ewiak.r
24.04.06, 20:02
"I mówił im: Uważajcie jak słuchacie. W jakiej mierze mierzycie, będzie
mierzone wam i będzie dołożone wam. Który bowiem ma, dane będzie mu, a który
nie ma i co ma, zabrane będzie od niego" (Mr.4:24,25, przekład dosłowny).
Łukasz pisze podobnie (8:18): "i co zdaje się mieć, zabrane będzie od niego".
Co robić, aby odnieść pełną korzyść z nauk Jezusa i innych pouczeń
biblijnych? Kluczową rolę odgrywa tu sposób słuchania. Większość niestety nie
przykłada tu zbyt dużej miary zainteresowania. Z tego powodu nie znają
dokładnie treści tych pouczeń. Nie wykazują też zrozumienia. Najczęściej
ograniczają się do bezkrytycznego przyjmowania interpretacji od osób, które
uznają za autorytet, nie starając się ich w pełni zrozumieć.
Co się stanie, gdy któregoś dnia stracą zaufanie do tych, których wcześniej
uznawali za autorytet? Odrzucą wtedy wszystkie interpretacje i poglądy, które
wcześniej przyjęli bezkrytycznie, nie rozumiejąc ich do końca, nie tylko te
błędne, lecz także i te trafne. Takim ludziom zostanie zabrane to, co wydaje
się im, że mają. Wyjdzie wtedy na jaw ich niewiedza i ignorancja.
A co z tymi, którzy przykładają dużą miarę zainteresowania wobec pouczeń
biblijnych? Tacy napełnieni są wiedzą. Dzięki temu łatwiej kojarzą różne
szczegóły. Przyjęli pewne poglądy i interpretacje nie tylko dlatego, że tak
ich nauczano, (jedynie na zasadzie autorytetu). Wykazują pewną miarę
zrozumienia. W miarę upływu czasu ich zrozumienie będzie wzrastać, nawet
gdyby doszło do tego, że któregoś dnia przestaną ufać swym wcześniejszym
nauczycielom. Tacy też nigdy nie porzucą prawdy.