Dodaj do ulubionych

Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach

11.08.09, 11:03
po prostu, można oszalec! W miescie samochody muszä jechać ostroünie! Jakos w
Niemczech wprowadzono drakonskie kary i każdy kierowca niezwykle uważa na
przejściu dla pieszych! Ale w Polsce oczywiscie moze każdy pruć, ile sie chce,
a pieszy na przejsciu staje sie intruzem! Generalnie, w ruchu miejskim,
sytuacje , w których pieszy ma szanse nie być intruzem na pasach, stanowią
0,0000000000000001% wszystkich sytuacji. ALE JAKIEGO DEBILA TO OBCHODZI!

Inne zwyczaje, inna kultura.
Obserwuj wątek
    • Gość: lary Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: 85.128.102.* 11.08.09, 11:09
      Popieram. Przez 6 lat mieszkalem w Angli. Tam przepis jest jasny. Gdy pieszy
      staje przy pasach, masz obowiazek sie zatrzymac i go przepuscic. I nikt nie robi
      z tego tragedi. A w Polsce, to dzicz! Ostatnio jechalem i zatrzymalem sie, by
      przepuscic matke z dziecmi. I co? Z drugiej strony kierwowcy zapierdzielali i
      nikt nawet nie zwolnil! Co gorsza - z tylu jakis debil trabil, zebym sie
      pospieszyl. Ludzie! Wezcie cos sobie na wstrzymanie.
      • Gość: divak2 Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: 89.174.178.* 11.08.09, 11:16
        Stawiam na zieloną strzałkę :(
        • Gość: As Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.wroclaw.mm.pl 11.08.09, 11:18
          Normalne jest, zwłaszcza u hołoty spod znaku "przedstawiciel handlowy",że mają
          gdzieś przechodniów. Ile razy zatrzymywałem się,żeby przepuścić pieszych a obok
          mnie przelatywał jakiś debil oklejonym samochodem. Od razu bym kutafona pod
          ścianę i kula w łeb:)
          • Gość: sc Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: 94.42.104.* 11.08.09, 11:32
            Bez przesady z kulą, ale fakt, że na polskich ulicach można oglądać
            obejrzeć naprawdę mocne obrazki. wroclaw.fotolog.pl
        • Gość: ihpoigoy Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.chello.pl 11.08.09, 11:33
          to przegrales
      • Gość: melek Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 15:46
        > Popieram. Przez 6 lat mieszkalem w Angli. Tam przepis jest jasny. Gdy pieszy
        > staje przy pasach, masz obowiazek sie zatrzymac i go przepuscic. I nikt nie rob
        > i
        > z tego tragedi. A w Polsce, to dzicz!

        Trudno wyłapać wykroczenia w ruchu.
        JA uwazam ze gdyby karąć za wykroczenia łatwe do wyłapania np wielogodzinne
        nielegalne parkowanie to kierowcy (duża czesć) nabraliby szacunku dla prawa.
        Jest jeszcze system punków gdzie eliminuje się z ruchu kierowce popełniającego
        duża ilośc drobnych wykroczeń zanim on kogoś zabije.


        >Ludzie! Wezcie cos sobie na wstrzymanie
        Takie apele są w próżnie.
        Trzeba "wychowywać" przez karanie.
        Styl jazdy z roku na rok jest gorszy a ze wzrostem ilości aut z pewnością się
        jeszcze pogorszy.
        Przyglądałem się od jakiegoś czasu jednemu autu co jego kierowca miała dupie
        pieszych blokując przejście . Ostatnio zauważyłem że ma rozharatany bok co
        potwierdza teorie którą postawiłem wyżej.

      • Gość: x Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.edata.net.pl 11.08.09, 23:43
        to nie pierwszy taki przypadek we wrocku , 6dni temu przechodzilem na zielonym
        kolo mostu szczytnickiego i to samo bylo , jakbym byl 2 kroki do przodu to by
        gosc mnie tez przejechal, polscy kierowcy to chamy i dzicz
    • Gość: As [...] IP: *.wroclaw.mm.pl 11.08.09, 11:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Roman Re: Rowerzyści samobójcy. IP: 79.110.196.* 11.08.09, 11:31
        > Najgorsi są samobójcy rowerzyści, którzy przejeżdżają na pasach i
        jeszcze są
        > zdziwieni,że ktoś im zwróci uwagę. Ja staram się ich rozjeżdżać,
        ale jakoś na
        > razie każdy mi ucieka spod kół, ale spokojnie, ja jestem cierpliwy.
        To niechybnie pierdel cię nie ominie. Na pasach obowiązuje cię
        zachowanie szczególnej ostrożności i gdy celowo przyśpieszyć by
        rozjechać rowerzystę to będziesz winien.
        > Przypominam,że przez pasy się rower przeprowadza.
        Przypominam również, że w wielu miejscach przy przejściach dla
        pieszych są przejazdy dla rowerzystów i przez nie się przejeżdża.
        Niejeden debil za kierownicą tego nie wie.
      • turbo_wesz Re: Rowerzyści samobójcy. 11.08.09, 11:35
        kiedy masz możliwość uniknięcia kolizji, masz obowiązek jej uniknąć - lepiej
        przestań się przyznawać, bo jeszcze ktoś zacznie podejrzewać przestępstwo
        usiłowania zabójstwa, a to jest ścigane z urzędu.

        i od razu przyznaj się, że jak widzisz rowerzystę przejeżdżającego spokojnie
        przez korek (bądź koło niego) to żal ci dupę ściska i masz chęć pojechać
        chodnikiem lub drogą dla rowerów, ale nie masz jak wykręcić w korku
      • Gość: divak2 Re: Rowerzyści samobójcy. IP: 89.174.178.* 11.08.09, 11:38
        Poruszanie się rowerem po chodnikach powoduje więcej niebezpiecznych sytuacji
        związanych z przejeżdżaniem na drugą stronę pasa ruchu niż jazda po jezdni.
        Zwykle jeżdżę po jezdni.
        A Ty jesteś niebezpieczny.
        • kklement A trumnę już kupiłeś ? 11.08.09, 12:18
          Gość portalu: divak2 napisał(a):

          > Zwykle jeżdżę po jezdni.

          Wpadniesz pod ciężarówkę i będzie o jednego debila na rowerze mniej.
          • Gość: divak2 Re: A trumnę już kupiłeś ? IP: 89.174.178.* 11.08.09, 13:40
            Wydaje się że kierowcy ciężarówek mają więcej oleju w głowie niż niejaki
            kklement w swoim Tico albo wypaśnej Nubirze, który na rowerze przestał jeździć,
            jak wyrósł z trójkołowca. Właściwie należało się spodziewać, że ów spec od
            wszystkiego odpowie.
            Nikt nie sprawdził statystyk, o ile takie istnieją, kiedy najczęściej dochodzi
            do wypadku z udziałem rowerów - przy jeździe po pasach ruchu czy przy
            przecinaniu jezdni. A ja z kierowcami nie mam problemu. Sygnalizuję im WYRAŹNIE
            co chcę zrobić, patrzę co oni robią, słucham co jedzie a mną, i da się żyć.
            Jeżeli typ nie chce mnie puścić, ja go puszczam. Zwykle wpuszczają na pas, jak
            wyciągnę rękę.
            Ja nie wiem, jakie są doświadczenia kklemeta, ale wciąż uważam, że na ulicach
            mordercy to nikły procent.
            • turbo_wesz Re: A trumnę już kupiłeś ? 11.08.09, 13:49
              > Wydaje się że kierowcy ciężarówek mają więcej oleju w głowie niż niejaki
              > kklement w swoim Tico albo wypaśnej Nubirze,

              pod warunkiem, że nie są to kierowcy TIRów na wschodnich blachach.
            • kklement Re: A trumnę już kupiłeś ? 11.08.09, 15:13
              Gość portalu: divak2 napisał(a):

              > kklement w swoim Tico albo wypaśnej Nubirze

              A jakie to ma znaczenie, czym jeżdżę ? Używając takich argumentów
              robisz z siebie jeszcze większego głupka.

              > który na rowerze przestał jeździć,
              > jak wyrósł z trójkołowca.

              Możesz puścić wodze fantazji na mój temat jeszcze bardziej, ale
              jakiej wagi jest ten argument ? Tak swoją drogą to miałem okres, w
              którym dojeżdżałem do pracy na rowerze.

              > Nikt nie sprawdził statystyk, o ile takie istnieją, kiedy
              najczęściej dochodzi
              > do wypadku z udziałem rowerów - przy jeździe po pasach ruchu czy
              przy
              > przecinaniu jezdni.

              Ale nie trzeba statystyki żeby się domyślić, jakie skutki dla
              rowerzysty niesie kolizja z samochodem.

              > A ja z kierowcami nie mam problemu. Sygnalizuję im WYRAŹNIE
              > co chcę zrobić, patrzę co oni robią, słucham co jedzie a mną, i da
              się żyć.
              > Jeżeli typ nie chce mnie puścić, ja go puszczam. Zwykle wpuszczają
              na pas, jak
              > wyciągnę rękę.

              Podobnie jak zdecydowana większość kierowców używa lusterek i
              kierunkowskazów, a pomimo to kolizje się zdarzają. Ludzie są tylko
              ludźmi. Tylko jak auto wali w auto, to cierpi w pierwszej kolejności
              blacha. Kiedy auto wali w rowerzystę, to idą jego kości i narządy
              wewnętrzne.

              > Ja nie wiem, jakie są doświadczenia kklemeta, ale wciąż uważam, że
              na ulicach
              > mordercy to nikły procent.

              Nie mówię o mordercach, ale o nieumyślnych - I NIEUNIKNIONYCH W
              UJĘCIU STATYSTYCZNYM - zdarzeniach drogowych.
              A co do moich doświadczeń, to osobistych nie mam w tej materii na
              szczęście żadnych - jako rowerzysta nigdy nie jeździłem po
              jezdniach, jako kierowca mam na razie szczęście nie mieć żadnego
              rowerzysty na sumieniu. Natomiast przyjaciółka mojej żony była
              zwolennikiem dojeżdżania do pracy na rowerze i oczywiście głównie po
              jezdniach. Zmienił to autobus MPK, który o mało jej nie zabił (
              poleżała na OIOM-ie, miesiącami dochodzi teraz do siebie ).
              • Gość: eva Re: A trumnę już kupiłeś ? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.08.09, 15:20
                Nie jeździłeś po jezdniach????
                A ja na Ojomach widziałam pieszych potrąconych przez dzikich rowerzystów pędzących slalomem po chodnikach. Pewnie to ty?!!
                • Gość: melek oj oj oj oj ohm IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:38
                  > Nie jeździłeś po jezdniach????
                  Wierzysz mu ?
                  A moze to prawda co przdpiśćca pisała ze on skonczył kontakt z rowerem gdy miał
                  do niego przykrecone boczne kółka.


                  > A ja na Ojomach widziałam pieszych potrąconych przez dzikich rowerzys
                  > tów pędzących slalomem po chodnikach.
                  Coś farmazolisz jak on.
                  Dzicy rowerzyści nie jeżdżą slalomem tylko walą wprost w pieszego.
                  Slalomem to jeżdżą normalni :P
                  • Gość: Stratus Re: oj oj oj oj ohm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 08:48
                    Pieszy także potrafi wtargnąć na ścieżkę rowerową przed rowerzystą.
                    • Gość: melek Re: oj oj oj oj ohm IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 10:04
                      > Pieszy także potrafi wtargnąć na ścieżkę rowerową przed rowerzystą.

                      trzeba im to wybaczyć bo rowerzyści korzystają z chodników .

                      Będą wszędzie ścieżki to zacznie się edukacja obu stron.
                      Wszędzie to nie znaczy na każdej ulicy ale wszędzie tam gdzie dziś są pokawałkowane.
              • Gość: melek Trumnę blaszaną na 4 kołach ? IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:34

                > Nie mówię o mordercach, ale o nieumyślnych - I NIEUNIKNIONYCH W
                > UJĘCIU STATYSTYCZNYM - zdarzeniach drogowych.
                Co to znaczy nieuniknionych ?
                Statystyka pokazuje że w Niemczech jest 10 razy mniej wypadków smiertelnych. Czy
                to znaczy że w Polsce sa to 10 razy cześciej nieuniknione wypadki w ujęciu
                statystycznym bo rozum nakazuje myslec ze nie sa nieuniknione w znaczeniu potocznym.




                > A co do moich doświadczeń, to osobistych nie mam w tej materii na
                > szczęście żadnych - jako rowerzysta nigdy nie jeździłem po
                > jezdniach,
                Trudno cię nazwać rowerzystą bowiem niewiele się różnisz od dziecka na trójkołowcu.
                To ze ty masz stracha jechac rowerem to nie powód abys innych nazywał debilem ze
                jeżdżą zgodnie z przepisami.


                >jako kierowca mam na razie szczęście nie mieć żadnego
                > rowerzysty na sumieniu.
                Jesli bedziesz rowerzystów na jezdni nazywał debilami to bedziesz posądzany o to
                ze jesteś kierowca ktory ich na jezdni nie toleruje.
                NAwet jeśli nie to jest powodem to takie myślenie że rowerzysta nie powiniej
                jechac jezdnią doprowadzi do sytuacji że się ich tam nie będziesz spodziewał.
                Statystycznie rzecz biorac ( lubisz statystyke) to im mniej osob bedzie jeździło
                po jezdni tym cześciej widok rowerzysty bedzie zaskoczeniem bo kierowcy zwracają
                uwagę tylko na zagrożenie których się spodziewają. Taki odruch Pawłowa ze boja
                się tylko tego co może im zagrozić a pieszy i rowerzysta zagrożeniem nie jest.
                Zatem twoje myślenie "statystycznie" podnosi twoje prawdopodobieństwo
                potrącenia. To żę dotąd nie potrąciłeś nie wynika z przezorności tylko z faktu
                ze te wypadki są dość rzadkie.


                >Natomiast przyjaciółka mojej żony była
                > zwolennikiem dojeżdżania do pracy na rowerze i oczywiście głównie po
                > jezdniach. Zmienił to autobus MPK, który o mało jej nie zabił (
                > poleżała na OIOM-ie, miesiącami dochodzi teraz do siebie ).
                Też nam ludzi którzy ulegli wypadkom na rowerze i dlatego zwracam uwagę nie
                tylko jak kierowcy jeżdżą ale i jak o problemie rozmawiają.
                Ty wyzywając rowerzystę stanąłeś po stronie debili którzy te wypadki powodują .

                Kierowcy MPK sprawiają wrażenie debili częściej niż inni i chyba rzeczywiście
                takimi są.
                Niestety autobus nie mieści się na się w momencie wyprzedzania rowerzysty ale
                trudno znaleźć kierowcę małego auta który pozwoli wjechać autobusem na jego pas .

              • Gość: di Re: A trumnę już kupiłeś ? IP: 89.174.178.* 12.08.09, 11:42
                Luzuj koleś,

                Jak będziesz uważał wszystkich dookoła za zabójców, to Ciebie faktycznie w końcu
                ktoś zabije.

                A w szpitalu byłem po wypadku. Koleś nie zmieścił się w zakręcie i pozamiatał
                kilkanaście metrów pobocza. Jakbym był bez roweru - to OIOM byłby w najlepszym
                przypadku. Ale tak to rower poszedł w drobiazgi a ja nie musiałem potem iść do
                wojska. Koleś potem wjechał do rowu i pieszo zwiał z miejsca wypadku, bo był na
                dopingu itd... A ja na to pobocze uciekłem, bo słyszałem, że jedzie...
                I przez takiego skur..syna mam nie jeździć na rowerze?
                • Gość: melek A trumnę na 4 kółkach już kupiłeś ? IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 11:55
                  > Luzuj koleś,

                  Ci co zbytnio luzuja potem musza uciekac z miejsca wypadku

                  > Jak będziesz uważał wszystkich dookoła za zabójców, to Ciebie faktycznie w końc
                  > u
                  > ktoś zabije.
                  Zgoda.
                  A jak nie będzie ich za taokwych uważał to nie w końcu a na poczatku go zabiją.
                  Auto to najskuteczniejsze narzędzie do zabijania.
                  Powinno się to powtarzać przed każdą lekcją na kursie prawka.
                  To najrtańsza forma prewencji.
                  W wojsku mówią ze karabin raz w roku strzela sam i ludzie sobie to wbijają do
                  głowy.\


                  > I przez takiego skur..syna mam nie jeździć na rowerze?
                  Nie ma sie co sciekac i na siłe debli edukowac .
                  Czasem lubię dać w mordę piratowi ale ostatnio trafiłem na reprezentanta Polski
                  w sportach walki :) i nie udało mi się go wyedukować .
                  Polecam w kieszeni aparat cyfrowy i nie ma się co przejmować, że na zdjęciu nie
                  będzie widać zdarzenia.
                  Wystarczy zgłosić na policją wykroczenie i opisać je nawet jeśli zdjęcie auta
                  będzie słabe.
                  Stracisz pół godziny a uratujesz komus życie.
            • Gość: lysy64 Re: A trumnę już kupiłeś ? IP: *.dsl.bell.ca 11.08.09, 18:52
              w polsce to po drogach jezdza sami ,mordercy i przestemcy
              przyjedz jeden z drogim do kanady a szybko stracisz swoje prawojazdy
              gdy ktos potroci ieszego na pasach a juz niemowie tam gdzie jest
              szkola, to samochud jest traktowany jak narzdzie zbrodni
          • Gość: melek podpisuj się debil IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:16
            > Wpadniesz pod ciężarówkę i będzie o jednego debila na rowerze mniej.

            To rowerzysta jadący po jezdni jest debilem ?
            Nie wstydzisz się przyznawać na forum ze jesteś deblem ?

        • jacek.killman Re: Rowerzyści samobójcy. 11.08.09, 22:23
          Gość portalu: divak2 napisał(a):

          > Poruszanie się rowerem po chodnikach powoduje więcej
          niebezpiecznych sytuacji
          > związanych z przejeżdżaniem na drugą stronę pasa ruchu niż jazda
          po jezdni.
          > Zwykle jeżdżę po jezdni.
          >
          Zgadzam się z tobą. Strach jeździć po chodnikach, nawet jeśli są tam
          wyznaczone pasy dla rowerów. Nie sposób przewidzieć co może strzelić
          do głowy pieszemu. O wiele bezpieczniej jest poruszać się po jezdni.
          • Gość: melek Wszystko jest na odwrót IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 10:01
            1)Rowerzyści jeżdżą po jezdni hamując ruch .

            2) UM pakuje pół miliarda rocznie w remonty dróg aby poprawić ich drożność a
            żałuje wydać przy okazji 10 mln rocznie na budowę ddr.
            Mimo ze UM ocenia udział rowerzystów w ruchu na 6-7 % to wydaje na ścieżki
            mniej niż 1% nakładów na drogi, choć powinien wydawać ponad 6% bo są ogromne
            zapóźnienia.

            3)auta rzadko kiedy są parkowane na jezdni tam gdzie nie ma zakazu a z uporem
            maniaka blokują chodniki i ddr jakby do tego bylyzbudowane

            4) piesi nie mogąc chodzić po drodze dla pieszych, którą kierowcy traktują jak
            chodnik chodzą po ddr przez co wpadają w nawyk i chodzą tam nawet gdy aut nie ma

            5) projektanci nie projektują ddr w jezdni tylko na chodnikach przez co zmuszają
            do czekania na 5-7 światłach zamiast na jednych itd.

            6) Straż Miejska nie karze kierowców łamiących przepisy np parkujących mniej niż
            10 metrów przed zebrą czy na ddr lub znakach zakazu bo zbyt często te
            wykroczenia występują

            7) SOK-iści zamiast łapać kieszonkowców oraz złodziei węgla i trakcji polują na
            rowerzystów korzystających z tunelu do przejeżdżania pod torami.
            Ten tunel komunikacyjny zamieniono na plac handlowy .

            8) marszałek dopłaca do kolei regionalnych którymi coraz mniej ludzi jeździ bo
            woli autka

            9) sygnalizatory świetlne które powstały aby ułatwić przechodzenie pieszym są
            przestawiane na 5 sekund dla pieszych i często na dwa cykle jeśli jezdnie są
            oddzielone pasem zieleni.

            10) parking pod Halą Ludową jest w połowie pusty a kierowcy parkują na alejkach
            parkowych i ddr.

            11) policjanta nie zatrzymasz jak jedzie radiowozem bo ma już postawione zadania
            i jedzie na "interwencję"

            12) krawężniki służą do tego aby osoba na wózku , matka pchająca wózek ,
            rowerzysta czy osoba stara potknęła się przy pokonywaniu pasów.

            13) znaki nie są respektowane a służą do tego aby slalomować między nimi na chodniku

            14) remonty dróg są robione 2-3 razy dłużej niż powinny a kary są nakładane
            tylko za przekroczenie długiego terminu.
            Zrozumiałe zatem ze te terminy od razu ustala się z zapasem aby nie płacić kar.
            UM nie płaci za przyśpieszenie robót tylko karze za opóźnienia co oznacza że
            interesuje ich kasa a nie interes mieszkańców.

            15) prawo mamy ułomne tak ze policja ściąga tylko 60% mandatów, banki nie chcą
            podawać policji do fotoradarów danych kierowców jadących lisingowanym autem.
            Policja nie może interweniować na drogach wewnętrznych. Straż Pożarna nie może
            odholowywać aut.
            Straż Miejska nie może karać kierowców aut w ruchu.

            16) trawniki służą do parkowania a jak trawnik nie ma tabliczki i nie jest
            ogrodzony to można się wyłgać w Sądzie Grodzkim.

            17) słupki są po to aby za nie wjeżdżać

            18) jak przejście obudowane jest słupkami i łańcuchami to na wprost przejścia
            stawia się znaki albo kosze na śmieci, automaty biletowe, słupy oświetleniowe i
            cokolwiek innego aby opóźnić ewakuację z przejścia.


            19) w mieście jest zakaz sadzenia drzew przed kamienicami aby nie utrudniały
            wjazdu wozu Straży Pożarnej tak jakby wywiezienie aut zajmowało mniej czasu niż
            wycięcie 2-3 drzewek o wysokości 5 metrów czy wycięcie słupków.

            20) przed większością sklepów nie ma zarezerwowanych miejsc dla klientów więc
            wszyscy jeżdżą na zakupy do hipermarketów.

            21) kosze na skrzyżowaniach stoją na środku chodnika utrudniając przejście lub
            przejazd ddr i służą do kopania przez wandali.
            Wyrwane kosze są usuwane więc ludzie pchają śmieci do koszy na psie kupy. Kosze
            te choć ich jest już ponad tysiąc stałyby puste bo kupy i tak lądują na
            trawnikach i chodnikach.


            22) zakreskowane pola tak zwane strefy bez ruchu są idealnym miejscem do parkowania.

            23) żółte światło niczym nie różni się od zielonego

            24) zebry maluje się na kostce zamiast położyć asfalt lub białą masę przez co po
            1,5 miesiącu są starte.


            25) po Rynku moga jezdzic dorożki ( w Krakowie juz kilka razy konie spłoszone
            petardą stratowały turystów) ale rowerzyści traktowani są jak "boski wiatr"
            (kamikadze) i mają zakaz, choć wolno im jeździć miedzy TIRami np wzdłuz
            ul.Karkonoskiej przy wylocie na Bielany gdzie ani chodnika ani pobocza nie
            uświadczysz.

            26) do tramwaju roweru motorniczy nie pozwaoli włożyć choć dopiero co poprawiono
            regulamin aby dać taką możliwość.
            Uwarunkowano to "życzliwością " motorniczego a ta jest znana powszechnie od
            czasów zabawy w "zamykanie drzwi przed nosem" czy od walenia tramwajem w bok
            auta aby pójść na badanie krwi i mieć wolne.
            Gdzieś przecież motorniczy musi dać upust złości i frustracji typowej dla
            wielogodzinnego poruszania się pojazdem po mieście.

            27) nie ma sensu wymieniać remontów robionych od tyłu np oddanie ulicy aby
            przypomnieć sobie o konieczności położenia kabla.
            Można się zastanowić dlaczego kupiono szybkie Skody i wydano kasę na remont
            torowisk aby po remontach ograniczyć prędkość tramwai w tych miejscach do 10 km/h ?
            Jest to o tyle istotne że planuje się wprowadzenie szybkiego tramwaju więc jest
            szansa ze naukowcy z polibdy wrocławskiej i warszawskiej ustalą wreszcie powód
            wyskakiwania na łuku i prostej zamiast brać kasę za kolejne sprzeczne ekspertyzy
            krzyżownic.

            Czekam na czasy kiedy rzeczy będą służyły do tego do czego były przeznaczone a
            służby zaczną odpowiadać za swoje działania. Inaczej uznam że "postęp" to duży
            krok do upadku cywilizacji.
            Często za granicą nawet "za miedzą" zaskakuje że coś jest normalne i wszyscy
            wiedzą do czego służy.

            Wrocław miastem spotkań co wkrótce będzie tłumaczone za granicą :traffic
            accident czyli "Miasto spotkań czołowych "

      • kim-lan-san Re: Rowerzyści samobójcy. 11.08.09, 13:28
        Ja staram się ich rozjeżdżać, ale jakoś na
        > razie każdy mi ucieka spod kół, ale spokojnie, ja jestem cierpliwy.
        Ciekawe czy prokuratora zainteresują Twoje zamiary.

        > Przypominam,że przez pasy się rower przeprowadza.

        "art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na
        jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym
        uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia
        wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.""

        Ot moralność Kalego, jednych goni do przestrzegania zasad ruchu drogowego, sam
        ma poważne problemy z kodeksem karnym.
        • Gość: ivo Re: Rowerzyści samobójcy. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.08.09, 13:47
          Na Trzebnickiej róg Jagiellończyka są pasy z wysepką. Dzieci idąc do szkoły muszą przejść przez to skrzyżowanie. W tej dzielnicy jest dużo starszych, których nie stać na opiekunkę, więc sami robią zakupy i przechodzą przez pasy.
          Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś uprzejmie się zatrzymał i przepuścił przechodniów,wyjątek: na zagranicznej rejestracji.
          Myślę, że większość, to wieśniaki, którzy tą trasą wracają lub jadą do naszego miasta i właśnie oni mają przepisy w dooopie. Do tego, zobaczcie czym jeździ Polak? Albo złomem, lub składakiem i taki nie zatrzyma się przed przejściem w obawie, że mu później ten jego "trup" nie ruszy.
          A chamstwo i prymitywizm Polaka, to już temat na inny wątek.
      • Gość: melek Re: Rowerzyści samobójcy. IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:14
        > Najgorsi są samobójcy rowerzyści,
        Najgosi są samobujcy kierowcy bo ci moga zabic przy okazji innych



        > którzy przejeżdżają na pasach i jeszcze są
        > zdziwieni,że ktoś im zwróci uwagę.
        A ty zwracasz rowerzystom uwage ?
        Masz prawo jazdy ?
        Przeczytaj w PoRd kiedy rowerzysta ma prawo jechać po pasach.


        > Ja staram się ich rozjeżdżać, ale jakoś na
        > razie każdy mi ucieka spod kół, ale spokojnie, ja jestem cierpliwy.
        Znaczy ze czekasz aż kiedyś kogoś zabijesz ?
        Uważaj bo wtedy prokurator przepyta cię czy znasz przepis pozwalający
        rowerzyście na jazdę po przejściu.
        W ruchu ulicznym czasem trudno ustalić winnego bo nie ma świadków.
        Zanim kogoś zabijesz poczytaj sobie jaka jest praktyka sądowa gdy dojdzie do
        potrącenia na przejściu.
        Po coś znaki D6 i D6A są przed przejściami. Jeśli wolno ci jechac po miescie z
        prekością max 50km/h to w rejonie przejścia znak do czegoś zobowiązuje.

        > Przypominam,że przez pasy się rower przeprowadza.
        przypominasz sobie ale słabo pamiętasz.
        Przeczytaj art 33 w połaczeniu z 2.18 które wyraźnie mówią ze rowerzysta ma
        prawo jeździć po przejściu.
        To przejaw chamstwa kierowców którzy nie dość ze nie znają przepisów to jeszcze
        pouczają innych.
        jest przygoowana nowelizacja PoRd ktora bedzie lada moment głosowana i tam
        będzie wyraźniej zaznaczone prawo do poruszania się rowerem po przejściu tak aby
        ci kierowcy co uczą się tylko przepisów dotyczacych kierowców nie tłumaczyli się
        ze nie znaja przepisów dotyczacych rowerzystów.

        Przeprowadzanie roweru przez pasy lub przejazd dla rowerzystów jest dużo
        bardziej niebezpieczne niż przejazd.
        Kierowcy bowiem co widać w tym wątku nie respektują na przejściu niczyich praw
        nawet pieszych.
        Pokażę przejście gdzie większość kierowców nie zatrzymuje się przed przejściem
        choć auto na sąsiednim pasie zatrzymało się aby przepuścić pieszych. Widywałem
        pieszych wyrzuconych w powietrze. Zapewniam że ten widok trudno zapomnieć.
        Najgorsi są "edukatorzy" którzy napomnieniem, klaksonem lub najeżdżaniem starają
        się innych uczyć jak maja się poruszać.
        Byłem świadkiem wielokrotnie jak taka edukacja się skończyła.
        Dlatego i ciebie ostrzegam abyś pilnował hamulca i kierownicy bo choć pisałeś ze
        jesteś cierpliwy to wkrótce ta "cierpliwość " będzie jedną z przyczyn wypadku.
        Do wypadku trzeba zwykle dwóch ( durniów ) choć w tym wypadku chyba był jeden co
        jest rzadszym przypadkiem.
        • Gość: Stratus Re: Rowerzyści samobójcy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 08:52
          >Po coś znaki D6 i D6A są przed przejściami. Jeśli wolno ci jechac po miescie z
          prekością max 50km/h to w rejonie przejścia znak do czegoś >zobowiązuje.

          Japisza czy "twardziela po 50tce" w SUVie to nie zobowiązuje. Nie po to kupował
          auto z większym zderzakiem i 300 koni pod maską by zwalniać. :( 50 w mieście to
          absurd. Ciekawe jak będą kwiczeć jak wprowadzą 30 jak w UK czy w Niemczech.
          • Gość: melek Re: Rowerzyści samobójcy. IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 10:09
            >Ciekawe jak będą kwiczeć jak wprowadzą 30 jak w UK czy w Niemczech.

            Ależ na wiekszosci wrocławskich ulic jest już 30 km/h
            www.zdium.wroc.pl/image/file/8/strefy_ruchu_uspokojonego.jpg
            Idę o zakład ze 80% kierowców jeżdżących tam 60 km/h nie ma pojęcia o SUR.
            To kopalnia pieniędzy dla UM na odtwarzanie trawników i naprawę chodników czy
            też budowę nowych parkingów.
    • Gość: barti Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.lanet.net.pl 11.08.09, 11:20
      Przed wejściem na pasy (nawet na zielonym świetle) należy spojrzeć, czy to bezpieczne. 1410_tenrok niepotrzebnie się unosisz, bo szybka jazda to jedno, ale pieszy też powinien uważać i nie ufać kierowcom.
      • turbo_wesz Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach 11.08.09, 11:27
        potrzebnie się unosi, bo mamy przepisy, które praktycznie zwalniają kierowcę z
        obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, jeżeli ten się nie wepcha na pasy.
        debilny przepis o 'niewtargiwaniu' pod nadjeżdżający pojazd należy zmienić.
        • Gość: melek kierowcy zabijają choc przpisy znają IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:47
          > potrzebnie się unosi, bo mamy przepisy, które praktycznie zwalniają kierowcę z
          > obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, jeżeli ten się nie wepcha na pasy.
          >
          > debilny przepis o 'niewtargiwaniu' pod nadjeżdżający pojazd należy zmienić.

          Nie trzeba . Piesi i tak go nie znają a kierowcy i tak robią swoje niezależnie
          co zapiszesz.
          Sądy też nie kierują się tym zapisem a kierowca ktory potrąca na pasach jak nie
          miał zielonego jest traktowany bardzo surowo nawet jesli to wina nieudowodniona
          pieszego.
        • Gość: Startus Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 08:53
          Dokładnie - weź w Niemczech podejdź tylko do pasów.
          a w Polsce jak nie wymusisz to nie przejdziesz.
      • Gość: divak2 Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: 89.174.178.* 11.08.09, 11:32

        > Przed wejściem na pasy (nawet na zielonym świetle) należy spojrzeć, czy to bezp
        > ieczne.

        Niedługo przed wyjściem na chodnik z domu będę musiał patrzeć, czy ktoś nie
        zapragnął po nim pojeździć. Jak mam zielone, to znaczy, że nie ma kolizji z
        innymi kierunkami jazdy i mogę iść. Jak ktoś mimo to powoduje kolizję, to znaczy
        że zlewa wszystkich innych i jest potencjalnym mordercą, najlepiej go więc w ten
        czy inny sposób wyeliminować z ruchu.
      • Gość: melek Powinien byc czarny listek na 5 lat za szybą IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:44
        > ale pi
        > eszy też powinien uważać i nie ufać kierowcom.
        Nie ufając kierowcom piesi nie przeszliby przez jezdnię. gdyby czekali az auta
        się zatrzymają to ten brak zdecydowania powodowałby ze potok samochodów by się
        nie zatrzymywał.
        Pokaze skrzyżowanie że gdy jedno auta się zatrzyma aby przepuścić pieszych to na
        drugim pasie 90% aut bedzie jechac.
        Dopóki się tego nie zwalczy trudno tu mówic o uważaniu przez pieszych.
      • 1410_tenrok do barti: niepotrzebnie sie unosze? 11.08.09, 16:47
        Hmm! We Wrocku natężenie ruchu jest takie, że gdyby pieszy lub też rowerzysta
        chciał sie trzymac tego przepisu, to moim zdaniem, nigdy nie przeszedłby na
        drugą strone ulicy. Czyli! Polityką komunkacyjną, wypropomowaną przez idiotów
        rodzaju Zipsera (to moj wróg publiczny numer jeden) jest promowanie szurnietego
        zapinkalania, ile fabryka dała.
        Co miesiąc jestem kilka dni w Niemczech i ile razy jestem tam dostaję szoku!
        Dlaczego tam jest możliwym, że ludzie zatrzymują sie bez gadania, ba nawet zanim
        pomyślisz o chęci przejścia na drugą stronę ulicy, wszyscy sie już zatrzymują! A
        jak jest tu - w tym cyrku?
        Prosty przykład - bulwary nadorzanskie. W Monachium wzdłuż Isary można
        spacerowac, a tam gdzie krzyżuje sie ona z drogami, tam są przejścia dla
        pieszych. A we Wrocku? - wystarczy pójść najatrakcyjniejszą częścią bulwarów i
        dojść do mostu Pokoju. Tam jest cała prawda systemie dla wymyślonym dla
        ścigaczy. Idiota od komunikacyji nie pomyślał, że ludzie będą tam jeżdzić nawet
        120 km/h - a tak jeżdżą -, i należałoby im to utrudnic! Nie! On zrobił tak, aby
        jeździli jeszcze szybciej, a pieszy? A kto by sie martwił pieszym!
        Nigdy nie zapomne debila, który uczył mnie jazd. Tak to był debil! Zwykł był on
        mówic, że jak pieszy jest na pasach, to należy go walnąć, ponieważ miejsce
        pieszego jest w domu lub w samochodzie. Taki dowcip kretyna kierowcy.
        Zainteresował mnie ten sposób mówienia i zacząłem to badać. I co sie okazało - w
        różnych szkołach jazdy funkcjonuje on w różnej formie, ale każdy uczeń jazdy sie
        z tym "dowcipem", tak czy inaczej, zapoznać musiał. Taka nauka to chała! To
        czysty brak szacunku do ludzi!
        A od braku szacunku sie zaczyna........ Wystarczy spojrzec, jaki jest styl jazdy
        Polaków!
        I jako puenta:
        W prasie angielskiej napisano niedawno temu, że Polakom najprawdopodobniej
        wydaje sie, że wszystkie zasady i przepisy są tylko po to, aby je
        łamac.......... Przepisy są w Polsce po to, aby były, a nikogo nie interesuje,
        czy są one sensowne, czy nie. Dopiero od czasów tej strasznej UE zmusza się
        naszych ustawodawców, aby włączali mózg przy procesie legislacji. Mózgi ich
        jednak są mózgami euroazjatyckimi starej daty i mają diabelnie wolny rozbieg........
        • Gość: melek Kierowcy jeżdżą tak jak policja pozwala IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:52
          wszystko co piszesz to prawda ale nie ma co krytykować kierowców tylko trzeba
          ich karać. Badania naukowe pokazują ze nawet spokojny człowiek za kierownicą
          często zmienia się w pirata i chama.
          Kto widział policjanta stojącego na skrzyzowaniu i wyłapującego debili?
          jedyny przepis ktory kierowcy w miare respektją to ograniczenie prędkosci bo to
          się wyłapuje.
        • cortez_9874 1410_tenrok najlepiej wyemigrujcie! :) 11.08.09, 16:53
          Śmieję się zawsze, jak czytam kwestie typu "Co miesiąc jestem kilka dni w Niemczech i ile razy jestem tam dostaję szoku!" Może wyjeżdżaj na cały miesiąc, będziesz w szoku permanentnym. A poważnie: o czym my tu piszemy, skoro zachowania na forum są odzwierciedleniem agresji na drogach. Te same docinki, agresja i wszędobylskie przekonanie o własnej nieomylności. Wcale mnie nie dziwia fatalne statystyki, co więcej będzie jeszcze gorzej.
          • Gość: melek Chłopcy radarowcy IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:55
            > Wcale mnie nie dziwia fatalne st
            > atystyki, co więcej będzie jeszcze gorzej.

            Porównaj działania policji w Niemczech i w Polsce
          • 1410_tenrok cortez, chorujesz na pewną chorobę 11.08.09, 21:45
            nazywa sie ona kompleks wobec Niemca, a ja nie! W Niemczech jest jak u nas. Ale
            w Niemczech wprowadzono drakonskie kary za bandytyzm na drogach, a teraz je
            jeszcze bardziej podkrecono. I zaden niemiecki polityki nie pozwoli sobie, aby
            truc jak rozni polscy posłowie z różnych opcji politycznych, że łune muszom
            zapinkalac, bo siem spieszom.......... Ryba psuje sie od głowy!
            Tobie to sie Cortez, to wyraźnie podoba. A mnie nie! Chce żyć w bezpiecznym kraju.
            Nie rozumiem tego wtretu o chamstwie, wszechwiedzy itp. Może to taki zabieg
            socjotechniczny. Jak u tych powyżej! Dziwne, tamte teksty o wytrzymałości
            umykającej i przyszłościowym rozjeżdżaniu ludzi na przejściach jakoś cie nie
            kręciły. Podobają sie Ci, czy jak?
            Ale fakt pozostaje faktem, że na polskich drogach, a przede wszystkim na
            przejściach pieszy jest zwierzyną do odstrzału dla kretynów prujących ile
            fabryka dała, bo im sie spieszy........!
            Podałem fakty i chcę jakichs rozwiązań, a nie dobrych rad, abym sobie stąd
            wyjechał. A dlaczego ja? A może to własnie Ty i inni piraci? I może właśnie do
            Niemiec, Austrii czy Szwajacarii....... Parę bibek z szybkością naddźwiękować,
            radar, policja, sąd, stan portfela odchudzony i już będzie lepiej.

            I nic cie nie dziwi, co? Pewnie kochasz takie klimaciki.........

            • cortez_9874 1410_tenrok, ja nie, ale Ty na manię prześladowczą 12.08.09, 09:42
              bo zdanie z mojego wcześniejszego posta "A poważnie: o czym my tu piszemy, skoro
              zachowania na forum są odzwierciedleniem agresji na drogach. Te same docinki,
              agresja i wszędobylskie przekonanie o własnej nieomylności" nie było wcale
              skierowane do Ciebie.

              Kompleks wobec Niemca? Wolne żarty. Nie jeździj do zachodnich sąsiadów tak
              często, bo widać, że Ci szkodzą te eskapady.
        • Gość: Piotrek Punta trafna, choć diagnoza już nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 16:55
          "Polakom najprawdopodobniej wydaje sie, że wszystkie zasady i przepisy są tylko po to, aby je łamac", tak jest nawet takie popularne powiedzenie. Skoro jednak używasz liczby mnogiej to racz zauważyć, że Polacy to zarówno kierowcy, jak i piesi, więc wina JAK ZAWSZE leży po obu stronach.
    • Gość: Koper Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.umwd.pl 11.08.09, 11:22
      W tym przypadku ewidentnie wina była taksówkarza. Wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zdążył on jeszcze uniknąć zderzenia z wjeżdżającym na skrzyżowanie zielonym Citroenem Berlingo ale niestety potrącił idące na pasach kobiety. Prawdopodobnie taksówkarza wprowadziło w błąd zielone światło które paliło się ale dla kierunku skrętu w prawo a nie na wprost.
      • Gość: kde44 Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 11:43
        nie no bez przesady. to żadne wyjaśnienie a tym bardziej usprawiedliwienie. jak
        można wyjaśnić takie zdarzenie tym, że koleś patrzył nie na tą strzałkę co
        trzeba. takie rzeczy się robi w stanie świadomości, który wyklucza kierowanie
        autem: przysypiasz, myślisz o czymś innym, jesteś po narkotykach/alkoholu. no i
        to jest faktyczne wyjaśnienie.
        • Gość: blecharz Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 11:51
          I pewnie jechal z 90km/h zamiast 50.
          • Gość: melek Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 16:53
            > I pewnie jechal z 90km/h zamiast 50.
            Nie jechał tylko 75.

            Złotówy często przejeżdżają na czerwonym bo klient płaci.
        • prdele [...] 11.08.09, 11:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zygmuntt0 ten wpis mówi sam za siebie 11.08.09, 12:05
            Stąd mamy w Polsce tyle wypadków: brak szacunku dla innych i
            arogancja zmieszana z brakiem znajomości przepisów połaczonych z
            częściową wiedzą o swoich prawach - śmiertelny mix.

            Raz dla pieszego, a innym razem trafi na Twoje dziecko, albo Twoją
            dziewczynę, gdy ktoś równie mądry będzie realizował taki kodeks
            moralny, jak Twój.
            • turbo_wesz Re: ten wpis mówi sam za siebie 11.08.09, 12:11
              hmm, z drugiej strony to na forum można się uzewnętrznić, i nikomu nic się nie
              dzieje :D i stres też mija (trochę)

              mnie np. denerwują starzy ludzie, którzy stoją przy przejściu, ja się im
              zatrzymuję, a oni gapią się i nie idą. (nie wiem dlaczego, ale tylko u starych
              ludzi to zauważyłem) stoję im te 3-5 sekund, po czym jadę sobie. powinien być na
              to paragraf jakiś, ale nic mi do głowy nie przychodzi
              • Gość: dziadek Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 12:29
                cyt"stoję im te 3-5 sekund, po czym jadę sobie" starzy sa wogóle
                dziwni, nie podbiegaja do autobusu, jakoś tak wolno mówią, i czasami
                sa głusi, cyt"powinien być na
                to paragraf jakiś, ale nic mi do głowy nie przychodzi"
                • turbo_wesz Re: ten wpis mówi sam za siebie 11.08.09, 12:38
                  no gdyby on chociaż powieką kiwnął w stronę przejścia - postoję, poczekam,
                  minuta mnie nie zbawi.

                  ale chodzi o to, że stoi toto, jakby chciało przejść, ale nie przechodzi. czasem
                  nawet odwróci się i pójdzie sobie gdzieś.

                  złośliwość? nie wykluczam
                  • Gość: dzadek Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 12:57
                    znam trzy osoby, wszystkie starsze, które mały w takiej sytuacji
                    grożne wypadki, jeden się zatrzymał a ten na drugim pasie potrącił.
                    • turbo_wesz Re: ten wpis mówi sam za siebie 11.08.09, 13:24
                      i co w związku z tym? już nigdy nie przejdziesz przez ulicę jak widzisz na niej
                      samochód?

                      poza tym, zawsze można przeczekać zagrożenie przed maską pojazdu, który się
                      zatrzymał, nie trzeba za wszelką cenę zakończyć manewru jak najszybciej
                • prdele dziadku, prawa starości są nieubłagane 11.08.09, 12:47
                  wie to każdy zdrowomyślący człowiek, każdego z nas wcześnej czy później to
                  spotka, ale na litość boską o ile rozumiem, że refleks w podeszłym wieku już nie
                  ten, zaburzenia świadomości też nierzadkie, trudności z orientacją w
                  czasoprzestrzeni itp., itd. to kompletnie nie przyjmuję do wiadomości
                  samobójczej manii maksymalizowania ryzyka poprzez wykonywanie najbardziej
                  szalonych pomysłów w miejscach do tego nie przeznaczonych - a to jest domeną
                  staruszków. Potem obtrąbieni, zwymyślani próbują się desperacko tłumaczyć i
                  znaleźć usprawiedliwienie dla własnej głupoty, co zważywszy na doświadczenie
                  życiowe dziwi szczególnie...
                • Gość: taka prawda Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 23:05
                  Ale za to wszystko zawsze wiedzą najlepiej. Co nie??
              • Gość: gość Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.206.112.242.static.telsat.wroc.pl 11.08.09, 12:52
                to uważaj, bo mój znajomy kiedyś tak czekał, aż dziadzio przejdzie, dziadek nie
                wchodził na przejście, więc znajomy ruszył (jak Ty) a w tym momencie dziadzio
                jednak zdecydował się przejść :-( No i tragedia się stała, bo dziadek słaby był
                i nie przeżył zderzenia.
                • turbo_wesz Re: ten wpis mówi sam za siebie 11.08.09, 13:32
                  ja ruszam z zachowaniem szczególnej ostrożności, więc mi (ani pieszym których
                  przepuszczam) to nie grozi.

                  swoją drogą, to chyba dragsterem jakimś ruszał, skoro zabił dziadka ruszając z
                  zatrzymania, albo przyczyną zgonu nie była bezpośrednio kolizja, tylko np. zawał
                  nią wywołany.
                  • Gość: gość Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.206.112.242.static.telsat.wroc.pl 11.08.09, 13:40
                    Ruszał zwykłym osobowym. Ale może i było, jak piszesz (zawał), bo cieszy się wolnością, czyli prokurator się nie czepił. A wiem, że sprawa w prokuratorze była, bo znajomy chodził jak struty i miał stracha.
                  • Gość: gość Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.206.112.242.static.telsat.wroc.pl 11.08.09, 13:41
                    a tak w ogóle to chodziło mi o to, że zasada ograniczonego zaufania ma
                    zastosowanie także do pieszych, o czym się ten mój znajomy boleśnie przekonał.
                    • turbo_wesz Re: ten wpis mówi sam za siebie 11.08.09, 13:47
                      no pewnie że tak - zwłaszcza do dzieci, starszych i pijanych. ale dalej nie
                      widzę w jaki sposób można potrącić osobę ruszając spod przejścia dla pieszych.
                      trzeba by głowę odwrócić, albo coś.
                      • Gość: melek Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 17:47
                        > no pewnie że tak - zwłaszcza do dzieci, starszych i pijanych. ale dalej nie
                        > widzę w jaki sposób można potrącić osobę ruszając spod przejścia dla pieszych.
                        > trzeba by głowę odwrócić, albo coś.

                        Zapewniam cie ze wiekszosc wypadków robią osoby , którym zabrakło wyobraźni.
                        Naprawdę można potrącić osobę gdy się rusza szczególnie wtedy gdy ona stoi tuż
                        przed maską.
                    • Gość: melek Pasy powinny kojarzyć się z pasiakiem lub kratami IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 18:15
                      > a tak w ogóle to chodziło mi o to, że zasada ograniczonego zaufania ma
                      > zastosowanie także do pieszych, o czym się ten mój znajomy boleśnie przekonał.


                      Mało który kierowca rozumie zwrot "ograniczonego zaufania".
                      Myslą ze to chodzi o ograniczenie a to wręcz przeciwnie chodzi o zaufanie tylko
                      ograniczone.
                      Ograniczone tylko do pewnych przpadkow.
                      Jesli te przypadki nie wstępują to możesz jechać lub iść w ciemno zgodnię z ZOZ
                      bo zarządca drogi ma zapewnić aby to zaufanie było w ciemno.
                      Przykładowo zasada ograniczonego zaufania pozawala ci mijać w dużą prędkością
                      filar na autostradzie bo tam nie ma prawa nikt się pojawić znienacka.
                      Natomiast przejeżdżając przez przejście możesz się spodziewać ze ktoś wyjdzie
                      zza zasłony np pleców innego pieszego.
                      Wyjdzie bo cię nie usłyszał (jechałeś hybrydą) lub nie widział (zasłonili mu).

                      Karabin raz w roku strzela.
                      Auto to narzędzie do zabijania w białych rękawiczkach o czym zapominają ci co
                      nigdy ich nie zakładają.
                  • Gość: melek Kierowca niejdną głupote potrafi IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 17:46
                    swoją drogą, to chyba dragsterem jakimś ruszał, skoro zabił dziadka ruszając z
                    > zatrzymania, albo przyczyną zgonu nie była bezpośrednio kolizja, tylko np. zawa
                    > ł
                    > nią wywołany.
                    Nie trzeba dragsera aby złamać kolano jeśli robisz krok tuz przed zderzakiem.
                    Na mnie tak właśnie kiedyś taksówa najechał.
                    Najpierw oboje się zatrzymaliśmy a potem oboje ruszyliśmy.
                    Ja się zatrzymałem bo widziałem że chciał wymusić ale dlaczego on ruszył jak
                    byłem na środku przejścia ?
              • Gość: melek Re: ten wpis mówi sam za siebie IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 17:30
                > mnie np. denerwują starzy ludzie, którzy stoją przy przejściu, ja się im
                > zatrzymuję, a oni gapią się i nie idą. (nie wiem dlaczego, ale tylko u starych
                > ludzi to zauważyłem)

                Bo starzy już się naoglądali durniów wiec nawet jak auto stanie to jeszcze nie
                wierzą.
                Widziałem potrącenie przez auto ktore najpierw się zatrzymało aby przepuścić.

                > to paragraf jakiś, ale nic mi do głowy nie przychodzi
                to wieki_czarownik mowi żeby mu dac człowieka a znajdzie paragraf.
            • prdele Re: ten wpis mówi sam za siebie 11.08.09, 12:30
              Zgadza się. Stąd mamy tyle wypadków, bo półgłówków nie brakuje ani po stronie
              kierowców, ani po stronie pieszych. Każdy widzi tylko czubek własnego nosa. I
              napisz koniecznie, gdzie w mojej wypowiedzi znalazłeś mix arogancji z
              nieznajomością praw.

              Dziewczyny nie mam, bom od dawna żonaty.
          • Gość: dziadek Re: Gdybym mógł potrącać pieszych robiłbym to IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 13:14
            pomyśl jeśli potrafisz jaki będziesz dumny z siebie nastepnego dnia
            po spełnieniu swoich mażeń. bo z takim nastawieniem na pewno ci się
            to kiedyś przytrafi.
            • prdele Re: Gdybym mógł potrącać pieszych robiłbym to 11.08.09, 13:23
              Dziadku:
              primo po pierwsze naucz się pisać po polsku (w tym wieku pisać "mażenie" to już
              nawet nie obciach tylko żenada)
              primo po drugie od realizacji do dumy daleka droga
              primo po trzecie jakim nastawieniem? Że chciałbym, aby prawo było prawem w tym
              kraju?
              • Gość: dziadek Re: Gdybym mógł potrącać pieszych robiłbym to IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 13:27
                tak tak wiem ale dopiero w naszym klóbie seniora dowiedziałem się że
                to dysleksja jest i nawet sobie zaswiadczenie wyrobiłem, a i
                daltonista terz jestem.
              • Gość: dziadek Re: Gdybym mógł potrącać pieszych robiłbym to IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 13:32
                no odpisz odpisz zawsze to lepiej byś siedział przy klawiatuże niźli
                autem po mieście realizował swoje mażenia
          • Gość: melek Krzesło elektryczne dla tych co chcą zabijac autem IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 17:26

            >Gdybym mógł potrącać pieszych robiłbym to...
            Szkoda że nie żyłeś gdy Polska była okupowana .Niemcy daliby ci szansę zabijać
            ludzi i daliby ci na to pozwolenie.



            > ale nie tych na przejściach czy w ich sąsiedztwie, ale wszelkiej maści
            > cwaniaczków, półślepe staruszki i dziadków, dzieciaki, którym ktoś wmówił, że
            > status pieszego niezależnie od miejsca przekraczania jezdni gwarantuje im
            > nieśmiertelność.
            Wiek staruszków świadczy że dobrze im wmowiono.
            Dotąd kierowcy respektowali rpawa pieszych do poruszania siepo jezdni ale to sie
            mozę zmienić bo pojawiłeś się Ty i sporo podobnie myślacych "nowokierowcow".


            >Ulica służy pojazdom mechanicznym i ich kierowcom
            Jesteś debilem pewnie na dodatek z prawem jazdy.
            Ulica służy wszystkim użytkownikom drogi a nie tylko pojazdom mechanicznym.

            >nie pieszym
            > (poza miejscami do tego wyznaczonymi).
            Po raz kolejny pokazujesz ze jesteś deblem albo osobom nie posiadającą prawa jazdy.
            Piesi mogą się poruszać po jezdni w miejscach do tego wyznaczonych jak i
            niewyznaczonych.



            >Więc gdybym tylko miał samochód, który
            > nie zostałby z miejsca uszkodzony korpusem takiego delikwenta oraz nie musiał
            > tracić czasu podczas rozpraw w sądzie robiłbym to z dziką rozkoszą.
            Przepraszm ze nazwałem cię debilem, moj błąd.
            Przepraszam wszystkich debili że porównywałem was do tego podczłowieka.
            Chłopi jesteś klinicznym przykładem choroby zwanej psychozą motoryzacyjna.
            To się już dzisiaj leczy i nie jest to inwektywa.


            Aaaa, moją
            > listę poszerzyłbym jeszcze o daltonistów przełażących na czerwonym przez
            > przejścia, krokiem niespiesznym i często ze wzrokiem wbitym w moją przednią
            > szybę pt. "No i co mi zrobisz kierowco, wszak pieszym jestem czyli wszystko mi
            > wolno...".
            Może ich hipnotyzujesz swoim oszalałem z wściekłości wzrokiem ?
            Dopisz do tej listy głuchych , ślepych, dzieci, niepełnosprawnych którzy nie
            zdąrzą przejść przez przejście w ciągu 5 sekund.
            Ja rozpoznaję takich jak ty z daleka bo jeżdżę już kilkadziesiąt lat.
            Sporo takich wyeliminowałem aby zapewnić bezpieczeństwo innym kierowcom lub pieszym.
            Sposób mam wypracowany . Jestem na tyle sprawny ze przeskoczę przez auto więc
            nie boje się wypadku. Ide rownym krokiem aby dac szanse kierowcy który wiem ze
            nie ustąpi pierwszeństwa.
            Wbijam w niego wzrok aby wiedział ze go widzę.
            Nie wbiegam pod maske a nawet lekko zwalniam aby ocenić co zamierza zrobić i dac
            mu czas do namysłu.
            Dobieram prędkość tak abyśmy się spotkali na środku zebry.
            Jeśli chce mnie zepchnąć wzrokiem lub wysprzęgla i przygazowuję na stracha to ja
            absolutnie nie zwalniam aby go nie zachęcić do wymuszenia.Idę z taką prędkością
            aby wiedział że nie zdąrzy przeskoczyć bez zastraszenia mnie.Jeśli mimo to
            jedzie to mając z nim kontakt wzrokowy i wiedząc ze to nie gapiostwo wykonuje
            ostatni krok w takim momencie że kierowcy nie pozostaje nic innego jak wjechać
            na chodnik lub ostro hamować. Oczywiste ze uda mu się zahamować bo znam
            możliwości a gdyby skręcił we mnie to przy minimalnej prędkości wskoczę mu na
            dach.Ale mimo że uda mu się zahamowac to nie zawsze uda się to temu co za nim
            jechał.
            Zatem żadna kłótnia tylko rozwalony kufer uczy takich piratów aby nie taranować
            na przejściu.Nawet jeśli nikt mu nie wjedzie to "bezcenny" jest wyraz oczu
            kierowcy.Wyraźnie widać że "zaczął myśleć" . Taki numer można wykonywac tylko na
            dwupasmówkach.
            Jeszcze bezpieczniej ten numer wykonuje się prowadząc rower.
            Pieszy nie skamle , pieszy walczy.

    • zat4ra Piesi nie moga "wtargnac" na pasy. 11.08.09, 12:16
      Pieszy zblizajacy sie do pasow to swietosc.
      Kazde auto powinno sie zatrzymac i przepuscic takiego.

      Ale nie w tym dzikim kraju, nie, tu tak nie ma.
      Nie tylko ze 99% kierowcow to bezmyslne chamy, rozjezdzajace
      tych pieszych na pasach, ale tez sami ci piesi to bezmyslne,
      zastraszone lemingi, grzecznie czekajace kilka minut przed przed przejsciem dla pieszych, az ktos sie zatrzyma, a potem przebiegajacy je ze strachem. W tej europie wschodniej wszystko jest popie...ne.

      I pisze to jako kierowca, jezdzacy Audi S8, ktory z przerazeniem czyta newsy typu "zlapano bandyte ktory jechal autostrada A4 218km/h" WTF?

      Tez tyle jezdze regularnie, na spokojnie, powstrzymuje sie zeby nie szybciej, i tak sie tocze powoli bo to nie cywilizowane Niemcy. I jak mnie psy zlapia to beda o mnie az w gazecie pisac? WOW!

      Jeszcze niekogo nie skrzywdzilem. Ale jak wychodze na balkon zapalic papierosa, w moim wroclawskim apartamenciku z widokiem na spore skrzyzowanie, to przez te 5 minut widze kilku kandydatow na 10 punktow, za probe zabicia pieszego na pasach. To sie w glowie nie miesci, i nikt z tym nic nie zrobi. Pojebany kraj.
      • turbo_wesz Re: Piesi nie moga "wtargnac" na pasy. 11.08.09, 12:45
        jedną z przyczyn jest idiotyczny zapis o tym że pieszy nie może wchodzić pod
        nadjeżdżający pojazd. to powoduje że zdecydowana większość wypadków z udziałem
        pieszych jest kwalifikowana jako z ich winy, i nikt nie widzi potrzeby działania
        w kierunku zdyscyplinowania kierowców (bo kto może to zrobić, musi się opierać
        na statystykach, w których widać czarno na białym, że winny jest zły pieszy).

        sam słyszałem kiedyś przy okazji jazd przed egzaminem na prawko, że policja woli
        uznać winę pieszego, jeżeli zginął - biedny kierowca nie zostanie mordercą,
        tylko ofiarą napaści na blacharkę swojego auta
        • Gość: melek Re: Piesi nie moga "wtargnac" na pasy. IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 18:44
          > jedną z przyczyn jest idiotyczny zapis o tym że pieszy nie może wchodzić pod
          > nadjeżdżający pojazd.

          To tylko prewencja .Nie ma znaczenia jak pieszy zostanie potrącony na pasach no
          chyba ze wszedł na czerwonym.


          to powoduje że zdecydowana większość wypadków z udziałem
          > pieszych jest kwalifikowana jako z ich winy

          A kto ci takich bzdetów nagadał ?
          Prawie każde potacenie na pasach to wina kierowcy.
          Nawet jak nie ma świadkow to kierowca dostaje wyrok w zawiasach .
          Jak potrącił dalej niż przy krawężniku to nie ma tłumaczenia.



          i nikt nie widzi potrzeby działani
          > a
          > w kierunku zdyscyplinowania kierowców

          Ale mylisz się . Kierowcy są dyscyplinowani przez tych co widzą tego potrzebę.
          Zdyscyplinowany kierowca praktycznie nie ma szans aby z własnej winy potracić
          pieszego


          > sam słyszałem kiedyś przy okazji jazd przed egzaminem na prawko, że policja wol
          > i
          > uznać winę pieszego, jeżeli zginął - biedny kierowca nie zostanie mordercą,
          Nic nie rozumiesz. OD uznania winy jest sąd a nie policja. Policja moze
          przesłuchac świadkow i zrobić pomiary.
          Jeśli twierdzisz że policja jest od tuszowania smiertelnych wypadkow to masz coś
          z główką.
          Zapewniam cie ze dużo więcej niewinnych kierowców ma wyroki niz winnym udaje sie
          ujść sprawiedliwości.
          Żelazna zasada: na przejściu zawsze winy jest kierowca.
          Kiedyś to powtarzano na egzaminach na prawko jazdy jak i w TV . Teraz widać uczą
          głupot co przekłada się na wiedzę zdobywaną na sali sądowej

          Praktyka pokazuje ze wysokośc wyroówi sądowych nie ma wpływu na zachowanie się
          kierowców.

          U nas policja nie dba o bezpieczeństwo bo zajęta jest usuwaniem skutków wypadków.
          Niedawno Schetyna zaproponował aby policja ścigała złodziei tylko na wniosek
          poszkodowanego co by ja odciągnęło od zbędnej roboty.
          Pamiętam jak wprowadzono przepis że za korupcję będą karać też dającego .
          Uśmiałem się uznając ze wkrótce Polska będzie krajem korupcją słynący i nie
          pomyliłem się.
      • Gość: melek kier-baran czy kier-owca ? IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 18:30
        >To sie w glowie nie miesci, i nikt z tym nic nie zrobi. Pojebany kraj.


        To nie kraj jest porąbany tylko służby nic nie robią.
        Ale zapewniam cię ze są sposoby aby służby uaktywnić.
        Nie będę pisał jak ale coraz więcej osób rozumie ze bez karania nie ma respektu
        dla prawa.
    • Gość: przyszłykierowca bo pasy dla wielu kierowców to dekoracja drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 12:55
      zwłaszcza w takich miejscach, gdzie nie ma sygnalizacji, trzeba dobrych kilku
      czasem kilkunastu minut aby przejść przez jezdnię. Zatrzymują się jedynie
      kierowcy na zagranicznych rejestracjach i wtedy, gdy w pobliżu stoi radiowóz
      albo przejścia pilnuje policjant. Dla niemal wszystkich kierowców w Polsce pasy
      są jedynie dekoracją, pociesznymi paseczkami wymalowanymi przez jakiegoś pajaca
      na jezdni. Jestem w trakcie kursu na prawo jazdy i w ciągu 2 tygodni zajęć z 10
      razy mieliśmy powtarzane, że pieszy wkraczający na pasy jest święty i ma zawsze
      pierszeństwo. Obiecałam sobie, że zawsze będę się zatrzymywała widząc pieszego
      stojącego na pasach i bezradnie patrzącego na zasuwające autka. A takim pajacom,
      którzy gzują bezkarnie na czerwonym i potrącającym pieszych idących prawidłowo -
      odbierać się powinno prawo jazdy na długie lata (gdy był to młody kierowca) i na
      zawsze (gdy kierowca ma powyżej np. 55 lat). Nagminne jest np. rozjeżdżanie
      pieszych na Pl.Grunwaldzkim/wjazd w Piastowską. Tam to i pasy i światła są do
      dekoracji niestety...
      • Gość: kde44 Re: bo pasy dla wielu kierowców to dekoracja drog IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 13:05
        > na jezdni. Jestem w trakcie kursu na prawo jazdy i w ciągu 2 tygodni zajęć z 10
        > razy mieliśmy powtarzane, że pieszy wkraczający na pasy jest święty i ma zawsze
        > pierszeństwo. Obiecałam sobie, że zawsze będę się zatrzymywała widząc pieszego
        > stojącego na pasach i bezradnie patrzącego na zasuwające autka.

        To lepiej zmień sobie tą obietnicę. Ja się nigdy nie zatrzymuję, jak są dwa pasy
        w tą samą stronę, bo nie mam grosza zaufania do jadących drugim pasem. Jak
        pieszy nie będzie wystarczająco ostrożny to "wtargnie" pod auto mordercy
        jadącego drugim pasem, a ja będę do końca życia robił sobie wyrzuty. Raz z
        "mojej winy" właśnie mało co do tego nie doszło, pani z wózkiem prawie znalazła
        się pod autem dostawczym. Nigdy więcej. Nasze ulice są pełne bezmózgich
        morderców, trzeba to wziąć pod uwagę, jak się jeździ. Wolę być niekulturalny niż
        przyczynić się do czyjejś śmierci.

        Co innego jak jest jeden pas. Wtedy z przyjemnością słyszę klakson z tyłu. Nadal
        zdarza się że trąbią. I mam satysfakcję, że jakiegoś idiotę podenerwowałem i że
        kogoś na pasach przepuściłem.
        • turbo_wesz Re: bo pasy dla wielu kierowców to dekoracja drog 11.08.09, 13:38
          potrzebne są działania na 3 frontach:
          - informacyjnym do pieszych - że mają pierwszeństwo
          - informacyjnym do kierowców - że mają ustąpić pierwszeństwa
          - prawnym - zmienić durne prawo, niezgodne z konwencją wiedeńską, i bezlitośnie
          egzekwować prawo.

          z ostatnim, jak sądzę, sobie po prostu nie poradzimy. nasi politycy są zajęci
          pierdołami, boją się ruszyć poważne zagadnienie, bo to wymaga użycia tego organu
          pomiędzy uszami, a to boli.
        • Gość: melek Pasy drogowe zamienić na pasiak IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 18:07
          > To lepiej zmień sobie tą obietnicę. Ja się nigdy nie zatrzymuję, jak są dwa pas
          > y
          > w tą samą stronę, bo nie mam grosza zaufania do jadących drugim pasem.
          Nie masz mieć zaufania tylko masz ustapić pierwszeństwa.


          Jak
          > pieszy nie będzie wystarczająco ostrożny to "wtargnie" pod auto mordercy
          > jadącego drugim pasem, a ja będę do końca życia robił sobie wyrzuty.

          Niezłą wymówka dlaczego wymuszasz pierwszeństwo na pieszych.
          Zrozum ze nie zatrzymanie się na drugim pasie to też to samo wykrozenie
          niustąpienia pierwszenstwa.
          Być moze ten na drugim pasie też ma jakaś wymówkę pozwalającą mu sie nie
          zatrzymywać.
          jeśli naprawdę masz skrupuły to zatrzymuj się odpowiednio wcześniej a nie na pasach.
          Nawet dodatkowe pół metra znacznie poszerza kąt widzenie pieszego i kierowcy .
          Wyobraż sobie ze 80 % kierowców postępuje tak jak ty choć zapewne z powodu
          chamstwa a nie obawy o pieszych.
          Śa ulice gdzie pieszy musi wtargnąc aby zmusić tych co tak się o niego troszczą
          o zatrzymanie.
          Zatem zakładając ze pieszy wejdzie pod auto na drugim pasie co jest rzadkie
          zmuszasz go co codziennego ryzykowania życiem poprzez wymuszenie prawa do
          pierwszeństwa.



          >Raz z
          > "mojej winy" właśnie mało co do tego nie doszło, pani z wózkiem prawie znalazła
          > się pod autem dostawczym. Nigdy więcej. Nasze ulice są pełne bezmózgich
          > morderców, trzeba to wziąć pod uwagę, jak się jeździ.
          Są też pełne kierowców nie pozwalających przejść pieszym.
          Pokaże skrzyżowania na najruchliwszej ulicy we Wrocławiu gdzie można tak stać
          nawet i 2-3 minuty zanim jakieś auto się zatrzyma.



          >Wolę być niekulturalny ni
          > ż
          > przyczynić się do czyjejś śmierci.

          łamiesz przpisy wymuszajac pierwszeństwo i nazywasz to brakiem kultury.
          Zrozum ze najpierw się łamie przepisy nie wpuszczając pieszych na pasy a dopiero
          potem nie zatrzymuje się gdy auta inne przepuszczają pieszych.
          Prawo jest jedno a wybiórcze traktowanie prawa powoduje jego relatywizację.
          Zatrzymuj się przed linią P11 i P14 a nie na niej to problemów nie będzie.



          > Co innego jak jest jeden pas. Wtedy z przyjemnością słyszę klakson z tyłu. Nada
          > l
          > zdarza się że trąbią. I mam satysfakcję, że jakiegoś idiotę podenerwowałem i że
          > kogoś na pasach przepuściłem.

          Moze i dobrze kombinujesz ale nie jesteś jedynym uczestnikiem ruchu i musisz się
          liczyć że swoim zachowaniem prowokujesz innych do błędu.
          Jeśli kiedyś ci pieszy wtargnie pod maskę to dlatego ze tak jak ty postępuje
          zbyt dużo kieroców zmuszjac pieszego do żebrania o swe prawa.

          Tydzień temu jadę z kierowcą z 20 letnim stażem.
          Pytam go dlaczego nie ustąpiłeś pierwszeństwa rowerzyście na przejeździe rowerowym.
          Na to on odpowiedział : Jakie pierwszeństwo przecież ja jadę po głównej . Dla
          jasności dodam ze było to na wyjeździe z ronda gdzie trudno to nazwać skrzyżowaniem.

          Musimy zrozumieć, ze piesi i rowerzyści nie wtargiwaliby na jezdnie jeśliby byli
          zmuszenie do zatrzymania się tylko 2-3 sekundy.
          Skoro stoją czasem 2 minuty to z czasem leją i nawet tych 3 sekund nie chcą
          czekać bo wiedzą ze nie ma po co przepuszczać auta skoro za nim zaraz jedzie
          następne i następne.
          • Gość: kde44 Re: Pasy drogowe zamienić na pasiak IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 18:46
            > Niezłą wymówka dlaczego wymuszasz pierwszeństwo na pieszych.

            To nie wymówka, to realia. Nikt mnie nie namówi do uczenia pozostałych kierowców
            poszanowania praw pieszych przez ryzykowanie życia pieszych. Miejscem w którym
            często czuję dyskomfort jest rondo na Powstańców - ciężko tam przejść, mimo że
            jest łuk wszyscy pędzą, a przejść jest sporo. Zazwyczaj puszczam ludzi przy
            zjeździe, ale czasami nawet to jest zbyt ryzykowne.

            Zgadzam się z Tobą, że zasadniczo rzadko zdarzają się sytuacje faktycznego
            wtargnięcia pieszego pod auto, odbieram to jako mój obowiązek, żeby zwolnić i go
            puścić, ewentualnie zatrzymać się. W opisanej przeze mnie sytuacji, idiota
            jadący za mną dostawczym, ewidentnie widząc, że się zatrzymuję, wyprzedził mnie,
            mimo że piesza z wózkiem była już na przejściu, było to jeszcze w pewnym
            oddaleniu. Naprawdę mało brakowało i nigdy więcej nie podejmę takiego ryzyka,
            chyba że sytuacja będzie super klarowna. Jeśli twierdzisz, że niezatrzymanie
            auta na drugim pasie zdarza się rzadko, to chyba naprawdę rzadko jeździsz po
            Wrocławiu.

            > Pokaże skrzyżowania na najruchliwszej ulicy we Wrocławiu gdzie można tak stać
            > nawet i 2-3 minuty zanim jakieś auto się zatrzyma.

            Ja wiem, że są takie skrzyżowania. Ale są też skrzyżowania, gdzie sytuacja jest
            jeszcze bardziej jasna: wjeżdżamy na czerwonym, skręt w lewo i pięknie prujemy
            przed pieszymi mającymi zielone. Np. lewoskręt z Wiśniowej w Powstańców do
            niedawna tak wyglądał. Dziennie policja zbierałaby ciężkie dziesiątki tysięcy
            PLN a ci kretyni mieliby za swoje. Nigdy nie widziałem tam interwencji
            policyjnej. Niewpuszczenie pieszego przy tym to drobiazg.

            > łamiesz przpisy wymuszajac pierwszeństwo i nazywasz to brakiem kultury.

            coś Ci się pomieszało - przepisy bym łamał, gdyby pieszy był na przejściu a ja
            bym go nie przepuścił. tak wyglądają polskie przepisy.

            > Moze i dobrze kombinujesz ale nie jesteś jedynym uczestnikiem ruchu i musisz si
            > ę
            > liczyć że swoim zachowaniem prowokujesz innych do błędu.

            a) nie rozumiem
            b) nie toleruję mentorskiego tonu.
            • Gość: melek Brak konsekwencji, to można wyłączyć wyobraźnię IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 20:04
              > To nie wymówka, to realia.
              Alez rozumiem cioe ale mozna inaczej sie zachowywac choćby stając metr póltora
              wcześniej.

              > Nikt mnie nie namówi do uczenia pozostałych kierowcó
              > w
              > poszanowania praw pieszych przez ryzykowanie życia pieszych.
              Można uczyc kierowców bez ryzykowania życiem pieszych .
              Ja wyedukowałem tysiące :)




              >Miejscem w którym
              > często czuję dyskomfort jest rondo na Powstańców - ciężko tam przejść, mimo że
              > jest łuk wszyscy pędzą, a przejść jest sporo.
              Wyobrąź sobie ze gdy w poprzednich postach pisałem o staniu 3 minutuy na
              przejściu to włąsnie miałem na mysli to przejscie.
              Nie będę tu pisał co widziałem na tym przejściu ale zamierzam je mocno
              zreorganizowac.




              > jadący za mną dostawczym, ewidentnie widząc, że się zatrzymuję, wyprzedził mnie
              > ,
              > mimo że piesza z wózkiem była już na przejściu, było to jeszcze w pewnym
              > oddaleniu.
              Na tym przejściu to typowe i ja tam nigdy nie przejeżdżam rowerem ale tam
              właśnie wymuszam pierwszeństwo niemiłosiernie powodując że auta na łuku hamując
              traca przyczepnośc co daje nauczke.



              >Naprawdę mało brakowało i nigdy więcej nie podejmę takiego ryzyka,
              > chyba że sytuacja będzie super klarowna.
              Powtórze się ze jak jade autem to mysle o tym wcześniej wiec jest czas zatrzymac
              się wczesniej.
              Na tym skrzyżowaniu ludzie śpia bo jest łuk i zaczynają myslec i rozglądac się
              po wyjściu z łuku.
              Ale jeli odpowiednia ilośc miejscowych zacznie tam sie czesto zatrzymywac to
              mozna nauczyć ego pozostałych.
              Ty sienie zatrzymujesz jak i wielu innych choć z innego powodu.
              prawdopodobnie z tego powodu coraz więcej osób zapomina ze jest tam przejście.
              Aby było ciekawiej to przejście od 30 lat jest nieoznakowane jaki i kilka
              sąsiednich.
              To trzecia ulica w Polsce pod względem natężenia ruchu. 45 000 pojazdów dziennie
              a przejścia niewidoczne są nieoznaczone.
              Dwa lata temu zwracałem na to uwagę Wydziałowi Inżynierii Ruchu .





              > Jeśli twierdzisz, że niezatrzymanie
              > auta na drugim pasie zdarza się rzadko, to chyba naprawdę rzadko jeździsz po
              > Wrocławiu.
              >
              Moze i rzadko ale kilkadziesiąt lat jeżdżę po nim i to zawodowo po kilkanaście
              godzin dziennie .
              Mogę ci pokazać zdjęcia aut na tym przejściu lub okolicznych gdzie nauczyłem
              kierowców jak się mają zatrzymywac .Kosztuje to 350 zł mandatu lub wizyte u
              blacharza aby poprostowac zderzak.


              > > Pokaże skrzyżowania na najruchliwszej ulicy we Wrocławiu gdzie można tak
              > stać
              > > nawet i 2-3 minuty zanim jakieś auto się zatrzyma.
              Dziennie policja zbierałaby ciężkie dziesiątki tysięcy
              > PLN a ci kretyni mieliby za swoje. Nigdy nie widziałem tam interwencji
              > policyjnej.
              Zapewniam cię że parę razy zmusiłem panow z Jaworowej do interwencji na tym
              skrzyżowaniu.


              > Niewpuszczenie pieszego przy tym to drobiazg.
              >
              Dlatego przekonuję policję i SM ze mają małe szanse na wyedukowanie piratów ze
              wzlędu na trudność rejestrowania wkroczeń w ruchu.
              Ale są sposoby na uprzykrzenia życia w inny sposób co daje kierowcom do myślenia.
              Popularne stają sie np rejestratory (minikamery montowane za szybą) które
              przydają się np po wypadku do udowodnienia winy.
              Taki rejestrator zapisuje w kółka np 2 godziny .

              Pisałeś o Wiśniowej . Dopiero oddali przejście Wiśniowa Ślężna ktore kilka
              miesięcy było zamknięte choc prace trwały 2 tygodnie.
              Zaden pieszy czy rowerzysta nie obchodził 10 świateł naokoło dużego skrzyzowania
              tylko przeskakiwali przez bariery. Nie lepiej jest Wiśniowa/Powstańców.

              Oj wiele jest jeszcze do zrobienia w sferze świadomości urzędniczej jak i
              policyjnej






              > przepisy bym łamał, gdyby pieszy był na przejściu a ja
              > bym go nie przepuścił. tak wyglądają polskie przepisy.
              >
              Radzę to przemyśleć. Pieszy ma pierwszeństwo nie ma przejściu ale w ogóle.
              Kierowca na głównej też ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu jeszcze zanim na nie
              wjedzie.
              Nie udowodnisz ze pieszy nie stał jedną nogą na przejściu i nie czkał z
              możliwościa wykonania następnych kroków.
              To ewidentne wkroczenie kierowców które tłumaczy jazda w potoku.
              Ale jeśli jedno auto jedzie na prostej i kierowca widzi oczekującego przechodnia
              to ewidentne wymuszenie pierwszeństwa.
              Tego nikt nie respektuje bo to żadna strata przepuścić jedno auto.
              Ale w potoku jak ci wejdzie pieszy pod maskę to na pewno nie będzie to
              wtargnięcie bo on powie ze czekał 3 minuty i wchodził ostrożnie.
              Żadna nowelizacja tu nic nie zmieni ( nowelizacja jest gotowa) bo nie problem w
              zapisie jak wchodzić na przejście tylko czy kierowca chce przepuścić czy nie.
              Żadne odwoływanie się do świadomości nie pomoże.
              Wystarczy stanąć i robić zdjęcia jak pieszy stoi na środku przejścia a lewym
              pasem go omijają.


              > a) nie rozumiem
              > b) nie toleruję mentorskiego tonu.

              Chodzi o to ze ty dobrze kombinujesz ale pieszy potraktuje cię jak wygodnego ize
              złości ci wtargnie.
              Jesli nie zwolnisz a ci wtargnie to zahamujesz gwałtownie i masz dzwon z tyłu bo
              nie widzieli twego stopu itd
              KAzde odstepstow od regułu moze spowodowąć że ktoś inny popełni łąd bo nie pozna
              twych intencji.
              Ty jedną regułę poznałeś ze zby późne zatrzymanie moze spowodowąc wejscie pod
              auto na sąsiednim pasie .
              Ale inni poznali inne zasady i stosują kontrreguły.
              Ja 50 m od tego skrzyzowania na 3 pasmowce zobaczyłem kobietę ktora jechała
              prawym pasem ( ja byłem przy prawym kraweżniku prowadzac rower) ,Ponieważ ona
              była 40-50 metrów odemnie wszedłem na prawy pas. Ona zamiast zwolnić i
              przejechacza moimi pasami zaczęłą kombinowac jak tu przeskoczyć przedmną.
              JEchałą zbyt szybko aby minąc mnie z aplecami ale zbyt wolno przyśpieszłą abym
              ja puścił przodem.
              TAk się babsko zmiesząło zę jedzie i nic nie robi. A ponieważ na przejsciu nie
              wolno się zatrzymywac ja ide dalej niech hamuje jak niezdecydowana.
              Jestem na środowym pasie a ta idiotka pcha się na srodkowy pas. Ja ją zabijam
              wzrokiem aby zrozumiała ze nie będę się cofał a ta jak zahipnotyzowana .Myśle
              sobie ze zaraz przejedzie mi 3 pasem przed nosem wieć nie zwalniam aby jej nie
              zachęcić.
              Ponieważ wyglądała na taką co jej sie mogą pomylic pedały to kombinuję ze nie
              wolnie ale ja będę szedł wolniej a rower będzie jechał szybciej tak aby jak mnie
              potrąci wyrwała z ręki tylko rower.
              No i wykrakałem kobieta zamiast przejechać mi za plecami zmienia pas na 3- ci
              (lewy) i ma strach w oczach ze cos głupiego robi.
              No w tym momencie jakbym się zatrzymał to babsko wjechałoby kołami na chodnik
              albo mi przejechało po rowerze. Ponieważ mogłem odskoczyc do tyłu patrze jej w
              oczy jak na debilkę i w dalszym ciągu idąc cofam się na tył roweru. Kobieta
              dopiero teraz zrozumiała ze nie da się objechać rowerzysty tak jak pieszego i
              depnęła po hamulcu.
              A ze wcześniej jechała po ulicy pod kątem ( z 1 na 3 pas ) to po depnięciu
              postawiło ją bokiem.
              Komiczna sytuacja gdzie dwie osoby widziały się dobrze z dużej odległości i
              nagle na ulicy Powstańców Śląskich auto staje w poprzek ulicy bo ja nie dałem
              się zastraszyć na środku zebry.
              Patrzę na kobietę szeroko rozwartymi oczami co miało znaczyć że takiego
              debilizmu nie widziałem i pytam ją grzecznie czy zamierzała mnie rozjechać ?
              Nie polecam tego sposobu osobom nie znającym dynamiki ruchu auta lub ta gdzie
              trzeba by uciekać spod jednego auta pod drugie.
              Jak mówi autor jednego z blogów wrocławskich: pieszy nie skamle tylko walczy.
              To naprawdę czasem przypomina walkę o swoje prawa.

              Naiwna jest wiara pieszych, że policja zjawi się na czas albo że po zwróceniu
              uwagi kierowca przeprosi za swój błąd.

              • Gość: qwerty lecz się :) IP: *.acn.waw.pl 11.08.09, 23:53
                Zachowujesz się wyjątkowo głupio. Spotka cię zapewne jeden z poniższych scenariuszy:
                a) Kiedyś doczekasz się poważnego wypadku i będzie jednego debila mniej.

                b) Trafisz na kogoś, kto postanowi Ciebie wyedukować. W tym celu wysiądzie z auta i da ci po ryju (będzie miał do tego "święte" prawo, bo pieszemu nie wolno wtargnąć na drogę, a ty dokładnie to robisz; dodatkowo zmuszasz kierowcę do niebezpiecznego hamowania oraz spowalniasz ruch idąc wolno).

                Mała dygresja: Raz widziałem jak ktoś wyedukował takiego małego chamka, co to lubi ludziom przed maskę wybiegać. Grupka gó...arzy weszła dziarsko na drogę, zmuszając kierowcę do hamowania. Kierowca na nich zatrąbił, a jeden z gó...arzy kopnął w zderzak samochodu. Bardzo się zdziwił, kiedy dostał "z liścia" w głupi pysk po drugiej stronie ulicy od jakiegoś obcego faceta. Dużo mniej był zdziwiony, gdy dorwał go kierowca skopanego auta (ten facet przytrzymał gnojka, żeby nie zwiał kierowcy). Chłopaczek rzucał się trochę, ale dostał za swoje.

                c) Zostaniesz wyedukowany przez policję (mandatem), kiedy wyjdziesz na drogę przed radiowóz.

                Lecz się...
                • turbo_wesz Re: lecz się :) 12.08.09, 07:57
                  takich jak ty należy zamykać i dożywotnio zabraniać kierowania pojazdami
                  mechanicznymi
                  • Gość: qwerty Re: lecz się :) IP: 212.147.136.* 12.08.09, 09:25
                    Niby z jakiego powodu? Ja szanuję pieszych i przepuszczam ich na
                    pasach, ale jeśli ktoś specjalnie wbiega mi przed maskę to jest
                    idiotą lub samobójcą. Na szczęście jest przepis o "wtargnięciu na
                    drogę" :)

                    Melek jest elementem, niebezpiecznym i należy mu to uświadomić.
                    Lepiej żeby mu ktoś wybił z głowy "edukowanie" kierowców poprzez
                    tworzenie niebezpiecznych sytuacji. Mam szczerą nadzieję, że skońćzy
                    w szpitalu albo z mandatem.
                    • Gość: melek warto czytać ze zrozmieniem IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 11:14
                      >Ja szanuję pieszych i przepuszczam ich na
                      > pasach,
                      To coraz trudniejsze jeśli jedziesz 50-70km/h a tuz za toba jądą następne auta.



                      > ale jeśli ktoś specjalnie wbiega mi przed maskę to jest
                      > idiotą lub samobójcą.
                      Nie przesadzaj nie ma takich ludzi .
                      Juz nie ma :]


                      >Na szczęście jest przepis o "wtargnięciu na
                      > drogę" :)
                      Ten durny przepis powodje ze cześć kierowców czuje się zbyt pewnie w rejonie
                      przejścia a to wąsnie przekłąda sie na ilośc wpadków a nie chęć samozagłady
                      pieszego.
                      Wielu nie jest w stanie zrozumieć że metalowa karoseria jest powodem ze to
                      kierowca 1000 razy częściej zachowuje się głupio na przejsciu bo niczym nie
                      ryzykuje.
                      Idioci podpierają się "martwym przepisem".
                      Wtargnięcie to było częste 15-20 lat temu.
                      Teraz jest wmuszenie zatrzymania się pojazdów polegające na zrobieniu jednego
                      kroku aby dostać pierwszeństwo.




                      > Melek jest elementem, niebezpiecznym i należy mu to uświadomić.
                      Gdybyś wiedział ile miejsc we Wrocławiu jest dziki mnie bezpieczniejsze to bys
                      nie gadał bzdur.
                      Jeśli wyedukowałem brutalnie kilkunastu kierowców to wiem ze nie jest to metoda
                      na przejściu gdzie dziennie kilkadziesiąt tysięcy kierowców popełnia
                      wykroczenia. Lepeij o tym napisac na forum to ze 100 osób przeczyta że można
                      rozwalić sobie kufer jak się trafi na pieszego nie dajacego sie zastraszyć
                      wysprzęglaniem i wciskaniem pedału gazu. Jako kierwca potrafię taki numer
                      wyłapać i odpowiadam pięknym za nadobne.




                      > Lepiej żeby mu ktoś wybił z głowy "edukowanie" kierowców poprzez
                      > tworzenie niebezpiecznych sytuacji.
                      Przechodzenie przez przejście bez zwalniania to nie jest tworzenie
                      niebezpiecznych sytuacji.
                      To oczywiście jest niebezpieczne i nikogo do tego nie namawiam.
                      Lepiej ustąpić idiocie i niech ominie was w połowie przejścia.
                      Trzeba tu tylko zaznaczyć, ze zatrzymując się w połowie przejścia aby przepuścić
                      kierowcę jadącego drugim pasem możecie spowodować ze zaskoczycie kierowcę który
                      chciał przejechać za naszymi plecami.
                      W tej sytuacji pieszy jest winny wypadkowi bo złamał art 14.





                      > Mam szczerą nadzieję, że skońćzy
                      > w szpitalu albo z mandatem.
                      Jeśli skończę w szpitalu to dlatego ze nie zdążę odskoczyć na środku przejścia
                      spod pirata. Przeczytaj to co napisałeś i zastanów się czy to było mądre.
                      Znam sytuacje gdzie mogę szybciej znaleźć się w szpitalu niż na przejściu.
                      Wczoraj opowiadał mi jeden gościu ze jego znajoma nie chciała uwierzyć ze jazda
                      rowerem po jezdni zamiast po chodniku to idiotyzm.
                      Dziś ta dziewczyna zdobyła wiedzę ale nie wiadomo czy przeżyje.
                      Czy pisanie na forum ma sens skoro tyle jest do zrobienia na ulicy ?
                      Pisałem kiedyś na forum ze znam skrzyżowanie gdzie 5/10 samochodów zajeżdżą
                      drogę rowerzystom.
                      Jadę sobie dwa dni po tym poście rowerem i jeszcze nic się nie dzieje.
                      Przypomniałem sobie co napisałem jak tylko zobaczyłem reflektor w niebezpiecznej
                      odległości. Tylko dzięki temu przełożyłem ręce na hamulce i 0,5 sekundy potem
                      tylko te 3-4 centymetry od auta co zajechało drogę uratowały mi życie bo
                      jechałem szybko a wywalony padłbym pod koła auta za mną.
                      Jestem pewien ze gdybym nie napisał tego postu to mimo że znałem zagrożenia na
                      tym skrzyżowaniu to przypomniałbym sobie o tym ułamek sekundy później.
                      Zatem nie jestem w stanie ocenić czy moje przestrogi komuś pomogły ale wiem ze
                      sam sobie pomogłem "strzępiąc język".


                • Gość: melek czytaj uważniej :) IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 10:46
                  > Zachowujesz się wyjątkowo głupio.

                  Wiem ale dzięki takim działaniom uratuje niejedno zycie.
                  Co do mojej sprawności to nie jest taka jak dawniej ale jak mnie kiedyś znajomi
                  zobaczyli jak wykonałem salto to uznali ze to niesamowite aby wyjść bez szwanku
                  z takiej opresji.
                  Niestety nie każdy tak jest sprawny i często widziałem trupy na jezdni.
                  Poleganie na policji nie ma sensu bo ta jest od usuwania skutków .

                  Spotka cię zapewne jeden z poniższych scenari
                  > uszy:
                  > a) Kiedyś doczekasz się poważnego wypadku i będzie jednego debila mniej.
                  A niech będzie jednego debila mniej :)
                  Nie chciałbym miec zadnego debila na sumieniu ale juz kiedyś myslałem ze miałem.
                  Rozpoznaję debili na ulicy w ułamku sekundy ( taki zmysł) i jak kiedyś daleko za
                  mną zobaczyłem w lusterku wstecznym debila to zwolniłem aby nie jechał za mną. 2
                  światła dalej jego auto było tak zmiażdżone jakby wjechało pod walec. Pomyślałem
                  wybacz chłopie że ci źle życzyłem. Silnik tego auta był kilkadziesiat metrów od
                  niego i jeszcze się "kręcił" jak do niego dojechałem.

                  > b) Trafisz na kogoś, kto postanowi Ciebie wyedukować.
                  Codziennie mnie edkują.
                  Gdy przejeżdżam przez przejście dla pieszych rowerem z dzieckiem to tą edukacja
                  polega na taranowaniu mnie lub dziecka i wydzieraniu się przez okno ze po
                  przejsciu się nie jeździ.

                  >W tym celu wysiądzie z au
                  > ta i da ci po ryju (będzie miał do tego "święte" prawo,

                  Prawo to ma tylko ze przeciwko sobie.
                  Nie będę tu pisał co się stało z gościem który chciał mi obić ryja.
                  Policja miała sporo roboty ale wytłumaczyli facetowi ze w sądzie może dochodzić
                  odszkodowania za powybijane zęby.


                  >bo pieszemu nie wolno w
                  > targnąć na drogę, a ty dokładnie to robisz;
                  Mylisz się albo nie umiesz czytac. Nigdy nie wtargnałem na drogę bo jestem
                  kierowca i wiem co to jest wtargnięcie.
                  Jeśli wtargnąłem to na sąsiedni pas będąc już w połowie przejścia.
                  Na przejsciu mam pierwszeństwo i jedynie to korzystam z pierwszeństwa.
                  Ostatnio autka które się tak "rozbiły" uciekły gdy chciałem zadzwonić po policję.


                  > dodatkowo zmuszasz kierowcę do nieb
                  > ezpiecznego hamowania
                  Zmuszam do normalnego hamowania jesli kierowca wybiera niebezpieczne bo zaczyna
                  hamować 3 metry przed przejściem gdy pieszy jest na środku to jego wybór. Mi nie
                  wolno się zatrzymywac na przejśiu
                  Art 14 mówi ze pieszy nie tylko nie może się zatrzymywać na przejściu ale nawet
                  zwalniać


                  >bo pieszemu nie wolno w
                  > targnąć na drogę,
                  Czytaj ze zrozumieniem. Ja nie wchodzę przed pojazdy.
                  Ja idąc po przejściu nie zatrzymuję się przed pojazdami dojeżdżajacymi do przejścia


                  > oraz spowalniasz ruch idąc wolno)
                  Masz problem z czytaniem czy ze zrozumieniem.
                  Gdzie napisałem ze idę wolno?
                  Przepisy zabraniają chodzenia wolno po przejściu.
                  Poza tym to byłoby chamstwo iść wolno aby komuś utrudnić jazdę.


                  > Mała dygresja: Raz widziałem jak ktoś wyedukował takiego małego chamka,
                  A wiesz ze czytanie bez zrozumienia i porównywanie mnie do małego chamka jest
                  wielkim chamstwem :)



                  > c) Zostaniesz wyedukowany przez policję (mandatem), kiedy wyjdziesz na drogę pr
                  > zed radiowóz.

                  Zrobiłem ten numer z radiowozem.
                  Mam nadzieję że od tamtej pory ci panowie przestali jeżdzić 80km/h po Wrocławiu.
                  Było trochę piany na ustach i straszenia mandatem ale koledzy z patrolu
                  uspokoili kierowcę gdy spokojnie wyliczyłem mu co zrobił źle i zaprosiłem do
                  pogawędki w SG.

                  Mam troche zdjęc z ostatniej edukacji jednego patrolu ( i kilku innych).
                  Ale to nie miejsce na wyliczanie policji ich błędów czasem kontaktuję się z ich
                  przełożonymi jeśli błąd był istotny.
                  Szanuję ich pracę i współpracuję z różnymi wydziałami policji w celu poprawy
                  bezpieczeństwa we Wrocławiu.
                  Sporo zrobiłem ale nigdy się nie chwalę, bo wolę ten czas wykorzystać na
                  usuniecie z listy następnych "czarnych puntów" .
                  Zachęcam do poświecenia trochę swojego czasu na walkę z głupotą nie tylko kierowców.


    • barbaan Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach 11.08.09, 13:55
      Halo!

      Uwazam, ze powinno sie szczegolnie surowo karac kierowcow w takim
      przypadku jak ten bez wyjatkow!

      barbaan



      • Gość: melek Karać za wypadek to za mało i za późno IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 20:10
        > Uwazam, ze powinno sie szczegolnie surowo karac kierowcow w takim
        > przypadku jak ten bez wyjatkow!

        "Surowość " kary nie ma wpływu na ilość przestępstw czy wykroczeń.
        Tylko nieuchronność kary ma wpływ.
        Gdyby kierowców karać często małymi mandatami to dojdziemy do stanu na zachodzie.
        Ilość pijaków za kierownicą świadczy że nawet najsurowsze kary jak zabranie
        prawa jazdy nie jest czynnikiem odstraszającym.
        • wielki_czarownik Mylisz się 11.08.09, 20:39
          Doświadczenia radzieckie z lat powojennych wykazują, że surowe kary powodują zmniejszenie liczby przestępstw. Warunek jest taki, że prawo musi być skuteczne. Kara śmierci za kradzież nikogo nie odstraszy, jeżeli prawdopodobieństwo złapania będzie jak jeden do miliona. W Polsce niestety nie dość, że kary za drogowy bandytyzm są śmiesznie niskie, to jeszcze skuteczność służb porządkowych, poziom ściągalności mandatów itp. są tak słabe, że szkoda gadać.
          Dobrym pomysłem byłoby zamontowanie w mieście iluś kamer (najlepiej mobilnych) i posadzenie przed monitorami np. osób trwale bezrobotnych, niepełnosprawnych etc. One by miały za zadanie wyłapywać na ekranie drogowych bandytów (tych, co wymuszają pierwszeństwo, zajeżdżają drogę, blokują skrzyżowanie itp.) i walić im mandaty po 5 stówek. Gwarantuję, że system choćby kosztował grube miliony, to zwróci się w ciągu kilku dni.
          Jakbym tak mógł wystawiać mandaty za złe parkowanie i za każdy mandat bym dostawał piątaka, to w miesiąc bym się znalazł na liście 100 najbogatszych Polaków.
          • jureek Re: doświadczenia radzieckie 11.08.09, 22:25
            wielki_czarownik napisał:

            > Doświadczenia radzieckie z lat powojennych wykazują, że surowe kary powodują zm
            > niejszenie liczby przestępstw. Warunek jest taki, że prawo musi być skuteczne.

            Kiedyś w związku z dużą ilością gwałtów wprowadzono u sowietów karę śmierci za
            gwałt. Jak myślisz, jaki był skutek? Ilość gwałtów nieznacznie spadła, ale za to
            gwałtownie wzrosła ilość morderstw na tle seksualnym. No bo skoro i tak czapa,
            to już lepiej zamknąć na wieki usta świadkowi.
            Jura
            • wielki_czarownik Dokładnie o tym mówię 12.08.09, 12:00
              Liczba gwałtów spadła. Problem w tym, że zrobiono to w ruskim stylu, a więc wyszło z tego więcej zła niż pożytku.
              Mimo wszystko przyznasz, że kara grzywny 5 PLN za morderstwo nikogo nie odstraszy?
              Nie chodzi, żeby ucinać głowę za złe parkowanie, ale mandaty powinny być wysokie (zależne od majątku - jak w krajach skandynawskich), a dodatkowo wprowadzić karę czasowej lub trwałej konfiskaty samochodu. Parkujesz na miejscu dla inwalidy? Kara w wysokości miesięcznego połowy dochodu + konfiskata auta i prawa jazdy na 30 dni.
              • jureek Re: Dokładnie o tym mówię 12.08.09, 13:04
                wielki_czarownik napisał:

                > Liczba gwałtów spadła. Problem w tym, że zrobiono to w ruskim stylu, a w
                > ięc wyszło z tego więcej zła niż pożytku.
                > Mimo wszystko przyznasz, że kara grzywny 5 PLN za morderstwo nikogo nie odstras
                > zy?

                Oczywiście, że kary nie powinny być śmiesznie niskie (jak np. niedawno opisywane
                śmieszne 500 zł za przekrocznie prędkości o 110 km/h), bo to nawet przy 100%
                wykrywalności nikogo nie odstraszy. Mam jednak wątpliwości, czy sprawdzi się u
                nas skandynawski model kar pieniężnych zależnych od dochodów. W kraju, gdzie
                płaconych jest niecałe 12% zasądzonych alimentów i z mocno rozwiniętą "szarą
                strefą" wygląda mi to na utopię. Skuteczniejsze byłoby natychmiastowe zabieranie
                prawa jazdy za powazne wykroczenia, bez czekania, aż delikwent nazbiera
                odpowiednią ilość punktów. Tak jest w Niemczech - za znaczne przekroczenie
                prędkości, przejechanie na czerwonym i parę innych wykroczeń od razu traci się
                prawko na okres od 1 do 3 miesięcy. To naprawdę odstrasza, co widać na ulicach.
                Zauważ będąc w Niemczech, że kierowcy niemieccy, którzy wcale święci nie są, nie
                przekraczają jednak dozwolonych prędkości więcej niż o 30 km/h, bo doskonale
                wiedzą, że grozi za to utrata prawka.
                Jura
                • wielki_czarownik Re: Dokładnie o tym mówię 12.08.09, 14:27
                  Bo problem jest w tym, że prawo w Polsce nie działa. Nie ma żadnych przeciwskazań, żeby u nas działał model skandynawski. Dostajesz mandat i musisz pokazać zaświadczenie o dochodach. Nie masz, albo wskazuje ono śmiesznie niską wartość w stosunku do auta? Zostaje skonfiskowany samochód i powiadomiony urząd skarbowy.
                  Nie płacisz mandatu w 7 dni? Ósmego dnia do akcji wkracza komornik i pobiera pieniądze z konta. Nie ma na koncie? To przychodzi do domu i zabiera telewizor.
                  A co do zabierania praw jazdy, to jest to dobra myśl. Ponadto pewne wykorczenia drogowe powinny być uznane za przestępstwa. Inną sprawą jest oczywiście zrobienie porządków na drogach, pousuwanie tysięcy zbędnych znaków i ograniczeń.
              • Gość: melek Re: Dokładnie o tym mówię IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 13:08
                > Mimo wszystko przyznasz, że kara grzywny 5 PLN za morderstwo nikogo nie odstras
                > zy?

                Ale za złe parkowanie jesli dawana będzie codziennie zadziała nie ze wzgledu na
                5 zł tylko że trzeba się stawic na wezwanie .



                > Nie chodzi, żeby ucinać głowę za złe parkowanie, ale mandaty powinny być wysoki
                > e (zależne od majątku - jak w krajach skandynawskich),
                Ale własnie SM to robi wywożąc dziennie 10 aut na lwetach co generuje koszty.
                Tylko że 250 osób powinno cos wiecej zrobic niz ukarac surowo 10 kierowców.
                Kazdy kierowca którego pytam dlaczego źle parkuje jak tu obok można legalnie
                zaparkować odpowiada że dlatego iż nikt za to nie karze.
                Zatem systematyczne karanie drobnymi mandatami zniechęci normalnych kierowców do
                naśladowania piratów a wtedy policja zajmie się niereformowalnymi.
                Dzis przeszkodą w działaniu policji i SM jest mnogość tych wykroczeń.



                >Parkujesz na miejscu dla inwalid
                > y? Kara w wysokości miesięcznego połowy dochodu + konfiskata auta i prawa jazdy
                > na 30 dni.
                To wytłumacz mi dlaczego komendant Straży Miejskiej czy naczelnicy na pytanie
                czy mandat 100 zł jest taka straszną kara odpowiadją ze za dużo karzą.

                Zapewniam cię ze mozna zrobić porządek mandatami za 100 zł czy nawet pouczeniami
                tylko trzeba je rejestrować i nie oszczędzać na długopisach.
                NIK kiedyś zarzucił UM Wrocław ze ma niska ściagalnośc mandatów.
                To jeden z powodów dla których tak rzadko się karze.


                • wielki_czarownik Re: Dokładnie o tym mówię 12.08.09, 14:34
                  Gość portalu: melek napisał(a):


                  > Ale za złe parkowanie jesli dawana będzie codziennie zadziała nie ze wzgledu na
                  > 5 zł tylko że trzeba się stawic na wezwanie .

                  Karą będzie wówczas samo wezwanie a nie te 5 PLN. Takie kilkugodzinne pozbawienie wolności.


                  > Ale własnie SM to robi wywożąc dziennie 10 aut na lwetach co generuje koszty.
                  > Tylko że 250 osób powinno cos wiecej zrobic niz ukarac surowo 10 kierowców.
                  > Kazdy kierowca którego pytam dlaczego źle parkuje jak tu obok można legalnie
                  > zaparkować odpowiada że dlatego iż nikt za to nie karze.

                  No i w tym tkwi sęk. Służby porządkowe w Polsce są po to, żeby były. Wymiar sprawiedliwości niestety też. Jest bo jest, ale o skuteczności jego lepiej nie rozmawiajmy.

                  > Zatem systematyczne karanie drobnymi mandatami zniechęci normalnych kierowców d
                  > o
                  > naśladowania piratów a wtedy policja zajmie się niereformowalnymi.

                  Wiesz pytanie co to znaczy drobny. Kara musi być odczuwalna.

                  > Dzis przeszkodą w działaniu policji i SM jest mnogość tych wykroczeń.
                  >

                  Nie jest mnogość wykroczeń a lenistwo tych służb. Wykroczenia są popełniane, bo wolno. Bo służby nie reagują.


                  > To wytłumacz mi dlaczego komendant Straży Miejskiej czy naczelnicy na pytanie
                  > czy mandat 100 zł jest taka straszną kara odpowiadją ze za dużo karzą.
                  >

                  Dlaczego mam tłumaczyć się z bezsensownych wypowiedzi innych ludzi?

                  > Zapewniam cię ze mozna zrobić porządek mandatami za 100 zł czy nawet pouczeniam
                  > i
                  > tylko trzeba je rejestrować i nie oszczędzać na długopisach.

                  Obawiam się, że nie. 100 PLN dla emeryta to może i jest kara, ale dla właściciela wielkiej firmy to tyle co splunąć. On raz w miesiącu zapłaci 3000 ryczałtem za cały miesiąc złego parkowania i już. Stać go.

                  > NIK kiedyś zarzucił UM Wrocław ze ma niska ściagalnośc mandatów.
                  > To jeden z powodów dla których tak rzadko się karze.

                  To tylko świadczy o indolencji Wielkiego Sternika, Słońca Karpat i Piewcy Dynamizmu.
                  • Gość: melek Re: Dokładnie o tym mówię IP: *.e-wro.net.pl 13.08.09, 23:17
                    > > Dzis przeszkodą w działaniu policji i SM jest mnogość tych wykroczeń.
                    > >
                    >
                    > Nie jest mnogość wykroczeń a lenistwo tych służb. Wykroczenia są popełniane, bo
                    > wolno. Bo służby nie reagują.


                    Błędne koło. Wykroczeń jest dużo bo służby się lenią.
                    Jak czasem się wezmą za robotę to szybko się zniechęcają.
                    Gdyby popracowali systematycznie to szybko ubyłoby im roboty bo każdy kierowca
                    patrzy na innych i robi to "na co pozwalają"
                    Najlepiej się łamie przepisy tam gdzie wielu to robi.

                    Przykładowo dziś z kumplem przyglądaliśmy się ile aut jeździło po chodniku i
                    ścieżce rowerowej na ulicy Waligórskiego tylko po to aby bliżej świateł stać
                    dalej w korku. Wątpię aby choć jeden cykl udało im się szybciej pojechać ale ta
                    jazda znajdowała licznych naśladowników.
                    Co ciekawe chodnikiem jechała też 3,5 t ciężarówka nauki jazdy .
                    To to nawet w Rosji jest niedopuszczalne choć np. niejednego z kałasznikowem na
                    ulicy widziałem
                    Niedawno widziałem radiowóz policyjny gnający ścieżka rowerową na sygnale.
                    Dziś widziałem dużego busa jakiejś firmy "zamiatającej chodniki" który nie
                    chciał stać kilku świateł na ulicy Waligórskiego to włączył żółtego koguta na
                    ulicy Sudeckiej, przejechał alejkami naokoło stawu i wyjechał przed korkiem w
                    okolicy starej pętli tramwajowej.
                    Ponieważ ulica Waligórskiego jest teraz jednokierunkowa ciągiem rowerowo-pieszym
                    jechał "pod prąd skuter" wzdłuż Waligórskiego. Zastanawialiśmy się z kumplem co
                    zrobi strażnik miejski który stał na jego drodze. Uśmialiśmy się jak strażnik
                    ustąpił mu miejsca.
                    W przeciągu kilkunastu minut obserwowaliśmy że wszystko stoi na głowie.
                    Polska to dziwny kraj.


          • Gość: qwerty Re: Mylisz się IP: *.acn.waw.pl 12.08.09, 00:10
            Oj bzdurzysz. Doświadczenia radzieckie pokazują, że zaostrzanie sankcji może prowadzić do pogorszenia się bilansu przestępstw.

            Przykład: W ZSRR wprowadzono karę śmierci za zgwałcenie. Nie zmniejszyło to odnotowywanej liczby gwałtów, ale spowodowało lawinowy wzrost ilości przypadków zabijania ofiar po zgwałceniu. Po prostu opłacało się zabić świadka/ofiarę. Przestępca niczym "więcej" już nie ryzykował (za zabójstwo też była kara śmierci), a zabijając ofiarę eliminował jedyne źródło informacji o swojej osobie...
            • Gość: A kara smierci i długoletniego więzienia nie ale... IP: *.as.kn.pl 12.08.09, 10:28
              już wcześniej pisałam na Forum,że w Norwegii (nie tylko w Niemczech)przestępca
              drogowy a szczególnie po wypiciu lub na pasach płaci za to całym swoim majątkiem
              wraz z rodziną.
              Jeśli nie ma majątku,powinien zostać zaczipowany i trafić na wiele lat do
              kopalni,kamieniołomu,na śmieciowisko,do hospicjum itp....
              Na więzienie się nie zgadzam bo płacimy za to my wszyscy,żeby przestępcy mieli
              wikt i opierunek!?
            • wielki_czarownik Re: Mylisz się 12.08.09, 12:01
              Właśnie, że liczba gwałtów spadła. Wzrósł za to odsetek gwałtów zakończonych zabiciem ofiary. Ale - powtarzam - liczba gwałtów spadła.
              • Gość: qwerty Re: Mylisz się IP: 212.147.136.* 12.08.09, 13:57
                Podaj źródło :)
                • wielki_czarownik Re: Mylisz się 12.08.09, 14:35
                  Skąd mam wziąć teraz źródło? Czytałem o tym na studiach w jakiejś książce do prawa karnego. Nie pamiętam już jakiej.
          • Gość: A Zgadzam się całkowicie z wielkim_czarownikiem!!!! IP: *.as.kn.pl 12.08.09, 10:39
            Nieraz pisałam o tym na forum i podawałam przykłady z Norwegii!
            Przestępcy odpowiadają całym swoim majątkiem wraz z rodzinami!
            To nieuchronność i szybka reakcja na przestępstwo powoduje,że kierowca widząc z
            daleka pasy zwalnia i zatrzymuje się przed nimi, mimo że nikt nie przechodzi!
            Czułam się tam tak bezpiecznie,że po powrocie do Kraju o mały włos straciłabym
            życie na pasach!?
            • Gość: melek Re: Zgadzam się całkowicie z wielkim_czarownikiem IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:00
              > Nieraz pisałam o tym na forum i podawałam przykłady z Norwegii!
              > Przestępcy odpowiadają całym swoim majątkiem wraz z rodzinami!
              > To nieuchronność i szybka reakcja na przestępstwo powoduje,że kierowca widząc z
              > daleka pasy zwalnia i zatrzymuje się przed nimi, mimo że nikt nie przechodzi!
              > Czułam się tam tak bezpiecznie,że po powrocie do Kraju o mały włos straciłabym
              > życie na pasach!?

              Daleka droga. Na skrzyżowaniu powinien stać policjant i zamiast regulować
              powinien "sprzedawać " cegiełki na szczytny cel za 20 zł i sypać je za
              najdrobniejsze wykroczenie.
              Duze mandaty powodują ze policja stosuje je tylko za najwieksze wkroczenia a
              tym,czasem to liczba drobnych staje się uciązliwa i prowadzi z czasm do łamania
              ważniejszych przepisów.
          • Gość: melek Re: Mylisz się IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 11:44
            > Doświadczenia radzieckie z lat powojennych wykazują, że surowe kary powodują zm
            > niejszenie liczby przestępstw.
            Nie przeczę ale czy koszty społeczne nie są wyższę ?
            Aparat policyjny i koszty utrzymania więźniów ?
            A resocjalizacja przy duzych karach to mit.
            Zapełnienie więziń powodje ze wielu przetepców jest na wolności.
            Ilosc pijaków za kierownicą minimalnie spadnie jeśli zaczniesz zaierać auta.
            Służby policyjne są zajete sprawami w sądach, ściąganiem nie zapłaconych
            mandatów itd.
            Wystarczy przeprowadzić akcję zero tolerancji jak w Nowym Jorku aby tanimi
            działaniami prewencyjnymi wmówić ludziom że większość przestępstw i wkroczeń ma
            krótkie nóżki.


            > Kara śmierci za kradzież nikogo nie odstraszy, jeżeli prawdopodobieństwo złapan
            > ia będzie jak jeden do miliona.
            Minister Schetyna zaproponował aby policja nie zajmowała sie drobnymi
            kradzieżami a miałyby one być ścigane tylko na wniosek pokrzywdzonego. Minister
            Czuma sie na to nie zgodził.
            Szukanie złodzieji to marnotrawstwo czasu.
            Lepiej przetrząsać kieszenie dresiarzy czy karać za drobne wybryki chuligańskie
            pracami społecznymi , trzepać handlarzy części samochodowych na giełdach czy
            sprzedających rowery.



            W Polsce niestety nie dość, że kary za drogowy
            > bandytyzm są śmiesznie niskie, to jeszcze skuteczność służb porządkowych, pozio
            > m ściągalności mandatów itp. są tak słabe, że szkoda gadać.
            Przecież piszesz to samo co ja.


            > Dobrym pomysłem byłoby zamontowanie w mieście iluś kamer (najlepiej mobilnych)
            > i posadzenie przed monitorami np. osób trwale bezrobotnych, niepełnosprawnych e
            > tc. One by miały za zadanie wyłapywać na ekranie drogowych bandytów (tych, co w
            > ymuszają pierwszeństwo, zajeżdżają drogę, blokują skrzyżowanie itp.) i walić im
            > mandaty po 5 stówek. Gwarantuję, że system choćby kosztował grube miliony, to
            > zwróci się w ciągu kilku dni.
            A ja ci podam prostszy system.
            Rozdaję wolontariuszom kamizelki odblaskowe i czarne mundury Straży Pozarnej i
            daję w reke atrapy kamer .
            Stawiam ich przed przejsciami tam gdzie nie ma świateł i każę krecić jak się
            zacowuja kierowcu.
            Jeden człowiek na ulicy Powstańców Ślaskich i 45 000 "wyedukowanych" kierowców
            dziennie że coś się dzieje.
            Zrezygnowałby z durnego systemu zabierania piratom drogowym 6 punktów za
            oglądniecie filmu o wypadkach w WORDZIE.
            Choć to kosztuje 300 zł to bogay pirat ogladanie film aby zmniejszyć limit
            punktów. Obowiazek ogladania flmów bym zostawił ale punktów nie kasował.
            To porażka systemu aby policja łasiła się do piratów i zamiast zabierąc prawko
            zabierała punkty karne.
            Widziałem idiotów posłów którzy protesowali gdy sejm głosował nad zwiększeniem
            ilości fotoradarów.
            Za kilka tygodni nowe PoRD . Malutki wkład wniosłem choć załuję ze nie miałem
            czasu aby bardziej lobbować bo mam ciekawe pomysły z którymi się spóźniłem.
            Ciekawe ile zapisów uwalą idioci posłowie ( szczególnie pijacy ).

            > Jakbym tak mógł wystawiać mandaty za złe parkowanie i za każdy mandat bym dosta
            > wał piątaka, to w miesiąc bym się znalazł na liście 100 >najbogatszych Polaków
            Nie ma lekko.
            Ja muszę płacić za płyty które dostarczam policji ale i tak mi się to opłaci :)
    • Gość: zaberd Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 14:03
      po ch..j informacja ze to byla taksowka? jak jakis pierd.....y cygan
      zadzga kogos kosa to nie podaje sie narodowosci. a tu prosze...
      przeciez to tak samo wzbudza nienawisc.

      ....i jakim prawem (prawem jeb...go kaduka - sam sobie
      odpowiedzialem) jakis niedomyty zaje...ny dziennikarzyna wydaje
      wyrok? ze na zielonym, ze prawidlowo przechodzila, ze winny
      kierowca.

      To ustali dopiero prokurator a wyrok orzeknie sąd.

      skoro wybiórcza kłamie w takich duperelkach to jak wierzyć temu
      brukowcowi i jego pracownikom w naprawde waznych dla polski, swiata
      sprawach?

      • kim-lan-san Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach 11.08.09, 14:05
        Sądząc z kultury wypowiedzi- kolega z korporacji TAXI?
        • camparis Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach 11.08.09, 15:08
          To jak taksówkarze jeżdżą po mieście woła o pomstę do nieba.
          Uważam, że kierowcy taksówek powinni co roku przechodzić kompleksowe badanie psychologiczne i zdawać egzamin z przepisów prawa drogowego.
          Na 100% zrobiłby się ładny przesiew w korporacja i banda "cwaniaków" zostałaby odsiana.
      • Gość: melek Taksówka lub autobus -to jest informacja IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 17:40
        > po ch..j informacja ze to byla taksowka? jak jakis pierd.....y cygan
        > zadzga kogos kosa to nie podaje sie narodowosci. a tu prosze...
        > przeciez to tak samo wzbudza nienawisc.
        To jest jakaś fobia antytaksówkowa ?
        Gdybyś był kierowcą ( może jesteś złotówą ?) to bys wiedziała ze taksówkarze
        bardzo często łamią przepisy np przejeżdżając na czerwonym czy skręcając z
        niewłaściwego pasa.


        > ....i jakim prawem (prawem jeb...go kaduka - sam sobie
        > odpowiedzialem) jakis niedomyty zaje...ny dziennikarzyna wydaje
        > wyrok? ze na zielonym, ze prawidlowo przechodzila, ze winny
        > kierowca.
        Bo jak na pasach to prawie zawsze winny kierowca.

        Na srodku pasów nie wolno wjechac w pieszego nawet jak auto ma zielone.


        > To ustali dopiero prokurator a wyrok orzeknie sąd
        Zapewne a od ustaleń prokuratora zależy tylko wysokość kary.
        Czy do odsiadki czy w zawieszeniu no i ile.


        > skoro wybiórcza kłamie w takich duperelkach to jak wierzyć temu
        > brukowcowi i jego pracownikom w naprawde waznych dla polski, swiata
        > sprawach?
        Wykazałeś kłamstwo w swoim poście.
        Przyznaję ci rację.
        Nie pisz "Polski" z małej litery bo nie ma ważniejzych spraw dla Polski nerwusie.
        • Gość: qwerty Re: Taksówka lub autobus -to jest informacja IP: *.acn.waw.pl 12.08.09, 00:01
          Olewając resztę twojego bełkotu, odniosę się tylko do tej linijki, w której
          piszesz, że kierowca nie może przejechać pieszego na środku pasów nawet jeśli ma
          zielone. Chrzanisz waść. Jeśli mam zielone, to nie jest moją winą, że pieszy
          wszedł na środek jezdni na czerwonym. Żeby mnie uznać za winnego kolizji,
          musiałbyś wykazać, że świadomie wjechałem w pieszego. Ja natomiast stwierdzę w
          sądzie, że stosuję się do sygnalizacji świetlnej i mam prawo mniemać, że inni
          też się stosują.
          • Gość: melek Re: Taksówka lub autobus -to jest informacja IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:27
            > Olewając resztę twojego bełkotu, odniosę się tylko do tej linijki, w której
            > piszesz,
            Chcąc polemizować z tobą musiałbym przyjąć Twój język i nazwać cię idiotą który
            chce dyskutować z kimś kogo próbuje obrazić.
            Już to umniejsza siłę twoich argumentów bo brak w Twym postępowaniu logiki a kto
            by rozważał czy taka osoba mogła coś sensownego wnieśc do dyskusji :)

            No ale moze masz zły dzień .


            >w której
            > piszesz, że kierowca nie może przejechać pieszego na środku pasów nawet jeśli m
            > a
            > zielone. Chrzanisz waść.
            Szanuję twoje zdanie.
            Moze masz powód tak pisać np jesteś ofiarą wypadku :P

            >Jeśli mam zielone, to nie jest moją winą, że pieszy
            > wszedł na środek jezdni na czerwonym

            Nie za te winę on odpowie mandatem chyba 50-100 zł
            Ty za inną winę odpowiesz. Za nieumyślne spowodowanie smierci.
            Jak go potrącisz gdy pół kroka zrobi na jezdnie to raczej się wybronisz



            >Żeby mnie uznać za winnego kolizji,
            > musiałbyś wykazać, że świadomie wjechałem w pieszego.
            Nie odpowiesz za spowodowanie kolizji.
            Tylko za to ze nie starałeś się jej zapobiec .
            To dwa różne paragrafy ?
            Światło zielone nie upoważnia cię na wjechanie na skrzyżowanie jeśli nie masz
            mozliwości opuszczenia go na zielonym.
            Nie masz prawa na nikogo najezdżć niezależnie czy to pijac , lsepy , daltonista,
            staruszek a fakt ze on wszedł na czerwonym lub nie zdążył przejśc na zielonym
            jest tylko okolicznością łagodzącą.

            >Ja natomiast stwierdzę w
            > sądzie, że stosuję się do sygnalizacji świetlnej
            Sygnalizacja świetlna to nie cały kodeks.
            Wielu kierowców wjeżdża na skrzyżowanie na zielonym myśląc ze ma pierwszeństwo.
            Wielu nawet nie wie co to są sygnalizatory kierunkowe informujace o
            bezkolizyjnym przejeździe.


            Twoje mniemanie mało kogo obchodzi bo nikt go nie zna podczas zdarzenia. Ty
            oprócz mniemania dysponujesz doświadczeniem , rozumem, umiejętnościami zdobytymi
            na kursie, oczami , słuchem ,hamulcami , kierownicą. Każda z tych rzeczy pozwala
            uniknąć wypadku jeśli jakiś wieśniak wszedł w mieście na czerwonym na pasy.



            >i mam prawo mniemać, że inni
            > też się stosują.
            To idotyzm.
            Tysiące zabitych , dziesiątki tysiecy pijaków w auatch i miliony pieszych
            (statystyczny Polak wypija 100 litrów piwa rocznie co oznacza że ci co piją piją
            za kilku ą że nie piją codziennie to jednorazowo mogą wypić kilka litów piwa. To
            są miliony ale ty uważasz ze taka osoba będzie się stosować do przepisów.
            Dziesiątki tysięcy osób zostaje kalekami corocznie. Miliony stłuczek też się
            dzieją na skutek jakiegoś wkroczenia.
            Ty zaś mniemasz ze wszyscy poza Tobą stosują się do przepisów.
            Nawet sędzia się złapie za brzuch ze śmiechu jak to powiesz.

            Zabijasz na zielonym to nie jesteś mordercą tylko zabójcą jeśli to ma ci w czymś
            pomóc.
            Wiesz ilu zabójców siedzi w więzieniach ?
            Spora cześć z nich jest nieumyślnych .
            Jak mogą być umyślni skoro nie myślą ?

    • prdele [...] 11.08.09, 14:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: dziadek [...] IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 14:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • prdele dziadek, a kindersztubę choć trochę znasz? 11.08.09, 14:19
          Bo mnie uczono, że jak zwraca się ktoś do osoby trzeciej (a tak jest w przypadku
          kiedy adresuję swój post do ivo) to nieproszony milczę. Trzeba wiedzieć, kiedy
          można włazić między wódkę a zakąskę.

          Tobie i nierzucanie ch.jami nie pomoże, więc łaskawie stój grzecznie tam gdzie
          przejścia dla pieszych brak i pakuj się przed maskę na zebrze. Może jeszcze
          pożyjesz, czego Ci życzę.
          • Gość: ivo Re: dziadek, a kindersztubę choć trochę znasz? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.08.09, 15:39
            [IMG]http://i30.tinypic.com/2eq9rx0.gif[/IMG]
            • Gość: Piotrek ivo, Ty nie znasz na pewno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 16:49
              nawet podstaw dobrego wychowania, więc nie wiem po co te tyrady o kulturze osobistej. Środkowy palec jest Twoim zdaniem wyznacznikiem wysokich standardów? Gratuluję...
      • Gość: ivo [...] IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.08.09, 14:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • prdele Re: ivo kończ waść, wstydu oszczędź 11.08.09, 14:24
          Nie ma znaczenia twoje żałosne skomlenie ivo i to jedyne, co udaje się wyłowić z
          twojego bełkotu. To pewne, jak również to, że generalnie mam w 4 literach twoją
          zafajdaną opinię, więc nie fatyguj się po raz kolejny.
          • Gość: dziadek Re: ivo kończ waść, wstydu oszczędź IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 15:03
            poddajemy się załatwiłeś nas na argumenty. ale napisz coś jeszcze bo
            moja wnuczka właśnie wyszła na rower
            • Gość: ivo Re: ivo kończ waść, wstydu oszczędź IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.08.09, 15:15
              Dziadku, o jakich argumentach mówisz? Perdle, to żaden partner do dyskusji, to śmieć. Słowo się rzekło, życzenia przyjęte i koniec na tym. Mów za siebie, a najlepiej będzie jak też się przewietrzysz troszeczkę i zapewniam, ze Twoje emocje opadną. A prowokowanie tego śmiecia do rozmowy jest błędem i szkoda tracić czasu.Amen
              • wrednywroclawianin Ivo, Ty w ALBIE pracujesz czy jak? 11.08.09, 16:37
                Bo z tego, co widzę śmieć to co drugie słowo w Twych wypowiedziach :)
    • xr-x Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach 11.08.09, 15:19
      Ostatnio szalony taksówkarz próbował rozjechać moją dziewczynę.
      Jechała spokojnie na rowerze ul. Różaną. Cały czas przy prawej
      krawędzi jezdni. ok 50 m przed krzyżówką z boku wyjechał czerwony
      pojazd po pokonaniu łuku zaczął jechać prosto na nią. Tylko
      zeskoczenie z roweru na chodnik i przechylenie jednośladu na bok
      uratowało ją przed przed kolizją. Samochód przemknął prawie
      ocierając się o pedały. Dziewczyna tak się wystraszyła, że nie
      zapamiętała ani marki ani korporacji taksówkowej nie mówiąc już o
      numerach pojazdu, a szkoda. Ostra kara by się przydała dla takiego
      narwanego kierowcy. Powinno się ich eliminować z dróg.
      • Gość: Jadzia Ci z taksówek to najgorsi kierowcy i łamią przepis IP: *.as.kn.pl 11.08.09, 16:29
        Teraz powinien isc siedziec za to,a potem zapłacic za wszystkie
        badania ktore kobiecie wykonano.Nie ma gorszych kierowcow niz Ci z
        taksowek.Juz pare razy dzwoniłamna policje z informacją ze jade za
        taksowka ktora łamie przepisy ale to nic nie dało poniewaz nigdy
        policja nie ma wolnego radiowozu.Po prostu maja wazniejsze
        sprawy..wypadki i etc.
        • Gość: melek Re: Ci z taksówek to najgorsi kierowcy i łamią pr IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 17:42
          Ci z taksówek to najgorsi kierowcy i łamią przepisy


          Nie wszyscy ale to fakt ze im płacą za łamanie przepisow.

          Zatem większość złotówek łamie prawo za pieniądze.
        • Gość: As Wszystkie kobiety to kretynki. IP: *.wroclaw.mm.pl 11.08.09, 18:37
          Pasuje ci takie uogólnienie?Nie?To zastanów się co piszesz...
          • Gość: melek Re: Wszystkie kretynki to kobiety IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 20:21
            Przecież każdy wie że kretynki to tylko kobiety.

            Taksówkarze to najgorsi kierowcy to skrót myślowy że taksówkarze popełniają
            częściej wykroczenia niż inni kierowcy wiec nie czepiaj się kobiety.
            Co z ciebie za taryfiarz skoro cię to oburza ?
            Chyba masz oczy i widzisz jak często taryfiarz wjeżdża na skrzyżowanie na
            czerwonym albo skręca w prawo z lewego pasa.
            Przepychają się często do przodu w korkach po torowisku i tym podobne . Dlaczego
            tak się dzieje ?
            Kierowanie autem przez wiele godzin dziennie prowadzi do nerwicy.
            Taryfiarze wiedzą gdzie można się przepchnąć na chama a klient jest zadowolony
            że jedzie szybciej.
            Można by pewnie sporo powodów znaleźć dlaczego taryfiarz jest bezczelniejszy niż
            inni kierowcy.
            Nie dziwi zatem statystycznie robią więcej wypadków choć zastrzegam ze nie
            potrafię poprzeć tej tezy statystykami.
            • Gość: As Re: Wszystkie kretynki to kobiety IP: *.wroclaw.mm.pl 11.08.09, 20:45
              No dobra trochę mnie poniosło, ale po prostu nie lubię takich uogólnień, bo
              najgorsze w nich jest to,że taryfiarze nie robią tego dla siebie. Przecież to,że
              się facet przeciska, próbuje szybciej gdzieś przejechać wynika z chęci klienta,
              który inaczej jest obrażony,że to tyle trwa. A potem ktoś wchodzi na forum i
              pisze takie rzeczy. Mniejsza z tym, ogólny chill out:)
              • Gość: melek Re: Wszystkie kretynki to kobiety IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:03
                Przecież to,ż
                > e
                > się facet przeciska, próbuje szybciej gdzieś przejechać wynika z chęci klienta,
                > który inaczej jest obrażony,że to tyle trwa. A potem ktoś wchodzi na forum i
                > pisze takie rzeczy. Mniejsza z tym, ogólny chill out:)

                No właśnie , podobnie różni przedstawiciele handlowi i rzemieślnicy oraz
                dostawcy łamią prawo bo jadą do klienta któremu się spieszy.
                Potem się dziwią ze ci najbogatsi ( najlepszych furach) najcześciej łamią
                przepisy :P
        • Gość: tak tak Re: Ci z taksówek to najgorsi kierowcy i łamią pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 23:08
          Najgorsi zaraz po kobietach. Większość aut którymi jeżdzą baby jest
          porysowanych i poobijanych, że już o ładnych śladach po słupkach z
          tyłu nie wspomnę.
      • Gość: gonzo Re: Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach IP: *.e-wro.net.pl 11.08.09, 18:20
        > Ostatnio szalony taksówkarz próbował rozjechać moją dziewczynę.
        > Jechała spokojnie na rowerze ul. Różaną.


        Moją zonę na rowerze "przejechał" taksówkarz na przejeździe dla rowerzystów .
        Zona żyje, rower skasowany.
        Mnie też tylko raz potraciło auto na rowerze.
        Też był to taksowkarz i też na przejeździe dla rowerzystów.


        A tu ktoś się wściekał że w artykule było napisane ze "taksówka potrąciła "

    • rysiopysio Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach 11.08.09, 20:01
      Kilka lat temu moja znajomą tez na pasach potrącił Pan Taksówkarz. Próbował ją
      przekupic dając 100 pln. Na pytanie dlaczego tak jeździ powiedział " jakbym
      jeździł ostrożnie i przepisowo to bym nie zarobił". Szkoda, żed już nie
      odbywają sie na pręgierzu publiczne chłosty - sam bym chętnie takiego po
      plecach zajechał.
    • labeo To normalka we Wrocławiu 11.08.09, 20:52
      Dzisiaj prawie zostałbym potrącony przez dwa samochody na pl. Grunwaldzkim. Nie
      chodzi już o to że przejeżdżali na czerwonym świetle dla nich, tylko na zielonym
      dla pieszych, które wiadomo zapala się z pewnym opóźnieniem. Jednak jak zwykle
      od wielu lat nikt żadna z władz nie dostrzega problemu, ciekawe co musi się
      wydarzyć żeby to się zmieniło?
      • Gość: taka prawda Re: To normalka we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 23:09
        Bo mandat za wjechanie na czerwonym powinien wynosić 1 tys złotych,
        tak samo jak za przechodzenie na czerwonym.
        • Gość: melek karząc za drobne wykroczenia unikamy poważnych IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:36
          > Bo mandat za wjechanie na czerwonym powinien wynosić 1 tys złotych,
          > tak samo jak za przechodzenie na czerwonym.

          Nie zgadzam się .
          Sam często przejeżdżam na czerwonym ale robię to tylko w nocy .

          Mandaty powinny być za drobne ale częste to ludzie zaczną się sami kontrolować.
          Policja dobrze wie ile powinien wynosić mandat w taryfikatorze.
          Aby go podnieść d 1000 zł trzeba by podnieść mandat za parkowanie na zebrze.
          Kierowca jadący po przejściu na czerwonym stwarza zagrożenie przez 2 sekundy a
          ten co parkuje kilka godzin na innym skrzyżowaniu bez świateł powoduje być może
          większe zagrożenie.
          Mówią o tym statystyki policyjne.
      • Gość: melek Re: To normalka we Wrocławiu IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:30
        > Dzisiaj prawie zostałbym potrącony przez dwa samochody na pl. Jednak jak zwykle
        > od wielu lat nikt żadna z władz nie dostrzega problemu, ciekawe co musi się
        > wydarzyć żeby to się zmieniło?

        Grunwald to porażka.
        Kilka dni temu tak tramwaj wjechał w 3 rowerzystów.
        A dzień wcześniej fotografowałem durne rozwiązania (brak oznakowań) na rondzie
    • Gość: pozdrawiam Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 23:05
      DEBILU drakońskie kary powinny być zarówno za rozjeżdzanie pieszych,
      jak i za włażenie na pasy jak święta krowa.
      • Gość: melek Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:38
        > DEBILU drakońskie kary powinny być zarówno za rozjeżdzanie pieszych,
        > jak i za włażenie na pasy jak święta krowa.

        te same kary za rozjeżdzanie jak i za włazenie ?
        Czyżbyś zaczął post od podpisania się ?
        • wrednywroclawianin Uwielbiam wątki dot. (nie)przestrzegania przepisów 12.08.09, 12:43
          Z jednej i drugiej strony sypią się w przeważającej części pseudoargumenty,
          swobodne interpretacje obowiązujących (i tak ułomnych miejscami) przepisów, a
          wszystko to w uroczym sosie inwektyw, pomówień i agresji. A to Polska właśnie...
          • Gość: melek Niepokorny Polak IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:59
            > Z jednej i drugiej strony sypią się w przeważającej części pseudoargumenty,
            > swobodne interpretacje obowiązujących (i tak ułomnych miejscami) przepisów,
            Już za kilka tygodni nowelizacja. Tym razem czynnik społeczny właczył się w
            pisanie i usuwanie martwych przepisów.



            > a
            > wszystko to w uroczym sosie inwektyw, pomówień i agresji. A to Polska właśnie..
            Nie jestem pewny czy diagnoza słuszna.
            Zapraszam do Rosji.
            Ja mogę powtórzyc tylko za specjalistami z dziedziny psychologii ze auto wyzwala
            agresję .
            Nie czepiajmy się inwektyw na foróm bo one pomagają się wyłądowac niektórym co
            zmniejsza agresję na jezdni.
            Te dyskusje pokazują jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
            Wyciąganie z kierowców skrajnych opinii może służyć budowaniu świadomości
            pieszych i innych uczstników ruchu czego się po kierowcach spodziewać. Zła
            opinia moze pomóc zachować nieufność .

            jestem pewnien że najcześciej ofiarami wypadków są osoby ktore ufały ze inni
            zastosują się do przepisów.
            Polacy nie są złymi kierowcami.
            My mamy tylko zapóźnienia ok 25 w rozwoju komunikacji i przebudowy świadomości.
            Rzeczywiście przepisy nie nadążają za lawinowym wzrostem ilości aut.
            Są rozwiazania wypracowane na zachodzie i moglibyśmy je przyjąc dokonując
            "skoku cywilizacyjnego".
            Można przepisy szybciej przenieść niż dogonić zachód jakością aut i dróg.
            Drogowcy przechodzą kursy i seminaria na zachodzie i wiedzą co można zmienić ,
            blokują ich stare przepisy.



    • alex-alexander Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach 12.08.09, 07:32
      Brak slow. Ale w Polsce to normalne zabijac ludzi, ranic na pasach,
      na przystankach. Nikt nie jezdzi wolniej niz 70-80 km/h.
      • Gość: melek Re: Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 12:45
        > Brak slow. Ale w Polsce to normalne zabijac ludzi, ranic na pasach,
        > na przystankach. Nikt nie jezdzi wolniej niz 70-80 km/h.

        Nie ma nic złego w takim jeżdzeniu.
        W końcu po cos sa poduszki i ABS itp dodawane do aut.


        Złe jest ze stutysięczna armia policjantów i druga armia strazników nie potrafi
        sobie z tym poradzić.
        Z piwkiem nie siądziesz na ławce ale piracić mozesz latami.
        Uzbierałeś 23 punkty karne i zbliza się rok to zaraz ci je wykasują.
        Masz niezapłacone kilkanaście mandatów to zamiast wywieźć autko wsadzą ci
        następny za wycieraczkę. Pyskujesz do policjanta ze ci złośliwie wystawia mandat
        to prask 100% extra i skierowanie na kilkugodzinny kurs uzupełniający wiedzę.

        Widziałem jak kobieta wyzywała strażników za to że wystawiali mandaty .
        Podszedłem do niej i powiedziałem ze obrzydliwie wygląda jak się wścieka.
        Zjechała jak niepyszna.

        • jureek Re: Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach 12.08.09, 14:26
          Gość portalu: melek napisał(a):

          > > Brak slow. Ale w Polsce to normalne zabijac ludzi, ranic na pasach,
          > > na przystankach. Nikt nie jezdzi wolniej niz 70-80 km/h.
          >
          > Nie ma nic złego w takim jeżdzeniu.
          > W końcu po cos sa poduszki i ABS itp dodawane do aut.

          Napisałeś to poważnie, czy jaja sobie robisz?
          Jura
          • Gość: melek Re: Taksówkarz potrącił młodą kobietę na pasach IP: *.e-wro.net.pl 13.08.09, 23:24
            > Napisałeś to poważnie, czy jaja sobie robisz?

            To sarkazm.
            Fotografuję porozbijane auta .
            Im lepsze auto i lepiej wyposażone tym po wypadku kierowca bardziej się cieszy
            że będzie mógł dalej piracić.
            Układy poduszek powinny się włączać dopiero przy prędkości ponad 70 km/h
            utrzymywanej co najmniej 5 minut to by służyły poprawie bezpieczeństwa a tak
            działają na szkodę tych co poduszek nie mają.
    • Gość: skakana Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.e-wro.net.pl 12.08.09, 14:37
      ...szkoda ze nie potracila 4 osób, bylo by ciekawiej
      • Gość: melek Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: *.e-wro.net.pl 13.08.09, 23:30
        > ...szkoda ze nie potracila 4 osób, bylo by ciekawiej

        Kilka dni temu na wspaniale zaprojektowanym jajku Regana czyli po sąsiedzku
        tramwaj potrącił 3 rowerzystów.

        Chcesz link do filmu jak kierowca taranuje kilku kanarów na ul.Piłsudskiego ?
        Policja i sądy nie mogły kierowcy ukarać bo do czynu dwóch się przyznało.
        A w Polsce nie wolno skazać dwóch za to samo przestępstwo , więc kierowca
        znalazł lukę prawną i ją wykorzystał bo wiedział że go znajdą po rejestracji.
    • Gość: ja Re: Taksówka potrąciła dwie osoby na pasach IP: 79.110.194.* 14.08.09, 15:06
      nie pasi? to spadaj na Ukrainę! zobacz jak tam się pieszych traktuje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka