Gość: Peter Right
IP: *.clntn201.mi.comcast.net
11.06.04, 01:19
Historia się powtarza. Czerwony statek SLD tonie
i towarzysze pragną uratować co się da, poprzez "nową" partię -
Socjaldemokrację Polską. W deklaracji SdPL czytamy "Polska potrzebuje lewicy
nowoczesnej".Polecam przeczytanie świetnego artykułu "Od nowa SLD" ,
zamieszczonego w Gazecie Polskiej z 5 maja 2004 r. Cytat ze wstępu "
Socjaldemokrację Polską tworzą ludzie jeszcze do niedawna czynnie
zaangażowani
w politykę SLD. Często odpowiadają za jego najgorsze posunięcia: niezgodną z
prawem reformę służb specjalnych, upartyjnienie rad nadzorczych spółek skarbu
państwa oraz wypromowanie i wspieranie Andrzeja Leppera". Główne
zaplecze "nowej" partii stanowi 35 posłów i senatorów z SLD. Założycielami
SdPL
są: Marek Borowski, Wiesław Kaczmarek, Tomasz Nałęcz, Bogdan Lewandowski,
Andrzej Celiński , Jolanta Banach i Izabela Sierakowska. Ich lewicowe
życiorysy , poglądy i działalność są powszechnie znane.Szefem "borówek" w
lubuskim jest Tadeusz Zaborowski, w SLD był tytułowany "profesorem". Dlaczego
unika publicznych wyjaśnień, gdzie i jakie stopnie naukowe zdobył? W PRL-u
pracował w Urzędzie Cenzury .
Zielonogórski koordynator SdPL- Bogusław Jędraś pełnił wiele
odpowiedzialnych stanowisk. Jako szef zielonogórskiego biura informacji i
promocji gospodarczej miał reklamować "zielonkę". Wydawano ok. 100 tyś zł
rocznie z
kasy miejskiej a rezultaty przeszły wszelkie ... oczekiwania. Z rankingu
potencjalnego rozwoju miast /opublikowanego przez dziennik Rzeczpospolita/
wynikło, że z Ziel-Góry ucieka coraz więcej młodych ludzi, miasto spadło do
tzw. drugiej ligi. Jak efektywna to była działalność wystarczy policzyć
nowych
inwestorów.Pierwszy cel w statucie SdPL brzmi : "Godność i prawa człowieka".
Jednym z pełnomocników Socjaldemokracji Polskiej w Wielkopolsce jest poseł
Marian Marczewski. Był on dowódcą oddziałów ZOMO /Zmechanizowane Oddziały
Milicji Obywatelskiej/ , które pacyfikowały manifestacje opozycji w latach
80.
Pytany przez "Gazetę Polską", czy jako zomowiec bił ludzi odpowiada, że sam
nie
musiał- był dowódcą. ZOMO było nazywane "bijącym sercem partii", stąd też
tytuł
SdPL i bijące serce borówek. Pamiętajmy o tych faktach w dniu wyborów.