Dodaj do ulubionych

Napad w Drzonkowie

22.04.03, 08:35
Żyjemy na prawdziwym "dzikim zachodzie". Co na to policja?
W pierwszy dzień Świąt zadzwoniła do z życzeniami Niemka
mieszkająca przed wojną w moim domu. Serdecznie ją zapraszałem
do odwiedzin, lecz ona stwierdziła, że się boi do nas
przyjeżdzać. Niestety nie miałem argumentów aby zmienić jej
decyzję.
Obserwuj wątek
    • quebec Polska gościnność 22.04.03, 08:44
      jaką opinię mają mieć o nas nasi sąsiedzi, jeśli gdy tylko
      przyjadą są okradani lub napadani?
      Czy to jest nasz wkład kulturowy do Europy?
      W miejscu gdzie mieszkam często przyjeżdzają goście z
      Europy. "Nasi złodzieje"są na tyle kulturalni, że tylko im
      kradną koła od samochodów. Samochodów na polskich rejestracjach
      nie ruszają. Patrioci? Nie wiem śmiać się czy płakać.
      Sąsiadka moich rodziców była świadkiem, jak złodzieje próbują
      ukraść z jej podwórka samochód siostry która przyjechała z
      Niemiec. Złodzieje nie reagowali na świecenie światła na
      podwórku, stukanie w szybę itp. Na szczęście złodziej
      zrezygnował bo nie umiał uruchomić nowego zabezpieczenia w BMW.
      Policja przyjechała po 0,5 godzinie - po co się spieszyć.
      Przecież sprawa sama może się rozwiązać a potem spisze się
      protokół.
    • Gość: craig Re: Napad w Drzonkowie IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.04.03, 09:40
      z piątku na sobotę mój znajomy widział jak dwójka chłopaków okradała budowę na
      uboczu Drzonkowa... (pakowali do fiata 126p.), nie zrobił NIC bo sie boi:
      zlodziei, dlugich zeznan na policji gdzie kazde slowo wstukuje sie wolno na
      maszynie do pisania, konfrontacji na sali sadowej jako swiadek itp.
      COŚ trzeba zmienic w tym kraju bo panowie w czarnych maskach i drobni złodzieje
      robią się bezkarni i to (moim zdaniem) wina kulejącego prawa, gdzie ofiarę
      traktuje sie jak conajmniej intruza...
    • jaryss Re: Napad w Drzonkowie 22.04.03, 10:11
      Panowie policjanci maja "wazniejsze" sprawy.
      Ostatnio "zaczajaja" sie na rowerzystow. Jesli zobacza rower
      potrafia przeczekac i sprawdzic czy aby rowerzysta nie wsiada
      czasami po piwku. Z tego co wiem, to kara moze byc dotkliwsza
      niz w przypadku kierujacego samochodem. Powod? Ponoc jest tak
      gdyz, w przypadku kolizji rowerzysta nie ma OC i nie ma skad
      sciagnac ewentualnych odszkodowan? Coz - rowerzysci wykupujcie
      OC...
      Ciekawe kidy nasza policja sie ucywilizujem (czyt.
      zeuropizuje)...?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka