membrum_virile
31.08.09, 12:48
Siedząc dzisiaj na toalecie, rozmyślałem chwilę o dwóch największych
wrocławskich inwestycjach, Stadionie i Sky Tower.
Stadion Rafała Dutkiwicza i Sky Tower Leszka Czarneckiego.
Zauważyłem pewną różnicę w klasie dwóch dżentelmenów, wizjonerów,
kroczących w awangardzie przemian zachodzących na lokalnym rynku
nieruchomości.
Leszek, niczym panna prudentna, w porę zauważył, że nie starczy mu
oliwy, by dzieło swe doprowadzić do końca. Potrafił z honorem
przyznać, że w dobie kryzysu szaleństwem byłoby porywać się z motyką
na słońce. Odstąpił od projektu początkowo, potem znacznie go okroił.
Rafał, nieprudentnie dość brnie w bagno, w którym uwalał się już po
pachy. Tnie komunikację, kulturę, remonty dróg, inwestycje wszelkie,
pogrążając się coraz głębiej. Nie chce się wycofać, czy nie może?