zaczęła dyskusję powinna już potwierdzić że moja metoda
                  jest skuteczna. Narzeka ale nic nie robi? też chciałaby wszystkich wymordować?
                  • mania333 leśnik, jesteś żałosny 05.07.09, 17:54
                    Ta pani co zaczęła dyskusję, to nie zamierza z tobą Leśniku
                    dyskutować, skoro piszesz:
                    "Coraz więcej uczulonych - bo w porę ich nie wyeliminowano! Nie osy
                    są temu winne"

                    Nie wiem kim jesteś i czy nikt z twojej rodziny nie jest alergikiem.
                    Chociaż alergikiem można zostać w każdym wieku. Rozumiem, że jeśli
                    przytrafi się to tobie albo komuś twojemu bliskiemu to
                    najzwyczajniej "wyeliminujesz" go (lub siebie). Żałosny jesteś:(
                    • Gość: Leśnik ja? to ty pozorujesz problem, lecisz na strażaka IP: *.chello.pl 05.07.09, 23:51
                      Ja ci dałem poważny, wypróbowany sposób. Gdybyś była rzeczywiście potrzebująca
                      pomocy to byś chociaż wypróbowała. Tobie chodzi jedynie o to aby poderwać strażaka?
                      Wasza wiedza jest żałosna.
                  • alicez Re: Prostego umysłu nic nie sponiewiera 06.07.09, 09:51
                    ubawił mnie po uszy tekst Leśnika, że "Kleszcze roznoszą psy"
    • Gość: jekdok Zajrzyj tutaj-może znajdziesz użyteczne informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 12:13
      www.wysokiemazowieckie.straz.bialystok.pl/osy.htm
    • Gość: bzzzz Re: ratunku - szerszenie IP: 62.134.205.* 06.07.09, 09:51
      Przede wszystkim szerszenie są łagodniejsze niż inne osy. Ich jad
      jest też mniej toksyczny, tylko że bardziej bolesny. Nie ma się ich
      co tak bardzo obawiać.
    • Gość: Szerszeń Re: ratunku - szerszenie IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.07.09, 10:24
      Zadzwoń do zarządcy domu ... już oni sobie z tymi kolegami poradzą... zawsze kładę młodzieży do główek ... jak najdalej od LUDZI ...tam grozi zawsze niebezpieczeństwo
Pełna wersja