Dodaj do ulubionych

Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna

28.07.09, 12:20
Droga Redakcjo
poprawcie proszę skład tego tekstu bo chyba się komuś Word zbuntował. Żenujące.
Obserwuj wątek
    • garym Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 12:22
      Ale jak mu ten gimnazjalista ucieknie, to kontroler straci premię za niego.
      Cały problem płaceniu kontrolerom za złapanie poszczególnych osób, czyli im
      więcej złapie tym większa będzie premia. W ten sposób to będą oni na siłę
      nawet szukali osób bez biletu i czepiali się najdrobniejszego szczegół€, np,
      niewyraźny podpis na bilecie miesięcznym.
      Lepiej by było gdyby premia kontrolerów była uzależniona od zwiększonej liczby
      sprzedanych biletów np.
      • Gość: wro garym ma rację IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.07.09, 13:35
        Jak długo kanary będą wynagradzani od głowy tak długo będą to traktowali jak polowanie.
        • Gość: NoAutor Re: garym ma rację IP: *.trit.net 28.07.09, 17:31
          dokładnie .. jaki cel ma kanar w tym żeby sprzedaż biletów wzrastała a ludzie
          jeździli z biletami? Przecież dla niego zysk jest wtedy gdy ludzie jadą na gapę!
          Gapowicze to zwierzyna łowna... im więcej tym lepiej. Co więcej ... jak mają
          wyrabiać sobie szacunek biorąc łapóweczki bez wypisania bileciku?
          • klinikka Re: garym ma rację 28.07.09, 20:14
            więc niech nie zatrudniają głupków
      • Gość: Wrocławianka Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 20:59
        Wróciłam z Warszawy, gdzie byłam ponad miesiąc. Nie mając innych
        możliwości, korzystałam z warszawskiej komunikacji miejskiej. Raz mi
        się zdarzyła kontrola biletów, ale zostałam pozytywnie
        zaskoczona. "kanary" wyglądały porządnie. Panowie mieli ładną
        koszulę, zwykłe spodnie, byli grzeczni. To samo towarzysząca im
        Pani. Nie wyglądali jak kontrolerzy u nas, którzy w wiekszości
        ubierają się jeszcze na modę lat 80, są niemili i czasami chamscy.
        Może zamiast szyć im "uniformy" warto poprostu wyamagać od nich
        (zakupić im) ładnie prezentujące się ubrania? I nauczyć minimum
        kultury osobistej. Naprawde warto.

        Kontrola biletów nie może być przez kontrolerów traktowana jak
        łapanka. Niestety zawsze i wszedzie trafi się ktoś, kto chce być
        sprytniejszy, ale czy wtedy ma sie z tego zrobić pościg? Coś w tym
        całym systemie jest źle i warto szukać przyczyn u źródeł.
    • dfgfdg Ale to niestety jest wojna... 28.07.09, 12:24
      Ale to niestety jest wojna bo polactwo-cwaniactwo zrobi wszystko zeby nie
      zaplacic tych dwoch zlotych i zeby uciec po zlapaniu na goracym uczynku. Wiec ja
      sie wcale kanarom nie dziwie.
    • maks-777 Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 12:29
      Jest kilka prostych rozwiązań, które pewnie ograniczyłoby liczbę gapowiczów,
      przede wszystkim dostępność biletów.
      Jako osoba nie kupująca biletu okresowego często mam problem z zakupem biletów
      jednorazowych. Tak się składa, że nawet jeśli jakimś cudem znajdzie się
      działający automat, to normalny człowiek nie nosi wielokrotności 2,40 w
      portfelu (zazwyczaj). Brak automatów wydających resztę świdczy o tym gdzie
      jesteśmy. W Świdnicy wprowadzono możliwość opłaty sms-em, w dynamicznym
      mieście będziemy jeszcze lata czekali na jakąś durną "Kartę Miejską", nie
      wiadomo komu i poco potrzebną. Widocznie w dynamicznym mieście jak coś nie
      kosztuje kilkaset baniek, to znaczy że jest niewarte uwagi kolesi Dupkiewicza.
      Skasowanie biletu powinno dawać możliwość przesiadki co pomogłoby czasem
      dojechać w rozsądnym czasie.Pisze o biletach ważnych min godzinę tak jak w
      cywilizowanych europejskich miastach, a nie o jakiś durnych 15- minutówkach
      rodem z Poznania.
      • turbo_wesz Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 12:52
        zbyt rozsądne to co piszesz - i takie mało dynamiczne. Wrocław zasługuje na
        rozwiązanie równie huczne, co fontanna
      • Gość: qba Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.09, 13:51
        oczywiście, że są banalnie proste rozwiązania. Ale Władza jest od tego żeby
        utrudniać i wymyślać przepisy po swojemu (jak się okazuje za każdym razem
        bardziej debilne) bo jak można zastosować rozwiązania, które z powodzeniem
        funkcjonują od dziesięcioleci w innych cywilizowanych krajach?
        Jakoś nie ma problemu (np w Europie) z funkcjonowaniem biletów 1-godzinnych, 24
        godzinnych, 7 dniowych i miesięcznych. Ale nie we Wrocławiu! Nie w Polsce!
        A kupno biletu? Już o tym pisałem (pętla np w Parku Południowym). Rozmawiałem
        nawet o tym z prawnikami - jeśli nie mam możliwości kupna biletu nie zapłacę
        mandatu. A sprawę w Sądzie każdy pasażer wygra.
        Niestety, poronione pomysły urzędników-idiotów czasem mnie bawią. Żałośnie bawią.
      • Gość: kaczo i ponuro Re:Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna! IP: 132.170.58.* 28.07.09, 16:22
        W krajach nieco bardziej cywilizowanych niz Polska do autobusu
        miejskiego wsiada sie wejsciem obok kierowcy i wrzuca pieniadze do
        automatu umieszczonego obok kierowcy (i przez niego monitorowanego).
        Automat potrafi tez wydawac reszte... Nie ma praktycznie mozliwosci
        by pojechal ktos kto nie zaplaci. Nie sa wiec tez potrzebni przbrani
        w smieszne mundurki osilkowie zwani w Polsce "kontrolerami"!
        • Gość: cornee Re:Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna IP: *.chello.pl 28.07.09, 18:47
          Na Gornym Slasku wsiada sie przednimi drzwiami, pasazer jest zobowiazany okazac
          bilet miesieczny, badz skasowac przy nim bilet zwykly, a jesli nie ma to kupuje
          u kierowcy. Wysiadanie odbywa sie srodkowymi i tylnymi drzwiami. Nie trzeba
          wielkiej cywilazji zeby to wprowadzic. Jednak Wroclaw jest w tyle tak samo jak z
          kocimi lbami zalatanymi resztkami asfaltu.
      • masster88 Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 19:50
        bilety na 15 min. są w Poznaniu od niedawna, wcześniej były na 10min., ale
        równocześnie i na 30min, i na godzinę itd. kto jak potrzebuje, tak kupuje. ale
        godzinnych biletów w Poznaniu się nie kupuje raczej, bo tramwaje nie stoją w
        korkach. jakoś nie uważam tego za coś idiotycznego.
        kibicuję pozytywnym zmianom we Wrocławiu, a w razie czego:
        Poznań niemedialny, ale przyjazny życiu, zapraszam.
      • Gość: gość Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.centertel.pl 29.07.09, 11:34
        proponuje podejście do kierowcy wiekszość z nich to naprawde fajni
        ludzie a nie potfory i napewno ci sprzeda bo mają przy sobie troche
        dobrej woli nie zaszkodzi wiadomo ze czasy ich gonią ale jak się
        chce to nawet oni dają rade kietowca nie wrók
    • Gość: TB Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 12:31
      co za bzdety tekst, powiedziałbym nawet idiotyczny, szkoda mi go komentować,
      gazeta schodzi na psy publikując takie pierdoły !!! ciekawe jak autor
      zachowywałby się mając odczynienia z pijanymi ludźmi, agresywnymi nastolatkami i
      całą rzeszą dziwnych i mniej dziwnych pasażerów, proponuje założyć ten mundurek
      i iść sprawdzać bilety najlepiej wieczorami i w nocy w piątek lub sobotę,
      zobaczymy jaki tekścik się wtedy wysmaży, a na konduktora mówi się w pociągu
      także kanar, proponuje pojeździć pociągami a później pisać!!! żenua!
      • greges58 Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 13:59
        W zasadzie, Ty masz rację !

        To jest taka sama i ta sama klientela ...
        W pociągu, autobusie dalekobieżnym i w MPK - "sprytni", agresywni pasażerowie .
        Żeby nikogo nie urazić, nazwijmy ich - niezmotoryzowani .

        Czy biedny, zawsze musi kojarzyć się z Cwaniakiem ?

        Grzesiek
        • ajnna77 Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 16:03
          A ja się z Tobą nie zgadzam, mnie się zdarzyło jechać bez biletu
          (spieszyłam się, a w okolicy ani jednego miejsca, gdzie by tu kupić
          bilet, a kierowca nie miał). No i trafiłam na kontrolę, a dokumentów
          przy sobie nie miałam. Bez żadnych oporów powiedziałam kobiecie
          kontrolującej, żeby robiła wszystko zgodnie z procedurą itp. Byłam
          grzeczna, nie uchylałam się od kary, nie podnosiłam głosu. A ona się
          na mnie wydzierała, jakbym ją co najmniej tłukła torebką! Zaczęła
          mnie wyzywać, że kombinuję, mało brakowało a wywlokła by mnie za
          bluzkę z autobusu. Złożyłam na tę panią skargę, bo nie życzę sobie
          takiego zachowania. Nie każdy gapowicz to szuja i kombinator!!!
          • Gość: kaczo i ponuro Re: Niech ktoś powie kanarom... IP: 132.170.58.* 28.07.09, 16:29
            Ponad dwadziescia lat temu probowalem dyskutowac z "kanarem" w
            jednym z polskich miast (twierdzil, ze moj bilet jest "niewyraznie
            skasowany") i - niestety - doswiadczylem z jego strony wyjatkowo
            nieuprzejmego, wrecz chamskiego zachowania. Wyglada na to, iz przez
            ostatnie dwadziescia lat prawie nic sie w Polsce nie zmienilo!
      • klinikka Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 20:23
        Gość portalu: TB napisał(a):

        > co za bzdety tekst, powiedziałbym nawet idiotyczny, szkoda mi go komentować,
        > gazeta schodzi na psy publikując takie pierdoły !!! ciekawe jak autor
        > zachowywałby się mając odczynienia z pijanymi ludźmi, agresywnymi nastolatkami
        > i
        > całą rzeszą dziwnych i mniej dziwnych pasażerów, proponuje założyć ten mundurek
        > i iść sprawdzać bilety najlepiej wieczorami i w nocy w piątek lub sobotę,
        > zobaczymy jaki tekścik się wtedy wysmaży, a na konduktora mówi się w pociągu
        > także kanar, proponuje pojeździć pociągami a później pisać!!! żenua!


        to ty masz koleś klepki zwichrowane. na twoje pytania w tekście jest odpowiedź.
        a jak czujesz się kundlem, którego trzeba okładać i straszyć żeby pojął i
        uważasz to za normalne to niech ci się tak też i stanie
    • membrum_virile Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 12:33
      Czegoś nie zrozumiał autor tekstu.
      Oto kanar ma doświadczenie i wie, czego się spodziewać po polaczku
      jadącym bez biletu. Może on mianowicie ugryźć, uderzyć czymkolwiek,
      poruszonym krawatem udusić. Tak wygląda praktyka.
      I tacy jak autor również traktują kanara jak ścierwo, człowieka
      gorszej kategorii, przez takich zarozumialców jak autor wstydzą się
      oni przyznać, czym się parają.
      Autor to przecież ktoś lepszy, mentor, który pouczać musi głupiego
      kanara, jak ten się ma zachować, co mówić, o wygląd jak zadbać
      powinien.
      • turbo_wesz Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 13:00
        ale fajnie byłoby osiągnąć taki stan, o którym pisze? to się da zrobić,
        oczywiście nie na raz - na początek powinno ich być ok. 10x więcej, w celu
        przyzwyczajenia wrocławian do płacenia za KZ przy pomocy biletów (sam niegdyś
        płaciłem regularnie kary, co było ok 10x tańsze niż bilety miesięczne).

        potem można pomyśleć o metodach dopasowanych do cywilizowanych ludzi, no i
        wspomniane tutaj automaty wydające resztę
      • Gość: w Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: 87.204.249.* 28.07.09, 13:24
        typowe zachowanie kontrolerow biletow we wroclawiu:

        - zlapali mlodego czlowieka, wysiedli na przystanku. mlody czlowiek co sil w
        nogach zaczal uciekac. takie jego prawo ;] kanarzy rzucili sie w poscig. wiec
        chcieli go sila zatrzymac mimo ze nie maja prawa. po drodze uciekinierowi
        nieszczesliwie wypadl portfel ;-) kanarzy wzieli portfel i zaczeli krzyczec ze
        ma wrocic. z wielka łaską oddali portfel, ale mial zaplacic kare od reki, albo
        "wezwa policje i za uciekanie jest 400zl kara a nie 150". mlody czlowiek zaplacil..

        to sa metody wroclawskich kanarow!
        • Gość: ROTFL Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.gigaset.com 28.07.09, 13:43
          Ojejejej, biedny młody człowiek, ajajajaj. Biedactwo, niedobry
          kontroler za nim biegł, chociaż mu nie wolno. I jeszcze niedobry
          kontroler wypadł biednemu młodemu człowiekowi portfel.

          WAMAĆ! Mocą mu wyrwał ten portfel z kieszeni?! Co to był, Lord Vader
          na etacie w MPK?! Zamiast się litować nad złodziejem, któremu się
          nie udało uciec może lepiej odpowiedz, czy jemu wolno było uciekać,
          a nie pytaj głupio czy kanarowi wolno gonić!
        • wielki_czarownik I słusznie zrobili 28.07.09, 13:44
          Uciekinier powinien dostać 5 stów za uciekanie i obowiązek sprzątania przystanków przez 30 dni. Oczywiście w pomarańczowej kamizelce z napisem "nie płaciłem za bilet i uciekałem przed kontrolerem".
          • Gość: barbaan Re: Bez segregacji IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.09, 14:04
            Halo!

            Uwazaj, abys pierwszy nie wpadl w "twoj pomysl"!
            Poza tym, "segregacja" ludzi jest znana z historii swiatowej!

            barbaan
            • Gość: barbaan Re: Bez segregacji IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.09, 14:19
              Halo!

              Kiedys ci "obecni kontrolerzy" sadze - tez im zdarzylo sie nie
              skasowac biletu tramwajowego - a teraz udaja "swietych" i w kazdym
              (nie ma znaczenia w jakim przypadku bo i tak z ich nastawieniem nie
              rozumieja, bo kazdego uwazaja za.... - tak naprawde przy tym
              potencjale agresji nie dochodzi do nich, co kto mowi i juz przy
              otwarciu buzi - zachowuja sie tak jakby.... kazdy wie jak) widzą ...
              przestepce (prawdopodobnie otrzymuja za kazdego zlapanego premie!

              barbaan
            • wielki_czarownik Re: Bez segregacji 28.07.09, 15:02
              1. Jaka segregacja?
              2. Nie korzystam z usług MPK. Szkoda mi zdrowia, nerwów, czasu i pieniędzy.
      • hens Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 29.07.09, 21:10
        A widziałem kiedyś polskiego niemiaszka,naćpanego, zarzyganego,i który w trakcie wyprowadzania na siłę z tramwaju sfajdał się w swoje nie zniszczalne bermudy.
        Koszulkę z Hawajów mu potargali też ,okulary z Aldika po 50 centów sobie rozdeptał,
        i po 5 minutach z oldboya klasy playboja, w radiowozie zrobił się tani zafajdany,na wiecznym zasiłku berliński z pochodzenia polski nierób, o nazwie potocznej h...boj.
        Pozdrawiam również uchlanych angoli w Krakowie,słyszałem że teraz wytrzeżwiałka będzie w Wiśle.Dobry pomysł, na pewno przeżyją,bo w Tamizie, ktoś narżnął by im pewnie na głowę.
    • com.bi-nerki Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 12:43
      Hmm. Dawniej określenie kanary nie należało do eleganckich, myślę,
      że nie należy także i obecnie, człowiek uważający się kulturalnego,
      mówiący czy piszący o nich, nie powinien ich tak nazywać. Jeszcze,
      póki co, w publikacjach trzymają się policjanci, miejscy strażnicy
      etc. Ciekawe jak długo państwo dziennikarze? Kto pierwszy?
      • turbo_wesz Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 12:54
        jeżeli nastąpi obraza straży miejskiej - będzie ona w pełni uzasadniona
    • kami-ju Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 12:59
      Co to za psychodeliczny bełkot?!
    • singlemother niech ktoś powie gazecie, że to żenada 28.07.09, 13:15
      śmiem twierdzić, że średnio utalentowany gimnazjalista wymyśliłby lepszy tytuł
      dla tego absurdalnego wywodu, o samej treści nie wspominając. Gdzie jest jakiś
      naczelny zarządzający treścią?! Kto i dlaczego pozwolił na upublicznienie
      takich bzdetów?!

    • troll_koronny Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 13:23
      Wszystkimi swoimi czlonkami popieram autora tego artykulu. A krzykacze
      podsycajacy wojenne dzialania wokol kontroli biletow, niech wroca do ustawek z
      kibicami Arki, byle gdzies poza miastem. Bo w miescie chce mieszkac i
      podrozowac kulturalnie. W Irlandii kontroler jesli Cie spotka (bo nie zlapie!)
      bez biletu, zaproponuje ze chetnie sam Ci ten bilet kupi za odliczona przez
      Ciebie (i Twoja oczywiscie ;) ) gotowke. Tam wychodzi sie z zalozenia, ze jak
      ktos nie zaplacil, to zapomnial/zamyslil sie. Takie podejscie automatycznie
      promieniuje na reszte dziedzin zycia.
      • Gość: gaax Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:07
        No już tak nie przesadzaj z tą dobrodusznością w innych krajach. W innym
        uporządkowanym europejskim kraju, w Danii, za za jazdę bez bilety ponosi się
        takie same konsekwencje jak u nas. Tylko trochę bardziej dotkliwe finansowo.
    • allspice Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 13:27
      To może szkoda z pieniędzy podatników tak elegancko ubierać
      kontrolerów? Wystarczy dres i tenisówki - do biegania za uciekajacym
      pasażerem?:)
    • patthecat I dobrze, że wstydzi się przyznać gdzie pracuje... 28.07.09, 13:38
      - Jasiu, kim chciałbyś zostać jak dorośniesz?
      - Kosmonautą
      - Kierowcą rajdowym
      - Żołnierzem
      - Sportowcem
      - ...Kanarem... /Jasiu, nie uderzyłeś się gdzieś na przerwie?/

      "Dopadł wroga, przydusił kolanem i ukarał mandatem. Niech cham
      nauczy się, że za bilet trzeba płacić. Kontrolerzy boją się więc, że
      teraz każdy ich rozpozna i albo cały tramwaj czmychnie, albo ich
      zlinczuje." I bardzo dobrze, że ich zlinczuje, albo wypluje i
      wybluzga. Duszenie kolanem te tępe osiłki stosowały wobec starszych
      osób, sczyli i kobiet z dziećmi, a jak WKS Śląsk sztuk pięć
      narąbanych jechało, to szukali, czy dziurek w podłodze nie ma.
      Kontrolerzy biletów nie wczoraj i nie rok temu wyrobili sobie opinię
      taką jaką mają i słusznie na nią zasłużyli...
    • zenonx4 Film Kontrol 28.07.09, 13:44
      Kazdy kanar powinnien obowiazkowo obejrzec ten film ze trzy razy
      • Gość: asdasd autor powinien wytrzeżwiec... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.07.09, 13:50
        bo raczej nie pisał tego pseudopsychologicznego tekstu bez wspomagania alkoholu.Dowód (jeden z wielu:) "Jeśli tak będą się zachowywać sympatia pasażerów będzie po ich stronie. Gapowiczom będzie zwyczajnie wstyd, że jadą bez biletu, gdy wszyscy wokół zapłacili za transport miejski." ha ha ha!
    • Gość: asca Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 13:52
      W tym popapranym mieście kupienie biletu okresowego MPK to jak
      wyzwanie, dosłownie zdobywanie papieru toaletowego za komuny. Jest
      jeden kiosk z biletami na dzielnicę i w tym kiosku biletów nie ma,
      bo pan nie zamówił więcej, bo się bał, że się nie sprzedadzą. Trzeba
      więc jechać do innego kiosku - ale do innej dzielnicy żeby pojechać
      to trzeba się przesiadać i wydać 4,80 zł w jedną stronę. Po to, żeby
      kupić bilet za 48 zł. I to Wrocław jest własnie. Beznadziejne
      miasto.
    • map4 Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn 28.07.09, 14:34
      Fajny tekst, naprawdę.

      Trochę przypomina mi w wymowie apel o wprowadzenie brytyjskich stosunków
      społecznych. Na przykład mundurowy policjant na wyspach nie jest uzbrojony.
      Jeśli robi się gorąco, po prostu wzywa przez radio uzbrojonych po zęby kolegów,
      którzy najpierw strzelają a potem dopiero pytają się o powód.

      Coś podobnego, czyli cywilizowane podejście do klienta marzy się autorce tekstu.
      Fajnie by było, przyznaję. Tyle, że niestety trzeba byłoby wyposażyć kanary w
      radiostacje policyjne, tak, aby pierwsza grzeczna prośba o pokazanie biletu była
      jednocześnie prośbą ostatnią. Jeśli delikwent zaczyna się rzucać, powinna od
      razu przyjeżdżać policja. Tyle że we Wrocławiu na policji nie można polegać.
      Jeśli do wypadku potrafią przyjechać po godzinie, to wezwanie do pasażera na
      gapę po prostu oleją. Na straż miejską również nie ma co liczyć - oni są od
      wypisywania mandatów za złe parkowanie, a nie od niewdzięcznego szarpania się z
      gapowiczami.

      Ponieważ niestety kanar musi liczyć tylko na siebie, traktuje wszystkich jak
      wrogów. On nie może być ludzki, bo żadna służba mundurowa mu na pomoc nie
      przyjdzie. Tak widocznie we Wrocławiu już być musi.
      • Gość: barbaan Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.09, 07:08
        Halo!
        Cytuje "traktuje wszystkich jak wrogów." I tu ma niestety z takim
        nastawieniem przegrane!

        barbaan

        PS. Jak nie potrafi zachowac sie to ma problem (z obserwacji
        najczesciej wynika - przez kontrolerow dolewanie oliwy do ognia i
        rodzaj mszczenia sie).

        barbaan
    • jerzywroclaw Kolejowi kontrolerzy 28.07.09, 15:16
      Kolejowi kontrolerzy zawsze mieli swoją nazwę,to REWIZORZY!Tylko
      widać mało kto pamięta.
      • Gość: rumof Re: Kolejowi kontrolerzy IP: *.static.korbank.pl 28.07.09, 15:51
        Zdaje się, że podstawową kontrolę (kasowanie)oraz sprzedaż biletów dla
        spóźnialskich prowadził konduktor, a następnie rewizor kontrolował zarówno
        bilety, jak i pracę konduktora. Zawsze tak samo: salut, dzień dobry, proszę
        przygotować bilety do kontroli, salut. I jakby chamstwa było mniej.
        • Gość: barbaan Re: Kolejowi kontrolerzy IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.09, 07:25
          Halo!

          No wlasnie, wczesniej w tramwajach siedzialy sobie panie konduktorki (lub siedzial pan konduktor) i sprzedawaly bilety!

          O wiele przyjemniejsze niz kupowanie w automatach, ktory nie odpowie ci na pytanie!

          Moze MPK "zwroci sie" do przeszlosci i siegnie po skreslony zawod - konduktorzy!
          Pozytywne nie tylko ekonomicznie (dodatkowe miejsca pracy)!

          barbaan
      • Gość: lary Re: Kolejowi kontrolerzy IP: 85.128.102.* 28.07.09, 15:52
        Glupis. Konduktor to konduktor. Rewizor to zazwyczaj kontroler pracy
        konduktorskiej. Wsiada niezapowiedziany na jakiejs stacji i sprawdza czy
        konduktor danego skladu wywiazuje sie ze swych obowiazkow (czy ktos jedzie na
        gape, czy nie dal w lape kanarowi itd.)
    • yehnot Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 15:22
      dobre :)
      • Gość: los_super_kto Kanar kolejowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 16:25
        słyszałem ze kanar kolejowy to "Gajowy"
    • cclement A ja mam zawsze bilet i dla mnie są mili 28.07.09, 15:40
      A ja mam zawsze bilet i dla mnie są mili. Natomiast widziałem jak wobec
      kanarów zachowują się pasażerowie bez biletu. Przerąbana praca szarpać się z
      tą żulernią.
      • Gość: mat Re: A ja mam zawsze bilet i dla mnie są mili IP: *.joanitow.finemedia.pl 28.07.09, 15:48
        dokładnie :)
        • Gość: Michał Re: A ja mam zawsze bilet i dla mnie są mili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 19:31
          Żulerią? Nie zawsze. Ja jak jeździłem na uczelnie, bilet miałem zawsze przy sobie - imienny. Raz się zdażyło, że nie wpisałem na znaczku odpowiedniego numeru - był akurat przełom miesięcy. 'Miła' pani kontroler potraktowała mnie jak złodzieja i mimo moich tłumaczeń i wstawiennictwa innych pasażerów wypisała mi mandat.
          W takich chwilach człowiek się zastanawia, czy warto kupować ten bilet co miesiąc, czy robić tak jak mój znajomy - on nie kupuje, łapią go 2 razy w roku..i jest o kilkaset złoty do przodu w stosunku do mnie.
          • cclement Re: A ja mam zawsze bilet i dla mnie są mili 28.07.09, 20:10
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Ja jak jeździłem na uczelnie,

            Potwierdzasz to co od zawsze piszę na forum, że na studia przyjmują coraz więcej
            przypadkowych osób, które zupełnie na studia się nie nadają. Tak to widzę skoro
            nawet nad biletem MPK nie potrafisz zapanować. Powiedz mi jeśli nie dopilnowałeś
            biletu MPK to jak jako wykształcony człowiek dopilnujesz w pracy ważną
            dokumentację??? Nie dopilnujesz, zapomnisz, przegapisz i nie będzie zmiłuj się
            ... dokładnie tak samo jak z biletem MPK.
            • Gość: barbaan Re: A ja mam "zawsze bilet" i dla mnie są mili? IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.09, 07:33
              Halo!

              Nie porownuj mrowki ze sloniem!

              barbaan

              PS. Zawsze albo nigdy!
    • Gość: ZX Dawni nie czytałem podobnych bredni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 15:47
      autorce niewątpliwie potrzebna jest pomoc. Pisanie artykułów to nie wojna, nie chodzi o to by kogoś obrzucić uperfumowanym łajnem, ale czy autorka to zrozumie? To raczej pytanie retoryczne.
    • redaktorpajacewicz Brawo dla Gazety! 28.07.09, 16:17
      Nareszcie jakiś prawdziwy obraz tego co się dzieje w
      tramawajach/autobusach,obraz poważnego problemu jakim jest mentalność
      kanarów,którym wydaje się że jest to wojna na śmierć i życie,gdzie
      przypadki "gimnazjalisty"zaszczutego który wpada pod koła aut
      uciekając w amoku nie są takie rzadkie.Potrzebna jest zmiana
      mentalności/sposobu myślenia obu stron.Również wspomniany
      gimnazjalista gapowicz nie wsiądzie do tramwaju gdy takiego kanara
      zobaczy.
      Bardzo dobry jest pomysł z mundurkami/garniturkami..bo hołota(o
      tych co na gapę!)wreszcie zacznie kupować bilety, wysiadać żeby kupić
      gdy zobaczą(w porę)kanara!Warto było by troszkę ucywilizować
      niektórych mieszkancow naszego miasta, bo z bohaterów "Kiepskich" się
      śmieją a sami są jak owi "Kiepscy"do kwadratu. Nie sadzę też aby
      wzrosła ilość aktów agresji-słownej/fizycznej- a może na sam
      początek,żeby kanarom było raźniej-dać im do pary strażnika
      miejskiego?To i babiny z rzodkiewką odetchną
    • emmos Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 17:47
      A mnie jest wstyd, że naczelny z Bożej łaski GW we Wrocławiu wstydzi się
      wypowiadac na temat kanarów pod własnym nazwiskiem i na dodatek przebiera sie
      za kobietę. Czyzby temat kanarów wydawał mu się niepoważny?
    • anna-76 Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 18:43
      a czy komornik przyzna się do tego , że jest komornikiem ?
      Rzecz polega na tym jak się swój zawód wykonuje.
      Jeśli założenie "munduru" wywołuje intynkty kata lub SSmana to
      trudno się dziwić reakzcjom społecznym.
      Nikt nie musi być kontrolerem lub komornikiem , wartoby zbadać jak
      wielu takich panów i pań robi to dla lewej kasy lub dla leczenia
      swoich kompleksów tzw. małego pikusia.
    • Gość: gf Re: Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojn IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.07.09, 18:54
      Widać autorka artykułu żyje w innej (idealnej) Polsce skoro twierdzi:
      "Gapowiczom będzie zwyczajnie wstyd, że jadą bez biletu, gdy wszyscy wokół
      zapłacili za transport miejski"
    • miliarder Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 19:02
      kanarom dać paralizatory, albo broń palną
      tylko tak bydło jezdzące bez biletów sie powstrzyma.
    • karolinamarcin Niech ktoś powie kanarom, że to nie jest wojna 28.07.09, 19:17
      niestety już pisałem ,że taka inwestycja to ,,wyrzucanie pieniędzy w
      błoto''. Dzisiejsze prawodawstwo stawia ,,kanara'' na przegranej
      pozycji. Garnitur nawet od Armaniego nie zmieni niczego, nie
      dorośliśmy jako społeczeństwo do kulturalnej jazdy komunikacją.
      Dlatego też potrzeba odpowiednich służb do egzekwowania prawa, do
      tego miast powinno wyposażyć straż miejską. Walka z prymitywem bez
      biletu wymaga odpowiednich środków. Moim zdaniem jest to nietrafiona
      inwestycja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka