ballest
21.12.03, 22:22
To zdjecie tego chyba najbardziej slawnego dzwony Swiata!
cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=3260280208&category=34631#ebayphotohosting
Dawny miejski kościół parafialny św. Marii Magdaleny (obecnie katedra
Diecezji Wrocławskiej Kościoła Polsko-katolickiego) znajduje się między
ulicami: św. Marii Magdaleny, Łaciarską i Szewską.
Bazylika ta, w obecnej swej postaci poczęła być wznoszona ok. 1330 r. Opinają
ją szkarpy z wbudowanymi między nie kaplicami. Pomiędzy dwiema kwadratowymi
wieżami zachodnimi mieści się główny portal. Dawniej znajdowały się nad nim,
zniszczone w czasie II wojny światowej, kamienne rzeźby św. Marii Magdaleny z
ok. 1440 oraz Chrystusa i Marii z 1447.
W 1386 r. na południowej wieży kościoła zawisł największy z dzwonów kościoła
dzwon Marii, zwany również dzwonem Skazańca lub Grzesznika. Dźwięk dzwonu
przez stulecia towarzyszył ostatniej drodze skazańców wiodącej ku
wrocławskiej gilotynie, chętnie i często spływającej naonczas krwią. Dzwon
był dziełem pracowni Michała Wilde, cenionego wrocławskiego ludwisarza.
Legenda głosi, że jeden z jego uczniów, zatrudniony przy wytopie metalu, pod
nieobecność mistrza wykonał odlew dzwonu, która to czynność wyraźnie
zastrzeżona była przez mistrza na wyłączność. Poniewczasie, pomny na surowe
obejście mistrza, uczeń wybiegł w jego poszukiwaniu, aby ujawnić przestępny
swój czyn i wyrazić należną skruchę. Gdy go odnalazł, i jął wyznawać winę
niczym na spowiedzi, zapalczywy Wilde wpadł w gniew tak szalony, że z miejsca
położył go trupem, po chwili był już w odlewni spodziewając się zastać dzieło
zniszczone lecz... zastał zastygły już, twardy i pięknie błyszczący wielki
dzwon. Popadł tedy w rozpacz nad swą zbrodnią i sam stawił się przed sądem.
Prawo nie było łaskawe - krew przelana żądała krwi. W dniu, kiedy kładł głowę
pod nożem gilotyny, po raz pierwszy - prawem ostatniego życzenia skazańca -
rozbrzmiał czysty, głęboki ton. Po raz ostatni dzwon zagrzmiał, rozpadając
się na części, gdy runął w dół wraz ze zdruzgotaną wieżą południową kościoła.
Było to w 1945, gdy na miasto spadał grad bomb lotniczych.