Dodaj do ulubionych

Komu bije dzwon?

16.05.25, 21:13
W poniedziałek 13 maja 2025 roku James Daniel Jordan, przewodniczący Komisji do spraw Sądownictwa Izby Reprezentantów USA, wraz z czterema innymi kongresmenami, wystosował oficjalne pismo do Michaela McGratha, komisarza Komisji Europejskiej ds. demokracji, wymiaru sprawiedliwości i praworządności. Amerykańscy politycy wyrazili w nim zaniepokojenie działaniami rządu Donalda Tuska oraz ich potencjalnym wpływem na wolność słowa – zarówno w Polsce, jak i w szerszym, globalnym kontekście.
Obserwuj wątek
    • j-k Wszystkim. 16.05.25, 22:29
      ale nie wszystkim po rowno.

      sa rowni i rowniejsi - jak zawsze w Historii.
      • boavista4 Re: Wszystkim. 20.05.25, 03:49
        zgadzam sie co do rownosci!
        A wiec Leon XIV ma obuwatelswo Watykanu, USA i Peru. W ramach wzajemnosci Trump powinien dostac obywatelstwo Watykanu. Leon moglby Trumpa mianowac Kardynalem i wtedy Trump moglby wyglaszac kazania z Rzymu. Podobnie, prezydent Peru, Pani Dina Boluarte, tez powinna zostac obywatelka Watykanu.
    • szwampuch58 Re: Komu bije dzwon? 20.05.25, 09:52
      Capisz onuco
    • stefan4 Re: Komu bije dzwon? 20.05.25, 10:26
      jk2007:
      > James Daniel Jordan [...] Amerykańscy politycy wyrazili w nim zaniepokojenie działaniami rządu Donalda Tuska

      Czy masz na myśli tego Jamesa Jordana? I myślisz, że w normalnym świecie jakiś dzwon zabije z powodu tego, co ,,wystosował'' jakiś usawski trener wrestlingu?

      Mam wątpliwości, czy przytrumpowe sfery polityczne w ogóle wiedzą, w jakim kraju mieszka ten Donald Tusk; a jeśli tak, to czy ten kraj kojarzy im się bardziej z Finlandią, czy z Grecją. Ja miałem sporo rozmów z Usawcami (nawet nie tymi, którym sporty walki uszkodziły mózgi, tylko całkiem zwykłymi) mniej więcej w takim stylu:
          — Where are you from?
          — You guess.
          — Germany?
      — to był zawsze pierwszy strzał, może z powodu mojego akcentu, może z powodu wyglądu, może dlatego, że to było jedyne znane rozmówcy państwo nieamerykańskie.
          — Almost, but a little farther to the East...

      I wtedy następnym strzałem mogła być Norwegia, albo Portugalia, albo cokolwiek innego...

      jk2007:
      > oraz ich potencjalnym wpływem na wolność słowa

      Aha, ,,potencjalnym''... A czy nie mieli niczego do powiedzenia na temat realnego wpływu prześladowań trumpowskich na wolność słowa w USA? Dotąd myślałem, że koszula jest bliższa ciału niż marynarka, ale, jak widać, Usawcy ubierają się odwrotnie.

      - Stefan
      • jk2007 Re: Komu bije dzwon? 20.05.25, 10:59
        Wiadomo, że nie zostanie uruchomiony dla Polski wariant rumuński, czyli anulowanie wyborów, ponieważ liderem wyborów jest słuszny kandydat koalicji rządzącej, który będzie kontynuował destrukcyjną politykę eurokratów, a nie jakiś antysystemowy wywrotowiec.
      • stefan4 Re: Komu bije dzwon? 20.05.25, 11:27
        stefan4:
        > Mam wątpliwości, czy przytrumpowe sfery polityczne w ogóle wiedzą, w jakim kraju
        > mieszka ten Donald Tusk

        Okazuje się, że nie muszą wiedzieć. Otóż w trakcie przedwyborczej pielgrzymki do USA niejaki ,,Nawrocki w Waszyngtonie spotkał się też m.in. z Jimem Jordanem''.

        Skoro się spotkał i nie wiadomo oficjalnie po co, to ich rozmowa mogła przebiegać tak:

            — Jimmy, please, do me a favor, as a wrestler to a fellow-boxer. Publish something
              devastating about a certain Donald Tusk, whom I hate.
            — Are you out of your mind? Me — writing devastatingly about Donald T...? Oh, wait,
              what was the guy's surname again?
            — Tusk, he is from Poland, the prime...
            — Who, the hell, cares?! Want me to write, I will write, Donald likes you — I like you.
              Good for you, dude!
            — No, please, Jim, listen again. As to Duda, leave him alone. And our Donald T. does
              not like me at all.
            — Haven't got more time for your whims. Here is what we do: my secretary puts
              together a nasty lampoon about --dots--, and you fill any fucking name you want
              for the dots. Now get off my back.


        Sceptycy twierdzą kłamliwie, że ten Nawrocki w Waszyngtonie załatwił sobie tylko fotkę z Trumpem. Ale, jak widać, wcale nie tylko...

        - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka