Dodaj do ulubionych

Niech księża przestrzegają przykazań!

18.02.25, 21:25
Barbara Nowacka: "Niech księża przestrzegają przykazań!". Świetna jest nasza minister edukacji. Nie jak poprzednie episkopatowe pisowskie lizodupy.
Religia powinna być usunięta ze szkół.
www.edziecko.pl/starsze_dziecko/7,79351,31700922,nauczycielka-ksiadz-stojacy-na-dyzurze-w-szkole-nie-ma-szacunku.html
Obserwuj wątek
    • m78wt3c Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 18.02.25, 22:12
      Oni łamią też swoje przysięgi i ich nie przestrzegają.
      walbrzych.wyborcza.pl/walbrzych/7,178336,31646187,lowca-randkujacych-ksiezy-namierza-ich-i-ujawnia-bo.html#do_w=438&do_v=1301&do_st=RS&do_sid=2173&do_a=2173&s=BoxWiadImg5😊
      • dunajec1 Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 19.02.25, 15:47
        Pierwsze co lamia to to co im Jezus powiedzial, "Darmo wzieliscie darmo rozdawajcie...", a reszta to juz poklosie tego.
        • privus Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 01.03.25, 10:51
          Wystarczy sięgnąć do historii papieży, by pozbyć się złudzeń. Czego więc można się spodziewać po pozostałych przebierańcach?
    • privus Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 28.02.25, 13:25
      Ich powołaniem raczej jest pilnowanie interesów Kościoła a nie przestrzeganie głoszonych przykazań. To taka fatamorgana dla poganiaczy wielbłądów.
    • wariant_b Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 01.03.25, 11:22
      Przysłowie mówi: Szewc bez butów chodzi.
      Widać, kościół chodzi bez zasad moralnych.
      Produkuje je, ale sam ich nie używa.
      • privus Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 22.03.25, 10:25
        wariant_b napisał:

        > Widać, kościół chodzi bez zasad moralnych.

        Zdecydowanie przeciwstawiam się takiemu stwierdzeniu. Kościół ma swoją specyficzną moralność klanową zupełnie nie przystającą do tego, czego sam naucza i wymaga od innych ;)
    • privus Nie pożądaj żony bliźniego swego... 22.03.25, 15:43
      ... ani żadnej rzeczy, która jego jest! (Wj 20, 17)
      Tradycja chrześcijańska rozdzieliła to przykazanie na dziewiąte z pożądaniem cielesnym, a dziesiąte z pozostałymi dobrami bliźnich.

      Rzeczona przykazań z dekalogu Mojżesza się zgadza. Tylko co z tymi, które zniknęły?

      Nie znam żadnego upoważnienia uprawniającego Kościół do zmiany przepisów wydanych przez Boga lub interpretowania ich na własny ziemski interes.
      • wariant_b Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 22.03.25, 19:36
        Ale przedmiotowe traktowanie kobiet ciągle jeszcze w Kościele pokutuje.
        Żona i dzieci są własnością mężczyzny.
        • privus Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 22.03.25, 19:41
          Niestety, ta starotestamentowa spuścizna zakorzeniła się mocno.
        • feelek Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 22.03.25, 23:34
          wariant_b napisał:

          > Ale przedmiotowe traktowanie kobiet ciągle jeszcze w Kościele pokutuje.
          > Żona i dzieci są własnością mężczyzny.
          .....
          F : Kompletnie nie potwierdzam.
          Miałem okazję obserwować z bliska kilkadziesiąt rodzin moich krewnych i w żadnej czegoś opisywanego przez Warianta nie zauważyłem.
          .....
          Warianta stwierdzenia to przejaw obecnego przegięcia w stronę istniejącej rzekomo dyskryminacji kobiet.
          Jej pozostałości w postaci nierównych wynagrodzeń, niedoreprezentacji kobiet w ciałach przedstawicielskich, owszem istnieją, ale - bez przesady.
          To swoiste residuum.
          • wariant_b Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 23.03.25, 10:36
            feelek napisał:

            > Jej pozostałości w postaci nierównych wynagrodzeń, niedoreprezentacji kobiet
            > w ciałach przedstawicielskich, owszem istnieją, ale - bez przesady.
            > To swoiste residuum.

            Ale może nie zajmujmy się pozycją i prawami kobiet w społeczeństwie jako całości,
            gdyż nie ma już formalnego sojuszu tronu i ołtarza i nie Kościół współrządzi w państwie,
            a przyjrzyjmy się dokładniej ich pozycji w samym Kościele Katolickim. Bo taki model Kościół
            stosuje i taki propaguje wśród swoich wiernych. A jaki to ma wpływ na wyznawców?

            Zobaczmy na przykład reprezentację kobiet w ciałach przedstawicielskich - Sejm III RP:
            Lewica - 12 posłanek - 46,2 procent
            Koalicja Obywatelska - 61 posłanek - 38,9 procent
            Trzecia Droga - 19 posłanek - 29,2 procent
            Prawo i Sprawiedliwość - 42 posłanki - 21,6 procent
            Konfederacja - 1 posłanka - 5,6 procent.
            Które z tych partii głoszą tradycyjne wartości chrześcijańskie?
            • feelek Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 23.03.25, 13:40
              Wariant:
              " Które z tych partii głoszą tradycyjne wartości chrześcijańskie?"
              .....
              Zachodzę w głowę co też ciebie ateistę to obchodzi ?
              Mnie odstępcę kompletnie to nie interesuje.
              Owszem interesuje mnie człowieczeństwo przedstawicieli rozmaitych partii, co kompletnie eliminuje konfederację/ "Piątkę menzena" [: nie Żydom ( 80 lat po holocauście)].
              Chrześcijaństwo w założeniach pokrywa się z pojęciem człowieczeństwa, więc w co tu wnikać?
              • wariant_b Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 23.03.25, 14:12
                feelek napisał:

                > Zachodzę w głowę co też ciebie ateistę to obchodzi ?

                Bo im więcej naszych przedstawicieli kieruje się kościelnymi doktrynami,
                tym mniej kieruje się zdrowym rozsądkiem i stanem wiedzy w danym temacie.
                Na przykład stosunkiem do sztucznego zapłodnienia (in-vitro), prawa kobiet do świadomego
                macierzyństwa czy do obcych kultur i wyznań, w tym do Żydów, co ukrzyżowali Jezusa.

                > Mnie odstępcę kompletnie to nie interesuje.

                > Chrześcijaństwo w założeniach pokrywa się z pojęciem człowieczeństwa ...

                Nie bardzo - to co dla nas jest "człowieczeństwem" powstawało zwykle wbrew
                stanowisku Kościoła. Na przykład państwa narodowe w miejsce księstw i królestw,
                równość wszystkich wobec prawa, prawa kobiet i dzieci, prawa pracownicze etc.

                Człowieczeństwo nie sprowadza się do stawiania kościołów, kaplic i krzyży ani głoszenia,
                że w nieokreślonej przyszłości przyjdzie zbawienie od grzechu i zapanuje wieczne dobro.
                Chcemy żeby przyszło już teraz, niezależnie od tego, czego chce przedstawicielstwo boże.
                • feelek Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 23.03.25, 19:46
                  Wariant.: " Człowieczeństwo nie sprowadza się do stawiania kosciołów ...."
                  .....
                  f.: A nie ma czegoś bardziej uniwersalnego niż sprawa " stawiania kościołów, kaplic i krzyży"?
                  Mi się wydaje że czymś takim jest stwierdzenie chrześcijan żeby się wzajemnie miłować (" będziesz miłował bliźniego jak siebie samego.... etc ...)
                  • privus Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 23.03.25, 20:12
                    Po wsiach kiedyś były kluby RUCH, gdzie mieszkańcy mogli urządzić wesele, spędzić sylwestra, zorganizować jakieś spotkanie itp. Po 1989 r. aktywa zostały przejęte ponoć przez PC a kluby wiejskie zlikwidowano. Na dzień dzisiejszy dostępny został kościół, czasami szkoła no i Ochotnicza Straż Pożarna po wyprowadzeniu sprzętu.

                    Społeczeństwo zapominające o potrzebach własnych członków w imię preferowania własnych sekciarskich interesów nie jest tym, czego należy oczekiwać ale bezczelnie wdrożoną sortownią, którą jak najszybciej należy wyeliminować łącznie z takimi pozostałościami z życia społecznego. Stwierdzenie, o którym wspominasz nie jest wcale złe, ale droga polega na stworzeniu warunków do jego realizacji, a nie bezczelnego. tworzenia podziałów.
              • privus Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 23.03.25, 14:44
                feelek napisał:

                > Zachodzę w głowę co też ciebie ateistę to obchodzi ?

                Postawę egoisty spotkać można w każdym środowisku.
                Sądzę, że nie tylko warianta_b interesuje otoczenie, w którym się żyje. Mnie też irytuje pustosłowie księży głoszone z ambon. A co do tytułu wątku, to praktyka wręcz udowadnia, że kwestia nie tylko przykazań dekalogu obejmuje jedynie wiernych a nie księży.
        • hrasier_2 Re: Nie pożądaj żony bliźniego swego... 23.03.25, 05:58
          wariant_b napisał:

          > Ale przedmiotowe traktowanie kobiet ciągle jeszcze w Kościele pokutuje.
          > Żona i dzieci są własnością mężczyzny.
          No faktycznie bzdury. Kto ci tak namieszał w głowie. Czasami to ręce opadają na takie stwierdzenia. Masz na to jakiś dowód.
          • privus Kościół i kobieta 23.03.25, 09:45
            Powinności katolickiej małżonki:
            "...gdy dorosła wydano ją za mąż — mężowi jako panu. (...) Jego zdrady małżeńskie znosiła tak cierpliwie, że nigdy nie stały się przyczyną, nawet sprzeczki między nimi. (...) Ona jednak wiedziała, że gniewnemu mężowi nie należy się sprzeciwiać ani czynem, ani nawet słowem. Jeśli gniewał się niesłusznie, czekała, aż się wykrzyczy i uspokoi, i dopiero wtedy wyjaśniała mu swoje postępowanie. Wiele mężatek, których mężowie byli łagodniejszego niż on usposobienia, nieraz w gronie przyjaciółek skarżyło się na swoich mężczyzn...
            Moja matka wtedy, ganiąc ich uszczypliwość, jakby żartem, lecz w istocie poważnie im mówiła, że skoro wysłuchały niegdyś umowy małżeńskiej, powinny wiedzieć, iż stały się służebnicami swych mężów; niechże teraz, pamiętając o swej roli, nigdy się zuchwale im nie sprzeciwiają.
            (św. Augustyn, Wyznania IX,9)

            Bądź podległa mężowi! - przykazania Boże dla kobiet
            "Niech niewiasty na zgromadzeniu milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów; bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić". (I Kor 14,34-35)

            "Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim". (Ef 5, 22-24)

            "Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech; Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w miłości, i w świątobliwości, i w skromności". (I Tm 2,11-15)

            ..../.../...

            Jest tego znacznie więcej zakonniku. Aż przykro patrzeć, jak bredzisz.
            • olszak-przytycki Re: Kościół i kobieta 23.03.25, 20:08
              Ten Nowy Testament to jakby islam w czystym wydaniu.
              • privus Re: Kościół i kobieta 23.03.25, 20:20
                Do Koranu miałem nie wielki i przypadkowy dostęp, ale w stosunku do katolicyzmu wydaje się mieć swoje zalety, chociaż islam też nie jest pozbawiony swego gnostycyzmu.
                W moim przekonaniu jedno i drugie są nakładkami starotestamentowej schizmy na tradycje i wierzenia regionalne.
    • privus Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 23.03.25, 20:37
      Nie jest to w ich interesie. Sami nic nie zrobią, dopóki nie zostaną przymuszeni. Najnowszym przykładem może być Irlandia.
    • feelek Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 02.04.25, 16:51
      Oczywiście.
    • privus Re: Niech księża przestrzegają przykazań! 11.05.25, 23:17
      A czy parafianie tego chcą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka