Gość: RSE PLiZ
IP: *.crowley.pl
24.12.03, 18:20
ANIMEX NIE JEST CZYSTY.
Stowarzyszenie Ekologiczne Ziemii Więckowickiej złożyło do prokuratury
wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko firmie Animex spowodu łamania
prawa. Potwierdził to Główny Inspektor Ochrony Środowiska w swoim
raporcie- vide niżej.
Informacje z mediów o tej firmie jak i o firmie Prima działających w Polsce,
których właścicielem jest amerykańska korporacja Smithfield Foods:
1. Telewizyjny program AGROBIZNES TVP1 z 29 maja 2003 roku
www.tvp.pl/rolna/wyda/arch/29_05.html
Uciążliwy Smithfield
Główny Inspektor Ochrony Środowiska zapowiada, że do końca tego roku
zamknie część świńskich ferm należących do amerykańskiego koncernu
Smithfield Foods. Powód to nagminne łamanie przepisów sanitarnych,
weterynaryjnych, ochrony środowiska oraz prawa budowlanego.
Amerykański koncern Smithfield jest właścicielem polskich firm Animex
oraz Prima Farm, które na terenie całego kraju prowadzą 24 wielkotowarowe
fermy tuczu trzody chlewnej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że
fermy są wyjątkowo uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. Mówiąc krótko
śmierdzą. I to bardzo.
Protesty mieszkańców spowodowały kontrole w śmierdzących fermach. Ich
wyniki okazały się dla właścicieli druzgocące: żadna firma nie ma
uporządkowanego stanu formalno-prawnego. Fermy złamały przepisy ochrony
środowiska, weterynaryjne, sanitarne oraz budowlane. Przedstawiciele Animexu
podkreślają jednak, że żadne uchybienie nie było na tyle poważne, aby
którąkolwiek z ferm można było zamknąć. Na ich właścicieli można było
nałożyć tylko obowiązek zlikwidowania nieprawidłowości. "My z pełnym
respektem i należytym szacunkiem odnosimy się do uwag i zaleceń kontrolnych.
Część z nich już wykonaliśmy, cześć jest w trakcie realizacji" - mówi
Mirosław Dackiewicz z Animexu.
Na usunięcie wszystkich nieprawidłowości oraz uzyskanie tak zwanych
pozwoleń zintegrowanych właściciele ferm mają czas do końca roku. Czy zdążą?
Jak mówi Główny Inspektor Ochrony Środowiska Krzysztof Zaręba, - "z zadań
tych szereg ferm się nie wywiąże i będziemy mogli zakończyć- ich
działalność".
Przedstawiciel Animexu jest zdziwiony taką postawą tym bardziej, że
nie jest do końca jasne jak można zdobyć pozwolenia zintegrowane. "O ile
wiem to jeszcze nie ma przepisów wykonawczych, które by określiły w jaki
sposób te pozwolenie zintegrowane można by przygotować. Więc nie jest to
nasza zła wola i czekamy na odpowiednie przepisy" - dodaje Mirosław
Dackiewicz. Jak zakończy się ten spór, dowiemy się na początku przyszłego
roku.
2. . Głos Szczeciński - 1. Smithfield Food niszczy Pomorze Środkowe?
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1596357&kat=9923&widn=Smithfield
3. Głos Wielkopolski środa 10 grudnia 2003 r.:
www.glos.com./index.php?arch=1&d=03-12-10&k=public&f=03-01
Śmierdząca sprawa - 7000 świń trzymanych bez pozwolenia
3. Agrobiznes z 10 grudnia 2003 r.
www.tvp.pl/rolna/wyda/arch/10_12.html
Szkodliwe fermy
W Polsce istnieje 78 wielkoprzemysłowych ferm tuczu trzody chlewnej.
Zdaniem ich przeciwników fermy należałoby natychmiast zamknąć, bo stanowią
zagrożenie dla środowiska naturalnego, a przede wszystkim dla rolników.
Jednak rząd twierdzi, że ekolodzy oraz organizacje rolników wyolbrzymiają
zagrożenie, bo go tak naprawdę nie ma. Dowód? Produkcja mięsa wieprzowego z
takich ferm stanowi zaledwie 5% ogółu.
O wielkoprzemysłowych fermach zrobiło się głośno, gdy ludzie
mieszkający w ich sąsiedztwie zaczęli narzekać na skażenie wód
powierzchniowych i uciążliwy zapach. Przeciwko takim sposobom hodowli świń
protestują także ekolodzy.
Podobne stanowisko w tej sprawie wydają się mieć posłowie z sejmowej
komisji rolnictwa, którzy mówią wprost: fermy powyżej 5 tys. sztuk trzody
trzeba pozamykać, bo stanowią zagrożenie dla rolników hodujących świnie w
gospodarstwach rodzinnych. Zdaniem posłów o potrzebie "zrobienia porządku" z
dużymi fermami najlepiej świadczy ostatnia kontrola Głównego Inspektora
Ochrony Środowiska, która wykazała, że firmy, które je prowadzą nagminnie
łamią prawo budowlane, ochrony środowiska oraz przepisy sanitarne i
weterynaryjne.
Przeciwko zamykaniu wielkoprzemysłowych ferm opowiada się rząd, który
nie widzi w ich działalności zagrożenia dla tradycyjnej produkcji rolniczej.
Ministerstwo rolnictwa podkreśla, że od marca tego roku w kraju nie powstała
żadna nowa duża ferma trzody chlewnej, a dwie z nich zostały zamknięte.
Jurek Duszyński
"Pomoc Ludziom i Zwierzętom"
Ruch Społeczno-Ekologiczny
60-655 Poznań, ul. Lazurowa 14/74
tel.kom. 0-504 609 797
j.duszynski@rsepliz.most.org.pl
www.zielonapolska.org.pl