22.11.07, 21:50
Wlasciciel terenu d. Welny rozpoczal dewastacje budynkow (pewnie liczy, na
pogorszenie stanu technicznego i chce doporowadzic do wydania nakazu
rozbiorki), choc tym obiektem zainteresowaly sie sluzby konserwatorskie np.
Krajowy Osrodek Badan i Dokumentacji Zabytkow a WKZ nie wydala chyba poki co
zgody na rozbiorke. Wlasciele chce sprzedac ten teren pod budowe blaszanego
marketu a z tego co doswiadczylem w Wydziale Gospodarki Nieruchomosciami i
Architektury to urzednicy sa przychylni takim planom (co nie dziwi, wszak
burmistrz przez dlugie lata robil dobrze wlascielowi zwalniajac go z zaplaty
wielotysiecznych sum naleznych miastu). Moze czas zorganizowac pikiete albo
inne dzialenie, by nie dopuscic do oszpecenia srodmiescia kolejnym marketem, a
ci co tak protestowali przeciwko hipermarketowi pod koszarmi zrozumieja, jak
wielkim zagrozeniem jest dla nich supermarket w scislym centrum?
Obserwuj wątek
          • croolick Re: Pikieta. 22.11.07, 22:28
            erykzary napisał:

            > jak się do nich dzwoni to można nerwicy dostać z tą sekretarką ;/

            mam telefon do p. Blazejewskiej, ktora zajmuje sie naszym powiatem
            • erykzary Re: Pikieta. 22.11.07, 23:29
              to co innego jak się dzwoni na stacjonarny to lepiej sobie dużo czasu
              zarezerwować ;/ wiesz, jam zwykły, szary obywatel jest i takich info nie mam ;-)

              • croolick Re: Pikieta. 23.11.07, 16:42
                pani konserwatr byla dzis niedostepna, inni nie przypominali sobie, by wydano
                jakas decyzje o rozbiorce (ale wlasciciel odwolywal sie do ministerstwa, wiec
                moze tak dostal zgode). W poniedzialek bede wiedzial cos wiecej.
                • erykzary Re: Pikieta. 26.11.07, 20:36
                  croolick napisał:

                  > pani konserwatr byla dzis niedostepna, inni nie przypominali sobie, > by wydano
                  > jakas decyzje o rozbiorce (ale wlasciciel odwolywal sie do
                  > ministerstwa, wiec
                  > moze tak dostal zgode). W poniedzialek bede wiedzial cos wiecej.

                  i jak wiadomo już coś?
                  • croolick Re: Pikieta. 26.11.07, 20:46
                    erykzary napisał:

                    > i jak wiadomo już coś?

                    niestety mialem pracowity dzien - dopiero wrocilem do domu, nie mialem chwili by
                    zadzwonic.
    • rexona5 Re: Pikieta. 23.11.07, 07:55
      croolick napisał:
      Moze czas zorganizowac pikiete albo
      > inne dzialenie,

      jak zwykle wielkie gadanie a potem info że z powodu małego zainteresowania pikieta nie odbyła się, może to cię przekona że ludziom zależy na mniejszych kosztach utrzymania, a gadanie o utaconych miejscach pracy jesi śmieszne (ilu daje pracę malutki sklepik z ciuchami bądź innk kiosk?)
      jak

      > wielkim zagrozeniem jest dla nich supermarket w scislym centrum?

      może uchylisz rąbka tajemnicy i zdradzisz jakie to wielkie zagrożeniabo chyba nie koniec świata :)

      • croolick Re: Pikieta. 23.11.07, 16:39
        rexona5 napisał:

        > że ludziom zależy na mniejszych kosztach utrzymania, a gadanie o
        > utaconych miejscach pracy jesi śmieszne (ilu daje pracę malutki sklepik z
        ciuchami bądź innk kiosk?)

        Na co nizsze koszty utrzymania, jak niektorzy nie beda mieli sie za co utrzymac
        (wlasciele sklepikow i kioskow, ktorzy splajtuja)?
        To co podkreslaja przyjezdni to fakt, ze w Zarach mozna pochodzic w centrum po
        sklepach i sklepikach i mozna w nich znalezc cos ciekawego, cos innego niz tanie
        produkty "made by chinese or vietnamese kids" z supermarketow.

        > może uchylisz rąbka tajemnicy i zdradzisz jakie to wielkie
        > zagrożeniabo chyba nie koniec świata :)

        Zapraszam do Zagania, zobaczysz pozamykane sklepiki wokol Tesco i opuszczony
        dyskont Plus. W miejscu Welny moze stanac wlasnie taki sam ohydny blaszak.
        • p.e.k.o Re: Pikieta. 24.11.07, 14:44
          croolick napisał:

          > To co podkreslaja przyjezdni to fakt, ze w Zarach mozna pochodzic w
          > centrum po sklepach i sklepikach i mozna w nich znalezc cos
          > ciekawego, cos innego niz tanie produkty "made by chinese or
          > vietnamese kids" z supermarketow.

          Można pochodzić po sklepach w centrum, to fakt. No i co się okazało? Te sklepy
          nadal istnieją, a przecież powstało w Żarach już tyle marketów. Jeśli powstanie
          kolejny, to sklepiki padną? Nie wydaje mi się. Ostatecznie to i tak klienci
          decydują, czy coś utrzyma się na rynku czy nie.


          > Zapraszam do Zagania, zobaczysz pozamykane sklepiki wokol Tesco i
          > opuszczony dyskont Plus.

          W Żarach jakoś nie zauważyłem pozamykanych sklepów wokół Plusa czy Eko. Na
          osiedlu muzyków też funkcjonują małe sklepiki pomimo istnienia Biedronki i IM.
          • croolick Re: Pikieta. 24.11.07, 23:31
            p.e.k.o napisał:

            > No i co się okazało? Te sklepy nadal istnieją, a przecież powstało > w Żarach
            już tyle marketów.

            Tak, a ile supermarketow powstalo w scislym centrum??? (Plus i Eko to dyskonty)

            > Ostatecznie to i tak klienci decydują, czy coś utrzyma się na rynku > czy nie.

            Utrzymywanie teatrow, galerii czy muzeow z panstwowego budzetu to tez
            nieporozumienie? Niech walcza o klienta a klient zdecyduje i tak sciagac filmy,
            czy gotowe opracowania z internetu. Kwestia budowy marketu w tym miejscu to
            kwestia zasadnicza dla sprawy rewitalizacji. Jesli urzednicy i wlasciciel
            przeforsuja budowe w miejscu Welny marketu to mozna bedzie sobie podetrzec tylek
            tymi wszystkimi planami rewitalizacji miasta, ktore istnieja. Nie mowiac juz ze
            sprawa ta pokazuje jak wielu mysli w Zarach PROWINCJONALNE. W czasach gdy
            szanuje sie dziedzictwo przeszlosci i stara sie je laczyc z dzialalnoscia
            komercyjna to w Zarach niewielu mysli o zachowaniu budynkow najstarszych zkladow
            tkackich a szczytem nowoczesnosci i szczescia ma byc blaszak Tesco z chinska
            tandeta w centrum miasta...

            > W Żarach jakoś nie zauważyłem pozamykanych sklepów wokół Plusa czy > Eko.

            No to zobaczysz zamkniety Plus i Eko, gdy w poblizu stanie Tesco.

            > Na osiedlu muzyków też funkcjonują małe sklepiki pomimo istnienia
            > Biedronki i IM.

            Gestosc zaludnienia robi swoje, centrum miasta nie jest tak gesto zaludnione.
            • p.e.k.o Re: Pikieta. 24.11.07, 23:55
              croolick napisał:

              > Tak, a ile supermarketow powstalo w scislym centrum??? (Plus i Eko to dyskonty)

              Gdyby nawet powstał jakiś blaszak na miejscu wełny, to też będzie raczej tylko
              dyskont.


              > Utrzymywanie teatrow, galerii czy muzeow z panstwowego budzetu to
              > tez nieporozumienie?

              A co to ma wspólnego ze sklepami? Sklepów nie utrzymuje się z państwowego budżetu.


              > w Zarach niewielu mysli o zachowaniu budynkow najstarszych zkladow
              > tkackich

              A czemu i komu miałyby one służyć? Może należałoby zrobić z nich muzeum?


              > No to zobaczysz zamkniety Plus i Eko, gdy w poblizu stanie Tesco.

              Nawet gdyby tak się stało, to miałbym zapłakać z tego powodu? Będzie Ci
              brakowało Plusa w centrum?


              > Gestosc zaludnienia robi swoje, centrum miasta nie jest tak gesto
              > zaludnione.

              Nie jest tak gęsto zaludnione, ale sklepików jest tam całkiem sporo.
              • croolick Re: Pikieta. 25.11.07, 00:03
                p.e.k.o napisał:

                > Gdyby nawet powstał jakiś blaszak na miejscu wełny, to też będzie
                > raczej tylko dyskont.

                Tesco nie jest siecia dyskontowa. pl.wikipedia.org/wiki/Dyskont

                > A co to ma wspólnego ze sklepami?

                Ze sklepami nic ale z twierdzeniem, ze wszystko zalatwi rynek i owszem.

                > Nawet gdyby tak się stało, to miałbym zapłakać z tego powodu?
                > Będzie Ci brakowało Plusa w centrum?

                Tak bedzie mi brakowalo, lubie tam od czasu do czasu robic zakupy a zamkniete
                pomieszczenia robia nie najlepsze wrazenie.

                > Nie jest tak gęsto zaludnione, ale sklepików jest tam całkiem
                > sporo.

                Co moze sie zmienic znaczaco na ich niekorzysc. Tesco w marketach stawia galerie
                handlowa, jest otwarty albo calodobowo albo do 24.00 to sprawi, ze ludzie tam
                beda robic zakupy a nie w sklepikach w centrum, otwartych w soboty zazwyczaj do
                14.00 a w niedziele zamkniete.
              • ja314 Re: Pikieta. 25.11.07, 17:25
                <A czemu i komu miałyby one służyć? Może należałoby zrobić z nich
                muzeum?
                Racja, muzeum w ŻARACH jest potrzebne, zbiory Gabinetu Historii
                Miasta już się nie mieszczą, o ekspozycji, nie wspomnę. Brak
                miejsca, mimo chęci wystawienia wszystkiego co Gabinet posiada. A
                Pan Tomasz i Pani Ania martwią się gdzie to podziać.
    • roman-v Re: Pikieta. 27.11.07, 01:02
      Ciekawe wątki poruszono.
      Właściciel niech wyburzy te ruiny ,które szpecą miasto gorzej niż blaszak tesco ale to rzecz gustu oczywiście.W końcu to on jest właścicielem i zamiast pikiety proponuje wykupcie od niego ten teren.
      Niech wśród sklepikarzy tez panuje zdrowa zasada konkurencji.Ja nie mam zamiaru się dokładać do utrzymywania sklepikarzy.W Żarach jest drogo w porównaniu do ZG czy innych miast.
      Gabinet histori miasta z dwoma etatami w fatalnej lokalizacji...totalna pomyłka.Dobrze ,że nauczyciele prowadzają tam dziatwe bo inaczej niewiele osób odwiedzałoby ten przybytek.Zatrudnione tam osoby chyba nie maja chęci zareklamowac swoja placówke.Nawet się nie dziwie takiemu stanowi rzeczy.

      Miło ,że w Żarach jest paru estetów ,jak to zwykle bywa znajacych sie na wszytkim i wiedzący o wszytkim ,nawet o tym co mysli i na co liczy właściciel terenów po byłej wełnie.
      • erykzary Re: Pikieta. 27.11.07, 13:22
        > .Dobrze ,że nauczyciele prowadzają tam dziatwe bo inaczej niewiele
        > osób odwiedz
        > ałoby ten przybytek.
        a zdziwiłbyś się :)
      • croolick Re: Pikieta. 27.11.07, 16:17
        roman-v napisał:

        > Właściciel niech wyburzy te ruiny ,które szpecą miasto gorzej niż
        > blaszak tesco

        sam doprowadzil zaklad do ruiny, by zarobic na gruncie

        > ale to rzecz gustu oczywiście.

        oczywiscie - gust sie posiada albo nie

        > proponuje wykupcie od niego ten teren.

        jasne, chetnie kupie za tyle co go przejal Runo - Melton, tez chcialbym byc
        takim dobrym przjacielem waaaadzy, by przez lata nie placic podatku od
        nieruchomosci i czekalbym az cena urosnie do dzisiejszego poziomy - wtedy
        splacilby ten marny kredycik na zakupienie tego obiektu i zarobilbym jak Wodz.

        > Niech wśród sklepikarzy tez panuje zdrowa zasada konkurencji.

        O jakiej konkurencji mowisz? Starcie giganta, ktory przez lata korzystal w
        Polsce ze zwolnien podatkowych z prywatnymi kupcami nazywasz konkurencja???

        > Ja nie mam zamiaru się dokładać do utrzymywania sklepikarzy.

        To nie kupuj u nich. Prosta sprawa... Natomiast likwidacja drobnego handlu juz
        nie pozostawia ci takiego wyboru...

        > W Żarach jest drogo w porównaniu do ZG czy innych miast.

        Do ZG? Raczysz zartowac :-))) Ze maja Auchana? U nas tez ma byc, ale nie w
        centrum miasta!

        > Miło ,że w Żarach jest paru estetów ,jak to zwykle bywa znajacych
        > sie na wszytkim i wiedzący o wszytkim ,

        Hmm, a wiec wiedza o uczciwosci, moralnosci i zwykly rozsadek to wiedza
        tajemna??? No coz lepiej "znac sie na wszystkim" niz byc takim "specjalista" od
        gospodarki komunalnej jak prezes Pekomu, czy byc specjalista od dbania o nasze
        wspolne pieniadze jak burmistrz, ktory umarza nierzetelnym firmom ich
        zobowiazania...

        > nawet o tym co mysli i na co liczy właściciel terenów
        > po byłej wełnie.

        Alez ja wiem na co on liczy - na pare milionow za grunt, pare milionow, kore
        zarobi dzieki "dobremu sercu" burmistrza, ktory do zeszlego roku regularnie
        umazal mu zaleglosci podatkowe. Poza tym ma powazaniu estetyke miasta, bo
        mieszka daaaaaleko od Zar...
      • erykzary [OT] 27.11.07, 16:11
        roman-v napisał:

        > Cały czas się dziwię...rozejrzyj sie ,popytaj przechodniow a sam
        > sie zdziwisz j
        > ak niewiele osob wie o tym przybytku :)

        z tego co się orientuje to trochę osób tam dociera. W obecnej sytuacji trudno
        żeby GHM prowadził jakieś zakrojone na szeroką skalę kampanie informujące
        mieszkańców o jego istnieniu, co nie znaczy, że uważam "wyjście" GHM na ulicę za
        zły pomysł, jak ma się pomysł na promocję wydawać milionów nie trzeba przykładem
        takiej promocji może być chociażby organizowany obecnie przez placówkę
        konkurs... jakby nie patrzeć jest to TYLKO wydział MBP, inna sprawa jeśli GHM
        byłby samofinansujacą się jednostką, niezależną od budżetu MBP. Ale lepsze to
        niż nic :(
    • croolick Re: Pikieta. 03.12.07, 10:02
      Juz mam pewna informacje z WKZ, ze wlasciciel budynkow nie dostal pozwolenia na
      rozbiorke (zlozyl jedynie wniosek do Starostwa). Pozwolenie mieli jedynie na
      rozbiorke kotlowni i wspolczesnych budynkow. Przyjeli moje zgloszenie o
      podjetych pracach i zostanie to skontrolowane w najblizszym czasie.
      • erykzary Re: Pikieta. 03.12.07, 13:21
        fajnie, żeby tylko interwencja WUKZ nie była zbyt późna :(

        swoją drogą szkoda, że taki konserwator może jedynie zapobiec rozbiórce
        pofabrycznych zabudowań, a nie rozwiązuje prawdziwego problemu jakim jest
        szpecąca centrum miasta budowla... ehhh
        • croolick Re: Pikieta. 03.12.07, 16:24
          erykzary napisał:

          > swoją drogą szkoda, że taki konserwator może jedynie zapobiec
          > rozbiórce pofabrycznych zabudowań, a nie rozwiązuje prawdziwego
          > problemu jakim jest szpecąca centrum miasta budowla... ehhh

          A to juz zadanie wladz miejskich, wszak z burmistrz z wlascielem ma
          znakomity kontakt (no bo jak inaczej moglby przez tyle lat
          otrzymywac od burmistrza hojna reka zwolnienia od placenia miastu
          naleznych podoatkow?). Niech mu zaproponuje adaptacje tych budynkow,
          albo przejmie je za zalegle podatki (w zeszlym roku w koncu nie
          umozyl zaleglosci, wiec pewnie w tzm tez nie) i urzadzi w nim np.
          hale targowa dla handlarzy ze szpetnego "ryneczku", albo sprzeda
          sadowi rejonowemu, szukajacemu nowej wiekszej siedziby (takie
          powierzchnie fabryczne swietnie adaptuje sie na powierzchnie biurowe
          vide zaganskie starostwo) pomyslow jest kilka. Ale mam wrazenie, ze
          UM bardzo zalezy, by jednak wlasciel terenu zarobil na sprzedazy
          gruntu pod supermarket...
          • roman-v Re: Pikieta. 04.12.07, 00:05
            Czyli jak rozumiem ruina dalej będzie straszyć...przepraszam zabytek.Sukces osiągnięty ,należa się gratulacje.Teraz jeszcze trzeba skłonić właściciela (już chyba nim tak naprawde nie jest) aby zrealizował to co sobie grupka Żaran (sumienie miasta)wymyśli.Skoro jeden mieszkaniec mówi nie budowac marketu ,ja powiem budować!!!Chociaz to tak wbrew sobie bo jakoś tak dziwnie sie składa ,że szanuje cudza własność.Niech facet sprzeda to nawet kosmitom oni też zrobia cos na czym zarobią.
            • erykzary Re: Pikieta. 04.12.07, 00:32
              Widzisz to miasto szczyci się swoją historYją, a nie grupka żaran, jak mówisz.
              To UM wydaje kupę kasy na foldery, książki i inne gadżety dostępne tylko dla
              wąskiej grupki osób. Dlaczego więc miasto szczyci się swoją historią w tych
              kolorowych wydawnictwach skoro aktywnie - choć doceniam rewitalizacje starówki i
              parku - nie robi zbyt wiele by tą namacalną historię ocalić ??? Żaranie - i to
              nie ważne czy są członkami jakiejś organizacji czy nie - mają prawo wymagać od
              urzędników pewnej konsekwencji w zajmowaniu się nazwijmy to problemami z
              przeszłości miasta, co nam po historii ocalonej na kredowanym papierze, w
              nakładzie 500 szt. ?
            • croolick Re: Pikieta. 04.12.07, 00:38
              roman-v napisał:

              > Czyli jak rozumiem ruina dalej będzie straszyć...

              do ruiny ten obiekt doprowadzil obecny wlasciciel

              > przepraszam zabytek.

              Rozumiem, ze mozesz nie pojmowac, czym jest dziedzictwo kulturowe. Zaklady E.
              Hoffmanna to obiekt bardzo wazny dla wlokienniczej przeszlosci Zar. Ciekawie o
              tych zakladach pisze M. Drozdek w swej dysertacji, ale rozumiem, ze nie masz
              pojecia o Ona czym pisze. W latach 60. tez byl w Zarach ludzie, ktorzy
              proponowali zburzenie tej "poniemieckiej ruiny", czyli zespolu palacowo -
              zamkowego w centrum miasta...Tak samo mowili ci, ktorzy zburzyli w tym czasie
              Koscioly Łaski w Zaganiu i Kozuchowie... Budynki zakladow Erdmanna Hoffmanna nie
              sa zabytkowe, ale to jest obszar ochrony architektonicznej, ustanowiony w celu
              ochrony dziedzictwa kulturowego. Jak wlasciciel ma ochote, to niech zaproponuje
              nowy obiekt zachowujacy elementy i forme dawnej architektury fabrycznej,
              konserwator na pewno sie zgodzi, tak jak na projekt przebudowy Polskiej Welny w
              ZG na galerie handlowa. No ale wiadowm, ze biznas najlatwiej jest zrobic
              prostacko burzac i sprzedajac teren pod market...

              > Skoro jeden mieszkaniec mówi nie budowac marketu ,ja powiem
              > budować!!!

              Juz po samym watku widac, ze nie jestem jedynym oburzonym z postepowania
              wlasciciela budynkow.

              > Chociaz to tak wbrew sobie bo jakoś tak dziwnie sie składa ,że
              > szanuje cudza własność.

              No dobra, mowisz, ze szanujesz cudza wlasnosc, ale czy szanujesz tez nasza
              wlasnosc, nasza wspolna? Mam wrazenie, ze nie, skoro pomijasz zupelnie fakt, ze
              przez wiele lat wlasciciel Runo - Meltonu mial umarzane zaleglosci podatkowe!
              Czy tak wlasnie burmistrz szanuje nasze wspolne komunalne mienie, by rezygnowac
              z naleznych miastu pieniedzy?!

              > Niech facet sprzeda to nawet kosmitom oni też zrobia cos na czym
              > zarobią.

              Nie! Ten gosc nie placil miastu podatkow (a do diaska kazdy pownien placic, no
              chyba ze interes spoleczny przemawia za umorzeniem, ale jaki tu interes
              spoleczny???), w zeszlym roku zaleglosci podatkowe po raz pierwszy nie zostaly
              mu umorzone. Niech miasto przejmie te obiekty za dlug!
              Jak mowilem, ja tez tak chce - chetnie kupie za bezcen upadajacy zaklad w
              centrum miasta za bezcen i na kredyt, przez lata nie bede placil podatku od
              nieruchomosci, poczekam az cena gruntu zdrozeje i zarobie na tym gruncie tyle by
              splacic wszelkie dlugi i niezle sie oblowic....
              • lech_galik Re: Pikieta. 04.12.07, 00:54
                Ciekawi mnie dlaczego ta sprawa nie interesuje Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego? Ostatnio jakoś ucichł :D przynajmniej w kwestii dokuczania mojej osobie. Przecież To On właśnie, a nie croolick czy inni społecznicy, ma płacone ciężkie pieniądze za to by sprawdzić czy wymieniony w topicu obiekt jest prawidłowo użytkowany? Czy posiada niezbędne uzgodnienia i dokumentację techniczną. I jeżeli ma miejsce jakaś samowolka rozbiórkowa czy inna to powinien w imieniu interesu społecznego interweniować!!!
                Czy Artur Staszkowian ma odwagę czepiać się tylko ludzi których ocenia jako słabszych od siebie i niezdolnych do stawienia mu czoła?
    • roman-v Re: Pikieta. 04.12.07, 08:32
      To miłe nawet ,że jedyny prawy croolick uważa mnie posiadającego zupełnie inne zdanie, za mniej rozgarniętego.Faktycznie to ważki argument.Niestety dalej nie mogę pojąc jak wazne są te straszące ruiny dla dzisiajszego miasta.Mysle ze twórca fabryki sam by turlał sie ze śmiechu czytając takie dyrdymały.Jest nadzieja ,że za lat 100 zabytkiem stanie się się np.kronopol a następca croolicka powie nie wyburzeniu bo to "obiekt bardzo wazny dla drzewnej przeszlosci Zar "Może nawet jakiś skansen techniki tam powstanie...czemu nie...Ale to wszystko dopiero za 100 lat.
      A jak to robia inni.np w Gorzowie zlikwidowano straszące ruiny (dziedzictwo kulturowe)fabryki Hermann Pauckscha ,którego wkład w rozwój miasta byl zdecydowanie wiekszy niż jego odpowiednika z Żar(powiem ,że i ruiny były w lepszym stanie)W to miejsce ma postać ponoc to www.gorzow.com/index.php?action=informacje&id=15150.
      Gorzów ma szczęście ,że nie ma tam croolicka albo wszyscy ,lub zdecydowana większośc jest tak samo mało rozumna jak ja.
      Jedziemy dalej....faktycznie nie tylko croolick jest oburzony z niecnego postępowania tego wstrętnego gościa.Tak się składa ,że zawsze istnieje jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji....to normalne.Ale nie zapominaj ,że jest jeszcze pare tysiecy innych mieszkańców i może warto ich spytac o zdanie.
      Jeśli facet nie płaci podatków( a fe) lub były mu umorzane niezgodnie z prawem to poprostu zgłoś to na prokuraturę lub do innej odpowiedniej instytucji.
      Oczywiście często nie pojmuje i nie rozumiem jak to sie dzieje ,że nie potrafimy rozróżnić co ma wartość historyczna a co jest tylko ruiną.Ale już taki nie rozumiejący i nie pojmujący jestem jak to napisał croolick :)
      • lasica068 Re: Pikieta. 04.12.07, 09:34
        czytam, czytam i zgrzytam zębami. wg mnie nie chodzi o sam zabytkowy
        budynek tylko o to, żeby w jego miejscu nie stanęło cos jeszcze
        bardziej szkaradnego. Centrum miasta to nie miejsce na sklepy
        wielkopowierzchniowe i to nie tylko ze względów ekonomicznych ale
        czysto estetycznych. Powinnismy dbać o to, żeby miasto było po
        prostu ładne, zadbane, zielone. W niemczech nie do pomyślenia by
        było żeby w centrum postawić takie szkaradztwo jak kaufland bo tam
        fantazja właścicieli jest ograniczona prawem budowlanym które mówi,
        że w danej dzielnicy nie mozesz postawić budynku wyższego niż.. i o
        innym nachyleniu dachu niż.. Dzieki temu tam miasta wyglądaja jak
        perełki a u nas jak bazar w łęknicy. Nawet jeśli mamy ładne budynki
        to oblepimy je milionem szyldów, reklam, całość wygląda jak z
        koszmaru architekta, urbanisty. Potrzebne nam jest spojrzenie na
        miasto jako na całość i jeśli tam już cos stoi to warto pomyśleć jak
        to zagospodarować tak, żeby nie ucierpiała na tym estetyka miasta a
        nie wlepiać kolejnego blaszaka. A budynki pozakładowe można
        adaptować na wspaniałe mieszkania, biura, itp. opopatrzcie chociaż
        na Wełnę w Zielonej, Browar w Poznaniu, może skala nieco inna ale...
        Dbanie o estetyke miasta nie polega na zrobieniu rynku ale dbaniu o
        to, żeby całe miasto miało jakis wspólny mianownik, było racjonalnie
        zabudowane, aby ludzie nie czuli się przytłoczeni betonem i blacha
        falistą. Nasze władze powinny przynajmniej o to dbać, bo mimo że nie
        ma u nas takich przepisów to sa w stanie wpłynąć na inwestora a
        tłumaczenie się tym, że to nie ich teren jest śmieszne. Jak się chce
        to się potrafi...
      • rexona5 Re: Pikieta. 04.12.07, 10:02
        roman-v napisał:

        > Jedziemy dalej....faktycznie nie tylko croolick jest oburzony z niecnego postęp
        > owania tego wstrętnego gościa.Tak się składa ,że zawsze istnieje jakieś towarzy
        > stwo wzajemnej adoracji....to normalne.Ale nie zapominaj ,że jest jeszcze pare
        > tysiecy innych mieszkańców i może warto ich spytac o zdanie.

        Jego to raczej mało obchodzi przecież widzisz że na tym formu jest alfą i omegą


        .Ale już taki nie ro
        > zumiejący i nie pojmujący jestem jak to napisał croolick :)

        o przepraszam nie tylko ty, wg niego wszyscy którzy mają inne zdanie są tacy

        ps. musisz uważać bo jak sie zdenarwuje to twoje wpisy też zacznie wykasowywać
      • croolick Re: Pikieta. 04.12.07, 21:33
        roman-v napisał:

        > To miłe nawet ,że jedyny prawy croolick uważa mnie posiadającego
        > zupełnie inne zdanie, za mniej rozgarniętego.

        To Twoja interpretacja.

        > Niestety dalej nie mogę pojąc jak wazne są te straszące ruiny dla
        > dzisiajszego miasta.

        Jak mowilem, ten obiekt zostal doprowadzony do ruiny przez wlasciciela i wyglada
        jak wyglada. Teren zakladow E. Hoffmanna to byla istna perelka: fabryka - ogrod,
        ktorego resztki mozna bylo jeszcze ogladac po wojnie, gdy byla to Welna,

        > A jak to robia inni.np w Gorzowie zlikwidowano straszące ruiny >(dziedzictwo
        kulturowe)fabryki Hermann Pauckscha ,którego wkład w
        > rozwój miasta byl zdecydowanie wiekszy niż jego odpowiednika z
        > Żar(powiem ,że i ruiny były w lepszym stanie)

        Nie odwazylbym sie tak wartosciowac.

        > W to miejsce ma postać ponoc to <a
        > href="www.gorzow.com/index.php?action=informacje&id=15150."
        >target="_blank">www.gorzow.com/index.php?action=informacje&id=15150.</a>
        > Gorzów ma szczęście ,że nie ma tam croolicka albo wszyscy ,lub
        > zdecydowana więk szośc jest tak samo mało rozumna jak ja.

        Hola, hola!!! Zawarcie to nie centrum Gporzowa. BTW nie zauwazayles, ze w
        Askanie w centrum zachowano fragment dawnych zakladow???!!!

        Oto dowod: i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IM000077.jpg

        Nie mam nic (a pewnie i WKZ) przeciwko NOWEMU budynkowi w tym miejscu - albo
        nawiazujacemu forma, albo zachowujacemu pewna czesc dawnych zabudowan. Nie chce
        tylko standardowego balaszaka Tesco w centrum miasta.

        > Tak się składa ,że zawsze istnieje jakieś towarzy
        > stwo wzajemnej adoracji....to normalne.

        nie to nie jest normalne

        > Ale nie zapominaj ,że jest jeszcze pare
        > tysiecy innych mieszkańców i może warto ich spytac o zdanie.

        No tak, skoro wiekszosc slucha disco-polo, to to jest najlepsza muzyka, a skoro
        "M jak milosc" ma tak wielka widownie, to znaczy jest to wybitna produkcja filmowa?
    • roman-v Re: Pikieta. 04.12.07, 14:15
      Rozumiem że są osoby ,które czują sie niedocenione i niespełnione....i tylko tyle w kwesti wycieczek osobistych :)
      Co do dalszych przemyśleń napisanych przez lasica068 powiem tylko,że cała wymiana zdań polega jak narazie na domysłach typu..on mysli...on pewnie chce ect.Jak narazie nie ma żadnych oficjalnych planów co z tym miejscem zrobić .Zgadzam sie ,że rozwiązań może być wiele takich jak np. w Gorzowie.Też marzy mi się ładna ,estetyczna i funkcjonalna budowla w tym miejscu ale zdaje sobie sprawe ,że bedzie to cos na czym ktoś ma zarobić.Wlodarze tego miasta powinni tego dopilnować , korzystając jednocześnie z całej gamy mozliwości jakie daje im nasze niedoskonałe prawo.jak poradzą sobie z ryneczkiem i bunkrami pod pałacem uwierze ,że mogą wiele:) Chyba w tym miejscu bardziej potrzebna jest pikieta ale tak sobie myslę ,że trwałaby krótko i pewnie byłaby goraca :)
      I nie zgrzytajmy zębami a jak juz to ww dwoje :)
      Lepiej sie uśmiechać ...
      • croolick Re: Pikieta. 04.12.07, 21:43
        roman-v napisał:

        > Co do dalszych przemyśleń napisanych przez lasica068 powiem
        > tylko,że cała wymiana zdań polega jak narazie na domysłach typu..on
        > mysli...on pewnie chce ect. Jak
        > narazie nie ma żadnych oficjalnych planów co z tym miejscem zrobić

        No nie zupelnie - przeszlo rok temu oficjalnie wlasciciel oglosil, ze chce grunt
        przedac pod supermarket.

        > Wlodarze tego miasta powinni tego dopilnować , korzystając
        > jednocześnie z całej gamy mozliwości jakie daje im nasze niedos
        > konałe prawo.

        ja mam wrazenie, ze jednyne na czym im zalezy, to by wlasciciel zarobil
        pieniadze na sprzedazy gruntu. Jaka odpowiedz dostalem w Wydziale Gospodarki
        Nieruchomosciami i Architektury, gdy zapytalem o te sprawe? "A niech sobie burzy
        i niech powstanie co badz, my nie bedziemy mu przeszkadzac ani nic narzucac".
    • roman-v Re: Pikieta. 04.12.07, 23:49
      Jeżeli właściciel ma prawo sprzedać swój teren niech sprzedaje jeśli taka jego wola.
      Jeżeli nowy właściciel ma prawo postawic w tym miejscu supermarket ..trudno jego wola.
      Władze miasta mają jednak możliwość i prawo na to jak taki obiekt ma wyglądać.Amen.
      • croolick Re: Pikieta. 05.12.07, 00:02
        roman-v napisał:

        > Jeżeli właściciel ma prawo sprzedać swój teren niech sprzedaje
        > jeśli taka jego wola.

        Ile razy mam powtarzac, ze nie moze byc tak, ze osoba spekulujaca gruntem od lat
        miala umarzane podatki. To tak jakbys powiedzial, ze jak ktos dawno temu kupil
        samochod na raty, ktorych nigdy nie splacil do konca, moze swobodnie go teraz
        sprzedawac...

        > Jeżeli nowy właściciel ma prawo postawic w tym miejscu supermarket > ..trudno
        jego wola.
        > Władze miasta mają jednak możliwość i prawo na to jak taki obiekt
        > ma wyglądać.Amen.

        No wlasnie, ze nie tylko te wladze miejskie, ktore hojna reka odpuszczaly
        wlascicielowi nalezne miastu podatki, ale rowniez sluzby konserwatorskie maja
        prawo do wspoldecydowania o tym, co w tym miejscu powstanie. W dobra wole wladz
        miejskich w tej sprawie nie wierze, wiec cala nadzieja w nadzorze
        konserwatorskim, ze ocali czesc srodmiescia przed postawieniem tu blaszaka
        marketu a przy okazji, ze zablokuje ten interes stulecia na ktorym miasto
        stracilo co najmniej 2 mln. zl.
        • roman-v Re: Pikieta. 05.12.07, 00:12
          Napisałem powyżej ,że jezeli prawo zostało złamane zgłoś to do prokuratury .Ja takowej wiedzy nie posiadam.Nie mam pojecia czy powstanie nastepny blaszak a narazie bardziej mi przeszkadza obecny widok.
          • croolick Re: Pikieta. 05.12.07, 00:25
            roman-v napisał:

            > Nie mam pojecia czy powstanie nastepny blaszak a na
            > razie bardziej mi przeszkadza obecny widok.

            Mi tez zwlaszcza po tym co zrobili ostatnio, czyli po tym jak wlasciciel dokonal
            dewastacji wyrwajac wszystkie okna. Ja i wielu mieszkancow tymczasem pomieta, ze
            te zaklady nigdy nie dysharmonizowaly z pozostala zabudowa. Przy 1 maja byl
            piekny basen przeciwpozarowy z podswietlana fontanna, no ale byl wykonany ze
            stali kwasoodpornej, wiec wlasciciele Runo - Meltonu opylili go na zlom jako
            pierwszy. Ot wiele mozna bylo zarobic na upadajacych zakladach...
            Kazda ruine mozna poniesc i mamy w Zarach kilka swietnych przykladow - ot chocby
            DH Eli, ktory przez tyle lat straszyl pustymi oczodolami okien, kamienica Stepy
            przy Witosa czy budynek sluzby przy przedszkolu nr 2 przy Broni Pancernej
            (remont dobiega konca), no a sam budynek 1 LO? Przez tyle lat byla to wypalona
            skorupa a ile juz lat sluzy mlodziezy.
            • roman-v Re: Pikieta. 05.12.07, 00:36
              Oczywiście pozostaje jeden problem.Trzeba znależć inwestora ,który bedzie miał pomysł i pieniądze ...no i jeszcze na tym zarobi.Bardzo spodobał mi się pomysł gorzowski ale zdaje sobie sprawe ,że tam sa jednak inne realia.
              • croolick Re: Pikieta. 05.12.07, 00:52
                roman-v napisał:

                > Oczywiście pozostaje jeden problem.Trzeba znależć inwestora ,który > bedzie
                miał pomysł i pieniądze ... no i jeszcze na tym zarobi.

                A niech o to martwi sie wlasciel terenu i budynkow, wystarczajaco sie juz
                oblowil na tym zakladzie.
              • lech_galik Re: Pikieta. 05.12.07, 16:17
                Było wiele fajnych tematów na różne zaniedbane miejsca w Żarach, ale buraki głownie z SLD upie..ły większość, kradnąc pomysły i je marnując lub robiąc z nich karykaturę. Przy okazji przepędzając z miasta poważnych i pełnych entuzjazmu inwestorów. O tym się w mieście w ogóle nie mówi. Z perspektywy lat wiem ze Żary byłyby dziś innym miastem gdyby przesięwzięcia o których myślę doszły do skutku.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka